zgadzam się z Rybskim ;P znaczek mogłby być nawet naklejany na płyty rockowe

hehe
ale jakby się nad tym zastanowić :
Strona rytmiczna ostrej muzyki bazuje na tzw. beacie. Wywołane przez gitary basowe niskie tony, połączone z beatem powodują szereg zmian w płynie rdzeniowo-kręgowym, który kieruje wydzielaniem hormonów. Rezultat - ROZLEGULOWANIE HORMONÓW SEKSUALNYCH a w rezultacie IMPOTENCJA, ZMIANA WSKAŹNIKA INSULINY WE KRWI.
no i wiecie co..... nie chce żadnego metala ani rokowca bo taki długo nie pociągnie

a co mi po takim 20 latku z rozlegulowanymi hormonami seksualnymi ?

wezme sobie jakiegoś wszechpolaka

nie dość że zrobi kariere w polityce to jeszcze z hormonami u niego wszystko gra :>