prokurator zwariowal krotko mowiac nie ten zlodziej co ukradl ale ten kto pokazal kto ukradl ----------------------- zec
Lepiej by prokuratura sie zajęła zawartością tych taśm. Może i jest problem, kto nagadał i po co nagrał, ale to co nagrał, to tez powinien być ciekawy materiał dla prokuratury. ---------------------- przeciw_po
jak zwykle - nie jest ważna treść rozmów uwiecznionych na taśmach Wprost, a kto nagrał i kto przekazał. Tuskolandia - kupa kamieni opanowana przez hołotę z PO/PSL i zaprzyjaźnione media -------------------------- elkipan
Ja bym chętnie zasadził kopa temu co czyni te materiały niepublicznymi... ====================

Zeznania i protokoły z trwającego śledztwa w sprawie tzw. afery taśmowej zostały opublikowane w "Do Rzeczy", "Wprost" oraz "Gazecie Wyborczej". Wynika z nich między innymi, że podejrzani o nagrywanie polityków kelnerzy przyznali się do nagrania byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i byłego premiera Leszka Millera. Politycy, według zeznaą Łukasza N., mieli ustalać, co będą odpowiadać na pytania o więzienia CIA w Polsce, i próbowali przypomnieć sobie szczegóły dotyczących tej sprawy wydarzeą. Czytaj więcej >>> Mariusz Pieczek z warszawskiej prokuratury apelacyjnej powiedział w rozmowie z Gazeta.pl, że po pojawieniu się informacji o przekazaniu mediom materiałów ze śledztwa postanowiono przekazać tę sprawę Prokuraturze Okręgowej w Płocku. - Chodzi o upublicznienie wiadomości z postępowania przygotowawczego, które dotychczas nie zostały ujawnione przed sądem. Dostaliśmy taką informację w piątek - powiedział Pieczek. - Sprawa będzie prawdopodobnie prowadzona z art. 241 par. 1 kk, czyli chodzi o upublicznienie informacji z postępowania przygotowawczego, które nie powinny być upubliczniane - dodał. Informację o wszczęciu nowego śledztwa jako pierwszy podał serwis tvn24.pl. Mieli "obalić rząd Tuska"
"Gazeta Wyborcza" pisze o zeznaniach kelnerów, z których ma wynikać, że Marek Falenta - rzekomy zleceniodawca w aferze - chciał "obalić rząd Tuska" i zapewniał, że kelnerzy dostaną za to nagrody od Prawa i Sprawiedliwości. Wcześniej mówiono przede wszystkim o tym, że Falenta miał nagrywać polityków w celach biznesowych. Główne postępowanie w sprawie afery taśmowej toczy się w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga. Zarzuty postawiono do tej pory Markowi Falencie, jego współpracownikowi i szwagrowi Krzysztofowi Rybce, a także dwóm kelnerom, którzy mieli nagrać rozmowy. Wszczęte zostało też śledztwo ws. niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy ABW i CBA podczas uzyskiwania od Falenty informacji o nielegalnych podsłuchach. źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... l#MTstream Czytaj też: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0214 ... -tasmy.htm











