Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Protest w obronie helikopterów! O święty Caracalu, do ciebie wznosimy modlitwy! To się dzieje naprawdę.
Obrazek
Kilka dni temu w tekście o czarnych protestach przeciwko prywatnej opinii Jarosława Kaczyńskiego o aborcji, szyderczo napisałem, że pewnie na ulice wyjdą oburzeni na zerwanie umowy na Caracale. No i wyszli.
Obrazek
Poziom walki z rządem po wypaleniu się awantury o Trybunał i utopieniu przez rząd ustawy nowej antyaborcyjnej jest już tak kuriozalny, że spodziewam się ulicznych protestów w obronie Caracali. Może z hasłem z „Helikoptera w ogniu” Ridleya Scotta „We got a Black Hawk Down, we got a Black Hawk Down”?

pisałem. Przepraszam najmocniej, że cytuję sam siebie, choć przecież upajanie się własnymi przemyśleniami to nic nadzwyczajnego w mediokracji i felietonach Waldemara Łysiaka.

Więcej:: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/31225 ... e-naprawde
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Koniec patologii! Ta ustawa zrobi porządek z reprywatyzacją
Obrazek

– W Ministerstwie Sprawiedliwości, dzięki inicjatywie panów ministra Ziobry i ministra Jakiego, został opracowany projekt ustawy, która pozwoli rozwiązać te problemy, które powstały w związku z sytuacją, jaka zdarzyła się w Warszawie i innych miejscach – mówił podczas konferencji prasowej Jarosław Kaczyński. Spotkanie z mediami odbyło się w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie. Uczestniczyli w nim również minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro oraz wiceminister Patryk Jaki.


W czasie konferencji zapowiedziano powołanie komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji.

– Sądzę, że chociaż ten projekt odnosi się do wydarzeń warszawskich, ale będzie można go rozszerzyć, bo tych patologii było bardzo wiele także w innych miejscach – mówił w czasie konferencji Jarosław Kaczyński. – W Ministerstwie Sprawiedliwości, dzięki inicjatywie panów ministra Ziobry i ministra Jakiego, został opracowany projekt ustawy, która pozwoli rozwiązać te problemy, które powstały w związku z sytuacją, jaka zdarzyła się w Warszawie i innych miejscach. Nie chodzi o odpowiedzialność karną, ale o kwestie związane z własnością, tym wszystkim, co nastąpiło w oparciu o nieuzasadnione zwroty własnościowe, żeby to wszystko wyrównać – kontynuował prezes PiS. Jarosław Kaczyński dodał też, że projekt ustawy jest gotowy. – Zastanawiamy się, czy będzie to projekt rządowy, czy inicjatywa poselska – zaznaczył.

Więcej: http://niezalezna.pl/87762-koniec-patol ... ywatyzacja
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Opłata za przejazd A2 ze Świecka do Warszawy i z powrotem to 144 zł. Niemal tyle samo kosztuje ROCZNA winieta na WSZYSTKIE autostrady i drogi ekspresowe w Szwajcarii!
Obrazek
To tym jak spółka kontrolowana przez rodzinę Jana Kulczyka po raz kolejny podniosła opłaty za przejazd poszczególnymi odcinkami autostrady A2 okazuje się, że jednorazowy koszt przejazdu samochodem osobowym od granicy z Niemcami do Warszawy to 72 zł. W dwie strony robi się już 144 zł. Warto wiedzieć, że niemal za taką samą cenę (40 CHF) otrzymamy roczną winietę na nielimitowane przejazdy wszystkimi autostradami i drogami szybkiego ruchu w Szwajcarii!

Może się to wydawać niewiarygodne, ale jednak - w bogatej Szwajcarii, gdzie przeciętne zarobki są kilkukrotnie wyższe niż w Polsce, całoroczna opłata za możliwość nielimitowanych przejazdów autostradami i drogami szybkiego ruchu wynosi jedynie 40 CHF, czyli równowartość około 155 zł. W naszym kraju za jednorazowy (podkreślam - JEDNORAZOWY!) przejazd autostradą A2 na trasie Świecko - Warszawa - Świecko musimy zapłacić 144 zł.

Nie bez powodu polskie autostrady nazywane są jednymi z najdroższych w całej Europie. Dla porównania - w Austrii za równowartość kwoty 72 zł kierowca auta osobowego może sobie sprawić 2 x 10-dniową winietę na wszystkie autostrady i drogi szybkiego ruchu (winieta całoroczna kosztuje równowartość 375 zł). W Niemczech, gdy planowano wprowadzenie opłat za autostrady (pomysł ten pojawił się w 2014 roku, ale ostatecznie upadł pod naciskiem Komisji Europejskiej) to szacowano, iż koszt zakupu 10-dniowej winiety umożliwiającej kierowcy samochodu osobowego jazdę po wszystkich (!) niemieckich autostradach wyniesie ok. 10 euro (tj. równowartość 44 zł).

Jakby tego było mało prywatne firmy zarządzające płatnymi odcinkami autostrad w Polsce otrzymują w ciągu roku z Krajowego Funduszu Drogowego kilkukrotnie więcej, niż wynoszą wszystkie wpływy z tytułu poboru opłat na bramkach. Niestety, zwykły Kowalski nie ma prawa wiedzieć dlaczego tak się dzieje, bowiem szczegóły umów jakie rządy PO-PSL oraz SLD zawierały z tymi firmami z niewiadomych przyczyn zostały objęte klauzulą tajności. I w żaden sposób nie zmieniła tego "dobra zmiana" PiS...

Taka autostradowa polska patologia...

źródło http://niewygodne.info.pl/artykul7/0336 ... strady.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


CETA to wyprzedaż naszej suwerenności
Obrazek
CETA, to nie jest przede wszystkim umowa o wolnym handlu, ale traktat, który umacnia neokolonialny charakter polskiej gospodarki.

Polsce potrzeba programu wyjścia z neokolonialnej gospodarki i budowy własnej podmiotowości w wymiarze ekonomicznym. Niestety. Poza koncepcjami „unarodowienia” banków, co oznacza nie akcję wsparcia dla polskich instytucji finansowych, ale przepłacanie za instytucje, których zachodni kapitał chcę się pozbyć, program rządowy nie daje szans na budowę podmiotowości gospodarczej.

Podobnie jak w Planie Balcerowicza,polskie państwo nadal współfinansuje inwestycje zagraniczne, a rodzimym przedsiębiorcom planuje się podniesienie podatków. To droga do nikąd.

CETA, podobnie jak TTIP, nie tylko uderzy w polskie rolnictwo, ale poprzez mechanizm arbitrażowy uniemożliwi suwerenną politykę gospodarczą, bowiem każda ustawa w zakresie polityki społeczno-gospodarczej może być zaskarżona przez międzynarodowy trybunał arbitrażowy, który będzie decydował o kształcie polskiej polityki gospodarczej. To jest kapitulacja z suwerenności gospodarczej i nie pomogą tu żadne „patriotyczne” opowiadania wicepremiera Morawieckiego o budowaniu polskiego kapitału. Obie te umowy mają bowiem na celu utrzymanie peryferyjnego charakteru naszej gospodarki z dominującą rolą kapitału zagranicznego. Doświadczenia WTO pokazują, że nie zdarzył się żaden przypadek, by amerykańska korporacja przegrała spór wytoczony przed arbitrażem tej organizacji. Polska w sporze arbitrażowym w sprawie PZU przegrała i musiała wypłacić 2 mld odszkodowania.

Polsce potrzebny jest program przezwyciężenia neokolonialnego charakteru polskiej gospodarki budowa rodzimej przedsiębiorczości, program patriotyzmu gospodarczego, a nie kontynuacji Planu Balcerowicza. Ratyfikacja CETA, która jest tylko przygotowaniem do ratyfikacji TTIP, to tylko utrwalenie naszego podrzędnego miejsca w światowej ekonomii i umocnienie barier utrudniających przezwyciężenie tej peryferyjności. To nałożenie blokady, która utrudni rozwój gospodarczy, budowę dobrobytu i stworzenie takiego potencjału gospodarczego, który umożliwi państwu polskiemu podmiotową rolę w naszej części kontynentu. To po traktacie lizbońskim, który zredukował pozycję Polski w strukturach decyzyjnych Unii Europejskiej, kolejne kroki prowadzące do wyprzedaży polskiej suwerenności.

źródło: http://wgospodarce.pl/opinie/30155-ceta ... werennosci
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
lolek

jak to dobrze że jest komisja weryfikacyjna ? po takich codziennych sensacjach to według mnie połowa sędziów prokuratorów i adwokatów którzy maczali w tym palce powinno siedzieć już w mamrze

----------------------------------------------

OKO

Przeprowadzić dochodzenia, skazać i przepadek mienia łacznie z przepisanym na rodzinę majatkiem.Dla złodziei nie na litości.PRZEPADEK MIENIA W CAŁOŚCI!

===============================
Kolejna afera reprywatyzacyjna pod lupą śledczych! Urzędnicy, prokuratorzy i prywatna firma w zmowie reprywatyzacyjnej?
Obrazek

Prokuratorzy z Wrocławia sprawdzają sprawę przejęcia kamienicy przy ul. Zgoda 4 w Warszawie - dowiedział się portal wPolityce.pl. Miejscy urzędnicy oddali część tej nieruchomości spółce, która miała zakupić ją od spadkobierczyni przedwojennej właścicielki. Nie sprawdzili jednak, że właścicielka zginęła w czasie wojny. Co na to prokuratorzy, których mieszkańcy powiadomili o możliwym przekręcie? Sprawę umorzyli! Teraz Kamienicą przy Zgody 4 zajmuje się specjalny zespół śledczych pod nadzorem ministra Zbigniewa Ziobro oraz Prokuratora Generalnego Bogdana Święczkowskiego. Sprawą niemal na pewno zajmie się także komisja weryfikacyjna do zbadania afery reprywatytzacyjnej, której pwostanie zapowiedział wczoraj Jarosław Kaczyński


Sprawa kamienicy przy ul. Zgody 4 w Warszawie jak w soczewce skupia w sobie wszystkie patologie związane z aferą reprywatyzacyjną. Miasto posiada w tej nieruchomości 80 proc. udziałów, ale znana na rynku reprywatyzacyjnym spółka „P” kupiła roszczenia, dotyczące tej nieruchomości. Przedstawiciele spółki mieli stwierdzić, że roszczenia zakupili od spadkobierców Heleny Tempel (prawowitej właścicielki) w Wielkiej Brytanii. W sprawę zaangażowali się mieszkańcy kamienicy, którzy ujawnili, że spadkobiercy właścicielki mieli już wcześniej otrzymać zadośćuczynienie za utraconą nieruchomość, a pani Tempel zginęła w czasie wojny.

W tej sprawie są same znaki zapytania. W dokumentach nie zgadzają się nazwiska spadkobierców. Są podejrzenia, że ci prawowici dostali już, zaraz po wojnie – jako obywatele innych państw odszkodowanie za swoją własność przejętą przez komunistów.

-– mówi portalowi wPolityce.pl jeden ze śledczych pracujący przy audycie spraw związanych z warszawską aferą reprywatyzacyjną, analizujący decyzje śledczych z ostatnich lat.

Okazuje się, że urzędnicy warszawskiego Biura Gospodarki Nieruchomościami nie wzięli pod uwagę informacji od lokatorów tej okazałej kamienicy w ścisłym centrum Warszawy. Mieszkańcy ujawnili, że Helena Tempel, która miała rzekomo sprzedać w 2012 roku prawa do ich kamienicy, zginęła podczas wojny, a zadośćuczynienie zostało spełnione na rzecz jej spadkobierców już wiele lat temu!

Mimo to skupująca roszczenia spółka dostała wart miliony budynek. Miejscy urzędnicy argumentowali, że sprawdzanie autentyczności dokumentów to nie ich sprawa, a prokuratura umorzyła postępowanie.

-– mówi portalowi wPolityce.pl jeden z prokuratorów

Teraz śledczy ponownie zbadają sprawę kamienicy przy Zgody 4. To efekt kwerendy postępowań reprywatyzacyjnych, zleconych przez Prokuratora Generalnego. Z informacji, do których dotarł portal wPolityce.pl, wynika, że nieprawidłowości, a możliwe nawet, że zmowę w sprawie Zgody 4 sprawdzać będzie także komisja weryfikacyjna, której powstanie zapowiedzieli wczoraj Jarosław Kaczyński, Zbigniew Ziobro oraz Patryk Jaki.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/312415-nas ... tyzacyjnej
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

jw

Wycie i tak złodziejom nic nie da ! Komisja powstanie a złodzieje pójdą do kryminału, skradzione mienie wróci do Narodu lub prawowitych właścicieli !. Partia Oszustów ma się czego bać.

-----------------------------------------

zbik

Jak PIS moze tak znęcać się nad złodziejami.

=====================
Pahl atakuje komisję weryfikacyjną cytatami z „Gazety Wyborczej”: „Inkwizycja, palenie na stosie!”
Obrazek
Ależ oni się boją! W warszawskim ratuszu pomysł powołania komisji weryfikacyjnej spowodował prawdziwą panikę. Wiceprezydent Warszawy Witold Pahl ostro zaatakował pomysły Prawa i Sprawiedliwości, a przyszłe prace komisji nazwał inkwizycją oraz paleniem na stosie przeciwników politycznych. Słowo w słowo jak w dzisiejszym artykule w „Gazecie Wyborczej”.

Czy cierpiąca na kłopoty finansowe redakcja z Czerskiej dorabia na pisaniu przemówień warszawskim urzędnikom? Wiele na to wskazuje. Dziś na konferencji prasowej, wiceprezydent stolicy Witold Pahl niemal cytował całe zdania z „Gazety Wyborczej”, która komisję weryfikacyjną nazwała „inkwizycją warszawską”.

Wczorajsza informacja utworzeniu organu, który miałby zajmować się reprywatyzacją, w zgodnej opinii dużej części mediów i autorytetów, jest niczym innym jak swego rodzaju nadsądem ludowym, inkwizycją, która pod pretekstem wymierzania ludowej sprawiedliwości, ma tak naprawę dokonać spalenia na stosie przeciwników politycznych obecnie rządzącej grupy.

– histeryzował Witold Pahl w odpowiedzi na pomysł powołania komisji reprywatyzacyjnej.

Dlaczego nadzorca Warszawy z ramienia Grzegorza Schetyny, który miał rzekomo wyjaśnić aferę reprywatyzacyjną w warszawskim samorządzie oraz uporządkować bałagan panujący w ratuszu, tak boi się prac komisji? Wszystko wskazuje na to, że ustalenia komisji weryfikacyjnej ujawniłyby szokujące fakty oraz powiązania polityczne oszustów z ludźmi Platformy Obywatelskiej w Warszawie.

Tymczasem powinno być odwrotnie! To właśnie Wiktorowi Pahlowi oraz Hannie Gronkiewicz-Waltz powinno zależeć na gruntownym wyjaśnieniu afery. Tak przynajmniej oficjalnie zapewniają. Najwyraźniej jednak wolta „Gazety Wyborczej”, która nagle zmieniła front i zaatakowała pomysł powstania komisji weryfikacyjnej, dodała skrzydeł włodarzom Warszawy. Stąd ostre słowa pod adresem pomysłodawców komisji.

Witold Pahl nie ma sobie jednak nic do zarzucenia. Więcej! Chwali się pozorowanymi działaniami ratusza.

Jesteśmy skuteczni i zdeterminowani,(…) wykonaliśmy wszystkie złożone obietnice. Rozwiązaliśmy Biuro Gospodarki Nieruchomościami i inne biura które bezpośrednio zajmowały się sprawami dekretowymi, wprowadziliśmy też nowe osoby o wysokich kompetencjach. Wstrzymaliśmy reprywatyzację (…), składamy do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

– Pahl wymieniał spóźnione o całe lata działania ratusza.

„Przekaz dnia”, który popłynął dziś z łamów „Wyborczej” do polityków warszawskiego ratusza oraz opozycji, to najlepszy dowód na to, że komisja weryfikacyjna powinna powstać jak najszybciej. Ten pomysł wywołuje bowiem popłoch i panikę w szeregach polityków Platformy Obywatelskiej. Tak bardzo boją się prawdy?

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/312409-pan ... e?strona=1
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Kwota wolna od podatku: Kraje trzeciego świata vs Polska
Obrazek
Okazuje się, że w kwestii wysokości kwoty wolnej od podatku nasz kraj może się porównywać jedynie z biednymi i zacofanymi państwami tzw. trzeciego świata. W Mauretanii kwota wolna od PIT to równowartość ok. 3200 zł. W blisko 30 razy biedniejszej od Polski Tanzanii, kwota wolna od podatku to równowartość ok. 4000 zł! Bezkonkurencyjny jest także biedniutki Nepal, gdzie PKB na osobę jest 17 razy mniejsze od polskiego - tam kwota wolna stanowi równowartość... 12500 zł!

Kwota wolna od podatku to uzyskiwany przez nas dochód, od którego nie musimy płacić podatku dochodowego (PIT). Im jest ona wyższa, tym podatek będzie mniejszy. W Polsce obowiązuje obecnie jedna z najniższych w Europie kwot wolnych od podatku (3091 zł), która na domiar złego nie była aktualizowana blisko 9 lat. Taka polityka przyczyniła się do kuriozalnej i niespotykanej nigdzie indziej sytuacji, kiedy podatek dochodowy należy płacić nawet od dochodów, które mają zapewnić biologiczną egzystencję najbiedniejszym.

Okazuje się, że w kwestii wysokości kwoty wolnej od podatku nasz kraj może się porównywać jedynie z biednymi państwami tzw. trzeciego świata. W Kambodży kwotę wolną od podatku, w odróżnieniu od Polski, nie tak dawno podniesiono. Władze tego państwa podjęły decyzję, aby próg dochodu wolnego od podatku podwyższyć swoim obywatelom do 800 tys. rieli miesięcznie, tj. równowartości ok. 720 zł. W skali roku daje to kwotę ok. 8600 zł, czyli niemal trzy razy więcej niż w Polsce. Podobnie było w Nepalu, czyli jednym z najbiedniejszych państw świata. Roczne PKB na jednego mieszkańca (per capita) wynosi tam zaledwie 693 USD (dla porównania - w Polsce to ponad 12 tys. USD). Mimo to, władze tego kraju postanowiły podnieść swoim obywatelom kwotę wolną od podatku PIT do wysokości 350 tys. rupii, które stanowią równowartość 12.500 zł! To ponad cztery razy więcej niż wynosi kwota wolna od podatku dochodowego w naszym kraju.

Wygląda na to, że z obecnym limitem kwoty wolnej (3091 zł) możemy konkurować z zacofanymi państwami Afryki. W Mauretanii kwota wolna od PIT to równowartość ok. 3200 zł. W blisko 30 razy biedniejszej od Polski Tanzanii, kwota wolna od podatku to równowartość ok. 4000 zł!

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul7/0336 ... swiata.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

krkt

To jest konsekwentne, metodyczne wk...wianie ludzi. Szarganie świętości, coraz bezczelniejsze. Aż w końcu ktoś nie wytrzyma. Wg mnie to jest na to policzone. Obawiam się o 11.XI. Nie dajmy się sprowokować.

---------------------------

K.O.P.

Kijowski czerpie nauki od Urbana? To kiedy będzie chciał afroamerykanom wysyłać koce do USA?

-------------------------

:))

No i jak tu alimenciarza nie walnac miedzy oczy? Prosi sie bardzo. Az sie doprosi.

===========================
Bezczelny typ! W rocznicę mordu ks. Popiełuszki, Kijowski mówi o prześladowaniach KOD
Obrazek
Jakim szczytem absurdu może jeszcze popisać się lider Komitetu Obrony Demokracji? Tego co zrobił dzisiaj nic już chyba nie przebije. Właśnie zaczął przekonywać, że jest prześladowany. Na Twitterze wypisuje, że obecnie władza odbiera ludziom godność i sugeruje, że prześladowania są gorsze niż „w czasach stanu wojennego i czasach Gomułki”. Prostacka prowokacja faceta, który przestaje się liczyć i po takich akcjach przypomina Janusza Palikota. Kijowski bowiem doskonale wie, że dzisiaj przypada przypada rocznica bestialskiego mordu ks. Jerzego Popiełuszki.

Od morderstwa księdza Popiełuszki minęły 32 lata. Dla ludzi, którzy go znali i słuchali jego kazań, był postacią niezwykłą: ciepłą, przyjacielską, skromną, nieraz wręcz naiwną, a jednocześnie prawie mistyczną, posiadającą wielką moc i siłę, dar właściwego odczytywania znaków czasu. Był kapłanem nie tylko głoszącym Ewangelię i wykonującym skrupulatnie swoje obowiązki duszpasterskie, ale także przedstawicielem kościoła katolickiego, aktywnie zaangażowanym w życie społeczno-polityczne naszej Ojczyzny. W październiku 1984 r. został bestialsko zamordowany przez funkcjonariuszy komunistycznej Służby Bezpieczeństwa.
Właśnie dziś Mateusz Kijowski postanowił obwieścić na Twitterze, że sympatycy KOD czują się prześladowani, a władza odbiera ludziom godność.

Wszystko zaczęło się od udostępnienia zdjęcia Krystyny Jandy z informacją, że wspiera ona akcję zainicjowaną przez KOD. Gdy internauci zaczęli dopytywać przeciwko czemu dokładnie mają zamiar protestować kodziarze, wywiązała się żywiołowa dyskusja, w trakcie której Kijowski wypalił, że obecnie prześladowania są gorsze niż te z czasów stanu wojennego.
Obrazek
Jeden z internautów dopytywał lidera KOD gdzie był on i cała jego organizacja, gdy w jednej z warszawskich restauracji padały słowa o tym, że „państwo Polskie funkcjonuje tylko teoretycznie”. Odpowiedź Kijowskiego nie wymaga raczej żadnego komentarza.

Więcej : http://niezalezna.pl/87846-bezczelny-ty ... aniach-kod
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Cios

Świetny tekst. Opowiem moją historię - ku przestrodze, ale i nadziei. Po ukończeniu aplikacji postanowiłem założyć własną kancelarię radcowską w sredniej wielkości mieście poniżej 100 tys. mieszkańców. Pierwsze obawy dotyczyły zdolności finansowej do zapłaty czynszu za lokal. Nazwiska nie miałem, reklamować sie nie można, pleców nie miałem, pozostala mi wiec dobra lokalizacja, czyli wysoki czynsz. W koncu wzialem pozyczke, dzieki której pierwsze pół roku mogłem funkcjonować. Potem mialo być lepiej. Korzystałem z różnych form informowania o działalności. Ale nie o to chodzi w tym zawodzie, jak sie okazalo. Mimo, że mialem stawki niższe, a lokalizację lepszą od większości miejscowych prawników, klientów bylo jak na lekarstwo. Dlaczego? Bo działają stereotypy, przyzwyczajenia. Jeśli klient z bólem serca w koncu idzie do adwokata czy radcy, to nie zaryzykuje nowego na rynku, tylko skorzysta z uslug starego wyjadacza. Pomijam juz, ile razy poprawiłem błędy takich wyjadaczy. W końcu rynek mnie zjadł. Przez niemal dwa lata mialem trochę spraw, ale koszty kancelarii to nie tylko zus i czynsz. Nabralem kredytow, które bede splacal wiele lat. Musialem podjąć pracę w renomowanej kancelarii, która juz ma swoich klientów. Ostrzegam, jeśli nie masz zabezpieczonych środków finansowych na pierwsze 2-3 lata, jesli nie masz klienta biznesowego, z którego sfinansujesz choćby bieżące potrzeby, nie idź w ten biznes, wpędzisz sie w długi. Dla nowych prawników bez pleców (tak, wciąż sa potrzebne) pozostaje współpraca z kims większym lub zatrudnienie się w firmie jako in-house. W tej branży można wciąż zarobić, ale juz nie w taki sposob, jak wszyscy myślą. Powodzenia wszystkim!

===========================
Lumpenadwokaci i krezusi. Pieniądze dzielą prawnicze środowisko
Obrazek
Bywa, że adwokaci ustawiają się w kolejce po zasiłek dla bezrobotnych. Nie jednostki, ale setki osób. Mimo tego na wielu uczelniach wciąż najbardziej obleganym kierunkiem jest prawo

Kiedyś prawnicy to było zwarte środowisko. Dziś ta grupa zawodowa jest tak samo podzielona jak całe społeczeństwo. I rozwarstwiona. Linie podziału nie biegną ideologicznie, ale po kompetencyjnych i ekonomicznych granicach.

Wśród mecenasów są proletariusze noszący swoje biuro w teczce i mający kłopot z opłaceniem ZUS-u (nawet tego obniżonego). Oraz maharadżowie, na których konta wpływają kwoty sześcio-, a nawet siedmiocyfrowe.

Zielony żabot na adwokackiej todze jest symbolem nadziei. Dla oskarżonych – na bezstronny proces, równe w nim szanse, na uniewinnienie, a przynajmniej łagodny wyrok. I jeszcze na pomyślne załatwienie swojej sprawy, zrobienie interesu życia, uzyskanie odszkodowania i tak dalej. Ale teraz nadziei potrzebują także właściciele tych szat z zielonym obszyciem. Na to, że uda się im pozostać w wymarzonym zawodzie. Zarobić na życie. I zachować godność. A o to wszystko coraz trudniej. Zwłaszcza młodym wkraczającym dopiero w karierę. Jednak nawet tym doświadczonym także niełatwo się utrzymać.

Przyczyna jest banalna: na rynku usług adwokackich jest tłok. O klientów, a więc pracę i pieniądze, konkuruje jakieś 14 tys. mecenasów i 8 tys. aplikantów. Nie wspominając o radcach prawnych, którzy mają dziś podobne uprawnienia. Kiedyś, jeszcze przed transformacją, sprawa była prosta: jak się komuś udało dostać na prawo, a potem wbić na aplikację (a nie był tumanem i zdał egzamin), był ustawiony do końca życia. Oczywiście – jedni byli lepsi, mogli liczyć na lepsze stawki i sprawy, inni przerabiali drobnicę, ale nikt nie musiał się martwić o to, z czego zapłaci rachunki. Dzisiaj to zmartwienie jest powszechną sprawą. Ba, bywa, że adwokaci ustawiają się w kolejce po zasiłek dla bezrobotnych. Nie jednostki, ale setki osób. Mimo tego na wielu uczelniach wciąż najbardziej obleganym kierunkiem jest prawo. To nie dziwi, bo młodzi ludzie, decydując się na studia, kierują się bardziej marzeniami niż praktycyzmem i wyczuciem rynku. Otrzeźwienie przychodzi później. W zeszłym roku po raz pierwszy spadła liczba kandydatów na aplikację adwokacką. W tym wszystko na to wskazuje, że będzie podobnie. Ale i tak mecenasów jest za dużo. W każdym razie w stosunku do spraw, jakimi mogliby się zająć.

Za darmo


Więcej: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/9 ... katow.html



Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Elity prawników III RP będą nam teraz wmawiać, iż "zgodnie z prawem" nie można odebrać paserom ukradzionych kamienic
Obrazek
Co w praktyce będzie oznaczało przyjęcie ustawy powołującej Komisję Weryfikacyjną do zbadania przypadków dzikiej reprywatyzacji warszawskich nieruchomości? Ano to, że w razie potwierdzenia nieprawidłowości aferzyści będą musieli płacić wielomilionowe rekompensaty na poczet osób pokrzywdzonych w tym procederze. I właśnie z tego powodu już niebawem na antenie TVN24 cała elita prawników III RP będzie nas usilnie przekonywać, iż "zgodnie z prawem" nie można odebrać paserom ukradzionych kamienic...

W Warszawie, na wieść o projekcie ustawy powołującej Komisję Weryfikacyjną do zbadania nieprawidłowości przy reprywatyzacji, wybuchła istna panika. Wiceprezydent Warszawy Witold Pahl stwierdził nawet, że jeśli ta Komisja powstanie, to będzie ona "swoistego rodzaju nad-sądem ludowym, inkwizycją, która pod pretekstem wymierzania ludowej sprawiedliwości ma dokonać spalenia na stosie politycznych przeciwników".

Po emocjonalnym tonie wypowiedzi Pahla można stwierdzić, że umoczeni w dziką reprywatyzację już teraz mają pełne portki ze strachu. Wszak w przypadku stwierdzenia, że do nieprawidłowości doszło Komisja będzie mogła nałożyć na danego aferzystę obowiązek zapłaty finansowej rekompensaty na poczet osób pokrzywdzonych w tym procederze. To oznacza, że gigantyczne majątki zgromadzone w toku "reprywatyzowania" warszawskich nieruchomości nagle mogą się stać tylko wspomnieniem.

I właśnie dlatego należy się spodziewać, iż w najbliższym czasie na antenie TVN24 całe tabuny prawniczej elity III RP będą nas usilnie przekonywać, że "zgodnie z prawem" nie można odebrać paserom ukradzionych kamienic i działek. Więcej jak pewne jest również to, że Platforma zgłosi ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, aby ten w ekspresowym tempie ogłosił jej niekonstytucyjność.

Nie mam co do tego żadnych wątpliwości - ekipa, która dorobiła się na dzikiej reprywatyzacji setek milionów złotych ma w tym momencie zbyt wiele do stracenia. Wizja wypłat gigantycznych rekompensat spowoduje zaprzęgnięcie do działania absolutnie wszystkich sił (politycy, media, prawnicy, sędziowie), tak aby jak najszybciej i w "majestacie prawa" uwalić ideę Komisji Weryfikacyjnej...

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul7/0336 ... alonie.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Stanley

Ona ma paniczny strach w oczach.Chyba czuje co ją czeka.Zaczyna się panicznie bać wystąpień publicznych.Na złodzieju czapka gore.Podobne przerażenie widać w oczach Tuska.


---------------------------

Dr Delgado

Dlaczego ona jeszcze nie siedzi, gdzie jest CBA co sie do jasnej cholery dzieje przyjade do Warszawy i bede kradl ale prosze mnie zostawic w spokoju tak jak bufetowa PANIE IPANOWIE TO SA JAJA

----------------------------

ten sam PR 5.


HGW robi to samo, co Tusk. Jak problem, to się chowa i czeka aż przyschnie. Jak powie prawdę to będzie musiała "popełnić samobójstwo". Jeśli skłamie, to się znowu ośmieszy. Dajcie jej pieluchę, bo...

======================

PiS: Skandaliczna postawa prezydent Warszawy. „Nieobecność Gronkiewicz-Waltz na posiedzeniu komisji to lekceważenie warszawiaków”
Obrazek
Nieobecność prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz na posiedzeniu komisji samorządu terytorialnego, to lekceważenie posłów i mieszkańców stolicy; to dowód, że Gronkiewicz-Waltz nie chce wyjaśnić afery reprywatyzacyjnej - ocenił w czwartek Jacek Sasin (PiS).

Chodzi o środowe posiedzenie sejmowej komisji samorządu terytorialnego i polityki regionalnej, które odbyło się na wniosek posłów PiS, a poświęcone było reprywatyzacji. Posłowie wysłuchali m.in. informacji wiceprezydenta Warszawy Witolda Pahla „na temat decyzji reprywatyzacyjnych oraz działań podjętych w celu wyjaśnienia sprawy afery reprywatyzacyjnej”. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie uczestniczyła w nim prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Na posiedzenie komisji samorządu terytorialnego została zaproszona Hanna Gronkiewicz-Waltz, niestety pani prezydent zignorowała to zaproszenie, zlekceważyła posłów, ale przede wszystkim co chyba najgorsze, zlekceważyła przedstawicieli mieszkańców i lokatorów, którzy przyszli na posiedzenie komisji i chcieli ją zapytać, dlaczego przez 10 lat nie reagowała na patologie, które miały miejsce w Warszawie

—powiedział Sasin w czwartek na konferencji prasowej. Poseł PiS dodał, że prezydent Warszawy nie mogła odpowiedzieć m.in. na pytanie, „dlaczego dawała przyzwolenie na to, żeby warszawiacy byli wyrzucani na bruk, a cwaniacy bogacili się”.

Nieobecność Gronkiewicz-Waltz na posiedzeniu komisji jest nie tylko oburzająca, ale potwierdza tezę, która pojawia się w przestrzeni publicznej, że zupełnie nie jest zainteresowana tym, żeby wyjaśnić aferę reprywatyzacyjną

—powiedział poseł PiS. Jego zdaniem, prezydent Warszawy chce uciec od odpowiedzialności.

Hanna Gronkiewicz-Waltz nie ucieknie jednak od odpowiedzialności, jest centralną osobą tej afery, to jest afera Platformy Obywatelskiej i jej wiceprzewodniczącej, to pani prezydent bezpośrednio nadzorowała Biuro Gospodarki Nieruchomościami, w którym dochodziło do patologii na wielką skalę

—powiedział Sasin. Poseł PiS zaapelował do Gronkiewicz-Waltz, aby „przestała wreszcie uciekać od odpowiedzialności, przestała chować głowę w piasek”.

Prezydent Warszawy powinna stanąć przed warszawiakami z podniesioną głową, spojrzeć im w oczy i powiedzieć, co ma w tej sprawie do powiedzenia, szczególnie, że ona sama i jej rodzina, skorzystała na procederze reprywatyzacji w Warszawie, przejmując kamienicę, która została ukradziona prawowitym spadkobiercą

—powiedział poseł PiS. Podczas środowego posiedzenia komisji samorządu wiceprezydent Warszawy pytany o nieobecność Gronkiewicz-Waltz podkreślił, że na spotkanie komisji nie przyszedł też minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który - zgodnie z informacją dostępną na stronach Sejmu - miał mówić o działaniach prokuratury w sprawie reprywatyzacji.

Zarówno w regulaminie, jak i w zwyczaju parlamentarnym jest przyjęte, że w określonych sytuacjach osoby zaproszone są zastępowane przez przedstawicieli konkretnych organów

—powiedział Pahl. Oprócz informacji przedstawionej przez wiceprezydenta stolicy posłowie wysłuchali na środowym posiedzeniu komisji samorządu także informacji o „działaniach prokuratury mających na celu wyjaśnienie tzw. afery reprywatyzacyjnej w Warszawie” przedstawionej przez prok. Jacka Wygodę wiceszefa departamentu ds. przestępczości gospodarczej Prokuratury Krajowej.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/312532-pis ... rszawiakow
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


To miasto pozbędzie się złotówki. Będzie miało własną walutę. Chce w niej wypłacać 500+
Obrazek
Niezależne księstwo walutowe ma wyrosnąć tuż pod bokiem ministerstwa finansów, w nieodległym od Warszawy Otwocku. Jeden z tamtejszych radnych skierował w tym tygodniu do resortu finansów wniosek o opodatkowanie otwockiej waluty równoległej – nazywanej już „marką otwocką” - w wysokości 3 proc. w skali roku. Jeżeli resort, nad którym kontrolę przejął niedawno wicepremier Mateusz Morawiecki, przychyli się do wniosku, Otwock wprowadzi własną walutę – na początek elektroniczną, w nieco dalszej perspektywie w formie gotówki.

Marka otwocka nie będzie nadzwyczaj mocną walutą: radny Marek Leśkiewicz we wniosku do ministerstwa proponował, by miasto mogło emitować w ciągu roku 3,6 mln „wartości tej jednostki” na obywatela.

Otwocki alternatywny pieniądz ma mieć pokrycie w podatku lub nieruchomościach gminy i powiatu. Z natury rzeczy będzie bezużyteczny poza Otwockiem – ale dla miasta i okolic tak ma być lepiej: środki będą niewymienialne, odporne na spekulacje walutowe, pozostaną w regionie, ożywiając lokalne przedsiębiorstwa i miejscowy rynek pracy. Radny Leśkiewicz zakłada też, że w marce otwockiej można by wypłacać zasiłek 500 Plus, co odciążałoby budżet państwa i powodowało, że środki z tego niebagatelnego źródła pozostawałyby w gminie.
Marek Leśkiewicz twierdzi, że w sprawie marki otwockiej w mieście panuje wyjątkowy konsensus: projekt stworzenia marki otwockiej popierają prezydent, wiceprezydent, starosta powiatu otwockiego oraz lokalni przedsiębiorcy i naukowcy.

Jeżeli resort przychyli się do wniosku otwockiego radnego, podwarszawska miejscowość ubiegnie w ten sposób innych chętnych w wyścigu o walutę lokalną. Jednym z najpopularniejszych projektów tego typu jest Zielony – Polska Waluta Lokalna, którego implementację mają w najbliższym czasie rozważać władze Białegostoku. Z Zielonego korzysta już spora grupka usługodawców, a w zamyśle twórców waluta ma być w obrocie nawet w kilku województwach.

Lokalne waluty są też dosyć popularne na Zachodzie, w tym m.in. w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Szwajcarii, Belgii czy Holandii. Na całym globie funkcjonuje mniej więcej około pięciu tysięcy takich walut. Najgłośniejsze przypadki z ostatnich lat obejmują m.in. brytyjskie miasto Bristol, które implementowało „funt bristolski” czy austriackie Wörgl, gdzie wyemitowano „szylingi Wörgl”, którymi obracano według takiego schematu, by służyły likwidacji biedy w miejscowości.

80 procent wydanych w supermarkecie pieniędzy błyskawicznie opuszcza lokalną gospodarkę, często nawet – krajową. Według jednego z twórców funta bristolskiego, Ciarana Mundy'ego, lokalna waluta ma tę tendencję odwrócić.

źródło: http://innpoland.pl/130473,to-miasto-po ... oszczedzac
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Kukiz'15: Trzeba wyjaśnić sprawę błędnego tłumaczenia polskiej wersji umowy CETA
Obrazek

Posłowie Kukiz'15 zaapelowali w czwartek do premier Beaty Szydło, aby na szczycie UE nie podejmowała żadnych decyzji w sprawie umowy handlowej między UE a Kanadą (CETA), do czasu wyjaśnienia kwestii błędnego tłumaczenie polskiej wersji językowej tej umowy.


"Wyszła na jaw bardzo niepokojąca sytuacja, okazało się, że jest kluczowa różnica, między tekstem angielskim umowy CETA, a jego polskim tłumaczeniem. Wszystko wskazuje na to, że Polacy zostali wprowadzeni w błąd przez Komisję Europejską" - powiedział poseł Kukiz'15, wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie.

"Wyszła na jaw bardzo niepokojąca sytuacja, okazało się, że jest kluczowa różnica, między tekstem angielskim umowy CETA, a jego polskim tłumaczeniem. Wszystko wskazuje na to, że Polacy zostali wprowadzeni w błąd przez Komisję Europejską" - powiedział poseł Kukiz'15, wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie.

ReklaO różnicy w polskiej i angielskiej wersji językowej umowy CETA, jako pierwsza napisała we wtorek Polska Agencja Prasowa. Obie wersje różniły się w punkcie odnoszącym się do regulacji rynków biotechnologicznych. W polskiej wersji umowy strony powinny współpracować, by ograniczyć wpływ praktyk handlowych na regulatorów, a w angielskiej odwrotnie - by ograniczyć wpływ praktyk regulacyjnych na handel.

Według Tyszki, pojawia się pytanie, gdzie był polski rząd i Ministerstwo Rozwoju przez ostatnie miesiące. "Czy to jest jedyny błąd w tłumaczeniu? dlaczego polski rząd nie stoi na straży polskich interesów?" - pytał wicemarszałek Sejmu.

Poseł Kukiz'15 Piotr Apel zaapelował do premier Beaty Szydło, aby na szczycie UE nie podejmowała żadnych decyzji w sprawie umowy handlowej CETA między UE a Kanadą, do czasu wyjaśnienia kwestii błędnego tłumaczenie polskiej wersji językowej umowy CETA. "Błąd (w tłumaczeniu) jest poważny i niebagatelny, bo dotyczy biotechnologii" - podkreślił. Jak ocenił, rząd musi mieć 100 - proc. gwarancję, że polskie tłumaczenie umowy CETA jest zgodne z oryginałem.

Więcej: http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/ ... -ceta.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

sweterek

Kurier ode mnie ma skrzynkę piwa!!!!

----------------------

mm

nie miał szkolenia na szambonura ... :)

-----------------------

jakbyco

Panie kurierze - SZACUN!!!

----------------------------

sdfdsf

Bardzo dobrze. Brawo dla kuriera. Tak postępuje przyzwoity obywatel - ignoruje antypolskiego szmatławca oraz tzw. dziennikarzy którzy kolaborują w gadzinówce.

============================

"Wyborcza" w szoku. Kurier odmówił dostarczenia paczki do redakcji. "Z powodów ideologicznych"
Obrazek
To dopiero historia… Kurier odmówił dostarczenia przesyłki i wejścia do siedziby wrocławskiej „Wyborczej” z „powodów ideologicznych”. Dziennikarze w szoku, na zaistniałą sytuacje skarżą się w swoim internetowym serwisie.

Fotoreporterka „Wyborczej” zamówiła obiektyw przez internet. Kurier, który miał przynieść przesyłkę odmówił jednak wejścia do siedziby wrocławskiej „Wyborczej”

—czytamy na wroclaw.wyborcza.pl.

Kurier z firmy DB Schenker podjechał pod siedzibę „Wyborczej”, nie chciał jednak wejść do niej i zaproponował żeby pracownica gazety wyszła po zamówiony towar. Zapytany o powód wyjaśnił, że chodzi o „przyczyny ideologiczne”.

Fotoreporterka nie chciała jednak płacić za zamówiony sprzęt na ulicy i prosiła go kilka razy aby wszedł.

Kurier jednak kategorycznie odmówił i poprosił kolegę, żeby za niego doręczył tę przesyłkę. Ten na szczęście nie miał nic przeciwko, by wejść do redakcji i przy recepcji przekazać paczkę

—opisuje serwis.

Firma kurierska przeprasza za zaistniałą sytuację.

z kurierem zostanie przeprowadzona rozmowa dyscyplinarna

—zapowiedziała Beata Konecka, odpowiedzialna za kontakt z mediami w DB Schenker.

źródło: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/31271 ... logicznych
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Gdzie Rusek nie może tam Brukselę pośle. Unia chce uderzyć w polski sektor chemiczny. Polska straci miliardy, a zyskają... Rosjanie!
Obrazek
Jeszcze za Tuska Rosjanie próbowali przejąć polskie Azoty Tarnów. Rząd PO-PSL bezmyślnie wystawił wówczas na sprzedaż 12 proc. akcji Azotów, co zmniejszyło udziały Skarbu Państwa w spółce do 33 proc., a jednocześnie otworzyło Rosjanom drogę do przejęcia Azotów. Akcja się nie powiodła, ale przegrana bitwa nie oznacza przegranej wojny. W sukurs Rosjanom przychodzi bowiem Bruksela. Realizacja najnowszych propozycji unijnych eurokratów będzie prawdziwym ciosem dla polskiego sektora chemicznego, ku wielkiemu zadowoleniu rosyjskich konkurentów.

Przypomnijmy - w kwietniu 2013 roku rząd Tuska nakazał sprzedać pakiet 12,1 proc. akcji Grupy Azoty, zmniejszając udział własnościowy Skarbu Państwa w tej spółce z 45 do 33 proc. Ta decyzja otworzyła Rosjanom drogę do przejęcia kontroli nad Azotami poprzez stopniowe skupowanie akcji za pośrednictwem Giełdy w Warszawie. ABW już w 2012 r. zwracała szczególną uwagę na to, że przejmowanie firm będących największymi odbiorcami gazu w Polsce (Azoty Tarnów konsumują 20 proc. zużywanego w Polsce gazu) leży w interesie rosyjskiego Gazpromu. Głównym powodem, dla którego Rosjanie chcieli przejąć Azoty, jest możliwość kontrolowania tego jaki gaz, przy produkcji nawozów sztucznych, będzie przez tarnowski zakład używany - czy kupowany od rosyjskiego Gazpromu, czy też LNG sprowadzany poprzez gazoport w Świnoujściu.

Dopiero pod silnym naciskiem opinii publicznej rządzący wówczas politycy PO-PSL postanowili wpisać Grupę Azoty na listę spółek strategicznych, które nie mogą być całkowicie sprywatyzowane, a pakiet kontrolny akcji musi należeć do państwa. Tym samym plany "wrogiego" przejęcia Azotów przez Rosjan spełzły na niczym.

To jednak nie koniec historii związanej z polskimi Azotami i Rosjanami w tle. Okazuje się, że eurokraci właśnie forsują zmiany w unijnym prawie, które - jeśli wejdą w życie - będą prawdziwym finansowym ciosem dla sektora chemicznego w naszym kraju. Chodzi o przepisy ograniczające zawartość kadmu w nawozach. Unia chce, aby nawozy fosforowe mogły zawierać najwyżej 60 mg kadmu na kilogram. Po trzech latach norma ma zostać obniżona do 40 mg, a po 12 – do 20 mg.

Z pozoru zmiana jest pozytywna - wszak chodzi o ekologię i ograniczenie stężenia metali ciężkich w glebie. Problem w tym, że stężenie kadmu w nawożonej glebie rośnie bardzo wolno. Przy obecnie obowiązujących regulacjach (80 mg kadm na kg nawozu) potrzeba by było kilkuset lat, aby poziom tego metalu w nawożonych glebach przekroczył dopuszczalne normy i zaczął być szkodliwy dla zdrowia.

Dlaczego wspomniana zmiana będzie korzystna dla Rosjan? Okazuje się, że Rosja jako jedyna na świecie dysponuje złożami fosforytów, które charakteryzują się niską zawartością kadmu. Polskie firmy z kolei sprowadzają ten surowiec z Afryki. Niestety nie będzie on spełniał wymaganych przez planowane rozporządzenie norm. To spowoduje, że zmianie będzie musiał ulec kierunek sprowadzania fosforytów do Polski, co automatycznie wpłynie na zwiększenie kosztów produkcji nawozów sztucznych w Polsce. Szacuje się, że Azoty, tak jak cały polski sektor chemiczny, może stracić na tej operacji nawet o 20 proc. przychodów! W skali roku mówimy o grubych miliardach, które w tym przypadku zaczną płynąć do... Rosji.

Parafrazując słynne przysłowie stwierdzić można, że gdzie Rusek bezpośrednio nie może tam Brukselę pośle...

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul7/0336 ... -posle.htm
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  3 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM