forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Tematyczne » Sport » Następca Fibaka - Jerzy Janowicz Poprzedni temat :: Następny temat
Następca Fibaka - Jerzy Janowicz
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14381
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Sie 27, 2014 21:52

US Open: Jerzy Janowicz pokonał Dusana Lajovicia, klątwa pierwszej rundy przełamana


Za trzecim razem najlepszemu polskiemu tenisiście udało się awansować do drugiej rundy US Open. Po trwającym prawie trzy godziny pojedynku Jerzy Janowicz pokonał Dusana Lajovicia z Serbii 6:3, 7:5, 5:7, 7:5. Teraz zmierzy się z Kevinem Andersonem z RPA.

Niektórzy kibice obawiali się, że Janowicz może podzielić los Lukasa Rosola, z którym w sobotę spotkał się w finale turnieju w Winston-Salem. Czech dzień niespodziewanie przegrał w 18-letnim Chorwatem Borną Coriciem i to łatwo, w trzech setach. Widać było, że jest zmęczony ostatnią imprezą.

Jerzy w Winston-Salem grał o wiele dłuższe mecze od Rosola, ale podczas spotkania z Dusanem Lajoviciem wyczerpanie nie dało o sobie znać.

Polak rozpoczął pojedynek wyśmienicie. Kapitalnie serwował, świetnie atakował forhendem. Po Serbie absolutnie nie było widać, że to zawodnik, który na przełamie maja i czerwca dotarł do czwartej rundy Rolanda Garrosa.

Lajović popełniał wiele niewymuszonych błędów. Na dodatek miał mnóstwo problemów z returnowaniem. Polak zanotował dwa przełamania i wygrał partię 6:3. Gema zakończył kapitalnym serwisiem, który miał szybkość 140 mil, a więc ponad 225 kilometrów.

Druga partia była zdecydowanie bardziej wyrównana. Lajović grał o wiele lepiej i prowadził juz 5:4. Wtedy jednak serwował Janowicz. Wygrał pewnie podanie, potem przełamał rywala i w secie zwyciężył 7:5. Także w tym secie miał dwa breaki przy jednym Serba.

W trzeciej odsłonie łodzianin przegrywał już 2:5. Broniąc pierwszego setbola w 10. gemie wielkim wysiłkiem doprowadził do remisu, ale końcówka należała do Serba. Duszan przełamał Polaka i wygrał partię 7:5. Co ciekawe Lajović w ten sposób po raz czwarty wywalczył breaka w czterech próbach.

W czwartym gemie Lajović miał dwa breakpointy, ale Janowicz mądrze rozrzucił przeciwnika po korcie i nie stracił podania. Później obaj wygrywali swoje serwisy. Aż przyszedł 11. gem. Polak w genialny sposób wykorzystał szansę na przełamanie i objął prowadzenie 6:5. Janowicz znowu świetnie serwował i wykorzystał drugą piłkę meczową.

W całym pojedynku miał 20 asów, miał 58 wygrywających uderzeń i 51 niewymuszonych błędów.

Polak w ostatnich dwóch latach odpadał w pierwszej rundzie. W 2012 jego pogromcą okazał notowanym w rankingu ATP o około tysiąc pozycji niżej od niego Dennis Novikov 2:6, 6:7(8), 6:3, 3:6. Rok temu niespodziewanie przegrał z Maximo Gonzalezem 4:6, 4:6, 2:6.

W kolejnym meczu rywalem łodzianina będzie Kevin Anderson z RPA, który po pięciu setach pokonał Pablo Cuevasa.

źródło: http://eurosport.onet.pl/...y-przelamana-13

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14381
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Sie 29, 2014 20:17

US Open: porażka Jerzego Janowicza z Kevinem Andersonem


Jerzy Janowicz nie zdołał awansować do 3. rundy wielkoszlemowego US Open. W swoim drugim tegorocznym meczu na kortach Flushing Meadows łodzianin przegrał z Kevinem Andersonem z RPA 7:6(6), 2:6, 1:6, 3:6. W pojedynku gigantów (obaj mają po 203 cm wzrostu) prawdziwe emocje trwały zaledwie godzinę.

Więcej: http://eurosport.onet.pl/...m-andersonem-13

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14381
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Sty 04, 2015 18:06

Widziałem mecz singlowy Janowicza. W pierwszej połówce meczu, Janowicz nie zachwycił. Zbyt wiele prostych błędów w jego wykonaniu. Wydaje mi się, że Janowicz ma słabą, niezrównoważoną psychikę, nad którą powinien popracować. Druga połowa meczu należała do niego, ale trzeba dodać, że jego australijski przeciwnik doznał kontuzji nogi i może to było powodem, że przegrał z Janowiczem. Uważam, że Janowicza zbyt wcześnie uznano za następcę Fibaka.

================================

Puchar Hopmana: Polska wygrała z Australią 3:0




Agnieszka Radwańska i Jerzy Janowicz pokonali w Perth Australijczyków 3:0 w pierwszym meczu grupy B tenisowego Pucharu Hopmana. Pojedynek mikstów zakończył się walkowerem gospodarzy nieoficjalnych mistrzostw świata drużyn mieszanych.

Co prawda kibice zgromadzeni na trybunach obejrzeli na zakończenie niedzielnej rywalizacji, jak Radwańska i Janowicz pokonują Casey Dellacquę i Benjamina Mitchella 8:4, ale był to tylko mecz pokazowy. Australijczyk (238. ATP) pojawił się bowiem na korcie w miejsce Matthew Ebdena (231.). Temu drugiemu kontuzja łydki dawała się już we znaki podczas spotkania singlowego z Janowiczem i nie był w stanie później kontynuować gry.

Biało-czerwoni byli pewni zwycięstwa już po wygranej 43. na światowej liście łodzianina z Ebdenem 3:6, 7:5, 6:0. Wcześniej szósta w rankingu WTA krakowianka rozprawiła się z Dellacquą 6:2, 6:3.

Zarówno Radwańska, jak i Janowicz bardzo rzadko mają okazję spróbować sił w grze mieszanej.

W kolejnym spotkaniu grupy B Polacy zmierzą się w środę z Brytyjczykami Andym Murrayem i Heather Watson. Dwa dni później zaś czeka ich pojedynek z Francuzami Alize Cornet i Benoit Paire'em.

Biało-czerwoni w nieoficjalnych MŚ par mieszanych zadebiutowali rok temu. Wówczas Radwańska i Grzegorz Panfil, który zastąpił kontuzjowanego Janowicza, dotarli do finału. Australia ma na koncie jeden tytuł, wywalczony w 1999 roku.


Wynik niedzielnego spotkania grupy B:

Polska - Australia 3:0

gra pojedyncza
Agnieszka Radwańska - Casey Dellacqua 6:2, 6:3
Jerzy Janowicz - Matthew Ebden 3:6, 7:5, 6:0

gra mieszana
Radwańska, Janowicz - Dellacqua, Ebden walkower

źródło: http://sport.wp.pl/kat,18...,wiadomosc.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14381
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Sty 09, 2015 12:10

Janowicz trochę się zrehabilitował za poprzednie występy... :-)
=================================
"Szefowa" zadowolona, Janowicz zrelaksowany. Czas na starcie gigantów tenisa


Agnieszka Radwańska i Jerzy Janowicz mają szansę zdobyć dla Polski Puchar Hopmana. Pierwszy w historii naszego tenisa. Trzeba jednak znaleźć sposób na Serenę Williams i Johna Isnera.



Wygrany 2:1 mecz z Francją ucieszył podwójnie. Po pierwsze dał polskiej parze awans do finału turnieju, po drugie pokazał, że forma Jerzego Janowicza rośnie. To jego zwycięstwo nad Benoit Pairem zadecydowało o awansie do wielkiego finału. - Nawet nie wiedziałem, że to już wystarczyło do awansu, ale skoro tak to fajnie że się udało - powiedział w pomeczowym wywiadzie Janowicz. Pytanie o satysfakcję Agnieszki Radwańskiej z jego gry z Francuzem skwitował żartobliwie: "Agnieszka proponowała mi wczoraj dwunastogodzinny trening. Postanowiłem zrobić dokładnie odwrotnie. Odpoczywałem cały dzień".

Odpoczynek przed finałem też się przyda, bo patrząc na nazwiska decydującą rolę znów może odegrać postawa Janowicza. Nie ma co kryć, że to Jerzy ma większe szanse w starciu z Johnem Isnerem, niż Agnieszka w pojedynku z Sereną Williams. Polka nie wygrała z Amerykanką jeszcze nigdy w karierze, nie licząc pokazowego spotkania w Toronto, rozegranego ponad dwa lata temu. Janowicz z Isnerem do tej pory jeszcze się nie mierzył.

Pojedynek Janowicza z Isnerem to będzie prawdziwe starcie gigantów. Obaj mierzą ponad dwa metry, Janowicz 2,03, Isner 2,08. Obaj dysponują potężnym serwisem i obaj mają ogromne aspiracje. Isner szuka sposobu na powrót do pierwszej 10. rankingu ATP, Janowicz chce ponownie znaleźć się w pierwszej 20.

"Napoleonem" w rywalizacji z Amerykanami ma być Radwańska, nazywana przez sztab trenerski, a także ostatnio przez Janowicza, "szefową". - Ona mi mówi jak i gdzie serwować oraz jak grać, dlatego tak dobrze nam idzie - żartował "Jerzyk" po mikście przeciwko Alize Cornet i Pairem, dodając z uśmiechem: "O ocenę mojej gry pytajcie szefową".

- Dziś wszystko było jak należy. Serwował 230 kilometrów na godzinę, trafiał jak trzeba. Było dobrze - podsumowała pozostając w konwencji Radwańska.

źródło: http://eurosport.onet.pl/...ow-tenisa/d7vpg

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14381
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Sty 10, 2015 17:03

Janowicz zdecydowanie ,,urósł" w moich oczach... :-)
================



Agnieszka Radwańska i Jerzy Janowicz pokonali Amerykanów Serenę Williams i Johna Isnera 2:1 w finale tenisowego Pucharu Hopmana. To pierwszy triumf Polski w nieoficjalnych mistrzostwach drużyn mieszanych. O historycznym sukcesie przesądziła wygrana w mikście!

Radwańska i Janowicz ostatnią odsłonę finału imprezy, która tradycyjnie odbywa się w australijskim Perth, wygrali 7:5, 6:3.

Więcej + foto i video: http://www.sport.pl/tenis...enisowy.html#MT

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14381
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Sty 13, 2015 17:12

Jerzy Janowicz po walce ograł wielką nadzieję tenisa


Zacięty mecz w pierwszej rundzie turnieju w Sydney. Jerzy Janowicz po ciężkiej, trzysetowej batalii ograł wielką nadzieję tenisa Nicka Kyrgiosa 6:1, 6:7, 7:6. W kolejnym meczu Polak zmierzy się z Argentyńczykiem Leonadro Mayerem. "Jerzyk" na początku sezonu jest w wielkiej formie. Kilka dni temu wraz z Agnieszką Radwańską wygrał Puchar Hopmana.



Kyrgios miał bardzo dobry poprzedni sezon. Awansował na wysokie 50. miejsce w rankingu ATP. Zasłynął szczególnie podczas Wimbledonu, gdzie pokonał Rafaela Nadala. Wcześniej bronił piłek meczowych z Richardem Gasquetem, wygrywając 10:8 w piątym secie.

Ostatnio leczył jednak kontuzję barku. Nie zagrał w nieoficjalnych mistrzostwach świata w tenisie w Perth. A wtedy mógł już zmierzyć się z Jerzym Janowiczem, bo Polska z Australią spotkali się w jednej grupie.

Za to "Jerzyk" znakomicie zaczął sezon, wygrywając wraz z Agnieszką Radwańską Puchar Hopmana.

W Sydney pojedynek z Kyrgiosem zaczął także rewelacyjnie. W pierwszym secie dwa razy przełamał serwis rywala, wygrywając 6:1. Druga partia była zdecydowanie bardziej zacięta. Długo żaden z tenisistów nie miał ani jednego break pointa. Dopiero przy stanie 4:5 i serwisie Polaka Kyrgios wypracował sobie piłkę setową. Było trochę nerwów, bo "Jerzyk" obronił ją na drugim serwisie.

Niestety nie powtórzył tego wyczynu w tie-breaku, gdzie najpierw zmarnował piłkę meczową, a potem przy set poincie dla rywala popełnił podwójny błąd.

W rozstrzygającym secie także panowie szli łeb w łeb aż do stanu 6:6. W międzyczasie Janowicz obronił trzy brek pointy.

"Jerzyk" mógł we wtorek liczyć na wsparcie polskiej kolonii. - Jesteśmy z tobą, hej Jerzyk jesteśmy z tobą - słychać było na trybunach w przerwach między gemami.

Na szczęście nasz zawodnik w końcówce wytrzymał ciśnienie wygrywając w tie-breaku 7:5.

W drugiej rundzie Polak zagra z Argentyńczykiem Leonadro Mayerem, który pokonał Benjamina Beckera 7:6, 6:2.

Wynik 1. rundy turnieju w Sydney:

Jerzy Janowicz - Nick Kyrgios 6:1, 6:7 (6), 7:6 (5)

źródło: http://eurosport.onet.pl/...zieje-tenisa-13

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14381
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Sty 30, 2015 16:23

A tutaj o ojcu naszego ,,Jerzyka".
=======================

Tenisowa mistrzyni Polski atakuje ojca Janowicza




Mistrzyni Polski juniorek Wiktoria Kulik poinformowała, że Jerze Janowicz senior przeszkadzał w zdobyciu ważnych pieniędzy oraz rozsiewał plotki na jej temat.

Wiktoria Kulik uważana jest za jeden z talentów polskiego tenisa. 15-letnia zawodniczka niespodziewanie wygrała w ubiegłym roku mistrzostwa Polski juniorek. W decydujących spotkaniach Kulik pokonała dwa lata starsze rywalki.

Z powodu konfliktu była zmuszona opuścić Miejski Klub Tenisowy w Łodzi. Problemy pojawiły się również przy współpracy z Wojewódzkim Związkiem Tenisowym w Łodzi.

Na zorganizowanym przez PTK Łódź podsumowaniu roku wręczano nagrody dla zawodników. Kulik, mistrzyni Polski, ze względów dyscyplinarnych otrzymała nagrodę w wysokości 500zł. W odpowiedzi na tę decyzję zawodniczka postanowiła ujawnić kilka informacji.

- Prezesowi Jerzemu Janowiczowi - za celowe i umyślne przeszkadzanie w uzyskaniu dofinansowania z Polskiego Związku Tenisowego i rzucanie kłód pod nogi oraz za brak odpowiedzi na kilka pism wysłanych do Wojewódzkiego Związku Tenisowego oraz brak dofinansowań za wyjazdy na Mistrzostwa Polski - powiedziała podczas podziękowań.

- Powinnam raczej podziękować za skuteczne wyeliminowanie potencjalnych sponsorów poprzez dystrybucję w środowisku tenisowym nieprawdziwych informacji, jakobym miała stosować niedozwolony w sporcie doping z przetaczaniem krwi i przyjmowaniem niedozwolonych środków włącznie. Tak się nie robi Panie Prezesie! - dodała.

Ojciec Jerzego Janowicza jest prezesem WZT w Łodzi. Zawodniczka wypomniała również, że zapewniano ją o pomocy w poszukiwaniu sponsorów, czego nie zrobiono.

Odczytując oświadczenie zawodniczka miała łzy w oczach. Słów tych nie skomentował Janowicz senior. Kulik jest obecnie zawodniczką AZS Poznań.

źródło: http://www.rp.pl/artykul/...-Janowicza.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14381
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Maj 13, 2015 18:22

Jerzemu coś wali na łeb i psychiatra jest mu bezwzględnie potrzebny... :-)
====================
Komentarze:

~BURAK.

Srodek Kapusty.
-----------------------------

dziadekkk

Wraca trenować do Polski? Przecież w Polsce do trenowania są same szopy.

----------------------
VIII19

Zalecam jeszcze wizytę u psychologa,psychoterapeuty bądź psychiatry, panie 'Jerzyku'...
=========================

Janowicz: "Wkur... mnie to wszystko maksymalnie"




Jerzy Janowicz przegrał z Bułgarem Grigorem Dimitrowem 3:6, 6:7 (4-7) w pierwszej rundzie tenisowego turnieju ATP World Tour na kortach ziemnych w Rzymie. Po meczu nie ukrywał swojej wściekłości.

Janowicz ma ogromnego pecha w kwestiach zdrowotnych w tym sezonie. Łodzianin zaliczył już zapalenie oskrzeli, kontuzję pleców i infekcję. Nic dziwnego, że zaczyna go to wszystko denerwować.

- Średnio co trzy tygodnie jest coś nie tak. Wkur... mnie to wszystko maksymalnie. Naprawdę chciałbym już tylko myśleć o tenisie, a nie o wizytach u lekarzy - wypalił "Jerzyk" w wywiadzie dla eurosport.onet.pl.

Polski tenisista planuje teraz się wyciszyć.

- Do French Open pewno nie wystąpię już w żadnym turnieju. Wracam do Polski, gdzie zamierzam ostro trenować - zapowiedział.

Impreza na kortach Rolanda Garrosa rozpocznie się 24 maja. Przed rokiem Janowicz dotarł do trzeciej rundy tego turnieju wielkoszlemowego.

źródło: http://sport.wp.pl/kat,10...,wiadomosc.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14381
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Cze 29, 2015 21:23

Janowicz jest przereklamowany. Zabłysnął jak meteor, a gaśnie jak ogarek świeczki po 3 minutach :-) . Gdy inni tenisiści rozwijają się, to Janowicz stoi w miejscu.

========================

Wimbledon: sensacyjna porażka Jerzego Janowicza


Półfinalista z 2013 roku już poza tegoroczną imprezą na kortach All England Clubu. Jerzy Janowicz po dwóch godzinach i 46 minutach sensacyjnie przegrał w pierwszej rundzie Wimbledonu z Turkiem Marselem Ilhanem 6:7 (4), 4:6, 7:6 (4), 3:6. W turnieju głównym panów łodzianin był jedynym reprezentantem Polski.



Wydawało się, że w ostatnim czasie Janowicz wraca do dobrej formy. Wprawdzie w Stuttgarcie odpadł w drugiej rundzie, ale pokazał niezłą grę. Potem było jeszcze lepiej w Halle. W kolejnej imprezie na nawierzchni trawiastej łodzianin dotarł do ćwierćfinału. Tam przegrał z Japończykiem Keiem Nishikorim.

Na Wimbledon Polak przyjechał zatem ze sporą pewnością siebie. Losowanie też wydawało się dla niego szczęśliwe. Janowicz wylosował Turka Marsela Ilhana, który nie specjalnie lubi grać na trawie.

Niestety dla łodzianina, okazało się, że 82. na świecie zawodnik znad Bosforu przygotował na wielkoszlemową imprezę znakomitą formę.

Więcej: http://eurosport.onet.pl/...anowicza/xzqgvr

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14381
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Lip 17, 2015 18:33

Puchar Davisa: gładka porażka Jerzego Janowicza w Szczecinie


Nie tak wyobrażaliśmy sobie początek walki z Ukraińcami w Pucharze Davisa. Na otwarcie meczu w Szczecinie Jerzy Janowicz przegrał z Ołeksandrem Dołgopołowem 3:6, 4:6, 6:7 (2-7) i już po pierwszym pojedynku jesteśmy postawieni pod ścianą. W piątek jeszcze mecz Michała Przysiężnego z nominalnie pierwszą rakietą rywali Serhijem Stachowskim.



Więcej: http://eurosport.onet.pl/...czecinie/tzerwz

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14381
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Paź 12, 2016 10:40


Janowicz i wybuchy, które mogą słono kosztować




Jeśli Jerzy Janowicz - ogromny talent tenisowy - nie będzie dobrze prowadzony pod względem psychologicznym, a potem marketingowym, to nic więcej z jego kariery nie będzie. Powinien zacząć liczyć się ze zdaniem innych, tych, którzy chcą mu pomóc - mówi Tomasz Redwan, specjalista ds. marketingu sportowego.

Jak wybuchowość sportowca - Jerzego Janowicza - może wpłynąć na jego potencjał marketingowy?


- Janowicz nie jest dobrym przykładem, jak wybuchowość wpływa na karierę. Jest dobrym przykładem złego produktu marketingowego.

Mocna opinia. Jest aż tak źle?

- Bardzo . To jest przykład źle prowadzonej kariery zawodniczej. Prawie każdy trener potrafi zrobić z juniora herosa. Nadwerężyć chłopaka, wycisnąć go jak cytrynę i zostawić, a ten potem nie wie, gdzie ma staw skokowy, a gdzie kolanowy. W Polsce trenujemy juniorów na mistrzów. A na całym świecie się trenuje juniorów, żeby byli mistrzami jako seniorzy.

O Janowiczu ostatnio było głośno, bo rozbił w złości klawiaturę komputera po porażce w "Counter-Strike'a"...

- . już pół roku temu ktoś mówił, że on zamiast trenować, gra w gry komputerowe.

Ponoć i trenuje, i gra.

Więcej: http://www.sport.pl/celeb...-kosztowac.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14381
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Sty 07, 2017 16:39

Komentarz:

~TBM do ~Golden Slumbers:

Otóż właśnie, Rodzice Jerzego Janowicza stoją murem za synem, będąc jego głównym sponsorem, a Polska być może dojrzała nareszcie by posprzątać i lepiej sprawy urządzić u siebie, a wykrzyczał to w młodzieńczym paroksyźmie szczerości, ostatnim być może, Jerzy Janowicz! Szanowni krytykujący z kretesem JJ, proszę weźcie pod uwagę, że najbardziej dochodowe dyscypliny sportu wiążą się z największymi nakładami sił i środków. W przypadku tenisa dochodzi do tego ogromna konkurencja. Osiągnięcie w tych okolicznościach 21 miejsca na świecie a nawet lepszego (JJ był już notowany na 18 miejscu w rankingu ATP), jest wyjątkowym i nieprzypadkowym wyczynem. Wykonywanie tak obciążonego stresami, wyrzeczeniami i ciężką pracą zajęcia, jak i wielu innych ciężkich prac, chciałoby się, by było otoczone przynajmniej zwykłym uznaniem. Powodzenia Jerzy, wielkich osiągnięć i radości, także dla nas :)

========================

Jerzy Janowicz: mogę zbierać punkty choćby i w futuresach


Jerzy Janowicz nie przejmuje się tym, że w nowym sezonie przynajmniej na razie będzie musiał startować w drugo-, a nawet trzeciorzędnych turniejach. - Jeśli chcę znowu być w czołówce, to muszę żyć z tym, że muszę wrócić do challengerów - mówi 280. na świecie łodzianin, który rzutem na taśmę załapał się do kwalifikacji w Auckland.



14. miejsce w rankingu, na którym był w połowie 2013 roku, Janowicz pamięta jak przez mgłę. W wyniku kontuzji polski tenisista zaczął spadać na łeb na szyję. Wielkoszlemowy Australian Open będzie ostatnim turniejem na poziomie ATP, w którym Janowicz wystąpi dzięki zamrożonemu rankingowi. Potem Polak będzie musiał liczyć na łut szczęścia, jak teraz w Auckland, albo zejść półkę niżej, do challengerów, czy też futuresów.
- Fajnie jest być z powrotem w Auckland, ale przede wszystkim fajnie jest być z powrotem w tourze. Przez długi czas byłem kontuzjowany, tak więc fajnie jest znów grać w tenisa - powiedział Janowicz cytowany przez "The Age".

- Miałem problem z rzepką, co zaczęło się w trakcie US Open 2015. Nie grałem przez pół roku. Lekarz powiedział mi, że mogłem już nigdy nie wyjść na kort. Ale zacisnąłem zęby. Wróciłem po dwóch miesiącach i pojawił się inny problem z tym samym kolanem. Teraz wracam po raz trzeci. Mam nadzieję, że tym razem będę w stanie grać dłużej niż przez dwa miesiące. Każdy tenisista chciałby grać bez przerwy. Ale ciężko być zdrowym przez cały sezon, nawet Roger Federer miał trochę problemów z kolanami - przypomniał Polak.

Dla notowanego pod koniec trzeciej setki rankingu Janowicza znalazło się miejsce w kwalifikacjach do przyszłotygodniowego turnieju w Auckland. Będzie to jego pierwszy start w nowym sezonie i pierwszy od październikowego startu w challengerze w Mons.

- Nie mogę się już doczekać pierwszego meczu w sezonie. To mój świat. Jeśli chcę znowu być w czołówce, to muszę żyć z tym, że muszę wrócić do challengerów. Nawet jeśli będę musiał grać futuresy, to i tak nie ma to znaczenia, ponieważ jeśli chcę wrócić, to muszę przez to przejść. Straciłem sporo miejsc w rankingu, tak więc muszę uzbierać trochę punktów, ale nie ma to znaczenia, czy na poziomie ATP, challengerów, czy futuresów. Nie ma dla mnie znaczenia, czy w tych mniejszych turniejach ktoś będzie się na mnie specjalnie mobilizował. Nie da się już mniej myśleć o przeciwnikach albo o tym, co o mnie myślą, niż ja. Chcę być sobą i chcę koncentrować się na każdym kolejnym meczu. Fajnie jest być z powrotem w tourze, ale jeszcze fajniej jest wygrywać mecze, i to jest najważniejsze - dodał Jerzy Janowicz.

źródło: http://eurosport.onet.pl/...turesach/zzvk83

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 6 z 6  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.