Regulamin forum
Działania radnych i urzędu miejskiego, komentarze i uwagi dot. rozwoju miasta.
Weteran


Stały bywalec


A na jakiej podstawie prawnej proponujesz usunąć menela z budynków typu dworzec PKP/PKS? Upił się? Ok, można go wywieźć do izby wytrzeźwień, ale przecież wróci.realista pisze:powiedzcie mi - jak to jest?
do jakiego miasta nie pojadę dworzec PKP to najgorszy syf i menelnia, zaniedbane budynki, itp.
Można by wprowadzić przepis, że wstęp na dworzec tylko za okazaniem ważnego biletu, ale to już było w "Misiu".
Weteran


a na jakiej podstawie dajmy na to na pasażu w realu tychże meneli nie ma? , także w Tesco, itp. jest jakaś ochrona i wiekszych problemów nie ma, jakoś nie widziałem kolesi pijących jabola, spiących na ławkach, sikających pod siebie... tak samo z dworcem - dać w administracje prywatnym firmom, ochrona, itp.
Ostatnio zmieniony 04 wrz 2006, 16:18 przez realista, łącznie zmieniany 1 raz.
Bywalec


Jestes młody więc nie pamiętasz - niegdyś na teren dworca nie wolno było wejść bez waznego biletu na przejazd badź tak zwanej "peronówki" biletu uprawniającego wlaśnie do wejścia na dworzec - kupowali ja odprowadzający na przyklad. "Miś" tylko to przerysowal.surgeon pisze:Można by wprowadzić przepis, że wstęp na dworzec tylko za okazaniem ważnego biletu, ale to już było w "Misiu".
Zreszta w takiej Kanadzie na przyklad do dzisiaj takie rozwiązanie funkcjonuje - na dworzec bez biletu lub peronowki sie nie wejdzie.
Weteran


Stały bywalec


Dzięki za oświecenie i otwarcie mi oczu na światDeeS pisze:Jestes młody więc nie pamiętasz - niegdyś na teren dworca nie wolno było wejść bez waznego biletu na przejazd badź tak zwanej "peronówki" biletu uprawniającego wlaśnie do wejścia na dworzec - kupowali ja odprowadzający na przyklad. "Miś" tylko to przerysowal.surgeon pisze:Można by wprowadzić przepis, że wstęp na dworzec tylko za okazaniem ważnego biletu, ale to już było w "Misiu".
Zreszta w takiej Kanadzie na przyklad do dzisiaj takie rozwiązanie funkcjonuje - na dworzec bez biletu lub peronowki sie nie wejdzie.
Bywalec


Dwa dni świętowała Włoszczowa otwarcie przystanku na Centralnej Magistrali Kolejowej. Ekspresowe i pospieszne połączenie z Warszawą zawdzięcza ministrowi Przemysławowi Gosiewskiemu, liderowi świętokrzyskiego PiS
W tym dziesięciotysięcznym miasteczku w Kieleckiem od wczoraj zatrzymują się dwa pociągi - pospieszny "Augustyn Kordecki" jadący z Częstochowy do Warszawy oraz ekspres "Ernest Malinowski" z Warszawy do Krakowa i Krynicy.
Dotąd włoszczowianie do stolicy jeździli przez Kielce ponad cztery godziny, teraz zajmie im to półtorej. Z gestu ministra Gosiewskiego, jednego z najbliższych współpracowników premiera Kaczyńskiego, skorzystała także Częstochowa. PKP uruchomiło pospieszny "Kordecki" do Warszawy, aby we Włoszczowej zatrzymywało się więcej pociągów.
PKP Intercity informowało, że pierwszą jazdę "Kordecki" odbędzie z Warszawy do Częstochowy w poniedziałek wieczorem, by w przeciwną stronę ruszyć we wtorek rano. Jednak na ten dzień zapowiedziano głosowanie nad samorozwiązaniem Sejmu i Gosiewski nie miałby czasu przybyć na uroczystość - stąd przyspieszona o dzień premiera. W środku nocy z niedzieli na poniedziałek podesłano z Warszawy do Częstochowy cały pusty pociąg. - Tanie państwo, tania kolej - kpili pracownicy PKP na częstochowskim dworcu.
W poniedziałek rano o 7.35 ekspres "Malinowski" z Warszawy do Krakowa przeciął biało-czerwoną wstęgę rozwieszoną nad nowym torem przy nowiutkim peronie we Włoszczowej. Stanął przed ministrem Gosiewskim, któremu asystowali m.in. wiceminister transportu Mirosław Chaberek i prezes PKP Andrzej Wach. Mimo przenikliwego zimna zjawiło się ok. 200 osób, w tym wielu mieszkańców miasteczka. - Dotrzymaliśmy słowa - mówił Gosiewski. Przypomniał, że przystanek obiecał jeszcze przed ubiegłorocznymi wyborami. - Mam nadzieję, że będę mógł pomóc państwu także w innych sprawach - zadeklarował.
Uruchomienie przystanku we Włoszczowej poprzedziły uroczystości. W niedzielę - msza święta w intencji transportu kolejowego, a po niej akademia z udziałem kolejarzy i mieszkańców z Gosiewskim oraz ministrem transportu Jerzym Polaczkiem.
W poniedziałek swój dzień miał też prezydent Częstochowy Tadeusz Wrona, który dał sygnał gwizdkiem do odjazdu "Kordeckiego". We Włoszczowej o 8.45 wsiadło do niego ok. 20 osób, w większości kolejarze, którzy przyjechali na uroczystość.
- Przewidujemy, że na początek będzie dziennie 50 pasażerów, ale liczymy na więcej - stwierdził prezes PKP. I zadeklarował, że jak przybędzie pasażerów, Włoszczowa uzyska więcej połączeń nie tylko z Warszawą i Krakowem, ale także z Katowicami.
Przystanek Włoszczowa Północ (300 m peronu, 900 m nowego toru, parking) kosztuje ponad 3 mln zł, 345 tys. dały samorządy.
Według eksperta kolejnictwa Adriana Furgalskiego zatrzymywanie pociągów w tak małym miasteczku nie ma uzasadnienia ekonomicznego, a jedynie polityczne. - Zdumiewa mnie, że wykłada się 3 mln zł, gdy PKP jest zadłużone - mówi Furgalski.
Może się to jednak opłacić PKP Intercity. Na początku czerwca podpisało z resortem transportu umowę o dofinansowanie nierentownych połączeń - ma dostać kilkadziesiąt milionów złotych. Z dwóch źródeł związanych z polskimi kolejami dowiedzieliśmy się, że PKP Intercity dostało ofertę nie do odrzucenia: pieniądze na nierentowne połączenia będą szybko, ale w zamian za przystanek we Włoszczowej.
Zaprzecza temu p.o. prezesa PKP Intercity Czesław Warsewicz. - Nie było żadnego porozumienia - mówi Warsewicz. I dodaje: - Jest zapotrzebowanie na to połączenie, ale to rynek zweryfikuje jego skuteczność.
http://www.gazetawyborcza.pl/1,75248,3687852.html
W tym dziesięciotysięcznym miasteczku w Kieleckiem od wczoraj zatrzymują się dwa pociągi - pospieszny "Augustyn Kordecki" jadący z Częstochowy do Warszawy oraz ekspres "Ernest Malinowski" z Warszawy do Krakowa i Krynicy.
Dotąd włoszczowianie do stolicy jeździli przez Kielce ponad cztery godziny, teraz zajmie im to półtorej. Z gestu ministra Gosiewskiego, jednego z najbliższych współpracowników premiera Kaczyńskiego, skorzystała także Częstochowa. PKP uruchomiło pospieszny "Kordecki" do Warszawy, aby we Włoszczowej zatrzymywało się więcej pociągów.
PKP Intercity informowało, że pierwszą jazdę "Kordecki" odbędzie z Warszawy do Częstochowy w poniedziałek wieczorem, by w przeciwną stronę ruszyć we wtorek rano. Jednak na ten dzień zapowiedziano głosowanie nad samorozwiązaniem Sejmu i Gosiewski nie miałby czasu przybyć na uroczystość - stąd przyspieszona o dzień premiera. W środku nocy z niedzieli na poniedziałek podesłano z Warszawy do Częstochowy cały pusty pociąg. - Tanie państwo, tania kolej - kpili pracownicy PKP na częstochowskim dworcu.
W poniedziałek rano o 7.35 ekspres "Malinowski" z Warszawy do Krakowa przeciął biało-czerwoną wstęgę rozwieszoną nad nowym torem przy nowiutkim peronie we Włoszczowej. Stanął przed ministrem Gosiewskim, któremu asystowali m.in. wiceminister transportu Mirosław Chaberek i prezes PKP Andrzej Wach. Mimo przenikliwego zimna zjawiło się ok. 200 osób, w tym wielu mieszkańców miasteczka. - Dotrzymaliśmy słowa - mówił Gosiewski. Przypomniał, że przystanek obiecał jeszcze przed ubiegłorocznymi wyborami. - Mam nadzieję, że będę mógł pomóc państwu także w innych sprawach - zadeklarował.
Uruchomienie przystanku we Włoszczowej poprzedziły uroczystości. W niedzielę - msza święta w intencji transportu kolejowego, a po niej akademia z udziałem kolejarzy i mieszkańców z Gosiewskim oraz ministrem transportu Jerzym Polaczkiem.
W poniedziałek swój dzień miał też prezydent Częstochowy Tadeusz Wrona, który dał sygnał gwizdkiem do odjazdu "Kordeckiego". We Włoszczowej o 8.45 wsiadło do niego ok. 20 osób, w większości kolejarze, którzy przyjechali na uroczystość.
- Przewidujemy, że na początek będzie dziennie 50 pasażerów, ale liczymy na więcej - stwierdził prezes PKP. I zadeklarował, że jak przybędzie pasażerów, Włoszczowa uzyska więcej połączeń nie tylko z Warszawą i Krakowem, ale także z Katowicami.
Przystanek Włoszczowa Północ (300 m peronu, 900 m nowego toru, parking) kosztuje ponad 3 mln zł, 345 tys. dały samorządy.
Według eksperta kolejnictwa Adriana Furgalskiego zatrzymywanie pociągów w tak małym miasteczku nie ma uzasadnienia ekonomicznego, a jedynie polityczne. - Zdumiewa mnie, że wykłada się 3 mln zł, gdy PKP jest zadłużone - mówi Furgalski.
Może się to jednak opłacić PKP Intercity. Na początku czerwca podpisało z resortem transportu umowę o dofinansowanie nierentownych połączeń - ma dostać kilkadziesiąt milionów złotych. Z dwóch źródeł związanych z polskimi kolejami dowiedzieliśmy się, że PKP Intercity dostało ofertę nie do odrzucenia: pieniądze na nierentowne połączenia będą szybko, ale w zamian za przystanek we Włoszczowej.
Zaprzecza temu p.o. prezesa PKP Intercity Czesław Warsewicz. - Nie było żadnego porozumienia - mówi Warsewicz. I dodaje: - Jest zapotrzebowanie na to połączenie, ale to rynek zweryfikuje jego skuteczność.
http://www.gazetawyborcza.pl/1,75248,3687852.html

Maniak


Stały bywalec


Maniak


hehehe a ja stanę tym razem PO stronie surgeona, bo widzę kto jest teraz w Lubińskiej PO gdzie zaczynał i jak prowadzi swoją karierę. nie podoba mi sie to i dlatego coraz bardziej nie lubię lokalnej PO. proponuję cyknąć tablicę "Dworzec im. Piotra Borysa".
albo może "Dworzec im. Niespełnionych Obietnic Piotra". a tak na marginesie to obaj mają tak samo na imię, ciekawe.
albo może "Dworzec im. Niespełnionych Obietnic Piotra". a tak na marginesie to obaj mają tak samo na imię, ciekawe.
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
tomi pisze:hehehe a ja stanę tym razem PO stronie surgeona, bo widzę kto jest teraz w Lubińskiej PO gdzie zaczynał i jak prowadzi swoją karierę. nie podoba mi sie to i dlatego coraz bardziej nie lubię lokalnej PO. proponuję cyknąć tablicę "Dworzec im. Piotra Borysa".
albo może "Dworzec im. Niespełnionych Obietnic Piotra". a tak na marginesie to obaj mają tak samo na imię, ciekawe.
Jestem ciekaw ilu Lubinian da sie nabrac glosujac na jakiegos goscia z desantu....
i prosze mi tu wiecej nie szkalowac dworca PKP w Lubinie.... takimi zacnymi imionami
Informacje
0 użytkowników » 2 gości
