Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Koniec świata na 5 sposobów
Im nowocześniejszy jest nasz świat, tym łatwiej możemy go stracić. Na ludzkość czyha wiele zagrożeń, za które odpowiedzialni jesteśmy my sami, a nie matka natura. Internetowe wydanie „Popular Science” wylicza, czego powinniśmy obawiać się najbardziej.
Obrazek
Żyjemy w czasach, w których technologie coraz wyraźniej kształtują obraz naszej planety. Dzięki nim jesteśmy w stanie łagodzić skutki klęsk żywiołowych, a kiedyś być może będziemy nawet im zapobiegać. Nie zmienia to faktu, że nasz wpływ na środowisko jest coraz bardziej niszczycielski, a wiele intensywnie rozwijanych dziedzin nauki może przynieść więcej złego niż dobrego. Poza oczywistymi i częściowo niezależnymi od naszych działań czynnikami, to właśnie one mogą położyć kres naszej cywilizacji.

Wojna jądrowa

Ludzkość doświadczyła niszczycielskiej mocy broni jądrowej dwa razy, podczas amerykańskich ataków na Hiroszimę i Nagasaki. Od tamtej pory największe mocarstwa zdążyły wyprodukować ogromne ilości tej broni i co najmniej dwukrotnie postawić świat na skraju wojny jądrowej.

Kryzys kubański udało się na szczęście zażegnać, a wszystkie związane z nim wydarzenia były jasne dla obu stron. Znacznie bardziej niebezpieczne były niedomówienia i paranoja zimnowojennej historii nuklearnego odstraszania, która zupełnie przez przypadek omal nie doprowadziła do odpalenia głowic przez USA i Związek Radziecki.

W dzisiejszych czasach konfliktów nie brakuje - podobnie jak broni masowego rażenia w rękach nieobliczalnych przywódców. Naukowo udowodniono, że konflikt nuklearny na pełną skalę oznacza kres znanej nam cywilizacji. W jej następstwie zginą setki milionów osób, gospodarka przestanie istnieć, a świat pogrąży się w chaosie.

Kolejnym zagrożeniem jest nuklearna zima, czyli zmiany klimatyczne wywołane prowadzoną na dużym obszarze wojną atomową. Okazuje się, że jednoczesny wybuch wielu bomb może uwolnić do atmosfery pyły i sadze, które przesłonią Słońce. Temperatura obniży się wtedy drastycznie, a ciemności zahamują proces fotosyntezy roślin, doprowadzając do ich śmierci. Z braku pożywienia ich los podzielą zwierzęta, więc również i my.

Pandemia

Choroby zakaźne zabiły jak dotychczas więcej ludzi niż wojny, ale od pandemii "hiszpanki" z lat 1918-1919 praktycznie przestały nas dotyczyć. Niestety, wspomagani przez ewolucję nauczyliśmy się nie tylko z nimi walczyć, ale również skutecznie je modyfikować. Naukowcy doskonale wiedzą, jak uzbroić np. potencjalnie niegroźne wirusy. Genetyka uczy je zabijać i radzić sobie ze szczepionkami.


Czytaj więcej na http://nt.interia.pl/technauka/news-kon ... gn=firefox
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Polacy zbudowali silnik detonacyjny
Na całym świecie trwają prace nad praktycznym wykorzystaniem silnika detonacyjnego, ale to w Polsce udało się przeprowadzić pierwsze eksperymenty udowadniające, że taki silnik może działać. Perspektywiczne zastosowania są bardzo obiecujące - od lotów kosmicznych po lotnictwo komunikacyjne. Polscy naukowcy wraz z japońskimi kolegami opatentowali już metodę detonacyjnego spalania w Japonii i Stanach Zjednoczonych.

W Instytucie Lotnictwa w Warszawie odbyła się międzynarodowa konferencja poświęcona innowacyjnemu silnikowi. Uczestniczący w niej naukowcy wyjaśniali zalety silnika detonacyjnego. Taki sposób spalania paliwa jest bardziej efektywny, a co za tym idzie pozwala ograniczyć jego zużycie o 25-30 proc. Naukowcy są zgodni, że trudno już będzie dalej ulepszać tradycyjne konstrukcje, a nowa technologia pozwoli na duży skok jakościowy.

Mniejsze zużycie paliwa przełoży się na tańsze podróże lotnicze, ale uczestnicy konferencji zauważają, że silniki detonacyjne mogą być też wykorzystywane w innych dziedzinach. Oprócz samolotów mogą one się znaleźć w rakietach, statkach, generatorach, a może nawet w samochodach.

źródło: http://moto.wp.pl/kat,15953,title,Polac ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Inteligentne karabiny dołączają do grona smart-urządzeń. Zobacz, co potrafią
Wiele osób nadal zastanawia się do czego może im się przydać inteligentny zegarek, a w przypadku inteligentnych karabinów sprawa jest znacznie prostsza. Teksańska firma TrackingPoint ma w sprzedaży szeroki wybór nowoczesnej broni palnej, jakiej jeszcze nie widzieliście.

Jeśli nigdy wcześniej nie używaliście broni palnej, a nagle jesteście zmuszeni trafić do celu odległego o 700 metrów, to potrzebujecie inteligentnego karabinu. Pozwoli on wam nie tylko oddać celny strzał, lecz także streamować obraz z celownika na tablet, a nawet nagrywać filmik ze strzału i... wrzucić go na Facebooka.

Firma TrackingPoint z Teksasu stworzyła system o nazwie Xact. Polega on na właściwym sprzężeniu karabinu i specjalnego celownika. Na razie są to rozwiązania przeznaczone dla miłośników polowań, ale jak widać po powyższym filmiku analogiczne rozwiązania dla armii nie są wcale odległe.

Więcej + foto i video : http://technologie.gazeta.pl/internet/1 ... dzen_.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

marek2704

Zgadzam się w 100 procentach! Brytyjska wtyczka to mistrzostwo. Być może jest nieco toporna jeśli chodzi o wymiary, ale nie ma nic bardziej praktycznego na Wyspach. Bo jeśli chodzi o ruch lewostronny, otwierane na zewnątrz okna, które trzeba przesunąć po suwnicach aby je umyć, no i oczywiście te nieszczęsne krany, to poddani królowej mogą się schować :)

==========================

5 powodów, dla których brytyjskie wtyczki są najlepsze na świecie
Obrazek
Prosty przedmiot: wtyczka, którą umieszczasz w kontakcie. Spójrz na nią jeszcze raz, a potem zobacz, jak zaprojektowali ją Brytyjczycy. Oto pięć dowodów na to, że zrobili to po mistrzowsku.

Tom Scott to brytyjski komik i prezenter telewizyjny z inżynieryjnym zacięciem. W swoim ostatnim nagraniu umieszczonym na YouTube zamiast wygłupów opublikował krótki wykład o wyższości wtyczki brytyjskiej nad wtyczką europejską.

Trudno nie przyznać mu racji: na Wyspach poradzili sobie z jej projektem w bardzo dobry sposób. Oto pięć potwierdzających to dowodów:

Bolce. W brytyjskich wtyczkach są trzy. Środkowy odpowiada nie tylko za uziemienie. Kiedy wkładamy go do kontaktu odbezpiecza go i uziemia układ. Odsłania plastikowe zaślepki blokujące dostęp dwóm pozostałym bolcom. Efekt jest prosty: nie da się w zasadzie włożyć czegokolwiek do brytyjskiej wtyczki. Ani śrubokrętu, ani słuchawek, ani kluczy. Rozwiązanie samo w sobie podnosi bezpieczeństwo - szczególnie jeśli chodzi o dzieci.

Więcej: http://technologie.gazeta.pl/internet/1 ... xSlotI3img
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Piasek poprawi wydajność baterii litowo-jonowych
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego i Bourns College of Engineering znaleźli sposób na trzykrotne wydłużenie czasu pracy baterii urządzeń mobilnych – czytamy na łamach Pocket-lint.
Obrazek
Zaproponowane rozwiązanie wciąż dotyczy baterii litowo-jonowych, a więc tych powszechnie występujących w smartfonach, tabletach czy laptopach. Sęk w tym, że grafit z anody zastąpiono... piaskiem. Dzięki temu akumulatory będą nie tylko bezpieczniejsze, ale również mniej szkodliwe dla środowiska.

Pierwotnie badacze skupili się na nanocząsteczkach krzemu, ale okazały się one niestabilne, a ich wytwarzanie bardzo skomplikowane. Sięgnęli więc po piasek, który oczyścili, sproszkowali, połączyli z solą i magnezem, a następnie podgrzali. W ten sposób otrzymali porowaty materiał - idealny do zastosowania w bateriach litowo-jonowych.

Jeśli technologię uda się skomercjalizować, to baterie naszych urządzeń będziemy ładować nawet trzy razy rzadziej.

źródło: http://mobtech.interia.pl/smartfony/new ... gn=firefox
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

BOLO1990

Żeby tylko eksperymenty nie wymknęły się spod kontroli i żeby nie stworzyli zombie... :)


======================
Google chce stworzyć model człowieka o idealnym zdrowiu

Google nie chce skupiać się tylko na rozwoju obecnych rozwiązań i dostarczeniu nam jak najtrafniejszych reklam. Nowy projekt pozwoli na wyeliminowanie chorób i stworzenie obrazu człowieka o idealnym zdrowiu.


Google już dawno przestało być firmą kojarzoną tylko z Internetem i oprogramowaniem. Oprócz rozwijania swoich najbardziej popularnych produktów, jak wyszukiwarka, przeglądarka internetowa czy mobilny system operacyjny, coraz częściej skupia się na innych rozwiązaniach. Firma z Mountain View stara się być zawsze o jeden krok przed konkurencją, oprócz takich projektów jak Google Glass, Google skupia się też na robotyce lub opracowaniu własnych autonomicznych samochodów. Natomiast teraz chce mieć wpływ również na rozwój medycyny.
Obrazek
Za nowy projekt będzie odpowiadało laboratorium badawcze Google X, któremu zawdzięczamy między innymi Google Glass oraz soczewki kontaktowe, które monitorują poziom glukozy we krwi.

Z wywiadu udzielonego dla Wall Street Journal możemy dowiedzieć się, że Google pracuje nad bardzo ambitnym projektem – Beseline Study. Firma zebrała dane molekularne i genetyczne, w tym ślinę i krew od 175 ochotników. Pozwolić ma to na lepsze zrozumienie, jak funkcjonuje ludzki organizm. Baza danych ma być rozbudowywana, co w przyszłości pozwoli określić, jakie cechy powinien mieć człowiek o idealnym zdrowiu. Google w ramach Beseline Study nie chce tylko gromadzenia danych, projekt pozwoli na skuteczniejsze opracowanie leków na poważniejsze choroby, a w przyszłości może nawet na zabieganie wszelkim schorzeniom. Wady genetyczne i niedoskonałości naszego ciała wykrywane będą znacznie wcześniej, jeszcze przed ujawnieniem się choroby, co pozwoli na jej całkowite wyeliminowanie. Nad całością czuwa biolog molekularny, dr. Andrew Conrad, który wspomagany jest przez 100 specjalistów z takich dziedzin jak fizjologia, optyka, biochemia oraz biologia molekularna.

Ponownie w przypadku Google pojawia się kwestia naszej prywatności. Firma obiecuje, że dane są całkowicie anonimowe i nie będą nikomu udostępnione.

Beseline Study jest kolejnym przykładem tego, że Google coraz śmielej wkracza w inne dziedziny naszego życia, starając się je ulepszyć. Nowy projekt może być sporym krokiem dla współczesnej medycyny. W przyszłości nie tylko będziemy znali lekarstwa na większość chorób, ale będziemy w stanie im zapobiegać. Jednak czy coraz ambitniejsze plany Google'a nie budzą niepokoju?

źródło: http://www.dobreprogramy.pl/Google-chce ... 56743.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

atila12345

Nadawcy nie chcą cyfryzacji. Słuchacze nie chcą cyfryzacji.
I tylko jakieś polityczne fiuty chcą wydoić pieniądze od nadawców i słuchaczy.
Czy nie pora wziąć widły i wyrzucić tych gnojów?

----------------------
zajadacz

To ja się zapytam po co to komu? Po cholerę cyfryzacja, której nie chce i rynek nadawców i odbiorca końcowy? Nawet w dużych miastach leżą obecnie wolne częstotliwości pod rozgłośnie lokalne, bo ten biznes zwyczajnie nie bilansuje się. Więc po co to cyfryzować, skoro nie potrzeba więcej programów? W przypadku naziemnej cyfrowej TV właśnie zwiększenie liczby programów i poprawa jakości odbioru były głównymi argumentem za. Jeśli chodzi o radio to obecnie nie widzę problemów z odbiorem. Dzięki RDS przełącza się płynnie między nadajnikami. Jedynie na terenach górskich czasem występują problemy z odbiorem, ale to wynika z topografii terenu i tutaj żadna cyfryzacja nie pomoże.
-------------------
ghttime

Radia samochodowe (często zabudowane, oryginalne odbiorniki), zwykle domowe radia których słuchamy przy śniadaniu, miliony odbiorników w zakładach pracy ... I co, wyrzucić, bo lobby szemranych interesów tak chce! Kto na tym zyska? Bo na pewno nie obywatel RP dymany gdzie się tylko da
------------------
semeon

Ja się pytam: a z czego ten "ekspert" taki zadowolony? Z tego że miliony ludzi, często samotnych i biednych nie będzie miało dostępu do programów radiowych? A może z tego, że moje cztery domowe radia pójdą do śmieci i będę musiał kupić nowe?

=====================
Jak wyłączyć FM? Czy radio musi być cyfrowe?
Cyfryzacja radia w Europie trwa od ponad 20 lat - to dłużej niż w przypadku telewizji. Żaden kraj jeszcze nie zakończył tego procesu, ale przed cyfryzacją nie ma odwrotu. Rozmowa z Adamem Brodziakiem*, niezależnym ekspertem rynku mediowego.

Martin Stysiak: Czy trzeba cyfryzować radio w Polsce?

Adam Brodziak: Wygląda na to, że zmiana technologiczna jednak się dokonuje. Bardzo wolno, ale ją obserwujemy. Niestety, od ponad 20 lat technologia cyfrowego radia nie spotkała się z wielkim entuzjazmem. Trzeba jednak pamiętać, że w przypadku analogowego radia FM nie ma już możliwości rozwoju. W eterze nie ma miejsca dla nowych graczy. A nie może przetrwać technologia, której nie można udoskonalać czy rozwijać.

To jednak nie przeszkadza komercyjnym nadawcom. Nie są oni zainteresowani cyfryzacją, a do tego boją się kosztów, które będą musieli ponieść.

Wcale im się nie dziwię. Mają silną pozycję na rynku i wiernych słuchaczy. Komercyjni nadawcy nie chcą przystąpić do procesu cyfryzacji, bo nie wiedzą, ile to będzie ich kosztowało czy jak długo będą musieli nadawać w starej technologii (FM) i nowej (DAB+) jednocześnie i jaki ma być docelowy kształt rynku. Nie wejdą w ten proces, jeżeli nie będą znali ostatecznego terminu wyłączenia nadawania analogowego. Idealne byłoby, gdyby etap podwójnego nadawania trwał jak najkrócej - rok, maksymalnie dwa lata. Ale to wymaga precyzyjnej organizacji.

Czy da się przeprowadzić proces cyfryzacji bez prywatnych nadawców?

- Oczywiście, że nie. Jesteśmy obecnie w takiej patowej sytuacji. Potrzebne jest wyznaczenie terminu ostatecznego wyłączenia nadawania na falach FM. To musi być europejski nakaz, jak w przypadku telewizji. U nas potrzebny jest dialog i porozumienie wszystkich stron - regulatorów, nadawców i administracji państwowej. Trzeba stworzyć schemat wprowadzenia cyfryzacji, który będzie miał realne szanse na powodzenie.

Koszty, które będą musieli ponieść komercyjni nadawcy na cyfryzację, będą znaczące. Jak ich przekonać, że warto ten proces przeprowadzić? Dla nich liczy się przede wszystkim zysk, a tu przez kilka lat w wyniku cyfryzacji mogą ponosić straty.

- Ten koszt po stronie nadawców można obniżyć. Operator - pewnie Emitel - może zainwestować w budowę sieci nadawczych i rozłożyć koszty na lata, pod warunkiem że będzie mógł podpisać długoletnie umowy z wiarygodnymi partnerami. Może pobierać mniejsze opłaty w trakcie przeprowadzania cyfryzacji, a po zakończeniu procesu otrzymać pozostałą część nakładów. To sprawi, że nadawcy nie będą musieli w początkowym etapie płacić w pełnym wymiarze za podwójne nadawanie. Jeżeli chcemy sprawnie przeprowadzić proces cyfryzacji, to nie możemy obarczać kosztami tylko nadawców.

Swoje odbiorniki będą też musieli wymienić słuchacze. Czy odczują zmianę, gdy zaczną słuchać cyfrowego radia?


- Zmiana będzie odczuwalna, chociaż nie tak oczywista jak przy telewizji. Koszt wymiany odbiorników spadnie jednak na słuchaczy. To tak jak w przypadku telewizji. Na rynku systematycznie powinny być wprowadzane odbiorniki umożliwiające odbiór cyfrowego radia. Dzisiaj nasze telefony komórkowe mogą odbierać fale FM. Dlaczego miałyby nie odbierać sygnału DAB+? To samo dotyczy komputerów, tabletów i pozostałych urządzeń. Nie wolno zapomnieć też o samochodach. Już dziś część producentów montuje odbiorniki mogące odbierać cyfrowe radio. Jeżeli zwiększy się na rynku liczba urządzeń mogących odbierać nowy sygnał, przyspieszy się też cały proces.

Nadawcy sugerują, że technologia DAB+ jest przestarzała. Może przyszłość radia to internet?

- Nie wolno lekceważyć pozycji internetu. Jednak koszty byłyby znacznie wyższe niż w przypadku naziemnego nadawania cyfrowego. Obydwie technologie doskonale się uzupełniają, potrzebujemy zarówno cyfrowego radia naziemnego, jak i radia w internecie. Do tego proces cyfryzacji prowadzony jest prawie we wszystkich krajach Europy.

Ale jeszcze nigdzie się nie zakończył.

- Najbardziej zaawansowani są Norwegowie. Wyłączenie nadawania na falach FM planowane jest na 2017 r., jeśli 50 proc. słuchaczy będzie korzystało z radia cyfrowego w 2015 r. Nieprzekraczalnym terminem jest rok 2019. Musimy patrzeć na to, jak ten proces się odbywa, i jeżeli Norwegowie dadzą radę, to myślę, że powinniśmy bardzo przyspieszyć prace przygotowawcze i wdrożeniowe u nas.

*Adam Brodziak - obecnie jest niezależnym ekspertem rynku mediowego. Wcześniej pełnił funkcję dyrektora pionu techniki w telewizji Polsat, był dyrektorem departamentu częstotliwości w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej. W przeszłości był też głównym inżynierem w Telewizji Polskiej i Polskim Radiu oraz szefem departamentu ds. Polskiego Radia i TVP.

źródło: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,163 ... #BoxBizTxt
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

AleGość

Jak do tej energii dowalą akcyzę i koncesje producenckie to strach się będzie zesrać ze strachu.

=========================
Energia elektryczna z moczu?
Obrazek

Jak donosi "The Economist", zespół BioEnergy Team kierowany przez Ioannisa Ieropoulosa w Bristol Robotics Laboratory (BRL) opracował technologię umożliwiającą pozyskiwanie energii elektrycznej z uryny.


BRL chciałoby poprzez realizację tego projektu rozwiązać problem z dostępem do energii elektrycznej z jakim borykają się ludzie w wielu miejscach na świecie.

W prace nad technologią zaangażowała się fundacja Billa Gatesa, która finansuje także budowę maszyny, która będzie potrafiła zamienić ścieki w wodę pitną, a nawet paliwo.

Ludzie na całym świecie produkują 6,4 biliona litrów moczu rocznie. Ieropoulos i jego zespół zbudowali instalację do odzysku energii z moczu sprzężoną z pisuarem. Okazało się, że mocz ma trzykrotnie większą energetyczną moc niż jakikolwiek inny odpad (np. resztki żywności, martwe owady i resztki trawy).

Dlaczego uryna działa tak dobrze? Mikrobiologiczne ogniwa szybko sycą efekty ciężkiej diety ludzi, mocz ma też dobrą przewodność elektryczną. Z pomocą prądu z moczu BioEnergy Team udało się naładować wiele baterii dostępnych na rynku, w tym te używane w telefonach komórkowych i smartfonach.

Dr Ieropoulos i jego zespół planuje także zbadać potencjał kału jako możliwego źródła zasilania. Naukowcy uważają, że może być to do zaakceptowania wskutek niskiej ceny, dużej dostępności i samoregulującego się łańcucha dostaw.

źródło: http://www.biztok.pl/tech/energia-elekt ... czu_a17152
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Gość

musi zrobić to australijczyk bo banda polskich profesorów przez wieki nie jest w stanie opracować cokolwiek no chyba że likwidację kopalń tak jak zrobił to "geniusz" Buzek
---------------------------------

Gość

ciekawe na jakiej próbie prowadzony był eksperyment, gazyfikację postulowano od wielu lat, jeszcze za Gierka. wyszło jak zwykle w Polsce. Może tym razem przyduszeni przez konflikt zaczniemy doceniać to co dawno powinno już funkcjonować.
================================

Będzie gaz z węgla? Sukces w Katowicach
Obrazek

Możemy śmiało mówić o sukcesie - twierdzą twórcy eksperymentalnego zgazowania węgla pod ziemią. Próba trwa nieprzerwanie od 7 tygodni w katowickiej kopalni "Wieczorek". To pierwszy nie tylko w Polsce, ale i w Europie zakończony sukcesem taki eksperyment, który prowadzony jest w czynnej kopalni.


Jak podkreśla profesor Krzysztof Stańczyk z Głównego Instytutu Górnictwa, tak właśnie może wyglądać górnictwo przyszłości. Wyjaśnia, że na Śląsku jest dużo węgla w tak zwanych resztkach, które nigdy nie będą eksploatowane. Węgiel jest też na dużych głębokościach, gdzie wydobycie jest bardzo trudne i kosztowne. Gazyfikacja pozwala natomiast na przetworzenie węgla na gaz i wykorzystanie go w przemyśle, co jest o wiele tańsze, niż wydobywanie węgla z głębokich pokładów.

Eksperymentalne zgazowanie węgla potrwa jeszcze tydzień - dodaje dyrektor kopalni "Wieczorek", Marek Pieszczek. Następnie zaczną się próby tak zwanej pyrolizy, czyli zastępowanie powietrza azotem. Specjaliści będą badali efekty tego procesu i stopniowo kończyli eksperyment. Dyrektor powiedział, że na podstawie wyników testów zostanie zaprojektowana dużo większa instalacja demonstracyjna, w której będzie można wytwarzać energię elektryczną i cieplną.

Podziemne zgazowanie polega na doprowadzeniu do zapalonego węgla powietrza, tlenu czy pary wodnej i odbiorze wytworzonego gazu o wartości przemysłowej na powierzchnię.

Instalacja wykorzystana w eksperymencie pilotażu została wybudowana przez Główny Instytut Górnictwa i Katowicki Holding Węglowy.

Wg szacunków Petera Bonda, szefa australijskiej firmy Linc Energy, która gazuje węgiel w Australii i chce to robić także w Polsce, zgazowany węgiel można spalić o wiele czyściej niż gaz łupkowy i uzyskać przy tym aż dwa razy więcej energii. Jego zdaniem zgazyfikowany węgiel kamienny zapewni Polsce tanią energię przez najbliższe 50-70 lat.

źródło: http://www.biztok.pl/tech/bedzie-gaz-z- ... ach_a17239
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

~Normalny

Hej ćpuny, nie cieszcie się tak bardzo, bo Polski rząd NIGDY nie pozwoli żeby marycha była legalna. Poza tym jest narkotykiem, otępia człowieka po dłuższym czasie używania. Znam takie osoby co palą i wcale nie mają chęci pracować. A jak znajdą pracę to szybko ich wywalają ZAWSZE. Poza tym powoduje po jakimś czasie zanik pamięci krótkotrwałej więc? Jak chcecie to palcie ale za ileś lat nie narzekajcie potem na zdrowie i stan psychiczny palanty.

-------------------------
~Kvyat

Nareszcie strażnicy miejscy będą mieli pożyteczne zajęcie , przy pilnowaniu upraw konopi. A nie tylko radary i radary... ;-)
================

Superprzewodniki z konopi lepsze od grafenu?
O konopiach naukowcy mówią zazwyczaj w kontekście marihuany przepisywanej na problemy zdrowotne. Tymczasem zespołowi z Uniwersytetu Clarksona, który prowadzi dr David Mitlin, udało się opracować metodę umożliwiającą stworzenie z konopi superprzewodników. Czy mogą one zastąpić grafen ?
Obrazek
Na czym polega sekret pomysłu dr Davida Mitlina? Kluczem ma być synteza hydrotermalna, podczas której z włókien konopi usuwa się ligninę oraz hemicelulozę. Po takim zabiegu otrzymujemy nanostrukturę, która składa się z atomów węgla i swoimi właściwościami ma przypominać grafen. Tak przygotowane konopie można używać, jako materiał do superprzewodników.

Jak podkreślają naukowcy z Uniwersytetu Clarksona zaletą nowej metody jest tani koszt produkcji. Podobno jest on kilkaset razy mniejszy nic w przypadku konkurencyjnego grafenu. Jeżeli te informacje się potwierdzą może się okazać, iż wkrótce rozpocznie się masowa hodowla tej rośliny, której celem będzie zaspokojenie potrzeb przemysłu.

źródło: http://nt.interia.pl/technauka/news-sup ... gn=firefox
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Oto najpotężniejsza rakieta nośna świata. Budowa potwora, który zawiezie ludzi na Marsa, właśnie dostała zielone światło
Obrazek
Śmiało poleci tam, gdzie nie dotarł jeszcze żaden człowiek. Nie, nie nazywa się U.S.S. Enterprise. Ale to ona zastąpi wahadłowce. To ona zawiezie ludzi dalej, niż kiedykolwiek przedtem. To ona ma wysłać astronautów na Marsa. I właśnie - jako pierwszy wielki statek kosmiczny NASA od 40 lat - dostała zielone światło do produkcji. Oto Space Launch System - Przed wami najpotężniejsza rakieta świata. Space Launch System.

Więcej: http://technologie.gazeta.pl/internet/5 ... wora_.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

IFA 2014: LG G Watch

LG G Watch to in­te­li­gent­ny ze­ga­rek za­pre­zen­to­wa­ny na tar­gach IFA przez LG. To z pew­no­ścią jeden z naj­bar­dziej obie­cu­ją­cych ze­gar­ków tego typu, jakie bę­dzie­my mogli zna­leźć na rynku w naj­bliż­szym cza­sie


źródło + video : http://technowinki.onet.pl/ifa-2014-lg-g-watch/hrhb4
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

chemist2

Tylko jak nie będą produkowane przez firmy, które teraz dostarczają nam wiatraki, to Unia może coś wymyślić, żeby chronić "swoich".
Życzę powodzenia, szczególnie, że to polska myśl techniczna.
Mimo wszystko uważam, że bez odpowiedniej technologii magazynowania energii elektrycznej, takie czy inne wiatraki nie staną się alternatywą dla węgla i atomu. Za mała moc w stosunku do kosztów. I przede wszystkim wytwarzają moc tylko jak wieje.


============================

W Polsce powstała pionowa elektrownia wiatrowa. Jedyna taka na świecie
Obrazek
Generuje więcej prądu, mniej hałasu i można ją zamontować nawet na dachu budynku. Pierwsza na świecie elektrownia wiatrowa pionowego obrotu powstała w województwie lubelskim. Konstrukcją polskiego wynalazcy interesują się już zagraniczni inwestorzy.

Trzy 30-metrowe wieże bardziej przypominają kominy lub anteny niż elektrownię wiatrową. Ta kojarzy się przecież z ogromnymi, białymi wiatrakami. Ale konstrukcja, która powstała w Kodniu koło Białej Podlaskiej, ma być przyszłością energii z wiatru. Posiada wszystkie zalety wiatraków i rozwiązuje wiele związanych z nimi problemów. A do tego została stworzona i opatentowana w Polsce.

Jak to działa?

Podstawową różnicą pomiędzy technologią wynalazcy Waldemara Piskorza a tradycyjnym rozwiązaniem jest to, jak obraca się turbina wiatrowa. Zamiast kręcić się w poziomie, jak śmigło wiatraka, cylindryczne turbiny obracają się pionowo.

- Pionowe turbiny nie potrzebują silnika do ruszenia i działają niezależnie od kierunku wiatru - mówił konstruktor w wypowiedzi dla TVP Lublin. Są jednocześnie bardzo wytrzymałe. - Konstrukcja wytrzymuje napory wiatru nawet 200 km/h - stwierdził Piskorz. Nowością jest też to, że elektrownie zbudowane są z segmentów. Dzięki temu niewielką konstrukcję można postawić nawet na dachu budynku.

Bardziej ciche, wydajne i bezpieczne

- Nasza konstrukcja generuje dużo mniej hałasu. Elektrownia w Kodniu pozwoli nam dokładnie zbadać, o ile jest cichsza od tradycyjnych wiatraków - powiedział przedstawiciel firmy Proenergetyka, jednego z wykonawców. - Dzięki zwartej, niższej budowie stwarza też mniejsze zagrożenie dla ptaków i nietoperzy - dodał.

Pionowe elektrownie nie generują infradźwięków, które mogą być szkodliwe dla zdrowia. Są też bardziej wydajne. Jak podaje strona wykonawcy, turbina pionowa wytwarza w skali roku prawie 50 proc. więcej prądu niż wiatrak. Do tego elektrownię pionową da się zbudować trzy razy szybciej i przy takich samych kosztach, co analogiczną farmę wiatrową.

Polski patent to przyszłość energii wiatrowej

- Turbinami interesują się już klienci z Europy, Ameryki, Indii - powiedział przedstawiciel Proenergetyki. Ale także w kraju możemy wkrótce zobaczyć więcej elektrowni takich jak ta w Kodniu. Rozważane są co najmniej cztery lokalizacje, m.in. Hel oraz Mazury. - Niektóre z inwestycji można ukończyć jeszcze w tym roku - mówił przedstawiciel jednego z wykonawców.

źródło + video: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... SlotII3img
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Jedna z tajemniczych radiostacji, od lat nadających wyłącznie ciągi cyfr, została zlokalizowana... w Polsce. Prawdopodobnie wysyła ona instrukcje do naszych szpiegów za granicą
Na świecie działa wiele radiostacji nadających wyłącznie zagadkowe ciągi cyfr. Grupa pasjonatów nasłuchujących tych tajemniczych komunikatów twierdzi, że ustaliła źródło jednej z nich - ma ono znajdować się tuż pod Warszawą. To jednak nie koniec historii...

Pod Warszawą może znajdować się jedna ze słynnych stacji nadających ciągi cyfr - takie informacje podał niedawno serwis Zaufana Trzecia Strona. Tak zwane "radiostacje numeryczne” są fenomenem, który występuje na całym świecie, lecz rzadko udaje się ustalić źródło sygnału.

Tajemnicze sygnały spod Warszawy

Radiostacje numeryczne pojawiły się prawdopodobnie po drugiej wojnie światowej i od początku spekulowano, że za ich pomocą są przesyłane zakodowane wiadomości do szpiegów. Przez lata wokół tajemniczych komunikatów wytworzyła się społeczność pasjonatów, którzy polują na dziwne transmisje, tworzą bazy danych czynnych radiostacji i często nawet nagrywają przekazy. To właśnie jedna z takich grup, Priyom, ogłosiła, że zidentyfikowała źródło sygnałów, nazwanych przez pasjonatów E11, S11a oraz M03. Jest nim radiostacja znajdująca się w miejscowości Puchały pod Warszawą.

Więcej: http://technologie.gazeta.pl/internet/1 ... acych.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Nagroda Nobla 2014 z fizyki dla Isamu Akasaki, Hiroshi Amano oraz Shuji Nakamura za diody świecące błękitnym światłem
Obrazek

Nagrodę Nobla z fizyki otrzymali Isamu Akasaki, Hiroshi Amano oraz Shuji Nakamura za opracowanie efektywnych diod świecących niebieskim światłem.


Komitet Noblowski opisał tegoroczną nagrodę z fizyki nieco poetyckim hasłem: „Za nowe światło, które rozświetliło świat”. Tegoroczni laureaci wynaleźli energooszczędne i przyjazne dla środowiska źródło światła - emitujące niebieskie światło diody. Nagrodę otrzymali Isamu Akasaki, Hiroshi Amano oraz Shuji Nakamura - dwóch pierwszych pracuje na uniwersytetach w Japonii, trzeci - w USA.

W latach 90. otrzymali Isamu Akasaki, Hiroshi Amano oraz Shuji Nakamura dokonali prawdziwego przełomu w technologii oświetlenia. Ich półprzewodnikowe diody świecące po raz pierwszy dały jasne, błękitne światło. Wcześniej znane były diody dające światło czerwone i zielone, ale brakowało koloru niebieskiego by móc złożyć części składowe widma i wytworzyć prawdziwie białe światło. Prace nad nim trwały ponad 30 lat.

Akasaki pracował z Amano na Uniwersytecie w Nagoja, a Nakamura zatrudniony był przez małą firmę Nichia Chemicals. Ich odkrycie sprawiło, że o ile wiek XX był epoką światła żarowego, o tyle wiek XXI staje się czasem diod świecących.

Zaletą tych diod nazywanych skrótem LED jest bardzo małe zużycie energii i bardzo długi czas pracy. Wciąż rozwijane stają się coraz jaśniejsze i zużywają coraz mniej prądu. Obecnie osiąga się wydajność 300 lumenów na wat - to jasność porównywalna z 16 typowymi żarówkami. Jednocześnie dioda może świecić przez 100 000 godzin, podczas gdy normalna żarówka około 1000, a świetlówka 10 000. Ponieważ ludzkość zużywa aż jedną czwartą wytworzonej przez siebie energii na oświetlenie, powszechne wprowadzenie LED-ów może uchronić wiele zasobów naszej planety.

Laureaci Nagrody Nobla z fizyki:

Isamu Kasaki jest Japończykiem urodzonym w 1929 roku. Doktorat obronił w 1964 roku na Uniwersytecie w Nagoji. Obecnie jest tam profesorem.

Hiroshi Amano to Japończyk urodzony w 1960 roku. Doktorat w 1989 roku obronił na Uniwersytecie w Nagoji, gdzie jest profesorem.

Shuji Nakamura to urodzony w Japonii w 1954 roku obywatel amerykański. Doktorat obronił w 1994 roku na Uniwersytecie

źródło: http://technologie.gazeta.pl/internet/1 ... hi.html#MT
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Amazon [Bot]  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM