Policjant na prezydenta... ?
: 29 mar 2012, 12:10
Olszowiak mężem opatrznościowym Platformy?
29.03.2012. Radio Elka
Czy znany w mieście działacz Platformy Obywatelskiej, Krzysztof Olszowiak, stanie w szranki o fotel prezydenta Lubina? Taki scenariusz jest bardzo możliwy. Sam zainteresowany na razie podchodzi do tematu ostrożnie i z dystansem tłumacząc, że jest jeszcze za wcześnie na konkretne decyzje, ale nie wyklucza startu w wyborach prezydenckich.
Ostatnie wybory samorządowe lubińska Platforma Obywatelska przegrała z kretesem. Władzę w mieście po raz kolejny przejął prezydent Robert Raczyński. Po czterech latach zmieniły się rządy w powiecie lubińskim. Platforma Obywatelska straciła tam wpływy na rzecz ludzi powiązanych z Raczyńskim i stowarzyszeniem Lubin 2006. Działacze PO już dawno pozbierali się po porażce i zaczynają wyciągać pierwsze wnioski. Priorytetem będzie wyłonienie kandydata w wyborach prezydenckich. Wśród swojego grona działacze PO szukają wyrazistej, charyzmatycznej postaci. Na giełdzie spekulacji i domysłów przewijają się niektóre nazwiska potencjalnych kandydatów.
Czy mężem opatrznościowym Platformy będzie radny miejski Krzysztof Olszowiak? - Myślę, że przedwczesne na wyciąganie jakiś wniosków, do następnych wyborów mamy jeszcze 2,5 roku. Dzisiaj skupiam sie na pracy radnego, staram się wykonywać te obowiązki jak najlepiej, z pożytkiem dla mieszkańców. Trudno mi powiedzieć, co będę robił, nie wykluczam takiej możliwości, wszystko jest możliwe. Dzisiaj nie mam takich aspiracji, skupiam się na tych zadaniach, których jest naprawdę dużo jako radny. Natomiast, na pewno poprę kandydata, który w mojej ocenie będzie lepiej sprawował tę funkcję i lepiej zarządzał naszym majątkiem, ponieważ nie ukrywam, że moim zdaniem pan prezydent nie robi tego należycie, nie robi w taki sposób, jaki oczekiwaliby tego mieszkańcy. Czasami wydatkowanie pieniędzy nie zawsze jest w mojej ocenie takie, jaki powinno być, a więc skrupulatne, a dzisiaj miasto niestety mamy ogromnie zadłużone. I dzisiaj borykamy się z wieloma problemami, o których nie mówimy, a one za chwilę wyjdą - mówi radny Krzysztof Olszowiak.
Olszowiak jest jednym z odwiecznych przeciwników prezydenta Lubina. Miejski radny uważa, że w kolejnych wyborach samorządowych Robert Raczyński powinien odpocząć od rządzenia miastem. - Czasami już jestem zmęczony tym wszystkim i zastanowiłbym się głęboko, czy podjąć decyzję startu w wyborach prezydenckich. Jest wielu lepszych ode mnie kandydatów z Platformy, którzy w mojej ocenie mogą to robić lepiej, ja oczywiście służę pomocą każdemu, kto się do mnie o taką pomoc zwróci. Natomiast nie chciałbym dzisiaj deklarować czegokolwiek, bo życie pokazuje różne scenariusze i nie wykluczam żadnego z nich, natomiast jak podkreślam - dzisiaj czuję się bardzo dobrze w roli radnego i to jest ten kierunek, który powinienem zachować. Moim priorytetem jest na razie osiąganie tych celów małych, które na co dzień staram się realizować i jeżeli udaje mi się je do końca zrealizować to uważam to za sukces. Zacznijmy od małych rzeczy, pamiętając jednak o kontrolowaniu tego, co się dzieje wokół. Pamiętajmy, że to nasz wspólny majątek. Oczywiście sposób zarządzania miastem przez prezydenta Raczyńskiego mi nie odpowiada. Myślę, że pan prezydent jest już zmęczony tym wszystkim, powinien odpocząć i dać możliwość osobom, które mają energię i chcą coś zrobić dla tego miasta - dodaje miejski radny. (tom)
źródło : http://miedziowe.pl/content/view/56127/78/
29.03.2012. Radio Elka
Czy znany w mieście działacz Platformy Obywatelskiej, Krzysztof Olszowiak, stanie w szranki o fotel prezydenta Lubina? Taki scenariusz jest bardzo możliwy. Sam zainteresowany na razie podchodzi do tematu ostrożnie i z dystansem tłumacząc, że jest jeszcze za wcześnie na konkretne decyzje, ale nie wyklucza startu w wyborach prezydenckich.
Ostatnie wybory samorządowe lubińska Platforma Obywatelska przegrała z kretesem. Władzę w mieście po raz kolejny przejął prezydent Robert Raczyński. Po czterech latach zmieniły się rządy w powiecie lubińskim. Platforma Obywatelska straciła tam wpływy na rzecz ludzi powiązanych z Raczyńskim i stowarzyszeniem Lubin 2006. Działacze PO już dawno pozbierali się po porażce i zaczynają wyciągać pierwsze wnioski. Priorytetem będzie wyłonienie kandydata w wyborach prezydenckich. Wśród swojego grona działacze PO szukają wyrazistej, charyzmatycznej postaci. Na giełdzie spekulacji i domysłów przewijają się niektóre nazwiska potencjalnych kandydatów.
Czy mężem opatrznościowym Platformy będzie radny miejski Krzysztof Olszowiak? - Myślę, że przedwczesne na wyciąganie jakiś wniosków, do następnych wyborów mamy jeszcze 2,5 roku. Dzisiaj skupiam sie na pracy radnego, staram się wykonywać te obowiązki jak najlepiej, z pożytkiem dla mieszkańców. Trudno mi powiedzieć, co będę robił, nie wykluczam takiej możliwości, wszystko jest możliwe. Dzisiaj nie mam takich aspiracji, skupiam się na tych zadaniach, których jest naprawdę dużo jako radny. Natomiast, na pewno poprę kandydata, który w mojej ocenie będzie lepiej sprawował tę funkcję i lepiej zarządzał naszym majątkiem, ponieważ nie ukrywam, że moim zdaniem pan prezydent nie robi tego należycie, nie robi w taki sposób, jaki oczekiwaliby tego mieszkańcy. Czasami wydatkowanie pieniędzy nie zawsze jest w mojej ocenie takie, jaki powinno być, a więc skrupulatne, a dzisiaj miasto niestety mamy ogromnie zadłużone. I dzisiaj borykamy się z wieloma problemami, o których nie mówimy, a one za chwilę wyjdą - mówi radny Krzysztof Olszowiak.
Olszowiak jest jednym z odwiecznych przeciwników prezydenta Lubina. Miejski radny uważa, że w kolejnych wyborach samorządowych Robert Raczyński powinien odpocząć od rządzenia miastem. - Czasami już jestem zmęczony tym wszystkim i zastanowiłbym się głęboko, czy podjąć decyzję startu w wyborach prezydenckich. Jest wielu lepszych ode mnie kandydatów z Platformy, którzy w mojej ocenie mogą to robić lepiej, ja oczywiście służę pomocą każdemu, kto się do mnie o taką pomoc zwróci. Natomiast nie chciałbym dzisiaj deklarować czegokolwiek, bo życie pokazuje różne scenariusze i nie wykluczam żadnego z nich, natomiast jak podkreślam - dzisiaj czuję się bardzo dobrze w roli radnego i to jest ten kierunek, który powinienem zachować. Moim priorytetem jest na razie osiąganie tych celów małych, które na co dzień staram się realizować i jeżeli udaje mi się je do końca zrealizować to uważam to za sukces. Zacznijmy od małych rzeczy, pamiętając jednak o kontrolowaniu tego, co się dzieje wokół. Pamiętajmy, że to nasz wspólny majątek. Oczywiście sposób zarządzania miastem przez prezydenta Raczyńskiego mi nie odpowiada. Myślę, że pan prezydent jest już zmęczony tym wszystkim, powinien odpocząć i dać możliwość osobom, które mają energię i chcą coś zrobić dla tego miasta - dodaje miejski radny. (tom)
źródło : http://miedziowe.pl/content/view/56127/78/

