Wrocławianie znów nie zawiedli. Pomagają przetrwać rzemieślniczej piekarni

Klientami piekarni były głównie osoby starsze, dla których codzienne zakupy pieczywa to również okazja do spotkania i rozmów. Epidemia sprawiła, że ludzie ci obawiają się o swoje zdrowie, więc ograniczyli wyjścia z domu. Istnienie piekarni zawisło na włosku.
- W epidemii jest bardzo źle, trzeba było w niektórych miesiącach dokładać. Była pomoc ze strony państwa, był ten dodatek, było zwolnienie z ZUS-u. To regulowało to pewne sprawy, ale pieniędzy w kasie nie było - mówi właściciel rodzinnej piekarni Andrzej Sekuna.
Pomoc nadeszła z nieoczekiwanej strony. Tomasz Hartman 7 stycznia zamieścił na facebooku apel o wsparcie rzemieślnika, który spotkał się z szerokim odzewem. Po pieczywo ustawiła się kolejka, a piekarz nie nadąża z produkcją.
- Można byłoby powiedzieć, że jestem zwykłym klientem, ale w tej piekarni nie ma czegoś takiego jak zwykły klient. Byłem tam w poniedziałek uregulować należności, bo kupuję chleb do kawiarni i płacę raz w miesiącu. Bo w tej piekarni tak można, bo tam się ufa ludziom. No, a ponieważ sam mam dużo mniej klientów, musiałem powiedzieć panu Andrzejowi, że będę brał mniej. A on mi powiedział, żebym i tak przychodził, bo fajnie się rozmawia. Zaczarowało mnie to zdanie i wrzuciłem tego posta - Tomasz Hartman, prezes fundacji Food Think Tank i nauczyciel w szkole gastronomicznej opowiada, skąd wziął się pomysł, aby pomóc piekarni.
Hartman mówi, jak ważnym miejscem jest ta piekarnia. Przypomina sobie, że zawsze w niej ktoś stał przy ladzie: nie kupował, tylko rozmawiał.
- Pan Andrzej ma starych klientów, którzy razem z nim dojrzewali. Teraz oni siedzą w domach, a nowe pokolenie klientów mu nie wyrosło, bo to nie jest człowiek promujący się na facebooku. Tam pieczywo jest bardzo dobrej jakości i w niezwykle niskiej cenie. On wypiekł tego przez całe życie miliony, a żytni stamtąd to historia. I teraz, po tym poście, przyszły do niego wnuki i wnuczki jego starych klientów, bo pamiętali ten smak - tłumaczy Tomasz Hartman.
Więcej + foto: https://gazetawroclawska.pl/wroclawiani ... 1-15382208

