Regulamin forum
Co się dzieje w Lubinie? Informacje z regionu, najświeższe doniesienia i komentarze.
Olszowiak mężem opatrznościowym Platformy?
29.03.2012. Radio Elka
Czy znany w mieście działacz Platformy Obywatelskiej, Krzysztof Olszowiak, stanie w szranki o fotel prezydenta Lubina? Taki scenariusz jest bardzo możliwy. Sam zainteresowany na razie podchodzi do tematu ostrożnie i z dystansem tłumacząc, że jest jeszcze za wcześnie na konkretne decyzje, ale nie wyklucza startu w wyborach prezydenckich.
Ostatnie wybory samorządowe lubińska Platforma Obywatelska przegrała z kretesem. Władzę w mieście po raz kolejny przejął prezydent Robert Raczyński. Po czterech latach zmieniły się rządy w powiecie lubińskim. Platforma Obywatelska straciła tam wpływy na rzecz ludzi powiązanych z Raczyńskim i stowarzyszeniem Lubin 2006. Działacze PO już dawno pozbierali się po porażce i zaczynają wyciągać pierwsze wnioski. Priorytetem będzie wyłonienie kandydata w wyborach prezydenckich. Wśród swojego grona działacze PO szukają wyrazistej, charyzmatycznej postaci. Na giełdzie spekulacji i domysłów przewijają się niektóre nazwiska potencjalnych kandydatów.
Czy mężem opatrznościowym Platformy będzie radny miejski Krzysztof Olszowiak? - Myślę, że przedwczesne na wyciąganie jakiś wniosków, do następnych wyborów mamy jeszcze 2,5 roku. Dzisiaj skupiam sie na pracy radnego, staram się wykonywać te obowiązki jak najlepiej, z pożytkiem dla mieszkańców. Trudno mi powiedzieć, co będę robił, nie wykluczam takiej możliwości, wszystko jest możliwe. Dzisiaj nie mam takich aspiracji, skupiam się na tych zadaniach, których jest naprawdę dużo jako radny. Natomiast, na pewno poprę kandydata, który w mojej ocenie będzie lepiej sprawował tę funkcję i lepiej zarządzał naszym majątkiem, ponieważ nie ukrywam, że moim zdaniem pan prezydent nie robi tego należycie, nie robi w taki sposób, jaki oczekiwaliby tego mieszkańcy. Czasami wydatkowanie pieniędzy nie zawsze jest w mojej ocenie takie, jaki powinno być, a więc skrupulatne, a dzisiaj miasto niestety mamy ogromnie zadłużone. I dzisiaj borykamy się z wieloma problemami, o których nie mówimy, a one za chwilę wyjdą - mówi radny Krzysztof Olszowiak.
Olszowiak jest jednym z odwiecznych przeciwników prezydenta Lubina. Miejski radny uważa, że w kolejnych wyborach samorządowych Robert Raczyński powinien odpocząć od rządzenia miastem. - Czasami już jestem zmęczony tym wszystkim i zastanowiłbym się głęboko, czy podjąć decyzję startu w wyborach prezydenckich. Jest wielu lepszych ode mnie kandydatów z Platformy, którzy w mojej ocenie mogą to robić lepiej, ja oczywiście służę pomocą każdemu, kto się do mnie o taką pomoc zwróci. Natomiast nie chciałbym dzisiaj deklarować czegokolwiek, bo życie pokazuje różne scenariusze i nie wykluczam żadnego z nich, natomiast jak podkreślam - dzisiaj czuję się bardzo dobrze w roli radnego i to jest ten kierunek, który powinienem zachować. Moim priorytetem jest na razie osiąganie tych celów małych, które na co dzień staram się realizować i jeżeli udaje mi się je do końca zrealizować to uważam to za sukces. Zacznijmy od małych rzeczy, pamiętając jednak o kontrolowaniu tego, co się dzieje wokół. Pamiętajmy, że to nasz wspólny majątek. Oczywiście sposób zarządzania miastem przez prezydenta Raczyńskiego mi nie odpowiada. Myślę, że pan prezydent jest już zmęczony tym wszystkim, powinien odpocząć i dać możliwość osobom, które mają energię i chcą coś zrobić dla tego miasta - dodaje miejski radny. (tom)
źródło : http://miedziowe.pl/content/view/56127/78/
29.03.2012. Radio Elka
Czy znany w mieście działacz Platformy Obywatelskiej, Krzysztof Olszowiak, stanie w szranki o fotel prezydenta Lubina? Taki scenariusz jest bardzo możliwy. Sam zainteresowany na razie podchodzi do tematu ostrożnie i z dystansem tłumacząc, że jest jeszcze za wcześnie na konkretne decyzje, ale nie wyklucza startu w wyborach prezydenckich.
Ostatnie wybory samorządowe lubińska Platforma Obywatelska przegrała z kretesem. Władzę w mieście po raz kolejny przejął prezydent Robert Raczyński. Po czterech latach zmieniły się rządy w powiecie lubińskim. Platforma Obywatelska straciła tam wpływy na rzecz ludzi powiązanych z Raczyńskim i stowarzyszeniem Lubin 2006. Działacze PO już dawno pozbierali się po porażce i zaczynają wyciągać pierwsze wnioski. Priorytetem będzie wyłonienie kandydata w wyborach prezydenckich. Wśród swojego grona działacze PO szukają wyrazistej, charyzmatycznej postaci. Na giełdzie spekulacji i domysłów przewijają się niektóre nazwiska potencjalnych kandydatów.
Czy mężem opatrznościowym Platformy będzie radny miejski Krzysztof Olszowiak? - Myślę, że przedwczesne na wyciąganie jakiś wniosków, do następnych wyborów mamy jeszcze 2,5 roku. Dzisiaj skupiam sie na pracy radnego, staram się wykonywać te obowiązki jak najlepiej, z pożytkiem dla mieszkańców. Trudno mi powiedzieć, co będę robił, nie wykluczam takiej możliwości, wszystko jest możliwe. Dzisiaj nie mam takich aspiracji, skupiam się na tych zadaniach, których jest naprawdę dużo jako radny. Natomiast, na pewno poprę kandydata, który w mojej ocenie będzie lepiej sprawował tę funkcję i lepiej zarządzał naszym majątkiem, ponieważ nie ukrywam, że moim zdaniem pan prezydent nie robi tego należycie, nie robi w taki sposób, jaki oczekiwaliby tego mieszkańcy. Czasami wydatkowanie pieniędzy nie zawsze jest w mojej ocenie takie, jaki powinno być, a więc skrupulatne, a dzisiaj miasto niestety mamy ogromnie zadłużone. I dzisiaj borykamy się z wieloma problemami, o których nie mówimy, a one za chwilę wyjdą - mówi radny Krzysztof Olszowiak.
Olszowiak jest jednym z odwiecznych przeciwników prezydenta Lubina. Miejski radny uważa, że w kolejnych wyborach samorządowych Robert Raczyński powinien odpocząć od rządzenia miastem. - Czasami już jestem zmęczony tym wszystkim i zastanowiłbym się głęboko, czy podjąć decyzję startu w wyborach prezydenckich. Jest wielu lepszych ode mnie kandydatów z Platformy, którzy w mojej ocenie mogą to robić lepiej, ja oczywiście służę pomocą każdemu, kto się do mnie o taką pomoc zwróci. Natomiast nie chciałbym dzisiaj deklarować czegokolwiek, bo życie pokazuje różne scenariusze i nie wykluczam żadnego z nich, natomiast jak podkreślam - dzisiaj czuję się bardzo dobrze w roli radnego i to jest ten kierunek, który powinienem zachować. Moim priorytetem jest na razie osiąganie tych celów małych, które na co dzień staram się realizować i jeżeli udaje mi się je do końca zrealizować to uważam to za sukces. Zacznijmy od małych rzeczy, pamiętając jednak o kontrolowaniu tego, co się dzieje wokół. Pamiętajmy, że to nasz wspólny majątek. Oczywiście sposób zarządzania miastem przez prezydenta Raczyńskiego mi nie odpowiada. Myślę, że pan prezydent jest już zmęczony tym wszystkim, powinien odpocząć i dać możliwość osobom, które mają energię i chcą coś zrobić dla tego miasta - dodaje miejski radny. (tom)
źródło : http://miedziowe.pl/content/view/56127/78/

Kandydatów dwóch. Raczyński kontra Olszowiak. Kto jeszcze?
13.08.2013. Radio Elka
Prezydent Lubina, Robert Raczyński, będzie ubiegał się o kolejną kadencję na najwyższy urząd w mieście. To już oficjalnie potwierdzona informacja. Startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich nie wyklucza również największy oponent obecnego gospodarza Lubina, Krzysztof Olszowiak, miejski radny Porozumienia Samorządowego.
Karuzela wyborcza powoli nabiera tempa. Do przyszłorocznych wyborów samorządowych pozostał ponad rok, ale nam udało się już potwierdzić kandydaturę Roberta Raczyńskiego, który będzie ubiegał się już o piątą kadencję najwyższego rangą urzędnika w mieście. Prezydent uważa, że kolejna kadencja w jego wykonaniu będzie ciekawa, zamierza nadal walczyć z biurokracją. - Tak, będę startował w roku 2014 na prezydenta Lubina. Moja kolejna kadencja na tym stanowisku powinna być ciekawa. Moje pomysły to jeszcze większy rozwój
miasta, jeszcze większe przyspieszenie gospodarcze, jeszcze większa eliminacja nierobów z miasta, czyli walka z biurokracją - powiedział oficjalnie prezydent Robert Raczyński.
Coraz bliższy podjęcia decyzji o kandydowaniu na urząd prezydenta Lubina jest Krzysztof Olszowiak, emerytowany policjant, kiedyś blisko związany z Platformą Obywatelską, dziś w opozycyjnym do prezydenta klubie radnych - Porozumienie Samorządowe. - Prezydent Raczyński chyba jest już zmęczony tą funkcją i te decyzje, które podjęto w ostatnich latach o tym świadczą. Czas najwyższy, by prezydent Lubina złożył już rezygnację albo poczekajmy do wyborów, by w tej kwestii wypowiedzieli się mieszkańcy i podziękowali panu prezydentowi za rządzenie przez dziesięc lat naszymi pieniędzmi. Nie wykluczam możliwości kandydowania. Jest to jeszcze przedwczesne, ale jeśli nie będzie kandydata, który jest godny sprawowania tego urzędu to wystartuję dla zasady, ponieważ obecny prezydent na to nie zasługuje - oświadczył radny Krzysztof Olszowiak.
Jeśli Olszowiak ostatecznie zdecyduje się na kandydowanie, a raczej tak się stanie, prawdopodobnie wystartuje jako kandydat niezależny. - Barwy polityczne nie mają dla mnie żadnego znaczenia, potrafię z każdym rozmawiać, kto widzi, że miasto potrzebuje dzisiaj dobrego gospodarza. Obecny prezydent nie sprawdza się, uważam, że potrafię lepiej od niego zarządzać gminą - dodaje Olszowiak.
Decyzje w sprawie ewentualnych kandydatów w wyborach na prezydenta Lubina nie podjęto jeszcze w Platformie Obywatelskiej oraz w strukturach Prawa i Sprawiedliwości. Nie wiadomo, czy swoich kandydatów zdecydują się wystawić lokalni działacze Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Dla przypomnienia dolnośląskie struktury ludowców są dzisiaj w politycznej rozsypce. (tom)
źródło: http://miedziowe.pl/content/view/64677/78/

Platforma dyskutuje o kandydacie na prezydenta
03.09.2013. Radio ElkaDo końca tego roku Platforma Obywatelska poda swojego kandydata w wyborach na prezydenta Lubina. Wiele wskazuje na to, że może być nim europoseł Piotr Borys. Ale w zanadrzu są także inne scenariusze przystąpienia PO do walki o najwyższy urząd w mieście.
Pytany przez nas o przygotowania do przyszłorocznych wyborów samorządowych lubiński eurodeputowany zaznacza, że Platforma Obywatelska intensywnie pracuje nad swoimi kandydatem w wyborach prezydenckich. - Niewątpliwie po 11 latach prezydentury Roberta Raczyńskiego, a de facto 15 lat licząc pierwszą kadencję, prezydent Raczyński jest najpoważniejszym kandydatem. Uważam, że dzisiaj w Lubinie potrzebna
jest dyskusja o tym, co się udało, a czego nie udało się zrobić przez te wszystkie lata. Jestem namawiany przez szerokie gremia ludzi do tego, że być może po zakończeniu kadencji w Europarlamencie spróbować wystartować w Lubinie. Nie podjąłem jeszcze decyzji, ta dyskusja nas czeka. Rozmawiamy z wieloma grupami, które dzisiaj są w opozycji do stowarzyszenia Lubin 2006, które reprezentuje prezydent Raczyński i będzie poszukiwany jeden wspólny kandydat, który pokaże nową jakość i nowe pomysły na Lubin - powiedział Radiu Elka, eurodeputowany Piotr Borys.
Platforma dała sobie czas do namysłu do końca tego roku. Jeśli działacze PO myślą o kandydaturze Piotra Borysa, będą musieli poczekać na rozstrzygnięcia czerwcowych wyborów do Parlamentu Europejskiego, w których Borys zapewne wystartuje. Jeśli obecny lubiński europoseł po raz kolejny uzyska mandat, PO raczej poszuka innego kandydata. Ale w grę wchodzą także inne polityczne scenariusze. - Nie wykluczamy wspólnego kandydata, nawet spoza Platformy, jesteśmy otwarci na wszelkie scenariusze, ale na ostateczne decyzje musimy jeszcze trochę poczekać i mam nadzieję, że takiego kandydata ogłosimy do końca tego roku - dodaje P. Borys.
Do tej pory oficjalny start w wyborach prezydenckich ogłosili obecny gospodarz Lubina Robert Raczyński i miejski radny Krzysztof Olszowiak, szef Porozumienia Samorządowego. (tom)
Więcej: http://miedziowe.pl/content/view/65012/78/

Niech dalej myślą... 
=====================
Przyznali, że sami nie dadzą rady i będą potrzebować sojuszników. Dziś Platforma Obywatelska oficjalnie ogłosiła, że rusza z kampanią wyborczą. – Będziemy szukać koalicjantów we wszystkich środowiskach i razem wystawimy kandydata na prezydenta. Jeżeli nadal będzie rozdrobnienie, Robert Raczyąski znów wygra i to w pierwszej turze – przyznaje eurodeputowany Piotr Borys.
Działacze PO zorganizowali konferencję, na której ogłosili, że nowym szefem struktur powiatowych partii został wczoraj Piotr Borys. Wytypował go Marek Wojnarowski, który po dwóch kadencjach nie chciał już szefować partii. Podczas wczorajszych wyborów delegaci jednogłośnie postawili na eurodeputowanego z Lubina, kojarzonego z frakcją Grzegorza Schetyny. – Wyciągamy wnioski z poprzednich wyborów. Prezydent Raczyąski ma ogromny budżet na kampanię wyborczą, zawłaszczył niemal wszystkie stanowiska, dlatego postanowiliśmy działać razem. W wyborach startujemy pod szyldem PO, ale chcemy współpracować ze wszystkimi innymi ugrupowaniami czy stowarzyszeniami – przyznaje Borys. – To będzie ofensywa przez połączenie – dodaje. Czy sam Borys zamierza kandydować? – Tego nie wykluczam. Ale chętny jest też radny Krzysztof Olszowiak. Będziemy też rozmawiać z innymi środowiskami, bo według mnie najlepszym konkurentem dla Roberta Raczyąskiego będzie kandydat społeczny. Czy taki człowiek jest w Lubinie, tego jeszcze nie wiemy. Ale tylko kandydat, który będzie reprezentował nas wszystkich, ma szansę na wygraną – dodaje. Platforma bardzo skrótowo zapowiedziała swój program wyborczy. Szczególnie interesują ją trzy kwestie: zaangażowanie w budowę drogi S-3, uruchomienie kolei aglomeracyjnej pomiędzy miastami Zagłębia Miedziowego oraz zadbanie o nowe miejsca pracy, szczególnie dla kobiet. – Ważna jest też dla nas odbudowa zaufania dla Platformy Obywatelskiej wśród mieszkaąców – podkreśla nowy szef partii. Przy okazji dziennikarze bliscy Platformie Obywatelskiej obnażyli niewiedzę posła Norberta Wojnarowskiego na temat problemów naszego powiatu. Zdenerwowany parlamentarzysta opuścił konferencję jeszcze w trakcie spotkania. Tłumaczy, że miał posiedzenie Rady Ochrony Pracy. źródło: http://www.lubin.pl/aktualnosci,27376,b ... turze.html
=====================
Borys z Olszowiakiem myślą o prezydenturze

Działacze PO zorganizowali konferencję, na której ogłosili, że nowym szefem struktur powiatowych partii został wczoraj Piotr Borys. Wytypował go Marek Wojnarowski, który po dwóch kadencjach nie chciał już szefować partii. Podczas wczorajszych wyborów delegaci jednogłośnie postawili na eurodeputowanego z Lubina, kojarzonego z frakcją Grzegorza Schetyny. – Wyciągamy wnioski z poprzednich wyborów. Prezydent Raczyąski ma ogromny budżet na kampanię wyborczą, zawłaszczył niemal wszystkie stanowiska, dlatego postanowiliśmy działać razem. W wyborach startujemy pod szyldem PO, ale chcemy współpracować ze wszystkimi innymi ugrupowaniami czy stowarzyszeniami – przyznaje Borys. – To będzie ofensywa przez połączenie – dodaje. Czy sam Borys zamierza kandydować? – Tego nie wykluczam. Ale chętny jest też radny Krzysztof Olszowiak. Będziemy też rozmawiać z innymi środowiskami, bo według mnie najlepszym konkurentem dla Roberta Raczyąskiego będzie kandydat społeczny. Czy taki człowiek jest w Lubinie, tego jeszcze nie wiemy. Ale tylko kandydat, który będzie reprezentował nas wszystkich, ma szansę na wygraną – dodaje. Platforma bardzo skrótowo zapowiedziała swój program wyborczy. Szczególnie interesują ją trzy kwestie: zaangażowanie w budowę drogi S-3, uruchomienie kolei aglomeracyjnej pomiędzy miastami Zagłębia Miedziowego oraz zadbanie o nowe miejsca pracy, szczególnie dla kobiet. – Ważna jest też dla nas odbudowa zaufania dla Platformy Obywatelskiej wśród mieszkaąców – podkreśla nowy szef partii. Przy okazji dziennikarze bliscy Platformie Obywatelskiej obnażyli niewiedzę posła Norberta Wojnarowskiego na temat problemów naszego powiatu. Zdenerwowany parlamentarzysta opuścił konferencję jeszcze w trakcie spotkania. Tłumaczy, że miał posiedzenie Rady Ochrony Pracy. źródło: http://www.lubin.pl/aktualnosci,27376,b ... turze.html
Ostatnio zmieniony 23 wrz 2014, 11:09 przez NEVIL, łącznie zmieniany 1 raz.

Będzie szeroka koalicja antyprezydencka?
04.10.2013. Radio ElkaLubińska Platforma Obywatelska nadal podtrzymuje swoje stanowisko o wybraniu wspólnego kandydata, który mógłby skutecznie powalczyć z prezydentem Robertem Raczyńskim w przyszłorocznych wyborach. Pytanie tylko, czy chcą tego PiS, SLD, PSL i pozapartyjne komitety.
Raczyński to obok prezydenta Legnicy, Tadeusza Krzakowskiego, jeden z nielicznych samorządowców, który ostatnie wybory prezydenckie wygrał w cuglach zyskując ponad 60. procentowe poparcie. Opozycja ma dość rządów ekipy stowarzyszenia Lubin 2006, z którego wywodzi się Raczyński i chce zmienić władzę w ratuszu i powiecie. Europoseł Platformy Obywatelskiej Piotr Borys, który został nowym szefem lubińskich struktur tej partii uważa, że jednym z pomysłów na skuteczną walkę z obecnym prezydentem może być wybranie wspólnego kandydata.
- Czy Platforma ma kandydata, który skutecznie może zagrozić prezydenturze Roberta Raczyńskiego? Tego dzisiaj nie wiemy, czeka nas dyskusja na ten temat. Osobiście jestem namawiany przez wiele osób do wystartowania w wyborach prezydenckich, ale nie podjąłem ostatecznej decyzji. Wiemy, że chęć udziału w wyborach wyraził nasz radny Krzysztof Olszowiak. Będziemy pytać partnerów z innych ugrupowań, czy będą wystawiać własnego kandydata czy lepiej wyłonić jednego, wspólnego, ponad podziałami politycznymi. Uważam, że na pewno potrzebna jest dyskusja o stworzeniu szerokiej koalicji społecznej. Czy taki wspólny kandydat jest w Lubinie? Tego dzisiaj nie wiemy. Tylko jeden kandydat popierany przez wszystkie siły polityczne ma szansę. Jeżeli będzie rozdrobnienie jak poprzednim razem, prezydent Raczyński wygra wybory w pierwszej turze - przyznał na ostatniej konferencji europoseł Piotr Borys.
Platforma zapowiada więc liczne konsultacje z partiami i organizacjami społecznymi. Pytanie tylko, czy na wspólnego kandydata zgodzą się np. działacze PiS, SLD czy PSL lub komitety wyborcze wyłonione spoza ugrupowań politycznych. Na razie pozostałe partie w mieście milczą. - Jeśli chodzi o wybory i kampanię samorządową jesteśmy w trakcie przygotowań i wyboru swoich kandydatów oraz kształtowania swojej polityki wyborczej. Co do wyborów prezydenckich na razie nie będziemy zdradzać naszego planu - mówi Roman Burczak, wiceszef lubińskiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej. (tom)
źródło: http://miedziowe.pl/content/view/65556/78/

Olszowiak odchodzi z Platformy
– To moja reakcja na decyzje, które zapadły w ostatnim okresie. Sprawa podatku od kopalin, janosikowe czy też decyzja prokuratury w sprawie tzw. afery taśmowej. Także zachowanie i decyzje władz partii w tej sprawie, to nic innego jak zamiatanie problemu pod dywan – komentuje polityk.Kiedy poseł Norbert Wojnarowski stał się niechlubnym bohaterem afery taśmowej, w jednym z ogólnopolskich programów wystąpił też Krzysztof Olszowiak, który komentował sprawę jako lokalny polityk. To wtedy padła deklaracja, że jeśli sprawa nie zostanie dokładnie wyjaśniona, zrezygnuje z członkostwa w PO. Bo w takiej sytuacji nie widzi dla siebie miejsca w tym ugrupowaniu.
Wczoraj prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie, a dziś do mediów dotarło oświadczenie Olszowiaka. „Moja decyzja jest odpowiedzią i wynikiem braku zgody na zachowania dalece różniące się od mojego wyobrażenia etyki i dobrych praktyk w życiu publicznym. Nie widząc możliwości poprawy, zdecydowałem o opuszczeniu szeregów tej partii” – czytamy w dokumencie.
Członkiem PO Olszowiak był zaledwie cztery lata. Kilka miesięcy temu zapowiadał też, że nie wyklucza startu w wyborach na prezydenta Lubina. – I tutaj nic się nie zmienia. Wciąż rozważam możliwość startu w wyborach ze Stowarzyszenia „Porozumienie Samorządowe”, którego jestem członkiem od kilkunastu lat. Chyba że pojawi się kandydat, który według mojej oceny będzie właściwą osobą na to stanowisko – podkreśla.
Jak zapewnia polityk, w najbliższym czasie nie zamierza wstąpić do żadnego innego ugrupowania.
Pełne oświadczenie radnego Olszowiaka publikujemy w załączniku.
źródło: http://www.lubin.pl/aktualnosci,28272,o ... formy.html

Lewica poprze Olszowiaka w wyborach prezydenckich
W wyborach prezydenckich w Lubinie, Sojusz Lewicy Demokratycznej nie wystawi własnego kandydata. Działacze lewicy poprą za to Krzysztofa Olszowiaka, który będzie wspólnym kandydatem szerokiej koalicji "Razem dla miasta i powiatu".
Lubińska lewica od lat przeżywa polityczny regres. Jedynym wyrazistym politykiem w mieście jest poseł Ryszard Zbrzyzny, któremu raczej nie śpieszno do kandydowania w wyborach prezydenckich. Poza nim lewicy trudno wskazać odpowiedniego kandydata, który mógłby powalczyć o najwyższy urząd w mieście. Cztery lata temu Józef Wawrzyniak zdobył niecałe 3. proc. głosów. By nie przeżyć kolejnej spektakularnej porażki, w listopadzie lewica postawi na Krzysztofa Olszowiaka, który ma być wspólnym kandydatem szerokiej koalicji wywodzącej się ze środowiska Platformy Obywatelskiej, SLD, częściowo z PSL i stowarzyszenia Teraz Lubin.
- Takie rozdrobnienie komitetów sprzyja naszym konkurentom politycznym, dlatego naszą wspólną mądrością będzie to, żeby pójść do wyborów w jednym bloku wyborczym. To się finalizuje i prawdopodobnie wystartujemy w jednym komitecie wyborczym. Wszystko wskazuje na to, choć ostatecznej decyzji jeszcze nie podjęliśmy, że będziemy wspierać Krzysztofa Olszowiaka, wieloletniego radnego, dobrze funkcjonującego w samorządzie miejskim, znanego z wielu lokalnych inicjatyw. Jest to osoba szanowana, publicznie znana i
myślę, że jest kandydatem, który może być zaakceptowany przez środowisko Sojuszu Lewicy Demokratycznej i lewicowych wyborców - mówi poseł Ryszard Zbrzyzny.
W wyborach do rady miejskiej i powiatu kandydaci lewicy prawdopodobnie także będą na listach stowarzyszenia "Razem dla miasta i powiatu".
Więcej: http://miedziowe.pl/content/view/70875/78/

Robert Raczyński wygra wybory?
Robert Raczyński wygra wybory? Komu lubinianie powierzą funkcję prezydenta miasta? Czy po raz kolejny wybory samorządowe wygra niepokonany od lat Robert Raczyński? Czy jednak mieszkańcy uznają, że to czas najwyższy na zmiany? 
Pierwszym z nich jest Krzysztof Olszowiak, obecny radny miejski z ramienia Porozumienia Samorządowego, który wystartuje w wyborach jako kandydat Stowarzyszenia „Razem dla Lubina i powiatu”.
– To grupa ludzi, którzy chcą, by to mieszkańcy Lubina decydowali o jego budżecie, a nie grupa ludzi, którzy zawłaszczyli wszystko i zapomnieli o tym, czym jest samorząd – powiedział nam Olszowiak. – Przez 12 lat rządów Lubinem zabito w tym mieście inicjatywę mieszkańców.
Krzysztof Olszowiak przyznaje wprost, że choć często krytykował prezydenta Lubina, ten zrobił też wiele dobrych rzeczy dla miasta. – Ale od prezydenta oczekuję czegoś więcej niż zaciągania kolejnych kredytów – mówi. – Średnio inteligentny szympans to potrafi, jeśli tylko ma zdolność kredytową.
Choć Olszowiak jeszcze nie jest oficjalnie zarejestrowanym kandydatem w wyborach, wiadomo już, że poprze go Sojusz Lewicy Demokratycznej.
– Choć ostatecznej decyzji jeszcze nie podjęliśmy, wszystko wskazuje na to, że w wyborach na prezydenta Lubina będziemy wspierać pana Olszowiaka – powiedział nam Ryszard Zbrzyzny, poseł SLD z Lubina.
Jak Krzysztof Olszowiak ocenia swoje szanse? – Skoro startuję, to chcę wygrać – mówi. – Jestem realistą, ale liczę na mądrość mieszkańców Lubina.
Kolejnym z rywali Roberta Raczyńskiego jest Krzysztof Kubów, kandydat Prawa i Sprawiedliwości. Czy ma szansę zostać prezydentem
?
– To wszystko zależy od mieszkańców – mówi Kubów. – W Lubinie są tacy, którzy chcą diametralnych zmian. Chcą innego podejścia władzy do ludzi. Dlatego właśnie startuję w wyborach.
Na początku października zarówno Krzysztof Olszowiak, jak i Krzysztof Kubów przedstawią swoje programy wyborcze i listy kandydatów na radnych w mieście i powiecie.
Te również zaprezentuje Robert Raczyński, którego zapytaliśmy o komentarz na temat rywali. Prezydent Lubina stwierdził jednak, że jeszcze na to za wcześnie, szczególnie, że żaden z kontrkandydatów nie został oficjalnie zarejestrowany.
źródło: http://lubin.naszemiasto.pl/artykul/rob ... e1eb,1,3,5

Komentarz:
Stara matura
kierowanie pytań na moje osobiste sprawy jest po prostu śmieszne
panie kandydacie na prezydenta Lubina - po takiej wypowiedzi oddanie głosu na pana jest po prostu śmieszne. Proszę nie pchać się do polityki - wtedy pana zarobki w hotelu,wysokość emerytury, zawartość portfela, posiadane nieruchomości, zobowiązania itp. pozostaną sprawą prywatną. Czy pamięta pan sprawę zegarka byłego ministra Nowaka, to też była jego sprawa prywatna?
=============================
Ex-policjant i kandydat wiceszefem górskich hoteli
Co jest prywatne, co jest publiczne? Nie dla wszystkich sprawa jest oczywista. Według Krzysztofa Olszowiaka publiczne są miejskie spółki i zarobki ich szefów, a praca dla Interferii, a więc spółki należącej w 100 proc. do Polskiej Miedzi to już jego prywatna sprawa. Kandydat na prezydenta Lubina, zapytany o jego pracę i zarobki na stanowisku zastępcy dyrektora dwóch górskich hoteli odpowiada: „Ja tu prowadzę kampanię, a kierowanie pytań na moje osobiste sprawy jest po prostu śmieszne”.
Więcej w materiale filmowym:
źródło + video: http://www.lubin.pl/aktualnosci,33436,e ... teli_.html
Stara matura
kierowanie pytań na moje osobiste sprawy jest po prostu śmieszne
panie kandydacie na prezydenta Lubina - po takiej wypowiedzi oddanie głosu na pana jest po prostu śmieszne. Proszę nie pchać się do polityki - wtedy pana zarobki w hotelu,wysokość emerytury, zawartość portfela, posiadane nieruchomości, zobowiązania itp. pozostaną sprawą prywatną. Czy pamięta pan sprawę zegarka byłego ministra Nowaka, to też była jego sprawa prywatna?
=============================
Ex-policjant i kandydat wiceszefem górskich hoteli
Więcej w materiale filmowym:
źródło + video: http://www.lubin.pl/aktualnosci,33436,e ... teli_.html

Informacje
0 użytkowników » 1 gość


