Drgnęło w temacie S3. Cztery firmy stanęły do przetargu
Widać światełko w tunelu
Cztery firmy i konsorcja chcą dokończyć budowę feralnego odcinka drogi ekspresowej S3 między węzłami Kaźmierzów - Lubin Północ. Najwyższa złożona oferta to blisko 300 mln zł, najniższa wynosi nieco ponad 228 milionów złotych. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zamierza natomiast przeznaczyć na ten cel 211,6 mln zł. Wszystkie cztery firmy, które stoczą teraz bój o kontrakt, zadeklarowały w swoich ofertach skrócenie terminu wykonania wszystkich robót o dwa miesiące oraz wydłużenie okresu gwarancji jakości o 5 lat. Nowy wykonawca - od podpisania umowy - będzie miał 14 miesięcy na dokończenie inwestycji, co oznacza, że nową S3 z Lubina do Polkowic, pojedziemy dopiero w 2021r.
Jest już pierwsze światełko w tunelu, by feralny odcinek drogi ekspresowej wreszcie móc dokończyć. W siedzibie GDDKiA nastąpiło bowiem otwarcie ofert firm, które złożyły swoje propozycje przetargowe na dokończenie tego zadania. Najwyższą ofertę - 294,7 mln zł - złożyła spółka Strabag. Najniższą - opiewającą na kwotę 228,3 mln zł - przedstawiło konsorcjum firm Mota-Engil Central Europe jako lider oraz partnerzy: Masfalt i Drogomex. 236,4 mln zł to oferta złożona przez Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów KOBYLARNIA i Mirbud, natomiast firma Budimex zaproponowała dokończenie S3 za sumę 258,7 mln zł. Teraz komisja przetargowa przystąpi do weryfikacji złożonych ofert.
- Do wykonania pozostało około 25 procent prac przewidzianych w pierwotnym kontrakcie. Nowy wykonawca będzie musiał m.in. dokończyć budowę drogi ekspresowej, czyli dwie jezdnie po dwa pasy ruchu i pas awaryjny. Ponadto do zadań wykonawcy będzie należało dokończenie budowy 25 obiektów inżynierskich, wykonanie systemów odwodnienia i urządzeń ochrony środowiska. Wykonawca będzie musiał uzyskać również decyzję o pozwoleniu na użytkowanie i oddać trasę do ruchu - wylicza Magdalena Szumiata z dolnośląskiego oddziału GDDKiA.
Inwestor chce, by feralny odcinek S3 o długości 14,4 km został dokończony najpóźniej w 14 miesięcy od podpisania umowy, z wyłączeniem okresów zimowych. Zakładając, że w najbliższym czasie inwestorowi uda się wybrać wykonawcę i podpisać kontrakt (jeśli nie będzie odwołań-przyp.red.), wliczając okres zimowy, który kończy się w połowie marca i licząc nawet ten skrócony 12-miesięczny czas robót, który obiecują oferenci, wychodzi na to, że nową drogą pojedziemy najwcześniej na przełomie lutego i marca 2021r.
Kierowcy marzą, by feralny odcinek S3 oddać do ruchu jak najwcześniej. Wszystko jednak zależy od daty podpisania nowego kontraktu i wznowienia prac oraz od warunków pogodowych, czyli od tego, jaka będzie zima.
Naszym czytelnikom przypominamy 10-letnią już historię budowy odcinka S3 z Lubina do Polkowic:
29 grudnia 2009r. - uzyskanie decyzji środowiskowej;
22 grudnia 2014r. - podpisanie umowy z wykonawcą (konsorcjum: Salini Polska (lider), Salini Impregilo (partner), Todini Construzioni Generali (partner), Przedsiębiorstwo Robót Inżynieryjno-Budowlanych Export - Pribex (partner);
19 stycznia 2015r. - przekazanie placu budowy;
30 marca 2016r. - uzyskanie decyzji ZRID zmieniającą decyzję z 25 lutego 2014r;
30 czerwca 2018r. - planowane oddanie do użytku S3;
29 kwietnia 2019r. - rozwiązanie umowy z dotychczasowym wykonawcą,
19 czerwca 2019r. - wszczęcie postępowania na kontynuację zadania pn. "Zaprojektowanie i wybudowanie drogi ekspresowej S3 Nowa Sól - Legnica (A4), zadanie III od węzła Kaźmierzów do węzła Lubin Północ;
9 września 2019r. - otwarcie ofert w przetargu.
źródło: źródło + komentarze:
http://miedziowe.pl/content/view/93169/81/