elka5Lubin/ Ścinawa. Prezydent Lubina Robert Raczyński chce przyznać Ścinawie milion złotych darowizny. Skierował już w tej sprawie projekt uchwały do Rady Miejskiej. Pieniądze miałyby pójść na likwidację szkód, które wyrządziła powódź.
- Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego - mówi prezydent Raczyński - spotkała ich wielka tragedia, a na razie pomoc ze strony rządu jest niewielka. Sąsiadom trzeba pomagać w trudnej sytuacji, bo wtedy sąsiedzi pomogą nam. A jeśli nie dba się o sąsiada, to tak naprawdę nie dba się o siebie.
Darowizna miałaby pokryć najpilniejsze wydatki związane z likwidacją strat, odbudowę mieszkań komunalnych, przepustów czy mostów. Straty cały czas są szacowane. Burmistrz Ścinawy, Andrzej Holdenmajer, potwierdza, że do tej pory gmina otrzymała 240 tysięcy złotych, a to kropla w morzu: - Jako jedna z pierwszych gmin zaczęliśmy wypłacać odszkodowania. Wiadomo, że nie wszystkich się zadowoli, ale staramy się te problemy rozwiązywac na bieżąco.
Woda powoli opada, ale prawdziwą plagą stały się komary: - Wystąpiliśmy z wnioskiem do wojewody o dotację na odkomarzanie, a potrzeba na ten cel około 620 tysięcy złotych - mówi Andrzej Holdenmajer.
Uchwała w sprawie milionowej darowizny ma być głosowana na jutrzejszej sesji Rady Miejskiej Lubina.
wydaje mi się że Raczyński znowu przegina. ja rozumiem, powódź, straty, problemy itd. ale dlaczego Prezydent Miasta Lubina nie dba o łatanie dziur w drogach naszego miasta tylko proponuje rozdawanie kasy, która ma nam służyć? ja rozumiem, że wybory do Powiatów już wkrótce , ale Ścinawa dostanie w końcu kasę na likwidacje szkód a my nie dostaniemy na drogi.
można i trzeba pomagać powodzianom, ale nie szkodząc innym, niech sprzeda swój dom i przekaże kasę dla powodzian, ale łatwiej jest dawać nie swoje.



