forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » PRACA Poprzedni temat :: Następny temat
PRACA
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14462
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Paź 31, 2017 21:32

Komentarze:
Leo
Mam znajomą która pracowała w aptece w pobliżu centrum biznesowego w Warszawie. Sprzedawała głównie psychotropy i prezerwatywy.
-----------------------------
Milena
Pracuje na zachodzie w korporacji Amazon od 5 lat w 1 oddziale i wystepuje tam "selekcja" negatywna polega na tym , ze dziwne ale rotacja na stanowiskach kierowniczych to srednio 3 kierownikow na 1 rok , 2 dyrektorow na rok i wciagu 5 lat bylo 4 Generalnych Dyrektoow. Kazdy nastepny jest gorszy i wyniki sa gorsze, kobiety menadzerki daja sie i wtedy dostaja stanowiska.
------------------------------------
Aron
Ludzka głupota i chciwość w korporacjach aby się wykazać i pokazać masakra ..... ludzię bez zasad życiowych ukierunkowani w jednym kierunku swojej dziedziny to jest kalectwo życiowe ... piszę bo znam takich ludzi ...
===========================
Korporacja odziera z godności? To dżungla pełna dzikich zwierząt




Piątek bez krawata to nuda, tak samo jak nagrywanie teledysków wychwalających pracę w firmie i zażarta rywalizacja o różową plakietkę z dumnym napisem "Lider". Dzisiaj sensację w korpoświatku mogą już tylko wywołać skrajne zachowania, takie jak spacer nagiej koleżanki po open spejsie czy pikantne wyjazdy integracyjne ze striptizerkami, luksusowymi trunkami i kokainą. - Jak zrobimy cel, czeka was najlepsza impreza w życiu. Alkohol i narkotyki w ilościach, jakich nie widzieliście – obiecywał menedżer firmy opisanej przez z nas w głośnym reportażu "Byłem łowcą frajerów".

O korporacyjnych zwyczajach, wyzwaniach, integracyjnych spotkaniach krążą barwne opowieści. Jedne mniej, inne bardziej szokujące. Ile w nich prawdy, trudno orzec. Wyciek z poczty korporacyjnej, czasem film nagrany z ukrycia i zamieszczony w sieci tudzież liczne opowieści pracowników rzucają nowe światło na to, co się wyprawia w osławionym "Mordorze".

Hitem na firmowym WhatsAppie stał się film, do którego dotarł money.pl, w którym pracownica jednego z call center namawiających do zaciągania ryzykownych inwestycji, przemaszerowała nago przez szpaler kolegów i koleżanek z pracy. Stawka zakładu wynosiła ponoć 10 tys. zł.
"Ciekawie też wyglądała zabawa w styczniu tego roku na imprezie korporacji z branży farmaceutycznej. Striptizerki, alkohol. Branża farmaceutyczna kipi od niemoralności, zdrad, pijaństwa" - napisał nam jeden z czytelników.

O motywacyjnym praniu mózgu nawet w firmowej toalecie anonimowo zdecydował opowiedzieć nam jeden z byłych pracowników dolnośląskiego LG. – W kabinie zamontowane są ekrany, na których wyświetla się film, jak to musimy zdobywać szczyty niczym przedstawienie na nim alpiniści. Na korytarzach portrety prezesów koreańskich właścicieli. To jest chore. Pranie mózgu na okrągło – mówi.

Motywujące i integrujące filmy, na których pracownicy zmuszani są do śpiewania piosenki wysławiającej pracę w firmie albo markecie od lat krążą po sieci.

Obraz korporacyjnej dżungli dopełniają historie z obowiązkowych wyjazdów integracyjnych. "Jesteś w firmie, więc weszłaś do klanu, w którym panują ustalone obyczaje. Albo się w to bawisz, albo jesteś na aucie. Żadnego wstydu, żadnych uczuć, to byłoby banalne, wręcz prostackie. Robią to nawet ci, którym to się wcale nie podoba, ale nie można wypaść z rynku" – napisała jedna z internautek.

Co z tą korporacją?


- To nie defekt psychiki, ale pewna specyfika myślenia w specyficznym środowisku – tłumaczy w rozmowie z money.pl psycholog i wykładowca SWPS dr Jarek Kulbat, który jest również autorem bloga "Korporacyjne Piekło".

Jak zaważa, pewne zachowania zostały przeszczepione do Polski z krajów o zupełnie innej kulturze i wpływach geopolitycznych. To czasem kłóci się z naszym systemem wartości i postrzeganiem pracy. Jednak nie jest tajemnicą, że globalne trendy niektórym bardzo imponują i chętnie się w nie zanurzają.

Casual friday to zapożyczenie często występujące w polskich korporacjach, podobnie jak fruit day. Pewna firma Onebestway z Newcastle postanowiła pójść o krok dalej i wprowadziła "nagi piątek". Znalazło się sześciu odważnych, którzy nowemu korpozwyczajowi uczynili zadość.

- Folklor korporacyjny może przybrać drastyczne, a nawet absurdalne formy. Ma to związek z próbą tworzenia wyróżniającej się, a więc czasem specyficznej grupy. Stąd występujące w korporacjach plemienne rytuały – tłumaczy ekspert.
Coś z tą korporacyjną dżunglą jest na rzeczy, bo jak tłumaczyć irracjonalne zachowania, którym poddają się pracownicy korporacji.

- Inicjacje znane są w każdej kulturze. Falę obserwowaliśmy w wojsku, inicjacje w kulturze studenckiej, w najbardziej jaskrawej formie spotykane w amerykańskich college'ach, obrastają już w legendy. Nie inaczej jest w kulturze korporacyjnej. Wyzwania, tematyczne dni czy wyznaczony czas na jakąś aktywność to elementy budujące i integrujące grupę – wyjaśnia dr Kulbat.

Jego zdaniem specyfika danej grupy nakręca i sankcjonuje pewne zachowania. - Aby się wyróżnić, a jednocześnie wciąż przynależeć do grupy, ludzie są skłonni do zachowań, na które na co dzień by się nie poważyli. Bezkompromisowość, szaleństwo, czasem dziwactwo pozwala zaistnieć – dodaje.

Korposzczury na start


O motywowaniu pracowników pisane są grube poradniki, które menedżerowie wydają się chłonąć bezkrytycznie. Mowy motywacyjne poparte wspólnymi okrzykami znane m.in. z "Wilka z Wall Street" rytmiczne granie na piersi, opisał znany antropolog Ruchard Conniff w książce "Korporacyjne zwierzę", porównując do zachowań zwierzęcych i plemiennych.

Bezspornie najsłynniejszym korpozwierzęciem jest zmotywowany i gotowy do walki szczur. W firmach nie brakuje metod do popędzania go do wyścigu. Są plakietki symbolizujące kolejne zdobyte umiejętności i punkty zbierane za złowionych klientów, które można wymieniać na firmowe gadżety.

- Zupełnie jak w programach lojalnościowych w marketach czy stacjach benzynowych. To znane mechanizmy z psychologii gier i socialmediów – wylicza dr Kulbat. - Wprowadzając kulturę organizacyjną, duże firmy często bazują na psychologii behawioralnej. Stąd nagrody za zachowania pożądane, jak zaangażowanie, poświęcenie, identyfikację, i ich brak albo wręcz kary za niedostosowanie – wyjaśnia ekspert.

Jak tłumaczy, motywacje pracowników dzieli się zwykle na trzy grupy. Pierwszym czynnikiem motywującym są pieniądze, potrzebne do realizowania pasji poza pracą. Drugim kariera, zdobywanie kolejnych szczebli awansu - jako miara kompetencji i wreszcie pasja, która motywuje do poświęceń dla firmy.

Czy więc korporacja to stan umysłu? - Można tak to nazwać. Pocieszające jest to, że nie pozostaje on na całe życie. Dlatego też słyszymy o ludziach, którzy porzucili korpo i wiodą czasem skrajnie inne życie. Często z perspektywy czasu uznają za nieracjonalne zachowania, którym ulegali w korporacji - podsumowuje naukowiec.

źródło: https://www.money.pl/gosp...,0,2383043.html

Podpis użytkownika:
   
selfishlove
Nowy(a) na forum


Dołączył: 22 Sie 2017
Posty: 12
Wysłany: Pon Lut 12, 2018 10:09

Jeśli zależy Wam na tym, by znaleźć pracę w Lubinie to koniecznie sprawdźcie ogłoszenia na https://praca.money.pl/praca-lubin-m1.html . Są tam oferty pracy z takich branż jak administracja, kadry, informatyka, marketing, nieruchomości, budownictwo czy zdrowie.

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14462
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Kwi 12, 2018 18:35

Komentarze:

wjw

Czyli państwo policyjne stale się rozwija... Tylko władze cały czas "nie pamiętają" o Dyrektywie 2013/48/UE z dnia 22 października 2013 r. zobowiązującej do zapewnienia dostępu do obrońcy od początku postępowania karnego...

------------------------------------

N.N.

Czy lepiej jest kontrolować wszystko i wszystkich... czy mieć takich pracowników, którzy są godni zaufania i przynoszą wymierny zysk firmie?

--------------------------------------------

taki los


Przysłowie ludowe prawdę mówi że na złodzieju czapka gore, kto takiego szefa sprawdzi?

============================

RODO: Szef zajrzy do twoich e-maili i komórki




Będzie mógł monitorować skrzynki pocztowe, a także firmowe komunikatory i telefony. Ale nie pozyska danych biometrycznych na potrzeby ewidencji czasu pracy.


Każdy przedsiębiorca w trosce o prawidłowe wykorzystanie czasu pracy przez podwładnych będzie mógł wprowadzić monitoring e-maili, komputerów, komórek czy aut. Wystarczy, że poinformuje o tym pracowników dwa tygodnie przed uruchomieniem nadzoru, a cele, zakres i sposób kontroli określi w układzie zbiorowym, regulaminie lub obwieszczeniu. Tak wynika z rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z zapewnieniem stosowania rozporządzenia 2016/679 (tzw. RODO). Ma ona wejść w życie 30 dni po ogłoszeniu. Na razie czeka na przyjęcie przez Radę Ministrów.

– To racjonalne i potrzebne zmiany. Sankcjonują rozwiązania, które już wdrożono w wielu firmach. Teraz będzie można opierać się na przepisach, a nie na wypracowywanej praktyce – tłumaczy Katarzyna Dulewicz, radca prawny i partner w kancelarii CMS Cameron McKenna.

Jasne zasady

Projektowane przepisy określają zasady monitoringu wizyjnego (za pomocą kamer) oraz służbowej poczty elektronicznej pracownika. Ten pierwszy będzie można stosować tylko dla zabezpieczenia pracowników, ochrony mienia, kontroli produkcji lub zachowania w tajemnicy informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracownika na szkodę. Z kolei sprawdzanie służbowej poczty oraz innych narzędzi pracy (telefonu, samochodu, komputera, komunikatorów) będzie możliwe jedynie w celu zagwarantowania, że czas pracy jest w pełni wykorzystywany, a firmowy sprzęt – właściwie użytkowany.

Więcej: http://praca.gazetaprawna...czas-pracy.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14462
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Cze 20, 2018 22:09

Komentarze:

noname

harujcie dalej na 40 letnich emerytów


------------------------

Janek

Każdy by chciał płacić więcej ale ważniejszy od pracownika jest Mercedes w garażu wprawdzie w leasingu no ale jak ma się firmę to sąsiad musi widzieć jak firma prosperuje kosztem pracowników.

==========================

Stawki, za które chcą pracować Polacy. Mamy konkretne dane




Z jednej strony w firmach brakuje rąk do pracy, a z drugiej – pracodawcy nie są skłonni do spełniania oczekiwań finansowych pracowników. A Polacy mają swoje konkretne wymagania. Podali je w badaniu przeprowadzonym przez firmę JobSquare.


Według najnowszych danych GUS, w ostatnim czasie powstaje sporo miejsc w pracy. Tylko w pierwszym kwartale 2018 roku utworzono ich ponad 258 tysięcy. To o ponad 14 proc. więcej niż rok wcześniej (przyrost nienotowany od co najmniej 12 lat). Nieobsadzone pozostało jednak co siódme z nich. Czym tłumaczyć ten niedobór rąk do pracy?

Przyczyn zapewne może być kilka, ale jedną z głównych są oczekiwania finansowe. Jak pokazały badania Hays Poland, ponad połowa zatrudnionych nie jest zadowolona z poziomu swojego wynagrodzenia. Ponad 45 proc. pracowników poprosiło w zeszłym roku o podwyżkę, ale jej nie dostało – „zaplanowane w firmach ruchy płac nie przewidywały takiej możliwości” – usłyszeli od swoich szefów.

I choć dziś w Polsce dużo mówi się o „rynku pracownika”, w którym może on stawiać pewne warunki pracodawcy czy liczyć na wyższe wynagrodzenie, to w wielu przypadkach rzeczywistość pokazuje coś zupełnie odwrotnego.

– Jakoś nie widzę tego, że dziś mamy tzw. rynek pracownika i żeby pracodawcy z tego tytułu chcieli płacić więcej. Tym bardziej, że regularnie poszukuję innej, lepiej płatnej pracy. Wysyłam aplikacje co najmniej kilka razy w miesiącu – mówi w rozmowie z Money.pl pracowniczka działu obsługi klienta w jednym z muzeów w Warszawie (zastrzega anonimowość).

Nasza rozmówczyni życzyłaby sobie, aby dostawać 18 zł na rękę za godzinę pracy. – Czy to realne? Cierpliwym i wytrwałym się udaje, co widzę po znajomych z branży – dodaje.

Ile chcą zarabiać Polacy, pokazuje nam badanie JobSquare. Wzięło w nim udział 140 tys. osób. Przy czym dane z rankingu dotyczą tylko tzw. branż bluecollars – niskowykwalifikowanych oraz tymczasowych, głównie usług i handlu. Zainteresowani zatrudnieniem w tych branżach określili stawki godzinowe netto, za jakie byliby gotowi podjąć pracę.

I tak np. mieszkaniec Warszawy deklaruje, że pójdzie do prostej pracy za 16,22 zł za godzinę, Wrocławia – 14,36 zł, Katowic – 12,42 zł, a np. Radomia – 10,57 zł. Różnice w oczekiwaniach pracowników niskowykwalifikowanych i tymczasowych w usługach i handlu sięgają nawet 50 proc. Średnio w skali całego kraju daje to 15 zł za godzinę.

Dla porównania w Białymstoku, Bielsku Białej, Bydgoszczy czy Rzeszowie chętni znajdą się już od ok. 12 zł za godzinę, Lublinie, Olsztynie i Kielcach – ok. 11 zł, a np. w Zabrzu, Płocku i Gnieźnie – ok. 10 zł.

Wyższe oczekiwania finansowe – jak pokazał też „Indeks Oczekiwań Płacowych” – mają mężczyźni – 15,7 zł za godzinę (kobiety: 13,3 zł) i osoby wykształcone. Te po studiach pójdą do pracy za 17,7 zł za godzinę (po podstawówce: 12,5 zł).

W małych miastach jest jeszcze gorzej. Artur Flisikowski, pracownik obsługi z Mławy, wcześniej m.in. monter w LG Electronics (to największy pracodawca w regionie): – To powinno być przynajmniej 12 zł za godzinę netto. Choć tutaj trudno o taką stawkę.

Jeśli chodzi o poszczególne sektory, to najwyższe oczekiwania płacowe mają sprzedawcy (15,7 zł za godzinę), najniższe – pracownicy gastronomii (12,6 zł za godzinę). A jak to jest na konkretnych stanowiskach? Sekretarka chciałaby zarabiać 12,48 zł na godzinę, kasjer – 11,3 zł, a np. kucharz lub kucharka – 14,55 zł.

Pracownik z Ukrainy też się ceni

Ten sam raport pokazuje też, że podobne do naszych rodaków oczekiwania finansowe ma konkurencja ze strony Ukraińców. Różnica między Polakami a naszymi sąsiadami wynosi zaledwie... 31 groszy.

– Pracownicy z Ukrainy są świadomi swojej wartości na rynku coraz mocniej zdominowanym przez pracownika. Już od dłuższego czasu widzimy trend związany ze wzrostem oczekiwań płacowych osób zza wschodniej granicy – tłumaczy Marcin Fiedziukiewicz z JobSquare.

Ukraińcy chcą w Polsce pracować za 14,74 zł netto za godzinę – przy czym różnice między poszczególnymi miastami nie są zbyt wysokie. I tak w Warszawie to 15,60 zł, czyli o 0,62 zł mniej niż Polacy. W pozostałych aglomeracjach nie przekraczają 0,5 zł. Wyjątkiem jest Wrocław, gdzie pracownik ze Wschodu zadowoli się stawką 12,85 zł, czyli o 1,5 zł niższą od Polaka.

Rozgrzany rynek pracy

Według analiz agencji pośrednictwa pracy, na rynku w najbliższym czasie będzie przybywać ofert zatrudnienia. Jak podaje agencja Work Service, rekrutować ma ponad 40 proc. firm. To o 8,3 pkt proc. więcej niż przed rokiem. Poza tym na rynku pracy nie szykują się redukcje zatrudnienia – planuje je jedynie 3 proc. firm (najniższy poziom od 2013 roku).

Największe plany mają przy tym sektory produkcyjny i handlowy – co drugi pracodawca deklaruje zwiększenie zatrudnienia. „Firmy będą zabiegać głównie o pracowników niższego (57,1 proc.) i średniego szczebla (40,6 proc.)” – można też przeczytać w opracowaniu. „Jedynie 7,7 proc. pracodawców planuje rekrutować członków kadry zarządzającej”.

źródło: https://www.money.pl/gosp...,0,2408978.html

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 30 z 30  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.