Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

USS "Theodor Roosevelt". Załoga najpotężniejszego okrętu świata zarażona koronawirusem
Na pokładzie amerykańskiego lotniskowca USS "Theodor Roosevelt", bardzo szybko rozprzestrzenia się koronawirus, który wywołuje chorobę COVID-19. Obecnie okręt jest poddany ścisłej kwarantannie.
Obrazek
USS "Theodor Roosevelt" na co dzień stacjonuje w San Diego, w składzie Floty Pacyfiku. Lotniskowiec na początku marca zawinął do portu w Da Nang w Wietnamie. Jednak, jak podkreślają przedstawiciele Pentagonu, nie jest jasne kiedy na pokładzie pojawiły się chore osoby.

Skład załogi lotniskowców często jest poddany sporej rotacji podczas rejsu. Stąd nikt nie jest w stanie powiedzieć, kto był pacjentem zero. Początkowo przedstawiciele wojska mówili o trzech przypadkach, później o ośmiu. Jednak w czwartkowym raporcie opublikowanym na łamach "Wall Street Journal" liczba ta wynosi już 23 marynarzy.

Sekretarz marynarki, Thomas Modly, powiedział, podczas briefingu prasowego Pentagonu, że obecnie okręt zbliża się do Guam, gdzie cała załoga, licząca ponad 5500 osób, zostanie przebadana. Dowództwo zdecydowało się też na drastyczne środki: żaden z marynarzy nie będzie mógł opuścić portowego nabrzeża, które zostanie poddane ścisłej kwarantannie.

Admirał Mike Gilday, szef operacji morskich US Navy, powiedział, że postój na Guam i tak był zaplanowany, a "zasoby w ośrodkach medycznych marynarki na Guam pozwolą skuteczniej testować, izolować i, jeśli to konieczne, leczyć marynarzy". Dodał, że spodziewana jest duża liczba chorych ze względu na niewielką przestrzeń, na jakiej znajdują się marynarze.

Kmdr John Fage, rzecznik prasowy 3. Floty, stacjonującej w San Diego poinformował, że w bazie kwarantannie zostały poddane trzy okręty, na których wykryto kolejne przypadki choroby. Powiedział także, że na jednym z okrętów znajdujących się na Pacyfiku odnotowano 17 przypadków. Nie ujawnił, która to jednostka.

USS "Theodor Roosevelt"

Lotniskowiec jest czwartą jednostką typu Nimitz, wybudowaną w latach 1981-1984. Okręt wszedł do służby w 1986 roku i został przydzielony do Floty Atlantyku. Okręty tego typu są największymi i najpotężniejszymi jednostkami wojennymi na świecie. Wypierają ponad 100 tysięcy ton, a długość pokładu wynosi 333 metry.

Po wejściu do służby USS "Theodor Roosevelt", mając na pokładzie 8 Pokładowe Skrzydło Lotnicze, wziął udział w operacji Pustynna Burza. Potem nadzorował przestrzeganie porozumień pokojowych po wojnie w byłej Jugosławii.

Po 11 września 2001 roku został przeniesiony do Floty Pacyfiku, w składzie której uczestniczył w operacjach Enduring Freedom i Iraqi Freedom, mając na pokładzie 1 Pokładowe Skrzydło Lotnicze.

Obecnie patroluje zachodni Pacyfik mając na pokładzie 11 Pokładowe Skrzydło Lotnicze. Jego załoga składa się z ok. 3200 personelu pokładowego i 2480 personelu lotniczego.

Przedstawiciele Pentagonu zapewniają, że załoga jest odpowiednio izolowana, a okręt, mimo rozprzestrzeniającego się wirusa, nadal może prowadzić wyznaczone mu operacje.

źródło: https://menway.interia.pl/militaria/new ... e=worthsee
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

RAPORT ZE ŚWIATA. Śmiertelne żniwo Covid-19. Lotnisko w Birmingham zostanie zamienione w tymczasową kostnicę
Obrazek
Rekordowa dobowa liczba zachorowań w Korei Południowej, Japonii i Rosji. W tym ostatnim kraju z powodu epidemii rozpoczęto tydzień wolny od pracy. Dramatyczna sytuacja panuje w Belgii, gdzie stwierdzono w ciągu ostatniej doby 1 850 przypadków koronawirusa i 67 zgonów. Z kolei w Hiszpanii tylko w ciągu ostatniej doby z powodu koronawirusa zmarło 832 osób. Z epidemią zmaga się Iran, Szwecja, Ukraina, a pierwszy przypadek śmierci na skutek Covid-19 odnotowano w Jordanii.

Liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa w Portugalii wzrosła do 100

Liczba zgonów osób zakażonych koronawirusem wzrosła w Portugalii w ciągu ostatniej doby o 24, do łącznie 100 - poinformowało w sobotę ministerstwo zdrowia w Lizbonie. Odnotowano też znaczący wzrost liczby zakażeń.

Władze sanitarne Portugalii szacują, że w ciągu ostatnich 24 godzin liczba infekcji koronawirusem zwiększyła się o ponad 900, z 4268 do 5170 przypadków.

Podczas zorganizowanej w Lizbonie konferencji szefowa resortu zdrowia Marta Temido wskazała, że w najbliższych godzinach znane będą wyniki testów na obecność koronawirusa SARS-CoV-2 19 u kolejnych 5 tys. osób.

Wyjaśniła, że wśród nowych przypadków zakażenia koronawirusem jest ponad 250 osób starszych, które zostały zakażone w domach spokojnej starości. Podopieczni tych placówek, u których dotychczas nie stwierdzono choroby, zostali poddani kwarantannie.

Domy spokojnej starości mogą okazać się dużymi ogniskami koronawirusa. To prawdziwe bomby z opóźnionym zapłonem

— zaznaczyła Temido.

Minister zapowiedziała też, że niebawem do Portugalii dotrze ładunek 500 wentylatorów dla zakażonych pacjentów. Ujawniła, że w ostatnich godzinach portugalskie służby sanitarne sprowadziły do kraju z Chin sprzęt i materiały do walki z koronawirusem.

Na światowych rynkach występują obecnie ogromne niedobory materiałów medyczno-ochronnych do walki z pandemią koronawirusa, dlatego bardzo się cieszymy, że w nocy z piątku na sobotę na lotnisku w Lizbonie wylądował samolot spółki Hi Fly z ładunkiem 24 ton tych towarów

— powiedziała Temido.

Holandia - Po raz kolejny ponad 1000 nowych zakażeń koronawirusem w ciągu doby

Więcej: https://wpolityce.pl/swiat/493330-rapor ... o-covid-19
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:
krzyswroblowiec@krzyswroblowiec

A ile osób dziennie umiera na raka? Ile na serce, ile na wylew, a ile na grypę? I czy przypadkiem nie jest tak, że teraz znacznie mniej ludzi umiera na raka i serce, bo wszystko to idzie na konto koronowirusa? Dlaczego nikt nie chce podać informacji o tym, że w rzeczywistości wcale nie umiera jakoś wyraźnie więcej ludzi niż w poprzednich latach? Dlaczego codziennie wypisuje się brednie o tym, że we Włoszech na wirusa zmarło 800-900 osób? Kto podsyca panikę i po co? Sprawdźcie i poczytajcie sobie - we Włoszech umiera teraz dziennie góra 200 osób więcej, niż wynosi wieloletnia średnia śmiertelność! W innych krajach jeszcze mniej. Dlaczego nikt o tym nie pisze?
=============================
Świat zmaga się z pandemią Covid-19. Ponad 1200 ofiar koronawirusa na Wyspach. Hiszpański rząd finansuje badania nad terapią osoczem
Obrazek
Liczba zgonów spowodowanych przez koronawirusa w Wielkiej Brytanii zwiększyła się o 209 i wynosi 1228 - poinformowało w niedzielę po południu brytyjskie ministerstwo zdrowia.

1228 zgonów w Wielkiej Brytanii


Bilans nowych zgonów obejmuje okres między godz. 17 w piątek a godz. 17 w sobotę. Jest on nieco niższy niż ten podany w sobotę, obejmujący poprzednie 24 godziny, gdy zmarło 260 osób, co było jak do tej pory największą liczbą od początku epidemii.

Spośród 209 nowych zgonów 190 miało miejsce w Anglii, 10 w Walii, sześć w Irlandii Północnej, zaś jeden w Szkocji (lokalizacji dwóch pozostałych zgonów jeszcze nie podano). W przypadku Walii i Irlandii Północnej oznacza to największy dobowy wzrost liczby zgonów od początku epidemii.

Łączny bilans ofiar śmiertelnych w poszczególnych częściach składowych Zjednoczonego Królestwa to co najmniej 1116 w Anglii, 48 w Walii, 41 w Szkocji i 21 w Irlandii Północnej.

Jak podało ministerstwo zdrowia, w całym kraju na obecność koronawirusa przebadano dotychczas 127 737 osób, z czego 19 522 testów dało wynik pozytywny. Oznacza to wzrost wykrytych zakażeń w ciągu doby o 2433. Bilans nowych zakażeń obejmuje dobę między godz. 9 w sobotę a godz. 9 w niedzielę.

Wielka Brytania zajmuje ósme miejsce na świecie pod względem liczby zakażeń koronawirusem i siódme pod względem liczby zgonów przez niego spowodowanych.

W liście, który od poniedziałku będzie rozsyłany do wszystkich gospodarstw domowych w Wielkiej Brytanii, premier Boris Johnson ostrzegł, że kryzys związany z koronawirusem jeszcze się pogorszy, zanim sytuacja zacznie się poprawiać. Johnson i minister zdrowia Matt Hancock przebywają obecnie w izolacji domowej w związku z potwierdzoną u nich obecnością koronawirusa.

Liczba zakażonych koronawirusem w Holandii przekroczyła 10 tysięcy

Więcej: https://wpolityce.pl/swiat/493409-ponad ... j-brytanii
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Temu Łukaszence trzeba łeb odstrzelić !
=================================
Koronawirus. Białoruś - miejsce wolne od zarazy
Telewizja kpi z osób noszących maski. A jak ktoś umrze na objawy podobne do koronawirusa, mówi się, że to zapalenie płuc. Na meczach kibice zdejmują koszulki, tańczą i grają na akordeonach. A jeden z piłkarzy zaprasza tu Messiego i Cristiano Ronaldo.
Obrazek
Kiedy UEFA debatowała, jak uratować sezon i jakie środki ostrożności wprowadzić, jeden kraj jak zawsze zajął się swoimi sprawami. Białoruska ekstraklasa jest ostatnią w Europie, która nie zawiesiła rozgrywek. Na spotkania ligowe przychodzą młodzi, starsi, kobiety, dzieci. Bez masek, bez zachowania odległości, jedynie ze sporym dystansem do pandemii koronawirusa, która ogarnęła cały świat. Liczba ofiar przekroczyła już 34 tysiące.

- Władze przyjęły prostą strategię: nie mówią o wirusie, żeby nie wywoływać paniki - tłumaczy nam Franak Viacorka. To jeden z tych dziennikarzy, który nie boi się mówić o patologii w swoim kraju. - Prezydent Aleksandr Łukaszenka przekazał społeczeństwu, że koronawirus nie jest groźny. Nie ma precyzyjnych danych o osobach zarażonych, ten temat spycha się na margines. W rzeczywistości wygląda to tak, że szpitale są przepełnione od chorych, ale nie wolno o tym mówić - opowiada nasz rozmówca.

Kto ma wpływ na opinię i dociera do szerszego grona odbiorców, postępuje zgodnie z narzuconymi regułami. Dlatego z państwowej telewizji mieszkańcy Białorusi nie dowiedzą się, że lepiej zostać w domu. Programy informacyjnie otwarcie kpią z ludzi noszących maski w innych krajach Europy. Obostrzenia są we wszystkich państwach sąsiadujących z Białorusią: w Polsce, Rosji, na Litwie, Ukrainie i Łotwie. Ale nie w miejscu, w którym od 1994 roku rządzi Łukaszenka.

więcej: https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna ... -od-zarazy
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
~Rafał-

Ubawiłem się do łez. To co oni robili 2 miesiące temu? Czy ktoś normalny uwierzył,że Chiny budują szpitale polowe na wiele tysięcy miejsc przy kilkudziesięciu przypadkach śmiertelnych? Wszystko dostępne w telewizji.Sam bym lepszy raport napisał za ułamek ich wynagrodzenia.
----------------------------------
~Jorg-

Amerykański wywiad.... Pamiętam ten wywiad i rewelacje w kwestii broni jądrowej Husajna. Nie wierzę w ani jedno słowo. Zresztą sami popatrzcie. Co to za wywiad który mówi że ktoś kłamie czy zataja a sam nie podaje liczb. Jeżeli Chiny zataiły to pokażcie światu prawdziwe liczby i dowody na to. I dalej wnioski band()ytow amerykańskich.... Chiny zataily i świat nie mógł prawidłowo ocenić zagrożenia. No komedia. To świat nie ma wywiadu? Czeka na oficjalne informacje? To po co te siatki wywiadowcze? Band()ytów szlag trafia że Chiny szybko potrafiły się uporać z problemem.a band()yci nie potrafią.
============================
Amerykański wywiad: Chiny zaniżyły dane o ofiarach COVID-19
Chiny ukryły prawdziwą skalę epidemii koronawirusa w kraju, zaniżając zarówno liczbę wykrytych przypadków, jak i liczbę ofiar śmiertelnych - poinformował amerykański wywiad w tajnym raporcie przekazanym Białemu Domowi.
Obrazek
Jak informuje Bloomberg, urzędnicy poprosili o nieujawnianie ich tożsamości ze względu na fakt, że raport jest tajny. Z tego samego powodu odmówili także podania szczegółów, jakie znajdują się w dokumencie. Jak mówią, uważa się, że liczby przedstawiane przez Chiny są celowo niepełne. Wnioski z raportu są takie, że liczby z Chin są fałszywe - poinformowało Bloomberga dwóch urzędników.

Do wybuchu epidemii doszło w chińskiej prowincji Hubei pod koniec 2019 roku. Ostatecznie kraj oficjalnie ogłosił, że wykryto 82 tys. przypadków zakażenia i potwierdzono 3,4 tys. zgonów spowodowanych przez koronawirusa. Tysiące urn przed domami pogrzebowymi, o których donoszą zwykli Chińczycy, zdają się przeczyć oficjalnym danym. W porównaniu z Chinami USA ma 189 tys. potwierdzonych przypadków zakażenia i 4 tys. zgonów. Stany Zjednoczone są zatem krajem najmocniej dotkniętym przez epidemię.

Jak przypomina Bloomberg, chiński rząd wielokrotnie zmieniał metodologię liczenia wykrytych przypadków zakażenia i zgonów na COVID-19. Przez wiele tygodni ze statystyk wykluczane były między innymi osoby, które przechodziły infekcję bezobjawowo. Tylko we wtorek rząd Chin zdecydował się dodać 1,5 tys. przypadków bezobjawowych do ogólnych statystyk.

Chiny wpłynęły na to, jak świat szykował się do epidemii

Deborah Brix, immunolog z Departamentu Stanu doradzająca Białemu Domowi, stwierdziła we wtorek, że zakłamane dane z Chin wpłynęły na to, jak świat oceniał stopień zagrożenia ze strony SARS-CoV-2. Interpretując dane z Państwa Środka specjaliści stwierdzili, że zagrożenie jest poważne, ale mniejsze, niż można by się spodziewać. "Myślę, że z powodu tego, iż brakowało nam znacznej ilości danych, to co teraz obserwujemy, przydarzyło się Włochom i Hiszpanii" - stwierdziła Brix.

O podobne zatajanie informacji oskarżane są nie tylko Chiny. Zachód twierdzi, że liczbę przypadków koronawirusa zaniżają Iran, Rosja, Indonezja oraz Korea Płn., która dotychczas nie potwierdziła żadnego przypadku zakażenia.

źródło: https://fakty.interia.pl/raporty/raport ... ce=special
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Wg mnie to cała gospodarka światowa legnie w gruzach.
==========================
Komentarz:
Adam Lipiński

1 bilion euro to nie najczarniejszy scenariusz ale biały. 1 bilion to będzie kosztować samą Francję, zatem całą UE znacznie więcej, może nawet i 10 bilionów - ostrożnie licząc.
=========================
Koronawirus będzie kosztował Europę nawet bilion euro
Obrazek
Niemiecki instytut gospodarczy Ifo obliczył, że pandemia będzie kosztowała największe europejskie gospodarki miliardy euro z powodu wstrzymanej produkcji. W najczarniejszym scenariuszu łączne straty mogą przekroczyć 1 bln euro.

Specjaliści wzięli pod lupę ekonomiczny wpływ koronawirusa na takie gospodarki jak Wielka Brytania, Włochy, Hiszpania, Austria czy Szwajcaria.

– Potrzebujemy pilnego podjęcia przez firmy środków ostrożnościowych, które pozwoliłyby im na wznowienie produkcji, przy jednoczesnym ograniczeniu rozprzestrzeniania się epidemii – mówi Clemens Fuest, prezes Ifo. Dodaje, że jeśli zamknięcie potrwa dłużej niż miesiąc, straty wynikające ze wstrzymanej produkcji szybko osiągną wymiary znacznie przekraczające te z poprzednich recesji lub klęsk żywiołowych, przynajmniej, jeśli mówimy o historii Unii Europejskiej.

Ifo szacuje, że w przypadku Wielkiej Brytanii, częściowe wstrzymanie produkcji przez dwa miesiące spowoduje straty gospodarcze szacowane na 193-328 mld euro. Będzie to skutkować zmniejszeniem rocznego tempa wzrostu PKB o 7,7–13 proc. Jeśli zamknięcie potrwa trzy miesiące, koszty wzrosną do 271-480 mld euro.

W przypadku Włoch, które stały się europejskim epicentrum pandemii, straty wynikające z dwóch miesięcy przestoju mogą wynieść 143-234 mld euro, co zmniejszy tempo wzrostu PKB o 8–13,1 proc. Trzy miesiące to już koszt rzędu 200-342 mld euro.

Hiszpania ze wstrzymaną produkcją na dwa miesiące straci 101-171 mld euro, a tempo wzrostu gospodarczego zmniejszy się o 8,1-13,8 proc.

Z kolei dla Francji, Austrii i Szwajcarii straty przez dwa miesiące przestoju to odpowiednio 176-298 mld euro, 34-57 mld euro i 49-81 mld euro.

źródło: https://www.rp.pl/Ekonomia/304029934-Ko ... -euro.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:
~IQ200-

I po co te syreny hałasują? Przecież Koronawirus to nie zawał serca i na pewno pacjent normalnie można dowieść do szpitala, tym bardziej, że ruch z powodu "ZOSTAŃ w DOMU" i tak jest ograniczony do minimum. Wiem, wiem wiem, pacjent z COVID-19 ma okropną duszność, ale to w ostatniej fazie tej choroby. Nie zaczyna się od "Potwornej Duszności". Więc nikt nie czeka do ostatniej chwili na wezwanie karetki. Cóż, "Syreny na Maksa" jest tylko przyzwyczajenie zawodowe. W tym konkretnym przypadku NIE MA ŻADNEGO SENSU. Ale cóż, przecież KARETKI PRACUJĄ SUPER...... tak jakbyśmy tego nie wiedzieli, prawda?
=============================
Obrazek
Nowy Jork to miasto najbardziej dotknięte epidemią koronawirusa w Stanach Zjednoczonych. Oprócz oczywistych skutków pandemii, w mieście pojawił się jeszcze jeden problem, który doprowadza mieszkańców do szaleństwa. To syreny wyjące 24 godziny na dobę, przed którymi nie ma żadnej ucieczki. - Czy ktoś może to zatrzymać? - pytają zdesperowani nowojorczycy w mediach społecznościowych.

W tym momencie oficjalna liczba zmarłych na COVID-19 w Nowym Jorku przekroczyła 1500, ale podawanie konkretnych danych mija się celem, bo każdego dnia wyniki rosną i statystyka nawet sprzed kilku godzin może być nieaktualna.

Z powodu epidemii cierpią jednak nie tylko sami zakażeni. Wszyscy mieszkańcy Wielkiego Jabłka, czy tego chcą czy nie, muszą brać udział w tej nierównej walce. - Syreny wyją dzień i noc. Zamknięcie okien nic nie daje - piszą czytelnicy “New York Post" na fejsbukowym profilu wydawnictwa. - Człowiek ma wrażenie, że jest w samym sercu wojny. Czy ktoś może to zatrzymać?

Mieszkańcy amerykańskiej metropolii mają wyjątkowo złe wspomnienia z dźwiękiem syren roznoszącym się po ulicach. Trauma po 11 września 2001 nawet po tak długim czasie jest nadal żywa, więc skojarzenia z tamtą tragedią nasuwają się same.

Niektórzy piszą o tym, że są już na skraju wytrzymałości, ciągłe wycie ambulansów sprawia, że nawet na chwilę nie mogą zapomnieć o szalejącej w mieście zarazie. Sygnały dźwiękowe przypominają o tym, że w każdym momencie w szpitalach i w domach umierają ludzie. Część próbuje wspierać się w mediach społecznościowych, przyznając, że obawia się załamania nerwowego. Wielu ma problemy z zasypianiem.

- W Nowym Jorku zawsze było dużo wypadków i radiowozy, wozy strażackie czy karetki były częstym widokiem - czytamy w jednym z komentarzy. - Ale nie aż tak częstym. Ten hałas jest nie do zniesienia, nie można się wyłączyć nawet na moment.

Wszystkie rozmowy telefoniczne, telekonferencje czy lekcje online odbywają się przy akompaniamencie syren w tle. Ale to nie tylko dyskomfort - upiorna kakofonia sprawia, że nowojorczycy, tak jak podczas ataków na wieże World Trade Center, czują się bezsilni, a każdy przejeżdżający ambulans nasuwa myśl, że tym razem to może być ich znajomy, kolega z pracy albo ktoś z rodziny.

źródło: https://menway.interia.pl/styl-zycia/ci ... e=worthsee
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Badacze przestrzegają przed obsesyjnym czytaniem o koronawirusie
Obrazek
W ankiecie wzięło udział 2035 mieszkańców obszaru metropolitarnego Seulu. Przeprowadzoną ją w dniach 14-21 marca, gdy koronawirus szybko szerzył się w Korei Południowej, szczególnie w mieście Daegu i sąsiadującej z nim prowincji Gyeongsang Północny. Badanie opisała w środę południowokoreańska agencja prasowa Yonhap.

Wśród ankietowanych było 18 osób, którym nakazano samoizolację w związku z podejrzeniem zakażenia. Te osoby poświęcały więcej czasu na poszukiwanie informacji, średnio 2,3 godziny dziennie, ponieważ odczuwały większy niepokój - ocenili badacze.

Według naukowców z seulskiego uniwersytetu przedłużająca się epidemia koronawirusa wywołuje w społeczeństwie uczucie przygnębienia. W ankiecie zadeklarowało je prawie 60 proc. respondentów, podczas gdy w podobnym badaniu z 2013 roku odsetek ten wyniósł tylko 7,7 proc.

Udało się powstrzymać lawinowy wzrost zakażonych

Jedna z autorek badania Dzung Sun Dze przestrzegła przed obsesyjnym poszukiwaniem informacji o koronawirusie, ponieważ może ono pogłębiać niepokój i w efekcie szkodzić zdrowiu psychicznemu - przekazał Yonhap.

Korei Płd. udało się powstrzymać lawinowy wzrost liczby zakażeń koronawirusem bez stosowania powszechnych, odgórnych zakazów wychodzenia z mieszkań. W domach muszą jednak pozostawać osoby, które miały styczność z potwierdzonymi przypadkami.

Dotychczas w Korei Płd. wykryto ponad 10 tys. przypadków infekcji koronawirusem i około 200 zgonów wśród zakażonych osób.

źródło: https://fakty.interia.pl/raporty/raport ... e=worthsee
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Ale nam czasy nastały... )- :
=======================
Problem w ZOO w Niemczech. Władze rozważają zabicie części zwierząt, aby... nakarmić nimi inne
Obrazek
Pandemia koronawirusa to ogromne obciążenie dla wielu firm. W jednym z niemieckich ogrodów zoologicznych sytuacja jest tak ciężka, że jego pracownicy rozważają zabicie części zwierząt i nakarmienie nimi pozostałych.

Dyrektor zoo w północnoniemieckim Neumunster Verena Kaspari powiedziała agencji prasowej DPA, że jej ogród wpadł w ogromne kłopoty z powodu pandemii. Brak odwiedzających oznacza dla nich brak przychodów. Dodając do tego problemy z zaopatrzeniem, pracownikom zoo coraz trudniej jest karmić zgromadzone w nim zwierzęta – ok. 700 sztuk należących do ok. 100 różnych gatunków.

Dyrektor ujawniła, że przygotowują się na najgorsze. Bojąc się całkowitej zapaści, pracownicy przygotowali plan awaryjny. Ma polegać na usypianiu kolejnych zwierząt i używaniu ich zwłok jako karmy dla tych, które zostały przy życiu.

Jeżeli – i to jest najgorszy, najgorszy scenariusz – nie będę miała pieniędzy na zakup karmy albo jeśli zdarzy się, że nasze źródło nie będzie mogło jej dostarczyć z powodu nowych restrykcji, to zabiję swoje zwierzęta, aby nakarmić inne zwierzęta

- powiedziała agencji. Stwierdziła, że woli takie rozwiązanie od pozwolenia na to, by wszystkie zdechły z głodu.

Pracownicy nie ujawnili kolejności, w jakiej kolejności będą zabijać swoich podopiecznych. Dziennikarzom udało się ustalić jedynie, że jako ostatni zostanie zabity Vitus – ogromny, mierzący ponad 4 metry niedźwiedź polarny, duma zoo w Neumunster.

źródło: https://niezalezna.pl/323598-problem-w- ... c-nimi-inn
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
ehhh

Chiny są monopolistą w produkcji maseczek? Zachodzie, ty się obudź. Jeśli jakikolwiek kraj w jakiejkolwiek części świata nie potrafi sobie wyprodukować maseczek dla swoich własnych obywateli, to ten kraj nie ma szans przetrwać. Jeśli ja muszę za maseczkę zapłacić 7-15 PLN, to nie uwierzę, że w Europie nie dałoby się uruchomić takiej produkcji. Jak to możliwe, że Chiny jako jedyne są w stanie dostarczać sprzęt medyczny zgodny z certyfikatami obowiązującymi w UE... Chore!
-----------------------------------
WILK

I CO ZNISZCZYŁO SIĘ DOBRE ZAKŁADY , KTÓRE DZIADKI BUDOWAŁY PO WOJNIE W KRWI I ZNOJU , DLA ZYSKU , Z CHCIWOŚCI A TERAZ CHIŃCZYK GRA Z NAMI W CHIŃCZYKA? CO? I ZNOWU JESTEŚMY MĄDRZY PO SZKODZIE.CUDZE BIERZECIE A SWOJE NISZCZYCIE.CHCIWOŚĆ KAPITALISTÓW.
--------------------------------
Zbyszek_48

Niezła paranoja. Cały świat produkuje/szyje maseczki na potęgę. Naukowcy posyłają satelity w kosmos. A nikt z uczonych od zarazków włącznie z WHO nie jest wstanie się jasno i precyzyjnie wypowiedzieć czy te maseczki cokolwiek dają w przypadku covid-19. Bezradność uczonych i organizacji światowych jest porażająca. Aż strach pomyśleć co by się działo jakby ludzie zaczęli umierać na ulicach.
==============================
Chińczycy opóźniają dostawy środków ochrony. O samolotach z maseczkami możemy na razie zapomnieć
Dostawy środków ochrony przed koronawirusem są opóźnione od kilku do kilkunastu dni. Wygląda na to, że kraje, które zdążyły sprowadzić maseczki i respiratory, mają szczęście. Teraz na nowe loty z Chin trzeba będzie sporo poczekać, bo urzędnicy zaczęli walczyć z producentami wadliwego sprzętu i masowym podrabianiem certyfikatów.
Obrazek
Chińscy urzędnicy celni drobiazgowo sprawdzają każdą przesyłkę ze środkami ochrony przed koronawirusem, a rząd Państwa Środka skrupulatnie certyfikuje firmy produkujące m.in. maseczki i respiratory. To efekt oskarżeń europejskich rządów, że tony środków medycznych sprowadzonych z Chin wielkim nakładem sił i środków nadają się jedynie do wyrzucenia.

- To było do przewidzenia. Chiny są de facto monopolistą w produkcji takich środków ochrony, a w obliczu gigantycznego wręcz popytu mnóstwo fabryk przestawiło się na produkcję maseczek, respiratorów i innych materiałów medycznych. I zrobili to bardzo szybko. Tam przestawienie fabryki produkującej parasolki na szycie maseczek trwa kilka godzin – mówi money.pl Bartosz Słupski, ekspert ds. handlu.

Na początku lutego 2020 r. dzienna produkcja masek wynosiła w Chinach 10 milionów sztuk. Zaledwie cztery tygodnie później wzrosła do 116 milionów sztuk. Chiny przekazały lub sprzedały sprzęt medyczny do ok. 100 krajów na całym świecie, w tym Polski. Zhao Lijian, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, podliczył, że od 1 marca do 4 kwietnia Chiny wyeksportowały 3,86 miliarda masek, 2,8 miliona zestawów testów na koronawirusa i 2,4 miliona termometrów na podczerwień.

Buble poszły w świat

Szybko okazało się, że mnóstwo produktów i urządzeń jest wadliwych. Chińskie władze wszczęły postępowanie, w wyniku którego okazało się, iż wiele firm fałszowało certyfikaty, kradło patenty i produkowało sprzęt kompletnie niezgodny z jakimikolwiek normami.

Po części jest to wina chęci zaspokojenia popytu, bo za produkcję respiratorów brały się na przykład przedsiębiorstwa do tej pory robiące dźwigi. Później okazywało się, że respiratory nie nadają się do wentylowania pacjentów, bo nikt w fabryce nie wiedział, jak poprawnie zaprojektować takie urządzenie.

Problemem okazały się też różnice w normach. Wyszło na jaw, że chiński standard KN95 i amerykański N95 (oznaczenie dotyczy maseczek) to nie to samo. Mimo wszystko Agencja ds. Żywności i Leków zatwierdziła doraźne używanie respiratorów KN95 w Stanach Zjednoczonych.
Odpowiedzią Pekinu na skargi dotyczące jakości było wprowadzenie wymagania, aby fabryki produkujące artykuły medyczne były certyfikowane przez rząd. Dodatkowo chińscy urzędnicy zaczęli dokładnie sprawdzać każdą wysyłkę materiałów medycznych. Spowodowało to natychmiastowe opóźnienia – trwające od kilku godzin do nawet kilkunastu dni.

Wiele fabryk ma już własnych inspektorów jakości. Nowe przepisy rządowe wymagają dodatkowej kontroli przeprowadzanej przez inspektorów celnych lub innych inspektorów rządowych działających w ich imieniu. Nowe przepisy dotyczą chińskiego eksportu w kilkunastu kategoriach, obejmujących na przykład respiratory medyczne i maski chirurgiczne, medyczną odzież ochronną, termometry na podczerwień, czepki chirurgiczne, gogle medyczne, rękawiczki medyczne, pokrowce na buty medyczne czy środki dezynfekujące.

Na nowe dostawy trzeba będzie więc poczekać, ale za to można mieć pewność, że sprzęt będzie przyzwoitej jakości.

źródło: https://www.money.pl/gospodarka/chinczy ... 9569a.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:
1234

To jest właśnie ludzka odpowiedzialność - zniewolić i rozmnażać ku uciesze gawiedzi a jak przyjdzie zapaść to bez wyrzutów sumienia pozbyć się problemu porzucając te myślące i czujące inteligentne stworzenia.
============================
1000 tajskich słoni może zginąć z powodu pandemii koronawirusa
1000 udomowionych słoni z Tajlandii może zginąć przez pandemię koronawirusa. Z powodu zapaści w turystyce właścicieli nie stać na to, by wykarmić zwierzęta.
Obrazek
W Tajlandii mieszka ok. 4000 udomowionych słoni. Są one atrakcją przyciągającą turystów z całego świata. Odwiedzający płacą za jazdę na ich grzbietach, czy zrobienie sobie z nimi zdjęcia.

Eksperci ostrzegają, że z powodu zapaści w turystyce, niektórzy właściciele będą mieli trudności z wyżywieniem zwierząt. Na jedzenie dla słoni przeznacza się ok. 600 funtów miesięcznie (ponad 3,1 tys. zł) - podaje Sky News.

Fundacja Save the Elephant szacuje, że ok. 1000 udomowionych słoni w kraju może umrzeć z głodu. Możliwe również, że zwierzęta zostaną wyrzucone na ulice lub przekazane do branży pozyskiwania drewna, chociaż w 1989 r. władze zakazały wykorzystywania słoni ze względu na okrutne warunki.

Jeśli nie będzie wsparcia, które zapewniłoby im bezpieczeństwo, te słonie (niektóre z nich są w ciąży) albo umrą z głodu, albo zostaną wyrzucone na ulice, aby żebrać" - powiedział założyciel fundacji Lek Chailert.

źródło: https://www.o2.pl/artykul/1000-tajskich ... 812627073a
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Koronawirus. Białoruska maskarada
Jeden był gruby, drugi stary, trzeci fajtłapą, co chodził po ulicach. Gdy ojciec narodu rzekomo wyśmiewał kolejnych zmarłych, ludzie w internecie pisali sobie nekrologi. I wymyślali, co też prezydent powiedziałby o nich.
Obrazek
Wiktar Daszkiewicz miał 75 lat, uznanie w artystycznym świecie, grał w teatrze w Witebsku. Gdy 30 marca w miejscowym szpitalu jego serce przestało bić, stał się pierwszym oficjalnym zmarłym z powodu koronawirusa na Białorusi. Komentując jego śmierć, Alaksandr Łukaszenka powiedział zaufanym dziennikarzom, że przecież on i rodzina prosili Daszkiewicza, żeby już nie wychodził z domu i nie pracował.

Andrzej Poczobut, polski dziennikarz z Grodna przytaczał w "Newsweeku" słowa prezydenta o aktorze: - Jego żona, która z nim mieszkała, jest zdrowa. Córka również. Obydwie mają mocny układ odpornościowy. A on, fajtłapa, nie wytrzymał.

Polska kwarantanna

Marek Zaniewski z Grodna, tuż przy granicy z Polską, niczyjej wytrzymałości testować nie zamierza. Jest prezesem polonijnego klubu sportowego Sokół Grodno i sam nie wie, czy wierzyć w zapewnienia, że na zachodzie kraju, tuż przy granicy z Polską, korononawirusa to prawie nie ma. Wie natomiast, że prawie cała Europa siedzi w domach, a gdy z nich wychodzi, to zakłada maski. Więc on i cała białoruska Polonia zostali w domu, zakrywają buzie i nosy. A panie z mniejszości polskiej w odległej 120 kilometrów Lidzie to same nawet szyją maski dla pracowników lokalnej służby medycznej.

Ludzie wiedzą swoje. I nawet jak ojciec narodu, baćka Łukaszenka [baćka – ojciec, prezydent tak o sobie mówi] przekonuje, że szpitale sobie świetnie radzą, to ci ludzie i tak tym szpitalom pomagają. Bo one nie dają sobie rady, ale nie mogą o tym głośno powiedzieć.

Więcej: https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna ... -maskarada
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
Ser

Tusk twierdzi,że Polskość to nienormalność.Tusk wiernie służy niemcom.Tusk szkodzi Polakom jak może.Za co panie Tusk tak nienawidzisz Polaków?
----------------------------------
bardzo dobrze

Tak trzeba traktować takie osobniki jak Tusk . Z buta. On nie ma wyobraźni i jako taki na każdej swojej posadzie puszcza teksty i działa w sposób kompromitujący i jego i urząd.
-------------------------------
Andy.@Andy.

Najgorsze, że po doprowadzeniu wraz z Timmermansem i lewakami z UE do Brexitu, to co ten gnom nadal wyprawia szkodzi także opinii o nas, bo ten szkodnik nie został pozbawiony obywatelstwa i ciągle jeszcze w świecie jest postrzegany jako Polak! Tymczasem w Polsce, za notoryczną zdradę kraju Trybunał Stanu byłby dla niego zaledwie czymś w rodzaju pogrożenia palcem. Przecież on się za całokształt szkód gospodarczych i politycznych jakie wyrządził i nadal wyrządza Polsce, kwalifikuje głównie do odpowiedzialności karnej oraz poważnego wyroku!
==========================
Obrazek
Węgrzy wściekli na Tuska za bezprecedensowy atak na Orbána. W odpowiedzi przywołali "dziadka z Wermachtu". "Wylewa swój własny ból"
Donald Tusk kiedyś bardzo chętnie fotografował się i ściskał z premierem Węgier Wiktorem Orbánem. Teraz nie tylko często ostro krytykuje węgierskiego przywódcę, ale także posuwa się do porównań, które muszą wywołać oburzenie. Bo czy da się uzasadnić snucie analogii między tym, co dzieje się na Węgrzech, a rzeczywistością III Rzeszy?

W opublikowanym dwa dni temu przez niemiecki tygodnik „Der Spiegel” wywiadzie szef Europejskiej Partii Ludowej sięga po takie właśnie porównanie:

Spiegel: Czy Węgry nadal są demokracją?

Tusk: Orbán rządzi na Węgrzech środkami nadzwyczajnymi od czasu kryzysu uchodźczego. Wykorzystuje strach przed migracją, a teraz przed wirusem, aby rozszerzyć swoją władzę. Niektóre z jego środków prawdopodobnie będą uzasadnione. Jego podejście może nie budzić zastrzeżeń z formalno-prawnego punktu widzenia. Ale to nie ma nic wspólnego z duchem demokracji. Ile razy w naszej historii widzieliśmy, jak politycy stosują prawa, które zostały wprowadzone w celu rozszerzenia ich uprawnień? Wiemy to z Niemiec. Jestem pewien: Carl Schmitt…

Spiegel: …prawnik konstytucjonalista, który usprawiedliwiał reżim nazistowski…

Tusk:…tak, Carl Schmitt byłby bardzo dumny z Viktora Orbána.
Przypomnijmy: Carl Schmitt był niemieckim prawnikiem, konstytucjonalistą i politologiem, specjalistą w zakresie nauk o państwie i prawa międzynarodowego. W latach 1933–1945 członek NSDAP. Aż do 1936 roku - gdy wypadł z łask - budował prawne i ideologiczne podstawy rządów nazistów.

Na analogię między współczesnymi Węgrami a III Rzeszą zareagowała m. in. Mária Schmidt, dyrektor słynnego Domu Terroru w Budapeszcie, postać bardzo znana i szanowana w kręgach obozu rządzącego:

Szef EPP (EPL) Donald Tusk udzielił wywiadu, w którym brzmi jak Anne Applebaum i snuje paralelę między nazistami a premierem Orbanem, odnosząc się do sposobów walki z koronawirusem. A potem wzywa do „Blitzkriegu” w kwestiach ekonomicznych. Może nie poradził sobie z okropnymi oskarżeniami, które wysuwano przeciwko niemu w 2005-ym roku, gdy wykorzystywano to zdjęcie?

Więcej: https://wpolityce.pl/swiat/496388-wegrz ... -na-orbana
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
o to to

Samoloty same spadają, ludzie znikają, lekarze masowo wypadają przez okna...a więc w Rosji po staremu.
----------------------------
Mruk

Od dawna wiadomo, że mycie okien to niebezpieczne zajęcie.
-----------------------------------
Piotr Chmura

W Polsce za poprzedniej władzy (PO-PSL i przybudówki) też grasował seryjny samobójca...
=============================
Koronawirus w Rosji. Rośnie liczba zakażonych. Trzeci lekarz wypada przez okno
Koronawirus w Rosji. Liczba zakażonych w tym kraju rośnie z dnia na dzień. Są wśród nich także członkowie rosyjskich władz, między innymi premier Michaił Miszustin. Rosyjskie media informują tymczasem o trzecim lekarzu, który wypadł przez okno.
Obrazek
W Rosji od początku epidemii przeprowadzono już ponad 4,1 mln testów na koronawirusa. Potwierdzono zakażenie u prawie 135 tys. osób. Tylko w ciągu ostatniej doby testy pozytywnie wypadły u 10 633 osób. To kolejny dobowy rekord. Prawie połowa zakażonych nie wykazuje jednak żadnych objawów chorobowych.

Na COVID-19 zmarło już w Rosji 1280 osób, w ciągu ostatniej doby odnotowano 58 zgonów.

Najwięcej zakażonych jest w Moskwie: ponad 68 tysięcy osób. Tylko w ciągu ostatniej doby potwierdzono zakażenie u prawie 6 tys. mieszkańców tego miasta.

To oficjalne dane. Rzeczywista liczba zakażonych może być jednak o wiele wyższa, na co wskazują między innymi badania przesiewowe, które wykonano w Moskwie. Jak poinformował na swoim blogu mer tego miasta Siergiej Sobianin, wykazały one, że faktycznie zakażonych jest ok. 2 proc. mieszkańców Moskwy, czyli ok. 250 tys. osób!

Rosyjska służba zdrowia boryka się z podobnymi problemami, jak lekarze, pielęgniarki i ratownicy na całym świecie. Brakuje środków ochrony: maseczek, kombinezonów, rękawiczek. Władze przekonują jednak, że jest inaczej.

Koronawirus w Rosji. Trzech lekarzy wypadło przez okno. Przypadek?

W sobotę wieczorem "Echo Moskwy" poinformowało o lekarzu z okręgu woroneskiego - Aleksandrze Szulepowie, który wypadł przez szpitalne okno.

Mężczyzna pracował w pogotowiu ratunkowym, pod koniec kwietnia zakaził się koronawirusem. Opublikował wówczas wraz z kolegą w sieci dwa nagrania wideo, w których stwierdzili, że w ich szpitalu brakuje środków ochrony. Szulepow żalił się też, że mimo iż jest zakażony, jego przełożeni nadal każą mu pracować.

Władze zaprzeczyły tym oskarżeniom. Kilka dni później mężczyźni sami przyznali, że "działali w emocjach" i wycofali swoje oskarżenia.

Szulepow, jak informują media, czuł się już dobrze. Miano wypisać go ze szpitala. Ostatnie dwa testy na koronawirusa wypadły u niego negatywnie. Teraz znów walczy o życie - ma złamaną podstawę czaszki.

To, niestety, nie jest pierwszy lekarz w Rosji, który wypadł przez okno. 1 maja zginęła Jelena Niepomniaszczaja z Krasnojarska na Syberii. Kobieta kierowała jednym z miejskich szpitali. Z informacji mediów wynikało, że nie chciała zgodzić się na przekształcenie placówki na szpital dla zakażonych na koronawirusa.

24 kwietnia przez okno wypadła Natalia Lebiediewa. Lekarka kierowała oddziałem pogotowia ratunkowego na osiedlu Gwiezdne Miasteczko pod Moskwą. Jej śmierć uznano już za nieszczęśliwy wypadek. Media informowały, że kobieta mogła popełnić samobójstwo. Zwierzchnicy zarzucali jej bowiem, ze dopuściła do zakażenia koronawirusem kilku pacjentów.

źródło: https://wiadomosci.wp.pl/koronawirus-w- ... 116320385a
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  pita  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM