Wygasła umowa, jaką pięć spółek państwowych, w tym KGHM, podpisały w sprawie poszukiwania gazu łupkowego. Porozumienie zawarto półtora roku temu, jednak przez ten okres żadne prace nie ruszyły. Podpisywano za to kolejne aneksy do umów. Na razie nie wiadomo, czy współpraca Polskiej Miedzi z PGNiG, Eneą, PGE i Tauronem zostanie reaktywowana.
Zdaniem posła Ryszarda Zbrzyznego obecność w projekcie miedziowej spółki była pomyłką i KGHM nie powinien zajmować się gazem łupkowym. - My nie możemy zajmować się wszystkim. Niech szewc szyje buty, a piekarz piecze chleb. KGHM potrzebny
jest to tej inwestycji, by dostarczyć odpowiedni kapitał. Pytanie tylko, czy mamy iść w takim kierunku? Czy to jest nasz biznes, skoro mamy niewykorzystaną szansę tutaj w Zagłębiu Miedziowym - mówił R. Zbrzyzny.
Podobnie wypowiadali się specjaliści, którzy na łamach branżowych mediów krytykowali upolitycznienie projektu i dziwny dobór wspólników. Dziwiła przede wszystkim obecność Polskiej Miedzi, która nie ma żadnego doświadczenia w poszukiwaniu i eksploatowaniu gazu z łupków.
Jednocześnie zarząd KGHM poinformował, że zawiesza budowę bloku parowo-gazowego w Elektrowni Blachownia Nowa. Jak czytamy w komunikacie: „Przyczyną zawieszenia jest bieżąca sytuacja na rynku energii elektrycznej i gazu skutkująca wzrostem ryzyka inwestycyjnego i powstałą w związku z tym potrzebą weryfikacji i optymalizacji projektu”. Decyzja o wznowieniu prac ma zapaść najpóźniej za dwa lata. (mat)
źródło: http://miedziowe.pl/content/view/66926/495/


