Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze: vito3

prokurator zwariowal krotko mowiac nie ten zlodziej co ukradl ale ten kto pokazal kto ukradl ----------------------- zec

Lepiej by prokuratura sie zajęła zawartością tych taśm. Może i jest problem, kto nagadał i po co nagrał, ale to co nagrał, to tez powinien być ciekawy materiał dla prokuratury. ---------------------- przeciw_po

jak zwykle - nie jest ważna treść rozmów uwiecznionych na taśmach Wprost, a kto nagrał i kto przekazał. Tuskolandia - kupa kamieni opanowana przez hołotę z PO/PSL i zaprzyjaźnione media -------------------------- elkipan

Ja bym chętnie zasadził kopa temu co czyni te materiały niepublicznymi... ====================
Prokuratura zbada nowy wątek w aferze taśmowej. Chce wiedzieć, kto upublicznił materiały ze śledztwa
Obrazek
Przecieki ze śledztwa w sprawie afery taśmowej zainteresowały prokuraturę. Śledczy chcą ustalić, kto przekazał mediom protokoły wyjaśnieą i zeznania świadków, w tym kelnerów, którzy mieli na zlecenie Marka Falenty nagrywać rozmowy polityków.

Zeznania i protokoły z trwającego śledztwa w sprawie tzw. afery taśmowej zostały opublikowane w "Do Rzeczy", "Wprost" oraz "Gazecie Wyborczej". Wynika z nich między innymi, że podejrzani o nagrywanie polityków kelnerzy przyznali się do nagrania byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i byłego premiera Leszka Millera. Politycy, według zeznaą Łukasza N., mieli ustalać, co będą odpowiadać na pytania o więzienia CIA w Polsce, i próbowali przypomnieć sobie szczegóły dotyczących tej sprawy wydarzeą. Czytaj więcej >>> Mariusz Pieczek z warszawskiej prokuratury apelacyjnej powiedział w rozmowie z Gazeta.pl, że po pojawieniu się informacji o przekazaniu mediom materiałów ze śledztwa postanowiono przekazać tę sprawę Prokuraturze Okręgowej w Płocku. - Chodzi o upublicznienie wiadomości z postępowania przygotowawczego, które dotychczas nie zostały ujawnione przed sądem. Dostaliśmy taką informację w piątek - powiedział Pieczek. - Sprawa będzie prawdopodobnie prowadzona z art. 241 par. 1 kk, czyli chodzi o upublicznienie informacji z postępowania przygotowawczego, które nie powinny być upubliczniane - dodał. Informację o wszczęciu nowego śledztwa jako pierwszy podał serwis tvn24.pl. Mieli "obalić rząd Tuska"

"Gazeta Wyborcza" pisze o zeznaniach kelnerów, z których ma wynikać, że Marek Falenta - rzekomy zleceniodawca w aferze - chciał "obalić rząd Tuska" i zapewniał, że kelnerzy dostaną za to nagrody od Prawa i Sprawiedliwości. Wcześniej mówiono przede wszystkim o tym, że Falenta miał nagrywać polityków w celach biznesowych. Główne postępowanie w sprawie afery taśmowej toczy się w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga. Zarzuty postawiono do tej pory Markowi Falencie, jego współpracownikowi i szwagrowi Krzysztofowi Rybce, a także dwóm kelnerom, którzy mieli nagrać rozmowy. Wszczęte zostało też śledztwo ws. niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy ABW i CBA podczas uzyskiwania od Falenty informacji o nielegalnych podsłuchach. źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... l#MTstream Czytaj też: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0214 ... -tasmy.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Czy wiesz, że w biednej Kambodży kwota wolna od podatku jest blisko 3-krotnie wyższa niż w Polsce?
Obrazek
Kilka tygodni temu władze Kambodży - jednego z najbiedniejszych państw na świecie - podniosły swoim obywatelom kwotę wolną od podatku do równowartości ok. 8600 zł. W Polsce kwota ta wynosi 3091 zł i od czasu kiedy do władzy dostała się ekipa PO-PSL nie była aktualizowana w ogóle!

Przypomnijmy, że w Polsce obowiązuje najniższa w Europie kwota wolna od podatku (3091 zł), która na domiar złego nie była aktualizowana od 8 lat, czyli czasu kiedy do władzy dostała się ekipa Tuska i Komorowskiego. Taka polityka przyczyniła się do kuriozalnej i niespotykanej nigdzie indziej sytuacji, kiedy podatek dochodowy należy płacić nawet od dochodów, które mają zapewnić biologiczną egzystencję najbiedniejszym. Grupa posłów chciała to zmienić i wniosła do Sejmu projekt ustawy zwiększającej kwotę wolną do poziomu ok. 6500 zł, czyli równowartości rocznego minimum egzystencji. Niestety chorzy na fiskalizm politycy PO-PSL byli innego zdania i projekt ten na początku lutego uwalili już na pierwszym czytaniu.

Co istotne - odrzucenie przez ekipę Tuska i Komorowskiego pomysłu podniesienia kwoty wolnej od podatku najmocniej uderza w grupę około 3 milionów najbiedniejszych, którzy na co dzień zmagają się z ubóstwem i nędzą. Dla nich niezwykle istotne jest to czy kwota od której nie muszą płacić podatku wyniesie 3091 zł czy 6500 zł. Niestety, tak jak syty głodnego nie zrozumie, tak i chorzy na fiskalizm politycy PO-PSL także nie są w stanie pojąć, że utrzymując podatki dla najbiedniejszych na tak wysokim poziomie mogą doprowadzić do wielu życiowych dramatów.

Tymczasem w Kambodży - jednym z najbiedniejszych państw świata - kwotę wolną od podatku, w odróżnieniu od Polski, podniesiono. Premier tego kraju podniósł swoim obywatelom próg dochodu wolnego od podatku do 800 tys. rieli miesięcznie, tj. równowartości ok. 720 zł. W skali roku daje to kwotę ok. 8600 zł, czyli niemal trzy razy więcej niż w kraju rządzonym przez ekipę Platformy i PSL-u.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0213 ... Polsce.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Dixi @Dixi

Przecież można połączyć prawo i humanitaryzm. Wystarczy posadzić Kiszczaka i tych lekarzy w jednej celi. Z kilkunastoma specjalistami na co dzień będzie miał opiekę lepszą, niż tysiące Polaków przez całe życie (nawet gdyby ich zsumować). A tym lekarzom odsiadka też należy się jak psu buda, więc... wszystko będzie w najlepszym porządku. Aż za dobrze, bo przecież powinien być gruby sznur...
-------------------------

NiePOprawny

Komunistyczni pomagierzy lekarze sędziowie prokuratorzy zawsze na posterunku!!!!!!!!!!!!!!!!!
--------------------------

mandzi @mandzi

w takim razie zakład psychiatryczny dla tego zbrodniarza. Niech go potrzymają w izolatce i w pasach .emerytura też obniżona do 1500 na miesiąc skoro bedzie na panstwowym wikcie!!!


======================
Kiszczak udaje wariata?! Pomagier Jaruzelskiego unika sądu… ze względu na stan zdrowia psychicznego
Obrazek

Niebywałe! Czesław Kiszczak znowu wywinie się sprawiedliwości. Lekarze orzekli, że „stan zdrowia psychicznego” generała nie pozwala na to, by stanął on przed sądem.


Bulwersującą informację podało RFM FM. Według stacji, orzeczenie w sprawie Kiszczaka wydało 15 biegłych lekarzy.

Rozgłośnia przypomina, że były szef MSW został skazany przez Sąd Okręgowy w Warszawie na 2 lata więzienia w zawieszeniu za udział w grupie przestępczej przygotowującej stan wojenny. Generał złożył do tego wyroku apelację, a badanie sprawy zostało w 2013 r. zawieszone z powodu rzekomo złego stanu zdrowia Kiszczaka. W tym samym czasie ponoć nadwyrężona kondycja generała pozwalała mu jednak udzielać wywiadów, porządkować podwórko, opalać się, czy krzątać na mazurskiej daczy, o czym wielokrotnie donosiły media.

CZYTAJ WIĘCEJ: Chory Kiszczak opala się na daczy. Za słaby do sądu, ale relaks w promieniach słonecznych to co innego

Po tym jak Kiszczak - szef aparatu przemocy w PRL, odpowiedzialny za stan wojenny i prześladowania antykomunistycznej opozycji – został przymusowo odwieziony na badania lekarskie, wydawało się, że wreszcie dosięgnie go sprawiedliwość. Niestety znowu obserwujemy kpinę z polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Orzeczenie biegłych świadczy o tym, że albo Kiszczak udaje wariata, albo ktoś próbuje zrobić wariatów ze wszystkich tych, którzy upominają się o postawienie przed sądem pomagiera Jaruzelskiego.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/237447-kis ... ychicznego
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Koniec z zatrudnianiem krewnych w urzędach?
Zakaz zatrudniania małżonków oraz osób spokrewnionych do drugiego stopnia włącznie w urzędach jednostek samorządu terytorialnego również wtedy, gdy nie ma mowy o stosunku podległości służbowej – Twój Ruch domaga się zaostrzenia przepisów.
Obrazek
- Często się zdarza, że rządzący w danej gminie zatrudnia swoich krewnych w urzędach. Ustawa dopuszcza taką sytuację, jeżeli zatrudniony nie podlega bezpośrednio wójtowi, burmistrzowi czy prezydentowi miasta. My chcemy takie uprawnienia całkowicie wykluczyć – mówi Andrzej Lewandowski, poseł Twojego Ruchu.

Władza często lekceważy problem nepotyzmu. Uważa, że naturalne jest zatrudnianie bliskich znajomych i krewnych w administracji samorządowej. Jednak z perspektywy świadczenia usług publicznych praktyki te są niedopuszczalne.

- Radny zatrudniony po znajomości traci funkcję kontrolną. Jeżeli będzie zadawał trudne pytania burmistrzowi czy prezydentowi miasta, to szybko starci pracę. Dlatego lepiej, żeby takich związków nie było. Radny musi pełnić funkcję kontrolną, stąd te wszystkie nasze projekty – podkreśla rozmówca.

Twój Ruch chce również rozszerzenia katalogu osób objętych ograniczeniami w prowadzeniu działalności gospodarczej o zastępców kierowników jednostek organizacyjnych gminy, powiatu i województwa. Zakłada się też, że wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast będą mieli całkowity zakaz pełnienia funkcji w radach nadzorczych spółek podległych gminie.

- Nowe przepisy są konieczne, bo trzeba ukrócić zawłaszczanie administracji publicznej przez partie polityczne oraz lokalne komitety wyborcze – zaznacza Andrzej Lewandowski

źródło: http://www.regiopraca.pl/portal/rynek-p ... w-urzedach
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

W Chinach za takie przekręty jakie robi się w Polsce, to niektórzy nam urzędujący, by się pozbyli głów, albo życia w inny sposób.
====================
Ustawodawstwo II RP przewidywało dla skorumpowanych urzędników państwowych karę śmierci. Może czas powrócić do sprawdzonych rozwiązań?
Obrazek
Praktycznie nie ma tygodnia, w którym nie dowiadujemy się o nowej aferze, przekręcie czy malwersacji z udziałem wysokich urzędników lub polityków partii rządowej. Gigantyczne przekręty powodujące straty Skarbu Państwa w rzeczywistości obciążają rachunki zwykłych Polaków, którzy muszą płacić wyższe podatki, aby wspomniane straty mogły być pokryte. Czy w takich okolicznościach zasadnym byłby powrót do przedwojennego ustawodawstwa, które przewidywało surowe kary (z karą śmierci włącznie) dla skorumpowanych funkcjonariuszy rządowych?

Zgodnie z treścią Ustawy z dnia 18 marca 1921 r. "o zwalczaniu przestępstw z chęci zysku, popełnionych przez urzędników" - urzędnik, który w związku z pełnioną funkcją, dopuścił się kradzieży lub oszustwa popełnionego w zamiarze osiągnięcia dla siebie lub osoby trzeciej korzyści majątkowej, a jednocześnie wywołał tym szkodę finansową u innej osoby - był karany śmiercią przez rozstrzelanie. To samo dotyczyło urzędników, którzy przyjęli korzyść majątkową w zamian za "pogwałcenie obowiązków urzędowych lub służbowych". Kara ciężkiego więzienia (od min. 4 lat do maks. 15 lat) groziła urzędnikowi w przypadku przyjęcia korzyści majątkowej w zamian za rozstrzygnięcie sprawy urzędowej lub służbowej. Jeśli jednak dany urzędnik łapówki w zamian za korzystne rozstrzyganie spraw urzędowych brał notorycznie - groziła mu kara śmierci przez rozstrzelanie.

W rzeczywistości III RP nie ma tygodnia, aby na jaw nie wyszła nowa afera, przekręt czy malwersacja ze szkodą dla Skarbu Państwa. Często byłoby to nie możliwe, gdyby nie zachowanie rządzących nami polityków i urzędników najwyższego szczebla. Przykład? - Infoafera. Szacuje się, że kosztowała nas (podatników) kilkaset milionów złotych. Okazało się, że odpowiedzialnymi za tę patologie byli skorumpowani ministerialni urzędnicy, którzy brali za ustawianie publicznych przetargów grubą kasę od zagranicznych firm informatycznych. Pytanie - czy taka "infoafera" byłaby możliwa, gdyby w naszym kraju funkcjonowało prawo surowo piętnujące korupcyjne zachowania opłacanych z naszych pieniędzy funkcjonariuszy publicznych? I nie mówię tutaj wcale o karze śmierci. Wystarczyłoby minimum 15 lat więzienia wraz z całkowitym przepadkiem posiadanego majątku. Pytanie retoryczne: dlaczego w obowiązującym w Polsce porządku prawnym nie regulacji wprowadzającej surowe i nieuchronne kary za przestępstwa korupcyjne?

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0214 ... rupcje.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Stanisław Tym: Po Polsce wciąż snują się resztki układów z dawnych lat. Zawsze jest komu przywalić
Obrazek
- Gdy patrzę na naszych niektórych polityków, sam mam ochotę stąd wiać, tylko już za stary jestem - mówi Stanisław Tym, satyryk, w rozmowie z Romanem Laudańskim

. "Rejs" był nakręcony bez żadnego kontaktu z lądem?


Jeden kontakt dziennie był konieczny. Musieliśmy wysyłać łódką na ląd nakręcony materiał filmowy do wywołania, żeby sprawdzić jakość techniczną zdjęć. Gdyby coś było nie tak, trzeba by powtarzać ujęcia. Asystent operatora dobijał do brzegu, gdzie czekała służbowa nyska z wytwórni, oddawał taśmę, a potem zaglądał do geesu i coś tam zawsze przywoził na statek. Powiedzmy sobie uczciwie - przeważnie był to "likier orzechowy".

. Niech pan rozwinie nazwę, bo pewnie niewielu dziś pamięta, co to było
.
Napój alkoholowy o smaku politury do mebli. Dla wątroby był to silny egzamin.

Do dziś krążą legendy na temat alkoholu na statku podczas kręcenia "Rejsu". Jedni mówią, że go brakowało, a inni są przeciwnego zdania.

Dla jednych alkoholu było za dużo, dla innych za mało. To są bardzo indywidualne rozstrzygnięcia.

Słowa Jana Himilsbacha o "Rejsie" - "Kupa wariatów zrobiła wspaniałe dzieło", były w 1970 r. prorocze?

Może Janek mówił na dopingu, trudno to dziś sprawdzić. Jak na tamte czasy, a pewnie i nie tylko tamte - był to film wyjątkowy.

"Rejs" powstawał dość spontanicznie. Był scenariusz Janusza Głowackiego, choć jak przyznaje sam autor, dość oszczędnie z niego korzystano. Zwłaszcza dialogi były improwizowane. Ekipa startowała w tragicznym momencie, dwa tygodnie przed zdjęciami zginął Bobek Kobiela, który miał grać rolę kaowca.

Reżyser Marek Piwowski był w trudnej sytuacji, bo Głowacki napisał rolę pod Kobielę - genialnego aktora. Bobek miał w sobie ciepło, niesamowite poczucie humoru, imponował techniką aktorską. Po prostu człowiek nie do zastąpienia. Gdy zabrakło Kobieli, a w roli kaowca obsadzono filmowego debiutanta, czyli mnie, to "Rejs" dostał nagle innej geometrii. Wyjątkowość Piwowskiego polegała m.in. na tym, że wybierając wykonawców w warszawskiej hali Gwardii ("Chcesz zagrać w polskiej komedii - przyjdź do hali Gwardii" - zachęcał wtedy "Express Wieczorny") postawił na tych, którzy nic nie umieli. Jeśli ktoś zademonstrował, że naprawdę umie coś zaśpiewać, zagrać na harmonii lub zatańczyć, nie miał szans. Odpadał. Piwowski wybrał samych nieudaczników i w ten sposób sportretował PRL. Powstał nadzwyczajny dokument o tamtych czasach. Polska Ludowa pękała od partyjnych uroczystości, rocznicowych obchodów i akademii "ku czci". Przecież w "Rejsie" pasażerowie cały czas szykują w tajemnicy imprezę na cześć kapitana.

Godziliście w socjalizm i w sojusze, tak pisali recenzenci.

We wszystko godziliśmy. "Rejs" poszedł do rozpowszechniania w dwóch kopiach i to tylko w tzw. dyskusyjnych klubach filmowych, czyli praktycznie nie był wyświetlany.

Dziś po kraju śmigają dudabusy i bronkobusy, a i pana wieczory autorskie można - o wybaczenie proszę - potraktować jako wizyty w terenie. Jak pan nas postrzega po 25 latach?

Udał się Polakom ten czas. Porównajmy tragiczny los Ukrainy z naszą sytuacją, a przypomnę, że startowaliśmy z tego samego punktu! Wykorzystaliśmy ogromną szansę.

Więcej: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/ ... ,id,t.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

tsunami1

Podczas kontroli sanepidu w sklepie moja mama nie miała ciepłej wody (awaria) Dostała 250zł mandatu. Ci sfałszowali 9000 kg produktu i nie dostali nic. Głosujcie dalej na sitwę PO - PSL

---------------------------

strach_sie_bac

Biznes po polsku, wydymać konsumenta, kolega u koryta i gra muzyka, interes się kręci.

----------------------------

68jacekw

Obserwuję scenę polityczną od wielu lat-i jakoś nie mogę sobie przypomnieć jakichkolwiek dokonań PSL-u,które niosły by pozytywny skutek dla ogółu obywateli.Natomiast takich przykładów jak powyższy można mnożyć na pęczki.Czy w takim razie nie lepiej usunąć ten wrzód kartką wyborczą?

-----------------------

ksks3

Są rzeczy i zachowanie które całkowicie dyskwalifikują ludzi z polityki. Ale ta zasada nie dotyczy naszego kraju, bo gdyby tak było to politycy PSL nie wyjrzeliby z wiejskich opłotków.


===========================
Kary dla Makaronów Polskich nie będzie. Umorzenie po znajomości?
Obrazek


Nawet 13 mln zł kary mogła dostać giełdowa spółka Makarony Polskie za sfałszowanie opakowań z makaronem. Firma błędnie informowała, że makaron jest zrobiony z mąki z pszenicy najlepszej jakości. Ale karę umorzył Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (GIJHARS). Czy w jej cofnięciu pomogły znajomości z politykami PSL?

- Wina ewidentna, konsumenci zostali oszukani i nikt nie poniósł kary - denerwuje się poseł PiS Kazimierz Moskal, który odkrył makaronowy szwindel. - To dowód na to, jak parasol ochronny może działać nad pewnymi firmami, które mają umocowania w politykach i urzędnikach administracji rządowej - dodaje.

Makarony Polskie to spółka giełdowa. Jej prezesem od lat jest Zenon Daniłowski, dobry znajomy wpływowego posła PSL Jana Burego, szefa klubu parlamentarnego ludowców. Razem robili interesy. Daniłowski był wiceszefem Związku Młodzieży Wiejskiej, z Burym w przeszłości zakładał wiele spółek, między innymi Agro-Technikę. To właśnie ta spółka utworzyła Makarony Polskie. Z oświadczenia majątkowego Burego z 2014 r. wynika, że posiada akcje Makaronów Polskich.

Makarony Polskie od lat zarabiają miliony złotych na kontraktach z rządowymi instytucjami. Trzy lata temu "Wyborcza" ujawniła, jak spółka zarabia na kontraktach z Agencją Rynku Rolnego, sprzedając jej m.in. dżem. Jan Bury zapewniał nas wtedy, że nie miał na to żadnego wpływu.

- To absurdalne. Nie mam szczegółowej wiedzy na temat kontraktów firmy Makarony Polskie i ARR - twierdził Bury.

Kara za makarony

Więcej: http://wyborcza.biz/Gieldy/1,114507,175 ... #BoxBizImg
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

NiePOprawny

W normalnym Demokratycznym kraju byłoby polityczne trzęsienie ziemi a u nas awanse na lepsze stanowisko . To chyba nie dzieje się u nas to jakiś matrix. To dziki kraj jak powiedział Drzewiecki !!!!!!!

--------------------------

T.

Dno dna..........nawet nie ma się siły komentować.............


====================

Drugie dno afery taśmowej: wielomilionowe transakcje, lewe przetargi i intymne schadzki ludzi władzy
Wydłuża się lista osób, które zostały nagrane w tzw. aferze taśmowej. Na podsłuchach mogły znaleźć się rozmowy m.in. b. prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, byłej wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej, prezesa Alior Banku Wojciecha Sobieraja czy szefa PZU Andrzeja Klesyka. Sprawa ma drugie dno – okazuje się bowiem, że mamy do czynienia również z olbrzymim skandalem obyczajowym.

Według prokuratury nagrano łącznie ponad 70 osób. Ich rozmowy dotyczyły wielomilionowych transakcji. Jedna z nich, która odbyła się między szefami Alior Banku i PZU, była poświęcona nabyciu banku BGŻ (wartość transakcji szacowana jest na 1,2 mld dolarów). Ostatecznie do transakcji nie doszło, ponieważ BGŻ przejął BNP Paribas.

Więcej: http://wpolityce.pl/polityka/237675-dru ... dzi-wladzy
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

ciemnyluddd

Mówi się o tym już od bardzo dawna, podobnie jak mówiło się kiedyś o spółce "Telegraf", oraz o innych pralniach pieniędzy dla PIS-u...No i co ?...No i nic...A teraz nagłe odkrycie o podobnej funkcji SKOK-ów...Bronionych jak niepodległości przed bankową kontrolą przez prezesa Kaczyńskiego...Tej "ostoi" uczciwości w Polsce.

--------------------

net_friend

Nabici w SOKi nie mają chyba pretensji? Zostali nabici w imię patryjotycznych idei i po bożemu.

--------------------------

seyeasy

panie prezesie.Nareszcie znaleziono "Układ"Szukał go pan wszędzie tylko nie u siebie...

==========================
Seremet: SKOK-i były łatwym łupem. Ponad 2 tys. śledztw. Od klasycznego oszustwa po zorganizowane grupy
Ponad 2 tys. śledztw dotyczących oszustw w SKOK-ach wszczęła w ciągu dwóch lat prokuratura. - Byli to nie tylko klienci, ale też osoby zarządzające tymi podmiotami - mówił o oszustach Andrzej Seremet, prokurator generalny, w Poranku Radia TOK FM. - Widać wyraźnie, że SKOK-i były łatwym łupem - zaznaczył.

W ciągu ostatnich dwóch lat prokuratura wszczęła ponad 2,2 śledztw dotyczących milionowych oszustw i nieprawidłowości w SKOK-ach. Raport w tej sprawie przedstawiła Prokuratura Generalna na zamkniętym posiedzeniu sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

"Wyłudzali nie tylko klienci"

Janina Paradowska pytała w Poranku Radia TOK FM Andrzeja Seremeta, prokuratora generalnego, jaka jest waga prowadzonych przez śledczych spraw. - Różna. Począwszy od śledztwa w warszawskiej prokuratury, gdzie wartość szkody to 1,5 mld, aż po drobne wyłudzenia - mówił Seremet.

- Są rozmaite sposoby działania, w których pokrzywdzonymi są kasy. Od klasycznego oszustwa: ktoś z fałszywymi dokumentami bierze kredyt, by go nie spłacić, aż po zorganizowane grupy, które podejmowały przemyślaną działalność, by wyłudzić pieniądze z kas. I byli to nie tylko klienci, ale też osoby zarządzające tymi podmiotami - zaznaczył szef prokuratury.

"SKOK-i były łatwym łupem"


Więcej + video: http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,1759 ... l#MTstream
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Władze Kostaryki podniosły kwotę wolną od podatku do równowartości ok. 69600 zł. Rząd Platformy nadal utrzymuje ją na poziomie... 3091 zł
Obrazek
Kostaryka, kraj położony w Ameryce Łacińskiej, właśnie podniósł swoim obywatelom kwotę wolną od podatku dochodowego do poziomu 9,5 mln kolonów rocznie, co w przeliczeniu na polską walutę stanowi równowartość ok. 69.600,00 zł. Tymczasem rząd Platformy od 8 lat utrzymuje w naszym kraju kwotę wolną od PIT na niezmienionym i absurdalnie niskim poziomie 3091 zł. By żyło się lepiej!

Obywatele Kostaryki, gdzie PKB na głowę wynosi 10,4 tys. USD, podatek PIT płacą swojemu fiskusowi dopiero po przekroczeniu dochodów o równowartości 69.600,00 zł w skali roku. To oznacza, że kwota wolna od podatku jest tam ponad 22 razy (!) wyższa niż w Polsce, gdzie PKB na głowę wynosi 14,3 tys. USD.

Absurdalnie niski w naszym kraju pułap kwoty wolnej od PIT to bezpośredni efekt rządów Platformy Obywatelskiej i PSL, które z premedytacją 8 lat temu zamroziły ją na poziomie 3091 zł i ani myślą ją podwyższyć choćby do równowartości kwoty dochodów mających zapewnić egzystencję. Fiskalny amok ekipy rządowej objawia się nie tylko w kwestii kwoty wolnej od podatku. Warto przypomnieć, że to Platforma podniosła podatek VAT, kilkukrotnie podnosiła akcyzę, podwyższyła składki na ZUS (składkę rentową dla przedsiębiorców), zlikwidowała ulgi: budowlaną i internetową, obniżyła o 1/3 zasiłek pogrzebowy, opodatkowała lokaty 1-dniowe oraz kilkukrotnie podnosiła maksymalne limity na podatki lokalne. Jakby tego było mało trwają pracę nad nowymi podatkami: audiowizualnym i smartfonowym.

Aby cokolwiek zmieniło się w tej kwestii kluczowym jest odsunięcie od władzy osób, które odpowiadają za nieustający ciąg wzrostu fiskalnego ucisku. Pierwsza dobra okazja już niebawem - 10 maja. Nie możemy dopuścić do tego, aby Bronisław Komorowski - który podpisał się pod wszystkimi ustawami Platformy zwiększającymi zwykłym ludziom podatki - został wybrany na kolejną kadencję. To pierwszy krok do powstrzymania podatkowego amoku Platformy Obywatelskiej!

źródło:
http://niewygodne.info.pl/artykul5/0214 ... Polska.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

POdode

W normalnym państwie taki dureń wyleciałby z hukiem ze stanowiska. W normalnym... Nie w BeKolandii! Ten szkodnik ma POsadę przy korycie i z koryta będzie doił dalej. Do upadłego.

--------------------------

Jarzębinka

On zawsze w kilka minut PO zamachu jest najlepiej POinformowany o ofiarach!!!!!! Dziwne......???

-------------------------

Piotr


chcialoby sie powiedziec, niestety trafilo w POlityka a ten bezczelnie bez wstydu i honoru, bedzie trwał przy korycie dopoki go siłą nie oderwą

--------------------------

tukan

ON się nadaje na sołtysa Chobielina ,to najlepsza rola dla niego.

=========================

Terrorystom udało się ogłupić marszałka Sikorskiego. Oto Narcyzowy Mąż Stanu
Obrazek
Redaktor Paweł Wroński pisze co prawda, że

terrorystom udało się nas ogłupić

lecz z jego tekstu niezbicie wynika, że najbardziej ta sztuka powiodła się im z marszałkiem Sejmu Radosławem Sikorskim. Jeśli chodzi o niego, to po prostu był strzał w dziesiątkę. Nie dość bowiem, że marszałek poleciał od razu do telewizji, żeby go żaden inny „mąż stanu” nie wyprzedził, to jeszcze naplótł takich andronów, że nawet Gazeta Wyborcza się za głowę złapała, a to już jest sztuka nie lada.

W TVN24 wystąpił ze swoją klasyczną miną znawcy każdego przedmiotu, cedzącego słowa na wagę złota, żeby prostaczkowie docenili potęgę pozycji oraz intelektu. Ze śmiertelną powagą podzielił się niepotwierdzonymi informacjami z MSZ o 7 ofiarach śmiertelnych. Już sam początek wypowiedzi Sikorskiego wskazywał („Chyba mam bardzo złą wiadomość, jeszcze niepotwierdzoną, ale chyba mamy…”), że rzecznicy MSZ i marszałka będą mieli ciężki orzech do zgryzienia, żeby to odkręcić. I sprawdziło się co do joty – to będzie herkulesowa robota, wyjaśnić, dlaczego druga osoba w państwie w te pędy pobiegła do telewizji, żeby podzielić się z Polakami niepotwierdzonymi informacjami.

Następnie marszałek przeszedł błyskawicznie do wniosków ze swoich niepotwierdzonych informacji, że

to jest największy atak terrorystyczny na Polaków od czasu zamachu na Światowe Centrum Handlu w Nowym Yorku.

Ale że epatowania prostaczków wiedzą tajemną nigdy nie dość, to marszałek wyciągnął zza pazuchy marszałkowskiej jeszcze jedną niepotwierdzoną informację:

Przed chwilą wydałem polecenie opuszczenia flag na Sejmie do połowy masztu, bo o ile wiem, będzie ogłoszona żałoba narodowa.

Wszystko w tych wypowiedziach potwierdziło się jak w Radio Erewań – ofiar było nie siedem, lecz dwie; MSZ się zdumiało, skąd Sikorski wie takie rzeczy, ale na pewno nie od nich; a prezydent jak dotąd nie zamierza ogłosić żałoby narodowej. Z Radosława znowu wyszedł Radek, czyli Narcyzowy Mąż Stanu.

Od dłuższego czasu Sikorski przyzwyczaja Polaków, że mentalnie nie nadąża za własną karierą. Jego kariera bowiem tak znacznie wysforowała się przed jego osobistą osobę, że daleko w tyle został zdrowy rozsądek, umiejętności dyplomatyczne, nie wspominając już o odpowiedzialności polityka za słowo i zwyczajnej ludzkiej wrażliwości. Może więc tym terrorystom udało się go ogłupić, ale na ich miejscu bym się nie chwalił, bo to chyba żadna sztuka.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/237819-ter ... -maz-stanu
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Demokracja według Komorowskiego: Na spotkanie w Dębicy wpuścił tylko działaczy PO - obywatelom wstęp był surowo zabroniony ZOBACZ NAGRANIE
Kolejny popis demokracji o otwartości według Bronisława Komorowskiego! Na otwarte spotkanie z samym sobą przezornie nie wpuścił wielu wyborców obawiając się trudnych pytań.

Ale my mamy nagranie z tego wydarzenia. Zapraszamy do obejrzenia demokratycznych popisów Komorowskiego.

źródło + video: http://wgospodarce.pl/opinie/19234-demo ... z-nagranie
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

~FunMan :

A takie pytanie, skąd unia bierze kase na walkę z tym bezrobociem? Przecież sami jej nie produkują... Więc każda taka inicjatywa to zabranie wam 500zł w podatkach, żeby później dać 2% ludzi pracę za 1000zł... Więc ja wolę, żeby przestali nam zabierać, a praca sama się znajdzie...

Natomiast widzę, że wy wszyscy tutaj widzicie i wierzycie w te słowa w stylu; za darmo, damy, pomożemy... NIE MA NIC ZA DARMO! - nawet dziecko o tym wie.

=====================
14 europosłów z Polski nie zagłosowało za pomocą dla polskich pracowników
Na ostat­niej sesji PE uwagę me­diów przy­ku­ła spra­wa zwro­tu wraku tu­po­le­wa. Tym­cza­sem pomoc dla pra­cow­ni­ków Za­che­mu ze­szła na dal­szy plan. Nawet dla pol­skich po­słów, z któ­rych jedna piąta nie wzię­ła udzia­łu w tym gło­so­wa­niu - pisze Mał­go­rza­ta Łubik z MamPrawoWiedziec.​pl.
Obrazek
Europarlamentarzyści wzywają do przeprowadzenia niezależnego śledztwa dotyczącego śmierci rosyjskiego opozycjonisty Borysa Niemcowa. "To najbardziej znaczący mord polityczny w najnowszej historii Rosji" – uznał PE, ostrzegając jednocześnie przed "haniebną propagandą" Kremla, która czyni z Rosji "państwo represji, nienawiści i strachu". Posłowie złożyli hołd zmarłemu, "który poświęcił swoje życie pracy na rzecz bardziej demokratycznej, dostatniej i otwartej Rosji oraz solidnego partnerstwa Rosji z jej sąsiadami".

Więcej: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/14-europ ... kow/9tdn0b
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

WSI, SKOK-Wołomin i Komorowski. Zapytajmy prezydenta co go łączy ze środowiskiem odpowiedzialnym za defraudacje setek milionów złotych?
Obrazek
Bronisław Komorowski znał się i spotykał z władzami powiązanego ze środowiskiem WSI - SKOK Wołomin, z której nielegalnie wyprowadzono kilkaset milionów złotych (co doprowadziło do jej bankructwa). W tym kontekście warto odnotować, że już we wrześniu 2012 roku Kasa Krajowa SKOK informuję nadzorującą SKOK-i Komisję Nadzoru Finansowego o nieprawidłowościach w SKOK Wołominie. Pytanie dlaczego KNF nie zrobił nic, aby zatrzymać nielegalne wyprowadzanie pieniędzy. Czyżby w sprawę były zamieszane najważniejsze osoby w państwie?

Nie można wykluczyć, że sprawa gigantycznej defraudacji - do jakiej doszło w SKOK Wołomin - łączy się z urzędującym prezydentem bardziej niż możemy się tego spodziewać. Wczoraj w Sejmie odbyło się posiedzenie zespołu parlamentarnego zajmującego się skutkami likwidacji WSI. Tym razem posłowie zajmowali się powiązaniami Bronisława Komorowskiego ze środowiskiem służb, a także nielegalnym działaniem Fundacji Pro Civili i SKOK Wołomin. Poniżej stenogramy z tego posiedzenia:

W rzeczywistości jedynym celem fundacji "Pro Civili" było prowadzenie działalności przestępczej opartej na wyłudzeniach kredytów, podatku VAT, czy sprzedaż nieistniejących towarów oraz praniem brudnych pieniędzy dla Polskich i międzynarodowych grup przestępczych.

Grupą tą dowodzili oficerowie WSI Piotr P, ps. „czarny piotruś” vel bentley, Jerzy K. i Marek W. Z uwagi na fakt, iż Piotr P. był oficerem obiektowym Wojskowej Akademii Technicznej, gros jego działań było ukierunkowanych na wyłudzenia z kas tej uczelni. WAT podpisała z fundacją oraz spółkami zarządzanymi przez członków grupy Piotra P. setki niekorzystnych umów, m.in. na kupno nieistniejącego programu komputerowego, na eksploatację złóż żwiru, czy eksploatację nie nadającego się do użytku jachtu. Taką usługą był na przykład handel nieistniejącym programem komputerowym „axis”, czy też „united” Programy istniały tylko na papierze, dzięki czemu można było wyłudzać wielomilionowe podatki VAT, przy czym wartość usług dodatkowo zawyżano. Raz ten sam program kosztował 10 tys. zł za licencję, a raz 25 tys. zł. Firmy zamiast pieniędzy dostawały z Wojskowej Akademii Technicznej fakturę, która świadczyła o gwarancji zapłaty. Na tej podstawie firmy związane z fundacją Pro Civili występowały do banków o kredyty. Bank PKO BP stracił w ten sposób około 100 mln zł. Pracownik banku, który współpracował z Piotrem P. zginął w tajemniczych okolicznościach. Następnie jeden z członków grupy został zadźgany nożem, inny zginął w wypadku samochodowym, a kolejny dwukrotnie postrzelił się przypadkowo w brzuch. Łącznie wyłudzono około 400 mln zł, które wytransferowano na Cypr.Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu dopiero po dwudziestu latach od założenia fundacji Pro Civili, tj. w 2014 roku. Do sądu okręgowego Warszawa-Prawa wpłynął w kwietniu 2014 roku akt oskarżenia w tej sprawie wyłudzania kredytów z banków przez firmy współpracujące z Wojskową Akademią Techniczną. Sprawa jeszcze się nie rozpoczęła. Akt oskarżenia obejmuje 10 osób, pracowników uczelni WAT. Główni oskarżeni to Piotr P., Krzysztof W. i Karol G. Zawiadamiającymi o procederze były poszkodowane banki.

Dzięki pomocy nadzorowanego przez Bronisława Komorowskiego WSI, Piotr P. i jego grupa działali dalej, także po rozwiązaniu WSI. Prasa donosiła o przejęciu przez nich za bezcen gruntów po fabryce w Ursusie. Dokonano tego za pośrednictwem spółki należącej do adwokata Lwa Rywina, którą wpisano do KRS na kilka dni przed przetargiem na grunty po fabryce. Wymagane wadium wpłaciła z pieniędzy otrzymanych ze spółki należącej do Piotra P., a które to pieniądze pochodziły z kredytu zaciągniętego w SKOK-Wołomin. Ostatecznie spółkę, która kupiła grunty za 94 mln zł sprzedano za 212 mln zł. Konsorcjum, które kupiło grunty wyodrębniono spółkę celową „Med Investments”, której niezwykle dobrze płatną posadę zajął syn Bronisława Komorowskiego – Tadeusz.

Czytaj także: Silny cios w wiarygodność Bronisława Komorowskiego. Kto tworzył parasol ochronny nad przestępstwami ludzi WSI? (wPolityce.pl)

Czytaj także: Komorowski i WSI. Fakty, daty, nazwiska, powiązania (Niezalezna.pl)

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0215 ... rowski.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Bob1511

Cena tony polskiego wegla w porcie w Rotterdamie to ok 80 USD.Jaka jest cena dla Polaka w kraju?Węgiel powinien być w Polsce tani wszak jak pamietam ze szkoly bylismy4-5 potegą w swiecie z wydobyciem dochodzacym do 200 000 000 ton rocznie.Nasza cała energetyka powinna być oparta na tanim polskim węglu i uniezalezniona od rosyjskiego gazu.To takie proste ale chyba za trudne dla niszczycieli tego kraju.
-----------------------
zorro3

To nie tak! To jest okres przejściowy powoli wszystkie kopalnie zostaną zamkniete,no chyba że będziemy mieli w Brukseli decydujący głos wszystkie zakłady się likwiduje chociażby w Lublinie ursus,cukrownia,fabryka samochodow ale możemy się poszczycić mamy mnóstwo supermarketów jedziemy do pracy za granicę wiadomo żeby zarobić tylko te pieniądze wydamy w angielskich w niemieckich w duńskich szwedzkich supermarketach pracujemy na zagraniczny kapitał jesteśmy niewolnikami we własnym kraju
==================

Bogdanka chce iść na skargę do Brukseli. Większym zagrożeniem od rosyjskiego węgla okazały się decyzje rządu

Spółka LW Bogdanka w 2014 roku, mimo spadających cen węgla, miała prawie 273 miliony złotych zysku. Zaskoczyła tym wynikiem analityków. Teraz jednak zagraża jej sytuacja w... Kompanii Węglowej. Prezes Zbigniew Stopa w rozmowie z Money.pl mówi wprost o stosowaniu przez konkurencję dumpingu. Co jest możliwe, dzięki pomocy państwa.

Jacek Frączyk: Bogdanka napisała pismo do UOKiK oraz zapowiada skargę na pomoc publiczną dla Kompanii Węglowej, która pan zdaniem, dzięki środkom od państwa, może teraz sprzedawać węgiel znacznie poniżej kosztów produkcji. Jak duży to problem?


Zbigniew Stopa, prezes LW Bogdanka SA
: Kompania Węglowa zanotowała w ubiegłym roku 2,4 miliarda złotych straty, a teraz pozbywa się węgla dużo poniżej kosztów produkcji. Nie ma tu nawet co „podejrzewać” sprzedaży poniżej kosztów, bo prezes Sędzikowski mówi o tym publicznie.

Natomiast nasze oburzenie wynika z tego, że w tym momencie spółki, takie jak Bogdanka czy Silesia, nie mają szans stawać w szranki, gdy konkurencja nie odbywa się na zasadach rynkowych. Nie dostaniemy żadnej pomocy i musimy sami walczyć z kosztami jednostkowymi.

Więcej: http://manager.money.pl/prosto-z-firm/a ... o-polecacz
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Bing [Bot]  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM