Rada w komplecie, tylko jak długo?
20.10.2011. Radio Elka
Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Polskiej Miedzi zatwierdziło i przyjęło trzech nowych członków Rady Nadzorczej. Od dziś Maciej Łaganowski, Lech Jaroń i Paweł Markowski zasiadają w nadzorze miedziowej spółki. Związki już planują ich odwołanie.
Podczas walnego nie obyło się bez głosów sprzeciwu. Ryszard Zbrzyzny, szef Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego i udziałowiec KGHM, podważał zasadność głosowania nad nowymi kandydaturami, kiedy sady nie rozstrzygnęły jeszcze kwestii zasiadania w radzie wybranych w maju Józefa Czyczerskiego, Leszka Hajdackiego i Ryszarda Kurka. – W sprawie wyboru członków załogi do rady trwa spór prawny. Jest on w tej chwili na etapie jednej z prokuratur, choć nie wiem której. Do dnia dzisiejszego, mimo upływu czterech miesięcy, wciąż w KRS widnieje skład starej rady nadzorczej. Moim zdaniem bezprzedmiotowym byłoby, przed rozstrzygnięciem sprawy przez sądy, dalsze komplikowanie sytuacji w spółce przez wybór nowych członków RN – mówił.
Zbrzyzny złożył wniosek o przerwanie walnego zgromadzenia i wznowienie obrad po zatwierdzeniu decyzji przez sądy. Jego wniosek nie znalazł jednak wymaganego poparcia. Zgodnie z dalszym porządkiem obrad akcjonariusze przyjęli uchwałę stwierdzającą ważność wyborów członków rady przeprowadzonych w firmie we wrześniu. I tu zdaniem Zbrzyznego pojawił się kolejny problem prawny, bowiem jednocześnie obowiązywała uchwała, która zatwierdzała ważność wyborów majowych. – Mamy dwa protokoły z wyborów członków rady, wybieranych przez pracowników. W konsekwencji mamy teraz sześciu kandydatów. Oficjalnie zgłaszam zatem do Rady Nadzorczej Polskiej Miedzi kandydatów Józefa Czyczerskiego, Leszka Hajdackiego i Ryszarda Kurka – wnioskował R. Zbrzyzny.
Wniosek jednak nie został złożony, bo Ryszard Zbrzyzny stwierdził, że to i tak nie ma sensu. Ostatecznie akcjonariusze przyjęli Łaganowskiego, Jaronia i Markowskiego do rady. Walnemu przyglądał się jedynie Łaganowski. – Ja w tym sporze nie jestem stroną. Były ogłoszone wybory uzupełniające i ja w nich wziąłem udział. Tak się złożyło, że wygrałem i jestem w radzie. Widać, że spór będzie trwał dalej i nie skończy się szybko. Musimy jednak działać, bo ceny metali lecą na łeb na szyję. Zarządzanie firmą nie będzie łatwe. Ja mam 40-letnie doświadczenie w hutnictwie. Uważam się teraz za przedstawiciela załogi. Cześć załogi twierdzi inaczej, ale te głosy są podzielone – mówił M. Łaganowski.
Związki zawodowe już myślą o odwołaniu nowych członków rady nadzorczej. – Załoga, która ich wybrała, złożyła już pięć tysięcy podpisów pod petycją za odwołaniem tych pseudoprzedstawicieli załogi. W najbliższych dniach stosowną procedurę uruchomimy. Będzie to odwrotna procedura do wyborów czyli odwołanie. Mówię to w imieniu wszystkich organizacji związkowych – mówił R. Zbrzyzny.
W tym wypadku załoga sama może odwołać członków rady. Podczas głosowania, podobnie jak podczas wyborów do rady, frekwencja nie ma znaczenia. Wystarczy więc, że zebranych zostanie 15 procent poparcia tego wniosku, a potem podczas głosowania więcej osób opowie się za odwołaniem niż przeciw. Możliwe, że jeszcze w tym roku mogłoby dojść do takiej stacji. (mat)
źródło :
http://miedziowe.pl/content/view/52850/495/