Weteran
Weteran
Posty: 624
Rejestracja: 05 kwie 2005, 20:05
Kontakt:
Awatar użytkownika
Weteran
Weteran

Post autor: polar21 »

YreQ pisze:To czy jakaś metoda kosztuje mniej czy więcej zależy jakie czynniki wpływające na koszty są wzięte pod uwagę. Są takie które trudno oszacować - np społeczne. A zdrowie mieszkańców Legnicy policzysz? A śmiertelność większą? A wyższe koszty lokalnego transportu po zablokowaniu dróg? Nie policzysz. I nikt nie policzy.
populizm. Tak samo nikt nie policzy ile wiecej wydziela sie CO2 przez to ze cala dobe jezdzimy na swiatlach (a jezdzic dalej trzaeba), tak samo jak nikt nie policzy ile CO2 wydzielily wiecej samochody stojace w korkach w Augusotwe a ktore wydzielalyby mniej jadac ze stala predkoscia droga przez dolne Rospudy, o smiertlenosci wiekszej mieszkancow Augustowa niewspominajac (a bwodnicy jak nie bylo tak nie ma)

Nie wiadomo jak za 30 lat wyglądać będzie stosunek do środowiska, ocieplania klimatu. Może to będzie najdroższy prąd z możliwych?
a moze nie bedzie...gdybanie to zaden argument
Weteran
Weteran
Posty: 624
Rejestracja: 05 kwie 2005, 20:05
Kontakt:
Awatar użytkownika
Weteran
Weteran

Post autor: polar21 »

Adam Maksymowicz: Gorący węgiel brunatny
Ciekawy artykul, tylko auto strzela sobie w kolano stwierdzjac w komentarzu pod artykulem ze:
Niemcy [...] są jednoczesnie największą światową potegą w wydobyciu wegla brunatnego systemem odkrywkowym. Nasi wszyscy politycy, uczeni i decydenci są pod ich przemożnym wpływem.
to to juz nawet rzad nie siedzi w kieszeni u lobby weglowego ale u Niemcow :)

jedziemy z artykulem:
Bilans zasobów kopalin i wód podziemnych w Polsce”, który jest oficjalnym dokumentem Ministerstwa Środowiska. Otóż w bilansie tym na str. 41, gdzie przedstawione są zasoby węgla brunatnego, stwierdza się wyraźnie, że oprócz aktualnie eksploatowanych złóż nigdzie więcej nie ustalono jego zasobów przemysłowych.
no to ciekawe co bedzie eksploatowane w Gubinie? Piasek? Czy firma chcaca wybudowac tam odkrywke beda kopac w ciemno niewiedzac ile tam jest tego wegla?
Ze zreszta bilansowosc zloz to sprawa wzgledna. KWK Krupinski na ten przyklad mial w perspektywie eksploatacje OG Karolowka, ale na skutek zmian kryteriow bilansowosci zloz okazalo sie nagle ze to zloze jest nieperspektywistyczne wiec kopalnia za pare lat pojdzie pod noz.

A np. kopalnia Zofiowka zwiekszyla sobie ilosc zloz przemyslowych wprowadzajac strugi do eksploatacji (bo przy systemie scianowym zloze to bylo zaliczone do pozabilansowego).
nie ma nawet dokumentacji geologicznych wymaganych dla sporządzenia projektu zagospodarowania złoża.[..]Póki co naukowcy mogą sobie mówić, co chcą, wszak jest wolność słowa, lecz mieszkańcy Legnicy i okolic mogą moim zdaniem spać spokojnie przynajmniej przez najbliższe 20 lat, zanim rząd upora się z wszystkimi wymogami formalnymi, o których w dużym skrócie napisałem powyżej.
23.03.1957 - odkrycie zloza miedzi
04.04.1959 - dokumentcja geologiczna zloza "Lubin-sieroszowice". wrzesien 1959 - wytyczenie miejsca pierszego szybu w Zaglebiu

w przeciagu kilku lat prymitywymi urzadzeniami/maszynami (z dzisiejszgo punktu widzenia) potrafiono opracowac dokumentacje geologiczna zloza, wiec nie wiem dlaczego teraz dysponujac nowoczesniejszymi przeciez narzedziami i dodajac do tego procedury biurokratyczne okres ten mialby sie wydluzyc do 20-tu lat.
[...]którego zasoby wynoszą ok. 14 miliardów ton, a być może nawet 40 miliardów ton. Skąd pan sekretarz stanu wziął te liczby, jest zapewne jego osobistą, a być może nawet państwową tajemnicą.
jak sie ignoranci wypowiadaja o czyms o czym nie maja pojecia to tak to wyglada. KWB Belchatow rozpoczynala eksploatacje z zasobami 2 mld ton wegla, a tyle w zlozu Legnica napewno jest.
Z tego tych przemysłowych, czyli nadających się do wydobycia, będzie zapewne ok. 2,5 miliarda.
no wlasnie. przyjmuja nawet ten pesymistyczny wariant (a pewnie taki nie nastapi) to i tak jest to wystarczajaco duzo by zainwestowac w wydobycie.
Weteran
Weteran
Posty: 624
Rejestracja: 05 kwie 2005, 20:05
Kontakt:
Awatar użytkownika
Weteran
Weteran

Post autor: polar21 »

YreQ pisze:Link do referatu dr Henryka Kurzydły na temat alternatywy wykorzystania wegla legnickiego. Autor jest członkiem Komitetu Sterującego.
http://konferencje.dwspit.pl/referaty/kurzydlo.pdf
podpisuje sie pod tym co powiedzial JasioJasio, a ponadto:

1. Tak wygladaja okolice Jastrzebia Zdroju i Szczyglowic, gdzie wybierano na zawal poklady wegla na kilkuset metrach:

Zrodlo: wikimapia, Jastrzebie-Zdroj
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek
Jarek-Z, plfoto.com

zrodlo: nettg.pl, Knurow, okolice KWK Szczyglowice:
Obrazek

odnizenie terenu wskutek eksploataCJI gorniczej:

Obrazek

Z racji tego ze sumaryczna miazszosc pokladow wegla brunatnego jest wieksza, polklady te polozone na mniejszych glebokosciach, zapadliska powstale wskutek eksploatacji bylby znacznie powazniejsze niz przedstawione na zdjeciach.

2. Pan doktor proponuje zatem stosowanie podsadzki utwardzanej.

Nie jest to do konca pozbawione sensu, bowiem podsadzka utwardzana na płytkich głebokosciach byla z powodzeniem stosowana w płytkiej eksploatacjo(40m)w
filarze miasta bytomia przy ekspl rud cynku przez kop marchlewski, jednakze ona nawet nie uchronila tworzeniu sie lejow na powierzchni i zapadaniu sie zabudowan. Stosowanie podsadzki bardzo podraza koszty wydobycia i chec zastosowania jej tutaj (czy. na duzym obszarze) uczynilaby pewnie cale przedsiewziecie nieoplacalnym. ZADNA z kopaln wegla czy miedzi nie wydobywa wiekszosci kopaliny z zastosowaniem podsadzki bo stalaby sie poprostu nierentowna.


3. Zastosowanie systemu scianowego wydaje sie tu najbardziej optymalne ze wzgledu na wlasciwosci kopaliny, tylko ze taka eksploatacja - grubego zloza - spowodowalaby duze straty w zlozu (w porownaniu do odkrywkowej eksploatacji gdzie mozna wybrac zloze na calej jego grubosci).

4. Koncentracja wydobycia. Obecnie KWB Belchatow wydobywa rocznie 33-35 mln ton wegla, co oznacza ze dobowo wydobywane jest (przy zalozeniu np. 300 dni roboczych ~minimum 100-110 tysiecy ton/dobe). NIEMOZLIWE jest osiagniecie takiego wydobycia przy zastosowaniu eksploatacji glebinowej.

Obecnie najlepsze ZAWALOWE sciany w gornictwie wegla kamiennego osiagaja wydajnosc 6000 ~ 8000 t/d (ale nalezy pamietac ze sa to pojedyncze sciany wiec nie jest to regula) a najwieksze polskie kopalnie produkuja po 4-5 mln ton wegla (czyli maksymalnie - liczac przy 45-50 % zanieczyszczeniu urobku brutto - 10 mln ton kopaliny jest wydobywana na powierzchnie). Wiec teoretycznie gdyby powstalo 3-6 kopaln glebionowych to dobiloby do tej wydajnosci ponad 30 mln ton wegla/d, ale:
taka np. kopalnia Bogdanka produkujaca powyzej 5 mln ton wegla/rok fedruje tylko scianami prowadzonymi na zawal (a pewnie podobnie wyglada to na Piascie i Ziemowicie bo OG tych kopaln nie sa pozlone na obszarze duzych miast-skupisk ludnosci) , wiec samo przez sie rozumnie ze w tutejszych warunkach gdzie trzeba zastosowac podsadzke (nie tyle nawet ze bedzie sie rylo pod wioskami, ale ze wzgledu to co napisal JasioJasio i ja powyzej)- osiagniecie takiej wydajnosci/koncentracji wydobycia nie jest mozliwe.
Początkujący
Początkujący
Posty: 57
Rejestracja: 04 kwie 2008, 19:16
Kontakt:
Początkujący
Początkujący

Post autor: YreQ »

JasioJasio pisze:Zgryźliwości pomijam, przejdźmy dalej.
YreQ pisze: A jakoś nie zauwazyłem, żeby ktos tutaj przyjechał chcąc chociaz wytłumaczyc cele i motywy działania.
A dałbyś (dalibyście) przedstawicielowi lobby górniczego dojść do słowa? Osobiście wątpię.

I jeszcze jedno, pan Kurzydło krytycznie potraktował obie strony i ja się z nim zgadzam. Palenie opon i blokowanie rtuchu jeszcze nikomu nie przyniosło pożytku.

Zgryźliwości?? Dlaczego masz takie odczucia? Zabierasz głos wypowiadając się technicznie, znaczy że masz wiedzę, tak?

A co do palenia opon i zadymy to chyba jednak żartujesz. A jak załatwiają swoje sprawy związkowcy górniczy w Warszawie gdy są protesty? Jadą autobusy związkowe z zadymiarzami. I wszyscy się ich w Warszawie boją.
Weteran
Weteran
Posty: 711
Rejestracja: 24 gru 2004, 09:15
Kontakt:
Awatar użytkownika
Weteran
Weteran

Post autor: JasioJasio »

Tym razem YreQ Ty strzeliłeś sobie samobója, o którym ja celowo nie chciałem wspominać. Fakt,górnicy utrzymali (nie wywalczyli - dla jasności) przywileje paląc opony i paraliżując stolicę (co jest draństwem podobnie jak awantura z bramą na naszym podwórku, ale to raczej powinno Cię martwić. Jak widać ta branża jest skuteczna o i otrzymuje co che, a chce jak najtaniej wydobywać węgiel brunatny w okolicy.

Wiedzę techniczną mam, tytuł przed nazwiskiem też ale naukowcem to bym się nie nazwał, praktykiem za to tak. Wracając do praktyki właśnie, to obecnie ZG Lubin jest w stanie wydobyć szybami około 25-27 tysięcy ton urobku na dobę. Dobrego, drogiego urobku jakim jest ruda miedzi, przy znacznie tańszym węglu brunatnym i zachowaniu zbliżonych kosztów o rentowności możemy zapomnieć. To kolejny - niestety - gwóźdź do trumny idei kopalni podziemnej węgla brunatnego.

polar
Dlaczego pisałem o kilkunastu latach? Po pierwsze eksploatacji złoża nie ma w przeróżnych zarysach i strategiach rządowych, a bez nich złoża muszą czekać. Po drugie sporządzenie dokumentacji będzie trwało z pewnością kilka lat, a przykład poszukiwań Wyżykowskiego jest nie do końca trafiony. Pamiętaj, że władza ludowa robiła co chciała i jak chciała, nie przejmując się specjalnie np. ścieżką legislacyjną (poza decyzja odpowiedniego sekretarza czy zjednoczenia) i opinią ludzi. Tutaj trzeba się będzie liczyć z pewnością z procesami, ktore mogą się ciągnąć kilka lat, a świetnym przykładem tego są wykupy ziemi pod autostrady.
Wysiedlenia nie muszą zacząć się od razu na całym obszarze kopalni, przecież gdy eksploatacja zacznie sie powiedzmy w okolicach Kunic, to nie ma żadnego racjonalnego powodu aby razem z Kunicami wysiedlać Karczowiska czy Osiek. Zanim zdejmowanie nadkładu i wreszcie eksploatacja będzie zmuszać do wysiedleń w dalszych częściach złoża moze minąć wile lat.
Weteran
Weteran
Posty: 624
Rejestracja: 05 kwie 2005, 20:05
Kontakt:
Awatar użytkownika
Weteran
Weteran

Post autor: polar21 »

JasioJasio pisze:to obecnie ZG Lubin jest w stanie wydobyć szybami około 25-27 tysięcy ton urobku na dobę.
masz na mysli tylko L-II czy L-II, L-III i jeszcze jakis z szybow zachodnich?
JasioJasio pisze:Po drugie sporządzenie dokumentacji będzie trwało z pewnością kilka lat, a przykład poszukiwań Wyżykowskiego jest nie do końca trafiony.
W przeciagu niespelna dwoch lat odwiercono 24 otwory o glebokosciach conajmniej kilkaset metrow, z czego do opracowanae tej pierwszej dokumentacji geologicznej wzieto 18 (dlatego tez byla dosc niedokladna, jednakze z nawiazka wykazala ze miedzi w metalu bylo znacznie wiecej niz nalezalo wykazac).

Chodzi mi o to glownie ze dzis 50 lat po tamtych pracach technika wykonywania odwiertow poszla do przodu a i otworow nie trzeba bedzie wiercic na 600-1000 m (no chyba ze jednak w jakims celu nalezaloby - na tej dziedzinie sie nie znam), wiec 4-5 lat to chyba az nadto na opracowanie dokumentacji geologicznej.
JasioJasio pisze:Tutaj trzeba się będzie liczyć z pewnością z procesami, ktore mogą się ciągnąć kilka lat, a świetnym przykładem tego są wykupy ziemi pod autostrady.
masz na mylsie procesy o wysiedlenia (jesli na mocy ustaawy to jaka bylaby podstawa prawna) czy odszkodowania (nic nie stoi na przeszkodzie by wysiedlac)?
JasioJasio pisze:Wysiedlenia nie muszą zacząć się od razu na całym obszarze kopalni, przecież gdy eksploatacja zacznie sie powiedzmy w okolicach Kunic, to nie ma żadnego racjonalnego powodu aby razem z Kunicami wysiedlać Karczowiska czy Osiek. Zanim zdejmowanie nadkładu i wreszcie eksploatacja będzie zmuszać do wysiedleń w dalszych częściach złoża moze minąć wile lat.
fakt. Jak dobrze siegam pamiecia pierwsze szlamy do Zelaznego Mostu spuszczono w 1977 roku a moja ciotke z Pielgrzymowa wysiedlono dopiero w 1981 roku
Weteran
Weteran
Posty: 711
Rejestracja: 24 gru 2004, 09:15
Kontakt:
Awatar użytkownika
Weteran
Weteran

Post autor: JasioJasio »

Precyzyjnie mówiąc, to ZG Lubin wydobywa urobek wyłącznie jednym szybem L II. Pozostałe nie sa przygotowane do pełnienia takich funkcji.
Weteran
Weteran
Posty: 624
Rejestracja: 05 kwie 2005, 20:05
Kontakt:
Awatar użytkownika
Weteran
Weteran

Post autor: polar21 »

JasioJasio pisze:Precyzyjnie mówiąc, to ZG Lubin wydobywa urobek wyłącznie jednym szybem L II. Pozostałe nie sa przygotowane do pełnienia takich funkcji.
Uzyles zwrotu "wydobyc szybami" wiec chcialem sie upewnic czy masz na mysli tylko L-II czy tez. np dodatkowo L-III, ktorym na poczatku istnienia kopalni ciagnieto urobek w wozach.
Początkujący
Początkujący
Posty: 57
Rejestracja: 04 kwie 2008, 19:16
Kontakt:
Początkujący
Początkujący

Post autor: YreQ »

JasioJasio pisze:Tym razem YreQ Ty strzeliłeś sobie samobója, o którym ja celowo nie chciałem wspominać. Fakt,górnicy utrzymali (nie wywalczyli - dla jasności) przywileje paląc opony i paraliżując stolicę (co jest draństwem podobnie jak awantura z bramą na naszym podwórku, ale to raczej powinno Cię martwić. Jak widać ta branża jest skuteczna o i otrzymuje co che, a chce jak najtaniej wydobywać węgiel brunatny w okolicy.
Sugerujesz, że branża bedzie jednoznacznie pokazywać, że węgiel chce wydobyć na siłę? :) I kto sobie strzeli w kolano? Uważasz, że ludzie uciekac będą bo "szybcy i wsciekli" górnicy z oponami palonymi krzyczeć będą "oddajcie swoje domy - chcemy tam kopać!" :) ? Tak się składa że decyzję podejmują politycy. Czasem to źle a czasem dobrze. Oni czasem sobie w kolano też strzelają, ale starają się być na scenie politycznej w następnej kadencji. A duzy szum społeczny raczej nie służy popularności politycznej. Więc jeśli polityk będzie decydował o odkrywce to jej nie będzie. A wiem, że jeśli branża to może się pojawić. Ale jak na razie to nie branża podejmuje decyzje, chodziaz bardzo silnie się stara.
Weteran
Weteran
Posty: 711
Rejestracja: 24 gru 2004, 09:15
Kontakt:
Awatar użytkownika
Weteran
Weteran

Post autor: JasioJasio »

Sugerujesz, że branża bedzie jednoznacznie pokazywać, że węgiel chce wydobyć na siłę? I kto sobie strzeli w kolano? Uważasz, że ludzie uciekac będą bo "szybcy i wsciekli" górnicy z oponami palonymi krzyczeć będą "oddajcie swoje domy - chcemy tam kopać!"
Nie mam pojęcia w jaki sposób to wywnioskowałeś z mojego posta. Naprawdę.
Więc jeśli polityk będzie decydował o odkrywce to jej nie będzie.
Twoja wiara w polityków jest zadziwiająca by nie powiedzieć naiwna. Nie sledzę specjalnie wypowiedzi polityków co prawda ale z tego co wiem, to rządzący są generalnie za (np wicepremier Pawlak), lokalni politycy koalicji nawet jesli są prywatnie przeciw, to i tak zrobią to im zostanie polecone. Czyżbyś zatem swoją wiarę opierał na opozycji i pośle Cybulskim zwanym - pięć klubów partyjnych w jedną kadencję? Nawet jeśli leśnik Cybulski będzie przeciw z miłości do przyrody, to jeśli (oby nie) jego aktualna partia zdobędzie władzę to tę kopalnię wybuduje. Na zimno rozważy (jak każda inna partia oprócz ekologów) czy stracić głosy kilku tysięcy osób mieszkających na tym terenie czy niestracić kilkudziesięciu tych, ktore będą dzięki tej kopalni miały pracę (mniej) i prąd (znacznie więcej) w gniazdku.

Nie cieszę się z powodu powstania tej kopalni. Wcale nie jestem zwolennikiem księżycowego krajobrazu wokół Lubina i okolic, ale na chwilę obecną nie ma innej możliwości racjonalnego zagospodarowania tego złoża, a zasoby energetyczne kraju kurczą się stale. Energia odnawialna - choć należy rozwijać jej pozyskiwanie - nie jest w stanie nie tylko zaspokoić potrzeb kraju ale nawet zastapić jednej tradycyjnej elektrowni opalanej węglem. Atom? Doświadczenia Żarnowca pokazują, że tutaj opory sołeczne będą jeszcze większe niż w wypadku kopalni pod Legnicą.
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

JasioJasio,
Atom? Doświadczenia Żarnowca pokazują, że tutaj opory sołeczne będą jeszcze większe niż w wypadku kopalni pod Legnicą.
Z tym co powyżej można polemizować. Nasze społeczeństwo doskonale zdaje sobie sprawę, że Polska wokół swoich granic ma za miedzą elektrownie jądrowe w sąsiadujących z nami państwach. Wyjątkiem jest Białoruś, ale i tam Lukaszenka przymierza się do budowy atomówki. Elektrownia w Żarnowcu miała powstać w oparciu o tę samą technologię , na jakiej zbudowano elektrownię w Czarnobylu. Od tamtego czasu technologie i poziom zabezpieczeń na tyle się zmieniły, że niebezpieczeństwo katastrofy podobnej do tej w Czarnobylu, jest bliskie zeru. Polska nie może być enklawą w środku Europy pozbawionej elektrowni jądrowej, gdy takie wokól nas istnieją. JasioJasio jestem przekonany, że społeczne przyzwolenie w dobie obecnej na budowę elektrowni jądrowej, będzie znacznie większe jak na wydobycie węgla brunatnego metodą odkrywki, która pociąga za sobą nieobliczalne straty w krajobrazie, nie mówiąc o innych, przedstawionych przeze mnie na pierwszych stronach tego tematu.
Obrazek
Weteran
Weteran
Posty: 624
Rejestracja: 05 kwie 2005, 20:05
Kontakt:
Awatar użytkownika
Weteran
Weteran

Post autor: polar21 »

Rzecz jest o tyle istotna, że zwolennicy odkrywki (mając poparcie czynników rządowych) jawnie, otwarcie, aby nie powiedzieć, ze wręcz prowokacyjnie lekceważą zdanie ludności i nie podejmują żadnego dialogu. Może nie do końca, bo ten dialog jednak istnieje, ale przypomina dialog głuchych, w którym każdy z adwersarzy powtarza swoje argumenty nie zważając na to, o czym mówi jego partner.
Na czym ten dialog mialaby polegać? Kazda swiadoma osoba ktora wie czym jest to zloze a takze, ktora ma wiedze gornicza, wie takze ze w gre wchodzi tylko odkrywkowa eksploatacja - dla ludzi mieszkajacych na weglu jest to argument nie do przyjecia, wiec pole do dialogu sie automatycznie zamyka. Ludzie z komitetu przygotowawczego nie chca widocznie tracic czasu na cos co jest niemożliwe.
Atom? Doświadczenia Żarnowca pokazują, że tutaj opory sołeczne będą jeszcze większe niż w wypadku kopalni pod Legnicą.
tak jak mowi nevil. dzis raczej spoleczenstwo nie bedzie stalo oporem. ze zresztą przerwanie budowy elektrowni w Zarnowcu to tez byla skrajna glupota. ile wkoncu reaktorow tyypu czarnobylskiego wylecialo w powietrze. a sama katastrofa byla przeciez wynikiem niebezpiecznego eksperymentu i zbyt duzej pewnosci siebie.inna sprawa jest to ze bilans energii produkowanejz atomu nie powinien przekraczając 30 procent bo jakby nie bylo to kolejne uzaleznianie sie od obcych surowcow energetycznych.
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Poniższy artykuł pokazuje ( przez analogię) jaką drogę przez mękę będą musieli przebyć mieszkaący terenów, na których miałaby powstać kopalnia odkrywkowa. Opisano tutaj, jakimi kryteriami kierują się urzędnicy dokonujący wyceny, aby osoba mająca być wysiedlona, otrzymała ,,słuszne" odszkodowanie :-)

========================================================== Jakie odszkodowania za wywłaszczone mienie? Jacek Kulesza 2009-10-03, ostatnia aktualizacja 2009-10-02 18:29:05.0 Aby we Wrocławiu mogły powstać nowe drogi, tysiące mieszkaąców jest wywłaszczanych ze swoich nieruchomości. Niekiedy tracą ledwie kawałek nieużytkowanego pola, ale czasem muszą porzucić dorobek życia. Nie zawsze oferuje im się słuszne odszkodowanie Proponuję: zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie, że jesteście właścicielem domu z ogródkiem na trasie budowanej obwodnicy. Macie samochód, stoicie w korkach, więc doskonale wiecie, że ta droga jest potrzebna. Nie jesteście typem pieniacza i cwaniaka, więc nie zamierzacie do upadłego blokować inwestycji. Co więcej - w okolicy znaleźliście porównywalny dom, nawet ogródek jest nieco podobny, więc lżej będzie porzucić wypieszczone roślinki. Kalkulujecie: dostanę godne odszkodowanie, kupię ten dom, żal opuszczać "stare śmieci", ale jakoś się ułoży... I wtedy przychodzi do was miejski urzędnik z informacją: oto wycena, dostaniecie tyle a tyle. Przecieracie oczy ze zdumienia. Nici z domu z ogródkiem - pieniędzy starczy na niezbyt duże mieszkanie. - Przecież to niesprawiedliwe - mamroczecie zdumieni. Urzędnik rozkłada ręce: - My chcemy dobrze, ale wycenę zrobił rzeczoznawca. Zresztą zrozumcie: musimy waszym kosztem dbać o dobro miasta. A jak się nie podoba, to możecie iść do sądu! Czy naprawdę chcecie znaleźć się w takiej sytuacji? W Konstytucji RP sprawę postawiono jasno - w art. 21. czytamy: "Rzeczpospolita Polska chroni własność i prawo dziedziczenia. Wywłaszczenie jest dopuszczalne jedynie wówczas, gdy jest dokonywane na cele publiczne i za słusznym odszkodowaniem". W Ustawie o gospodarce nieruchomościami czytamy: "podstawę ustalenia wysokości odszkodowania stanowi (...) wartość rynkowa nieruchomości", a przy jej ustalaniu należy wziąć pod uwagę rodzaj nieruchomości, "położenie, sposób użytkowania, przeznaczenie, stopieą wyposażenia w urządzenia infrastruktury technicznej, stan nieruchomości oraz aktualnie kształtujące się ceny w obrocie nieruchomościami". Szczegóły rozstrzyga rozporządzenie Rady Ministrów "W sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego". Teoretycznie właściciel nieruchomości powinien dostać takie odszkodowanie, by mógł kupić sobie podobny grunt, mieszkanie, dom. W praktyce przepisy są nieprecyzyjne i trwają spory o ich interpretację. Na dodatek we Wrocławiu pojawiła się niedobra praktyka - o konstytucyjnym słowie "słuszne" zapomniano. Celem jest wypłacenie jak najniższych kwot, tak jakby chodziło o zwykłe negocjacje biznesowe, a nie wyrównanie czyjejś krzywdy. Przypomnijmy przykład mieszkaąców ul. Granicznej. Tam nie chodzi o domy, lecz same grunty. Rzeczoznawca zatrudniony przez niezależne w tej sprawie starostwo w Oławie (działa na zlecenie wojewody) wycenił wywłaszczone tereny według cen za podobne nieruchomości w okolicy (w tym przypadku działki budowlane). Wrocławscy urzędnicy mogliby sprawę uznać za zamkniętą: jest wycena, więc płacimy. Zwłaszcza, że mieszkaący byli ugodowi, nie robili kłopotów przy wywłaszczeniu. Urzędnicy postąpili inaczej. Zamówili własną wycenę - wynajęty przez nich rzeczoznawca uznał, że należy zapłacić mieszkaącom tak, jakby mieli działki pod drogi. Wyszło trzykrotnie mniej. Każdy z rzeczoznawców będzie bronił swojej wyceny, opierając się na niejednoznacznych przepisach. Mnie nurtuje co innego - dlaczego władze Wrocławia starają za wszelką cenę zaoszczędzić na majątku swoich mieszkaąców. Przecież ci ludzie już i tak cierpią dla nas wszystkich. Żebyśmy mogli szybciej jeździć po mieście, ich dotychczasowe życie zostało zburzone. A teraz dodatkowo miejscy urzędnicy zmuszają ich do walki o godziwe pieniądze za utracony majątek. Co więcej, miasto ruszyło na wojnę, mając niewielkie szanse na zwycięstwo. Jestem przekonany, że wojewoda odrzuci odwołanie wrocławskiego magistratu i za obowiązującą przyjmie wycenę zleconą przez starostwo w Oławie. Potem można iść jeszcze do sądu, ale czy warto? Przecież w 80 proc. takich spraw sędziowie wydają wyroki korzystne dla mieszkaąców. Nie mogę pojąć, po co miastu ten spór. Na razie jego jedynym efektem jest kłopot z przejęciem wywłaszczonych nieruchomości - blokują je ci sami ludzie, którzy wcześniej bez oporów chcieli je oddać. źródło : http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751 ... enie_.html ===================================================== A swoją drogą to zastanawiam się, co to za cymbały uchwalały i zatwierdzały naszą Konstytucję z tak nieprecyzyjnym określeniem jak ,,słuszne odszkodowanie" ?
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

To tak dla przypomnienia niektórym ( z mego postu w tym temacie w dniu 21.02.2008). Mapka pokazuje, ile elektrowni jądrowych znajduje się w bliskim sąsiedztwie Polski.

http://img228.imageshack.us/img228/8008 ... zejdy1.jpg
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Wygrali referendum i walczą nadal
10.10.2009.
Był TVN 24 z programem „Prosto z Polski”, Była TVP i Telewizja Trwam, teraz przyjedzie Telewizja Polsat aby nakręcić Interwencję. Gminy leżące na złożu węgla brunatnego, dzięki wzajemnej współpracy doprowadziły do tego, że coraz więcej Polaków dowiaduje się, że w Zagłębiu Miedziowym nikt nie chce odkrywkowej kopalni węgla brunatnego.

Polsat będzie realizował swój program w Rzeszotarach. Reporterzy mają rozmawiać z mieszkańcami o godz. 17 w poniedziałek. Udział w programie może wziąć każdy. Już słychać, że mieszkańcom Miłkowic wsparcia zamierzają udzielić zamieszkujący gminę Lubin.

- Realizatorów programu interesują sprawy kopalni odkrywkowej węgla brunatnego i protesty mieszkańców. Chętnie przeprowadzą rozmowy z osobami spłacającymi kredyt na budowę domu – informuje Janusz Łucki, rzecznik gminy Lubin.
Program będzie nagrywany w Rzeszotarach przy budynku OSP na skrzyżowaniu do Miłkowic. To dawna droga z Lubina do Legnicy, na której ruch został ograniczony po wybudowaniu obwodnicy tego miasta.
(pit)
źródło : http://elka5.fm//content/view/38089/78/
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Bing [Bot]  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM