Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

I takie niedouczone, sportowe sieroty, pchają się do Parlamentu Europejskiego, żeby przynosić Polsce wstyd ?
================
Komentarze:
r0b0l
ot głąby jak każde inne. Też chca czegoś od zycia.
Właściwie to do zostania członkiem PE wystarczy nie wdawać się w bójki po pijaku i nie wrzeszczeć hajhitla na niemieckim lotnisku.

Polacy jesteście żenujący


-----------------------------

zalobanarodowa

Matoły wybierają matołów.

------------------------

minkat

czy przanajmniej w przypadku wyborow do PE nie daloby sie zrobic okregow jednomandatowych po to, zeby takie becwaly nam wiochy nie robily?

========================
Jędrzejczak i Żurawski: Porozumienie z Kioto? Nie wiem. Jaki kraj przewodniczy Unii Europejskiej? Nie doczytałem
Obrazek
- Po prostu nie znałam stwierdzenia z Kioto. Natomiast o całym zdarzeniu mam wiedzę - tłumaczyła Otylia Jędrzejczak w "Polityce przy kawie" w TVP. Prowadząca pytała ją i Macieja Żurawskiego o ich poglądy na temat porozumienia z Kioto. - Pani wyjaśni bardziej, co to z tym Kioto - domagał się piłkarz.

- A Parlament Europejski ma inicjatywę ustawodawczą? - pytała prowadząca program Justyna Dobrosz-Oracz. - Tak - nieśmiało odpowiedziała Jędrzejczak, co jednak nie było prawidłową odpowiedzią.

Maciej Żurawski, kandydat SLD, deklarował, że w europarlamencie chciałby "przekonywać ludzi, że warto w sport inwestować". - Jest komisja edukacji i kultury, która m.in. zajmuje się sprawami edukacji sportowej dzieci i młodzieży. Chciałbym w tej komisji się udzielać - stwierdził. Jędrzejczak podkreślała natomiast, że sportowcy "nie idą do europarlamentu żeby się pokazać". - Jeżeli ktoś mówi, że sport to nie polityka, to się grubo myli - dodała.

Prowadząca zauważyła, że Unia przyjęła już projekt zakładający, że należy zajmować się sportem. - Można jeszcze bardziej o niego zadbać. Mamy przedstawicieli swoich [sportowców - red.] w naszym Parlamencie, więc myślę, że nie zaszkodzi, a nawet pomoże, jeżeli będą też w Parlamencie Europejskim - stwierdził Żurawski.

Porozumienie z Kioto

Więcej: http://wybory.gazeta.pl/ParlamentEurope ... ie.html#MT
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

pucha-tek

Cóż jak woda wzburzona to na wierzchu sama piana pływa, a pytania były tendencyjne. Należało się zapytać: jaka jest dieta poselska w PE i ile dostaje się na biuro poselskie!

-----------------------

berig123

Studentka chemii!!!!!!!!!!!!!! I głosować na takich niedorobionych umysłowo kandydatów? A won w ziemnodół!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

-----------------------

melog65

Prawdziwa patriotka. Jak pisał wieszcz - szlachta na koń wsiędzie .....i jakoś to będzie.

--------------------

mysz17200

NIE DOŚĆ, ŻE GŁUPIA TO JESZCZE I GŁUCHA


==============================
Naprawdę kompromitujący wywiad kandydatki Ruchu Narodowego do PE. "Eee... Następne" [WIDEO]
Justyna Helcyk z ONR kandyduje do Parlamentu Europejskiego z list Ruchu Narodowego, ale sama nie za bardzo wie, co mogłaby tam robić. Od czasu do czasu pojawiają się podejrzenia, że wielu tegorocznych kandydatów ma ten sam problem, ale po raz pierwszy dostajemy na to tak niezbity dowód. Dziś ta 23-letnia studentka chemii tłumaczy, że w trakcie głośnego już wywiadu dla TVN24 po prostu... nie dosłyszała pytania.

W tegorocznej kampanii wyborczej coraz częściej pojawiają się dowody na to, że partie wystawiają i promują na swoich listach osoby, które nie mogą poszczycić się nawet podstawową wiedzą na temat Parlamentu Europejskiego. Dopiero co uznani sportowcy Otylia Jędrzejczak i Maciej Żurawski - eurokandydaci kolejno PO i SLD - w wywiadzie dla TVP ujawnili, że nie wiedzą, czym jest porozumienie z Kioto oraz że Parlament Europejski nie ma władzy wykonawczej.

Wcześniej podobną niewiedzą poszczyciła się kandydatka Ruchu Narodowego Justyna Helcyk. Co prawda, od kiedy opublikowano kawałek przeprowadzonego z nią wywiadu, 23-letnia studentka opublikowała na swoim profilu na Facebooku oświadczenie, w którym działania TVN24 nazwała "świństwem", a swoją gafę tłumaczyła tym, że... nie dosłyszała pytania.

Przy okazji kandydatka Ruchu Narodowego postanowiła udowodnić, że jednak ma jakiś program i pojęcie o tym, co chciałaby robić w razie wygranej w wyborach 25 maja. W programie znajdują się typowe hasła deregulacji gospodarki, suwerenności narodów i obrony wartości chrześcijańskich. Co ciekawe, 23-letnia nacjonalistka uważa, że Unia powinna być przynajmniej neutralna światopoglądowo. Niestety ta neutralność według niej oznacza, że UE nie będzie "promować swym autorytetem zboczeń, aborcji i innych zbrodni przeciw prawu naturalnemu i nauce Kościoła katolickiego"

źródło + video: http://wybory.gazeta.pl/ParlamentEurope ... SlotII3img
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

zawszeprawdomowny


Ch.... z 250km/h. Nowak dostal kolejny zegarek na 35 urodziny w 37 od zony, matki i jeszcze pol rodziny sie skladalo...

----------------------------

dr.remix

Czyli operacja się udała, pacjent zmarł.

-----------------------

spiral_architect

I tak własnie tzw. panstwo robi tzw. podatników w konia. Ty lemingu masz płacić, a politykierzy i urzędasy będą Twoją kasą decydować. A potem sprzedadzą Ci bajkę o umowie społecznej i solidarnosci społecznej, a Ty tą bajkę bezmyslnie łykniesz.

Nic się nie zmieniło i nie zmienia. Schemat jest zawsze ten sam


=======================
Producent Pendolino nie dostarczy potrzebnej dokumentacji?
Obrazek
Producent Pendolino ma czas do końca dnia, by przekazać PKP Intercity osiem pociągów wraz z kompletną dokumentacją techniczną. Wszystko wskazuje na to, że nie zdąży

Składy Pendolino są w Polsce od dłuższego czasu. Pierwszy z ośmiu pociągów przyjechał jeszcze w sierpniu 2013 r. Mimo to nie zostały one wciąż formalnie przekazane PKP Intercity. By tak się stało, ich producent, firma Alstom, musi dostarczyć przewoźnikowi pełną dokumentację techniczną wraz z homologacją na 250 km/godz.

Termin upłynął we wtorek, a od środy PKP Intercity może rozpocząć naliczanie kar umownych w wysokości 480 tys. euro miesięcznie za każdy nieodebrany pociąg.

Kara jest wysoka, ale też pendolino to dla przewoźnika priorytetowa sprawa, bo jak PLL LOT przyciąga pasażerów dreamlinerami tak PKP Intercity chce przekonać do siebie podróżnych nowoczesnymi składami. Co ważne, czas przejazdu ma się dzięki nim znacznie skrócić, np. obecnie podróż Intercity między Warszawą a Krakowem trwa minimum 3,5 godz. Według przewoźnika po wprowadzeniu szybkich pociągów do ruchu ten czas ma się skrócić do zaledwie 2 godz. i 15 min. Zmianę jeszcze bardziej odczują pasażerowie z Gdańska, którzy dojeżdżają dziś Intercity do Warszawy w blisko 4,5 godz. Pendolino ma ich przewieźć w jedyne 2,5 godz. Pierwsze przejazdy są zaplanowane na grudzień tego roku.

Szybko, ale niepewnie

Wszystkie przedstawione przez PKP Intercity czasy przejazdu opracowano przy założeniu, że pociągi będą poruszały się z prędkością 250 km/godz. A ta właśnie jest niepewna. Alstom miał bowiem złożyć wniosek o homologację na zaledwie 160 km/godz. Przedstawiciele Intercity przekonują, że jeśli producent nie dostarczy pełnej dokumentacji zezwalającej pociągom poruszać się z prędkością 250 km/godz., to o żadnym odbiorze nie ma mowy.

Podobnego zdania jest również wicepremier Elżbieta Bieńkowska. Podczas konferencji prasowej w Katowicach powiedziała, że PKP Intercity odbierze takie składy, jakie zamówiła, a nie takie, jak chce jej dać producent.

- Nie może być tak, że w umowie jest jedno, a dostajemy co innego. Musimy dostać to, za co zapłaciliśmy, i to, co było w umowie - podkreśliła wicepremier Bieńkowska.

A jeśli Alstom nie dostarczy jednak dokumentacji technicznej zgodnej z umową? PKP Intercity nie opracowały jak dotąd awaryjnego rozkładu jazdy na taką ewentualność. Jak twierdzą przedstawiciele przewoźnika, poza doręczeniem dokumentów współpraca z Alstomem przebiega bez zakłóceń.

Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,159 ... z30xbOirry
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

osmy_dzien

Metro w Warszawie pobilo wszystkie metra w Europie, w tym w panstwach gdzie robotnik budowlany zarabia 8000 zl miesieczenie.

Wladzom Warszawy udalo sie wybudowac najdrozsze metro w Europie po marsylskim, gdzie obok siebie sa gory i morze oraz lita skala. Dodatkowo, we Francji najprostszy pracowniki musi dostac minimum 6200 zl na reke(!) i nie ma przekretow z praca na umowe-zlecenie, itp. umowy smieciowe, bo tam pracownicy sa silni.

Jak zatem w Warszawie udalo sie wybudowac takie drogie metro?


----------------------------

Jak wydajemy unijne pieniądze. Udane inwestycje kontra bezsensowne wydatki
W ciągu dziesięciu lat zrealizowano w Polsce 171 tys. 559 projektów finansowanych ze środków Unii Europejskiej. Były wśród nich wielkie inwestycje w infrastrukturę - budowa autostrad czy warszawskiego metra - jak i małe projekty kulturalne w lokalnych społecznościach. Przyglądamy się unijnym programom, grantobiorcom i najciekawszym projektom - i tym udanym, które poprawiły jakość życia w Polsce, i tym, które okazały się być zmarnowanymi szansami na rozwój miast i regionów.

Najdroższe projekty z unijnej kasy - ale dla kogo najdroższe?
Obrazek
O miano najdroższego projektu rywalizują dwa - II linia metra w Warszawie i odcinek autostrady A1 z Pyrzowic do Sośnicy na Śląsku. Jeśli za największy uznamy ten, który kosztuje najwięcej, wtedy wygrywa metro. Za budowę sześciokilometrowego odcinka i kupno wagonów trzeba zapłacić ponad 5,942 mld zł. Ale większą część rachunku dostanie do zapłaty Warszawa, a nie Bruksela.
Obrazek
Więcej: http://wyborcza.biz/biznes/56,100896,15 ... ontra.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

panibiedroniowa

Cud w Kanie Galilejskiej albo rozmnożenenie chleba i ryb na pustyni,opisane w biblii,to pryszcz w porównaniu do osiągnięć współczesnej technologii żywności.

---------------------------------

rozbojnick

Łoj tam, nie obrzydzajta ludziom ukochanej kiełbachy. Wrzucą na grilla, konkretnie przypieką, utopią w musztardzie, a potem zjedzą ze smakiem. Popiją piwopochodnymi szczynami również z marketowej promocji i są w niebie. Końcowym stadium grillowej balangi będzie cyknięcie foty, wrzucenie na Fejsa, czekanie na lajki, bo przecież tam wszyscy się nawzajem lajkują :)))
Życie jest piękne :)


=======================

Co jest w kiełbasie za 7,99 zł? Triumf księgowości nad materią
Jakiś czas temu zobaczyłem w sklepie - znanej sieci hipermarketów - kiełbasę z 11-proc. zawartością mięsa.

Kiedy opowiedziałem o tym znajomemu rzeźnikowi, tylko prychnął i skomentował, że przynajmniej producent uczciwie napisał na etykiecie, co jest w środku. A nie każdy jego zdaniem to robi.

Dziś za to pod lupę bierzemy kiełbasę zwyczajną, którą sfotografował pan Wojciech. A następnie umieścił na moim profilu na Facebooku.

Sfotografował, dodam, w Carrefourze, ale niestety, albo jak kto woli - na szczęście, kiełbasy nie kupił. W sumie trochę szkoda, jestem bardzo ciekaw, jak takie coś smakuje.

Cena za kilogram kiełbasy zwyczajnej jest niezwykle atrakcyjna: 7,99 zł. Jak to się udaje osiągnąć, skoro rolnik za kilogram świni z kopytami bierze jakieś 5 zł?
Obrazek
I tak kiełbasa zwyczajna składa się: ze skórek wieprzowych (czytaj skóry świni), z wody (co najmniej 16 proc.) mięsa z kurczaka (16 proc. ) oraz mięsa z indyka (5 proc.). Drób się tu zabłąkał, bo jest tańszy niż wieprzowina.

A dalej to już jest już mąka ziemniaczana, trochę tłuszczu wieprzowego (ale niewiele), białko sojowe, stabilizatory, aby całość się w kupie trzymała, wzmacniacze smaku, barwnik i konserwant.
Obrazek
W sumie produktów zwierzęcych w kilogramie tego ustrojstwa jest jakaś połowa. A i tak na ten wyrób zrzuciły się aż trzy stworzenia: świnia, kura i indyk. A jedno z nich za to zapłaciło nawet skórą.

To nie jest zwyczajna kiełbasa. To jest nadzwyczajna kiełbasa. Dlaczego nadzwyczajna? Bo to triumf księgowości nad materią.

Powiem szczerze - tęsknię za czasami, kiedy kiełbasa była kiełbasą, a nie mieszanką skóry zwierzęcia z tekturą. A kabanosy i białą kiełbasę produkowano z wieprzowiny, a nie z drobiu, jak to teraz bywa.

Tekst pochodzi z blogu Piotra Miączyńskiego Towar niezgodny z umową.

Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,159 ... z313irK2aY
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Koimentarze:

marekkow6363

i nie mają czego żałować. ,,Polskiego szefa rządu "bardzo pozytywnie" ocenia też zaledwie 1 proc. ankietowanych'' - więcej komentować nie trzeba. weryfikacja naszych poglądów za 16dni

--------------------------------

kobiety_wino_taniec_spiew

Bronił ACTA jak niepodleglosci o tym tez nie wiedza??

--------------------------

dziadekjam

"Premier Donald Tusk jest jednym z najmniej rozpoznawalnych przywódców Unii Europejskiej."
==================================================================
Za często występuje w towarzystwie Angeli Merkel i to dwa kroki z tyłu, więc odbierany jest jak jej asystent lub sekretarz...


-----------------------------

dziadekjam

Z tą rozpoznawalnością Tuska, to wierutne kłamstwo. Nawet jak Tusk był w Watykanie, to się ludziska pytali:
- Kto to jest ten w białych ciuchach obok Tuska?


====================================

69 proc. obywateli UE nie wie, kim jest Donald Tusk. Premier jednym z najmniej znanych polityków

Obrazek
Premier Donald Tusk jest jednym z najmniej rozpoznawalnych przywódców Unii Europejskiej. Najpopularniejszym europejskim liderem jest natomiast kanclerz Niemiec Angela Merkel - wynika z sondażu Ipsos.

Uczestnicy badania - blisko 9 tys. dorosłych obywateli Unii Europejskiej - musieli wskazać tych spośród 13 europejskich przywódców, których znają. Dodatkowo każdy ankietowany musiał zaznaczyć, jak ocenia danego polityka.

Donalda Tuska nie zna aż 69 proc. badanych - tyle samo, co czeskiego premiera Bohuslava Sobotki. Polskiego szefa rządu "bardzo pozytywnie" ocenia też zaledwie 1 proc. ankietowanych, a kolejne 7 proc. uważa, że jest "dość pozytywny". 14 proc. respondentów nie ma zdania na temat jego osoby.

Niżej niż Tusk w rankingu popularności i rozpoznawalności europejskich liderów są tylko węgierski premier Viktor Orban i chorwacki szef rządu Zoran Milanovic. Są oni nieco bardziej znani, ale więcej osób ocenia ich negatywnie.

Angela Merkel jest jedyną kobietą uwzględnioną w rankingu

Niekwestionowanym liderem rankingu jest kanclerz Niemiec Angela Merkel. Jej nazwisko nie mówi nic jedynie 14 proc. badanych, a ponad 50 proc. ankietowanych ocenia ją pozytywnie (odpowiednio 15 proc. "bardzo pozytywnie" i 36 proc. "dosyć pozytywnie").

Kolejne miejsca pod względem rozpoznawalności zajmują brytyjski premier David Cameron i prezydent Francji Francois Hollande, a pod względem popularności - Cameron i szwedzki premier Frederik Reinfeldt.

Badanie przeprowadzono w dniach od 1 do 15 kwietnia na grupie 8 tys. 833 dorosłych w wieku od 16 do 64 lat. Ankietowani pochodzili z Belgii, Chorwacji, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Węgier, Irlandii, Włoch, Polski, Holandii, Hiszpanii i Szwecji.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... Tusk_.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Nie żałujcie Ukrainy


Żadnej pomocy polskiej dla Ukrainy, oni nas nienawidzą, dlatego wprowadzili embargo na mięso z Polski. A my musimy im się odwzajemnić embargiem na ukraiński węgiel. Bardzo dobrze że Putin rozpieprzy im ten chory kraj.

========================
Jeśli Ukraina nie chce polskiego mięsa, to kupi je Rosja?
Obrazek
Mamy embargo na wołowinę i wieprzowinę ze strony Ukrainy, kraju, który wspieramy w konflikcie z Rosją. Teraz właśnie Rosja deklaruje jako pierwsza chęć kupowania od polskich firm mięsa, po „aferze z ASF”. To Rosja zawsze była największym importerem ukraińskiego mięsa zarówno wołowiny jak i wieprzowiny.

Działania wojenne na Ukrainie odwróciły uwagę od problemu embarga na import mięsa z Polski i UE do tego kraju. Ukraina nie zezwala na wwożenie mięsa zarówno wieprzowego jak i wołowego z Polski, choć oba zakazy są nieuzasadnione. W Polsce nie stwierdzono przypadków afrykańskiego pomoru świń (ASF) u trzody chlewnej. Natomiast sprawa embarga na wołowinę z powodu rzekomych obaw Ukrainy przed chorobą wściekłych krów (BSE) jest zgłaszana od szeregu lat na różnych szczeblach przez Główny Inspektorat Weterynarii w Polsce, ale ten problem do tej pory nie doczekał się rozwiązania. W sprawie jakości wołowiny z Unii Europejskiej, co do której Ukraina ma zastrzeżenia, Państwowa Służba Weterynaryjna i Fitosanitarna Ukrainy ma zająć jednolite stanowisko w stosunku do wszystkich państw członkowskich UE. Główny Inspektorat Weterynarii zgłosił ten temat na forum Komisji Europejskiej, prosząc ją jednocześnie o podjęcie właściwych działań.

Główny Inspektorat Weterynarii w Polsce od dawna podkreśla, że zakaz wwozu do Ukrainy żywych świń, wieprzowiny i produktów wieprzowych jest dyskryminujący, ponieważ na terytorium Ukrainy występują ogniska ASF, w tym także u świń hodowlanych. W dodatku Ukraina nie wprowadziła wcześniej podobnego zakazu np. wobec Rosji, gdzie wystąpiły przypadki zachorowań na wirus ASF.


Więcej: http://wgospodarce.pl/informacje/12949- ... i-je-rosja
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Były minister: Trzeba skończyć z nieopłacalną eksploatacją kopalń
Obrazek
- Nie ma innego wyjścia. Kompania Węglowa musi odroczyć płatność pewnych przywilejowych wynagrodzeń, np. "czternastki". Za tym muszą iść decyzje organizacyjne: łączenie ruchów zakładów i świadome zaniechanie eksploatacji pewnych złóż - uważa Jerzy Markowski, były minister przemysłu i były dyrektor kopalni Budryk

Jacek Madeja, Piotr Purzyński: Kompania Węglowa sprzedaje najlepszą kopalnię, by ratować płynność finansową i na czas wypłacić górnikom pensje. Wróciliśmy do problemów, z którymi górnictwo zmagało się już w latach 90.?


Jerzy Markowski: Symptomy kryzysu są podobne, ale przyczyny i sposoby wyjścia z sytuacji inne. Wtedy mieliśmy potężną nadpodaż węgla na rynku, ponad 70 mln ton, czyli tyle, ile dziś wynosi prawie całe wydobycie polskiego górnictwa. Mieliśmy nadwyżkę zatrudnienia: gdy w latach 1995-1997 byłem ministrem, miałem w górnictwie 430 tys. ludzi. Dziś mamy 110 tys. Do tego cena: wtedy węgiel kosztował 12-14 dolarów za tonę. Dziś to cztery razy więcej, a cztery lata temu - 10 razy więcej.

Państwo nie może też już oferować górnictwu pomocy publicznej.

- Zgadza się. Niemożliwe jest postępowanie układowe (rząd Suchockiej), oddłużenie na 18 mld zł (rząd Millera), środki z budżetu państwa na restrukturyzację zatrudnienia (rząd Buzka).


Więcej: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,159 ... z31KioW8UH
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

dust-on-the-wind

biedna dziewczyna. Ta para nieodpowiedzialnych pasożytów jeszcze ją pozwie o alimenty. Powinna rzucić robotę i zwiać za granicę poza Unię. I mieć w anus i mamusię z tatusiem i to chore państwo

----------------------------

a-theist

to tak jak w raju ewa z adamem zjedli jablko
ale odpowiedzialnosc ponosi cala ludzkosc
to taka stara tradycja
odpowiadac za nie swoje przewinienia...


------------------------------

dziadekjam

@wieprzowinapozydowsku
To ku...państwo jest bardzo przyjazne, ale dla "swojaków". Taki "restaurator" Adam Gessler wisi Warszawie blisko 30 milionów za niezapłacone czynsze i nie dość, że ma to w dupie, to jeszcze nowe knajpy otwiera. Jakoś nikt na niego ani jego krewniaków komorników nie nasyła.


==============================
Nieodpowiedzialni rodzice narobili długów, córka je spłaca
Obrazek
W jednej chwili świat pani Ani* zawalił się na głowę. Dowiedziała się, że ma do spłacenia ponad 40 tys. zł długu za swoich rodziców. Oboje żyją, ale nie mają grosza przy duszy. Kobieta walczy o przetrwanie.

- To był Wielki Piątek, szykowałam się do świąt wielkanocnych. Wychodząc rano po zakupy, wyjęłam ze skrzynki pocztowej awizo od komornika i przeraziłam się, że mam długi, o których nic nie wiem. Zadzwoniłam z prośbą o natychmiastowe spotkanie. Na miejscu okazało się, że długi są gigantyczne. Chodziło o mieszkanie rodziców, w którym kiedyś mieszkałam - opowiada pani Ania. - To było ok. 30 tys. zł. Później okazało się, że jeszcze więcej. W jednej chwili przeszłam wszystkie stacje męki krzyżowej. Mogłam się tylko rozpłakać, ale na nikim nie zrobiło to wrażenia.

Pani Ania pracuje, ale tylko na umowę-zlecenie. W świetle prawa nie chronią jej przepisy Kodeksu pracy, ponieważ jest to umowa cywilnoprawna. Zatem komornik może ściągać od niej całość wynagrodzenia (w przypadku umowy stałej lub na czas ograniczony nie mógłby egzekwować żadnej kwoty, jeśli wysokość pensji nie przekracza najniższej krajowej).

Komornik wręczył naszej czytelniczce pismo egzekucyjne i trzy sądowe nakazy zapłaty pochodzące jeszcze z lat 2003 i 2004. Pani Ania była w mieszkaniu zameldowana - najpierw jako osoba niepełnoletnia - później już dorosła, ale o niczym nie wiedziała. Wyprowadziła się i wymeldowała w 2006 roku. - Przez 10 lat była cisza. Nie przychodziły żadne pisma. Rodzice nic nie mówili. Nawet jak ich wyeksmitowali do mieszkania socjalnego, mama zapewniała, że niewielkie zadłużenie czynszowe spłacą nowi lokatorzy. Nie sposób już tego wyjaśnić, bo poprzednia administratorka nie pracuje - opowiada.

Młoda kobieta nie rozumie, dlaczego "odziedziczyła" długi żyjących rodziców!

Andrzej Ritmann, szef łódzkich komorników: - Ponieważ była zameldowana w tym mieszkaniu jako osoba pełnoletnia i znalazła się w egzekucyjnym nakazie komorniczym. Jedyne, co mogę doradzić, to zwrócić się do sądu o przywrócenie terminu sprawy i próbować negocjować z komornikiem, aby uznał, że umowa-zlecenie ma charakter periodyczny, czyli stanowi jej stałe wynagrodzenie, którego nie może zabrać w całości. Ale najważniejsze - powinna wystąpić do sądu lub notariusza o zrzeczenie się spadku po rodzicach, co jest równoznaczne, że nie odpowiada za ich długi.

Niestety, ponowne rozpatrzenie sprawy starego zadłużenia w sądzie okazało się niemożliwe, bo wszelkie terminy odwoławcze dawno przepadły. Za to komornik czasowo zawiesił ściąganie należności. Zdaniem pani Ani uznał, że bez dochodów nie miałaby zdolności kredytowej w banku, żeby cokolwiek spłacić.

Najważniejsze okazało się wyjaśnienie wszystkiego w administracji nieruchomości gminy (zadłużone mieszkanie jest komunalne). Joanna Przewoźna z Administracji Zasobów Komunalnych Łódź Bałuty: - Jak zwykle rozpatrzymy tę sprawę ze starannością, biorąc pod uwagę wszystko, co pozwoliłoby ją rzetelnie załatwić - mówi dyplomatycznie.

- Poszli mi na rękę i zrezygnują z odsetek. Zamiast 45 tys. zł mam oddać 24 tys. zł plus trochę ponad tysiąc złotych kosztów komornika - przyznaje pani Ania. - Wzięłam kredyt, który będę spłacać przez sześć lat. Nie jest łatwo, ale jakoś przetrwam.

Pani Ania poszła do notariusza i załatwiła zrzeczenie się spadku po ojcu (dzięki temu nie odpowiada też za jego długi), na podobną procedurę musi zaczekać z matką, zanim ta wyrobi sobie dowód osobisty konieczny do załatwienia sprawy.

- Opowiedziałam o tym dlatego, żeby ostrzec innych - mówi z goryczą pani Ania. - Nie zawsze rodzice dają nam to, co najlepsze.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 35565.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

wichura

To, że mamy więcej komputerów, sprzętu AGD i samochodów to nie wyłącznie zasługa UE, ale po prostu znak czasów. Nawet na Białorusi i w Somalii wskaźniki takie poszły w ostatniej dekadzie do góry. Piękny, propagandowy artykuł - jest podana kwota 94 mld EUR, jaką przyjęliśmy z UE - podajcie kwotę zapłaconych składek. Niech ktoś spróbuje oszacować koszty dostosowywania naszego prawa do unijnych absurdów, koszty polikwidowanych miejsc pracy...

---------------------------

Moja Sprawa

Ponad 158 tys. maluchów poszło do przedszkola. A jakby nie Unia to co zostali by w domu? Może napiszcie ile za to przedszkole się płaci i jakie są cyrki żeby zapisać dziecko do przedszkola.

-----------------------------

jpy1

Normalne człowiekowi UE dała dała tylko jedną rzecz. Możliwość wyjazdu z tego syfu jakim niewątpliwie jest ten kraj. A tak naprawdę zobaczycie co się będzie działo po 2020 roku jak się skończą dotacje. Będzie dopiero dramat.
--------------------------
jworld

UE dała prace :] młodym polakom dymanych w kraju przez RZĄD, ZUS, PZU ,URZĄD SKARBOWY ABW etc.......

=======================
Dzięki Unii budujemy, ale też emigrujemy. To odbije się czkawką

(...) Biurokracja rządzi

Zakaz sprzedaży zwykłych żarówek 40-watowych i płynu do spryskiwaczy z metanolem czy obowiązek dołączania do kaloszy roboczych instrukcji obsługi to też regulacje rodem z Brukseli. Do tego polska administracja dorzuca własne przepisy, nieraz bardziej unijne niż sama Unia. Szczególnie tam, gdzie pojawiają się fundusze europejskie.

- Około jednej czwartej biurokratycznych wymogów powstaje w Brukseli. Trzy czwarte to już jest nasz krajowy wymysł. W jednym z konkursów o dofinansowanie z funduszy europejskich musiałem złożyć dziesięć segregatorów dokumentów. To nie są rekordy. W dużych projektach infrastrukturalnych wnioski trzeba wozić sporymi samochodami - mówi Jerzy Kwieciński, prezes Europejskiego Centrum Przedsiębiorczości. - Nieważne, czy chodzi o dotację na małą drogę, czy na dużą. Dokumentów zawsze trzeba złożyć tyle samo - dodaje Tomasz Łubiński, wicestarosta poznański.

Napływ miliardów euro oznaczał konieczność powołania armii specjalistów. Dziś za wdrażanie funduszy europejskich odpowiada w całym kraju ponad 10 tys. urzędników. Wzrost biurokracji widać w Globalnym Indeksie Konkurencyjności przygotowywanym co roku przez Światowe Forum Gospodarcze. Od lat Polska dostaje najniższe noty za obciążenie regulacjami rządowymi i marnotrawienie wydatków rządowych.

Unia da się lubić

Według kwietniowych badań CBOS 89 proc. Polaków popiera członkostwo w UE. Jedynie 7 proc. jest przeciwne. - Nie dziwi to mnie. Każdy z nas widzi, jak wiele w Polsce przez ostatnich dziesięć lat się zmieniło i ciągle się zmienia - mówi wicepremier Bieńkowska. - Dokonaliśmy niezwykłego postępu cywilizacyjnego, gdy mowa o infrastrukturze, pracy urzędów, poziomie zaawansowania technologicznego. Zmieniło nas otwarcie na świat - kontakty z zagranicą, napływ kapitału, wyjazdy na studia, do pracy - dodaje profesor Gorzelak. Owszem, minusy członkostwa są. Ale plusów widać znacznie więcej. (...)

Więcej: http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,159 ... #BoxBizTxt
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Te polskie marki znamy wszyscy. Będziecie zaskoczeni, że są już w zagranicznych rękach [ZDJĘCIA]

Kojarzą się nam z dobrą jakością, miejscami pracy, zadowolonymi klientami. Polskie marki znamy wszyscy. Niestety, okazuje się, że w dobie globalizacji wiele rodzimych przedsiębiorstw przejęły duże zagraniczne koncerny. Coraz trudniej jest nam zorientować się, która firma jest jeszcze polska, a która już nie. Będziecie zaskoczeni, że te 23 popularne polskie marki trafiły już w zagraniczne ręce.

Wyborowa

Obrazek
Wódka Wyborowa jest bezsprzecznie najbardziej znaną marką czystej, polskiej wódki na świecie. Jest obecna w ponad 80 krajach, od Azji po obie Ameryki. Produkowana od 1927 r. jest gwarancją wysokiej jakości oraz posiada zawsze ten sam, niepowtarzalny, charakterystyczny smak, niezależnie od kraju sprzedaży. Jej pozycję potwierdziło czołowe miejsce w rankingu Hot Brands Drinks International 2010 (najlepiej sprzedającą się polska wódka) oraz 23 złote medale zdobyte w międzynarodowych konkursach.

W latach dziewięćdziesiątych Wyborowa trafiła pod skrzydła francuskiego koncernu Pernod Ricard, który skupia takie marki jak: Absolut Vodka, szkocką whisky Ballantine's, czy najbardziej znaną irlandzką whiskey Jameson.

Więcej: http://pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/56, ... _.html#Cuk
Obrazek
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 1
Rejestracja: 15 maja 2014, 11:15
Kontakt:
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: pendragon »

Teraz wystarczy że hipotetycznie kiedyś taka Ukraina wejdzie do UE, wszystkie koncerny które teraz są w Polsce przeniosą się tam, gdzie mogą płacić pracownikom po 700 zł a nie 1500 jak u nas. Nie mamy przemysłu, jesteśmy tanią siłą roboczą, wyrobnikami na polu pana
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Kolejne informacje Snowdena: Przy współpracy z polskim rządem Amerykanie podsłuchiwali 3 mln rozmów dziennie?
Obrazek
Dzisiaj ma premierę książka Glenna Greenwalda, amerykańskiego dziennikarza, który otrzymał od Edwarda Snowdena niepublikowane dotąd dokumenty dotyczące podsłuchów prowadzonych przez NSA. Wynika z nich, że prowadzono je także na terenie Polski. Ofiarą mogło paść nawet 3 mln osób.

Snowden przekazał Greenwaldowi dowody na współpracę amerykańskiego wywiadu z zagranicznymi partnerami, którzy pomagali w szpiegowaniu milionów osób. Dziennikarz twierdzi, że polski rząd współpracował z NSA i pomagał w podsłuchiwaniu Polaków - pisze Niebiezpiecznik.pl

Dowody, które otrzymał od Snowdena, Greenwald opublikował w Internecie. Jest wśród nich depesza, z której wynika, że a pośrednictwem zewnętrznego partnera i przy współpracy z polskim rządem NSA miała mieć dostęp do metadanych już od 2009 roku. Następnie wpółpraca ewoluowała i Amerykanie dostali od nas pełne treści połączeń internetowych.

Współpraca Polaków z NSA odbywła się pod kryptonimem ORANGECRUSH. W depeszy znalazły się również informacje mówiące o tym, że w Polsce projekt ten funkcjonował pod kryptonimem BUFFALOFREEN.

źródło: http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/797 ... ennie.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Był najmłodszym biskupem na świecie, teraz został prymasem Polski
Obrazek
13 maja świętował 25-lecie kapłaństwa. Wojciech Polak, był najmłodszym biskupem na świecie, gdy przyjmował święcenia w wieku 39 lat. To ważna postać w Konferencji Episkopatu Polski. Dziś został przez papieża Franciszka mianowany arcybiskupem gnieźnieńskim i Prymasem Polski.

Potwierdziły się w ten sposób wcześniejsze informacje "Gazety Wyborczej", że to właśnie biskup Polak zastąpi przechodzącego na emeryturę abp Józefa Kowalczyka. Kowalczyk w sierpniu ubiegłego roku skończył 75 lat. Jego rezygnację papież Franciszek przyjął dopiero dziś.

- Towarzyszą mi słowa Franciszka, który przypomniał nam wszystkim, że pasterz niekiedy idzie na przedzie wspólnoty, przewodząc jej, a niekiedy z pokorą i współczującą miłością kroczy w środku Kościoła, a niekiedy idzie za nią, by tych najsłabszych do Kościoła przyprowadzić - mówił Polak podczas konferencji prasowej, na której została ogłoszona decyzja Nuncjatury. - Przed przyjazdem tutaj zatrzymałem się u sióstr karmelitanek. Padło pytanie, jak rozumiem ten nowy etap swojego posługiwania. W międzyczasie do drzwi podczas rozmowy zapukał ks. Józef Kloch, rzecznik Episkopatu. Otworzyłem mu drzwi, a jedna z sióstr pięknie powiedziała: że kapłan jest po to, by ludziom drzwi do Kościoła otwierać. Właśnie po to jestem - powiedział nowy prymas.

Koordynował niemal wszystkie prace episkopatu


Wojciech Polak urodził się 19 grudnia 1964 roku w Inowrocławiu. Studiował w Prymasowskim Wyższym Seminarium Duchownym w Gnieźnie, na kapłana został wyświęcony w 1989 roku. Od razu rozpoczął studia doktoranckie w Wyższym Instytucie Teologii Moralnej Papieskiego Uniwersytetu Laterańskiego w Rzymie.

Obronił tam doktorat na temat "eklezjalnego wymiaru grzechu i pojednania w posoborowym nauczaniu Kościoła".

8 kwietnia 2003 Jan Paweł II mianował go biskupem pomocniczym archidiecezji gnieźnieńskiej. Miesiąc później z rąk abp Henryka Muszyńskiego przyjął święcenia, stając się w ten sposób najmłodszym, według KAI, biskupem na świecie - zaledwie 39-letnim.

W 2011 roku został sekretarzem generalnym Episkopatu, zastępując abp Stanisława Budzika, który został wtedy mianowany metropolitą lubelskim. Wcześniej bp Polak był delegatem Episkopatu ds. powołań, a w także delegatem ds. duszpasterstwa polonijnego.

Zdaniem wielu komentatorów to właśnie sekretarz, a nie przewodniczący Episkopatu jest najważniejszą funkcją. Przewodniczący pełni raczej funkcję reprezentacyjną, podczas gdy sekretarz koordynuje niemal wszystkie formalne prace.

Wśród najważniejszych wydarzeń za kadencji bp Polaka są dwa wspólne, międzynarodowe dokumenty - Wspólne Przesłanie do Narodów Rosji i Polski oraz polsko-ukraińska deklaracja Kościołów w 70. rocznicę zbrodni wołyńskiej.

"Zwracamy się ze słowem pojednania do wiernych naszych Kościołów, do naszych narodów i do wszystkich ludzi dobrej woli" - czytamy na początku pierwszego dokumentu, podpisanego przez abp Józefa Michalika, przewodniczącego Episkopatu i Cyryla, patriarchę moskiewskiego i całej Rusi.

"Wiemy, że chrześcijańska ocena zbrodni wołyńskiej domaga się od nas jednoznacznego potępienia i przeproszenia za nią" - stwierdza drugi dokument.

Przepraszał za pedofilię w kościele

Innym ważnym wydarzeniem z czasu, kiedy bp Polak był sekretarzem Episkopatu jest powołanie koordynatora ds. ochrony dzieci i młodzieży. Został nim jezuita, ojciec Adam Żak. W tym samym czasie polski Kościół przyjął ostateczny kształt wytycznych dla biskupów, jak postępować w przypadku wykrycia przypadków pedofilii w Kościele

To właśnie z ust biskupa Polaka padło symboliczne "przepraszamy"

- Przepraszamy - to chyba najsłabsze co można w tej sytuacji powiedzieć. Z głębokim bólem trzeba powiedzieć, że ofiary zostały bardzo głęboko zranione - mówił w ubiegłym roku biskup Polak. Dla porównania - w tym samym czasie przewodniczący Episkopatu, abp Józef Michalik winą za pedofilię obarczał najpierw "lgnące do kapłanów dzieci" a potem "wojujące feministki".

źródło: http://wyborcza.pl/1,75478,15978764,Byl ... ie.html#MT
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

~pytam :


Tusk o niekonsekwencji innych śmie rozprawiać, niech błazen powie o swojej niekonsekwencji, niech sobie przypomni co obiecywał wyborcom, jakie działania na rzecz dobra Polski i Polaków obiecywał i nic z tych obietnic nie zrealizował, gdzie jego-durnia-obiecywacza. konsekwencja, gdzie
---------------------------

~simplex :

Włażenie w tyłek bez wazeliny osiąga apogeum. Media aż ze skóry wyłażą w lansowaniu tego cynicznego kłamcy i pozera. Już 7 lat ten człowiek szkodzi Polsce i Polakom. Zapowiadał tanie państwo, a stworzył sobie wiernopoddańczą armię 660 tysięcy urzędników którzy w obawie przed utratą pracy będą głosować na tego szkodnika bez względu na prawdziwe poglądy. To jest dopiero dramat..
========================

"FAZ": Tusk żąda od NATO wyciągnięcia konsekwencji z kryzysu ukraińskiego

Dzi­siej­sze wy­da­nie dzien­ni­ka "Frank­fur­ter Al­l­ge­me­ine Ze­itung" przy­ta­cza wy­po­wie­dzi nie­któ­rych uczest­ni­ków kon­fe­ren­cji GLOB­SEC, w tym Do­nal­da Tuska, nt. skut­ków kry­zy­su na Ukra­inie. W ga­ze­cie przed­sta­wio­no opi­nie pre­mie­rów m.​in. Pol­ski, Sło­wa­cji, Wę­gier i Czech na temat kon­se­kwen­cji kry­zy­su ukra­iń­skie­go. Po­li­ty­cy wzię­li udział w szczy­cie GLOB­SEC (Bra­ti­sla­va Glo­bal Se­cu­ri­ty Forum), który za­koń­czył się w pią­tek.

Obrazek
W opinii rosyjskiego ekonomisty Andrieja Iłłarionowa, byłego doradcy prezydenta Putina, "wojna z Ukrainą jest tylko jednym z rozdziałów większego konfliktu". Jego zdaniem rosyjski prezydent chce "podzielić Zachód na dwie części - kontynentalną i anglosaską. Pierwsza z nich obejmowałaby Rosję i Europę kontynentalną, druga zaś - Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię i tzw. państwa frontowe (kraje bałtyckie i Polskę)".

Gazeta pisze, że Donald Tusk zarzuca NATO niekonsekwencję w działaniu. Zdaniem polskiego premiera trudno doszukać się sensu w tym, że oddziały Paktu Północnoatlantyckiego ciągle stacjonują we Włoszech i w Niemczech, podczas gdy "destabilizacja Ukrainy zagraża graniczącym z nią państwom UE".

Zdaniem Tuska - jak zaznacza "FAZ" - wojska NATO potrzebne są przede wszystkim na peryferiach niestabilnej strefy. "Grupę Wyszehradzką (Polska, Słowacja, Czechy i Węgry) już wiele razy uznano za martwą. Założono ją w 1991 roku, aby nadać wagi sprawie członkostwa krajów Europy Środkowej w UE. Po przystąpieniu do Wspólnoty tych czterech krajów w 2004 roku na znaczeniu straciła najpierw Grupa Wyszehradzka. W czasie kryzysu finansowego »nowa Europa Środkowa« - dzięki swoim reformom polityczno-gospodarczym - okazała się "maszyną wzrostu UE" - czytamy na łamach frankfurckiego dziennika.

Rosyjską agresję wobec Ukrainy, Grupa Wyszehradzka oceniła właściwie dopiero oczyma swoich czołowych polityków - zaznacza "FAZ". Premier RP Tusk, węgierski premier Orban, szef słowackiego rządu Fico i czeski premier Sobotka są zgodni co do konieczności zwiększenia bezpieczeństwa swoich krajów za pomocą intensywnej współpracy w zakresie polityki obronnej i energetycznej wewnątrz Grupy Wyszehradzkiej. Jednak koszty kryzysu musiałyby być wspólnie poniesione przez UE - twierdzi dziennik.

Na szczycie Tusk opowiedział się za wspólnym zakupem gazu w Rosji przez kraje członkowskie, aby zapobiec poróżnieniu ze sobą poszczególnych państw przez Moskwę. W jego opinii - jak zaznacza dziennik - solidarność energetyczna oznacza także gotowość, by płacić za ten gaz cenę wyższą niż obowiązująca na światowym rynku.

"FAZ" pisze również, że polski premier był osamotniony w swym żądaniu rozlokowania oddziałów NATO w krajach sąsiadujących z Ukrainą. Sekretarz generalny NATO, Anders Fogh Rasmussen, stwierdził, że nie można oczekiwać więcej bezpieczeństwa od organizacji, jeśli jednocześnie uszczupla się jej budżet.

"FAZ" przypomina, że od 2009 roku rosyjskie środki na uzbrojenie rokrocznie wzrastały o 10 procent. Z kolei w niektórych krajach UE, przede wszystkim w Europie Środkowo-Wschodniej, spadły nawet o 40 procent. "Nadeszła pora na zmianę trendu. Estonia, Polska i Rumunia dostrzegły już tę konieczność, pozostałe państwa musiałyby wziąć z nich przykład" - czytamy w "FAZ".

źródło: http://wiadomosci.onet.pl/faz-tusk-zada ... iego/qn0ke
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM