Maniak
Maniak
Posty: 1976
Rejestracja: 11 maja 2005, 22:32
Kontakt:
Maniak
Maniak

Post autor: tomi »

hehe, coraz weselej,

na pytanie o kwalifikacje
MarDro napisał/a:,
Choćby takie, że wygrywa sprawy sądowe.
no jak zwykle, niewygodne pytanie i brak konkretnej odpowiedzi (u polityków to typowe ale u ciębie ;-) ?) ale niech będzie, a'propo spraw, pewnie jakiś sędzia się pomylił albo uwzią i sprawa ponad milionowego odszkodowania dla Mercedesa jest przypadkiem, za który my wszyscy płacimy, częściowo w opłatach za wodę.

ale wracając do najlepszego interesu Pana Prezesa Dubińskiego czyli osławionej dziury w rynku.

Strasznie cię przepraszam, że nie zwróciłem uwagi na kolejną bzdurę w której się pogubiłeś :) a mianowicie po stwierdzaniu że po pięciu latach nie potrafią rozebrać tego baraku
MarDro napisał/a:,
A po co twoim zdaniem mieliby to robić?
Jaki obecnie mają w tym interes?

odkrywasz "prawdziwy" powód braku pozwolenia, brawo:
Pokaż mi kogoś, kto dostał pozwolenie na budowę w miejscu gdzie stoi inny budynek.
czyli z logicznego punktu widzenia: resztek tej budowli (fundamenty prawie nietknięte) nie rozbierają bo nie mają pozwolenia na budowę i im się to nie opłaca ale dopóki nie rozbiorą pozostałości pawilonu nie dostaną pozwolenia.


no brawo, jestem pod wrażeniem. {jedynie ironia pozwala mi to komentować}. Gdybyś to powiedział to na pewno każdy by się pogubił, ale na szczęście napisałeś te wywody.
:wesoly: ... jeszcze jesteś śmieszny.... :wesoly:
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 303
Rejestracja: 03 lis 2007, 06:32
Kontakt:
Stały bywalec
Stały bywalec

Post autor: MarDro »

tomi pisze:odkrywasz "prawdziwy" powód braku pozwolenia, brawo
[...]
czyli z logicznego punktu widzenia: resztek tej budowli (fundamenty prawie nietknięte) nie rozbierają bo nie mają pozwolenia na budowę i im się to nie opłaca ale dopóki nie rozbiorą pozostałości pawilonu nie dostaną pozwolenia.
Pudło!

Z punktu widzenia katastru takie pozostałości to nie jest nieruchomość.
Od tego nie płaci się podatku (co najwyżej gruntowy od działki).

Więc pozwolenie na budowę możesz dostać normalnie.
Bo nie ma tam żadnego funkcjonującego budynku.

Podobnie jest w przypadku, gdy ktoś rozpocznie budowę (np wyleje fundamenty), a potem przez 3 lata nic nie będzie robił. Pozwolenie na budowę wtedy wygasa. I co wtedy? Stara się o nowe pozwolenie, i nie musi wyburzać i budować od nowa.

Widzę że brniesz w coś na czym się nie znasz...
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Tomi i MarDro, dwóch interlokutorów, którzy nie mogą żyć bez tego, żeby nie dowalić sobie ,,do pieca" :-). Tomi i MarDro, ja Wam proponuje, abyście się spotkali nie na jakiejś nie udeptanej ziemi, ale w jakiejś porządnej knajpce, gdzie posadzka będzie z trwałego materiału. Wasze polemiki trwają już od dość dawna i końca ich nie widać. Już na tej stronie http://forum.lubin.pl/viewtopic.php?t=3 ... 299c048ac3 proponowałem Wam, aby jeden napił się wódki i zaczął gwizdać, a drugi mleka. Tomi dał tam jakieś niemrawe ,,fiufiu", a MarDro chyba się tym mlekiem zakrztusił, bo go nie było wcale słychać... :-) Ale wracam do tej knajpki, w której powinniście się spotkać. Ubrać się tam powinniście porządnie, tzn garnitur , biała koszula i krawat, co by znaczyło, że się wzajemnie szanujecie. Pod garniturem nie wolno przemycać siekier, scyzoryków w kieszeniach i broni na naboje ostre, ani hukowe. Ostrymi nabojami moglibyście sobie łby porozwalać i tym sposobem dzieci straciłyby ojców, żony mężów, a kochanki tych, co je utrzymują. Broni na ślepe naboje ( czyli hukowej) też nie należy używać, bowiem huk mógłby spowodować to, że właściciel lokalu ze strachu ucieknie zza baru , co by wykorzystali niektórzy konsumenci lejąc sobie gorzałkę z pólek barowych, nie płacąc nic, przez co doprowadziliby właściciela do bankructwa... :-) Tak więc widzę Was porządnie ubranych siedzących przy stoliku, popijających kawkę lub browarek, albo jakiś mocniejszy trunek w kielonku i wymieniających swoje poglądy na temat dziury w naszym Rynku. Po pozytywnym zakończeniu ,,obrad", powinniście kupić kwiaty w kwiaciarni i złożyć je pod lubińskim pomnikiem ,,Solidarności" na znak pojednania, czego Wam serdecznie życzę. :usmiech:
Obrazek
Maniak
Maniak
Posty: 1976
Rejestracja: 11 maja 2005, 22:32
Kontakt:
Maniak
Maniak

Post autor: tomi »

NEVIL, w końcu jakieś konkrety :) ja jestem jak najbardziej "za" :)

polemikę z MarDro przestałem traktować poważnie, bo tak traktuję tylko te, które mogą do czegoś doprowadzić, trochę mi na to czasu szkoda ale chociaż wesoło jest :)

Pozdrawiam i do zobaczonka w jakiejkolwiek knajpce :)
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

A MarDro nic nie odpowie na dictum Tomi-ego ? Jeżeli to Ty, MarDro, zaproponujesz lokal, to sądzę, że Tomi nie będzie miał nic przeciwko temu... A może MarDro to nasz prezydent miasta , z którym, nie ukrywam, sympatyzuję, wbrew przekonaniom Tomi-ego. Jeżeli tak jest, to nie dziwię się, że woli występować na tym forum incognito i nie umawiać się na spotkania tet a tet. Snuję takie wywody, gdyż z nickiem na tym forum , można by identyfikować wiele osób z naszego lokalnego życia publicznego. Ale nigdy nie będziemy tego pewni. Anonimowość też ma czasami dobre strony.
Obrazek
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 303
Rejestracja: 03 lis 2007, 06:32
Kontakt:
Stały bywalec
Stały bywalec

Post autor: MarDro »

NEVIL pisze:A może MarDro to nasz prezydent miasta , z którym, nie ukrywam, sympatyzuję, wbrew przekonaniom Tomi-ego. Jeżeli tak jest, to nie dziwię się, że woli występować na tym forum incognito i nie umawiać się na spotkania tet a tet.
Uuuu, zimno...

W przeciwieństwie do Tomiego nie jestem politykiem, ani nikim związanym z polityką (dziennikarzem, urzędnikiem, prezesem spółki :-) itp.)
Ani nikt z mojej rodziny ani znajomych (chyba że o tym nie wiem).

Więc doszukiwanie się po moim nicku kogoś z tego kręgu jest bezcelowe.

Z polityką mam tyle wspólnego, że mieszkałem kiedyś po sąsiedzku w bloku z jednym z obecnych radnych, który przyznawał się że mnie "kojarzy" tylko przed wyborami. Którego to - nie zdradzę, ale nie jest to nic wartego chwalenia się.

A co do moich polemik z Tomim - zwyczajnie nie lubię jak ktoś leje wodę naciągając rzeczywistość tak, aby wyjść na jedynego sprawiedliwego, choć tak naprawdę rzeczywistość jest nieco inna.
Maniak
Maniak
Posty: 1976
Rejestracja: 11 maja 2005, 22:32
Kontakt:
Maniak
Maniak

Post autor: tomi »

MarDro,
Uuuu, zimno...

W przeciwieństwie do Tomiego nie jestem politykiem, ani nikim związanym z polityką
Uuuu, a może nie tak zimno jak mówisz, któż to wie ...

Cóż jedni wolą haft krzyżykowy inni wolą fakty, jedni plotą bajki o znajomych, inni nie wstydzą się swoich znajomych. tak to jest, że ja nie ściemniam i klikam o faktach i realiach natomiast niektórym wydaje się że internet jest anonimowy i można ściemniać do woli i nikt niczego się nie domyśli.

Co do polemik, nigdy nie rościłem sobie prawa do nieomylności, mogę zrozumieć że ktoś broni kolegów tylko po co mówi że to nie tak. Jeszcze się nie zdarzyło, żebym napisał tu kiedykolwiek nieprawdę choć wielokrotnie mi to zarzucano i próbowano wmówić, zawsze nieskutecznie.

Sprawa rynku śmierdziała od początku (od wyboru firmy począwszy), ale to co się dzieje do dziś woła o pomstę do nieba, to ewidentny brak kompetencji. Można oczywiście powiedzieć, że nie rozbieramy baraku bo nie ma potrzeby (jak sobie przypomnę bajki o światłowodach czy infrastrukturze energetycznej jako powód przesuwania rozbiórki podawanej przez super wykwalifikowane władzunie spółki, już wszyscy zapomnieli?), można ściemniać że starostwo robi problemy, ale 3 razy nie zgromadzić kompletu dokumentów przez 5 lat?!?

Prezydent Raczyński ma świetny pijar i wielu się na to nabiera niestety podobnie wyglądają inne inwestycje w mieście, wystarczy popatrzeć potencjał miasta i na efekty prawie 8 lat urzędowania, bez emocji, ale to inne sprawy więc nie będę zaśmiecał tego tematu ...
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Zatem , skoro Tomi i MarDro zdradzili nam swoje credo, należy im życzyć ,,sukcesów" w kolejnych utarczkach na tym forum. Nie ma obaw, że się pozabijają, bo do bezpośredniego spotkania raczej nie dojdzie, gdyż MarDro nie wyraził takiej deklaracji. Nie mam mu tego za złe. Jego wola... :-)
Obrazek
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 303
Rejestracja: 03 lis 2007, 06:32
Kontakt:
Stały bywalec
Stały bywalec

Post autor: MarDro »

tomi pisze:natomiast niektórym wydaje się że internet jest anonimowy i można ściemniać do woli i nikt niczego się nie domyśli
I komu ty to tłumaczysz?

Jakbym chciał być całkiem anonimowy, to bym był.
Ale wtedy przede wszystkim nie używałbym takiego nicka jak używam.
tomi pisze:Uuuu, a może nie tak zimno jak mówisz, któż to wie ...
Nadal podtrzymuję...
NEVIL pisze:bo do bezpośredniego spotkania raczej nie dojdzie, gdyż MarDro nie wyraził takiej deklaracji
Sprzeciwu też nie wyrażałem...
Ale to już chyba raczej sprawa na PM


A wracając do tematu:
tomi pisze:można ściemniać że starostwo robi problemy, ale 3 razy nie zgromadzić kompletu dokumentów przez 5 lat?!?
A zapomniałeś o wyroku sądu, który orzekł że nie było podstaw do odmowy wydania pozwolenia? A to oznacza, że jednak wszystkie wymagane dokumenty były.

Tylko widocznie starostwo za każdym razem wymaga czegoś nowego (korzystając z okazji, że przepisy nie są zbyt ścisłe w wielu sprawach).

tomi pisze:Prezydent Raczyński ma świetny pijar i wielu się na to nabiera niestety podobnie wyglądają inne inwestycje w mieście
Ja to niestety widzę inaczej. To jego opozycja ma bardzo kiepski PR, a ludzie już się nie nabierają na tanie "obiecanki".
Wszystkie rozpoczęte inwestycje prowadzone przez miasto idą bardzo sprawnie, w przeciwieństwie do tych prowadzonych przez powiat (np obecnie ul. Piłsudskiego, której remont od zimy właściwie stoi w miejscu -a miała być ukończona w ciągu roku).
Maniak
Maniak
Posty: 1976
Rejestracja: 11 maja 2005, 22:32
Kontakt:
Maniak
Maniak

Post autor: tomi »

:) dobrze mieć jakiegoś komentatora Nevilu :)
A wracając do tematu:

tomi napisał/a:
można ściemniać że starostwo robi problemy, ale 3 razy nie zgromadzić kompletu dokumentów przez 5 lat?!?


A zapomniałeś o wyroku sądu, który orzekł że nie było podstaw do odmowy wydania pozwolenia? A to oznacza, że jednak wszystkie wymagane dokumenty były.

Tylko widocznie starostwo za każdym razem wymaga czegoś nowego (korzystając z okazji, że przepisy nie są zbyt ścisłe w wielu sprawach).
chyba jakiś niezorientowany jestem :) , w wyroku (o ile dobrze pamiętam) były wskazane błędy proceduralne których efektem było skierowanie do ponownego rozpatrzenia i nie było jednoznacznego wskazania, że odmowa była niezgodna z prawem. Inną kwestią jest fakt, że to jedna procedura a pozostałe zawala "inwestor" czego wcale nie kryje.

Sprawa rozbiórki całkowicie nam spowszedniała, ale warto sobie przypomnieć te gorące zapewnienia o tym jako to prace ruszą lada chwila. żenada, brak kompetencji a może nawet celowe wprowadzanie w błąd, tak wyglądają efekty prac władz "Galerii Rynek".

a może właśnie chodziło o to żeby Ludzie tak znienawidzili dziurę, żeby byli całkowicie obojętni na to co się wybuduje w rynku. Na szczęście nie udało się to raczej bo na niedawnej sesji zaufany radny prezydenta usłyszał co myślą młodzi ludzie o dziurze i planowanej galeryji.

teza o dobrych kwalifikacja jest nie do obrony, ale kombinuj :)
To jego opozycja ma bardzo kiepski PR,


i tu podzielam całkowicie twoją opinię. Ocena szkodliwego wpływu PR Prezydenta na miasto to raczej inny temat więc nie będę zaśmiecał tego wątku (ale kiedyś założę odpowiedni to pogadamy :usmiech: ).
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 303
Rejestracja: 03 lis 2007, 06:32
Kontakt:
Stały bywalec
Stały bywalec

Post autor: MarDro »

tomi pisze:chyba jakiś niezorientowany jestem :) , w wyroku (o ile dobrze pamiętam) były wskazane błędy proceduralne których efektem było skierowanie do ponownego rozpatrzenia i nie było jednoznacznego wskazania, że odmowa była niezgodna z prawem.
No jesteś faktycznie niezorientowany...


Dokładny cytat z orzeczenia sądu:

"Rozpatrując stan faktyczny i prawny sąd stwierdził, że przedmiotowa skarga zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja, jak i poprzedzająca ją decyzja organu pierwszej instancji naruszają przepisy prawa w zakresie wskazanym w art. 145 ust 1. pkt 1 lit. "a" i "c" p.p.s.a., co powoduje, iż decyzje te podlegają usunięciu z obrotu prawnego. "

Czyli jednoznacznie jest napisane że decyzja odmowna naruszała prawo.

oraz:

"Mając na uwadze powyższe, stwierdzić należy, że prowadzone przez organ I instancji postępowanie i zebrane w jego wyniku materiały dowodowe, nie pozwalają na stwierdzenie, by w niniejszej sprawie organ wykazał, iż zaistniały przesłanki określone w cyt. wyżej art. 35 ust 3 Prawa budowlanego do wydania decyzji o odmowie zatwierdzenia projektu i udzielenia pozwolenia na przedmiotową budowę".


Czyli jednoznacznie jest napisane, że odmowy być nie powinno, a co za tym idzie powinno być udzielone pozwolenie na budowę.

To, że wyrok sądu nie oznaczał automatycznie uzyskania przez spółkę pozwolenia na budowę a jedynie powtórzenie procedury to kwestia tylko i wyłącznie proceduralna.
Po prostu to nie sąd jest od wydawania pozwoleń.
tomi pisze:warto sobie przypomnieć te gorące zapewnienia o tym jako to prace ruszą lada chwila
Tak dla ścisłości - to mówił, że jak tylko dostaną pozwolenie to natychmiast ruszają.
Po wyżej cytowanym wyroku miał prawo uważać, że to już formalność.
Gdzie tu niekompetencja?
tomi pisze:teza o dobrych kwalifikacja jest nie do obrony, ale kombinuj :)
A gdzie taka teza była?

Ja pisałem, że cała sprawa to nie jest kwestia kompetencji tylko polityki, a nie tego czy je ktoś ma lub nie.

Ty zarzucasz brak kompetencji, ja natomiast twierdzę, że nie ma podstaw, a w każdym razie nie trafiają one do mnie.
Maniak
Maniak
Posty: 1976
Rejestracja: 11 maja 2005, 22:32
Kontakt:
Maniak
Maniak

Post autor: tomi »

hehe nie wyłapujesz ironii doskonale pamiętam o co szło.
MarDro napisał/a,
zaskarżona decyzja, jak i poprzedzająca ją decyzja organu pierwszej instancji naruszają przepisy prawa w zakresie wskazanym w art. 145 ust 1. pkt 1 lit. "a" i "c" p.p.s.a., co powoduje, iż decyzje te podlegają usunięciu z obrotu prawnego. "
Czyli jednoznacznie jest napisane, że odmowy być nie powinno, a co za tym idzie powinno być udzielone pozwolenie na budowę.
"a co za tym idzie" nadinterpretujesz niestety

a cóż to te paragrafy znaczą?? pamiętasz?? a no właśnie błędy proceduralne (naruszone zasady postępowania administracyjnego i naruszenie prawa materialnego), a nie kwestie merytoryczne(co sąd wyraźnie podkreślił).

"Ostatecznie sąd nie rozstrzygał powodów braku zgody na budowę, a kwestie formalne. Wykazał błędy w stosowaniu administracyjnych procedur. Unieważnił odmowę i nakazał przeprowadzenie od nowa procedury pozwolenia na budowę wobec handlowego obiektu, który ma stanąć w rynku." - więc proszę nie ściemniaj.

Warto również pamiętać czego dotyczyła cała sprawa, bo rozbiło się o procedury, które dotyczyły najogólniej rzecz ujmując parkingów przy OSIR, które mają zaspokajać potrzeby Galerii w Rynku co jest w ogóle jakimś chorym pomysłem bo gdzie rynek a gdzie OSIR...

zresztą już raz tu o tym klikaliśmy, nie chce mi się powielać tamtej dyskusji bo do niczego nie doprowadzi.

Istotny jest fakt, że to tylko jedna z czterech procedur (jedyna która była doprowadzona do końca).

Pozostałe 3 były zakończone z winy inwestora czego ten nie kwestionuje.


ciężko ci tłumaczyć cokolwiek bo nie wyłapujesz kontekstu
MarDro napisał/a,
tomi napisał/a:
warto sobie przypomnieć te gorące zapewnienia o tym jako to prace ruszą lada chwila
Tak dla ścisłości - to mówił, że jak tylko dostaną pozwolenie to natychmiast ruszają.
Po wyżej cytowanym wyroku miał prawo uważać, że to już formalność.
Gdzie tu niekompetencja?
tak dla ścisłości sprawa rozbiórki i zapewnień jest z 2005 roku - lato, wtedy jeszcze nie złożyli żadnych dokumentów o pozwolenie.
o tym wyraźnie napisałem, przypomnę:
tomi napisał/a,
Sprawa rozbiórki całkowicie nam spowszedniała, ale warto sobie przypomnieć te gorące zapewnienia o tym jako to prace ruszą lada chwila. żenada, brak kompetencji a może nawet celowe wprowadzanie w błąd, tak wyglądają efekty prac władz "Galerii Rynek".
:obled: jak zwykle cytujesz część mojej wypowiedzi i komentujesz jakby była o czym innym :obled: jak tu normalnie rozmawiać?

MarDro napisał/a,
A gdzie taka teza była?

Ja pisałem, że cała sprawa to nie jest kwestia kompetencji tylko polityki, a nie tego czy je ktoś ma lub nie.

Ty zarzucasz brak kompetencji, ja natomiast twierdzę, że nie ma podstaw, a w każdym razie nie trafiają one do mnie.
ja twierdzę że nie mają kompetencji, ty ich bronisz nie przedstawiając żadnych wartościowych argumentów. jeżeli ktoś cztery razy składa dokumenty i tylko raz sprawa jest doprowadzona do końca (trzecie postępowanie) dwa razy nie uzupełnia dokumentów raz sam wycofuje, to świadczy o jego kompetencjach, bo przecież nie o polityce (choć ta faktycznie jest w dużym nasyceniu wokół rynku).
podpowiedz nam, jakie kompetencje ma prezes Dubiński (nie wiem, może - wykształcenie, może jakieś sukcesy w zarządzaniu, ale sprzed prezydentury swojego kolegi z podwórka). może ja faktycznie nie doceniam tego "fachowca", pomożesz?
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 303
Rejestracja: 03 lis 2007, 06:32
Kontakt:
Stały bywalec
Stały bywalec

Post autor: MarDro »

No to wytłumacz mi w takim razie co oznaczają te słowa w wyroku sądu, bo moim zdaniem jasno z nich wynika, że pozwolenie na budowę powinno być w tym momencie udzielone.

"Mając na uwadze powyższe, stwierdzić należy, że prowadzone przez organ I instancji postępowanie i zebrane w jego wyniku materiały dowodowe, nie pozwalają na stwierdzenie, by w niniejszej sprawie organ wykazał, iż zaistniały przesłanki określone w cyt. wyżej art. 35 ust 3 Prawa budowlanego do wydania decyzji o odmowie zatwierdzenia projektu i udzielenia pozwolenia na przedmiotową budowę".

Dla wyjaśnienia - termin "organ I instancji" oznacza tutaj "starostwo powiatowe".

I jak się to ma do twoich słów:
tomi pisze:nie było jednoznacznego wskazania, że odmowa była niezgodna z prawem
I nie czepiaj się, że wyrywam z kontekstu, bo tylko wskazuję o który fragment twojej wypowiedzi mi chodzi.



Poza tym zupełnie normalnym jest to, że po tak długim okresie zastoju spowodowanego procesami,wiele dokumentów trzeba uzupełnić.
Choćby z tego względu, że się przeterminowały. I nie znaczy to, że ich nie było wcześniej lub były wadliwe.
Taki przykład - gazownia w Lubinie wydaje np. warunki przyłączy ważne rok. Po tym czasie jak nie załatwisz pozwolenia na budowę - musisz załatwiać papier od nowa.

I nie da się uzupełnić dokumentacji w dwa tygodnie - jak chciało starostwo. Bo zgodnie z prawem na wydanie warunków przyłączy różne firmy mają miesiąc, i skrzętnie z tego prawa korzystają.

Niestety polskie prawo jest pod tym względem tak porąbane, że starostwo może zażądać rzeczy niemożliwej.

I nie mów że to wina tylko i wyłącznie niekompetencji.

Bo w rzeczywistości sprawa nie wygląda tak "jednostronnie" jak starasz się ją przedstawić.
Maniak
Maniak
Posty: 1976
Rejestracja: 11 maja 2005, 22:32
Kontakt:
Maniak
Maniak

Post autor: tomi »

MarDro pisze:No to wytłumacz mi w takim razie co oznaczają te słowa w wyroku sądu, bo moim zdaniem jasno z nich wynika, że pozwolenie na budowę powinno być w tym momencie udzielone.

"Mając na uwadze powyższe, stwierdzić należy, że prowadzone przez organ I instancji postępowanie i zebrane w jego wyniku materiały dowodowe, nie pozwalają na stwierdzenie, by w niniejszej sprawie organ wykazał, iż zaistniały przesłanki określone w cyt. wyżej art. 35 ust 3 Prawa budowlanego do wydania decyzji o odmowie zatwierdzenia projektu i udzielenia pozwolenia na przedmiotową budowę".

Dla wyjaśnienia - termin "organ I instancji" oznacza tutaj "starostwo powiatowe".

I jak się to ma do twoich słów:
tomi pisze:nie było jednoznacznego wskazania, że odmowa była niezgodna z prawem
wytłumaczenie jest banalne, otóż nie dopełniono wszystkich formalności, były błędy proceduralne (naruszone zasady postępowania administracyjnego i naruszenie prawa materialnego), a nie kwestie merytoryczne(co sąd wyraźnie podkreślił). i tu zawaliło starostwo. Z całą pewnością nie wynika z tego nic poz tym ze rozpatrzyć trzeba od nowa a nie jak próbujesz tu opowiadać że powinni wydać pozwolenie, to inny temat jest.

albo jeszcze prościej, to, że nie dopełnili procedur znaczy, że mieli dopełnić wszystkie procedur i dopiero podjąć decyzję negatywną lub pozytywną.

no łatwiej tego wytłumaczyć się nie da.
I nie czepiaj się, że wyrywam z kontekstu, bo tylko wskazuję o który fragment twojej wypowiedzi mi chodzi.
ale postępujesz w taki sposób że zmieniasz moją wypowiedź i będę się czepiał bo to nie ładne z twojej strony.

jeśli ja piszę o rozbiórce, która utknęła po paru tygodniach od rozpoczęcia (początek rozbiórki w czerwcu 2005r) przez rzekomą infrastrukturę energetyczną czy też światłowody czy coś tam innego jeszcze (było to około sierpnia 2005) i byliśmy poprzez media zapewniani, ze prace ruszą lada chwila. pierwszy raz komplet dokumentów złożyli w październiku 2005 roku a ty mi wyskakujesz z tekstem
Tak dla ścisłości - to mówił, że jak tylko dostaną pozwolenie to natychmiast ruszają.
Po wyżej cytowanym wyroku miał prawo uważać, że to już formalność.
Gdzie tu niekompetencja?
to przecież ręce opadają, albo nie znasz faktów albo masz złą wole.


jeśli mowa o terminach to Galeria Rynek kilkakrotnie i skutecznie wnioskowała o przesunięcia terminu lub zawieszenia postępowania w celu skompletowania dokumentacji (dłuższe terminy niż 7 czy 14 dni) i mimo to się nie udało, więc???


sprawa nie jest jednostronna to prawda, żadna sprawa nie jest taka, ale nie można zwalać winy na kogoś tylko dlatego że się jest słabym.
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 303
Rejestracja: 03 lis 2007, 06:32
Kontakt:
Stały bywalec
Stały bywalec

Post autor: MarDro »

tomi pisze:wytłumaczenie jest banalne, otóż nie dopełniono wszystkich formalności, były błędy proceduralne (naruszone zasady postępowania administracyjnego i naruszenie prawa materialnego), a nie kwestie merytoryczne(co sąd wyraźnie podkreślił). i tu zawaliło starostwo. Z całą pewnością nie wynika z tego nic poz tym ze rozpatrzyć trzeba od nowa a nie jak próbujesz tu opowiadać że powinni wydać pozwolenie, to inny temat jest.
Otóż nie do końca. Wynika z tego to, że jeżeli starostwo "zawaliło" i nie miało podstaw do odrzucenia wniosku o pozwolenie, to powinno je wydać.

Prawo Budowlane, art. 35 par. 4. : "W razie spełnienia wymagań określonych w ust. 1 oraz w art. 32 ust. 4, właściwy organ nie może odmówić wydania decyzji o pozwoleniu na budowę."

Już w tym momencie spółka powinna mieć pozwolenie na budowę! Zanim jeszcze doszło do procesu.

Ja wcale nie twierdzę że to wyrok sądowy powinien oznaczać pozwolenie.
Do tej rozprawy w ogóle nie powinno dojść.


tomi pisze:albo jeszcze prościej, to, że nie dopełnili procedur znaczy, że mieli dopełnić wszystkie procedur i dopiero podjąć decyzję negatywną lub pozytywną.
No nie do końca.
Zgodnie z prawem budowlanym - brak podstaw do odrzucenia oznacza udzielenie pozwolenia na budowę. Zgodnie z tym co zacytowałem powyżej.



Nie można mieć za złe komuś, że obiecuje że prace ruszą lada chwila, a potem nie dotrzymuje tego, gdy nie zależy to zupełnie od niego, a od "błędów proceduralnych" w starostwie.

Sam bym tak pewnie mówił, bo kto mógł by się wtedy spodziewać takich cyrków.
odpowiedz

Informacje

  Bing [Bot]  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM