Ministerstwo Gospodarki o odkrywce
2011-01-28, Aktualizacja: wczoraj 10:32
Polska Gazeta Wrocławska Piotr Kanikowski
Po wizycie przeciwników odkrywki w Brukseli, Ministerstwo Gospodarki wystosowało oświadczenie, w którym raz jeszcze precyzuje swe stanowisko w sprawie kopalni węgla brunatnego pod Legnicą.
Według ministerstwa, zapisy "Programu działań wykonawczych na lata 2009-2012" nie przesądzają w żaden sposób o przeznaczeniu terenów pod Legnicą pod odkrywkę.
Resort uspokaja, że nie ma inwestora komercyjnego, który byłby zainteresowany eksploatacją złoża. Kiedy taki się pojawia, sprawa będzie wnikliwie badana przez ministra środowiska, który w porozumieniu z ministrem gospodarki będzie decydował o ewentualnym udzieleniu koncesji.
"Przy decyzji o
wydaniu koncesji resorty środowiska i gospodarki biorą pod uwagę argumenty opinii publicznej, wpływ kopalni na środowisko naturalne oraz na bezpieczeństwo energetyczne kraju" - głosi oświadczenie.
źródło: http://lubin.naszemiasto.pl/artykul/755 ... aaad,1,3,8
====================================================
Moim zdaniem sprawa powinna być ,,wnikliwie badana" przed znalezieniem inwestora, a nie po jego znalezieniu.
2011-01-28, Aktualizacja: wczoraj 10:32
Polska Gazeta Wrocławska Piotr Kanikowski
Po wizycie przeciwników odkrywki w Brukseli, Ministerstwo Gospodarki wystosowało oświadczenie, w którym raz jeszcze precyzuje swe stanowisko w sprawie kopalni węgla brunatnego pod Legnicą.
Według ministerstwa, zapisy "Programu działań wykonawczych na lata 2009-2012" nie przesądzają w żaden sposób o przeznaczeniu terenów pod Legnicą pod odkrywkę.
Resort uspokaja, że nie ma inwestora komercyjnego, który byłby zainteresowany eksploatacją złoża. Kiedy taki się pojawia, sprawa będzie wnikliwie badana przez ministra środowiska, który w porozumieniu z ministrem gospodarki będzie decydował o ewentualnym udzieleniu koncesji.
"Przy decyzji o
wydaniu koncesji resorty środowiska i gospodarki biorą pod uwagę argumenty opinii publicznej, wpływ kopalni na środowisko naturalne oraz na bezpieczeństwo energetyczne kraju" - głosi oświadczenie.
źródło: http://lubin.naszemiasto.pl/artykul/755 ... aaad,1,3,8
====================================================
Moim zdaniem sprawa powinna być ,,wnikliwie badana" przed znalezieniem inwestora, a nie po jego znalezieniu.

Początkujący


Resort Gospodarki zobaczył, że włożył kij w mrowisko i próbuje się rakiem wycofać ze swoich planów bagatelizują sprawę i twierdząc, że to były tylko "rozważania". Gdyby nie referendum KGHM i PGE otrzymałoby polecenie wystapienia o koncesję na zbadanie złoża. Wycofanie się KGHM z inwestycji wtedy pokazało że rząd się wycofuje z niej bo sie przestraszył protestu.
Czy Tusk się odważy?
03.02.2011. Radio Elka
Brak szacunku i lekceważenie - tak gospodarze sześciu gmin zagrożonych odkrywką nazywają postawę polskiego rządu. Po raz trzeci napisali list do premiera Donalda Tuska, choć do tej pory nie dostali żadnej odpowiedzi. Wątpliwe, czy Tusk skorzysta z zaproszenia i spotka się z mieszkańcami.
Gminy wzywają premiera do jasnej deklaracji, chcą wiedzieć, jakie plany ma rząd. Obawiają się, że wstrzymanie budowy S3 i blokowanie farm wiatrowych to jasny sygnał, że na terenie złoża Legnica powstanie jednak odkrywkowa kopalnia węgla brunatnego.
Wicepremier Waldemar Pawlak dwukrotnie odmówił wizyty.
- Kancelaria premiera milczy, nie ma żadnej reakcji na nasze listy - mówi Irena Rogowska, wójt gminy Lubin - wysłaliśmy kolejny list do premiera, a jest on wynikiem naszej wizyty w Brukseli, ponieważ sprawy nasze powinny być rozwiązywane tutaj. Zapraszamy pana premiera, żeby mimo wszystko się z nami spotkał. Nie wiemy, jaki będzie odzew. Będziemy oczekiwać.
Gospodarze gmin: Lubin, Kunice, Miłkowice, Ruja, Ścinawa i Prochowice chcą, by sprawy własnego kraju rozstzrygać wewnątrz, bez angażowania instutycji międzynarodowych.
"Byłoby czymś niezwykle dziwnym, wręcz wykraczającym poza demokratyczne standardy by czas dla samorządowców i zgłaszanych przez nich problemów znaleźli jedynie przedstawiciele Parlamentu Europejskiego, a nie Premier polskiego rządu - czytamy w liście - Brak szacunku, lekceważenie czy przemilczanie sprawy nie jest w ocenie wójtów, burmistrzów właściwą drogą do nawiązania dialogu z własnymi obywatelami i dobrze by się stało, gdyby ponownie nie musiała przypominać nam o tym Unia Europejska i jej instytucje".
źródło : http://miedziowe.pl//index.php?option=c ... nistratora.
03.02.2011. Radio Elka
Brak szacunku i lekceważenie - tak gospodarze sześciu gmin zagrożonych odkrywką nazywają postawę polskiego rządu. Po raz trzeci napisali list do premiera Donalda Tuska, choć do tej pory nie dostali żadnej odpowiedzi. Wątpliwe, czy Tusk skorzysta z zaproszenia i spotka się z mieszkańcami.
Gminy wzywają premiera do jasnej deklaracji, chcą wiedzieć, jakie plany ma rząd. Obawiają się, że wstrzymanie budowy S3 i blokowanie farm wiatrowych to jasny sygnał, że na terenie złoża Legnica powstanie jednak odkrywkowa kopalnia węgla brunatnego.
Wicepremier Waldemar Pawlak dwukrotnie odmówił wizyty.
- Kancelaria premiera milczy, nie ma żadnej reakcji na nasze listy - mówi Irena Rogowska, wójt gminy Lubin - wysłaliśmy kolejny list do premiera, a jest on wynikiem naszej wizyty w Brukseli, ponieważ sprawy nasze powinny być rozwiązywane tutaj. Zapraszamy pana premiera, żeby mimo wszystko się z nami spotkał. Nie wiemy, jaki będzie odzew. Będziemy oczekiwać.
Gospodarze gmin: Lubin, Kunice, Miłkowice, Ruja, Ścinawa i Prochowice chcą, by sprawy własnego kraju rozstzrygać wewnątrz, bez angażowania instutycji międzynarodowych.
"Byłoby czymś niezwykle dziwnym, wręcz wykraczającym poza demokratyczne standardy by czas dla samorządowców i zgłaszanych przez nich problemów znaleźli jedynie przedstawiciele Parlamentu Europejskiego, a nie Premier polskiego rządu - czytamy w liście - Brak szacunku, lekceważenie czy przemilczanie sprawy nie jest w ocenie wójtów, burmistrzów właściwą drogą do nawiązania dialogu z własnymi obywatelami i dobrze by się stało, gdyby ponownie nie musiała przypominać nam o tym Unia Europejska i jej instytucje".
źródło : http://miedziowe.pl//index.php?option=c ... nistratora.

Tym, co jest jednak bardzo niepokojące jest fakt, do szeroko pojmowanej polityki energetycznej wchodzą także kwestie, związane z redukcją emisji dwutlenku węgla. A jednym z priorytetów wspólnoty europejskiej jest odchodzenie od energii, pozyskiwanej z węgla, co dla Polski (ale też innych nowych krajów) oznacza bardzo wysokie koszty.
Więcej : http://wiadomosci.onet.pl/kraj/spory-su ... omosc.html
Więcej : http://wiadomosci.onet.pl/kraj/spory-su ... omosc.html

Rzecznik przyjrzy się kopalni
Sprawie nieuszanowania wyników referendów w kwestii budowy kopalni odkrywkowej węgla brunatnego na złożu Legnica przyjrzy się Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Irena Lipowicz.
Irena Rogowska, wójt Gminy Wiejskiej Lubin zwróciła się o pomoc do Rzecznika Praw Obywatelskich. W trakcie spotkania przedstawiła problem nieuszanowania przez władze RP wyników referendum z 27 września 2009 roku dotyczącego planów budowy odkrywkowej kopalni węgla brunatnego w regonie Lubina i Legnicy.
Warto przypomnieć, że ponad 95 procent głosujących mieszkańców z sześciu gmin opowiedział się przeciwko powstaniu kopalni. Wynik ten uszanowali zarówno samorządowcy lokalni, jak i posłowie. Niestety nie przemawia on do przedstawicieli rządu, którzy nadal prowadzą prace legislacyjne i podejmują działania mające na celu jak najszybsze rozpoczęcie wydobycia. Wprawdzie do tego jeszcze daleko, jednak dla gmin powolną śmierć oznaczają również przepisy mówiące o zabezpieczeniu złoża, które wstrzymają rozwój poszczególnych terenów.
Rzecznik podzieliła niepokój mieszkańców regionu dostrzegając symptomy ewidentnego łamania praw obywatelskich. List podpisany w imieniu wójtów i burmistrzów sześciu gmin: Lubin, Kunice, Ruja Miłkowice, Prochowice, Ścinawa oraz przez Irenę Rogowską został właśnie wysłany na ręce profesor Ireny Lipowicz.
Rzecznik Praw Obywatelskich dowie się w szczegółach o przyczynach i przebiegu konfliktu oraz przesłankach zmuszających wójtów gmin zagrożonych do szukania pomocy w instytucjach międzynarodowych, jak to było w przypadku rozpatrywania petycji przez organy Unii Europejskiej.
Wójtowie mają nadzieję, że interwencja rzecznika Praw Obywatelskich pomoże mieszkańcom gmin uniknąć najgorszego.
źródło : http://www.otolubin.pl/news.php?id=62684
Sprawie nieuszanowania wyników referendów w kwestii budowy kopalni odkrywkowej węgla brunatnego na złożu Legnica przyjrzy się Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Irena Lipowicz.
Irena Rogowska, wójt Gminy Wiejskiej Lubin zwróciła się o pomoc do Rzecznika Praw Obywatelskich. W trakcie spotkania przedstawiła problem nieuszanowania przez władze RP wyników referendum z 27 września 2009 roku dotyczącego planów budowy odkrywkowej kopalni węgla brunatnego w regonie Lubina i Legnicy.
Warto przypomnieć, że ponad 95 procent głosujących mieszkańców z sześciu gmin opowiedział się przeciwko powstaniu kopalni. Wynik ten uszanowali zarówno samorządowcy lokalni, jak i posłowie. Niestety nie przemawia on do przedstawicieli rządu, którzy nadal prowadzą prace legislacyjne i podejmują działania mające na celu jak najszybsze rozpoczęcie wydobycia. Wprawdzie do tego jeszcze daleko, jednak dla gmin powolną śmierć oznaczają również przepisy mówiące o zabezpieczeniu złoża, które wstrzymają rozwój poszczególnych terenów.
Rzecznik podzieliła niepokój mieszkańców regionu dostrzegając symptomy ewidentnego łamania praw obywatelskich. List podpisany w imieniu wójtów i burmistrzów sześciu gmin: Lubin, Kunice, Ruja Miłkowice, Prochowice, Ścinawa oraz przez Irenę Rogowską został właśnie wysłany na ręce profesor Ireny Lipowicz.
Rzecznik Praw Obywatelskich dowie się w szczegółach o przyczynach i przebiegu konfliktu oraz przesłankach zmuszających wójtów gmin zagrożonych do szukania pomocy w instytucjach międzynarodowych, jak to było w przypadku rozpatrywania petycji przez organy Unii Europejskiej.
Wójtowie mają nadzieję, że interwencja rzecznika Praw Obywatelskich pomoże mieszkańcom gmin uniknąć najgorszego.
źródło : http://www.otolubin.pl/news.php?id=62684

Odkrywka obejmie też LubinA A A
12 maja 2011 godz. 12:59
Tagi: gmina Lubin odkrywka kopalnia węgiel
LUBIN. Przylesie i Małomice – te dwa lubińskie osiedla zostały uwzględnione w terenie, planowanej kopalni węgla brunatnego. Urząd gminy otrzymał właśnie dokumenty z Ministerstwa Ochrony Środowiska, z których wynika nie tylko, że rząd nie zaprzestał działań zmierzających do uruchomienia kopalni, ale też poszerzył teren złóż, który ma być objęty ochroną.
- Otrzymaliśmy dokumenty, mówiące o tym, które tereny wchodzą w skład złoża: oprócz gmin Lubin, Ruja, Kunice, Ścinawa, Prochowice i Miłkowice doszło jeszcze miasto Lubin, a także gminy Malczyce i Wądroże – wylicza wójt gminy Lubin Irena Rogowska. – Z kolei drugi dokument to zawiadomienie, że powstał zespół, który pracuje nad objęciem tych terenów ochroną złóż – dodaje.
Zdaniem samorządowców wniosek jest jeden: rząd nadal prowadzi działania zmierzające do budowy odkrywkowej kopalni węgla brunatnego na naszym terenie. – Te dokumenty wskazują, że trawą przygotowania do wprowadzenia ochrony złóż. Jeśli tak się stanie, nastąpi stagnacja. To będzie zakaz wszelkiej zabudowy infrastrukturalnej niezwiązanej z energetyką. A potem już tylko wywłaszczenia i rozpoczęcie budowy kopani. Na to nie możemy pozwolić – podkreśla Irena Rogowska.
Mapka kopalnia odkrywkowa
Autor: MS
12 maja 2011 godz. 12:59
Tagi: gmina Lubin odkrywka kopalnia węgiel
LUBIN. Przylesie i Małomice – te dwa lubińskie osiedla zostały uwzględnione w terenie, planowanej kopalni węgla brunatnego. Urząd gminy otrzymał właśnie dokumenty z Ministerstwa Ochrony Środowiska, z których wynika nie tylko, że rząd nie zaprzestał działań zmierzających do uruchomienia kopalni, ale też poszerzył teren złóż, który ma być objęty ochroną.
- Otrzymaliśmy dokumenty, mówiące o tym, które tereny wchodzą w skład złoża: oprócz gmin Lubin, Ruja, Kunice, Ścinawa, Prochowice i Miłkowice doszło jeszcze miasto Lubin, a także gminy Malczyce i Wądroże – wylicza wójt gminy Lubin Irena Rogowska. – Z kolei drugi dokument to zawiadomienie, że powstał zespół, który pracuje nad objęciem tych terenów ochroną złóż – dodaje.
Zdaniem samorządowców wniosek jest jeden: rząd nadal prowadzi działania zmierzające do budowy odkrywkowej kopalni węgla brunatnego na naszym terenie. – Te dokumenty wskazują, że trawą przygotowania do wprowadzenia ochrony złóż. Jeśli tak się stanie, nastąpi stagnacja. To będzie zakaz wszelkiej zabudowy infrastrukturalnej niezwiązanej z energetyką. A potem już tylko wywłaszczenia i rozpoczęcie budowy kopani. Na to nie możemy pozwolić – podkreśla Irena Rogowska.
Mapka kopalnia odkrywkowa
Autor: MS
Rozwój TAK - Odkrywce NIE
9 maja w Lubinie z inicjatywy Społecznego Komitetu „STOP Odkrywce” oraz Stowarzyszenia Ekologicznego „Eko - unia” odbyło się zebranie założycielskie Ogólnopolskiej Koalicji na rzecz powstrzymania planów budowy nowych kopalni węgla brunatnego metodą odkrywkową oraz przeprowadzenia Polski z ery kopalnej do ery odnawialnej - „Rozwój TAK - Odkrywki NIE”.

Uploaded with ImageShack.us
Koalicja zrzesza ludzi, którym zależy na poszanowaniu zasad zrównoważonego rozwoju, na ochronie środowiska oraz przestrzeganiu praw obywatelskich. Głównym celem jest spowodowanie, by „góra” zaczęła liczyć się ze zdaniem mieszkańców regionów. Chodzi szczególnie o respektowanie wyników referendów, które odbyły się w gminach i zostały uznane za ważne i prawomocne. Ich wynik był jasny – nie chcą oni budowy kopalni węgla brunatnego metodą odkrywkową. Co za tym idzie sprzeciwiają się również zahamowaniu rozwoju gmin poprzez prewencyjne wprowadzanie prawnej ochrony złóż węgla.
Co zamierza koalicja? Przede wszystkim prowadzić debatę na rzecz odnawialnych źródeł energii i szybkiego przejścia do gospodarki niskowęglowej i niskoemisyjnej. Jej plany zakładają również rozpowszechnianie wiedzy na temat alternatywnych form zagospodarowania złóż węgla brunatnego. Pragnie również wspierać wszelkie inicjatywy służące harmonijnemu rozwojowi społecznemu, zachowaniu dziedzictwa materialnego i kulturowego, a także szacunku dla praw człowieka i obywatela.
Deklarację przystąpienia do koalicji podpisali, jako członkowie założyciele, przedstawiciele Społecznego Komitetu „STOP Odkrywce” (wspieranego przez Bürgerinitiative "Klinger Runde" z Niemiec), stowarzyszenia „Nie Kopalni Odkrywkowej” z Gubina, Fundacji Greenpeace z Warszawy, EPS (Ekologický právní servis) z Czech, Centrum Zrównoważonego Rozwoju z Łodzi oraz wójtowie i burmistrzowie, na których terenie ma powstać kopalnia odkrywkowa. Dotyczy to dolnośląskich gmin: Lubin, Kunice, Miłkowice, Ruja, Ścinawa, Prochowice, Malczyce oraz gminy Gubin (woj. lubuskie).
Nowo powołana koalicja zamierza zwrócić się do stowarzyszeń, organizacji społecznych, jednostek samorządów terytorialnych, komitetów obywatelskich oraz osób zaufania publicznego w Polsce i za granicą z apelem o wstąpienie w jej szeregi, tak by w ciągu najbliższych tygodni zorganizować krajowy zjazd koalicji, wypracować i zatwierdzić program działania oraz uzupełnić skład zarządu.
\Przewodniczącą Ogólnopolskiej Koalicji „Rozwój TAK-Odkrywki NIE” została wójt gminy Lubin Irena Rogowska. W skład prezydium koalicji jako wiceprzewodniczący weszli: prezes Stowarzyszenia Ekologicznego „Eko-unia” Radosław Gawlik, wójt gminy Gubin Zbigniew Barski oraz prezes „Centrum Zrównoważonego Rozwoju” Zbigniew Tynenski.
Powołanie koalicji jest prostą konsekwencją dotychczasowego stanowiska władz państwowych z premierem Donaldem Tuskiem na czele, które z uporem odmawiają uszanowania wyników referendów gminnych, nie podejmują dialogu z własnymi obywatelami, ignorują wielokrotne pisemne zaproszenia do rozmów, ulegają naciskom, forsując zapisy ustawowe jawnie ignorujące interes społeczny. Wspólne wysiłki koalicji wsparte przez polską i międzynarodową opinię publiczną mają skłonić rządzących do otwarcia się na argumenty strony społecznej „zanim jeszcze obywatelski protest wyleje się na ulicę”
źródło : http://lubin24.org/news.php?id=65210
9 maja w Lubinie z inicjatywy Społecznego Komitetu „STOP Odkrywce” oraz Stowarzyszenia Ekologicznego „Eko - unia” odbyło się zebranie założycielskie Ogólnopolskiej Koalicji na rzecz powstrzymania planów budowy nowych kopalni węgla brunatnego metodą odkrywkową oraz przeprowadzenia Polski z ery kopalnej do ery odnawialnej - „Rozwój TAK - Odkrywki NIE”.

Uploaded with ImageShack.us
Koalicja zrzesza ludzi, którym zależy na poszanowaniu zasad zrównoważonego rozwoju, na ochronie środowiska oraz przestrzeganiu praw obywatelskich. Głównym celem jest spowodowanie, by „góra” zaczęła liczyć się ze zdaniem mieszkańców regionów. Chodzi szczególnie o respektowanie wyników referendów, które odbyły się w gminach i zostały uznane za ważne i prawomocne. Ich wynik był jasny – nie chcą oni budowy kopalni węgla brunatnego metodą odkrywkową. Co za tym idzie sprzeciwiają się również zahamowaniu rozwoju gmin poprzez prewencyjne wprowadzanie prawnej ochrony złóż węgla.
Co zamierza koalicja? Przede wszystkim prowadzić debatę na rzecz odnawialnych źródeł energii i szybkiego przejścia do gospodarki niskowęglowej i niskoemisyjnej. Jej plany zakładają również rozpowszechnianie wiedzy na temat alternatywnych form zagospodarowania złóż węgla brunatnego. Pragnie również wspierać wszelkie inicjatywy służące harmonijnemu rozwojowi społecznemu, zachowaniu dziedzictwa materialnego i kulturowego, a także szacunku dla praw człowieka i obywatela.
Deklarację przystąpienia do koalicji podpisali, jako członkowie założyciele, przedstawiciele Społecznego Komitetu „STOP Odkrywce” (wspieranego przez Bürgerinitiative "Klinger Runde" z Niemiec), stowarzyszenia „Nie Kopalni Odkrywkowej” z Gubina, Fundacji Greenpeace z Warszawy, EPS (Ekologický právní servis) z Czech, Centrum Zrównoważonego Rozwoju z Łodzi oraz wójtowie i burmistrzowie, na których terenie ma powstać kopalnia odkrywkowa. Dotyczy to dolnośląskich gmin: Lubin, Kunice, Miłkowice, Ruja, Ścinawa, Prochowice, Malczyce oraz gminy Gubin (woj. lubuskie).
Nowo powołana koalicja zamierza zwrócić się do stowarzyszeń, organizacji społecznych, jednostek samorządów terytorialnych, komitetów obywatelskich oraz osób zaufania publicznego w Polsce i za granicą z apelem o wstąpienie w jej szeregi, tak by w ciągu najbliższych tygodni zorganizować krajowy zjazd koalicji, wypracować i zatwierdzić program działania oraz uzupełnić skład zarządu.
\Przewodniczącą Ogólnopolskiej Koalicji „Rozwój TAK-Odkrywki NIE” została wójt gminy Lubin Irena Rogowska. W skład prezydium koalicji jako wiceprzewodniczący weszli: prezes Stowarzyszenia Ekologicznego „Eko-unia” Radosław Gawlik, wójt gminy Gubin Zbigniew Barski oraz prezes „Centrum Zrównoważonego Rozwoju” Zbigniew Tynenski.
Powołanie koalicji jest prostą konsekwencją dotychczasowego stanowiska władz państwowych z premierem Donaldem Tuskiem na czele, które z uporem odmawiają uszanowania wyników referendów gminnych, nie podejmują dialogu z własnymi obywatelami, ignorują wielokrotne pisemne zaproszenia do rozmów, ulegają naciskom, forsując zapisy ustawowe jawnie ignorujące interes społeczny. Wspólne wysiłki koalicji wsparte przez polską i międzynarodową opinię publiczną mają skłonić rządzących do otwarcia się na argumenty strony społecznej „zanim jeszcze obywatelski protest wyleje się na ulicę”
źródło : http://lubin24.org/news.php?id=65210

Czyste technologie węglowe – kto za to zapłaci?
Jak byśmy mieli nowe technologie, to byśmy ratowali planetę, tylko że nie mamy pieniędzy – tak najkrócej można opisać dzisiejszą sytuację energetyczną. Zmiany klimatyczne i unijny pakiet klimatyczny zmuszają nas do poszukiwania alternatyw dla energii opartej na węglu. Ale kto za to zapłaci?
Polska energetyka węglem stoi – pochodzi z niego 91% polskiej energii. Czy potrafimy przestawić się na czyste technologie węglowe? Jakie innowacje są potrzebne i ile to może kosztować? Na te pytania próbowali odpowiedzieć uczestnicy panelu „Innowacyjność w obronie klimatu”, odbywającego się trzeciego dnia Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
- Nie ma w świecie rozwiązań o charakterze masowym, które mogłyby zapewnić produkcję energii elektrycznej w skali masowej. Obecnie są tylko dwie kategorie, które gwarantują bezpieczeństwo dostaw i dostępność – energia oparta o spalanie oraz technologie jądrowe. Wszystkie inne, to znaczy energia odnawialna, mogą stanowić dzisiaj tylko element uzupełniający dla podstawowych źródeł energii – przekonywał Wiesław Różacki, prezes firmy Rafako.
Czy innowacyjność w obronie klimatu to dla firm szansa na zyski?
Mirosław Kowalik z Alstom Power zaznaczył, że energetyka charakteryzuje się długim okresem eksploatacji urządzeń i muszą być one niezawodne.
- Dla nas to rzeczywiście spora szansa, ale najpierw musimy dużo zainwestować – tłumaczył.
- W czasach PRL-u było powiedzenie, że gdybyśmy mieli mięso, to byśmy mogli produkować konserwy, tylko że nie mamy stali. Dzisiaj jest podobnie z energetyką - gdybyśmy mieli nowe technologie, to byśmy ratowali planetę, ale nie mamy pieniędzy – żartował Leszek Kąsek z Banku Światowego.
Jego zdaniem, innowacyjne technologie dla energetyki są dostępne, ale na razie tylko w laboratoriach. Czyste technologie węglowe nie mają jeszcze zastosowania na skalę przemysłową, bo są nierentowne. Kto miałby za nie zapłacić?
- Można ograniczyć emisję dwutlenku węgla, ale ile to będzie kosztować? Są analizy mówiące o tym, że za 10 lat wzrost PKB będzie o 2% niższy w porównaniu do sytuacji, w której nie wprowadzalibyśmy w Unii Europejskiej limitów CO2. Ale jest szansa, że w perspektywie długofalową skutki będą neutralne. Dlatego czas skończyć z domaganiem się subsydiów na nowe technologie – podkreślał Kąsek.
Zdaniem przedsiębiorców, są dwie sytuacje, w których wprowadzają oni innowacje. Gdy muszą spełnić wymogi narzucane administracyjnie (limity emisji) oraz gdy przewidują, ze im sie to opłaci.
- Inwestujemy w instalacje ochrony środowiska, jeśli uważamy, że na nich zarobimy. Po prostu wykorzystujemy okazje biznesowe – wyjaśniał Paweł Skowroński, wiceprezes PGE.
Podobnego zdania jest Joanna Schmid, wiceprezes Tauronu. - Każdy projekt musi być uzasadniony biznesowo. Czy banki są skłonne udzielać kredytów na wszystkie przedsięwzięcia? Czyste technologie węglowe to projekty mocno ryzykowne i banki komercyjne mogą być wobec nich niechętne. Jeśli dofinansowania z rządu nie będzie, firmom zbyt trudno będzie je realizować – mówiła. –Społeczeństwa, które nie inwestują w projekty innowacyjne, później muszą niestety implementować rozwiązania z zagranicy, co jest jeszcze droższe – dodała.
Dyskusję podsumował Marek Barnaś z Urzędu Dozoru Technicznego.
-Teraz nikt nie wie, co się wydarzy w przyszłości. Ale jestem pewien, że czeka nas duży przełom w energetyce, i to w bardzo krótkim okresie.
Martyna Mroczek
źródło : http://biznes.onet.pl/czyste-technologi ... news-detal
Jak byśmy mieli nowe technologie, to byśmy ratowali planetę, tylko że nie mamy pieniędzy – tak najkrócej można opisać dzisiejszą sytuację energetyczną. Zmiany klimatyczne i unijny pakiet klimatyczny zmuszają nas do poszukiwania alternatyw dla energii opartej na węglu. Ale kto za to zapłaci?
Polska energetyka węglem stoi – pochodzi z niego 91% polskiej energii. Czy potrafimy przestawić się na czyste technologie węglowe? Jakie innowacje są potrzebne i ile to może kosztować? Na te pytania próbowali odpowiedzieć uczestnicy panelu „Innowacyjność w obronie klimatu”, odbywającego się trzeciego dnia Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
- Nie ma w świecie rozwiązań o charakterze masowym, które mogłyby zapewnić produkcję energii elektrycznej w skali masowej. Obecnie są tylko dwie kategorie, które gwarantują bezpieczeństwo dostaw i dostępność – energia oparta o spalanie oraz technologie jądrowe. Wszystkie inne, to znaczy energia odnawialna, mogą stanowić dzisiaj tylko element uzupełniający dla podstawowych źródeł energii – przekonywał Wiesław Różacki, prezes firmy Rafako.
Czy innowacyjność w obronie klimatu to dla firm szansa na zyski?
Mirosław Kowalik z Alstom Power zaznaczył, że energetyka charakteryzuje się długim okresem eksploatacji urządzeń i muszą być one niezawodne.
- Dla nas to rzeczywiście spora szansa, ale najpierw musimy dużo zainwestować – tłumaczył.
- W czasach PRL-u było powiedzenie, że gdybyśmy mieli mięso, to byśmy mogli produkować konserwy, tylko że nie mamy stali. Dzisiaj jest podobnie z energetyką - gdybyśmy mieli nowe technologie, to byśmy ratowali planetę, ale nie mamy pieniędzy – żartował Leszek Kąsek z Banku Światowego.
Jego zdaniem, innowacyjne technologie dla energetyki są dostępne, ale na razie tylko w laboratoriach. Czyste technologie węglowe nie mają jeszcze zastosowania na skalę przemysłową, bo są nierentowne. Kto miałby za nie zapłacić?
- Można ograniczyć emisję dwutlenku węgla, ale ile to będzie kosztować? Są analizy mówiące o tym, że za 10 lat wzrost PKB będzie o 2% niższy w porównaniu do sytuacji, w której nie wprowadzalibyśmy w Unii Europejskiej limitów CO2. Ale jest szansa, że w perspektywie długofalową skutki będą neutralne. Dlatego czas skończyć z domaganiem się subsydiów na nowe technologie – podkreślał Kąsek.
Zdaniem przedsiębiorców, są dwie sytuacje, w których wprowadzają oni innowacje. Gdy muszą spełnić wymogi narzucane administracyjnie (limity emisji) oraz gdy przewidują, ze im sie to opłaci.
- Inwestujemy w instalacje ochrony środowiska, jeśli uważamy, że na nich zarobimy. Po prostu wykorzystujemy okazje biznesowe – wyjaśniał Paweł Skowroński, wiceprezes PGE.
Podobnego zdania jest Joanna Schmid, wiceprezes Tauronu. - Każdy projekt musi być uzasadniony biznesowo. Czy banki są skłonne udzielać kredytów na wszystkie przedsięwzięcia? Czyste technologie węglowe to projekty mocno ryzykowne i banki komercyjne mogą być wobec nich niechętne. Jeśli dofinansowania z rządu nie będzie, firmom zbyt trudno będzie je realizować – mówiła. –Społeczeństwa, które nie inwestują w projekty innowacyjne, później muszą niestety implementować rozwiązania z zagranicy, co jest jeszcze droższe – dodała.
Dyskusję podsumował Marek Barnaś z Urzędu Dozoru Technicznego.
-Teraz nikt nie wie, co się wydarzy w przyszłości. Ale jestem pewien, że czeka nas duży przełom w energetyce, i to w bardzo krótkim okresie.
Martyna Mroczek
źródło : http://biznes.onet.pl/czyste-technologi ... news-detal

To teraz,skoro huta w Legnicy będzie sie trudniła przetopem złomu, odpadną transporty z rudą miedzi na trasie Lubin - Legnica po torach, które wołają o pomstę do Nieba. Nikt już się chyba nie upomni o to, żeby te tory i torowisko zmodernizować, aby można było tam przywrócić normalny ruch pasażerski. Dochodzi do tego jeszcze modernizacja drogi S-3, która z roku na rok jest odsuwana w czasie, co sprzyja zamierzeniom lobby górniczego, które chce koniecznie rozpieprzyć krajobraz między Legnicą, a Głogowem, wydobywając tam węgiel brunatny.
======================================================= Ruda, złom i gotowe produkty
30.05.2011. Radio Elka Trzy huty, trzy specjalności – taką wizję hutnictwa ma zarząd Polskiej Miedzi. W Hucie Miedzi Głogów przetapiana będzie wydobywana w regionie ruda, w Legnicy złom miedziany, a w Orsku produkowane mają być gotowe fabrykaty. W związku ze zmianami w Głogowie podjęto decyzję o budowie drugiego pieca zawiesinowego, który ma usprawnić proces przetopu, będzie też mniej obciążający dla środowiska. Tu będzie koncentracja przerobu miedzi z zasobów geologicznych, czyli wydobywanej w kopalniach. W Legnicy planowane jest postawienie węzła topielnego opartego na przerobie złomu. Oprócz tego funkcjonować mają inne jednostki. - Nadal pozostanie jednostka związana z przetopem ołowiu surowego i elektrorafinacji – mówi prezes Herbert Wirth. Trzecia huta, czyli w Orsku, zajmie się produkcją gotowych elementów. - Czasami mówimy, że jest to już pierwszy etap przetwórstwa. Chcemy wytwarzać produkty o wysokich jakość, niszowe ale o dużym wkładzie – dodaje prezes. Te zmiany wymagają dobrego przygotowania, które jest w toku. Przekwalifikowanie produkcji może też wymagać roszad w kadrze pracowniczej. Prezes zapewnił jednak, że nikt z obecnie zatrudnionych hutników, nie straci pracy. (mat) źródło : http://miedziowe.pl/content/view/49839/495/
======================================================= Ruda, złom i gotowe produkty
30.05.2011. Radio Elka Trzy huty, trzy specjalności – taką wizję hutnictwa ma zarząd Polskiej Miedzi. W Hucie Miedzi Głogów przetapiana będzie wydobywana w regionie ruda, w Legnicy złom miedziany, a w Orsku produkowane mają być gotowe fabrykaty. W związku ze zmianami w Głogowie podjęto decyzję o budowie drugiego pieca zawiesinowego, który ma usprawnić proces przetopu, będzie też mniej obciążający dla środowiska. Tu będzie koncentracja przerobu miedzi z zasobów geologicznych, czyli wydobywanej w kopalniach. W Legnicy planowane jest postawienie węzła topielnego opartego na przerobie złomu. Oprócz tego funkcjonować mają inne jednostki. - Nadal pozostanie jednostka związana z przetopem ołowiu surowego i elektrorafinacji – mówi prezes Herbert Wirth. Trzecia huta, czyli w Orsku, zajmie się produkcją gotowych elementów. - Czasami mówimy, że jest to już pierwszy etap przetwórstwa. Chcemy wytwarzać produkty o wysokich jakość, niszowe ale o dużym wkładzie – dodaje prezes. Te zmiany wymagają dobrego przygotowania, które jest w toku. Przekwalifikowanie produkcji może też wymagać roszad w kadrze pracowniczej. Prezes zapewnił jednak, że nikt z obecnie zatrudnionych hutników, nie straci pracy. (mat) źródło : http://miedziowe.pl/content/view/49839/495/
Ostatnio zmieniony 16 cze 2011, 12:44 przez NEVIL, łącznie zmieniany 1 raz.


Co powiedziała wójt w Brukseli?
2011-06-15,
Po posiedzeniu, które odbyło się 15 czerwca, Komisja Petycji będzie kontynuować wyjaśnianie tej sprawy, postanowiła też zwrócić się do rządu RP o udzielenie odpowiedzi czy będzie zmierzał do uruchomienia kopalni odkrywkowej i czy wprowadzi ochronę złoża węgla brunatnego przed dalszą zabudową infrastrukturalną niezwiązaną z energetyką.
Wystąpienie przed Komisją Petycji
Pani Przewodnicząca,
Nazywam się Irena Rogowska jestem autorką petycji nr 46/2010, którą osobiście wraz z 6000 podpisów przekazałam w lutym ubiegłego roku Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego.
Reprezentuję mieszkańców swojego regionu jako Wójt Gminy oraz lider Społecznego Komitetu „STOP ODKRYWCE” i przewodnicząca Ogólnopolskiej Koalicji na rzecz powstrzymania planów budowy nowych kopalni węgla brunatnego metodą odkrywkową - „Rozwój TAK - Odkrywki NIE”. Wraz ze mną są członkowie Koalicji, wójtowie i burmistrzowie regionu, gdzie planowana jest budowa kopalni oraz przedstawiciel Fundacji „Greenpeace Polska”.
25 stycznia br. zaprezentowałam naszą sprawę na forum Komisji dlatego przypomnę jedynie, że petycja dotyczy nieuszanowania przez władze RP wyników referendów przeprowadzonych w związku z planami wydobycia złóż węgla brunatnego na terenie liczącego dziesiątki tysięcy mieszkańców regionu: Legnica – Lubin – Ścinawa – Prochowice – Ruja- Miłkowice- Kunice.
27 września 2009 r. mieszkańcy naszych sześciu gmin opowiedzieli się przeciw odkrywce głosując na NIE. Było to jedyne na taką skalę udane tj. ważne i wiążące referendum lokalne w historii wolnej Polski.
Z przykrością informuję Komisję, że żaden z naszych postulatów nie został w międzyczasie spełniony, żadna z przyczyn naszego protestu nie uległa dezaktualizacji. Budowa największej w Europie, odkrywkowej kopalni węgla brunatnego zagraża nam nadal. Nasza sytuacja jest obecnie nawet gorsza bowiem realne działania Rządu RP, przyspieszony tryb legislacji wskazują na to, że stoimy w przededniu objęcia terenu naszych gmin ochroną złoża przed dalszą zabudową infrastrukturalną niezwiązaną z energetyką. Ochrona złoża „Legnica” byłaby wstępem do uruchomienia wydobycia węgla brunatnego, a dla gmin nią objętych oznaczałaby powolną anihilację bez względu na to czy kopalnia powstanie czy też nie. Wszystko to, jak już Wysoka Komisja wie, stanie się wbrew woli mieszkańców regionu, wbrew uchwałom Rad Gmin, wbrew opinii publicznej za to po myśli potężnego lobby węglowego - lobby archaicznych, niszczących środowisko technologii.
Nasz kraj przysparza nam w wielu dziedzinach powodów do dumy, jest liderem przemian ustrojowych, olbrzymim wysiłkiem stara się pokonywać dystans cywilizacyjny, wyrównywać dysproporcje w rozwoju. Nie możemy jednak pojąć dlaczego akurat w dziedzinie wydobycia węgla Polska nie chce iść z duchem postępu, dlaczego decyduje się łamać prawa własnych obywateli, jawnie naginać procedury administracyjne, omijać obowiązujące prawo?. Obywatele pytają dlaczego jesteśmy lekceważeni, dlaczego nikt nie chce z nami nawiązać dialogu, odpowiedzieć choćby na zaproszenie do rozmowy ?. Naszą intencją nigdy nie było bezpodstawne przenoszenie wewnętrznych problemów na poziom międzynarodowy, liczyliśmy wręcz, że sprawę po naszej styczniowej wizycie w Brukseli uda się sprowadzić do wymiaru krajowego. Wystosowaliśmy kolejne zaproszenie dla Premiera Rządu RP do odwiedzenia naszych gmin - po raz kolejny pozostało bez odpowiedzi. Do niedawna nie bylibyśmy w stanie uwierzyć, że czas dla naszej sprawy znajdą przedstawiciele Parlamentu Europejskiego – Premier polskiego rządu niestety nie. Realna polityka władz, której celem jak dotąd jest zabezpieczenie interesów korporacji węglowych kosztem dramatu tysięcy ludzi i zniszczenia środowiska dotyczy nie tylko naszego regionu ale całego kraju. Podobnie jak my referenda w sprawie odkrywki przeprowadziły gminy Brody i Gubin (woj. lubuskie) i podobnie jak u nas bez efektu.
Zamiast deklaracji, że wynik referendum zostanie uszanowany i wbrew naszej woli kopalni odkrywkowej nikt nie wybuduje - mamy zapis w Koncepcji Krajowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego, wskazujący konieczność ochrony złóż „Legnica” i „Gubin”. Minister Środowiska w marcu br. zawiadomił nasze samorządy o przyjęciu bez zastrzeżeń dokumentacji geologicznej złoża węgla brunatnego „Legnica” i „Ścinawa”. W obliczu rosnącego zagrożenia 9 maja br. powołaliśmy Ogólnopolską Koalicję „Rozwój TAK - Odkrywki NIE”.
W jej skład wchodzi kilkanaście gmin z trzech województw zamieszkiwanych przez ponad sto tysięcy osób. Koalicje razem z samorządami tworzą inicjatywy obywatelskie i stowarzyszenia ekologiczne. Tworzy się autentyczny oddolny ruch obywatelski. Jego celem jest wdrożenie w życie woli mieszkańców, którzy opowiedzieli się przeciw odkrywce oraz obrona gmin przed prewencyjnym wprowadzeniem ochrony złóż. Nasza Koalicja prowadzi debatę na rzecz odnawialnych źródeł energii, przejścia do gospodarki niskowęglowej i niskoemisyjnej.
Pani Przewodnicząca Wysoka Komisjo, mają Państwo w naszym starciu z machiną polskiego państwa, niepowtarzalną szansę by stanąć po stronie słabszych i skazanych na porażkę. Możecie wesprzeć też pewien europejski wybór cywilizacyjny, którego celem jest wdrożenie, także w naszym kraju, alternatywnych form produkcji energii. Nie mamy już wielu narzędzi aby przekonać nasze władze by za priorytet nie przyjmowały budowy nowych odkrywkowych kopalń węgla brunatnego. Wasza pomoc, wsparcie każdego z deputowanych może okazać się bezcenne. Nadal uważamy, że powinnością każdego kraju jest zachowanie zasobów naturalnych dla przyszłych pokoleń, gdy postęp technologiczny pozwoli korzystać z nich w sposób nie wymuszający straszliwej ofiary w postaci masowych wysiedleń i dewastacji środowiska. Jako coraz większa grupa przeciwników odkrywki nadal jesteśmy przekonani, że nasza sprawa jest wyjątkowa bo dotyczy losu wielu tysięcy ludzi, broniących domów, miejsc pracy, przyszłości swoich dzieci i środowiska naturalnego. Zwracamy się zatem do Wysokiej Komisji o podjęcie, jeśli to możliwe bez chwili zwłoki, nadzwyczajnych działań takich jak: przeprowadzenie wizyty wyjaśniającej w naszym kraju, przygotowanie sprawozdania zawierającego obserwacje i zalecenia oraz poddanie go pod głosowanie na posiedzeniu plenarnym Parlamentu. Liczymy, że tym sposobem uda skłonić Rząd Polski do dialogu z własnymi obywatelami i to zanim jeszcze nasz kraj obejmie prezydencję w Unii Europejskiej.
Dziękuję za uwagę.
źródło : http://lubin24.org/news.php?id=66622

Odkrywka czy S-3?
20.06.2011. Radio Elka
Z jednej strony planuje się wprowadzenia ochrony złoża Legnica, a z drugiej wydaje się miliony złotych na projekty budowy drogi S-3. To jakaś niekonsekwencja - zauważa europoseł Piotr Borys, który pojawił się na dzisiejszej konferencji komitetu "Stop odkrywce".
Kilka dni temu z Brukseli wróciła Polska delegacja, która uczestniczyła w posiedzeniu Komisji Petycji, badającej sprawę powstania kopalni węgla brunatnego metodą odkrywkową. Wójtowie i burmistrzowie zagrożonych gmin są z wizyty bardzo zadowoleni. Dziś towarzyszył im europoseł Platformy Obywatelskiej Piotr Borys, który podczas posiedzenia Komisji także zabierał głos. Jego argument był taki, że polski rząd pracuje nad projektem S-3, drogi ekspresowej przechodzącej przez środek złoża. Na projekty przeznaczonych będzie kilkadziesiąt milionów zł. Projekty mają być gotowe do końca tego roku, w przyszłym powinny być już pozwolenia na budowę.
- Czyli nie ma konsekwencji w tym, aby wprowadzać ochronę złoża, dlatego, że oznacza to, że S-3 nie mogłaby powstać. Z drugiej strony, rząd przeznacza teraz kilkadziesiąt milionów zł na projekty, po to, żeby w konsekwencji przeznaczyć około miliard zł na odcinek S-3 z Nowego Miasteczka, przez Polkowice, Lubin, do autostrady w Legnicy, a później drugą część przez Jawor do Lubawki - tłumaczy Piotr Borys - Nie ma tutaj konsekwencji. Być może wymiana informacji pomiędzy ministerstwami nie do końca działa. Jedno ministerstwo zaproponuje ochronę złoża, a nie wie, że planowana jest S-3, dlatego chcemy jednoznacznej odpowiedzi.
Komisja Petycji zwróci się do wicepremiera Waldemara Pawlaka o odpowiedź na pytanie, czy planowane jest wprowadzenie ochrony złoża i czy będzie tam zastosowana metoda odkrywki. Takie samo zapytanie wyślą do wicepremiera polscy europosłowie, którzy zajmują się tą sprawą, m.in. Piotr Borys, Jarosław Wałęsa czy Lena Kolarska-Bobińska. Odpowiedź powinna być udzielona w ciągu miesiąca.
(mon)
źródło : http://miedziowe.pl/content/view/50291/78/
20.06.2011. Radio Elka
Z jednej strony planuje się wprowadzenia ochrony złoża Legnica, a z drugiej wydaje się miliony złotych na projekty budowy drogi S-3. To jakaś niekonsekwencja - zauważa europoseł Piotr Borys, który pojawił się na dzisiejszej konferencji komitetu "Stop odkrywce".
Kilka dni temu z Brukseli wróciła Polska delegacja, która uczestniczyła w posiedzeniu Komisji Petycji, badającej sprawę powstania kopalni węgla brunatnego metodą odkrywkową. Wójtowie i burmistrzowie zagrożonych gmin są z wizyty bardzo zadowoleni. Dziś towarzyszył im europoseł Platformy Obywatelskiej Piotr Borys, który podczas posiedzenia Komisji także zabierał głos. Jego argument był taki, że polski rząd pracuje nad projektem S-3, drogi ekspresowej przechodzącej przez środek złoża. Na projekty przeznaczonych będzie kilkadziesiąt milionów zł. Projekty mają być gotowe do końca tego roku, w przyszłym powinny być już pozwolenia na budowę.
- Czyli nie ma konsekwencji w tym, aby wprowadzać ochronę złoża, dlatego, że oznacza to, że S-3 nie mogłaby powstać. Z drugiej strony, rząd przeznacza teraz kilkadziesiąt milionów zł na projekty, po to, żeby w konsekwencji przeznaczyć około miliard zł na odcinek S-3 z Nowego Miasteczka, przez Polkowice, Lubin, do autostrady w Legnicy, a później drugą część przez Jawor do Lubawki - tłumaczy Piotr Borys - Nie ma tutaj konsekwencji. Być może wymiana informacji pomiędzy ministerstwami nie do końca działa. Jedno ministerstwo zaproponuje ochronę złoża, a nie wie, że planowana jest S-3, dlatego chcemy jednoznacznej odpowiedzi.
Komisja Petycji zwróci się do wicepremiera Waldemara Pawlaka o odpowiedź na pytanie, czy planowane jest wprowadzenie ochrony złoża i czy będzie tam zastosowana metoda odkrywki. Takie samo zapytanie wyślą do wicepremiera polscy europosłowie, którzy zajmują się tą sprawą, m.in. Piotr Borys, Jarosław Wałęsa czy Lena Kolarska-Bobińska. Odpowiedź powinna być udzielona w ciągu miesiąca.
(mon)
źródło : http://miedziowe.pl/content/view/50291/78/

Zwolennikom budowy kopalni węgla brunatnego na naszym terenie, polecam poniższy artykuł.
===========================================================

Ceny prądu ostro w górę
Za dwa lata będziemy płacili za energię elektryczną co najmniej o jedną trzecią więcej niż teraz - informuje "Rzeczpospolita", powołując się na analizy przygotowanych dla Ministerstwa Gospodarki.
Według firm doradczych, działających na zlecenie resortu gospodarki, w pierwszym roku obowiązywania unijnego pakietu klimatycznego za jedną megawatogodzinę trzeba będzie zapłacić w hurcie nawet 270 zł. Teraz na giełdzie energii kosztuje ok. 190–200 zł, a w dostawach na przyszły rok ok. 203 zł.
Wszystko przez konieczność kupowania uprawnień do emisji dwutlenku węgla przez elektrownie. Nasz sektor energetyczny opiera się na węglu, którego spalanie oznacza wydzielanie dużych ilości CO2. Dlatego wytwarzanie prądu stanie się u nas dużo droższe.
Henryk Kaliś z Forum Odbiorców Energii i Gazu mówi, że to cena "abstrakcyjna i absolutnie nie do zaakceptowania" dla przemysłu. "Spodziewamy się, że energia zdrożeje z powodu polityki klimatycznej, ale nie tak bardzo. Gdyby jednak do tego doszło, to będziemy oczekiwali rekompensat od rządu" – podkreśla.
Z analiz wynika, że prognozę wzrostu cen do 270 zł można nazwać optymistyczną. Przygotowano ją przy założeniu, że Polska dostanie zgodę Komisji Europejskiej na wykorzystanie tzw. okresu przejściowego, wywalczonego przez premiera Donalda Tuska w 2008 roku. Jeśli Bruksela odmówi, cena energii wzrośnie do 320 zł.
źródło : http://biznes.onet.pl/ceny-pradu-ostro- ... rasa-detal
===========================================================

Ceny prądu ostro w górę
Za dwa lata będziemy płacili za energię elektryczną co najmniej o jedną trzecią więcej niż teraz - informuje "Rzeczpospolita", powołując się na analizy przygotowanych dla Ministerstwa Gospodarki.
Według firm doradczych, działających na zlecenie resortu gospodarki, w pierwszym roku obowiązywania unijnego pakietu klimatycznego za jedną megawatogodzinę trzeba będzie zapłacić w hurcie nawet 270 zł. Teraz na giełdzie energii kosztuje ok. 190–200 zł, a w dostawach na przyszły rok ok. 203 zł.
Wszystko przez konieczność kupowania uprawnień do emisji dwutlenku węgla przez elektrownie. Nasz sektor energetyczny opiera się na węglu, którego spalanie oznacza wydzielanie dużych ilości CO2. Dlatego wytwarzanie prądu stanie się u nas dużo droższe.
Henryk Kaliś z Forum Odbiorców Energii i Gazu mówi, że to cena "abstrakcyjna i absolutnie nie do zaakceptowania" dla przemysłu. "Spodziewamy się, że energia zdrożeje z powodu polityki klimatycznej, ale nie tak bardzo. Gdyby jednak do tego doszło, to będziemy oczekiwali rekompensat od rządu" – podkreśla.
Z analiz wynika, że prognozę wzrostu cen do 270 zł można nazwać optymistyczną. Przygotowano ją przy założeniu, że Polska dostanie zgodę Komisji Europejskiej na wykorzystanie tzw. okresu przejściowego, wywalczonego przez premiera Donalda Tuska w 2008 roku. Jeśli Bruksela odmówi, cena energii wzrośnie do 320 zł.
źródło : http://biznes.onet.pl/ceny-pradu-ostro- ... rasa-detal

Początkujący


Wprowadzą ochronę złoża?
01.08.2011. Radio Elka
Gminy Zagłębia Miedziowego znów mają powody do niepokoju. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego poinformowało, że podczas jutrzejszego posiedzenia rządu będzie zatwierdzany Krajowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego. Ma się w nim znaleźć ochrona złóż węgla brunatnego między Legnicą i Lubinem.
Lokalne samorządy już raz oprotestowały przyjęcie planu, bo nie przeprowadzono ustawowych konsultacji społecznych. Ministerstwo nadrobiło zalęgłości i projekt planu ponownie trafił do gmin. Te jednak wystosowały aż trzy tysiące poprawek. Do nich jak na razie rząd się nie ustosunkował, a mimo to zamierza uchwalić plan. – Nasza komisja urbanistyczna, w której są specjaliści z tej dziedziny, wniosła uwagi do tego planu. Ministerstwo ma obowiązek ustawowy odniesienia się do tych uwag. Musi podać, kto i co złożył, a potem jak oni się do tego odnoszą. Tego do dziś nie zrobiono. Już trzy tygodnie temu punkt o zatwierdzeniu planu stawał na obradach rządu, ale go oprotestowaliśmy i został zniesiony. Miała być przeprowadzona debata, ale do niej nie doszło. A teraz słyszymy, że przyjęcie planu jest tak pilną sprawą, że nie czeka się na opracowanie raportu po konsultacjach - mówi Irena Rogowska, wójt gminy Lubin i przewodnicząca Komitetu „Stop odkrywce”.
Z jednej strony może się okazać, że przyjęty plan po kolejnych debatach i konsultacjach będzie trzeba zmieniać. Jeśli jednak zostanie uchwalony, dla gmin oznacza wstrzymanie inwestycji i stagnację. Irena Rogowska zapewnia, że z uwagą będzie śledzić jutrzejsze posiedzenie rządu. Od przebiegu rozmów i podejmowanych decyzji, uzależnia dalsze kroki Komitetu „Stop odkrywce”.
W Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030 istnieje zapis: „Bardzo ważnym elementem działań polityki przestrzennej jest systemowa ochrona złóż surowców energetycznych. Nawet jeśli z powodów ekonomicznych, społecznych lub innych niektóre znane złoża surowców energetycznych pozostają nieeksploatowane (np. złoża węgla kamiennego na terenie województw śląskiego i lubelskiego oraz węgla brunatnego m.in. na obszarze legnickim i gubińskim), powinny być traktowane jako trwały zasób strategiczny szczególnego rodzaju, który musi podlegać szczególnej ochronie prawnej przed różnego typu działalnością człowieka, w tym zwłaszcza inwestycyjną.” To on budzi największe obawy samorządów. (mat)
źródło : http://miedziowe.pl/content/view/51063/78/
01.08.2011. Radio Elka
Gminy Zagłębia Miedziowego znów mają powody do niepokoju. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego poinformowało, że podczas jutrzejszego posiedzenia rządu będzie zatwierdzany Krajowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego. Ma się w nim znaleźć ochrona złóż węgla brunatnego między Legnicą i Lubinem.
Lokalne samorządy już raz oprotestowały przyjęcie planu, bo nie przeprowadzono ustawowych konsultacji społecznych. Ministerstwo nadrobiło zalęgłości i projekt planu ponownie trafił do gmin. Te jednak wystosowały aż trzy tysiące poprawek. Do nich jak na razie rząd się nie ustosunkował, a mimo to zamierza uchwalić plan. – Nasza komisja urbanistyczna, w której są specjaliści z tej dziedziny, wniosła uwagi do tego planu. Ministerstwo ma obowiązek ustawowy odniesienia się do tych uwag. Musi podać, kto i co złożył, a potem jak oni się do tego odnoszą. Tego do dziś nie zrobiono. Już trzy tygodnie temu punkt o zatwierdzeniu planu stawał na obradach rządu, ale go oprotestowaliśmy i został zniesiony. Miała być przeprowadzona debata, ale do niej nie doszło. A teraz słyszymy, że przyjęcie planu jest tak pilną sprawą, że nie czeka się na opracowanie raportu po konsultacjach - mówi Irena Rogowska, wójt gminy Lubin i przewodnicząca Komitetu „Stop odkrywce”.
Z jednej strony może się okazać, że przyjęty plan po kolejnych debatach i konsultacjach będzie trzeba zmieniać. Jeśli jednak zostanie uchwalony, dla gmin oznacza wstrzymanie inwestycji i stagnację. Irena Rogowska zapewnia, że z uwagą będzie śledzić jutrzejsze posiedzenie rządu. Od przebiegu rozmów i podejmowanych decyzji, uzależnia dalsze kroki Komitetu „Stop odkrywce”.
W Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030 istnieje zapis: „Bardzo ważnym elementem działań polityki przestrzennej jest systemowa ochrona złóż surowców energetycznych. Nawet jeśli z powodów ekonomicznych, społecznych lub innych niektóre znane złoża surowców energetycznych pozostają nieeksploatowane (np. złoża węgla kamiennego na terenie województw śląskiego i lubelskiego oraz węgla brunatnego m.in. na obszarze legnickim i gubińskim), powinny być traktowane jako trwały zasób strategiczny szczególnego rodzaju, który musi podlegać szczególnej ochronie prawnej przed różnego typu działalnością człowieka, w tym zwłaszcza inwestycyjną.” To on budzi największe obawy samorządów. (mat)
źródło : http://miedziowe.pl/content/view/51063/78/

Informacje
Google [Bot], tunka » 2 gości
