Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Samolot o napędzie słonecznym kontynuuje lot dookoła świata
Obrazek
Solar Impulse 2 wylądował we wtorek nad ranem w środkowych Chinach kończąc kolejny etap historycznego lotu dookoła świata. Jego celem jest propagowanie stosowania odnawialnej energii.

Samolot, pilotowany przez szwajcarskich pilotów Bertranda Piccarda i Andre Borschberga, wystartował z Mandalaj, w Birmie i po 20-godzinnym locie wylądował w chińskim mieście Chongqing.

Więcej: http://www4.rp.pl/artykul/1190101-Samol ... wiata.html#
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

10 gadżetów z dawnych lat, których dziś nikt by nie chciał. Miałeś jeden z nich?
Obrazek
Tamagotchi

Elektroniczna zabawka z Japonii, która szturmem zdobyła świat pod koniec lat 90. Zasada jej działania była prosta – na schematycznym wyświetlaczu LCD, jakością przypominającym te stosowane w tanich zegarkach elektronicznych, pojawiało się narysowane z najwyżej kilkudziesięciu pikseli stworzonko. Użytkownik musiał je karmić, zabawiać i dbać o jego dobro, w razie zaniedbania obowiązków ryzykując śmierć wirtualnego malucha. Skąd wzięła się olbrzymia popularność tego gadżetu – nie wiemy. Może były one zwiastunem tego, jak wielki jest rynek na przenośną elektroniczną rozrywkę?

Więcej: http://tech.wp.pl/gid,17439400,page,1,galeria.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

~ciekawski
-
a patrząc na babę można ją widzieć bez ubrania ?
================================

W tych okularach patrzysz przez "ściany"!
Wśród osób interesujących się nowymi technologiami nie ma chyba takiej, która nie słyszałby o Google Glass.
Obrazek
Śladami kolegów z Google idą właśnie inżynierowie Mini. Na rozpoczynającym się już za kilka dni salonie motoryzacyjnym w Szangchaju, Brytyjczycy zaprezentują nietypowe okulary o nazwie MINI Augmented Vision.

Okulary serwujące posiadaczowi tzw. "rozszerzoną rzeczywistość" to wynik pracy niemieckich naukowców z BMW, które od lat jest właścicielem brytyjskiej marki. Zdaniem konstruktorów MINI Augmented Vision pozwala na "inteligentną komunikację między człowiekiem i maszyną".

W dużym uproszczeniu nowe okulary przypominają wyświetlacz typu HUD noszony na twarzy. Oznacza to, że ważne dla kierowcy informacje wyświetlane są bezpośrednio w polu widzenia, ale nie przesłaniają one innych uczestników ruchu. W czasie jazd kierowca informowany jest np. o prędkości jazdy czy aktualnych ograniczeniach. Okulary wyświetlają też komunikaty nawigacji bezpośredni "na drodze", potrafią również wskazać kierowcy wolne miejsce parkingowe oraz - wyświetlając specjalną ikonkę - poinformować go o otrzymaniu wiadomości tekstowej.

Najciekawszą funkcją jest możliwość kreowania sztucznej rzeczywistości. Na podstawie obrazu rejestrowanego przez pokładowe kamery okulary są w stanie wyświetlać to, co znajduje się poza "naturalnymi" przeszkodami, takimi jak słupki, deska rozdzielcza czy drzwi.

Czytaj więcej na http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosc ... gn=firefox
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Raport: Czas użytkowania telewizorów i lodówek coraz krótszy. Wina producentów?
Obrazek
Niemieccy badacze mają dowody, że producenci elektroniki celowo produkują sprzęt, który szybko się psuje.

W 1932 r. amerykański ekonomista Bernard London wydał broszurę, w której o problemy gospodarki obwiniał konsumentów "używających starych samochodów, starych aparatów radiowych i starych ubrań o wiele za długo". To wskutek tego magazyny i hurtownie miały pęcznieć od nowych towarów, których nikt nie chciał kupować. London proponował przymusowe ograniczenie czasu używania różnych produktów.

80 lat po wydaniu broszury wizja Londona się spełnia.

"Słuchawki pękły miesiąc po gwarancji"; "Aparat fotograficzny padł 4 dni przed końcem gwarancji"; "Słuchawka telefonu zepsuła się kilka miesięcy po gwarancji" - to tylko kilka opinii dzisiejszych użytkowników elektroniki.

Zwiększona produkcja przekłada się na ilość wytwarzanych śmieci. Na świecie według danych Greenpeace wytwarza się rocznie ok. 20-50 milionów ton śmieci elektronicznych. Trzy lata temu tę liczbę szacowano na niecałe 8 milionów ton. Według informacji Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Polsce w 2013 r. zebrano 171 tys. ton elektroodpadów. Dla porównania - w tym czasie kupiony przez Polaków sprzęt elektroniczny ważył blisko 500 tys. ton.

Alarmujący raport w tej sprawie wydała ostatnio niemiecka Federalna Agencja Ochrony Środowiska, czyli centralny urząd administracji rządowej ds. ochrony środowiska. Naukowcy pracujący na jej zlecenie twierdzą, że szczególnie skrócił się czas użytkowania telewizorów, lodówek i zmywarek.

Telewizor żyje coraz krócej

Jak to się wyraża w liczbach? Według autorów badania średni czas użytkowania telewizora kineskopowego wynosił 10-11 lat. Płaskie telewizory wytrzymują 5-6 lat. W 2004 r. lodówka wymieniana z powodu całkowitego uszkodzenia miała średnio około 15,5 roku, w 2013 r. - 14 lat. Jeśli chodzi o notebooki, to żyją one około 5-6 lat, jednak zmienia się powód, dla którego użytkownik wymienia sprzęt. Jeśli w 2004 r. w blisko 70 proc. przypadków przyczyną była chęć kupienia nowego, "mocniejszego" sprzętu, to w 2013 r. z tego powodu sprzęt wymieniła tylko jedna czwarta przebadanych użytkowników. Tyle samo musiało wymienić sprzęt ze względu na nienaprawialną wadę. Niewiele? W 2004 r. tylko 5 proc. klientów miało taki problem.

Maria Krautzberger, szefowa Federalnej Agencji Ochrony Środowiska: - Kiedy zajmowaliśmy się zużyciem produktów elektronicznych, znaleźliśmy kilka powodów tego, że tak się dzieje. Jednym z nich może być planowe postarzanie produktów.

W samym raporcie nie ma co prawda konkretnych zarzutów wobec producentów ani branż. Te mają się pojawić dopiero pod koniec roku, kiedy Niemcy opublikują pełną wersję raportu. Jej autorzy mają się zająć głównymi przyczynami awarii i ujawnić, czy i jak producenci wpływają na żywotność sprzętu.

Producenci: To mit

Producenci elektroniki twierdzą jednak, że postarzanie produktów to problem wyssany z palca.

- Jest to jeden z najbardziej rozpowszechnionych w opinii publicznej mitów odnośnie do elektroniki użytkowej - mówi Michał Kanownik ze Związku Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego. - Wszystkie urządzenia są teraz znacznie bardziej skomplikowane niż kilkanaście lat temu. Producenci inwestują ogromne nakłady, aby poprawiać jakość. Z punktu widzenia ekonomii brak jest racjonalnych powodów, by celowo niszczyć sprzęt - twierdzi.

Podobnie uważa Olaf Krynicki z Samsunga, według którego sprzęt, który produkuje jego firma, ma służyć klientom przez wiele lat.

A pytania o planowe psucie?

- Nie planujemy czegoś takiego. Nie wyliczamy, że dany sprzęt ulegnie awarii konkretnego dnia. To jest niemożliwe.

Awarie, może nieplanowane, ale jednak są. Takie jak np. u pani Wioletty, której historię opisywała lubelska "Wyborcza". Nowy telefon już kilka dni po zakupie zawieszał się, zacinał i sam wyłączał. Pomimo kilku napraw problemy za każdym razem się powtarzały.

Testerzy: Dowodów nie ma

- My, testując produkty, nie odkryliśmy dowodów na istnienie planowego postarzania produktów - mówi Piotr Koluch z fundacji Pro-Test, która na co dzień testuje różnego rodzaju sprzęt. Znalezienie takich dowodów zajęłoby masę czasu i nie wiadomo, czy w ogóle byłoby możliwe.

Dlaczego w takim razie sprzęty szybciej się psują?

- Sprzęt jest coraz bardziej zaawansowany technologicznie, natomiast materiały, z których jest on wykonany, są coraz bardziej tandetne. Na przykład w zmywarkach części metalowe zastępowane są plastikiem, często słabej jakości. Podobnie jest na przykład z odtwarzaczami CD - zmiana części metalowej na plastikową może skutkować tym, że szufladka na płyty przestanie się otwierać - opowiada Koluch.

Producenci tną koszty i chcą produkować jak najszybciej i jak najtaniej. I każdy z nich wie, co zrobić, żeby sprzęt działał krócej.

Ludzie lubią kupować nowe

Teraz nie opłaca się naprawiać produktu - robocizna i części zamienne są horrendalnie drogie - więc taniej jest kupić nową rzecz. - Kiedyś wyglądało to inaczej - sam mam w domu radio, które działa od ponad 35 lat i ma się bardzo dobrze. Dawniej na rynku było mniej urządzeń, więc były one tworzone tak, by działały latami - mówi Koluch.

Jednak jego zdaniem ludzie nie chcą sprzętu, który będzie działał bezawaryjnie przez kilkanaście lat. Takim przykładem są komórki, które zmieniamy średnio co dwa lata, i nie wyobrażamy sobie, żeby powrócić do dawniejszego modelu. Ludzie chcą podążać za nowinkami i sam nie wiem, czy chciałbym mieć w domu telewizor, który wytrzyma 20 lat - dodaje.

Bruksela się odgraża, Francuzi działają

Janez Potocnik, komisarz UE ds. środowiska we wrześniu 2013 r. twierdził, że walka z "planowym postarzaniem" będzie jednym z jego głównych celów. Jednak od tego czasu niewiele się zmieniło. Dyskutuje o tym Komitet Ekonomiczno-Społeczny UE, czyli organ doradczy Komisji Europejskiej.

Skuteczniej działa rząd Francji. W marcu tego roku weszła tam w życie ustawa, która nakaże producentom informowanie konsumentów, jak długo będą produkowane części zamienne do sprzętu, który właśnie sprzedają. Brak takiej informacji zostanie ukarany grzywną do 15 tys. euro. Zdaniem francuskich parlamentarzystów pozwoli to na przewidzenie przez konsumentów cyklu życia produktów i podejmowanie przez nich świadomych decyzji. Ustawodawcy wierzą, że przepisy wymuszą na producentach wydłużenie życia produktów.

Polak ma prawo przez dwa lata


Co może zrobić konsument, który stwierdził, że jego produkt zepsuł się przed upływem terminu gwarancji? Odpowiada Michał Herde, prezes warszawskiego oddziału Federacji Konsumentów.

- Obecnie sprzedawca odpowiada, jeżeli konsument stwierdzi wadę przed upływem dwóch lat od wydania produktu. Wadą może być także właściwość polegająca na takim skonstruowaniu rzeczy, aby funkcjonowała prawidłowo tylko przez pewien czas. O tej właściwości sprzedawca powinien konsumenta powiadomić. Tę okoliczność jednak konsument musiałby umieć udowodnić.

źródło: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,177 ... az.html#MT
Obrazek
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 33
Rejestracja: 27 lut 2015, 15:02
Kontakt:
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: moniaxx »

A nikt tu nie uwzględnił takich kamerek jak na http://www.lc-security.pl/produkty/wszy ... index.html
Czy one też będą działać coraz krócej czy to raczej powinien być niezawodny i odporny sprzęt na uszkodzenia?
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

moniaxx, ja rozumiem to tak, że Twój post to jest zakamuflowana reklama kamer, ale nie rób tego więcej, bo będę usuwał.
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

cmok_wawelski

Polacy byli nielicznymi 'Demoludami', ktorzy wyjezdzali na 'Zachod'. Jako 'Zachod' mozna bylo tez rozumiec kraje typu Turcja czy nawet 'Jugoslawia' (ktora jednak nie byla 'bratnia'). Albo nawet Indie.
Wyjazdy 'turystyczne' wymagaly kasy (obcej) i pomyslu. Brak kasy (obcej) zastepowalo sie
wlasnie sprzetem 'made in Poland. Ilezto tych suszarek i innego badziewa 'na licencji Grundig' dzielni polsky turysci wyeksportowali w swiat to tylko byli celnicy wiedza. Sam zatargalem maszyne do szycia Lucznik (licencja Singer) i maszyne do pisania Lucznik do...Indii. Czlowiek czuil sie jak Marco Polo.


============================
Technohity epoki PRL
Obrazek
Niektórzy z naszych czytelników doskonale pamiętają te sprzęty. Inni widzieli je na strychu, w piwnicy, albo tylko na zdjęciu. Dziś trudno uwierzyć, że oglądaliśmy czarno-białą telewizję na 12 calowym, wypukłym ekranie. Telewizor Neptun to jednak nie jedyny hit epoki PRL.

Więcej + foto: http://technologie.gazeta.pl/internet/5 ... i_PRL.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

~Adam :

Gdyby nie grupy walniętych polityków i lobby Arabskie już dawno świat by używał innych energii! Tak blokada i stop! Co by robili 'biedni' nagle szejkowie arabscy i politycy ich wspierający za łapówy? No co? Nawet gdyby na tym świecie zostało tylko trzech ludzi to i tak;jeden by chciał rządzić drugi nic nie robić tylko mieć a trzeci byłby zmuszony na tych dwóch pracować! Tak wspaniale jest zrobiona ta "najwyższa' rozumna istota zwana Homo Sapiens!

--------------------
~inżynier Cyrus Smith :

Lubie Muska ale tez czekam az Chińczycy zaczna produkowac auta i miejskie autobusy napedzane ... deszczówką :) Generalnie wodą . Pzrewidział to Verne w bestsselerowej ''Tajemniczej wyspie'' pisząc ze tlen i wodór to paliwo przyszlosci, które zniszczy węgiel,

====================

Elon Musk: szaleniec czy geniusz?

Pomysły amerykańskiego wizjonera do niedawna traktowane były bardziej jak fanaberie niż realne innowacje. Musk uparcie chce jednak zmieniać świat i dobrze wie, jak na tym zarobić
Obrazek
Elon Musk ma genialny charakter – twierdzi Kazuhiro Tsuga, szef Panasonica, który na spółkę z firmą Muska, Tesla Motors, buduje w Newadzie gigantyczną fabrykę. Będą w niej produkowane pakiety akumulatorów przeznaczonych do elektrycznych aut. Fabryka ma być ukończona za pięć lat, gdy Tesla ma już ich sprzedawać pół miliona, czyli 10 razy więcej niż do tej pory.

Już za rok ma być urzeczywistniona inna wizja Muska – superszybki pociąg przyszłości, który ma przewozić ludzi za darmo. Naddźwiękowa kolej będzie bowiem generować spore nadwyżki energii, sprzedawane później do sieci energetycznej. Nad projektem pracuje ponad 350 profesjonalistów z 21 krajów, a kilkuset inwestorów już zdecydowało się wyłożyć na niego 16 mld dolarów.

Więcej: http://csr.forbes.pl/elon-musk-inwestuj ... 9,1,1.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Domowa elektrownia z dotacją czy bez? Pytania i odpowiedzi do ustawy o OZE
Obrazek
Osoby, które chcą produkować prąd we własnym ogrodzie, zastawiają się, czy lepiej będzie skorzystać z dotacji na budowę przydomowej elektrowni czy z gwarantowanych cen. Ale zanim zaczniemy kalkulację, rozejrzyjmy się dookoła posesji. Bo jeśli nie mamy sąsiadów, to firmy mogą odmówić przyłączenia naszej mikroinstalacji do sieci.

Niedawno przygotowaliśmy symulację, która pokazuje, na jakiej zasadzie będzie można sprzedawać prąd do sieci. Dzięki nowym przepisom - dziś już wiadomo, że wejdą w życie, bo prezydent podpisał ustawę - koszt inwestycji w małą przydomową elektrownię ma się zwracać po ośmiu-dziewięciu latach.

Wszystko dzięki gwarantowanym taryfom na odsprzedaż niewykorzystanej energii elektrycznej. Dla instalacji do 3 kW (taką moc powinny dać panele słoneczne, które zajmą 19 m kw.) - ma to być 75 gr za 1 kWh przez 15 lat. Po publikacji dostaliśmy dużo pytań ws. tego, jak będzie działała nowe ustawa. Publikujemy odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania.

Ile wyniosą gwarantowane ceny odkupu energii?


Więcej: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,175 ... iedzi.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

PKO BP chce identyfikować klientów po głosie, twarzy i naczyniach krwionośnych
Wkrótce może się okazać, że hasła dostępu czy kody PIN nie będą nam do niczego potrzebne. Klient banku będzie mógł wypłacić pieniądze z bankomatu na podstawie analizy naczyń krwionośnych dłoni lub analizy głosu. A miła pani w placówce bankowej, nawet jeśli poprosi o podpis, nawet na niego nie spojrzy, bo ważna będzie nie parafka na dokumencie, ale sposób, w jaki trzymamy długopis.
Obrazek
Taka wizja to wcale nie jest kwestia odległej przyszłości – zapowiada największy w Polsce bank. Konsorcjum PKO BP, Politechniki Gdańskiej i firmy Microsystem przedstawiło właśnie pierwszy w Polsce system, który w sposób kompleksowy sprawdzi tożsamość użytkownika, wykorzystując jednocześnie kilka mechanizmów biometrycznych. Mówiąc po ludzku, każdy klient banku sam stanie się swoim indywidualnym i niepowtarzalnym hasłem, kodem i kluczem dostępu do usług bankowych. Pierwsze testy już w 2017 roku.

Bezpieczeństwo tkwi w naszym ciele


System ma identyfikować klienta na podstawie kilku elementów. Pierwszym z nich jest układ naczyń krwionośnych dłoni. Układ ten będzie rejestrowany bezdotykowo za pomocą podczerwieni. Ma to być bardziej bezpieczne rozwiązanie niż odciski palców, które przecież można skopiować i wydrukować w technice 3D, bo w takiej sztucznej „ukradzionej” dłoni nigdy nie popłynie krew.

Drugim elementem, który wchodzi w skład systemu biometrycznych zabezpieczeń, jest kształt twarzy. Zaniepokojonym bank od razu odpowiada: nie będziemy przechowywać zdjęć naszych klientów. Fotografia laserowa twarzy będzie miała postać struktury trójwymiarowej zamienianej na wykres oddający indywidualne rysy twarzy każdego człowieka. Nie więc ma szans, żeby ktokolwiek rozpoznał nas na takim zdjęciu.

Bank będzie również używał analizy głosu do identyfikacji klientów i, podobnie jak w przypadku wizerunku, nie chodzi o to, żeby przechowywać w bazie danych próbki naszego głosu. Próbka emitowanego głosu ma posłużyć jedynie do odtworzenia kształtu naszych organów głosowych.

Ostatnim i kluczowym elementem będzie biometryczny długopis skonstruowany przez naukowców z Politechniki Gdańskiej. Zawiera on czujniki ścisku, nacisku, kąta nachylenia i szybkości ruchów wykonywanych przy pisaniu. Dzięki temu można analizować nie tylko sam podpis, ale również proces jego składania.

Przedstawiciele banku podkreślają, że zebrane na stanowisku bankowym dane będą służyć klientowi nie tylko w placówce bankowej, ale również w kanałach zdalnych, a specjalny długopis umożliwi podpisywanie dokumentów bankowych bez konieczności odwiedzania placówki bankowej.

Bankowy „matrix” już w przyszłym roku

– Po raz pierwszy jesteśmy w takiej sytuacji, że nie mamy czego kopiować, bo to my wymyślamy innowacyjne rozwiązania, którymi możemy się pochwalić na świecie – mówił podczas konferencji prasowej Piotr Alicki, wiceprezes PKO BP odpowiedzialny za IT.

Tak rozbudowany system zabezpieczeń biometrycznych to jednak nie tylko wyścig na innowacyjność, to przede wszystkim większe bezpieczeństwo klientów banku i ograniczenie możliwości wykradania tożsamości. Jednocześnie taki system da możliwość integracji z elektronicznym systemem obrotu dokumentami jak na przykład paszport biometryczny czy dowód osobisty.

PKO BP podkreśla, że na razie jest to wciąż jeszcze projekt badawczy, a nie wdrożeniowy. Jednak na zaawansowanym etapie rozwoju. W przyszłym roku bank planuje stworzenie stanowisk testowych, a w 2017 roku przeprowadzenie testów systemu w 60 oddziałach na próbie 10 tys. klientów.

Koszt? 9,8 mln zł. 5,5 mln zł wykłada PKO BP, Politechnika Gdańska 2,2 mln zł, a firma Microsystem 2,15 mln zł. Swój udział ma również Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, które dofinansowało projekt kwotą 3,6 mln zł.

Na razie multimodalny system biometryczny tworzony jest na potrzeby PKO BP, ale uczestnicy konsorcjum mają nadzieję na jego szerokie zastosowanie, nie tylko przez inne banki. Łatwo można sobie wyobrazić jego zastosowanie w administracji publicznej lub szkolnictwie.

Czy ktoś będzie mógł nam ukraść tożsamość?

O ile rozwiązania wyglądają imponująco, o tyle mogą budzić obawy o przechowywanie tylu danych sensytywnych przez instytucję finansową. Ostatni przykład włamania się hakera do serwera Plus Banku i ujawnienia wrażliwych danych klientów pokazuje, że bankowe serwery też nie są najbezpieczniejszym miejscem na świecie, a gromadzenie takiej ilości danych może nieść duże ryzyko.

– Dane biometryczne nie będą przechowywane w formie pierwotnej, będą one natychmiast zamieniane na dane alfanumeryczne. Nie będziemy przechowywać wizerunku klientów, ich nagranego głosu, czy gotowego wzoru podpisu. Będziemy z tych próbek wyławiać cechy dystynktywne i dopiero te dane, opisane bardzo skrótowo, przechowywać. Trudno sobie zatem wyobrazić, żeby nawet włamanie to takiej bazy danych pozwalało przestępcy na ich nielegalne wykorzystanie – wyjaśniał prof. Andrzej Czyżewski z Politechniki Gdańskiej.

Przedstawiciele banku dodają, że odtworzenie głosu czy wizerunku klienta z danych przechowywanych za serwerze wymagałoby dostępu do całego łańcucha systemu, od długopisu biometrycznego, który będzie w placówkach banku, po system informatyczny, który te dane szyfrował, a którego nie da się zainstalować na komputerze nienależącym do banku.

źródło: http://biznes.onet.pl/wiadomosci/finans ... ych/zxx4ml
Obrazek
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 5
Rejestracja: 17 cze 2015, 17:19
Kontakt:
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: Boyer »

Może już ktoś widział:

http://innpoland.pl/117963,polska-firma ... ac-obrazem

Gdańska firma opracowała nową technikę umożliwiającą wyświetlanie obrazu 3D bez potrzeby używania specjalnych okularów i hełmów. Co więcej, urządzenie wyposażone jest w interaktywny interfejs, który pozwala na manipulowanie wyświetlanymi obiektami w czasie rzeczywistym. Takiej technologii obecnie nie stosuje się nigdzie na świecie.
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Samolot słoneczny gotowy do kontynuowania podróży dookoła globu

Samolot Solar Impulse 2 z napędem słonecznym jest gotowy do lotu, jednak ze względu na niekorzystne warunki pogodowe będzie musiał poczekać na start - powiedział pilot maszyny Andre Borschberg. Na dobrą pogodę może jednak czekać kilka tygodni.

Obrazek
Ze względu na złą pogodę samolot 1 czerwca samolot musiał lądować w japońskim mieście Nagoya. Według planu maszyna miała przelecieć z Nankinu w Chinach na Hawaje, czyli pokonać ponad 8,5 tys. km.

Borschberg powiedział, że sytuację komplikuje front atmosferyczny, który rozciąga się od Alaski aż po Tajwan.

- Oczywiście nie chcemy podejmować zbędnego ryzyka i chcemy tam (na Hawaje) bezpiecznie dotrzeć. (...) Front przypomina ścianę. Jest tam zbyt dużo chmur. Musimy w tej 'ścianie' znaleźć słabe strony, aby móc polecieć - wyjaśniał pilot dziennikarzom w Tokio.

Przelot nad Pacyfikiem jest uważany za najbardziej niebezpieczny etap podróży Solar Impulse 2 dookoła świata. Samolot ten nie leciał dotąd nad oceanem i nie pozostawał w powietrzu dłużej niż przez 24 godziny.

Historyczny lot dookoła świata Solar Impulse 2 rozpoczął 9 marca w Abu Zabi. Trasę podzielono na kilkanaście etapów. Planowane przystanki są przeznaczone na odpoczynek pilotów - Borschberga i Bernarda Piccarda - przegląd samolotu i kampanię na rzecz czystej energii.

Samolot jest wyposażony w ponad 17 tys. ogniw fotowoltaicznych, pokrywających jego skrzydła o długości 72 metrów. To niemal tyle, ile rozpiętość skrzydeł Airbusa A380.

Energia z ogniw fotowoltaicznych jest magazynowana w akumulatorach litowo-jonowych, które zasilają cztery silniki elektryczne. Solar Impulse 2, zbudowany z włókien węglowych, waży 2,3 tony. Jego prędkość maksymalna to 140 km/h, a pułap praktyczny - 8500 metrów. Lekka waga sprawia, że jest bardzo narażony na kaprysy pogody i prądy powietrza.

Solar Impulse 2 jest następcą pierwszej tego rodzaju maszyny, Solar Impulse 1, która m.in. odbyła wieloetapowy lot przez Stany Zjednoczone w 2013 roku.

źródło + video : http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title, ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Solar Impulse 2 na Hawajach
Obrazek
Samolot zasilany wyłącznie energię słoneczną przeleciał nad Pacyfikiem. Po 118 godzinach w powietrzu wylądował na Hawajach.

Za sterami siedział Andre Borschberg, który podczas tej podróży pobił również rekord najdłuższego lotu samolotu napędzanego energią słoneczną oraz lotu bez tankowania. Solar Impulse 2 wystartował z Japonii i musiał pokonać ok. 8 tys. km. Po drodze napotkał fronty atmosferyczne, które dodatkowo wydłużyły podróż.

Na lotnisku Kalaeloa na Solar Impulse 2 czekał - obok ogromnego zespołu naziemnego - również drugi pilot i pomysłodawca całego przedsięwzięcia - Bertrand Piccard. To on wsiądzie do ciasnego kokpitu samolotu w kolejnym etapie podróży z Hawajów do Phoenix, już w kontynentalnych Stanach Zjednoczonych. Ten lot może trwać cztery dni i cztery noce.

Później nietypowy pojazd i jego piloci skierują się do Nowego Jorku, a stamtąd przez Atlantyk do Abu Zabi. W ten sposób zamkną pętlę i oblecą świat dookoła bez zużycia kropli paliwa.

Historyczny skok z Japonii na Hawaje sprawił ekipie Solar Impulse 2 spore problemy. Samolot był uziemiony najpierw w Chinach, a później w Japonii, w Nagoji. Złe warunki pogodowe groziły awarią delikatnego samolotu, przerwą w ładowaniu paneli słonecznych i katastrofą. Solar Impulse 2 ma rozpiętość skrzydeł przekraczającą 70 metrów. Są pokryte 17 tys. baterii słonecznych. Z jednej strony pozwala to mu latać ze stosunkowo niewielką prędkością i zużywając mało energii, z drugiej - wymaga dobrej pogody i niezbyt porywistych wiatrów.

Następny etap liczy 4700 km. Ekipa szacuje, że lot potrwa 100 godzin.

źródło: http://www4.rp.pl/Nowe-technologie/3070 ... ajach.html
Obrazek
Bywalec
Bywalec
Posty: 162
Rejestracja: 23 cze 2015, 13:47
Kontakt:
Bywalec
Bywalec

Post autor: Zloty »

Czas na projekty i nowe domy z montażem rekuperatora. A może wymagany, taki systemy wentylacji mechanicznej nawiewno-wywiewnej z odzyskiem ciepła. Kiedyś skończy się węgiel.
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Oto twoja szynka i stek. Napakowane świnie i superkrowy, czyli jak modyfikacje genetyczne zmieniają zwierzęta hodowlane
Obrazek
(...)Koreański naukowiec we współpracy z genetykami chińskimi, osiągnął zatem coś, na co wielu hodowców od lat czekało. Pozbawił DNA w komórkach zarodkowych świni, genu miosatyny, a Chińczycy poddali tak „zredagowane” komórki klonowaniu, w efekcie czego powstały „superświnie”.

Uzyskano je bez tzw. transgeniki, czyli łączenia komórek dwóch różnych organizmów, co zwykle budzi najwięcej obaw konsumentów, mających spożywać genetycznie modyfikowaną żywność. Wszystko wskazywałoby więc na to, że marzenia hodowców w końcu się spełniły. Niestety lub na szczęście, jak powiedzą niektórzy, poprawianie natury na sucho nikomu nie ujdzie, tak więc i tu pojawiają się problemy, których jak na razie naukowcy nie potrafią zaradzić.

Przykre skutki zabawy w Boga
(...)

Więcej: http://innpoland.pl/119015,oto-twoja-sz ... -hodowlane
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Amazon [Bot]  »  2 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM