PiotrD83: Ogłupianie ludzi ciąg dalszy...
1. Zwiększenie temperatury spowoduje wydłużenie okresu wegetacji roślin, a co za tym idzie planeta będzie mogła wyżywić o wiele więcej organizmów
2. Klimat wielokrotnie się zmieniał, a ludzkości albo nie było, albo się zastanawiała jak rozpalić ogień
Ci eksperci będą gadać co się tylko da by udowodnić z góry ustaloną przez siebie tezę i by udowodnić, że są potrzebni....
Ekologia tak, ale nie ta skrajna i nie ta która okrada społeczeństwa. Zachód wymyślił sobie, że będą ekologiczni i co zrobili? Wyje***li swój przemysł do krajów gdzie mają w nosie protokół z Kioto (jak Chiny).
===============================================
W pakiecie negocjacyjnym konferencji klimatycznej w Dausze (26 listopada - 7 grudnia) są takie zagadnienia, jak przedłużenie obowiązywania wygasającego w tym roku protokołu z Kioto oraz wywołujące spory w UE przeniesienie na następny okres obowiązywania tego protokołu przyznanych jednostek emisji CO2 (AAU).
Konferencja odbywa się w czasie, kiedy mnożą się apele o pilne działania na rzecz przeciwdziałania ocieplaniu się klimatu. Według raportu ONZ z połowy listopada koncentracja gazów cieplarnianych, takich jak dwutlenek węgla, skoczyła o 20 proc. od 2000 roku.
Opublikowany pod koniec listopada raport Banku Światowego ostrzega, że wszystkie kraje odczują skutki ocieplania się klimatu, a najbardziej - ubogie. Do końca bieżącego stulecia wskutek wzrostu temperatury światu grożą niedobory żywności, wzrost poziomu oceanów, huragany i susze i katastrofalne fale upałów po obu stronach równika.
Zdaniem Johna Schellnhubera, dyrektora mieszczącego się w Poczdamie Instytutu Badań nad Klimatem, człowiek może okazać się niezdolny do przystosowania się do nowych warunków.
Po co nam Daucha?
Do Dauchy, z prawie 200 krajów, zjechało 17 tysięcy urzędników, aktywistów, lobbystów i polityków. Po co? Cel jest jeden: trzeba powstrzymać globalne ocieplenie. Opinie, jak to zrobić, nie dzielą najpotężniejszych przywódców świata. Trzeba zredukować emisje gazów cieplarnianych tak, żeby średnia temperatura na Ziemi nie podniosła się w najbliższych dziesięcioleciach więcej niż o dwa stopnie Celsjusza. Kolejnym krokiem, jak informuje "Wprost", jest stopniowe przechodzenie na gospodarkę bezwęglową.
Od zamierzeń do realizacji jest bardzo daleka droga. Jak prognozuje "Wprost" w praktyce w Dausze się w praktyce nic nie wydarzy. Nawet sama ONZ szacuje, że w ciągu najbliższych ośmiu lat globalna emisja gazów cieplarnianych wzrośnie do 58 gigaton, czyli 14 gigaton powyżej limitu, który pozwoliłby osiągnąć cel dwóch stopni Celsjusza.
Co robi świat?
Nasz sąsiad z zachodu Niemcy przeznaczają ogromne środki na wdrażanie ekologicznych technologii. Władze w Berlinie podjęły decyzje o rezygnacji z elektrowni atomowych i wprowadzają coraz bardziej wyśrubowane energooszczędne normy. Jednak kryzys spowodował, że Niemcy o 1,5 mld euro zmniejszyli budżet na rozwój zielonej energii - przypomina "Wprost".
Świat też nie zamierza rezygnować z węgla. W ciągu najbliższych miesięcy planuje się uruchomienie ponad 1200 nowych elektrowni węglowych.
Szansa dla Polski?
Co ciekawe, jedna z niewielu decyzji, które zapadną w Dausze, będzie dotyczyła Polski. Planuje się, iż przyszłoroczne spotkanie w sprawie klimatu może się odbyć w Warszawie.
źródło: http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ziemi-g ... omosc.html



[/URL]

