Lubin: Sąd zdecyduje o losach rady KGHM
2011-10-19, Aktualizacja: dzisiaj 09:25
Polska Gazeta Wrocławska PEKA
15 listopada sąd rejestrowy we Wrocławiu zdecyduje, czy dopisze Józefa Czyczerskiego, Leszka Hajdackiego i Ryszarda Kurka do składu rady nadzorczej KGHM w Krajowym Rejestrze Sądowym.
Czekają na tę decyzję od czerwca, po tym, jak minister Skarbu Państwa nie powołał ich do rady nadzorczej, mimo że wygrali wybory na przedstawicieli załogi.
Zarzucił im wtedy warcholstwo, bo wzięli udział w pikiecie związkowców, w czasie której kilka osób pobiło ochroniarzy. Hajdacki i Kurek złożyli również pozwy w sądzie gospodarczym w Legnicy. Na razie nie wyznaczono terminu rozprawy. Jest wniosek, by połączyć te dwie sprawy.
źródło : http://lubin.naszemiasto.pl/artykul/112 ... aaad,1,3,8
Regulamin forum
Co się dzieje w Lubinie? Informacje z regionu, najświeższe doniesienia i komentarze.
Rada w komplecie, tylko jak długo?
20.10.2011. Radio Elka
Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Polskiej Miedzi zatwierdziło i przyjęło trzech nowych członków Rady Nadzorczej. Od dziś Maciej Łaganowski, Lech Jaroń i Paweł Markowski zasiadają w nadzorze miedziowej spółki. Związki już planują ich odwołanie.
Podczas walnego nie obyło się bez głosów sprzeciwu. Ryszard Zbrzyzny, szef Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego i udziałowiec KGHM, podważał zasadność głosowania nad nowymi kandydaturami, kiedy sady nie rozstrzygnęły jeszcze kwestii zasiadania w radzie wybranych w maju Józefa Czyczerskiego, Leszka Hajdackiego i Ryszarda Kurka. – W sprawie wyboru członków załogi do rady trwa spór prawny. Jest on w tej chwili na etapie jednej z prokuratur, choć nie wiem której. Do dnia dzisiejszego, mimo upływu czterech miesięcy, wciąż w KRS widnieje skład starej rady nadzorczej. Moim zdaniem bezprzedmiotowym byłoby, przed rozstrzygnięciem sprawy przez sądy, dalsze komplikowanie sytuacji w spółce przez wybór nowych członków RN – mówił.
Zbrzyzny złożył wniosek o przerwanie walnego zgromadzenia i wznowienie obrad po zatwierdzeniu decyzji przez sądy. Jego wniosek nie znalazł jednak wymaganego poparcia. Zgodnie z dalszym porządkiem obrad akcjonariusze przyjęli uchwałę stwierdzającą ważność wyborów członków rady przeprowadzonych w firmie we wrześniu. I tu zdaniem Zbrzyznego pojawił się kolejny problem prawny, bowiem jednocześnie obowiązywała uchwała, która zatwierdzała ważność wyborów majowych. – Mamy dwa protokoły z wyborów członków rady, wybieranych przez pracowników. W konsekwencji mamy teraz sześciu kandydatów. Oficjalnie zgłaszam zatem do Rady Nadzorczej Polskiej Miedzi kandydatów Józefa Czyczerskiego, Leszka Hajdackiego i Ryszarda Kurka – wnioskował R. Zbrzyzny.
Wniosek jednak nie został złożony, bo Ryszard Zbrzyzny stwierdził, że to i tak nie ma sensu. Ostatecznie akcjonariusze przyjęli Łaganowskiego, Jaronia i Markowskiego do rady. Walnemu przyglądał się jedynie Łaganowski. – Ja w tym sporze nie jestem stroną. Były ogłoszone wybory uzupełniające i ja w nich wziąłem udział. Tak się złożyło, że wygrałem i jestem w radzie. Widać, że spór będzie trwał dalej i nie skończy się szybko. Musimy jednak działać, bo ceny metali lecą na łeb na szyję. Zarządzanie firmą nie będzie łatwe. Ja mam 40-letnie doświadczenie w hutnictwie. Uważam się teraz za przedstawiciela załogi. Cześć załogi twierdzi inaczej, ale te głosy są podzielone – mówił M. Łaganowski.
Związki zawodowe już myślą o odwołaniu nowych członków rady nadzorczej. – Załoga, która ich wybrała, złożyła już pięć tysięcy podpisów pod petycją za odwołaniem tych pseudoprzedstawicieli załogi. W najbliższych dniach stosowną procedurę uruchomimy. Będzie to odwrotna procedura do wyborów czyli odwołanie. Mówię to w imieniu wszystkich organizacji związkowych – mówił R. Zbrzyzny.
W tym wypadku załoga sama może odwołać członków rady. Podczas głosowania, podobnie jak podczas wyborów do rady, frekwencja nie ma znaczenia. Wystarczy więc, że zebranych zostanie 15 procent poparcia tego wniosku, a potem podczas głosowania więcej osób opowie się za odwołaniem niż przeciw. Możliwe, że jeszcze w tym roku mogłoby dojść do takiej stacji. (mat)
źródło : http://miedziowe.pl/content/view/52850/495/
20.10.2011. Radio Elka
Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Polskiej Miedzi zatwierdziło i przyjęło trzech nowych członków Rady Nadzorczej. Od dziś Maciej Łaganowski, Lech Jaroń i Paweł Markowski zasiadają w nadzorze miedziowej spółki. Związki już planują ich odwołanie.
Podczas walnego nie obyło się bez głosów sprzeciwu. Ryszard Zbrzyzny, szef Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego i udziałowiec KGHM, podważał zasadność głosowania nad nowymi kandydaturami, kiedy sady nie rozstrzygnęły jeszcze kwestii zasiadania w radzie wybranych w maju Józefa Czyczerskiego, Leszka Hajdackiego i Ryszarda Kurka. – W sprawie wyboru członków załogi do rady trwa spór prawny. Jest on w tej chwili na etapie jednej z prokuratur, choć nie wiem której. Do dnia dzisiejszego, mimo upływu czterech miesięcy, wciąż w KRS widnieje skład starej rady nadzorczej. Moim zdaniem bezprzedmiotowym byłoby, przed rozstrzygnięciem sprawy przez sądy, dalsze komplikowanie sytuacji w spółce przez wybór nowych członków RN – mówił.
Zbrzyzny złożył wniosek o przerwanie walnego zgromadzenia i wznowienie obrad po zatwierdzeniu decyzji przez sądy. Jego wniosek nie znalazł jednak wymaganego poparcia. Zgodnie z dalszym porządkiem obrad akcjonariusze przyjęli uchwałę stwierdzającą ważność wyborów członków rady przeprowadzonych w firmie we wrześniu. I tu zdaniem Zbrzyznego pojawił się kolejny problem prawny, bowiem jednocześnie obowiązywała uchwała, która zatwierdzała ważność wyborów majowych. – Mamy dwa protokoły z wyborów członków rady, wybieranych przez pracowników. W konsekwencji mamy teraz sześciu kandydatów. Oficjalnie zgłaszam zatem do Rady Nadzorczej Polskiej Miedzi kandydatów Józefa Czyczerskiego, Leszka Hajdackiego i Ryszarda Kurka – wnioskował R. Zbrzyzny.
Wniosek jednak nie został złożony, bo Ryszard Zbrzyzny stwierdził, że to i tak nie ma sensu. Ostatecznie akcjonariusze przyjęli Łaganowskiego, Jaronia i Markowskiego do rady. Walnemu przyglądał się jedynie Łaganowski. – Ja w tym sporze nie jestem stroną. Były ogłoszone wybory uzupełniające i ja w nich wziąłem udział. Tak się złożyło, że wygrałem i jestem w radzie. Widać, że spór będzie trwał dalej i nie skończy się szybko. Musimy jednak działać, bo ceny metali lecą na łeb na szyję. Zarządzanie firmą nie będzie łatwe. Ja mam 40-letnie doświadczenie w hutnictwie. Uważam się teraz za przedstawiciela załogi. Cześć załogi twierdzi inaczej, ale te głosy są podzielone – mówił M. Łaganowski.
Związki zawodowe już myślą o odwołaniu nowych członków rady nadzorczej. – Załoga, która ich wybrała, złożyła już pięć tysięcy podpisów pod petycją za odwołaniem tych pseudoprzedstawicieli załogi. W najbliższych dniach stosowną procedurę uruchomimy. Będzie to odwrotna procedura do wyborów czyli odwołanie. Mówię to w imieniu wszystkich organizacji związkowych – mówił R. Zbrzyzny.
W tym wypadku załoga sama może odwołać członków rady. Podczas głosowania, podobnie jak podczas wyborów do rady, frekwencja nie ma znaczenia. Wystarczy więc, że zebranych zostanie 15 procent poparcia tego wniosku, a potem podczas głosowania więcej osób opowie się za odwołaniem niż przeciw. Możliwe, że jeszcze w tym roku mogłoby dojść do takiej stacji. (mat)
źródło : http://miedziowe.pl/content/view/52850/495/

Tysiące podpisów za odwołaniem
13.12.2011. Radio Elka
Miedziowe związki zawodowe chcą wdrożenia procedury odwoławczej przedstawicieli załogi w radzie nadzorczej. Chodzi o Lecha Jaronia, Pawła Markowskiego i Macieja Łaganowskiego, którzy zostali wybrani we wrześniowych wyborach.
Pod wnioskiem podpisało się kilka tysięcy pracowników KGHM. Do tej pory zweryfikowano około 3,5 tysiąca z nich. To wystarczy, by uruchomić procedurę. – Ci panowie stali się w cudzysłowie przedstawicielami załogi. Teraz jednak ta sama załoga, w imieniu której oni chcą występować, podpisała się pod wnioskiem o ich odwołanie. W imieniu wszystkich organizacji związkowych oświadczam, że taką procedurę odwoławczą będziemy finalizować - mówi Ryszard Zbrzyzny, szef Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego.
Wybrani we wrześniu przedstawiciele rady uzyskali poparcie na poziomie 500-600 głosów. Wcześniej w maju Józefa Czyczerskiego, Leszka Hajdackiego i Ryszarda Kurka poparło w sumie blisko 10 tysięcy głosów. Zdaniem związków zawodowych to właśnie oni powinni reprezentować załogę w nadzorze. Domagają się więc od zarządu jak najszybszego uruchomienia procedury odwoławczej Jaronia, Markowskiego i Łaganowskiego. Podczas ewentualnego głosowania frekwencja nie będzie odgrywała roli, a o odwołaniu zdecyduje zwykła większość. (mat)
źródło : http://miedziowe.pl/content/view/54046/495/
13.12.2011. Radio Elka
Miedziowe związki zawodowe chcą wdrożenia procedury odwoławczej przedstawicieli załogi w radzie nadzorczej. Chodzi o Lecha Jaronia, Pawła Markowskiego i Macieja Łaganowskiego, którzy zostali wybrani we wrześniowych wyborach.
Pod wnioskiem podpisało się kilka tysięcy pracowników KGHM. Do tej pory zweryfikowano około 3,5 tysiąca z nich. To wystarczy, by uruchomić procedurę. – Ci panowie stali się w cudzysłowie przedstawicielami załogi. Teraz jednak ta sama załoga, w imieniu której oni chcą występować, podpisała się pod wnioskiem o ich odwołanie. W imieniu wszystkich organizacji związkowych oświadczam, że taką procedurę odwoławczą będziemy finalizować - mówi Ryszard Zbrzyzny, szef Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego.
Wybrani we wrześniu przedstawiciele rady uzyskali poparcie na poziomie 500-600 głosów. Wcześniej w maju Józefa Czyczerskiego, Leszka Hajdackiego i Ryszarda Kurka poparło w sumie blisko 10 tysięcy głosów. Zdaniem związków zawodowych to właśnie oni powinni reprezentować załogę w nadzorze. Domagają się więc od zarządu jak najszybszego uruchomienia procedury odwoławczej Jaronia, Markowskiego i Łaganowskiego. Podczas ewentualnego głosowania frekwencja nie będzie odgrywała roli, a o odwołaniu zdecyduje zwykła większość. (mat)
źródło : http://miedziowe.pl/content/view/54046/495/

Informacje
0 użytkowników » 1 gość
