forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » PRACA Poprzedni temat :: Następny temat
PRACA
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14900
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Paź 31, 2017 21:32

Komentarze:
Leo
Mam znajomą która pracowała w aptece w pobliżu centrum biznesowego w Warszawie. Sprzedawała głównie psychotropy i prezerwatywy.
-----------------------------
Milena
Pracuje na zachodzie w korporacji Amazon od 5 lat w 1 oddziale i wystepuje tam "selekcja" negatywna polega na tym , ze dziwne ale rotacja na stanowiskach kierowniczych to srednio 3 kierownikow na 1 rok , 2 dyrektorow na rok i wciagu 5 lat bylo 4 Generalnych Dyrektoow. Kazdy nastepny jest gorszy i wyniki sa gorsze, kobiety menadzerki daja sie i wtedy dostaja stanowiska.
------------------------------------
Aron
Ludzka głupota i chciwość w korporacjach aby się wykazać i pokazać masakra ..... ludzię bez zasad życiowych ukierunkowani w jednym kierunku swojej dziedziny to jest kalectwo życiowe ... piszę bo znam takich ludzi ...
===========================
Korporacja odziera z godności? To dżungla pełna dzikich zwierząt




Piątek bez krawata to nuda, tak samo jak nagrywanie teledysków wychwalających pracę w firmie i zażarta rywalizacja o różową plakietkę z dumnym napisem "Lider". Dzisiaj sensację w korpoświatku mogą już tylko wywołać skrajne zachowania, takie jak spacer nagiej koleżanki po open spejsie czy pikantne wyjazdy integracyjne ze striptizerkami, luksusowymi trunkami i kokainą. - Jak zrobimy cel, czeka was najlepsza impreza w życiu. Alkohol i narkotyki w ilościach, jakich nie widzieliście – obiecywał menedżer firmy opisanej przez z nas w głośnym reportażu "Byłem łowcą frajerów".

O korporacyjnych zwyczajach, wyzwaniach, integracyjnych spotkaniach krążą barwne opowieści. Jedne mniej, inne bardziej szokujące. Ile w nich prawdy, trudno orzec. Wyciek z poczty korporacyjnej, czasem film nagrany z ukrycia i zamieszczony w sieci tudzież liczne opowieści pracowników rzucają nowe światło na to, co się wyprawia w osławionym "Mordorze".

Hitem na firmowym WhatsAppie stał się film, do którego dotarł money.pl, w którym pracownica jednego z call center namawiających do zaciągania ryzykownych inwestycji, przemaszerowała nago przez szpaler kolegów i koleżanek z pracy. Stawka zakładu wynosiła ponoć 10 tys. zł.
"Ciekawie też wyglądała zabawa w styczniu tego roku na imprezie korporacji z branży farmaceutycznej. Striptizerki, alkohol. Branża farmaceutyczna kipi od niemoralności, zdrad, pijaństwa" - napisał nam jeden z czytelników.

O motywacyjnym praniu mózgu nawet w firmowej toalecie anonimowo zdecydował opowiedzieć nam jeden z byłych pracowników dolnośląskiego LG. – W kabinie zamontowane są ekrany, na których wyświetla się film, jak to musimy zdobywać szczyty niczym przedstawienie na nim alpiniści. Na korytarzach portrety prezesów koreańskich właścicieli. To jest chore. Pranie mózgu na okrągło – mówi.

Motywujące i integrujące filmy, na których pracownicy zmuszani są do śpiewania piosenki wysławiającej pracę w firmie albo markecie od lat krążą po sieci.

Obraz korporacyjnej dżungli dopełniają historie z obowiązkowych wyjazdów integracyjnych. "Jesteś w firmie, więc weszłaś do klanu, w którym panują ustalone obyczaje. Albo się w to bawisz, albo jesteś na aucie. Żadnego wstydu, żadnych uczuć, to byłoby banalne, wręcz prostackie. Robią to nawet ci, którym to się wcale nie podoba, ale nie można wypaść z rynku" – napisała jedna z internautek.

Co z tą korporacją?


- To nie defekt psychiki, ale pewna specyfika myślenia w specyficznym środowisku – tłumaczy w rozmowie z money.pl psycholog i wykładowca SWPS dr Jarek Kulbat, który jest również autorem bloga "Korporacyjne Piekło".

Jak zaważa, pewne zachowania zostały przeszczepione do Polski z krajów o zupełnie innej kulturze i wpływach geopolitycznych. To czasem kłóci się z naszym systemem wartości i postrzeganiem pracy. Jednak nie jest tajemnicą, że globalne trendy niektórym bardzo imponują i chętnie się w nie zanurzają.

Casual friday to zapożyczenie często występujące w polskich korporacjach, podobnie jak fruit day. Pewna firma Onebestway z Newcastle postanowiła pójść o krok dalej i wprowadziła "nagi piątek". Znalazło się sześciu odważnych, którzy nowemu korpozwyczajowi uczynili zadość.

- Folklor korporacyjny może przybrać drastyczne, a nawet absurdalne formy. Ma to związek z próbą tworzenia wyróżniającej się, a więc czasem specyficznej grupy. Stąd występujące w korporacjach plemienne rytuały – tłumaczy ekspert.
Coś z tą korporacyjną dżunglą jest na rzeczy, bo jak tłumaczyć irracjonalne zachowania, którym poddają się pracownicy korporacji.

- Inicjacje znane są w każdej kulturze. Falę obserwowaliśmy w wojsku, inicjacje w kulturze studenckiej, w najbardziej jaskrawej formie spotykane w amerykańskich college'ach, obrastają już w legendy. Nie inaczej jest w kulturze korporacyjnej. Wyzwania, tematyczne dni czy wyznaczony czas na jakąś aktywność to elementy budujące i integrujące grupę – wyjaśnia dr Kulbat.

Jego zdaniem specyfika danej grupy nakręca i sankcjonuje pewne zachowania. - Aby się wyróżnić, a jednocześnie wciąż przynależeć do grupy, ludzie są skłonni do zachowań, na które na co dzień by się nie poważyli. Bezkompromisowość, szaleństwo, czasem dziwactwo pozwala zaistnieć – dodaje.

Korposzczury na start


O motywowaniu pracowników pisane są grube poradniki, które menedżerowie wydają się chłonąć bezkrytycznie. Mowy motywacyjne poparte wspólnymi okrzykami znane m.in. z "Wilka z Wall Street" rytmiczne granie na piersi, opisał znany antropolog Ruchard Conniff w książce "Korporacyjne zwierzę", porównując do zachowań zwierzęcych i plemiennych.

Bezspornie najsłynniejszym korpozwierzęciem jest zmotywowany i gotowy do walki szczur. W firmach nie brakuje metod do popędzania go do wyścigu. Są plakietki symbolizujące kolejne zdobyte umiejętności i punkty zbierane za złowionych klientów, które można wymieniać na firmowe gadżety.

- Zupełnie jak w programach lojalnościowych w marketach czy stacjach benzynowych. To znane mechanizmy z psychologii gier i socialmediów – wylicza dr Kulbat. - Wprowadzając kulturę organizacyjną, duże firmy często bazują na psychologii behawioralnej. Stąd nagrody za zachowania pożądane, jak zaangażowanie, poświęcenie, identyfikację, i ich brak albo wręcz kary za niedostosowanie – wyjaśnia ekspert.

Jak tłumaczy, motywacje pracowników dzieli się zwykle na trzy grupy. Pierwszym czynnikiem motywującym są pieniądze, potrzebne do realizowania pasji poza pracą. Drugim kariera, zdobywanie kolejnych szczebli awansu - jako miara kompetencji i wreszcie pasja, która motywuje do poświęceń dla firmy.

Czy więc korporacja to stan umysłu? - Można tak to nazwać. Pocieszające jest to, że nie pozostaje on na całe życie. Dlatego też słyszymy o ludziach, którzy porzucili korpo i wiodą czasem skrajnie inne życie. Często z perspektywy czasu uznają za nieracjonalne zachowania, którym ulegali w korporacji - podsumowuje naukowiec.

źródło: https://www.money.pl/gosp...,0,2383043.html

Podpis użytkownika:
   
selfishlove
Nowy(a) na forum


Dołączył: 22 Sie 2017
Posty: 12
Wysłany: Pon Lut 12, 2018 10:09

Jeśli zależy Wam na tym, by znaleźć pracę w Lubinie to koniecznie sprawdźcie ogłoszenia na https://praca.money.pl/praca-lubin-m1.html . Są tam oferty pracy z takich branż jak administracja, kadry, informatyka, marketing, nieruchomości, budownictwo czy zdrowie.

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14900
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Kwi 12, 2018 18:35

Komentarze:

wjw

Czyli państwo policyjne stale się rozwija... Tylko władze cały czas "nie pamiętają" o Dyrektywie 2013/48/UE z dnia 22 października 2013 r. zobowiązującej do zapewnienia dostępu do obrońcy od początku postępowania karnego...

------------------------------------

N.N.

Czy lepiej jest kontrolować wszystko i wszystkich... czy mieć takich pracowników, którzy są godni zaufania i przynoszą wymierny zysk firmie?

--------------------------------------------

taki los


Przysłowie ludowe prawdę mówi że na złodzieju czapka gore, kto takiego szefa sprawdzi?

============================

RODO: Szef zajrzy do twoich e-maili i komórki




Będzie mógł monitorować skrzynki pocztowe, a także firmowe komunikatory i telefony. Ale nie pozyska danych biometrycznych na potrzeby ewidencji czasu pracy.


Każdy przedsiębiorca w trosce o prawidłowe wykorzystanie czasu pracy przez podwładnych będzie mógł wprowadzić monitoring e-maili, komputerów, komórek czy aut. Wystarczy, że poinformuje o tym pracowników dwa tygodnie przed uruchomieniem nadzoru, a cele, zakres i sposób kontroli określi w układzie zbiorowym, regulaminie lub obwieszczeniu. Tak wynika z rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z zapewnieniem stosowania rozporządzenia 2016/679 (tzw. RODO). Ma ona wejść w życie 30 dni po ogłoszeniu. Na razie czeka na przyjęcie przez Radę Ministrów.

– To racjonalne i potrzebne zmiany. Sankcjonują rozwiązania, które już wdrożono w wielu firmach. Teraz będzie można opierać się na przepisach, a nie na wypracowywanej praktyce – tłumaczy Katarzyna Dulewicz, radca prawny i partner w kancelarii CMS Cameron McKenna.

Jasne zasady

Projektowane przepisy określają zasady monitoringu wizyjnego (za pomocą kamer) oraz służbowej poczty elektronicznej pracownika. Ten pierwszy będzie można stosować tylko dla zabezpieczenia pracowników, ochrony mienia, kontroli produkcji lub zachowania w tajemnicy informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracownika na szkodę. Z kolei sprawdzanie służbowej poczty oraz innych narzędzi pracy (telefonu, samochodu, komputera, komunikatorów) będzie możliwe jedynie w celu zagwarantowania, że czas pracy jest w pełni wykorzystywany, a firmowy sprzęt – właściwie użytkowany.

Więcej: http://praca.gazetaprawna...czas-pracy.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14900
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Cze 20, 2018 22:09

Komentarze:

noname

harujcie dalej na 40 letnich emerytów


------------------------

Janek

Każdy by chciał płacić więcej ale ważniejszy od pracownika jest Mercedes w garażu wprawdzie w leasingu no ale jak ma się firmę to sąsiad musi widzieć jak firma prosperuje kosztem pracowników.

==========================

Stawki, za które chcą pracować Polacy. Mamy konkretne dane




Z jednej strony w firmach brakuje rąk do pracy, a z drugiej – pracodawcy nie są skłonni do spełniania oczekiwań finansowych pracowników. A Polacy mają swoje konkretne wymagania. Podali je w badaniu przeprowadzonym przez firmę JobSquare.


Według najnowszych danych GUS, w ostatnim czasie powstaje sporo miejsc w pracy. Tylko w pierwszym kwartale 2018 roku utworzono ich ponad 258 tysięcy. To o ponad 14 proc. więcej niż rok wcześniej (przyrost nienotowany od co najmniej 12 lat). Nieobsadzone pozostało jednak co siódme z nich. Czym tłumaczyć ten niedobór rąk do pracy?

Przyczyn zapewne może być kilka, ale jedną z głównych są oczekiwania finansowe. Jak pokazały badania Hays Poland, ponad połowa zatrudnionych nie jest zadowolona z poziomu swojego wynagrodzenia. Ponad 45 proc. pracowników poprosiło w zeszłym roku o podwyżkę, ale jej nie dostało – „zaplanowane w firmach ruchy płac nie przewidywały takiej możliwości” – usłyszeli od swoich szefów.

I choć dziś w Polsce dużo mówi się o „rynku pracownika”, w którym może on stawiać pewne warunki pracodawcy czy liczyć na wyższe wynagrodzenie, to w wielu przypadkach rzeczywistość pokazuje coś zupełnie odwrotnego.

– Jakoś nie widzę tego, że dziś mamy tzw. rynek pracownika i żeby pracodawcy z tego tytułu chcieli płacić więcej. Tym bardziej, że regularnie poszukuję innej, lepiej płatnej pracy. Wysyłam aplikacje co najmniej kilka razy w miesiącu – mówi w rozmowie z Money.pl pracowniczka działu obsługi klienta w jednym z muzeów w Warszawie (zastrzega anonimowość).

Nasza rozmówczyni życzyłaby sobie, aby dostawać 18 zł na rękę za godzinę pracy. – Czy to realne? Cierpliwym i wytrwałym się udaje, co widzę po znajomych z branży – dodaje.

Ile chcą zarabiać Polacy, pokazuje nam badanie JobSquare. Wzięło w nim udział 140 tys. osób. Przy czym dane z rankingu dotyczą tylko tzw. branż bluecollars – niskowykwalifikowanych oraz tymczasowych, głównie usług i handlu. Zainteresowani zatrudnieniem w tych branżach określili stawki godzinowe netto, za jakie byliby gotowi podjąć pracę.

I tak np. mieszkaniec Warszawy deklaruje, że pójdzie do prostej pracy za 16,22 zł za godzinę, Wrocławia – 14,36 zł, Katowic – 12,42 zł, a np. Radomia – 10,57 zł. Różnice w oczekiwaniach pracowników niskowykwalifikowanych i tymczasowych w usługach i handlu sięgają nawet 50 proc. Średnio w skali całego kraju daje to 15 zł za godzinę.

Dla porównania w Białymstoku, Bielsku Białej, Bydgoszczy czy Rzeszowie chętni znajdą się już od ok. 12 zł za godzinę, Lublinie, Olsztynie i Kielcach – ok. 11 zł, a np. w Zabrzu, Płocku i Gnieźnie – ok. 10 zł.

Wyższe oczekiwania finansowe – jak pokazał też „Indeks Oczekiwań Płacowych” – mają mężczyźni – 15,7 zł za godzinę (kobiety: 13,3 zł) i osoby wykształcone. Te po studiach pójdą do pracy za 17,7 zł za godzinę (po podstawówce: 12,5 zł).

W małych miastach jest jeszcze gorzej. Artur Flisikowski, pracownik obsługi z Mławy, wcześniej m.in. monter w LG Electronics (to największy pracodawca w regionie): – To powinno być przynajmniej 12 zł za godzinę netto. Choć tutaj trudno o taką stawkę.

Jeśli chodzi o poszczególne sektory, to najwyższe oczekiwania płacowe mają sprzedawcy (15,7 zł za godzinę), najniższe – pracownicy gastronomii (12,6 zł za godzinę). A jak to jest na konkretnych stanowiskach? Sekretarka chciałaby zarabiać 12,48 zł na godzinę, kasjer – 11,3 zł, a np. kucharz lub kucharka – 14,55 zł.

Pracownik z Ukrainy też się ceni

Ten sam raport pokazuje też, że podobne do naszych rodaków oczekiwania finansowe ma konkurencja ze strony Ukraińców. Różnica między Polakami a naszymi sąsiadami wynosi zaledwie... 31 groszy.

– Pracownicy z Ukrainy są świadomi swojej wartości na rynku coraz mocniej zdominowanym przez pracownika. Już od dłuższego czasu widzimy trend związany ze wzrostem oczekiwań płacowych osób zza wschodniej granicy – tłumaczy Marcin Fiedziukiewicz z JobSquare.

Ukraińcy chcą w Polsce pracować za 14,74 zł netto za godzinę – przy czym różnice między poszczególnymi miastami nie są zbyt wysokie. I tak w Warszawie to 15,60 zł, czyli o 0,62 zł mniej niż Polacy. W pozostałych aglomeracjach nie przekraczają 0,5 zł. Wyjątkiem jest Wrocław, gdzie pracownik ze Wschodu zadowoli się stawką 12,85 zł, czyli o 1,5 zł niższą od Polaka.

Rozgrzany rynek pracy

Według analiz agencji pośrednictwa pracy, na rynku w najbliższym czasie będzie przybywać ofert zatrudnienia. Jak podaje agencja Work Service, rekrutować ma ponad 40 proc. firm. To o 8,3 pkt proc. więcej niż przed rokiem. Poza tym na rynku pracy nie szykują się redukcje zatrudnienia – planuje je jedynie 3 proc. firm (najniższy poziom od 2013 roku).

Największe plany mają przy tym sektory produkcyjny i handlowy – co drugi pracodawca deklaruje zwiększenie zatrudnienia. „Firmy będą zabiegać głównie o pracowników niższego (57,1 proc.) i średniego szczebla (40,6 proc.)” – można też przeczytać w opracowaniu. „Jedynie 7,7 proc. pracodawców planuje rekrutować członków kadry zarządzającej”.

źródło: https://www.money.pl/gosp...,0,2408978.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14900
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Paź 27, 2018 12:57

Komentarze:
Niemiec

depresja i wypalenie to też jest choroba a nie lenistwo.
---------------------------------
XXX

A ja myślałem że zwariowałem ... jak się ciesz że mam tylko alergię.

============================
To nie grypa, tylko alergia na pracę. Co trzecia osoba bierze zwolnienie, bo ma dość swojej firmy




Co trzeci europejski pracownik bierze zwolnienie lekarskie, gdy nie choruje. Chce w ten sposób odpocząć od pracy, szefa czy po prostu stresu. Zdaniem ekspertów, najnowsze dane powinny być sygnałem ostrzegawczym dla firm.

My, Polacy nie jesteśmy tak bardzo schorowanym narodem, tylko raczej zestresowanym. To by tłumaczyło, dlaczego tak chętnie korzystamy ze zwolnień lekarskich.

Najnowsze badania przeprowadzone przez firmę ADP pokazują, że co trzeci pracownik (29,6 proc.) sięga po tzw. zwolnienie „wypoczynkowe”. Od czego chce odpocząć? Od obowiązków, od atmosfery w firmie, od szefa czy współpracowników. Czasem też jest to okazja to załatwienia prywatnych spraw lub podjęcie dodatkowego zajęcia. Eksperci tłumaczą, że powinno to być ostrzeżenie dla pracodawcy.

Chorzy od stresu

- W przypadku sporej części pracowników zwolnienie lekarskie jest wynikiem długotrwałego stresu i przemęczenia. Są one źródłem mniejszego zaangażowania i utraty radości z pracy. Wtedy „wypoczynkowe” zwolnienia lekarskie dają przestrzeń do poszukiwania nowego miejsca zatrudnienia czy odbycia serii rozmów rekrutacyjnych. Warto więc trzymać rękę na pulsie i odpowiednio dbać o pracowników – mówi Anna Barbachowska, Country HR Biznes Partner w firmie ADP Polska.

Niepokojące są dane, które pokazują jak pracownicy czują się w swoich firmach. Okazuje się, że ponad połowa ankietowanych czuje się zagrożona w swoim miejscu pracy. Co drugi pracownik odczuwa dyskomfort psychiczny w miejscu, w którym jest zatrudniony. Ok. 13 proc. osób co najmniej raz w tygodniu zastanawia się nad tym, czy nie zmienić pracy.

- Łatwiej się żyje z katarem niż ze stanem depresyjnym - mówi money.pl krakowski psychoterapeuta Mateusz Ostrowski. Jak dodaje:

- Jest trochę tak, że choroby fizyczne są uważane za poważniejsze, a psychiczne bagatelizowane. Pracodawca mówi o podwładnym: o patrzcie, nie chce mu się, powinien wziąć się za siebie. Tymczasem atmosfera w pracy może być taka, że ktoś już nie daje rady i musi odpocząć. Nierzadko różne dolegliwości są somatyzacją problemów emocjonalnych. Wtedy pójście na zwolnienie może okazać się chwilową ulgą, a nie rozwiązaniem problemu.
Chorobowe kosztem dla firm

Tymczasem pójście pracownika na zwolnienie lekarskie nierzadko jest sporym obciążeniem dla firmy. Szczególnie gdy taka sytuacja się powtarza lub gdy nieobecność trwa długo. Wówczas spada wydajność firmy, a pozostała cześć załogi musi przejąć obowiązki pracownika, który poszedł na chorobowe.

Takie koszty oszacowała firma Conpero. Gdy pracownik zarabia 2,5 tys. netto to jego nieobecność może kosztować firmę dwa razy tyle. Na tyle bowiem oszacowano koszty związane z nadgodzinami dla załogi lub poszukaniem pracownika tymczasowego.

- Absencja pracowników wiąże się z koniecznością poniesienia przez firmy wymiernych kosztów, dlatego nieuzasadnionym zwolnieniom lekarskim powinno się przeciwdziałać. Widoczna jest bezpośrednia zależność pomiędzy większą częstotliwością nieuzasadnionych absencji i wysokim poziomem frustracji pracowników – wyjaśnia Anna Barbachowska. Jak dodaje, jest łatwy sposób, aby temu przeciwdziałać:

- Przełożeni w organizacji powinni budować dobre relacje ze swoimi pracownikami, bazujące na szczerości i przejrzystości działań. Powinni zapewniać im możliwości rozwoju i realne wsparcie. Takie podejście zaowocuje zaangażowaniem i oddaniem zespołu. Łatwiej też będzie zatrzymać pracowników.

Jak podaje ZUS, w Polsce w 2014 roku wystawiono 18,8 mln zwolnień lekarskich. W zeszłym roku było to 21,4 mln. W 2017 roku Polacy spędzili na chorobowym łącznie 70 mln dni. Instytucja przyznaje, że w jej kasie brakuje pieniędzy na fundusz chorobowy. Deficyt w tym roku wynosi 8,5 mld zł. Tym, co ma uszczelnić system ma być elektroniczne zwolnienie. Ma ono zastąpić wysłużone L4 w grudniu tego roku.

źródło: https://msp.money.pl/wiadomosci/prawop/artykul/to-nie-grypa-tylko-alergia-na-prace-co,63,0,2419519.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14900
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Lis 04, 2018 12:35

Kodeks pracy w 2019. Co warto wiedzieć? Lista ZMIAN, które wejdą w życie [04.11.18]




Nowy kodeks pracy będzie uchwalony, ale trzeba na niego poczekać. Kontrowersyjne zmiany w kodeksie pracy – o których media mówią od początku roku – zostaną wprowadzone w przyszłej kadencji. Rząd podkreśla, że teraz zostało zbyt mało czasu. Nie oznacza to jednak, że żadnych zmian nie będzie. Niektóre czekają nas w listopadzie tego roku - ich wejście w życie zostało ustalone już dawno. Co z pomysłami dotyczącymi urlopów i rezygnacji z umów śmieciowych? Co trzeba wiedzieć o nowym kodeksie pracy? Przedstawiamy listę pomysłów!

Nowy kodeks pracy 2019 r. – kontrowersyjne zmiany na razie wstrzymane


Zmiany w kodeksie pracy zaproponowała w marcu Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy kierowana przez minister Elżbietę Rafalską. KKPP przedstawiła swoje propozycje resortowi pracy. Pomysły zmian wywołały jednak ogromne kontrowersje. Nowy kodeks pracy nie spodobał się ani związkom zawodowym, ani pracodawcom, ani pracownikom. M.in. z powodu protestów rząd na razie wstrzymał dalsze prace. Do zmian w kodeksie pracy powrócimy dopiero po nowych wyborach parlamentarnych.

Czytaj więcej: https://gazetawroclawska.pl/kodeks-pracy-w-2019-co-warto-wiedziec-lista-zmian-ktore-wejda-w-zycie-041118/ar/13493191

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14900
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Lis 11, 2018 15:20

Komentarze:
g.lesio

Czyli jak rolnik czy inny przedsiębiorca działający okresowo przez trzy lata zawrze umowę z pracownikiem na czas wykonywania prac polowych bo wtedy potrzebuje więcej pracowników to w czwartym roku będzie go musiał zatrudnić na czas nieokreślony. Przecież to jest chore bo po co ma placić pracownikowi w okresie gdy go nie potrzebuje. Jeżeli zatrudniał go na czas określony to płacił w tym czasie za niego składki a teraz by tego uniknąć będzie go musiał zatrudnić na umowę śmieciową. Traci pracownik bo nie ma np składki emerytalnej i w sumie państwo bo dostaje mniejsze składki.
Przecież to jest chore.

------------------------------
kgbltd

wystarczy miec 3 firmy i przerzucać pracownikow
chyba takie cos juz się dzieje np w Bełchatowie, w firmach sprzątających, na dodatek zatrudniających niepoełnospawnych, za którch dostają dofinansowanie z PFRONU, wiec praktycznie mają ich za darmo.
19 wieczni wyzyskiwacze to amatorzy przy tym.

----------------------------------
jael53

I ten przepis, jak wszystkie inne, zacznie się obchodzić wielkim łukiem. Nie tylko w małych firmach, ale wszędzie - zaczynając od jednostek państwowych.

============================
Koniec z ciągłym przedłużeniem umów o pracę na trzy miesiące. Rewolucyjna zmiana




Koniec z zatrudnianiem pracowników na odnawianych w nieskończoność umowach na czas określony. Zaczynają działać niektóre przepisy uchwalonej w 2016 roku nowelizacji Kodeksu pracy.

22 lutego 2016 roku, weszła w życie nowelizacja Kodeksu pracy, która zmieniała między innymi zasady dotyczące zatrudniania pracowników na podstawie umów o pracę na czas określony. Część z jej przepisów dopiero teraz jednak zaczyna mieć praktyczne znaczenie.

W nowym prawie znalazł się bowiem zapis, mówiący, że łączny okres zatrudnienia na umowy o pracę na czas określony między tymi samymi stronami (pracownikiem i pracodawcą) nie może być dłuższy niż 33 miesiące. Przy czym ten okres można liczyć od 22 lutego 2016 roku.

W praktyce oznacza to więc, że jeżeli ktoś był zatrudniony od tej daty na podstawie umowy na czas określony i ona nadal trwa, to 22 listopada 2018 roku z automatu i tak stanie się pracownikiem zatrudnionym na czas nieokreślony.

Co ważne, nie jest do tego potrzebne natychmiastowe potwierdzenie w postaci nowej umowy. I tak, z mocy prawa, nasz kontrakt staje się umową na czas nieokreślony.
Co ważne, nie jest do tego potrzebne natychmiastowe potwierdzenie w postaci nowej umowy. I tak, z mocy prawa, nasz kontrakt staje się umową na czas nieokreślony.

Tę zmianę radca prawny Sławomir Trojanowski, w programie "Biznes dla Ludzi" kanału TVN24 BiS, nazwał rewolucyjną. Przy okazji przypomniał o innych ważnych regulacjach zmienionego Kodeksu pracy dotyczących umowy na czas określony.

Tylko trzy umowy na czas określony


Jedną z nich jest to, że pracodawca będzie mógł zawrzeć z pracownikiem tylko trzy umowy na czas określony, niezależnie od łącznego okresu zatrudnienia na podstawie tych umów.

Zawarcie czwartej umowy zawsze oznacza, że zaczynamy pracować na czas nieokreślony i nie ma znaczenia, czy wcześniej umowy na czas określony były odnawiane jedna za drugą, czy też pomiędzy nimi były jakieś przerwy, kiedy nie pracowaliśmy.

Co nam daje umowa na czas nieokreślony?

Umowa na czas nieokreślony ma dwie duże zalety. Po pierwsze, trudniej nas zwolnić. Zarówno dlatego, że pracodawca musi podać uzasadnioną przyczynę takie decyzji, jak i dlatego, że musi to skonsultować z organizacją związkową, jeżeli taka działa w naszej firmie.

Po drugie, umowy na czas nieokreślony bardzo podobają się bankom – pracując więc w ten sposób, łatwiej otrzymamy kredyt, co być może ma dla nas znaczenie.

źródło: http://next.gazeta.pl/nex...tml#s=BoxOpImg4

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14900
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Gru 08, 2018 22:39

Wiesek

co to znaczy zostać kimś? Czy zwykły pracownik jest nikim? Bez zwykłego pracownika CEO będzie nikim a CEO który nie szanuje swoich pracowników dla mnie jest zerem

---------------------------------------------
kuba

córka p. Marka Belki? promujemy się? fajowo.. w sumie ładne zdjęcie.. na plus

================================

Jak zostać kimś: CEO, czyli człowiek orkiestra




To nie jest kolejna historia o założycielach spółek technologicznych, którzy rzucili pracę w korporacji, zostali CEO i dziś odcinają kupony od swojego genialnego pomysłu. - Tak naprawdę 9 na 10 startupów upada już po roku działalności, więc upowszechnianie takich obrazków z życia 30-letnich CEO powinno być zabronione - żartuje Maria Belka, CEO BitEvil.

CEO, czyli Chief Executive Officer, to osoba, która podejmuje najważniejsze decyzje biznesowe i ponosi za nie pełną odpowiedzialność. Nie musi być jednocześnie założycielem ani pomysłodawcą startupu, choć często tak się składa. Polscy szefowie startupów nie nazywają się "dyrektorami", bo to stanowisko przywodzi im na myśl słusznie minione czasy. Unikają też określenia "prezes", które uchodzi za relikt lat 90. - Prezes kojarzy się z wielką strukturą i poważną firmą, więc przyjęło się, że w młodych spółkach technologicznych zarządzają CEOs - zaznacza Maria Belka, która z rodzimą sceną startupową związana jest od ponad 5 lat.

Styl życia i pracy młodych CEOs obrósł w legendy. Pojawiają się w nich strumienie gotówki od inwestorów, egzotyczne podróże, gościnne prelekcje na startupowych konferencjach oraz towarzyszące im oklaski i uściski dłoni. Jednak zarządzanie firmą obarczoną dużym ryzykiem i nastawioną na jak najszybszy wzrost to o wiele więcej niż tylko ta kolorowa fasada. - Jak mówi się w naszej branży, nawet najlepszy pomysł na biznes jest wart złotówkę - zaznacza Tomasz Chaciński, CEO Fitqbe. Cała sztuka polega na jego efektywnym wdrożeniu i rozwoju

Jeśli rzucasz korpo, nie pal za sobą mostów


Tomasz przez 7 lat pracował w dziale sprzedaży w Grupie Pracuj. Obsługiwał 700 klientów, więc poznał branżę HR i jej bolączki od podszewki. W korporacji było mu aż zbyt wygodnie i w pewnym momencie poczuł, że potrzebuje nowych wyzwań. Otwarcie powiedział zarządowi i współpracownikom, że w wolnym czasie będzie zajmował się rozkręcaniem własnej firmy, wspierającej działy kadr.

Więcej: https://msp.money.pl/wiadomosci/zarzadzanie/artykul/jak-zostac-kims-ceo-czyli-czlowiek,77,0,2423629.html

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 30 z 30  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.