wojtekmat
Jak zawsze "diabeł" tkwi w szczegółach.
- koszty : do wiatraka nalezy dobudować de facto elektrownię "szczytowo pompową" i to piekielnie drogą
- miejsce : nie wszędzie są takie warunki (400 m głębokości, odpowiedni wiatr)
- serwis : duży problem na głębokości 400m
- technologia : na razie nie istnieją insalacje przemyasłowe pracujące na takich głębokościach
W sumie ciekawy ale mało realny pomysł. Cos w stylu budowy elektrowni słonecznej na orbicie. Przypuszczam, że koszty mogły by być zbliżone.
Ale niech kombinują - może w końcu ktoś wpadnie na rozwiązanie możliwe do realizacji i mające sens ekonomiczny.
---------------------------
jakub-11111
My od dawna mamy taki wynalazek w użyciu . Góra Żar. Elektrownia szczytowo-pompowa.
To ci paskudni komuniści uruchomili.
Siła spadku wody to wynalazek starożytny. W Polsce mamy kilkadziesiąt elektrowni tę energię wykorzystujących.
Pan Krywko i inni wolontariusze z GW. powinni starać się rozumieć co piszą.
========================
Energia wiatrowa bez wiatru i słoneczna bez słońca? To możliwe!
Pomysł należy do gatunku wielkich. Dosłownie. Ponieważ wszelkie współczesne baterie mają ograniczony czas przechowywania energii i niewielką wydajność, zespół Alexandra Slocuma z wydziału inżynierii mechanicznej MIT wpadł na inny, całkiem mechaniczny koncept.
Pod ustawionymi na morzu wiatrowymi turbinami naukowcy chcą zatopić ogromne, wypełnione wodą betonowe sfery o średnicy 30 metrów. Spełniałyby dwie funkcje: po pierwsze wiatraki byłyby w nich zakotwiczone, po drugie byłyby magazynem energii.
Przy każdej ze sfer umieszczonych na głębokości ok. 400 metrów działałby system pomp. Kiedy wiatrak podczas silnego wiatru dostarczałby nadwyżkę energii, pompa wypompowywałaby wodę ze sfery. W okresie słabego wiatru, kiedy energii jest za mało, sfera miałaby wpuszczać do środka wodę. Jej strumień poruszałby wtedy generującą prąd turbinę.
Według obliczeń zajmujących się tym projektem naukowców jedna taka sfera mogłaby przechowywać do sześciu megawatogodzin energii. System tysiąca takich konstrukcji mógłby ich zdaniem przez wiele godzin dostarczać tyle energii, co elektrownia jądrowa.
Sfery mogłyby działać też jako magazyn energii z innych źródeł, np. położonych na brzegu paneli słonecznych.
Zespół Solcuma przetestował już ten koncept na niewielkiej sferze o średnicy kilkudziesięciu centymetrów. Następna w kolejce do testów ma być sfera 3 metrowa. Ostatecznie naukowcy chcą zbudować 10 metrowy prototyp i przetestować go w środowisku podmorskim. MIT złożyło już wniosek o przyznanie patentu na to rozwiązanie.
źródło: http://wyborcza.pl/1,75400,15197386,Ene ... borcza#Cuk















