44444 forum LUBIN.pl • gdzie jest PKP - Strona 7
Strona 7 z 32

: 04 gru 2007, 15:52
autor: surgeon
Dale Cooper pisze:
Zmienia to trochę postać rzeczy, bo cena jest zbliżona do tej z busów i PKS.
No nie do końca, autobus do Wrocławia kosztuje mnie 7 zł :]
6,44 zł w przypadku PKS Lubin dla studenta do 26 roku życia.
Za przejazd do Wrocławia pociągiem ten sam student zapłaci 8,82 zł.

Powyżej 26 roku życia trzeba zapłacić za ten sam odcinek:
- w PKS Lubin: 9,20 zł
- w PKP: 14,00 zł.

: 04 gru 2007, 21:36
autor: Dale Cooper
Kolega chyba nie jechał ostatnio :) Od pierwszego grudnia 7 i 10 zł autobusem :]

: 05 gru 2007, 07:59
autor: surgeon
Dale Cooper pisze:Kolega chyba nie jechał ostatnio :) Od pierwszego grudnia 7 i 10 zł autobusem :]
Faktycznie, nie jechałem jeszcze w grudniu. :szok:

: 06 gru 2007, 16:37
autor: polar21
No w moim przypadku trzeba by jeszcze doliczyc 2 zeta jakie musze wydac na autobus by dojechac z ustronia, ale i tak preferuje pociagi.

Jestem ciekaw co puszcza na ta trase - pewnie ezt EN57

: 06 gru 2007, 17:00
autor: realista
oj miłoby tak było kiedyś mieć w pociągu do wrocka jakiś wygodny fotelik i mały stolik i gniazdko do podłączenia "laptoka", net

i możnaby nawet 2h30 sobie jechać wtedy

: 07 gru 2007, 23:54
autor: Seba
Przeczytałem sobie to: http://www.lubin.pl/portal.php?aid=1196 ... 7ca8a267b7 i całkiem niezły to pomysł. Ciekawe czy to wypali...

: 16 gru 2007, 20:53
autor: polar21
W piątek postanowiłem pojechac sobie pociagiem z Wroclawia do Lubina. Jak dla mnie pociag ma jeszcze dwie zalety o ktorych nikt chyba nie wspominal dotychszas. Pierwsza to taka ze w pociag jest poprostu wiecej miejsca - szczegolnie jak nikt na przeciw nie usiadzie. Bez problemu moza sobie wowczas wyciagnac nogi co jest raczej trudnej w autobusie i niemozlwie w busie. Od Legnicy gdzie bylo jeszcze luziej sciagno

lem[ort!]

sobie buty i polozylem na siedzisku naprzeciw - juz pelny komfort byl :) Druga zaleta to taka ze w pociagu jest zawsze jasno takze jak sie wyciagnie laptopa zeby cos na nim porobic w czasie podrozy, smuga swiatła z ekranu nie bije po oczach, co pozwala uniknac ich podraznienia po kilku minutach a tym bardziej wkurzenia np. pasazera obok ktory probuje zasnac - poniewaz w autobusie i busie jest ciemno wlaczenie komputera na czas podrozy raczej nie wchodzi w gre. Mimo ze bylo dosyc fajnie i sympatycznie to w ostatnim piatkowym kursie do Lubina jechalo 7 osob, czli 1/3 tego ile moze przewiezc bus, wiec niestety nie wroze przyszlosci polaczniu kolejowemu (widocznie Lubinianie wola jezdzic zasyfionymi i tlocznymi busami) :((( Wydaje sie ze optymalnym rozwiazaniem narazie bylby przejazd ezt do Legnicy (z 60-70% pasazerow tam jedzie) a z Legnicy do Lubinia szynobusem (nawet jednoczlonowym). To co przydaloby sie wdrozyc jeszcze to cos na kształt zintegorwanego biletu jednorazowego czyli zeby bilet kolejowy uprawnial tez na przejazd komunikacją miejską (czyli mozliwe jest kupienie w kasie dworca biletu na autobus miejski w Lubinie, a na petlach autobusowych w Lubinie biletu kolejowego). Takie bilety - tyle ze miesieczne funkcjonuja we Wroclawiu: w ramach takiego biletu mamy tanszy miesieczny zarowno na polaczenie kolejowe jak i miesieczny na komunikacje miejska. To co mi sie jeszcze nie podobało to az 10-minutowy postój na dworcu w Legnicy. A jutro pociagiem z powortem do Wrocka o 6.42 :)

: 17 gru 2007, 12:39
autor: realista
7 osób, właśnie

dotykasz tematu który tu już poruszałem od dawna
w tej sprawie liczy się po prost całokształt:

- wygodny dojazd na dworzec
- czysty, bezpieczny i przyjazny budynek dworca i jego okolica tzn. na pewno bez śpiących i koczujących naokoło meneli!
- bezpieczeństwo podróży i jej szybkość
- rachunek ekonomiczny

...i jeszcze wiele drobnych czynników

A tak skasują połączenie po krótkim czasie i powiedzą że owszem "MY chcieliśmy, ale mieszkańcy Lubina nie..."

: 17 gru 2007, 18:50
autor: surgeon
realista pisze:- czysty, bezpieczny i przyjazny budynek dworca
Tak z ciekawości spytam. Po jaką cholerę w ogóle budynek dworca podróżnym?

: 17 gru 2007, 20:21
autor: realista
Ponieważ nie ma nigdzie odizolowanych od siebie "faktów", nie wystarczy samo połączenie, liczy się całokształt.

Ja osobiście lubię komfort na każdym etapie podróży.

Po co czysty, bezpieczny i przyjazny budynek dworca?

Według mnie:

1. Do bezpiecznego poczekania na pociąg a także max. komfortowego
a) ciepłe miejsce do poczekania na pociąg zwłaszcza w zimie, przyjazne wnętrze z możliwością kupienia drobnej przekąski, prasy, itp.
b) czyste, bezpieczne, monitorowane wnętrze z bankomatem, kasą biletową...

2. Kwestie wizerunkowe dla miasta
a) wizytówką miasta jest zwykle rynek oraz dworce, dworzec to współczesna "brama do miasta", która świadczy o reszcie,
b) budynek dworca może z powodzeniem służyć między innym celom, np sklep lub przestrzeń biurowa, mały posterunek straży miejskiej/policji...

Z resztą zapraszam do wpisywania waszych propozycji :)

: 17 gru 2007, 21:36
autor: DLU
surgeon pisze:Tak z ciekawości spytam. Po jaką cholerę w ogóle budynek dworca podróżnym?
Z doświadczenia wiem, że surgeon lubi często najpierw napisać, a dopiero później pomyśleć.
Idąc jego tokiem rozumowania - należaloby zrównać z ziemią wszystkie dworce w tym kraju, a także na całym świecie.
Jeżeli są niepotrzebne ...
:lol:

: 17 gru 2007, 22:35
autor: elektryk
Seba - baju baju będziem w raju ... jak patrzę na obecny dworzec to aż mnie szlag trafia.
Pamiętam stary dworzec jak byłem jeszcze dzieckiem...
Piękne kwiaty i rośliny w wielkich donicach na peronach 1 i 2. Śliczna, pachnąca poczekalnia z kioskiem i wielkimi palmami a może drzewami pośrodku. Na ścianach komunistyczne obrazki. Pamiętam ludzika na czarnym tle trzymającego jakąś walizkę i kapelusz i bilety chyba też (nie wiem jakoś mi się to w pamięć wryło). Nie pamiętam co było napisane. Ubikacje z przeszklonymi drzwiami, co prawda nigdy w nich pięknie nie pachniało ale szło się załatwić. Przechowalnia bagażu wtedy jeszcze czynna i tłok na peronach. Zarówno 1 jak i 2. Wszędzie wzdłuż dworca stały ławki czyste, pomalowane. Pamiętam bilety "tekturowe" i piękne wierzby płaczące i ogrody i fontannę ... na piętrze pamiętam tętnącą życiem sekcję towarową, zadbane biura, salę szkoleń i dyspozytornię. Pamiętam jak świeciły lampy na dworcu nocą WSZYSTKIE! pamiętam działające zegary w poczekalniach i przy kasach i wszystkie okienka kasowe otwarte. Ba! nawet popielniczki stały! ehhh co to były za czasy ... Pamiętam nawet pociąg retro który przejeżdzał przez nasze miasto i jak między peronem 1 i 2 stał ogromny żuraw poniemiecki. Co prawda już nieczynny ale kto go wie... Chyba niebiescy go na złom opylili. Zawsze jak jeździłem to kupowałem w tym kiosku dowcipy i czytałem przez całą drogę.
Ja nie chcę żadnego centrum przesiadkowego. Wystarczy mi to co komuna dała byle spowrotem. Ba! Pamiętam nawet restaurację "Dworcowa" (obecne 60 70, fanaberia czy jak mu tam) i byłą stołówkę (nie wiem czy policyjną ale zawsze pełno było tam gliniarzy) tam gdzie teraz jest kafejka i siakaś szkoła językowa za bomabolem. Jezu jakie tam było dobre żarcie i wcale nie drogie.
Swoją drogą by przywrócić tamten stan rzeczy wcale nie są potrzebne "kosmiczne kwoty" a o ile byłoby przyjemniej... no tak ale zrywamy z komuną pełną gembą. Lepiej niech się wali niż miałoby być tak jak dawniej.
Nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem ale z punktu widzenia małego szkraba tamte czasy były jakieś ... weselsze :)

: 18 gru 2007, 12:25
autor: realista
nic dodać nic ująć

niewiele trzeba aby dobry stan dworca choć w części przywrócić

: 19 gru 2007, 07:14
autor: surgeon
Ok, widzę, że tu są sami "myśliciele" pokroju DLU, więc doprecyzuję pytanie. Po jaką cholerę budynek dworca w naszym mieście dla 5-10 osób wsiadających do pociągu, odjeżdżającego punktualnie, w którym można kupić bilet?

Idąc dalej tokiem rozumowania DLU proponuję wybudować dworce na większości przystanków komunikacji miejskiej, bo tam więcej podróżnych do Wrocławia. Może wtedy DLU będzie uszczęśliwiony.

: 19 gru 2007, 09:39
autor: slayne
Gdyby polaczenia byly szybkie to mozna przelknac wroclaw jako ze tam wszystko jest kierowane, a czesto mi przykladowo jest w druga strone (Głogów, Zielona, Poznan). Co do budynku to remont i ludzie beda jezdzic.

Ps. Polska kolej ma jeszcze jedna wielka wade, bilety. Wieczne stanie w kolejkach gdzie czesto pociag ucieka. W Belgii wsiadajac do pociagu bilet mozna kupic u konduktora bez zadnych dodatkowych kosztow.