Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Bardzo ciekawy artykuł zamieściła dzisiejsza ,,Energetyka Jądrowa". Przybliża on nam temat budowy elektrowni atomowych w Polsce, oraz tego, że posiadamy własne złoża uranu, które mogą zaspokoić nasze zapotrzebowanie na dziesiątki lat.Prócz tego istnieje możliwość uzyskiwania uranu przy wydobyciu rud miedzi. Polecam lekturę. Z uwagi na obszerność materiału, ograniczę się tylko do podania linku do strony :

http://www.atom.edu.pl/index.php?option ... &Itemid=36

Ten artykuł jeszcze bardziej utwierdził mnie w przekonaniu, że protesty mieszkańców zamieszkujących nasz region przeciwko budowie odkrywkowej KWB, są jak najbardziej uzasadnione.
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Niektórzy tutaj wypowiadali się, żeby Polska postawiła na energię pozyskiwaną ze źródeł odnawialnych. Jednakże to co napisano poniżej pokazuje, że jest ona droższa od dotychczasowej. Zastanawia tylko, dlaczego tylko w naszym regionie energia podrożała w tak znacznym stopniu. Przecież inni też mają obowiązek jej zakupu. Zafundujmy sobie jeszcze elektrownie w oparciu o nasze złoża węgla brunatnego . Zaczniemy wówczas płacić kary za przekroczenie limitów emisji dwutlenku węgla do atmosfery i w niedługim czasie jedną trzecią naszych dochodów pochłoną opłaty za energię. Postawienie na rozwój energetyki atomowej, to krok w dobrym kierunku.

===================================================



Od lutego na Dolnym Śląsku podrożeje prąd. Energia Pro zwiększyła opłaty za jego przesył o 8,1 proc. To największa podwyżka w kraju

Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził w środę nowe ceny energii elektrycznej w całym kraju. Wszędzie odbiorców czekają podwyżki, ale największe klientów grupy Tauron, która obejmuje zasięgiem Dolny Śląsk, Opolszczyznę i Małopolskę. We Wrocławiu i Opolu ceny prądu wzrosną o 8,1 proc., a w Krakowie o 7,9 proc. Mniejsze podwyżki czekają mieszkańców Zamościa (6,8 proc.), Warszawy (6,1 proc.), a najmniejsze będą w Łódzkiem (1,9 proc.).

URE tłumaczy, że podwyżki są i tak mniejsze, niż wnioskowały o to spółki energetyczne, które początkowo domagały się średnio podwyżek rzędu 17 proc. - Na początku negocjacji firmy nie przedstawiły żadnych argumentów za tak wysokim wzrostem cen. Poprosiliśmy o uzasadnienie podwyżek, a prezes URE kilkakrotnie wzywał spółki do korekty planów. Zatwierdzono je dopiero po dokładnej analizie - mówi Agnieszka Głośniewska, rzeczniczka URE.


Z kilkudziesięciozłotową podwyżką liczy się Agata Sałtawa, studentka prawa, która z dwiema osobami wynajmuje stancję na śródmieściu. - Mamy ogrzewanie elektryczne, więc już teraz płacimy za prąd 300 zł miesięcznie. Kolejna podwyżka, nawet o kilkadziesiąt złotych, to dla nas bardzo dużo - mówi.

Ostateczne podwyżki mogą być jednak jeszcze większe. URE zatwierdziło bowiem na razie jedynie ceny przesyłu prądu do gospodarstw domowych. Na rozpatrzenie przez urząd czekają jeszcze projekty podwyżek cen u końcowych odbiorców prądu (energię sprzedaje inna firma - Gigawat), a te mogą być nawet wyższe niż wzrost kosztów związanych z przesyłem. Decyzja w tej sprawie ma zapaść 1 lutego. Tauron odmówił ujawnienia, o jakie ceny wnioskował do urzędu, zasłaniając się tajemnicą handlową.

Większość energii w Polsce wytwarzana jest z węgla, a jego cena nie podrożała od roku. W 2009 roku Kompania Węglowa SA podpisała pięcioletni kontrakt na sprzedaż węgla ze stałą taryfą, która nie zmieni się do 2014 roku. Skąd więc podwyżka? Paweł Gniadek, rzecznik grupy Tauron, tłumaczy, że wzrosły koszty zakupów energii. - Prawo unijne nakłada na nas obowiązek kupowania co roku coraz większej ilości energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych, która jest droższa od wytwarzanej z węgla - mówi Gniadek.

Katarzyna Bajor z Energii Pro nie chciała z nami w ogóle rozmawiać. W przysłanym mailu napisała, że wzrost cen podyktowany jest m.in. koniecznością nowych inwestycji w spółce. "W poprzednich latach taryfowych stawki bezwzględne opłat dystrybucyjnych na terenie Energii Pro należały do najniższych w Polsce" - podkreśliła

źródło : http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,3575 ... kraju.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Bez dyskusji o odkrywkach. A ludzie przy płocie pytają


Samorządowcy podlegnickich gmin, w których do 2030 roku ma powstać odkrywkowa kopalnia węgla brunatnego, nie mogą doprosić się spotkania z ministrem gospodarki, wicepremierem Waldemarem Pawlakiem.




W grudniu wicepremier Pawlak obiecał, że przyjmie ich delegację. Ale w zeszłym tygodniu nagle zmienił front. Nie będzie żadnego spotkania. Samorządowcy dostali w zamian 10 minut na planowanym na lutym seminarium o budowie tej kopalni. Wójt Kunic Zdzisław Tersa opowiadał mi o tym z oburzeniem, które doskonale rozumiem. Kilka petycji do rządu, odsyłanie od Annasza do Kajfasza, w końcu wskazanie od premiera Donalda Tuska, że właściwym adresatem jest minister gospodarki. I najpierw odpowiedź, że OK, że wicepremier ich przyjmie, a potem ta poniżająca propozycja - 10 minut na wszystkie ich argumenty. Samorządowcy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że z seminarium wrócą do mieszkańców gmin, którymi zarządzają, z niczym. Chcą, bardzo słusznie, żeby ich traktowano poważnie. To nie jest rozmowa o czapce gruszek, ale o przyszłości tysięcy ludzi.

A jeszcze rok temu wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska zapewniała legnickie gminy, że "nic o was bez was". Dziś jej słowa można złośliwie strawestować na "nic o was bez nas". Samorządowców rozsierdziło też to, że spotkanie z wicepremierem było już zaplanowane. Miało odbyć się w zeszłym tygodniu. Ale w ostatniej chwili Waldemar Pawlak je odwołał, nie podając żadnej przyczyny. Tu pojawia się pytanie: jak to jest, że Pawlak może przyjechać z dalekiej Warszawy do mającego kłopoty z prawem swojego wicemarszałka Tadeusza Draba (już zwolnionego), a nie chce przyjąć reprezentantów setek rodzin, których przyszłość jest nieznana i którzy sami fatygują się do niego do tak samo odległej Warszawy?


Bo ludzie nie wiedzą, co mają robić? Czy będzie ta kopalnia, czy nie? Czy mają budować nowe domy, czy dać sobie spokój? Czy działki, które kupili od gminy, są jeszcze cokolwiek warte? Czy mają wyjeżdżać, czy szukać nowego miejsca do życia?

Samorządowcy nie są w stanie dać na te pytania odpowiedzi, bo ich zwyczajnie nie znają. To są realne dzisiejsze problemy: nie wiedzą na przykład, czy powinni jeszcze wydawać nowe pozwolenia na budowy. Ludzie muszą mieć jasną perspektywę.

Oczywiście można powiedzieć, że termin jest odległy, bo w grę wchodzi rok 2030, ale proszę to powiedzieć człowiekowi, który właśnie zaciągnął kredyt i buduje dom dla swojej rodziny. I to w czasie, gdy trwają prace nad przepisem, który wprowadzi ochronę złóż naturalnych. Ten dokument może wejść w życie za kilka miesięcy. Wtedy na terenach, gdzie leży węgiel, nic nie będzie można budować. Czasu jest więc tylko pozornie dużo.

Być może wicepremier Pawlak ma argumenty, które trafią do zainteresowanych. Być może. Nie dowiemy się tego, dopóki ich osobiście nie wyartykułuje. Mieszkańcy podlegnickich gmin mają niezbywalne prawo do takiej informacji. Inaczej sfrustrowani ludzie swoje przerażenie będą manifestować na ulicy, blokując drogi Bogu ducha winnym kierowcom.

Szanowny wicepremierze Waldemarze Pawlak, proszę podejść do tego płota.

źródło : http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,3575 ... ytaja.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

LUBIN Zbierają podpisy

Każdy może wyrazić swój protest w sprawie budowy odkrywkowej kopalni węgla na naszym terenie. Podpisy pod petycją zbierają mieszkańcy lubińskiej gminy. Listy mają trafić do Parlamentu Europejskiego.

To nie referendum, w którym mogły wziąć udział jedynie osoby zameldowane na terenie zagrożonych odkrywką gmin. Pod petycją znajdzie się miejsce na nazwisko każdego przeciwnika budowy kopalni węgla, niezależnie od stałego adresu zamieszkania - również osób z terenu powiatu głogowskiego (gdzie, perspektywicznie odkrywka ma sięgać).

Akcja zbierania podpisów potrwa jeszcze kilka dni, a pod koniec stycznia dokumenty zostaną wysłane do Parlamentu Europejskiego - poinformował nas rzecznik gminy Janusz Łucki.

Jak się dowiedzieliśmy, w sprawie kopalni i zabezpieczenia złoża węgla brunatnego "Legnica" przedstawiciele gmin po raz kolejny będą rozmawiać w stolicy - tym razem spotkanie wyznaczył sam wicepremier Waldemar Pawlak. Termin ustalono na 4 lutego. Czy samorządowcy wiążą z tym spotkaniem duże nadzieje? Nieoficjalny komentarz nie zabrzmiał optymistycznie:

- Cóż, samorządowcy będą mieli dziesięć minut na przedstawienie swojego stanowiska. Strona węglowa - 40 minut...

źródło : http://www.powiat-lubin.pl/news.php?id=3016
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

KGHM wycofuje się z odkrywki węgla pod Legnicą
Lucyna Róg 2010-02-02, ostatnia aktualizacja 2010-02-02 20:11:28.0

Spółka ogłosiła wczoraj, że nie będzie wydobywać węgla brunatnego ze złoża między Legnicą a Głogowem. Uznała, że nie jest to dla niej opłacalne i nie chce mieszać się w konflikt między rządem a mieszkańcami, którzy sprzeciwiają się kopalni.

Herbert Wirth, prezes firmy, podkreśla, że kopalnia i elektrociepłownie pod Legnicą to bardzo ryzykowne inwestycje i z punktu widzenia spółki nieopłacalne: - Uznaliśmy, że byłaby to dla nas zbyt kosztowna inwestycja - choćby tylko ze względu na brak technologii, które skutecznie wychwytywałyby dwutlenek węgla. Powstanie odkrywki wiąże się też z dużym oporem społecznym. Nie chcemy angażować się w konflikt, jaki rodzi kopalnia.

Odkąd o planach budowy odkrywki na złożu "Legnica" zaczęto głośno mówić, publicznie sprzeciwili się jej samorządowcy z sześciu gmin, na terenie których kopalnia jest planowana. Wójtowie i burmistrzowie Kunic, Miłkowic, Lubina, Prochowic, Rui i Ścinawy powołali społeczny komitet Stop Odkrywce, organizowali blokady dróg i protesty, demonstrowali pod budynkiem Sejmu i zarządzili referenda w tej sprawie. W głosowaniach wzięło udział ponad 70 proc. mieszkańców gmin, którzy odkrywce powiedzieli zdecydowane "nie".

Decyzją KGHM zaskoczona jest Polska Grupa Energetyczna, z którą w grudniu spółka podpisała list intencyjny. Firmy ustaliły wtedy, że chcą wspólnie wydobywać węgiel pod Legnicą i produkować energię elektryczną.

- Nie chcemy jeszcze szczegółowo komentować tej sprawy - mówi Tomasz Zadroga, prezes PGE, który jednocześnie zapewnia, że grupa jest nadal zainteresowana legnicką odkrywką. - Planujemy kontynuowanie analiz zagospodarowania tego złoża. Biorąc pod uwagę charakter i skalę przedsięwzięcia oraz terminy jego realizacji, rozważamy działanie we współpracy z innymi partnerami.

Stanisław Żuk, prezes PGE Kopalni Węgla Brunatnego "Turów", o decyzji KGHM dowiedział się od nas: - Jestem zdumiony. Nie chcę jednak na razie niczego komentować.

KGHM zaznacza, że nadal prowadzi badania nad gazyfikowaniem węgla brunatnego. Ale nie na złożu legnickim, bo ono się do tego nie nadaje. Węgiel leży tam zbyt płytko. Kilka dni temu spółka zawarła umowę z chińską firmą ENN, która od lat pracuje nad tą metodą pozyskiwania energii.

Wydobyciem węgla na złożu legnickim zainteresowani mogą być - oprócz PGE - szwedzki Vattenfall i niemiecki koncern RWE.

Lucyna Róg

źródło : http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,3575 ... gnica.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Odkrywkowa kopalnia pod Legnicą nadal czeka na decyzję
Lucyna Róg, Rafał Zasuń 2010-02-04, ostatnia aktualizacja 2010-02-04 20:06:27.0

- Decyzja o wydobyciu węgla pod Legnicą jeszcze nie zapadła. W kraju są także inne złoża, które można eksploatować - usłyszeli w czwartek samorządowcy, którzy w Ministerstwie Gospodarki spotkali się z wicepremierem Waldemarem Pawlakiem i przedstawicielami przemysłu górniczego

Seminarium na temat złoża "Legnica" trwało ponad cztery godziny. Emocji nie brakowało, bo w gmachu ministerstwa po raz pierwszy spotkały się wszystkie strony konfliktu, jaki zrodził się wokół planów budowy odkrywkowej kopalni węgla brunatnego. W jednej sali zebrali się samorządowcy z podlegnickich gmin, którzy od kilku miesięcy, otwarcie sprzeciwiając się odkrywce, organizują konferencje prasowe, protesty i demonstracje, przedstawiciele tzw. lobby górniczego oraz Ministerstwa Gospodarki z Waldemarem Pawlakiem na czele.

- Czekaliśmy na taką okazję ponad rok - podkreśla Andrzej Holdenmajer, burmistrz Ścinawy.

Wójtowie i burmistrzowie na wystąpienie dostali 10 minut, ale mówili dłużej. Opowiadali o swoich gminach i ich mieszkańcach oraz o tym, co stracą, jeśli kopalnia powstanie, i czego się obawiają.

W zamian usłyszeli, że decyzja o eksploatacji węgla pod Legnicą jeszcze nie zapadła. - W Polsce są też inne złoża, które mają podobną charakterystykę do legnickiego. Mamy więc możliwość wyboru pomiędzy kilkoma lokalizacjami - zaznaczył Pawlak.

Waldemar Kwaśny, wójt Miłkowic, przyznaje, że ta deklaracja go cieszy: - To oznacza, że jest jeszcze nadzieja i że nie wszystko już zostało gdzieś zadecydowane ponad naszymi głowami, bo do tej pory odnosiliśmy takie wrażenie. Premier podkreślał, że w tej sprawie ważny jest dialog i dążenie do kompromisu, bo jeśli będzie dochodziło do masowych protestów, to żadna inwestycja się nie powiedzie.

Prof. Zbigniew Kasztelewicz z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie ma nadzieję, że spotkanie zmieni nieco nastawienie samorządowców. - Bardzo dobrze, że doszło do wymiany poglądów, bo wójtowie i burmistrzowie mieli okazję, by usłyszeć także o pozytywach, jakie niesie ze sobą odkrywka. Mogli się przekonać, że górnictwo nie jest tylko potwornym smokiem, który wszystko zniszczy - mówi.

O korzyściach z odkrywki miał przekonać dolnośląskich samorządowców przykład Kleszczowa, który dzięki profitom z kopalni jest dziś najbogatszą gminą w Polsce ze 150 mln zł rocznego przychodu. - Możemy się też pochwalić stabilnym rynkiem pracy, wzrostem liczby mieszkańców, rozwojem przedsiębiorczości i wysokim poziomem opieki lekarskiej - opowiadała nam Kazimiera Tarkowska, wójt Kleszczowa.

Do Holdenmajera ten przykład jednak nie przemawia. - Byłem tam dwa lata temu. Nie chciałbym żyć w miejscu, gdzie powietrze jest tak zapylone. A pieniądze nas nie przekonują. Nie jesteśmy gminami, w których stoją domy ze strzechami. Wiele już zainwestowaliśmy w infrastrukturę - twierdzi.

Andrzej Krzemień, wójt gminy wiejskiej Głogów, liczy na kolejne debaty, bo wiele kwestii wciąż czeka na wyjaśnienie. - Choćby sprawa ochrony złóż perspektywicznych. Wszyscy tutaj zgodziliśmy się, że jeśli gminy zostaną zablokowane z inwestycjami, to powinny dostać odpowiednie rekompensaty - mówi Krzemień.

Na seminarium podkreślono także, że o szczegółach planowanej kopalni będzie można mówić dopiero, gdy zapadnie decyzja o eksploatacji, a wybrany inwestor opracuje koncepcję wydobycia. Wtedy też te plany będą konsultowane z mieszkańcami. Według Instytutu Górnictwa Odkrywkowego "Poltegor" koszt kopalni w tym miejscu to ponad 20 mld zł. Nie wiadomo, czy firmom energetycznym uda się zdobyć takie pieniądze.

Lucyna Róg, Rafał Zasuń

źródło : http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,3575 ... cyzje.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

W Brukseli opowiedzieli o swoim "nie" dla odkrywki
lucy 2010-02-25, ostatnia aktualizacja 2010-02-25 17:35:36.0

Samorządowcy sprzeciwiający się budowie odkrywkowej kopalni węgla brunatnego pojechali do Brukseli, by tam opowiedzieć o swoich problemach. Przyjęli ich przedstawiciele Komisji Europejskiej.

Podczas dwugodzinnego spotkania wójtowie Kunic, Lubina i Miłkowic opowiedzieli, co robią, by zablokować plany budowy kopalni na złożu Legnica. Przywieźli korespondencję z rządem i resortem gospodarki, dokumenty na temat legnickich złóż i wycinki prasowe o planach powstania odkrywki. Samorządowców przyjęli polscy przedstawiciele Dyrekcji Generalnej ds. Środowiska Komisji Europejskiej.

- Wójtowie tłumaczyli im, że powstanie odkrywki spowodowałoby wysiedlenie tysięcy ludzi i duże szkody dla środowiska - opowiada Janusz Łucki, rzecznik prasowy w gminie wiejskiej Lubin. - Podkreślili też, że budowa kopalni to zniszczenie obszarów objętych unijnym programem Natura 2000, który chroni cenną przyrodę.

Przedstawiciele komisji obiecali przyjrzeć się sprawie legnickiej kopalni. Niezależnie od ich działań odkrywką może zająć się także Parlament Europejski, do którego samorządowcy zrzeszeni w Społecznym Komitecie "Stop Odkrywce" wysłali pod koniec stycznia petycję. Proszą w niej o wpłynięcie na polski rząd, by zaniechał planów budowy kopalni. Chcą także, by nie uchwalał przepisu o ochronie złóż, który spowoduje, że niemożliwe staną się jakiekolwiek inwestycje na terenie występowania pokładów węgla. Pod petycją podpisało się 6 tys. osób. Samorządowcy dostali już informację z Luksemburga, że parlament sprawdza, czy sprawa, której dotyczy dokument, leży w kompetencjach Unii Europejskiej.

źródło : http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,3575 ... rywki.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

My tutaj debatujemy o tym, czy należy eksploatować węgiel brunatny z naszego regionu, gdy tymczasem amerykańscy naukowcy przedstawili światu inną, rewolucyjną metodę pozyskiwania energii, bez degradacji środowiska. Gdyby ich metoda znalazła szerokie zastosowanie, zwolennicy kopania 200 metrowych dziur w ziemi musieliby się wycofać ze swych pomysłów. Poniżej zeskanowany artykuł z ostatniego tygodnika ,,Angora".

Obrazek

Ciąg dalszy artykułu - KLIK Obrazek
Obrazek
Maniak
Maniak
Posty: 1976
Rejestracja: 11 maja 2005, 22:32
Kontakt:
Maniak
Maniak

Post autor: tomi »

czytałem o tym jeszcze w oryginale i mogę powiedzieć ze to obiecujący kierunek ale nie wpłynie on w żaden sposób na nasz region na pewno. może za 20 lat albo i dalej.
o wykorzystaniu małych elektrowni atomowych mówi się od dawna tak samo jak o projektach wodorotlenowych. technologie są coraz lepsze, projekty coraz doskonalsze ale produkcja przemysłowa jeszcze długo poczeka na końcowy projekt.
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

A może zamiast demolki krajobrazu od Legnicy po Głogów, należy zwrócić uwagę na alternatywną metodę pozyskiwania energii, prezentowaną przez naszego rodaka spoza granic kraju, prof. Bohdana Żakiewicza ? Zdaję sobie sprawę, że miłościwie nam panujące lobby węglowe zaraz znajdzie dziesiątki kontrargumentów, bo przecież to jest ich ,,być albo nie być", ale ja uważam, że projekt jest godny rozważenia wbrew tym, którzy uważają, że najtańszym i jedynym tanim źródłem pozyskiwania energii, jest wegiel brunatny.
==========================================================================================


Czy Polska może być niezależna energetycznie dzięki technologii profesora Żakiewicza?
Piotr Waydel 07 grudnia 2009, czytano 5,285 razy, pobrano kod HTML 2 razy, komentarzy 3.

Prawdziwe bezpieczeństwo energetyczne jest możliwe wtedy, gdy kraj jest samowystarczalny pod tym względem. Aby to osiągnąć, należy policzyć, ile i jakiej energii brakuje, na jakich nośnikach, a także jak można ją zastąpić taką, której jest pod dostatkiem.

Najlepiej, żeby ta energia była jeszcze dużo tańsza, a jej pozyskanie i użytkowanie, w związku z pretekstem do wyciągania ogromnych pieniędzy za "powodowanie efektu cieplarnianego", nie powodowało wydzielania CO2.

Czy jest to realne?

W skali całego świata prawie 56% energii jest przeznaczona na ogrzewanie, a ok.41% na pracę mechaniczną.
Potrzebujemy ciepła, elektryczności oraz napędu do pojazdów i urządzeń mechanicznych.

Polska w porównaniu z sąsiadami jest i tak w korzystnej sytuacji.
Mamy bardzo dużo węgla. Jego zasoby szacowane są na blisko 14 mld ton.

Udokumentowanych złóż gazu ziemnego jest w kraju 260, a ich zasoby wydobywalne przekraczają 150 mld m3. Obecne wydobycie gazu pozwala na zaspokojenie ponad 40% krajowego zapotrzebowania. Są również jeszcze inne duże złoża nie do końca podobno zbadane.

Posiadamy niezbyt szokujące wielkością zasoby ropy naftowej. Obecnie znanych i udokumentowanych jest ponad 90 złóż, zarówno lądowych, jak i morskich.
Ropy naftowej jest jednak na tyle mało, że importujemy ponad 95%.

Podstawowym własnym źródłem energii jest węgiel, który spalamy przede wszystkim aby uzyskać ciepło i prąd. Jest to wyjątkowo niekorzystne dla środowiska i spowoduje w najbliższym czasie znaczne zwiększenie koszów, w związku z ograniczeniami emisji CO2. Dodatkowo wydobywanie węgla w konwencjonalny sposób, stwarza również bardzo poważne zagrożenia życia górników, co zostało tragicznie udowodnione ostatnimi wydarzeniami w kopalni Wujek.

Czy można te nośniki energii zastąpić innymi?

Zasoby węgla starczą nam podobno na 200 lat. Ale mamy przecież dostępne, zdecydowanie tańsze, ogromne, odnawialne źródła czystej energii. Pod tym względem mamy najlepszą sytuację w całej Europie.

Nie mam tu na myśli energii wiatrowej, zamienianej na elektryczną, ponieważ nieliniowe jej pozyskanie i brak możliwości opłacalnego jej gromadzenia, jest tylko poważnym kłopotem dla sieci przesyłowych. Bardziej im się opłaca zapłacić za nią pod warunkiem, że nie muszą jej odbierać. Jest to jak na razie wyłącznie fakt medialny dla władz i dobry sposób na ograbianie ogłupianego społeczeństwa.

Prawie darmowe ciepło i prąd.

Takim tanim i nieprzebranym źródłem energii jest wysokotemperaturowa energia cieplna z głębokich pokładów formacji skalnych. Jej suche pozyskiwanie, za pomocą wgłębnych wymienników ciepła typu harvestors, nie niszczy niskotemperaturowych pokładów wód geotermalnych. Tej w pełni odnawialnej energii jest w Polsce tysiące razy więcej niż zużywamy. Koszt produkcji z niej energii elektrycznej to kilka groszy za 1 kWh, a cieplnej znacznie mniej.

Powodem naszej dumy powinien być fakt, że między innymi, za rozwiązania do jej pozyskiwania, został zgłoszony do dwóch nagród Nobla, mieszkający i pracujący w USA profesor Bohdan Żakiewicz.
Na całym świecie media rozpisują się o tej nominacji.

Mimo, że dostęp do energii geotermicznej mamy najłatwiejszy w Europie, a nasz rodak jest najważniejszym wynalazcą w tej dziedzinie na świecie, wiedza na ten temat i zainteresowanie są w Polsce zerowe. Ale nic dziwnego. Jej pozyskiwanie może doprowadzić do niezależności energetycznej i wiąże się z utratą ogromnych zysków dla niektórych lobby, które mocno zasilają media poprzez reklamowanie się.

Rozwiązania takie mogą być stosowane lokalnie, dzięki czemu nie ma strat na przesyłach.
Ponieważ możliwa jest trójgeneracja i system ma niską stałą czasową, można go sprzęgać z pozyskiwaniem energii elektrycznej (generatory) i cieplnej (pompy hydrosoniczne) z turbin wiatrowych.

Koszt uruchomienia zakładu pozyskującego i przetwarzającego energię geotermiczną jest porównywalny do farm wiatrowych w przeliczeniu na jednostkę mocy. Różni się jednak tym, że nie jest zależny od warunków zewnętrznych i może cały czas pracować z maksymalną mocą, a nie jak w przypadku elektrowni wiatrowych na poziomie kilkunastu procent w skali rocznej. Koszt natomiast bieżącej produkcji energii w tej technologii jest na poziomie niecałych 2 groszy za 1 kWh, czym bije na głowę wszelkie inne metody.

Nic dziwnego że International Business Directions i około stu największych korporacji świata zgłosiły profesora Żakiewicza do nagrody Nobla w dwóch kategoriach - Peace and Engineering Economy.

Otrzymany w ten sposób prąd jest rzeczywiście ekologicznym źródłem również napędu pojazdów i maszyn. Pozostaje problem jego magazynowania, a to już nie jest ani tanie ani ekologiczne.

Są jednak również inne możliwości napędzania samochodów, jak na razie znacznie bardziej przyjazne dla środowiska. Takim ciekawym rozwiązaniem są samochody na sprężone powietrze, które są już produkowane we Francji i Korei. Mają one tą przewagę nad napędem elektrycznym, że czas „tankowania" jest bardzo krótki, a koszt magazynowania niewielki.

Jeśli w systemie przetwarzania wysokotemperaturowej energii cieplnej zastosować na przykład bardzo sprawną pompę termohydrodynamiczną, to oprócz ciepła i prądu możemy otrzymać bezpośrednio również sprężone powietrze.
Ten nośnik energii nie ma co prawda takiej gęstości energii na jednostkę objętości jak paliwa płynne, co powoduje że zbiorniki i częstotliwość uzupełniania muszą być większe, jednak cena, koszt środowiskowy i inne walory są bardzo interesujące.

Powstaje pytanie. Czy wykorzystamy szansę, jaką daje nam technologia profesora Żakiewicza, czy jak zwykle zostaniemy wmanewrowani w zbędne innym, drogie i przestarzałe technologie. Takie jak na przykład „nowoczesne" i „ekologiczne" elektrownie jądrowe.

Zasygnalizowana technologia ma niewiele wspólnego z popularnymi w mediach, bardzo nisko sprawnymi i kosztownymi przedsięwzięciami związanymi z niskotemperaturową energią geotermalną, opartą na pobieraniu zwykle mocno zasolonych wód o temperaturze poniżej 100 stopni Celsjusza.

Piotr Waydel

źródło : http://artelis.pl/artykuly/15067/czy-po ... na-energet

Z przedostatnim akapitem, to akurat bym się nie zgodził, gdyż uważam elektrownie jądrowe , za nowoczesne i ekologiczne właśnie...
Obrazek
Maniak
Maniak
Posty: 1976
Rejestracja: 11 maja 2005, 22:32
Kontakt:
Maniak
Maniak

Post autor: tomi »

o geotermii można dużo pisać ale tzw "ciemnogród i oszołomy" bojkotują i blokują wszystko co tylko kojarzy się z rydzykiem a wykorzystanie zasobów geotermalnych właśnie tak się większości kojarzy. nasz kraj ma wielki potencjał geotermalny ale żadna siła polityczna czy gospodarcza nawet o tym nie rozmawia a co dopiero mówić o rozważaniu i wykorzystaniu tych źródeł.
Z przedostatnim akapitem, to akurat bym się nie zgodził, gdyż uważam elektrownie jądrowe , za nowoczesne i ekologiczne właśnie...
doszkol się po prostu :jezyk:
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

tomi, zauważ, że artykuł dotyczy energii geotermicznej, a nie geotermalnej, o pozyskanie której zabiega Rydzyk. Wyraźnie różnicuje tę kwestię autor artykułu w ostatnim akapicie. Co zaś do podszkolenia się, to nie widzę potrzeby, gdyż wystarczająco zgłębiłem temat energetyki jądrowej i zdążyłem poznać minusy i plusy. Tych ostatnich jest więcej. Swoje spostrzeżenia zawarłem we wcześniejszych postach tego tematu.
Obrazek
Maniak
Maniak
Posty: 1976
Rejestracja: 11 maja 2005, 22:32
Kontakt:
Maniak
Maniak

Post autor: tomi »

hehe już się nie dąsaj :)
napisałem o geotermii ogólnie ponieważ dla polityków (którzy potencjalnie mogą podejmować decyzję kierunków rozwoju energetycznego kraju) energia geotermiczna czy geotermalna to to samo rydzykowe zło. Chyba tylko nagroda nobla mogłaby zmienić do tego podejście, jeśli chodzi o energię jądrową to tylko 4 generacja bo wszystko inne to na nowo ulepszane starocie ale masz rację o tym już pisaliśmy i nie ma sensu do tego wracać.
Pozdrowionka :)
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

"Stop odkrywce" zaprasza Pawlaka

Polska Gazeta Wrocławska PEKA

Wczoraj 21:55:10
Komitet protestacyjny "Stop odkrywce", zrzeszający gminy z regionu legnicko-głogowskiego, wystosował do wicepremiera Waldemara Pawlaka, ministra gospodarki, zaproszenie do odwiedzenia terenów, na których rząd planuje uruchomienie po 2030 r. eksploatacji węgla brunatnego.
Miesiąc temu, podczas warszawskiego seminarium na temat złoża Legnica, wicepremier wstępnie wyraził wolę złożenia wizyty. Władze komitetu podpisały się też pod pismem do dr. Janusza Kochanowskiego, rzecznika praw obywatelskich. Wzywają go, by wspólnie z mieszkańcami gmin Kunice, Lubin, Miłkowice, Ruja, Ścinawa i Prochowice stanął w obronie fundamentalnych praw, łamanych przez rząd.

Piszą o zignorowanym przez władze państwowe referendum, w którym większość głosujących opowiedziała się przeciwko kopalni. Proszą też rzecznika o wszczęcie wszelkich możliwych procedur, by zablokować możliwość powstania odkrywkowej kopalni na tym terenie.

źródło : http://lubin.naszemiasto.pl/artykul/361 ... ,id,t.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

. Jest już odpowiedź Rzecznika Praw Obywatelskich na pismo Społecznego Komitetu "STOP odkrywce". Pod koniec marca komitet zwrócił się z prośbą o interwencję w sprawie budowy odkrywkowej kopalni węgla brunatnego. Odpowiedź rzecznika nie pozostawia złudzeń: działania podejmie, ale dopiero wtedy, gdy prawo zostanie złamane.

Budowa odkrywkowej kopalni węgla brunatnego planowana jest na terenach gmin: Lubin, Kunice, Miłkowice, Ruja, Ścinawa i Prochowice. Siedem miesięcy temu przeprowadzono referendum, w którym mieszkańcy stanowczo wyrazili swój sprzeciw wobec tych planów.

Głos społeczności nie został wzięty pod uwagę i Rada Ministrów przyjęła strategię "Polityki energetycznej Polski do 2030 roku", gdzie te złoża zostały wskazane. Rzecznik Praw Obywatelskich odpisał jednak, że na razie nie może zająć się tą sprawą, bo jest to dopiero uchwała. - Rzecznik informuje nas, że interwencja będzie możliwa po uchwaleniu ustaw i podjęciu decyzji administracyjnych - mówi Janusz Łucki, rzecznik Urzędu Gminy Lubin - oczywiście po zbadaniu, czy zostało naruszone prawo wolności obywatelskiej i wtedy będzie możliwość zaskarżenia tych ustaw do Trybunału Konstytucyjnego.

Komitet "STOP odkrywce" uważa jednak, że jest to lekceważenie społecznego werdyktu i podejmuje kolejne kroki. Okazało się, że petycja, którą osobiście złożono w Parlamencie Europejskim przynosi efekty: - Nasza petycja została uznana za dopuszczalną przez Parlament Europejski i 23 kwietnia przekazano ją do Komisji Europejskiej z prośbą o wyjaśnienie, czy może tu mieć miejsce łamanie prawa unijnego. Myślę, że do końca lipca powinniśmy mieć już jakąś odpowiedź.
Sprawa ta będzie także omawiana na forum Parlamentu Europejskiego zaraz po przerwie wakacyjnej, we wrześniu bądź październiku.
(mon)

źródło http://miedziowe.pl//content/view/41827/78/
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM