Rodzinne? Dni Lubina
: 21 cze 2005, 00:48
Witam
Jestem załamany i zawiedziony organizacją "Dni Lubina". Nie było problemu z zabawą, najedzeniem się i napiciem, ale taka prosta i życiowa czynność jak nakarmienie dziecka piersią przysporzyła nam tyle problemów i kłopotów. Wynajęta przez Pana Prezydenta firma ochroniarska okazała się być bezduszna i bezuczuciowa. Prosiliśmy ich wraz z żoną by wpuścili nas do budynku celem nakarmienia dziecka, a okazało się to niemożliwe bo panowie stwierdzili iż przepisy zabraniają. Nie było innego miejsca w którym można było to zrobić. Nawet w pomieszczeniu Aeroklubu Zagłębia Miedziowego odprawiono nas zdaniem -no to jest problem- a przenosne toalety toy toy się raczej do tego nie nadają. Zmuszeni byliśmy iść głęboko do lasu aby żona mogła nakarmić dziecko. Myślę że organizacja następnych imprez w mieście będzie lepsza i będę mógł z cała rodziną wybrać się na świerze powietrze.
Pozdrawiam
Jestem załamany i zawiedziony organizacją "Dni Lubina". Nie było problemu z zabawą, najedzeniem się i napiciem, ale taka prosta i życiowa czynność jak nakarmienie dziecka piersią przysporzyła nam tyle problemów i kłopotów. Wynajęta przez Pana Prezydenta firma ochroniarska okazała się być bezduszna i bezuczuciowa. Prosiliśmy ich wraz z żoną by wpuścili nas do budynku celem nakarmienia dziecka, a okazało się to niemożliwe bo panowie stwierdzili iż przepisy zabraniają. Nie było innego miejsca w którym można było to zrobić. Nawet w pomieszczeniu Aeroklubu Zagłębia Miedziowego odprawiono nas zdaniem -no to jest problem- a przenosne toalety toy toy się raczej do tego nie nadają. Zmuszeni byliśmy iść głęboko do lasu aby żona mogła nakarmić dziecko. Myślę że organizacja następnych imprez w mieście będzie lepsza i będę mógł z cała rodziną wybrać się na świerze powietrze.
Pozdrawiam