Regulamin forum
Forum ogólnosportowe... piłka nożna, piłka ręczna, siatkówka, koszykówka oraz wszystkie wydarzenia sportowe.
Australian Open. Crazy Janowicz i pęknięty odcisk. "Jest kiepsko"
Więcej: http://www.sport.pl/tenis/1,103960,1323 ... SlotII3img

AO: Janowicz awansuje także w deblu
Jerzy Janowicz kontynuuje dobrą passę podczas turnieju Australian Open. Polski tenisista po awansie do trzeciej rundy turnieju singlowego awansował też do drugiej rundy debla.
Janowicz i grający z nim w parze Tomasz Bednarek pokonali Brytyjską parę Jamie Delgado i Ken Skupski 6:0, 6:7 (2-7), 6:3.
Dziś jeszcze w turnieju deblowym zagra inna polska para Marcin Matkowski i Mariusz Fyrstenberg, którzy zmierzą się z Australijczykami Johnem Peersem i Johnem-Patrickiem Smithem.
źródło: http://sport.interia.pl/tenis/news-ao-j ... nId,770175

Janowicz ukarany za swoje zachowanie
Więcej: http://sport.wp.pl/kat,1842,title,Janow ... omosc.html

Australian Open: Jerzy Janowicz odpadł z turnieju singlistów
Początek spotkania to gładkie wygrane gemów przez obydwu tenisistów przy swoich podaniach. Zarówno serwis Almagro, jak i Janowicza był w tym fragmencie gry znakomity.
W ósmym gemie Janowicz zaserwował cztery asy (!) i wygrał tego gema do zera.
Polak zaczął się mylić w ważnym momencie, przy swoim serwisie, gdy Hiszpan prowadził 6:5. Janowicz pokazał jednak wielką klasę broniąc trzy piłki setowe.
Pierwszy set zakończył się tie-breakiem, wygranym przez Hiszpana 7:3.
Więcej: http://sport.interia.pl/tenis/news-aust ... nId,770407

AO: polscy kibice wyrzuceni z trybun
Od początku Australian Open Jerzego Janowicza wspierała niewielka, ale głośna grupa polskich kibiców. Jak relacjonuje australijski serwis "adelaidenow.com.au", podczas czwartkowego meczu z Hiszpanem Nicolasem Almagro Polacy zostali wyproszeni z trybun za swoje zachowanie, raczej niespotykane na tenisowych arenach. Jak relacjonuje australijski serwis, na trybunach kortu nr 3 zjawiła się grupa około dwunastu hałaśliwych kibiców, która pod koniec drugiego seta zastała wyprowadzona z trybun przez ochroniarzy.
"Janowicz tym razem utrzymał emocje na wodzy, ale o kibicach nie da się powiedzieć tego samego" - czytamy w relacji z meczu, nawiązującej do wybuchowego zachowania polskiego tenisisty z wcześniejszego meczu Australian Open.
"Grupa fanów, wystrojonych w polskie barwy, śpiewała głośno po niemal każdym punkcie zdobytym przez Janowicza, co wyraźnie denerwowało Hiszpana Almagro. Do tego, siedząc w pierwszym rzędzie trybun, kibice uderzali w umieszczone pod nimi banery sponsorskie".
Banicja kibiców nie trwała długo. Na początku trzeciego seta zostali oni ponownie wpuszczeni na trybuny i głośno wspierali Janowicza aż do końca meczu.
"Kibice rodem z piłki nożnej, bardzo fanatyczni... ale jednak cholernie irytujący" - powiedział jeden z postronnych fanów, spytany o swoją opinię na temat takiego sposobu prowadzenia dopingu.
Zachowanie polskich fanów faktycznie jest rzeczą rzadko spotykaną na tenisowych arenach, choć nie jest całkowitym wyjątkiem. Chyba najbardziej znaną i żywiołowo dopingującą grupą są kibice cypryjskiego tenisisty Marcosa Baghdatisa, którzy swojego idola wspierają tak...
źródło: http://sport.wp.pl/kat,1842,title,AO-po ... omosc.html

Australian Open. Jerzy Janowicz ukarany za krzyki
Więcej: http://www.sport.pl/tenis/1,103960,1325 ... oxSportTxt

Komentarz internauty:
~quit do ~kim jest Kim?:
Ps.obserwuję Janowicza już ładnych parę lat.Widziałem go na futuresach,itp.Histeryczna gorąca głowa,zadufanie w sobie.Na porządku dziennym było łamanie rakiet.Tatuś to popierał,zero reakcji.Pamiętam turniej we Wrocławiu,tam grał finał z Gawronem,poszły 3 rakiety o glebę.Lepiej by biednym dzieciakom dał.Do tenisa trzeba mmieć pokorę i klasę.Trzeba umieć przegrywać,ale i wyciągać wnioski.W tym samym turnieju startował Dołgopulow...wystarczy ich porównać,ich postawy,nie tenis.Gdzie dzisiaj są i jak są postrzegani.Daleka droga przed Janowiczem...zwłaszcza mentalna.Znam osobiście tych z 1szej dziesiątki...przepaść.Nie wiem kto poprowadzi Janowicza bo bez zmian nie będzie progresu zwłaszcza,że w tenisie progres następuje "schodowo",nigdy bezpośrednio do góry.Trudno mi pisać bo w polskiego rzadko używam...można by pisać i gadać godzinami.Tenis to moje całe życie,pasja,praca(USPTA),ale Janowicza bym nie poprowadził,dla mnie jest zmanierowany,może tym,że w kraju nie miał przeciwnika i był tu królem.Zobaczymy,ja mu życzę jak najlepiej,musi tylko zejść na ziemię i zbarać się do roboty,ale już na kompletnie innym poziomie.No i życzę mu właściwych ludzi w otoczeniu.Doszły do mnie ploty,że kogoś szukają,ponoć związek się w to nawet wmieszał...w co nie wierzę,no ale cóż,może znajdą.Jest kilku wolnych odpowiedzialnych trenerów....albo jak Verdasco-niech prosi Agassiego,przynajmniej przenicuje go mentalnie.
=============================================
Australian Open: porażka Janowicza z Almagro
źródło: http://eurosport.onet.pl/tenis/australi ... omosc.html
~quit do ~kim jest Kim?:
Ps.obserwuję Janowicza już ładnych parę lat.Widziałem go na futuresach,itp.Histeryczna gorąca głowa,zadufanie w sobie.Na porządku dziennym było łamanie rakiet.Tatuś to popierał,zero reakcji.Pamiętam turniej we Wrocławiu,tam grał finał z Gawronem,poszły 3 rakiety o glebę.Lepiej by biednym dzieciakom dał.Do tenisa trzeba mmieć pokorę i klasę.Trzeba umieć przegrywać,ale i wyciągać wnioski.W tym samym turnieju startował Dołgopulow...wystarczy ich porównać,ich postawy,nie tenis.Gdzie dzisiaj są i jak są postrzegani.Daleka droga przed Janowiczem...zwłaszcza mentalna.Znam osobiście tych z 1szej dziesiątki...przepaść.Nie wiem kto poprowadzi Janowicza bo bez zmian nie będzie progresu zwłaszcza,że w tenisie progres następuje "schodowo",nigdy bezpośrednio do góry.Trudno mi pisać bo w polskiego rzadko używam...można by pisać i gadać godzinami.Tenis to moje całe życie,pasja,praca(USPTA),ale Janowicza bym nie poprowadził,dla mnie jest zmanierowany,może tym,że w kraju nie miał przeciwnika i był tu królem.Zobaczymy,ja mu życzę jak najlepiej,musi tylko zejść na ziemię i zbarać się do roboty,ale już na kompletnie innym poziomie.No i życzę mu właściwych ludzi w otoczeniu.Doszły do mnie ploty,że kogoś szukają,ponoć związek się w to nawet wmieszał...w co nie wierzę,no ale cóż,może znajdą.Jest kilku wolnych odpowiedzialnych trenerów....albo jak Verdasco-niech prosi Agassiego,przynajmniej przenicuje go mentalnie.
=============================================
Australian Open: porażka Janowicza z Almagro

Janowicz wymigał się od kary
Kilka dni temu było głośno o karze dla Jerzego Janowicza. Nasz tenisista miał zapłacić 2500 dolarów (7,8 tys zł) za swoje zachowanie podczas meczu w Australian Open. Okazuje się, że nie zapłacił.Janowicz podczas meczu drugiej rundy Australian Open kłócił się z chorwacką sędzią nie zgadzając się z jej decyzjami. Polak nie dosyć, ze wykrzykiwał swoje żale, to jeszcze rzucił rakietą. Ukarano go za to grzywną w wysokości 2,5 tys dolarów.
– Odwołałem się tłumacząc, że nikomu moje zachowanie nie przeszkadzało, nikogo nie uraziłem i zostało to uwzględnione. Nic nie musiałem płacić – mówi Faktowi Janowicz, który w Australii zarobił 71 tys. dolarów australijskich (ponad 225 tys. zł). Obecnie przebywa w Polsce. W poniedziałek jedzie do Wrocławia, gdzie w następny weekend będzie reprezentował Polskę w Pucharze Davisa w meczu ze Slowenią.
źródło: http://ofsajd.onet.pl/janowicz-wymigal- ... kary/k29yw

Nasz Jerzyk tam grał, więc wypada odnotować, kto wygrał ten turniej.
==============================
Novak Djokovic: - To zdecydowanie mój ulubiony Wielki Szlem. To niesamowite uczucie trzymać w ręku ten puchar jeszcze raz. Kocham te korty. To był bardziej niewiarygodny mecz, niż się spodziewaliśmy. Kiedy ze sobą gramy, zawsze zmuszamy się nawzajem do maksymalnego wysiłku. Dwa pierwsze sety, które trwały ponad dwie godziny i 15 minut, były niesamowite. Dawaliśmy z siebie wszystko fizycznie i koncentrowaliśmy się na każdym punkcie.
- Wszystkie nasze mecze w ciągu ostatnich trzech lat wyglądały dość podobnie, bo decydujące w nich okazywały się pojedyncze punkty. Dlatego tak trudno jest nam pokazać coś innego. Po prostu prowadzimy wzajemną walkę na zniszczenie, bo nie ma innej drogi, żeby wygrać. Dlatego dzisiaj, zresztą jak zwykle przeciwko Andy'emu, starałem się cały czas grać agresywnie, szczególnie w trzecim i czwartym secie nie mogłem sobie pozwolić na chwilę zastoju, bo Andy natychmiast wróciłby do meczu - powiedział Serb, który otwiera światowy ranking najlepszych tenisistów.
- Dzisiaj na pewno nie wszystko było idealne z moim ciałem. Z nogą to nie jest poważna kontuzja, po prostu problemy z naciągniętym mięśniem czy nadwerężoną kostką, połączone z otarciem skóry. Takie rzeczy się zdarzają, gdy gra się ciężkie pojedynki. Wciąż czuję jakieś tam zmęczenie po piątkowym półfinale (z Rogerem Federerem), bo to był chyba najdłuższy mecz, jaki zagrałem w ciągu sześciu miesięcy. Ale w sumie to nie miało większego wpływu na moją dzisiejszą grę.
- Kiedy gram z Djoko, to zazwyczaj decydują pojedyncze wymiany. Ja miałem swoją szansę na początku drugiego seta, ale jej nie wykorzystałem. Jemu się to udało w trzecim i czwartym secie, no i wygrał - powiedział Andy Murray.
- Oczywiście jestem rozczarowany, ale nie będę zbytnio tego przeżywał, bo takie porażki się zdarzają. Ja przecież pierwszy tytuł zdobyłem dopiero we wrześniu, tutaj doszedłem do finału, pokonując po raz pierwszy w Wielkim Szlemie Rogera. Dlatego to wszystko oceniam pozytywnie. Przez ostatnie miesiące grałem swój najlepszy tenis, dzięki któremu byłem w finale Wimbledonu oraz zwyciężyłem na olimpiadzie i w US Open - dodał Szkot.
źródło: http://sport.interia.pl/tenis/news-djok ... nId,774066
==============================
Djokovic: To był bardziej niewiarygodny mecz, niż się spodziewaliśmy
- To był bardziej niewiarygodny mecz, niż się spodziewaliśmy - ocenił Novak Djokovic po niedzielnym finale rywalizacji tenisistów w wielkoszlemowym Australian Open na twardych kortach w Melbourne, w którym Serb pokonał Szkota Andy'ego Murraya 6:7 (2-7), 7:6 (7-3), 6:3, 6:2. Novak Djokovic: - To zdecydowanie mój ulubiony Wielki Szlem. To niesamowite uczucie trzymać w ręku ten puchar jeszcze raz. Kocham te korty. To był bardziej niewiarygodny mecz, niż się spodziewaliśmy. Kiedy ze sobą gramy, zawsze zmuszamy się nawzajem do maksymalnego wysiłku. Dwa pierwsze sety, które trwały ponad dwie godziny i 15 minut, były niesamowite. Dawaliśmy z siebie wszystko fizycznie i koncentrowaliśmy się na każdym punkcie.
- Wszystkie nasze mecze w ciągu ostatnich trzech lat wyglądały dość podobnie, bo decydujące w nich okazywały się pojedyncze punkty. Dlatego tak trudno jest nam pokazać coś innego. Po prostu prowadzimy wzajemną walkę na zniszczenie, bo nie ma innej drogi, żeby wygrać. Dlatego dzisiaj, zresztą jak zwykle przeciwko Andy'emu, starałem się cały czas grać agresywnie, szczególnie w trzecim i czwartym secie nie mogłem sobie pozwolić na chwilę zastoju, bo Andy natychmiast wróciłby do meczu - powiedział Serb, który otwiera światowy ranking najlepszych tenisistów.
- Dzisiaj na pewno nie wszystko było idealne z moim ciałem. Z nogą to nie jest poważna kontuzja, po prostu problemy z naciągniętym mięśniem czy nadwerężoną kostką, połączone z otarciem skóry. Takie rzeczy się zdarzają, gdy gra się ciężkie pojedynki. Wciąż czuję jakieś tam zmęczenie po piątkowym półfinale (z Rogerem Federerem), bo to był chyba najdłuższy mecz, jaki zagrałem w ciągu sześciu miesięcy. Ale w sumie to nie miało większego wpływu na moją dzisiejszą grę.
- Kiedy gram z Djoko, to zazwyczaj decydują pojedyncze wymiany. Ja miałem swoją szansę na początku drugiego seta, ale jej nie wykorzystałem. Jemu się to udało w trzecim i czwartym secie, no i wygrał - powiedział Andy Murray.
- Oczywiście jestem rozczarowany, ale nie będę zbytnio tego przeżywał, bo takie porażki się zdarzają. Ja przecież pierwszy tytuł zdobyłem dopiero we wrześniu, tutaj doszedłem do finału, pokonując po raz pierwszy w Wielkim Szlemie Rogera. Dlatego to wszystko oceniam pozytywnie. Przez ostatnie miesiące grałem swój najlepszy tenis, dzięki któremu byłem w finale Wimbledonu oraz zwyciężyłem na olimpiadzie i w US Open - dodał Szkot.
źródło: http://sport.interia.pl/tenis/news-djok ... nId,774066

Nieprzepisowe zachowanie Jerzego Janowicza
Tuż pod drugiej w nocy ulicami Łodzi pruje czerwona sportowa bryka. Kierowca nie zważa na sygnalizację przed przejściem dla pieszych i przejeżdża na czerwonym świetle. Auto prowadzi tenisista Jerzy Janowicz
Na początku roku Janowicz podpisał kontrakt reklamowy z marką Peugeot i odebrał kluczyki do sportowego modelu RCZ. Teraz szaleje po ulicach Łodzi.
Tenisista, wraz ze swoją dziewczyną Pauliną, długo przebywali w jednym z łódzkich nocnych klubów. Wyszli z niego tuż po drugiej. Janowiczowi tak spieszyło się do ciepłego domu, że w ogólne nie stosował się do przepisów drogowych. Nawet nie zareagował na sygnalizację z czerwonym światłem i nie zatrzymał się przed przejściem dla pieszych. Pomknął dalej. Jak widać Janowicz szaleje nie tylko na korcie, ale również na ulicach. Lepiej jednak, żeby pozostał przy wyczynach sportowych. Brawura za kółkiem może źle się skończyć.
źródło: http://eurosport.onet.pl/tenis/nieprzep ... omosc.html

Puchar Davisa we Wrocławiu: Jerzy Janowicz pokonał Blaża Kavczicza 3:0 (ZDJĘCIA)
Więcej: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/ ... a-material

Puchar Davisa: Janowicza wygrywa ze Żemliją 3:0 (7:6, 6:3, 6:3) (ZDJĘCIA)
W pierwszym dzisiejszym pojedynku singlowym meczu Polska - Słowenia w ramach I rundy Pucharu Davisa Jerzy Janowicz wygrał z Grgą Żemliją 3:0, w setach 7:6 (7:4), 6:3 i 6:3. Tym samym Polska pokonała już Słowenię bez względu na wynik pojedynku Łukasza Kubota z Blażem Kawcziczem. Mecze odbywają się w Hali Ludowej. 
Ostatnio zmieniony 11 kwie 2014, 12:18 przez NEVIL, łącznie zmieniany 1 raz.

Informacje
Bing [Bot] » 1 gość











