THE_OBSERVER@StefanKowalski
Piękna merytoryczna kobieta. Uwielbiam nie tylko słuchać ale i patrzeć. Jako mężczyzna stwierdzam jest pani bardzo piękną atrakcyjną kobietą ale co niezwykle istotne a nawet kluczowe dla korespondenta telewizyjnego i dziennikarza, jest pani merytoryczna i profesjonalna. bardzo lubię pani słuchać i na panią patrzeć. Pozdrawiam
-------------------------------
mojglos
Bardzo podobają mi się komentarze P.Zuzanny.Są zawsze rzeczowe i jasne dla widza.Przekazane z największą starannością.Życzę dalszych sukcesów.
---------------------------------
Rajf
Pani Zuzanno wspolczuje,obawiam sie ze ukreca leb, za duzo tam jest zamieszanych lichwiarzy,zdrajcow,szabes-goi.Jest pani mloda, musi pani dazyc sama z poparciem patriotow,moze sie uda.
========================
Zuzanna Falzmann: Wierzę, że sprawa FOZZ, za którą mój tata zapłacił życiem, zostanie w końcu wyjaśniona

— mówi portalowi wPolityce.pl Zuzanna Falzmann, córka Michała Falzmanna, inspektora
Najwyższej Izby Kontroli, który ujawnił aferę FOZZ; korespondentką TVP w Stanach Zjednoczonych.
wPolityce.pl: Pani tata, Michał Falzmann ujawnił i opisał aferę Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Zmarł nagle 18 lipca 1991 r. Jako korespondentka TVP w Stanach Zjednoczonych relacjonowała pani ekstradycję Dariusza Tytusa Przywieczerskiego do Polski. Co pani poczuła, kiedy dowiedziała się, że człowiek uważany za „mózg” afery FOZZ po kilkunastu latach ukrywania się przed wymiarem sprawiedliwości, trafi do więzienia w Polsce?
Zuzanna Falzmann: Pomyślałam, że sprawiedliwość jednak istnieje. Ale przypomniałam sobie, że pan Przywieczerski jest skazany na skromny wyrok, na dwa i pół roku więzienia. Wyrok za okradanie państwa polskiego powinien być chyba jednak wyższy. Pan Przywieczerski szybko wyjdzie na wolność i będzie żył z pieniędzy, których dorobił się na FOZZ. Jego ekstradycja ma więc dla mnie słodko-gorzki smak. Zastanawiam się, czy zdecyduje się współpracować ze śledczymi i ujawni fakty, które przez lata ukrywał, czy też będzie strategicznie milczał.
Sądzi pani, że zdecyduje się na taki, prawdopodobnie ryzykowny dla niego, krok? Chyba nie opłaca mu się nikogo obciążać? Tak, jak pani zauważyła, otrzymał skromny wyrok. W 2005 r. po 14-letnim śledztwie i procesie został skazany na 3,5 roku więzienia za wyprowadzenie z FOZZ około 1,5 miliona dolarów. Rok później mimo, że uciekł z kraju po rozpoczęciu procesu, sąd apelacyjny zmniejszył mu karę do 2,5 roku więzienia. Były dyrektor FOZZ Grzegorz Żemek został skazany przez sąd pierwszej instancji na 9 lat więzienia i 720 tys. zł. grzywny. Również dla niego sąd apelacyjny był łaskawy. Obniżył mu wyrok do 8 lat więzienia i 5 tys. zł.
Więcej: https://wpolityce.pl/polityka/414473-fa ... jasniona[b]















