Administrator
Administrator
Posty: 720
Rejestracja: 07 cze 2004, 22:28
Kontakt:
Administrator
Administrator
krotkie info wstepne :
wieza : to taka duza dluga wieza z 5l pifa wsrodku ..
---------------------------------------------------------------------------------
No wiec wszystko sie zaczelo wczoraj wieczorem w selavce :) ...
bylem tak spragniony ze zamowilem 1 wieze .. wypilem i ... bylo mi malo ;] wiec poszla 2 wieza .. i szczerze .. bylo mi odziwo malo ;p niektorych to bardzo zaskoczylo .. ale ta historie opowidza swiadkowie ;p

jak cos nie napisalem jesio piszcie ci co byli ;p

PS. wieza byla na spole .. (1 wieza 2 osoby - tylko ze ta druga osoba byla inna ciagle ;p)
Obrazek
Iwona
Iwona

Post autor: Iwona »

Misiu może Tobie było mało ale dobrze, że więcej nie piłeś było by więcej strat niż ta jedna szklanka :) .... A tak w ogóle to było naprawde zajefajnie... Mam nadzieję, że na tym jednym wyjściu się nie skończy..... Pozdrawiam
Administrator
Administrator
Posty: 720
Rejestracja: 07 cze 2004, 22:28
Kontakt:
Administrator
Administrator

Post autor: Junglos »

emm co do szklanki to nie ja zbilem lecz ty :) i ja to doskonale pamietam .. zreszta jak wszystko :P
Obrazek
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 32
Rejestracja: 10 wrz 2004, 22:20
Kontakt:
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: ixcesal »

Prawdziewie, zajefajne kulturalne zajęcie - picie piwa na litry, wieże w selawce już od dawna były dostępne i nikt nie robił z tego hitu sezonu.
Weteran
Weteran
Posty: 892
Rejestracja: 07 cze 2004, 22:06
Kontakt:
Weteran
Weteran

Post autor: Marian »

ixcesal, - daj sie pocieszyc z byle go...na . Tu nie chodzi o to, ze byly tylko wieze, chodzi o caly bieg zdarzen, ktorego nie znasz ... a to jest Hydepark wiec rozmawia sie tu o wszystkim. Nie rozumiem skad ta dziwna odpowiedz.
Maniak
Maniak
Posty: 1843
Rejestracja: 02 lip 2004, 16:56
Kontakt:
Awatar użytkownika
Maniak
Maniak

Post autor: vendro »

hehe :D szkoda, że mnie nie było :D

[ Dodano: Pon Paź 11, 2004 08:12 ]
btw. dzieki za wyjasnienie :)
recruitment agencies recruitlab and recruitment software
reeee
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 32
Rejestracja: 10 wrz 2004, 22:20
Kontakt:
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: ixcesal »

Marian pisze: Nie rozumiem skad ta dziwna odpowiedz.
Nie dziwna, tylko nie zrozumiałeś sarkazmu.

A jeżeli chodzi o luźny ton Hydeparku, rozumiem jak najbardziej, lecz nie wymagaj, że będę znał cały splot zabawnych wydarzeń, skoro opisane zostało jedynie chlanie.

Trudno w takim wypadku bawić się świetnie, czytając jakże wyczerpujący opis wydarzeń.

Zwalam to jednakże na wiek... Z wiekiem wszystko się zmienia... ;)
Administrator
Administrator
Posty: 720
Rejestracja: 07 cze 2004, 22:28
Kontakt:
Administrator
Administrator

Post autor: Junglos »

nie poowiedzial bym ;p a co do chalania .. to tam chlania nie bylo .. poprostu to byl jeden z wiele zabawnych momentow ktory u kazdego utkwil w pamieci :)
Obrazek
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 32
Rejestracja: 10 wrz 2004, 22:20
Kontakt:
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: ixcesal »

No cóż, dyskusja stoi w martwym punkcie, wszak od pierwszego postu chwila upłynęła, możesz nie pamiętać :)
Administrator
Administrator
Posty: 867
Rejestracja: 07 cze 2004, 21:57
Kontakt:
Awatar użytkownika
Administrator
Administrator

Post autor: elektryk »

Dopra ... rozwiazujac konflikt opowiem swoja wizje biegu wydarzen ...
Wiec ... przyszlismy o godzinie 19:00 ... stoliczek, rezerwacja ... poczatkowo jako osoba nie przyzwyczajona do takich klimatow (rocko-reage) siedzialem w kacie laweczki saczac piwko w celu wkomponowania sie w towarzystwo ... zaczela grac muzyka ... muzyczka bardzo pasujaca do miejsca ... zaczelo robic sie klimatycznie moze za sprawa 2 piw ktore w skupieniu saczylem ... widac ze specyfik zaczol dzialac wlasciwie bo zaczely sie pierwsze dyskusje... ludzie ktorzy dotad sie nie znali (junglos, marian, iwona, inka i justyna) zaczeli ze soba rozmawiac ... padlo wiele porywajacych wypowiedzi i atmosfera zaczela robic sie coraz bardziej namietna ... misiek zamowil wierze co chwile uzupelniajac zapas piwa nagromadzony w kuflu. Ku uciesze wiekszosci ekipy ktora nie wprawiona byla w "te klimaty" misiem zaczelo powoli kolowac ... dajac upust nakumulowanej energii poszlismy poskakac przy rockowych brzmieniach "cominiars". Przy parkieto-scenie (ciezko to okreslic bo zespol gral praktycznie z ludzmi bawiacymi sie wkolo co dodawalo klimatu zrzycia z publicznoscia) tanczacy tlum, blyskajace stoboskopy i brzmienie gitar wprawialo publicznosc w stan upojenia muzycznego. Poddalem sie tej fali pozytywnych wibracji i wkomponowujac sie w tlum mimo iz w c'est la vie bylem po raz pierwszy - poczulem sie jak wsrod swoich. Powrociwszy do stolu przy ktorym misiu zdarzyl rozpracowac juz pierwsza wierze poczulem uczucie zimna na mojej nogawce ... niestety szklanka nie dala rady i wyproznila sie wraz z zawartoscia rozdrabniajac sie na drobne na stole. Nie wnikam w jakich okolicznosciach ale podejrzewam ze na sktorek upojenia alkoholowego miska i uzewnetrzniajacego optymizmu iwonki. Impreza sie rozkrecala... do naszego stolika zaczely przysiadac sie rozne, nieznane mi dotad osoby ktore rownie rozentuzjowane jak nasza ekipa oddawaly klimat tego miejsca ... jakos tak puzniej wyszlo ze polowa c'est la vie w nastepstwie przysiadania sie do nas zaczela nosic nasze vlepki w roznych, czasem imtymnych czesciach ciala ;) misiek w miedzyczasie czujac wewnetrzny niedosyt zlocistego plynu zaczol rozpracowywac druga wierze ... szczeze mowiac nawet nie zauwazylem kiedy druga wierza zostala oprozniona ale "chlopak ma leb" :) z justyna rownie milo i przyjemnie sie rozmawialo jak ze znajoma mi ekipa. dziewczyna odznaczajaca sie niezwyklym optymizmem i osobowoscia. marian rowniez okazal sie czlowiekiem niezwykle sympatycznym i potrafiacym sie "dobrze bawic" ... o znajomych pisac nie bede... niech to opisza inni :)

Impreza byla pelna dobrej muzyki, pozytywnych wibracji i niemal "rodzinnej atmosfery". Kapele graly wysmienicie i jestem przekonany, ze juz wkrotce odwiedzimy C'est La Vie jeszcze raz i bedzie rownie zajefajnie jak nie lepiej.
<a href="https://pl.linkedin.com/pub/jacek-wieczorek/ab/728/2b2" style="text-decoration:none;"><span style="font: 80% Arial,sans-serif; color:#0783B6;"><img src="https://static.licdn.com/scds/common/u/ ... _20x15.png" width="20" height="15" alt="Wyświetl mój profil" style="vertical-align:middle;" border="0"> Wyświetl profil użytkownika Jacek Wieczorek</span></a>
Maniak
Maniak
Posty: 1843
Rejestracja: 02 lip 2004, 16:56
Kontakt:
Awatar użytkownika
Maniak
Maniak

Post autor: vendro »

Az mi sie Siebie zal zrobilo ze nie poszedlem z wami... ;( :D
recruitment agencies recruitlab and recruitment software
reeee
Administrator
Administrator
Posty: 720
Rejestracja: 07 cze 2004, 22:28
Kontakt:
Administrator
Administrator

Post autor: Junglos »

eno .. odrazu na poczatku i wogole zrobili zemnie pijaka ;p ja caly czas sie trzymalem na nogach .. :) a pijakiem nie jestem .. jestem duzym smakoszem o ;p
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM