Zakupoholizm
: 04 sty 2016, 13:56
Komentarz:
~aalb :
Zjawisko takie wynika często z tego, iż w dzieciństwie dana osoba żyła skromniej od swoich rówieśników, miała gorsza ubrania, zabawki, nie miała najnowszych gadżetów... Potem w życiu dorosłym jak przyszła dobra praca i nie najgorsze zarobki, taki człowiek sobie próbuje to zrekompensować...
Sam z tym walczę, do tej pory żyłem dość skromnie, teraz jak zaczynam coraz lepiej zarabiać łapie się na tym, że zaczynam pożądać różnych markowych rzeczy. Przykładowo podświadomie pragnę nowego iPhona, ale na razie udaje mi się zwalczyć pokusę
Ciekawe jak długo

=======================
Uzależnienie polegające na utracie kontroli nad impulsami kupowania po raz pierwszy opisał w 1915 roku niemiecki psychiatra Emil Kraepelin. A dopiero w 2003 roku Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne wpisało je na listę zaburzeń kompulsywnych. – To silnie odczuwany przymus robienia zakupów, który bardziej niż do osiągnięcia przyjemności z nabycia, zmierza do zlikwidowania złego samopoczucia – tłumaczy psycholog Katarzyna Kucewicz, autorka wydanej właśnie książki "Zakupoholizm. Jak samodzielnie uwolnić się od przymusu kupowania?"
Sobota, galeria handlowa w Warszawie. Tłumy. Właśnie zaczęły się wyprzedaże. W Starbucksie umawiamy się z Marcinem, 30-letnim prawnikiem, i Wojtkiem, 39-letnim PR-owcem. Przystojni, zadbani, świetnie ubrani. Od zawsze lubili zakupy, ale kilka lat temu stracili nad nimi kontrolę.
Marcin: nic mnie nie powstrzyma
Mam w szafie około 50 koszul, 30 par dżinsów, 70 T-shirtów i 25 par butów. Mało jak na zakupoholika? Regularnie wyrzucam, robię miejsce dla nowych rzeczy. I o nich zapominam. Podczas porządków odkrywam ciuchy, których nigdy nie miałem na sobie. Z nieodciętymi metkami. Czasem siebie nienawidzę. Tego, że nie umiem nad sobą zapanować: trzy karty kredytowe, dwie linie kredytowe odnawialne w banku. Kilka pożyczek. By zacząć je spłacać, zrezygnowałem z lekcji hiszpańskiego, kursu samoobrony i wakacji. Z kupowania nie zrezygnowałem. Nie umiem uwolnić się od tej adrenaliny.
Więcej: http://facet.onet.pl/zakupoholizm-przcz ... nie/j19mgf
~aalb :
Zjawisko takie wynika często z tego, iż w dzieciństwie dana osoba żyła skromniej od swoich rówieśników, miała gorsza ubrania, zabawki, nie miała najnowszych gadżetów... Potem w życiu dorosłym jak przyszła dobra praca i nie najgorsze zarobki, taki człowiek sobie próbuje to zrekompensować...
Sam z tym walczę, do tej pory żyłem dość skromnie, teraz jak zaczynam coraz lepiej zarabiać łapie się na tym, że zaczynam pożądać różnych markowych rzeczy. Przykładowo podświadomie pragnę nowego iPhona, ale na razie udaje mi się zwalczyć pokusę
=======================
Zakupy lepsze niż seks. Dramatyczne wyznania zakupoholików
– "Nigdy więcej nic nie kupię", myślę, dodając do koszyka w sklepie internetowym buty za 1000 złotych. To jedna szósta mojej pensji. Początek miesiąca, muszę przetrwać prawie 30 dni – mówi Marcin, 30-latek. Zakupoholizm kojarzony z kobietami ze słabością do drogich ubrań coraz częściej dotyka mężczyzn.

Sobota, galeria handlowa w Warszawie. Tłumy. Właśnie zaczęły się wyprzedaże. W Starbucksie umawiamy się z Marcinem, 30-letnim prawnikiem, i Wojtkiem, 39-letnim PR-owcem. Przystojni, zadbani, świetnie ubrani. Od zawsze lubili zakupy, ale kilka lat temu stracili nad nimi kontrolę.
Marcin: nic mnie nie powstrzyma
Mam w szafie około 50 koszul, 30 par dżinsów, 70 T-shirtów i 25 par butów. Mało jak na zakupoholika? Regularnie wyrzucam, robię miejsce dla nowych rzeczy. I o nich zapominam. Podczas porządków odkrywam ciuchy, których nigdy nie miałem na sobie. Z nieodciętymi metkami. Czasem siebie nienawidzę. Tego, że nie umiem nad sobą zapanować: trzy karty kredytowe, dwie linie kredytowe odnawialne w banku. Kilka pożyczek. By zacząć je spłacać, zrezygnowałem z lekcji hiszpańskiego, kursu samoobrony i wakacji. Z kupowania nie zrezygnowałem. Nie umiem uwolnić się od tej adrenaliny.
Więcej: http://facet.onet.pl/zakupoholizm-przcz ... nie/j19mgf