Węgiel brunatny paliwem bez przyszłości
Plany uruchomienia nowych kopalni odkrywkowych węgla brunatnego prowadzą polską energetykę w ślepą uliczkę. Z szacunków dr Michała Wilczyńskiego, współpracownika Instytutu na rzecz Ekorozwoju wynika, że zagospodarowane w Polsce złoża węgla brunatnego przy obecnej skali wydobycia wystarczą średnio na 20-30 lat, a straty społeczne i środowiskowe liczone są w miliardach. W najnowszej publikacji dowodzi, iż inwestycje w energetykę opartą na węglu brunatnym są w wielu aspektach nieopłacalne.
Kurczące się zasoby, coraz wyższe koszty udostępniania, a co za tym idzie wzrost cen paliw kopalnych jest oczywisty. Największe gospodarki świata, jak np. Niemcy, inwestują w nowoczesne technologie prowadzące do oszczędzania energii, wykorzystywania odnawialnych i rozproszonych źródeł energii. Polska niestety wciąż wierzy w siłę i przyszłość swojego węgla, choć analizy wskazują, że jest to paliwo bez przyszłości. Pełne koszty jego pozyskiwania i przetwarzania, uwzględniające skutki zdrowotne i środowiskowe, powodują, że jest to paliwo bardzo drogie. Mitem powtarzanym bez głębszej refleksji jest stwierdzenie, że energia elektryczna produkowana z węgla brunatnego jest najtańsza. Uwzględniając koszty zewnętrzne (np. zmiany klimatu, koszty wpływu na zdrowie, produkcję rolną czy niszczenie obiektów budowlanych) energia elektryczna z węgla kosztuje nas, jako całe społeczeństwo co najmniej dwa i pół razy więcej niż się zakłada.
W najnowszej publikacji "Węgiel brunatny paliwem bez przyszłości" wydanej przez Instytut na rzecz Ekorozwoju autor dr Michał Wilczyński przedstawił fakty, z których wynika, że Polska powinna skoncentrować wysiłki na przebudowie energetyki z węglowej na bardziej przyjazną środowisku.
Dlaczego?
Według dr Michała Wilczyńskiego utrzymanie mocy po 2030 roku w elektrowniach spalających węgiel brunatny na poziomie ok. 10 000 MW wymagałoby wielkich inwestycji w nowym okręgu górniczo-energetycznego Legnica – Ścinawa. Jednocześnie modernizacja polskiej energetyki wymaga nakładów rzędu 300-400 mld zł (bez nowych elektrowni).
Od początku działalności kopalni odkrywkowych węgla brunatnego w Polsce zdjęto i przemieszczono blisko 18 mld ton skał przykrywających pokłady węgla. Samego węgla wydobyto "tylko" 2,4 mld ton, co stanowi niecałe 12%, reszta to balast ekologiczny.
Górnictwo odkrywkowe powoduje potężne zmiany stosunków wodnych i rzeźby terenu oraz dewastację szaty roślinnej i gleby. Jednych z problemów, jak widać na przykładzie kopalni w Bełchatowie, jest obniżenie zwierciadła wód gruntowych, co powoduje przesuszenie gleb i spadek produkcji rolnej. Wymagało to wybudowania wodociągów o długości 2 tys. km, obsługujących ponad 18 tys. ludzi. Programem dopłat za obniżenie plonów w rolnictwie objęto 123 wsie. Oprócz skutków środowiskowych i zdrowotnych budowa odkrywkowej kopalni to także likwidacja jednostek osadniczych, zmiany sieci transportowej, zmiany funkcji obszarów produkcji rolnej, obszarów cennych turystycznie, obszarów chronionych i przede wszystkim naruszenie struktury społecznej, kulturowej, historycznej i przyrodniczej obszaru.
"Skala dewastacji środowiska jako skutek eksploatacji odkrywkowej i spalania węgla wymagają głębokiej refleksji nad aktualną Polityką Energetyczną Polski, a uwzględnienie kosztów zewnętrznych w kosztach wytwarzania energii z węgla brunatnego czyni tę energię niekonkurencyjną wobec OZE" – uważa dr Michał Wilczyński.
Dr Wilczyński podkreśla również, że przykłady polityk energetycznych Wielkiej Brytanii, Niemiec, i Danii wskazują, iż zmiana struktury energetycznej (energy-mix) jest silnym impulsem dla rozwoju technologii, kreującym nowy rynek pracy. Polsce potrzebna jest nowa strategia energetyczna w horyzoncie minimum do 2050 roku z silnym odniesieniem do Energetycznej Mapy Drogowej 2050 Unii Eeuropejskiej.
Najwyższy czas na merytoryczną debatę o polskiej energetyce
Instytut na rzecz Ekorozwoju od lat zajmuje się problematyką energetyki. Podkreśla konieczność przebudowy tego sektora na bardziej przyjazny środowisku, oparty w większej mierze na odnawialnych źródłach energii i modelu rozporoszonym. Od lat zachęca również do społecznej, merytorycznej dyskusji na ten temat. W tę filozofię wpisuje się publikacja "Węgiel paliwo bez przyszłości".
"Polska energetyka dryfuje. Od węgla do atomu, od atomu do gazu z łupków z niechęcią realizuje zobowiązania unijne co do oszczędzania energii czy rozwoju energetyki odnawialnej. Czas na poważną szeroką debatę na temat przyszłości energetyki w Polsce. Debatę uwzględniającą wszelkie możliwe aspekty gospodarcze, ekonomiczne, społeczne i ekologiczne. Debatę społeczną nie zawężoną do grona specjalistów, lobbystów różnych branż energetycznych czy też urzędników ministerialnych. Do takiej debaty trzeba odwagi. Najnowszą publikacją chcemy zachęcić do takiej szerokiej, poważnej debaty o przyszłości energetyki w Polsce" – mówi prezes Instytutu na rzecz Ekorozwoju dr Andrzej Kassenberg.
źródło:
http://chronmyklimat.pl/energetyka/poli ... rzyszlosci