źródło: http://finanse.gazetaprawna.pl/artykuly ... ld_zl.html
KGHM zawarł umowę na sprzedaż srebra dla HSBC wartą 1,67 mld zł
KGHM Polska Miedź zawarł w dniu 21stycznia b.r. z HSBC Bank USA N.A., London Branch umowę na sprzedaż srebra w 2013 roku. Wartość umowy szacowana jest na 1.672 mln zł, podała spółka w komunikacie.źródło: http://finanse.gazetaprawna.pl/artykuly ... ld_zl.html

KGHM: Nowe normy budowlane
Podane są w niej wymagania, jakie muszą być spełnione podczas budowy wszelkich obiektów w tym rejonie (KGHM zwraca koszty tych zabezpieczeń). Wymagania te zgodne są z europejską normą sejsmiczną Eurokod 8.
– Podczas eksploatacji górniczej występują wstrząsy zbliżone do słabych trzęsień ziemi, powodujące rysy i pęknięcia, dlatego wykorzystane zostały normy sejsmiczne – tłumaczy prof. Zbigniew Zembaty z Politechniki Opolskiej, który kierował pracami zespołu.
Jak dodaje, w Europie normy te nie są stosowane przy projektowaniu nowych budynków w kilku zaledwie krajach, w tym w Polsce.
Wprowadzenie jednolitych norm przy projektowaniu budowli ma także ułatwić rozliczenie inwestycji w zakresie zabezpieczeń przed skutkami wstrząsów. Wiadomo będzie, np. jakiej grubości mają być ściany nośne w domu jednorodzinnym albo ile zbrojenia trzeba użyć.
Na 8 marca zaplanowano w Lubinie seminarium dla projektantów z całego regionu poświęcone nowym normom.
źródło: http://lubin.naszemiasto.pl/artykul/170 ... 2fcc,1,3,3

KGHM: Zanim pójdą do urn
– Nie powinno być kolejnych wyborów przedstawicieli załogi do rady nadzorczej KGHM, ponieważ poprzednie, z września zeszłego roku, są prawomocne – przekonuje Bogusław Szarek z górniczej Solidarności w ZG Polkowice-Sieroszowice, jedyny reprezentant pracowników w nadzorze (ma być trzech). Wybory zaplanowane są na połowę marca, ale procedura zaczyna się dużo wcześniej. Kilka dni temu Bogusław Szarek wysłał pismo do Aleksandry Magaczewskiej, przewodniczącej rady nadzorczej KGHM, by nie podejmowano decyzji o nowym głosowaniu w tej sprawie. – Zgodnie ze statutem naszej spółki, rada nadzorcza zarządza wybory uzupełniające tylko w trzech przypadkach – przypomina Szarek. Wymienia, że powodem może być odwołanie, rezygnacja lub śmierć członka RN, ale nie brak powołania do składu przez zgromadzenie wspólników. A tak było po wrześniowych wyborach, w których załoga, oprócz Szarka, wybrała Józefa Czyczerskiego i Leszka Hajdackiego , zresztą już po raz drugi w ciągu ostatnich miesięcy. I po raz drugi minister skarbu nie zgodził się na ich powołanie do nadzoru. Powodem miał być ich udział w pikiecie przed biurem zarządu Polskiej Miedzi, podczas której pracownicy domagali się podwyżki płac. źródło: http://lubin.naszemiasto.pl/artykul/170 ... 7e23,1,3,8Ostatnio zmieniony 24 sty 2013, 07:10 przez NEVIL, łącznie zmieniany 1 raz.

O smrodach w Jerzmanowej
24.01.2013. Radio ElkaNieprzyjemne zapachy wydobywające się z szybu SG 2 i utrudniające życie mieszkańcom pobliskich miejscowości były przedmiotem dyskusji na sesji Rady Gminy w Jerzmanowej. Na obradach oprócz radnych i mieszkańców obecni byli przedstawiciele KGHM, Towarzystwa „Degno Vita” i Instytutu Medycyny pracy w Łodzi.
Na sesji przedstawiciele Polskiej Miedzi podali informacje o wynikach swoich działań i dalsze zamierzenia, które mają wyeliminować uciążliwe zapachy związane z gazami emitowanymi przez szyb SG - 2 w Jakubowie. Zaproponowano stworzenie grupy osób z kręgu rady i mieszkańców, które mogłyby częściej spotykać się z zespołem KGHM nadzorującym pracę nad tym problemem. - Chcemy współpracować, podejmować wspólnie decyzje, razem tworzyć pewne koncepcje, razem przeglądać i badać te wyniki zrobionych prób i badań. Chcemy pokazać, że to nie są ruchy pozorne, że naprawdę zależy nam na likwidacji tego problemu i zależy nam na tym żeby miejscowa ludność wiedziała o tym - zapewnia Andrzej Żymalski, dyrektor ds. utrzymania ruchu ZG Polkowice Sieroszowice.
Pomysł przypadł do gustu radzie gminy. - Chcemy bezpośrednio być przy tych działaniach i wiedzieć co się dzieje, żeby dementować pewne plotki, które krążą na około. Chcemy żeby KGHM traktował nas jak partnerów. Nam nie zależy na jakiejś wojnie z KGHM, ale na partnerskim rozwiązywaniu problemów. Nie zależy nam na zamknięciu kopalni. Przecież z tego terenu i my żyjemy i KGHM. Jesteśmy na jednym ternie. Chcemy żeby polepszyć tutaj warunki życia, jakie się pogorszyły, żeby wróciły do takiego stanu, w jakim były przed tą działalnością KGHM - mówił Tomasz Pawłowski, przewodniczący Rady Gminy Jerzmanowa
Podczas sesji rady w imieniu Towarzystwa Inicjatyw Społecznych „Degno Vita” głos zabrał Radosław Stano, który sugerował, że badania prowadzone na zlecenie KGHM, zaprezentowane podczas sesji mogą być nie do końca zgodne z prawdą. - Za każdym razem kiedy pojawiają się badania sponsorowane przez KGHM, opłacone przez KGHM one są dla mnie niemiarodajne tylko i wyłącznie z jednego powodu, że istnieje ryzyko - tak nie musi być - ale istnieje ryzyko pewnego przekłamania - twierdził Stano.
Wyniki badań przeprowadzonych w sierpniu 2012 roku zaprezentował na sesji prof. dr hab. nauk medycznych Sławomir Czerczak z Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi. - Nie, tutaj nie ma żadnej stronniczości w tych badaniach. KGHM nie podał nam terminu w jakim mamy tutaj przyjechać. My sami go wybraliśmy i wydawało nam się, że w sierpniu, gdy temperatura jest powyżej 30 stopni, to powinny być wysokie stężenia siarkowodoru, ale okazało się, że nie było. Te stężenia są poniżej wartości referencyjnych. W związku z tym powinny być bezpieczne dla zdrowia. One mogą sprawiać uciążliwość, bo to jest związane głównie z zapachem. Nie powinny wpływać na drogi oddechowe - informował profesor.
Brak ufności bardzo dobrze rozumie dyrektor Andrzej Żymalski z ZG Polkowice - Sieroszowice - My to finansujemy i stąd pojawia się zarzut, że to może być nieobiektywne. Z drugiej strony jest pytanie - kto ma to finansować? Jeżeli my tworzymy pewną uciążliwość, to poczuwamy się do obowiązku panowania nad tym i kontrolowania. Rozumiemy tę nieufność.
Na przełomie ostatnich miesięcy KGHM zastosował dwie główne technologie do neutralizacji uciążliwych zapachów: maty żelowe i zamgławianie przy zastosowaniu środków i technologii firmy Westrand. Prace nad rozbudowaniem i odpowiednim dostosowaniem instalacji do intensywności emisji gazów ciągle trwają. Innym zagadnieniem, nad którym pracuje KGHM jest właściwy pomiar stężenia substancji odpowiadających za uciążliwe zapachy. Będą to pomiary optospektrometryczne. (mm)

Złodziej ze ZZ KGHM skazany
===================================
Wczorajszy wyrok lubińskiego sądu skazujący związkowców Polskiej Miedzi za wyłudzenia z zakładowego funduszu socjalnego żywo komentują szefowie innych central związkowych. Piotr Trempała i Ryszard Zbrzyzny mówią o tym, że sprawiedliwości stało się zadość, a głównego oskarżonego w tej sprawie Jana M. sprowadzają do roli pospolitego złodzieja.
Jan M. został wczoraj uznany przez sąd winnym wyłudzenia z kasy funduszu około 50 tys. zł i za to skazany na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. M. musi też zapłacić 5 tys. kary grzywny. Szefowie innych związków nie zostawiają na swoim koledze suche nitki. - Uważam, że sprawiedliwości stało się zadość. Moim zdaniem działalność tego
pana cały czas opierała się na oszustwach, przekrętach i fałszerstwach, za co w tym sądzie już raz został skazany a teraz po raz drugi za pospolite złodziejstwo. Wyrok jest sprawiedliwy i wystarczający dla tego pana i powinien on zakończyć już swoją działalność, tym bardziej, że nabył już praw emerytalnych. Pracodawca powinien potraktować go tak samo, jak innych pracowników, którzy dopuszczają się zaboru mienia zakładu pracy. Taki pracownik nie ma prawa nawet otrzymać przepustki na zakłady KGHM Polska Miedź S.A. Takich ludzi nie powinno być w związkach zawodowych, takie "czarne owce" powinny być wyeliminowane z struktur związowych - uważa Piotr Trempała, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Dołowych.
Także centrala Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego, którym kieruje poseł SLD Ryszard Zbrzyzny pod wymownym oświadczeniem :"Z tym panem nie rozmawiamy" już wcześniej ostro skrytykowała zachowanie Jana M. Na oficjalnej stronie tego związku czytamy m.in: "To dzięki Janowi M. i jego kompanom wielu pracowników i ich rodziny nie uzyskali tak oczekiwanej przez nich pomocy, gdyż środki zakładowego funduszu świadczeń socjalnych zostały zagrabione przez Jana M. i jego przyboczną ferajnę. Jan M. nie jest godzien uczestniczyć w jakichkolwiek negocjacjach z naszym i innych związków zawodowych udziałem. Od dłuższego już czasu nie reprezentuje interesu załóg pracowniczych a wręcz działa na ich szkodę". (tom)
źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61349/495/
===================================
Trempała: "Sprawiedliwości stało się zadość"
25.01.2013. Radio ElkaWczorajszy wyrok lubińskiego sądu skazujący związkowców Polskiej Miedzi za wyłudzenia z zakładowego funduszu socjalnego żywo komentują szefowie innych central związkowych. Piotr Trempała i Ryszard Zbrzyzny mówią o tym, że sprawiedliwości stało się zadość, a głównego oskarżonego w tej sprawie Jana M. sprowadzają do roli pospolitego złodzieja.
Jan M. został wczoraj uznany przez sąd winnym wyłudzenia z kasy funduszu około 50 tys. zł i za to skazany na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. M. musi też zapłacić 5 tys. kary grzywny. Szefowie innych związków nie zostawiają na swoim koledze suche nitki. - Uważam, że sprawiedliwości stało się zadość. Moim zdaniem działalność tego
pana cały czas opierała się na oszustwach, przekrętach i fałszerstwach, za co w tym sądzie już raz został skazany a teraz po raz drugi za pospolite złodziejstwo. Wyrok jest sprawiedliwy i wystarczający dla tego pana i powinien on zakończyć już swoją działalność, tym bardziej, że nabył już praw emerytalnych. Pracodawca powinien potraktować go tak samo, jak innych pracowników, którzy dopuszczają się zaboru mienia zakładu pracy. Taki pracownik nie ma prawa nawet otrzymać przepustki na zakłady KGHM Polska Miedź S.A. Takich ludzi nie powinno być w związkach zawodowych, takie "czarne owce" powinny być wyeliminowane z struktur związowych - uważa Piotr Trempała, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Dołowych.
Także centrala Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego, którym kieruje poseł SLD Ryszard Zbrzyzny pod wymownym oświadczeniem :"Z tym panem nie rozmawiamy" już wcześniej ostro skrytykowała zachowanie Jana M. Na oficjalnej stronie tego związku czytamy m.in: "To dzięki Janowi M. i jego kompanom wielu pracowników i ich rodziny nie uzyskali tak oczekiwanej przez nich pomocy, gdyż środki zakładowego funduszu świadczeń socjalnych zostały zagrabione przez Jana M. i jego przyboczną ferajnę. Jan M. nie jest godzien uczestniczyć w jakichkolwiek negocjacjach z naszym i innych związków zawodowych udziałem. Od dłuższego już czasu nie reprezentuje interesu załóg pracowniczych a wręcz działa na ich szkodę". (tom)
źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61349/495/

Badania dla Jerzmanowej
28.01.2013. Radio ElkaW Poradni Monitoringu Środowiskowego Miedziowego Centrum Zdrowia w Głogowie w sobotę przeprowadzono kolejny etap badań dla mieszkańców gminy Jerzmanowa i okolic. Badania robione są z inicjatywy KGHM.
Seria badań rozpoczęła się we wrześniu 2012 roku. Uruchomiono je ze względu na zgłaszane przez mieszkańców gminy Jerzmanowa dolegliwości. Zdaniem pacjentów wynikają one z niekorzystnego wpływu gazów wydobywających się z szybu SG 2 w Jakubowie. Możliwość poddania się konsultacjom i badaniu krwi spotkała się z dużym zainteresowaniem mieszkańców. - Jest taka okazja więc chcę zobaczyć, bo dawno nie robiłam wyników. Przy okazji zobaczę czy coś nie wpływa na mój organizm - mówi mieszkanka Jaczowa.
Pacjenci badani są przez laryngologa, neurologa, pediatrę, dermatologa, kardiologa i okulistę. Bardzo ciekawym badaniem jest kontrola zmysłu węchu, podczas której pacjenci rozpoznają poszczególne zapachy: owocowe, kwiatowe, kawy czy ryb. Wąchają markery nasączone substancjami zapachowymi i określają dany zapach. - Istnieją dane, że siarkowodór może uszkodzić włókna węchowe . Badamy zmysł powonienia żeby ewentualnie wyłapać takie nieprawidłowości. Musimy brać też pod uwagę różne choroby laryngologiczne. Zdarza się upośledzenie węchu u niektórych osób, ale czy ono jest związane z siarkowodorem, tak naprawdę ciężko nam powiedzieć - tłumaczy Kamila Wojtas, lekarz z Akademickiego Szpitala Medycznego we Wrocławiu.
Prowadzenie badań pozwala przy okazji ustalić u pacjentów inne schorzenia, niezwiązane z ewentualnym wpływem kopalni. Dzięki temu kilkanaście już osób można było poddać specjalistycznym badaniom klinicznym. - Część osób, u których stwierdzamy nieprawidłowości, jak nadciśnienie tętnicze, rozregulowana cukrzyca, czasem podejrzenie chorób wątroby czy nerek - kwalifikujemy do badania klinicznego. Ta grupa tworzy nam kolejkę osób, które staramy się sukcesywnie przyjmować. To są schorzenia codzienne, ale chcemy żeby nasz pobyt tutaj miał wielostronne korzyści dla mieszkańców. Badamy oczywiście pod kątem siarkowodoru, ale jako lekarze zajmujemy się nieprawidłowościami, które stwierdzamy - wyjaśnia doktor Anna Skoczyńska, z Kliniki Chorób Wewnętrznych i Zawodowych w Akademii Medycznej we Wrocławiu.
Weekendowe badania przechodzą osoby, które najpierw poddadzą się konsultacjom lekarskim we wtorki lub środy w godzinach od 11.00 do 17:00 w głogowskiej przychodni MCZ przy ulicy Sportowej 1B. Od pacjentów nie wymaga się specjalnych skierowań ani rejestracji. Wystarczy mieć przy sobie numer PESEL. Więcej informacji można uzyskać pod numerem telefonu (76) 727 67 07. (mm)
źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61385/189/

KGHM łączy siły z Codelco
KGHM podpisał z list intencyjny umowę z EcoMetales, spółką zależną miedziowego giganta z Chile – Codelco. List dotyczy projektów badawczych związanych m.in. z konwersją arsenu w związki nieszkodliwe dla środowiska, czy rozwiązania umożliwiające obniżkę kosztów eksploatacyjnych oraz poprawie uzysku miedzi i srebra.
- Zamierzamy też współpracować w ramach projektu inteligentnej kopalni, która docelowo zakłada zmechanizowanie wydobycia w Polsce – mówi Herbert Wirth, prezes KGHM. Szczegóły powinny zostać uzgodnione w marcu.
W Chile KGHM ma kopalnię głębinową Franke oraz buduje potężną kopalnię odkrywkową Sierra Gorda.
źródło: http://www.ekonomia24.pl/artykul/706159 ... delco.html

KGHM: Zarząd o przyszłości spółek
Po wielu oficjalnych pismach i publicznie stawianych pytaniach zarząd KGHM udzielił odpowiedzi na temat przyszłości spółek grupy kapitałowej Polskiej Miedzi - informuje związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego i dodaje: - Zastrzegł jednak, że wciąż trwają pogłębione analizy i większość decyzji nie jest jeszcze ostatecznie podjętych.
W grupie przeznaczonej jeszcze w tym roku do ewentualnej sprzedaży znalazły się takie firmy, jak: Centrozłom, Lubinpex, Huta Łabędy oraz Hefra. Ale związkowcy przypominają, że jeszcze nie dawno byli przekonywani, że zakup przez KGHM Centrozłomu był dobrym interesem i że spółka ta pod skrzydłami Polskiej Miedzi miała poszerzyć działalność o skup złomu metali kolorowych przeznaczonych do przetopu w Hucie Miedzi Legnica.
Przesądzony wydaje się być los spółek: Ecoren DKE, Congo i Kupferhandelsgeselschaft. Połączone mogą zostać w jedną firmę COPI i Mercus Software oraz Ecoren i Metraco. Najwięcej wątpliwości wzbudza przyszłość Miedziowego Centrum Zdrowia. Bardziej spokojni mogą być w Pol-Miedź Transie. Ale ostatecznych decyzji nie ma. - Będziemy bacznie obserwować sytuację - zapewnia Ryszard Zbrzyzny, szef ZZMMP.
Plany te związane są z audytem, jaki zlecił minister skarbu, który chce zrobić porządek ze spółkami, które nie są ściśle związane z podstawową działalnością spółek z udziałem skarbu państwa (SP ma 32 proc. akcji KGHM).
źródło: http://lubin.naszemiasto.pl/artykul/171 ... 2fcc,1,3,3

Wspólne projekty badawcze KGHM i EcoMetales
Porozumienie o współpracy podpisali w Santiago de Chile prezesi KGHM oraz EcoMetales, spółki zależnej koncernu Codelco. Będą realizować projekty badawczo-rozwojowe dotyczące poprawy parametrów produkcyjnych i oddziaływania na środowisko.
W liście intencyjnym są zapisy dotyczące projektów badawczo-rozwojowych związanych z konwersją arsenu w związki obojętne środowisku, zagadnienia dotyczące redukcji żużli metalurgicznych oraz modernizacji procesu flotacji, prowadzącej do zwiększenia uzysku miedzi, srebra i innych metali. Miedziowe giganty z Chile i Polski mają też zbadać, które z wdrożonych w Codelco pirometalurgicznych rozwiązań innowacyjnych, prowadzących do obniżki kosztów eksploatacyjnych, można zastosować w KGHM.
Umowa z EcoMetales została podpisana podczas wyjazdu delegacji KGHM do Chile, która m.in. zapoznała się ze stopniem zaawansowania prac przy budowie kopalni wraz z kompleksem przeróbczym Sierra Gorda oraz brała udział w biznesowym szczycie państw Ameryki Południowej i Unii Europejskiej CELAC-UE.
Herbert Wirth, prezes zarządu KGHM, zapowiedział także współpracę stron w ramach projektu inteligentnej kopalni, która ma na celu pełną mechanizację wydobycia surowców.
Ivan Valenzuela, prezes EcoMetales, zaznaczył, że współpraca pomoże w dalszej eliminacji z procesu wydobywczego potencjalnych czynników zagrażających zdrowiu i środowisku.
Z dotychczasowych rozmów specjalistów z KGHM i Codelco wynika, że rozpatrywana jest modernizacja układu flotacji, co umożliwi wzrost uzysku o około 1 proc. W warunkach KGHM oznaczałoby to dodatkową produkcję rzędu 5-6 tys. ton miedzi oraz 1,2 ton srebra rocznie, o wartości około 140 mln zł.
EcoMetales jest 100 proc. spółką Codelco, której zadaniem jest rozwiązywanie problemów zagospodarowania odpadów górniczych, hutniczych, poprawy uzysków metali wiodących jak również odzysk metali towarzyszących ze strumieni materiałów krążących zwłaszcza w obiegach hutniczych. Codelco to z kolei największy producent miedzi na świecie.
źródło: http://lubin.naszemiasto.pl/artykul/171 ... 2fcc,1,3,3

Mogę się ,,pochwalić", że podczas tej uroczystości stałem w odległości 5 m od Gierka. Mam jednak wątpliwości co do tego, czy należy tym się chwalić... 
=========================================
Świętowali z Gierkiem
01.02.2013. Radio Elka
Prawie 40 lat temu w ZG Rudna wydobyto pierwszą milionową tonę urobku. Uroczystości z tej okazji świętowano wtedy w obecności Edwarda Gierka, pierwszego sekretarza KC. Dziś Rudna wydobyła już 400 milionów ton urobku, a w tym 8 milionów to czysta miedź.
Historia Rudnej zaczyna się w roku 1974, gdy 17 lipca nieżyjący już dyrektor Tadeusz Zastawnik podpisał dokument przekształcający Zakłady Rudna w Budowie w Zakłady Eksploatacyjne. Do dziś w kopalni Rudna pracują członkowie załogi, która świętowała wydobycie milionowej tony urobku. - Milionowa tona wydobytego urobku była uroczyście świętowana. Wiązało się to z przyjazdem pierwszego sekretarza Komitetu Centralnego, Edwarda Gierka. Odbyło się wszystko pod odpowiednim zabezpieczeniem i ochroną. Kopalnia i na dole, i na powierzchni była przygotowana i zabezpieczona przed osobami zbędnymi. Na dole usypano drogi piaskiem. Przygotowano wszystkich odświętnie - brygady na górniczo - aby pokazać pierwszemu sekretarzowi jak pracujemy - wspomina Michał Półtorak, który dziś jest głównym inżynierem wentylacji w ZG Rudna.
Pierwsza milionowa tona urobku była zaledwie początkiem wyników, jakie przez lata osiągnęła ta kopalnia. - Dzisiaj podsumowując produkcję kopalni Rudna mówimy o ponad 400 milionach ton urobku do tej pory i prawie 8 milionach ton czystej miedzi. Te cyfry są naprawdę imponujące i pokazują, że decyzja o uruchomieniu Rudnej 40 lat temu była jak najbardziej słuszna - mówi dyrektor naczelny ZG Rudna, Mirosław Laskowski.
ZG Rudna na przełomie prawie 40 lat najmocniej zmieniła się pod ziemią. Zaczynano na głębokości 900 metrów. Dziś eksploatacja odbywa się na poziomie prawie 1300 metrów. Choć przez lata zmienia się technologia, to zdaniem Michała Półtoraka, szacunek do pracy górników pozostaje bez zmian. - Kiedyś w latach 70 - ych ten zawód był społeczeństwie bardzo ceniony. Można powiedzieć, że przez lata w tej kwestii niewiele się zmieniło. Być może dziś presja jest na inne też zawody. W kontekście społecznym uważam, że status górnika jest na wysokim poziomie - był, jest i mam nadzieję, że to się tak utrzyma - dodaje Laskowski.
Dziś ZG Rudna zatrudnia około 4500 pracowników. Chodniki ciągną się przez tysiące kilometrów wyrobisk a technologia, czyli maszyny, sprzęt, i systemy eksploatacji, są ciągle dostosowywane do najnowszych osiągnięć w zakresie górnictwa miedziowego. 1 sierpnia 2014 roku ZG Rudna będzie obchodziła swoje 40- lecie.(mm)
źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61446/150/
=========================================
Świętowali z Gierkiem
Prawie 40 lat temu w ZG Rudna wydobyto pierwszą milionową tonę urobku. Uroczystości z tej okazji świętowano wtedy w obecności Edwarda Gierka, pierwszego sekretarza KC. Dziś Rudna wydobyła już 400 milionów ton urobku, a w tym 8 milionów to czysta miedź.
Historia Rudnej zaczyna się w roku 1974, gdy 17 lipca nieżyjący już dyrektor Tadeusz Zastawnik podpisał dokument przekształcający Zakłady Rudna w Budowie w Zakłady Eksploatacyjne. Do dziś w kopalni Rudna pracują członkowie załogi, która świętowała wydobycie milionowej tony urobku. - Milionowa tona wydobytego urobku była uroczyście świętowana. Wiązało się to z przyjazdem pierwszego sekretarza Komitetu Centralnego, Edwarda Gierka. Odbyło się wszystko pod odpowiednim zabezpieczeniem i ochroną. Kopalnia i na dole, i na powierzchni była przygotowana i zabezpieczona przed osobami zbędnymi. Na dole usypano drogi piaskiem. Przygotowano wszystkich odświętnie - brygady na górniczo - aby pokazać pierwszemu sekretarzowi jak pracujemy - wspomina Michał Półtorak, który dziś jest głównym inżynierem wentylacji w ZG Rudna.
Pierwsza milionowa tona urobku była zaledwie początkiem wyników, jakie przez lata osiągnęła ta kopalnia. - Dzisiaj podsumowując produkcję kopalni Rudna mówimy o ponad 400 milionach ton urobku do tej pory i prawie 8 milionach ton czystej miedzi. Te cyfry są naprawdę imponujące i pokazują, że decyzja o uruchomieniu Rudnej 40 lat temu była jak najbardziej słuszna - mówi dyrektor naczelny ZG Rudna, Mirosław Laskowski.
ZG Rudna na przełomie prawie 40 lat najmocniej zmieniła się pod ziemią. Zaczynano na głębokości 900 metrów. Dziś eksploatacja odbywa się na poziomie prawie 1300 metrów. Choć przez lata zmienia się technologia, to zdaniem Michała Półtoraka, szacunek do pracy górników pozostaje bez zmian. - Kiedyś w latach 70 - ych ten zawód był społeczeństwie bardzo ceniony. Można powiedzieć, że przez lata w tej kwestii niewiele się zmieniło. Być może dziś presja jest na inne też zawody. W kontekście społecznym uważam, że status górnika jest na wysokim poziomie - był, jest i mam nadzieję, że to się tak utrzyma - dodaje Laskowski.
Dziś ZG Rudna zatrudnia około 4500 pracowników. Chodniki ciągną się przez tysiące kilometrów wyrobisk a technologia, czyli maszyny, sprzęt, i systemy eksploatacji, są ciągle dostosowywane do najnowszych osiągnięć w zakresie górnictwa miedziowego. 1 sierpnia 2014 roku ZG Rudna będzie obchodziła swoje 40- lecie.(mm)
źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61446/150/

Metraco bije rekordy
01.02.2013. Radio Elka
KGHM Metraco dostarczyło w 2012 roku do hut KGHM 140 tys. ton złomów miedzi. Wynik jest o 40% wyższy niż rok wcześniej. Na bazę obrotu złomami trafiają surowce nie tylko z Polski, ale też z zagranicy.
Pokaźne wyniki Metraco osiąga będąc jedynym dostawcą tego surowca do hut. Firma zajmuje się również skupem złomu i przerobem. Proces ten odbywa się w bazie obrotu złomami w Szklarach Górnych. - Jest to ilość rekordowa jeżeli chodzi o porównania z latami poprzednimi. Stanowi to wzrost o około 40% w porównaniu do lat 2011 czy 2010. To też dwukrotny wzrost, jeżeli chodzi o rok 2009 - wylicza Oliwer Koszowski, pełniący obowiązkidyrektora w Bazie Obrotu Złomami KGHM Metraco.
W bazie obrotu złomami, zajmującej powierzchnię około 2 hektarów, załoga ma do dyspozycji koparki, ładowarki i dwie prasopaczkarki, które na dobę są w stanie przerobić 500 ton złomów. - Większa prasopaczkarka prasuje około 24 tony na godzinę. Jedna paczka waży od 300 - 500 kg a cykl jej wykonania wynosi około 35 sekund. Złom luzem jest ciągnący - są to druty, płaskowniki, blachy, materiały sypkie, które się ciągną i rozsypują wokół pieca w hucie. Złomy są więc prasowane żeby polepszyć możliwość łatwiejszego wsadowania do pieca - tłumaczy Radosław Różycki, kierownik ds. produkcji baza bortu złomem KGHM Metraco.
Przy prasopaczkarce pracuje jeden operator żurawia, który obsługuje zarówno prasę, jak i żurawia podającego wsad do komory prasy. Skupując, przerabiając i dostarczając złomy Metraco, zapewnia ciągłość produkcji hut w Legnicy, Głogowie i Hucie „Cedynia” w Orsku. - Ilości złomów, jakie kupujemy, staramy się prasować i paczkować na bieżąco, czyli przetwarzać tak, aby nie zalegały u nas tutaj na bazie. W ten sposób zapewniamy płynne dostawy do hut, czyli naszych odbiorców. Utrzymujemy też pewne ilości na magazynie. Nie są to duże ilości, ale robimy to z uwagi na taką aurę, jaką mamy dzisiaj. Warunki atmosferyczne nie zawsze pozwalają, by samochody naszych dostawców były w stanie dojechać na czas - mówi Oliwer Koszowski.
Dostawcami złomów a zarazem klientami Metraco są duże firmy krajowe. Stanowi to około 60% całości nabywanego materiału. Reszta dostarczanego do bazy złomu pochodzi od firm zagranicznych z rynków niemieckiego, holenderskiego, czeskiego, słowackiego i węgierskiego.(mm)
źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61444/78/

KGHM: Kandydaci ZZPPM do rady nadzorczej
Wybory mają się odbyć w połowie marca. Obecnie będa zbierane podpisy na listach poparcia kandydatów. W radzie nadzorczej jest na razie tylko jeden reprezentant załogi Bogusław Szarek z ZG Polkowice-Sieroszowice (Solidarność).
źródło: http://lubin.naszemiasto.pl/artykul/171 ... 2fcc,1,3,3

Związki znów nie wywalczyły podwyżki
– Nie ma żadnych przesłanek do wzrostu pensji wszystkich zatrudnionych. Podwyżki powinni dostawać najlepiej pracujący, dlatego proponujemy przeszeregowania dla dziesięciu procent załogi – takie jest oficjalne stanowisko zarządu KGHM po wczorajszych dwugodzinnych negocjacjach z organizacjami związkowymi. Władze miedziowej spółki po raz kolejny odrzuciły pracowniczy postulat, by całej załodze o 100 złotych podwyższyć stawkę osobistego zaszeregowania. Szefostwo Polskiej Miedzi zaproponowało zmianę zapisu w ZUZP. Chcciało, by najniższa stawka w tabeli płac zasadniczych nie była niższa od minimalnego wynagrodzenia w kraju. Związki zawodowe nie zgodziły się jednak na żadne zmiany.
Stąd władze spółki mają przedstawić propozycję podniesienia stawek w grupach od 1 do 9. – Zastosowanie takiego rozwiązania pochłonie jednak całość środków planowanych w tym roku na przeszeregowania – informuje biuro prasowe Polskiej Miedzi.
Prezes Herbert Wirth przekonuje, że mimo kryzysu spółka daje stabilność zatrudnienia i zapewnia wzrost wynagrodzeń o wskaźnik inflacji, czyli około 2,5 proc. – Zarząd gwarantuje utrzymanie realnej wartości obecnych, godziwych wynagrodzeń, ale także chce w jeszcze większym stopniu zadbać o emerytalną przyszłość pracowników. Dlatego deklarujemy gotowość wzrostu do maksymalnego poziomu siedmiu procent składki na pracowniczy program emerytalny – mówi Herbert Wirth.
Spotkanie zakończyło się podpisaniem deklaracji tzw. dodatkowego protokołu do zakładowego układu zbiorowego pracy. Zdecydowano, że od 1 lipca o 1 procent zwiększone zostaną składki na pracowniczy program emerytalny.
Z kolei o 1,5 miliona złotych zwiększony będzie odpis na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych z przeznaczeniem na dofinansowanie opłat za żłobki i przedszkola. O tym, komu i na jakich zasadach będzie przysługiwało takie dofinansowanie, zdecydują zakładowe komisje socjalne.
źródło: http://www.lubin.pl/aktualnosci,23919,z ... wyzki.html
Czytaj też: http://miedziowe.pl/content/view/61449/495/

KGHM: PeBeKa drąży szyb w soli
Już ponad 1057 metrów głębokości ma szyb SW-4 drążony przez lubińską firmę PeBeKa w pokładzie... soli kamiennej. Do tej pory kombajn szybowy pokonał w soli 31 metrów. Głębienie szybu SW-4 rozpoczęło się 4 grudnia zeszłego roku. W połowie stycznia pracownicy wykonali ostatnie prace, by przystosować urządzenia do robót w pokładzie soli.
Jest to strategiczna inwestycją dla KGHM. Szyb jest niezbędny do rozpoczęcia wydobycia w obszarze określanym jako Głogów Głęboki Przemysłowy. Docelowo SW-4 będzie funkcjonował w Zakładów Górniczych Polkowice–Sieroszowice.
źródło: http://lubin.naszemiasto.pl/artykul/171 ... 7e23,1,3,8

Nie będzie wyborów na członka zarządu KGHM
Postulat wprowadzenia przedstawiciela załogi do zarządu złożył jeszcze w maju Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego - druga największa, obok "Solidarności", organizacja związkowa w Polskiej Miedzi.
- Walczymy o to od kilku lat. Uważam, że ktoś z członków załogi powinien być w zarządzie po to, by lepiej reprezentować interesy pracowników - mówił w styczniu "Gazecie" prezes tego związku Ryszard Zbrzyzny. Do tego postulatu pod koniec listopada przychyliła się rada nadzorcza spółki, w której dominują przedstawiciele skarbu państwa (blisko 32 proc. akcji należy do państwa).
Wymogi wobec przyszłego członka zarządu nie były wygórowane. Mógł mieć nawet wykształcenie podstawowe i nigdy nie pracować w KGHM.
Za to zarabiałby porównywalnie jak obecni członkowie zarządu spółki. Z nich najniższe dochody ma Wojciech Kędzia, który w ubiegłym roku dostał w sumie 985 tys. zł, co daje średnio ponad 82 tys. zł brutto miesięcznie.
Ryszard Zbrzyzny, pytany przez "Gazetę", czy wypada, by związkowiec w spółce zarabiał tak wielkie pieniądze, odparł: - Ludzie, którzy do zarządu wchodzą niemalże z ulicy, zarabiają jeszcze więcej i nikogo to nie dziwi.
Ale to właśnie wysokość wynagrodzenia poróżniła związkowców. Zdaniem Józefa Czyczerskiego, szefa "Solidarności" w KGHM, stanowisko członka zarządu z wyboru załogi byłoby "robieniem kariery na plecach pracowników". Związek odmówił więc wzięcia udziału w wyborach. Tymczasem warunkiem koniecznym do ich przeprowadzenia była współpraca wszystkich międzyzakładowych organizacji.
- Dlatego wyborów na razie nie będzie. To, czy w ogóle zostaną zorganizowane, zależeć będzie od decyzji rady nadzorczej KGHM, która zbierze się za dwa tygodnie - mówi Dariusz Wyborski, rzecznik spółki.
źródło: : http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,3575 ... z2K0ZKyLLl

Informacje
0 użytkowników » 3 gości



