Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:
~Anna-

Z przykrościa nalezy stwierdzić,ze Zydzi z Izraela organizujac obchody 75 rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau i zapraszajac Prezydentów:Niemiec,Francji , Rosji i Polski,jedynie naszemu Prezydentowi,Prezydentowi Polski czyli Narodowi Polskiemu, odmówili prawa do zabrania głosu na tych obchodach.Sytuacji dodatkowo dodaje pikanterii fakt,ze swietowac obchody bedzie 2 najezdzcow Polski tj NIEMCY I ROSJA! oraz Francja z niechlubna karta wydawania Zydow za czasów rzadu Vichy.Mozna powiedziec ,ze ofiary przyjmuja oprawcow.Hanba.Zydzi polscy ,jesli maja cojones to powinni głosno zaprotestować.Niestety w Izraelu do głosu dochodzi lobby rosyjskie,tacy niby Zydzi nie mowiacy po hebrajsku i nchodzacy do cerkwi i mowiacy w jezyku rosyjskim.To V kolumna Putina
=============================
Iran weźmie na cel izraelskie miasta?
Były dowódca irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Mohsen Rezaei ostrzegł, że w odwecie za zabicie w amerykańskim ataku generała Kasema Sulejmaniego mogą zostać wzięte na cel izraelskie miasta Tel Awiw i Hajfa - informuje AP.
Obrazek
Według agencji Reutera Rezaei mówił o Hajfie i "izraelskich centrach wojskowych". "Zemsta Iranu wobec Ameryki za zabicie Sulejmaniego będzie surowa... Hajfa i izraelskie centra wojskowe zostaną uwzględnione w odpowiedzi" - powiedział Rezaei w przemówieniu adresowanym do zgromadzonych na modlitwy za Sulejmaniego w Teheranie.

Wcześniej były dowódca zarzucił Izraelowi przekazanie informacji o miejscu pobytu Sulejmaniego amerykańskim siłom, które zabiły generała w nalocie w Bagdadzie nocą z czwartku na piątek.

W sobotę prezydent USA Donald Trump na Twitterze ostrzegł, że jeśli Iran zaatakuje Amerykanów, to Stany Zjednoczone uderzą w 52 irańskie cele, w tym miejsca ważne dla Iranu i irańskiej kultury.

źródło: https://fakty.interia.pl/swiat/news-ira ... Id,4245322
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Eko-hipokryzja? Norwegia chce być "zero-emisyjna". Ta Norwegia, która wszystko zawdzięcza gazowi i ropie
Obrazek
To nie fair, gdy bogate kraje, które swoje bogactwo zawdzięczają paliwom kopalnianym i emisji CO2, narzucają biedniejszym wyśrubowane standardy środowiskowe, których spełnienie spowoduje, że nigdy nie wejdą one do grona tych bogatych. Jeśli jakieś zamożne państwo chce być "zero-emisyjne", to nie widzę problemu. Jeśli jednak kraj, który stał się bogaty dzięki sprzedaży paliw kopalnianych i emisji CO2, narzuca normy "zero-emisyjne" innym, zdecydowanie biedniejszym krajom, czym może blokować ich rozwój, to mamy do czynienia z jawną niesprawiedliwością.

Norwegia to jeden z najbogatszych krajów na świecie. Z PKB na osobę w wysokości 82,7 tys. USD zajmuje 3. miejsce na świecie (dane za 2018 rok). Skąd wzięła się zamożność Norwegów? Otóż zawdzięczają ją przede wszystkim gazowi i ropie naftowej, którą wydobywają w wielkich ilościach z Morza Północnego i eksportują na cały świat.

Kilka dni temu premier Norwegii Erna Solberg uczestniczyła w oficjalnym uruchomieniu eksploracji kolejnego pola naftowego na Morzu Północnym. Szacuje się, że pole "Johan Sverdrup" (bo o nim mowa) kryje 2,7 mld baryłek ropy naftowej. Jeśli policzymy ile CO2 trafi do atmosfery, gdy wspomniane 2,7 mld baryłek ropy zostanie spalone (np. w wyniku jazdy samochodem lub produkcji energii), to okaże się mówimy o wartości ok. 1 mld ton CO2! To ponad 20 razy więcej niż wynoszą roczne całkowite emisji CO2 Norwegii (52,4 mln ton CO2).

Otwarcie nowego pola naftowego na Morzu Północnym, dzięki któremu do atmosfery świata trafi mnóstwo CO2, nie bardzo współgra z polityką Norwegii, która chce uchodzić za państwo "zero-emisyjne". Zgrzyt jest tym większy, jeśli uświadomimy sobie, że bez pieniędzy z ropy i gazu Norwegowie mogliby zapomnieć o wszystkich eko-autach, eko-statkach i eko-projektach, które mają sprawić, że do 2050 norweski ślad węglowy będzie niemal zerowy.

Mark van Baal, szef holenderskiej grupy "Follow This", która zachęca firmy wydobywcze do porzucenia eksploatacji złóż ropy, komentując stanowisko Norwegii stwierdził, że przypomina ono "zachowanie producenta papierosów, który obiecuje, że wszyscy jego pracownicy rzucą palenie, ale jednocześnie zwiększa produkcję papierosów".

Jak nazwać takie zachowanie? Jak odnieść się do faktu, że Norwegia jest krajem o największym współczynniku zero-emisyjnych aut elektrycznych, a jednocześnie decyduje się na eksplorację nowego złoża ropy, która przyczyni się do wyemitowania do światowej atmosfery ok. 1 mld ton CO2? Czy nie jest to przypadkiem eko-hipokryzja? Co innego myślisz, co innego mówisz, co innego robisz. Pół biedy, gdy takie kraje jak Norwegia, które swoje bogactwo zawdzięczają paliwom kopalnianym i emisji CO2, strategię bycia "eko" narzucają tylko sobie. Gorzej, gdy narzucają ją również biedniejszym państwom, które nie mają pieniędzy na kupowanie tysięcy aut elektrycznych i wprowadzanie wyśrubowanych standardów środowiskowych, bo nigdy nie wzbogaciły się na eksploracji potężnych złóż ropy i gazu...

źródło: https://niewygodne.info.pl/artykul9/Eko ... gatych.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Wybrane anegdoty z życia krwawego dyktatora
Józef Stalin to jeden z najbardziej krwawych dyktatorów świata. Stanowił prawdziwą udrękę dla wrogów, a wrogiem dla niego stawał się każdy, kto źle na dyktatora spojrzał, doń odezwał lub przy nim się zachował. Był bezlitosny dla przeciwników, ale częstokroć niemniej okrutny dla własnej rodziny i najbliższych współpracowników. Jak sam twierdził, "jedna śmierć to tragedia, milion – to statystyka". I choć statystyki, które po sobie zostawił, zatrważają, to anegdotki i opowieści z jego prywatnego życia przerażają jednakowo. Oto wybrane przesłanki, które zachowały się przekazywane ustnie w trakcie i spisane po ustaniu stalinowskiego terroru.
Obrazek
Okrucieństwo Stalina opisywał trafnie jeden z żartów: Człowiek przyszedł do piekła i zobaczył Ławrientijego Berię (jeden z głównych wykonawców stalinowskich czystek - red.) stojącego po kolana we krwi. - Czemu tylko po kolana? - spytał Berię. - Bo stoję na ramionach towarzysza Stalina – ten odparł.

Więcej: https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onec ... 8l#slajd-1
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Uciekinier z laboratorium, który wkrótce zawędruje do Polski? Siedem rzeczy, które trzeba wiedzieć o nowym koronawirusie z Chin
Grozi nam światowa epidemia? Koronawirusa 2019-nCoV, zwanego wirusem z Wuhan, z pewnością nie można lekceważyć, ale też nie ma wciąż powodu do paniki. Nie zakazisz się nim na polskiej ulicy, nie przyniesie go kurier wraz z tanią odzieżą z Chin. Przynajmniej możemy tak sądzić. Dzisiaj.
Obrazek
Według raportu Rządowego Centrum Bezpieczeństwa w poprzednim sezonie grypowym tylko w Polsce na grypę i choroby grypopodobne zachorowały ponad trzy miliony osób. Na początku lutego z tego powodu odnotowywano kilkadziesiąt zgonów tygodniowo(1). Nie baliśmy się tak jak teraz, chociaż choroby dają bardzo podobne objawy, a zagrożenie było znacznie bardziej realne.

Każde nowe zjawisko budzi silne emocje. Na ile są one uzasadnione? Czy rację mają ci, którzy spokojnie czekają na samoistne wygaśnięcie ogniska potencjalnej pandemii, czy może jednak ci, którzy przygotowują się na izolację i koniec świata? Zapewne żadna ze stron. Sytuację trzeba starannie monitorować i przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się wirusa. To w pewnym sensie może zrobić każdy z nas, stosując się do aktualnych zaleceń służb, jeśli w ogóle zagrożenie do nas dotrze. Na początek poznaj lepiej wroga, bo to zawsze pomaga w ocenie sytuacji i ewentualnej walce.

1. Koronawirusy nie są nieznanymi zabójcami

Koronawirusy to spora grupa wirusów, często atakująca ssaki i ptaki. Nazwę zawdzięczają charakterystycznemu wyglądowi w mikroskopii elektronowej - cząsteczka koronawirusa jest otoczona drobnymi strukturami, tworzącymi jakby koronę,wieniec (łac. corona)(2).

Kilka koronawirusów wywołuje też infekcje u ludzi - najczęściej dające objawy przeziębienia, o łagodnym przebiegu, samoistnie ustępujące. Dotychczas dwa koronawirusy budziły jednak już większe zainteresowanie świata medycznego: SARS i MERS.

SARS (Severe Acute Respiratory Syndrome, zespół ostrej niewydolności oddechowej) w 2002 roku wywołał na świecie panikę. Zabił wówczas niemal 800 osób. Epidemię zakażeń opanowano, ale wciąż jest ściśle obserwowany, bo co roku powoduje zachorowania, a naukowcy nie wykluczają, że jego kolejna mutacja może być niebezpieczna dla ludzkości
MERS (Middle East Respiratory Syndrom, czyli bliskowschodni zespół niewydolności oddechowej) to koronawirus, którym zainteresował się świat 10 lat później. Dawał podobne objawy jak SARS, odznaczał się wysoką śmiertelnością (ocenianą nawet na 30 proc.), jednak nie rozprzestrzeniał się swobodnie i problem dość szybko wygasł.

Zatem: możemy spać spokojnie? Niestety, tym razem sytuacja może być znacznie poważniejsza.

2. Koronawirus z Chin przenosi się z człowieka na człowieka

Więcej: https://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/7,101 ... #s=BoxOpMT
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Słuszne podejście. Śmierć dziecka, to wielka trauma dla rodziców.
=============================
Urlop żałobny po stracie dziecka
Śmierć dziecka jest niewyobrażalną traumą dla rodziców. Bez względu na to, czy zmarło w wyniku choroby, czy nieszczęśliwego wypadku. Powrót do normalnego życia jest bolesny i długotrwały. Ta ustawa była bardzo potrzebna.
Obrazek
Serwis BBC News poinformował, że od kwietnia 2020 roku, Wielka Brytania, jako pierwsze państwo na świecie, wprowadza świadczenie zwane prawem Jacka. Rodzice, których dziecko zmarło w wieku do 18 roku życia, będą mieli prawo do dwutygodniowego płatnego urlopu żałobnego.

Na jego wykorzystanie będą mieli rok i mogą go podzielić w dowolny, dogodny dla siebie sposób.

Rodzice, których dziecko zmarło w wyniku komplikacji przy porodzie lub urodziło się nieżywe, mają prawo do wykorzystania urlopu macierzyńskiego lub tacierzyńskiego.

Jak się to zaczęło

Dwuletni synek Lucy Herd, Jack, utonął w 2010. Od tej pory kobieta walczyła o pomoc dla rodziców, którzy stracili dziecko. Jej trud nie poszedł na marne. Pani Herd czuje ulgę, że krótkie życie syna miało sens. Mówi, że to udogodnienie pomoże tysiącom rodzin zadbać o siebie i powoli pogodzić się ze stratą, której nie da się opisać.

Lucy przeprowadziła setki rozmów z rodzicami, z których dowiedziała się, że ich pracodawcy dawali im najwyżej trzy dni wolnego od pracy po śmierci dziecka. Ten czas zdecydowanie nie był wystarczający, by zorganizować się i opanować wszechogarniający żal, poczucie bezradności i niesprawiedliwości. Niektórzy pracodawcy okazywali więcej współczucia i mówili matkom i ojcom, by dali sobie tyle czasu, ile im potrzeba.

Z drugiej strony, niektórzy rodzice byli poganiani przez szefów, aby wrócili do pracy jak najprędzej, bo nie ma zastępstwa na ich miejsce.

Więcej: https://mamdziecko.interia.pl/rodzice/n ... e=worthsee
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Apokaliptyczna prognoza ws. koronawirusa: Epidemia mogłaby objąć 2/3 światowej populacji!
Obrazek
Mimo specjalnych środków ostrożności które podjęło wiele państw, epidemia koronawirusa postępuje. Rośnie liczba zarażonych, a także liczba zgonów. Diagnoza jaką postawił prof. Gabriel Leung z uniwersytetu w Hongkongu przeraża. - Epidemia koronawirusa 2019-nCoV mogłaby objąć 2/3 światowej populacji, o ile nie zostałyby podjęte środki zapobiegawcze - ocenił epidemiolog w rozmowie z brytyjskim The Guardian.

Prof. Gabriel Leung jest jednym z najlepszych na świecie specjalistów od epidemii wywoływanych przez koronawirusy – odegrał ważną rolę podczas epidemii SARS w latach 2002-2003. Współpracuje m.in. z naukowcami z Imperial College London oraz Oxford University.

Pod koniec stycznia ekspert ten ostrzegł na łamach prestiżowego periodyku medycznego „The Lancet”, że wybuchy epidemii w chińskich miastach będą prawdopodobnie „rosły wykładniczo”, zaś epidemie w dużych miastach na całym świecie mogą stać się „nieuniknione” z powodu znacznego przemieszczania się ludzi, którzy zostali zakażeni, ale jeszcze nie wystąpiły u nich objawy, oraz braku środków powstrzymujących rozprzestrzenianie się wirusa.

We wtorek prof. Leung odniósł się w rozmowie z Guardianem do sugestii dyrektora generalnego Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedrosa Adhanoma Ghebreyesusa, który ostrzegł, że zachorowania na wirusa 2019-nCoV wykryte poza Chinami mogą być tylko "wierzchołkiem góry lodowej".

Według prof. Leunga podstawowe znaczenie ma ustalenie wielkości i kształtu tej „góry lodowej”. Zdaniem większości ekspertów każdy zakażony przekaże koronawirusa 2019nCoV średnio 2,5 innym osobom. Oznacza to „współczynnik ataku” na poziomie 60–80 proc.

„Sześćdziesiąt proc. światowej populacji to bardzo dużo” - ocenił epidemiolog w rozmowie z brytyjską gazetą.

Przyjmując, że aktualna liczba zamieszkujących Ziemię ludzi wynosi ok. 8 miliardów, zachorowałoby 4,8 do 6,4 miliarda. Nawet jeśli ogólny wskaźnik śmiertelności wynosiłby tylko 1 proc., całkowita liczba ofiar śmiertelnych sięgnęłaby 48 do 64 milionów.

Zdaniem profesora, po pierwsze należy ustalić skalę epidemii, po drugie – sprawdzić, czy zadziałały zastosowane w Chinach drastyczne metody, w tym izolacja i ograniczenie mobilności obywateli objętych epidemią miast. Jeśli tak, może powinny je podjąć również inne kraje. Nie będzie to jednak łatwe. Zamykanie szkół i blokowanie miast nie są rozwiązaniami nadającymi się do długotrwałego stosowania, zaś usunięcie ograniczeń może prowadzić do nawrotu epidemii.

- Jeśli okaże się, że podjęte w Chinach działania nie zapobiegają szerzeniu się choroby, trzeba będzie przyjąć do wiadomości, że wirusa nie da się powstrzymać i należy się skoncentrować na łagodzeniu skutków choroby

– uważa prof. Leung.

Na razie niezbędne są środki zapobiegawcze. Według Leunga problemem pozostaje okres, w którym ludzie są zakażeni, ale nie wykazują żadnych objawów. Aby upewnić się, że po zakończeniu kwarantanny dana osoba nie przenosi wirusa, najlepiej byłoby testować ją co kilka dni. Jeśli ktokolwiek w obozie kwarantanny lub na przykład na statku wycieczkowym uzyska wynik pozytywny, kwarantanna powinna zostać „zresetowana” do 14 dni dłużej dla wszystkich pozostałych.

Epidemia zapalenia płuc wywoływanego przez nowy rodzaj koronawirusa wybuchła w grudniu w Wuhan w środkowych Chinach. Według oficjalnych danych w Chinach kontynentalnych potwierdzono dotychczas ponad 44 tys. przypadków zakażenia i ponad 1100 zgonów spowodowanych wirusem.

Epidemia rozprzestrzeniła się na ok. 30 krajów na całym świecie, w tym na kilka europejskich, m.in. Niemcy, Francję, Włochy, Finlandię i USA. Poza Chinami kontynentalnymi odnotowano dotąd dwa zgony – na Filipinach i w Hongkongu.

Naukowcy wciąż nie są pewni, czy transmisja wirusa odbywa się za pośrednictwem rozprzestrzenianych podczas kaszlu kropelek czy też cząstek wirusa unoszących się w powietrzu. Trudno dokonać tak szczegółowych badań w czasie epidemii, a w spokojniejszym czasie trudno o odpowiednią liczbę zakażonych.

źródło: https://niezalezna.pl/310626-apokalipty ... -populacji
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
nick

w UK puste polki z mydłami, śmieszy mnie to, że nagle ludzie zaczęli myc ręce, bo normalny człowiek dba o higienę zawsze.
-------------------------------
miepaj

Blokować granice dla turystyki. Przekraczać granice powinni tylko ci, którzy muszą. I koniecznie kwarantanna dla wszystkich. przybywających do Polski. Dlaczego rząd bawi się naszym zdrowiem i życiem?
--------------------------------
ostrzegałem

Dlaczego nie wyciągamy wniosków z błędów popełnionych przez inne kraje? Liczymy że nam się upiecze? Dopiero przy kilku tysiącach zachorowań będziemy wprowadzać blokady? Już powinny być zakazy podróżowania transgranicznego, jak i przemieszczania się w kraju, organizacja imprez masowych itd. Im wcześniej tym lepiej. Potem będzie za późno. Rozumiem, że wybory, że gospodarka, pieniądze. Nie wolno wywoływać paniki.
Na Titaniku też kazano orkiestrze grać do końca...

============================
Koronawirus na Wyspach. Rządowy plan "na najgorsze". Może zmienić życie Brytyjczyków
Wypuszczenie części więźniów, zmiana terminów egzaminów w szkołach i opłacania podatków czy wydłużenie czasu pracy kierowców aut dostawczych - to część rozwiązań przygotowywanych przez rząd Wielkiej Brytanii w związku z koronawirusem.
Obrazek
W Wielkiej Brytanii do tej pory stwierdzono 206 potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem, a dwie osoby zmarły - przekazał brytyjski resort zdrowia. W piątek informowano o 163 przypadkach, co oznacza wyraźny wzrost stwierdzonych zakażeń Covid-19.

"Brytyjskie władze szykują plan na najgorsze, który zakłada m.in. opóźnienie egzaminów GCSE i A-Level oraz pomoc uczniom w zdalnej pracy podczas przygotowań do testów" - podaje "Sunday Times". Dziennik wyjaśnia, że służby nie wykluczają również wypuszczenia na wolność tysięcy więźniów niskiego ryzyka, jeśli przez koronawirus zabraknie personelu w zakładach karnych.

"Wśród rządowych propozycji jest także wprowadzenie rozpraw sądowych opartych na telekonferencjach" - informuje z kolei "Observer".

Aby utrzymać ciągłość dostaw do sklepów, złagodzone zostać mają ograniczenia w czasie pracy kierowców. To właśnie braki kadrowe firm transportowych mogą sprawić, że półki w sklepach będą puste.

- Nie pozwolę wirusowi osłabić gospodarki - powiedział "Sunday Telegraph" szef brytyjskiego resortu finansów Rishi Sunak. Minister zapowiedział przedłużenie terminów opłacenia podatków przez przedsiębiorców, jeśli "pracownicy nie będą mogli normalnie wykonywać obowiązków, a klienci wydawać pieniędzy".

Więcej: https://wiadomosci.wp.pl/koronawirus-na ... 273670273a
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
~T-
Za takie grosze dadza sie zarazic ?! Za pare milionow tez nie jest latwo ryzykowac wlasnym zyciem. maja juz tyle zarazonych ,ze material do testow na pewno sie znajdzie...
----------------------------------
~Hahaha

3500 funtów za możliwość straty życia ??!!! Kogoś niezle poje...ało
------------------------------------------
~Baca-

Może redaktor z Interii zgłosi się na ochotnika. Zawsze to jednego g łupka mniej.
================================
W imię nauki dadzą się zarazić SARS-CoV-2
Brytyjska firma hVIVO poszukuje 24 ochotników, którzy dadzą się zarazić w imię nauki SARS-CoV-2. Każdemu z nich zapłacą po 3500 funtów.
Obrazek
Wszyscy ochotnicy zostaną celowo zarażeni koronawirusem wywołującym COVID-19 i na dwa tygodnie odizolowani od świata zewnętrznego. Kwarantanna będzie miała miejsce w specjalnym laboratorium we wschodnim Londynie należącym do hVIVO. Działania te mają na celu zintensyfikowanie prac nad szczepionką, która powinna być gotowa przed kolejną zimą.

Aż 20 firm i organizacji sektora publicznego bierze udział w globalnym wysiłku na rzecz opracowania szczepionki przeciwko SARS-CoV-2. Przeznaczono na to już ponad 2 mld dol. Niedawno prezes Wielkiej Brytanii, Boris Johnson, obiecał kolejne 46 mln funtów na badania nad szczepionką przeciwko koronawirusowi i szybkie testy diagnostyczne.

Obecnie nie jest dostępna szczepionka chroniąca ludzi przed COVID-19, ale powinna być ona gotowa za niecały rok. Niezwykle ważne jest opracowanie szczepionki na "pierwszą falę" potencjalnej pandemii, choć i tak jest już dość późno. Naukowcy starają się, by szczepionka była gotowa na kolejne fale zachorowań lub lata, jeżeli COVID-19 okaże się chorobą sezonową.

Testy kliniczne z udziałem ludzi ośmiu potencjalnych szczepionek mogą rozpocząć się jeszcze w tym roku.

Choroba zakaźna COVID-19, wywołana przez SARS-CoV-2, pojawiła się w grudniu w mieście Wuhan w środkowych Chinach. Zakażenia odnotowano od tego czasu m.in. w Korei Południowej, Iranie, Iraku, Izraelu, Japonii, Tajlandii, Wietnamie, Singapurze, Tajwanie, Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Australii. W Polsce w środę potwierdzono pierwszy przypadek nowego koronawirusa. W poniedziałek o godzinie 12:00 stwierdzono 16 przypadków osób z koronawirusem.

źródło: https://nt.interia.pl/raporty/raport-me ... e=worthsee
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Rada. Każdy z nas dotyka klamek, guzików w windzie, wózków czy koszyków w markecie. Myjcie dokładnie łapska po powrocie do domu.
=====================
Stało się! WHO ogłosiła stan światowej pandemii koronawirusa COVID-19
Obrazek
Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła, że mamy już do czynienia z ogólnoświatowym stanem pandemii koronawirusa. Zmiana oceny zagrożenia przez WHO wynika nie tylko z szybkości rozprzestrzeniania się COVID-19, ale także z zaobserwowanej obojętności wielu przedstawicieli władz i rzeszy zwykłych ludzi. WHO nie chce wprowadzać paniki, ale podkreśla, że sytuacja jest poważna.

– WHO obserwuje tę epidemię przez całą dobę i jesteśmy głęboko zaniepokojeni zarówno alarmującym poziomem jej rozprzestrzeniania się i jej skutków, ale także alarmującym poziomem bezczynności wielu ludzi. Dlatego dokonaliśmy oceny, że COVID-19 można scharakteryzować już jako pandemię – stwierdził na środowej konferencji prasowej szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus.

– Współpracujemy z wieloma partnerami ze wszystkich sektorów, aby złagodzić społeczne i ekonomiczne konsekwencje tej pandemii. To nie jest tylko kryzys zdrowia publicznego. To kryzys, który dotknie każdy sektor, więc każdy musi być zaangażowany w walkę – dodał szef WHO.

Przyznał on także, że nie przyszło mu łatwo ogłosić tę decyzję, bo pandemia nie jest słowem używanym "łatwo lub lekkomyślnie". – Jest to słowo, którego niewłaściwe użycie może wywołać nieuzasadniony strach lub nieuzasadnioną akceptację zakończenia walki, prowadząc do niepotrzebnego cierpienia i śmierci – stwierdził dr Tedros Adhanom Ghebreyesus.

Szef WHO zaznaczył jednak, że ogłoszenie pandemii nie zmienia działań WHO w walce z koronawirusem i nie zmienia obowiązków wszystkich krajów w tej dziedzinie. Przypomnijmy, że Światowa Organizacja Zdrowia sygnalizowała już na początku tego tygodnia, że szybkość rozprzestrzeniania się COVID-19 grozi ogłoszeniem stanu pandemii.

źródło: https://natemat.pl/302089,swiatowa-orga ... na-swiecie
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Koronawirus został wyprodukowany w Północnej Karolinie - https://www.youtube.com/watch?v=7aZQgP0j7ic
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Obrazek
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Koronawirus. Przybywa nekrologów. Bergamo to "miasto duchów"
Gazeta z Bergamo opublikowała 10 stron nekrologów. - To jest miasto duchów - mówi grający w miejscowym klubie Atalanta piłkarz Robin Gosens.
Obrazek
To jest obrazek bardziej dosadny niż jakiekolwiek słowa. Lokalna gazeta "L'eco di Bergamo" w wydaniu z 9 lutego umieściła 1,5 strony poświęconej nekrologom. W numerze z 13 marca nekrologi zajmują już 10 stron. Wideo przedstawiające porównanie obu numerów rozchodzi się po sieci w zawrotnym tempie. Bergamo w okręgu Lombardia na północy Włoch jest jednym z miast najbardziej dotkniętych pandemią koronawirusa.

W piłkę, w klubie Atalanta gra tam niemiecki piłkarz Robin Gosens. - To drastyczne, ale prawdziwe. Żyjemy w mieście duchów - mówi teraz dla ZDF. - Możemy wychodzić z domu, tylko wtedy gdy jest to konieczne. A jeśli już zdarzy nam się wyjść, to tylko w maskach i ochronnych rękawiczkach - dodaje.

I mówi, że jeszcze 10 dni temu wszystko wyglądało normalnie. Można było wyjść do restauracji, gdziekolwiek się chciało. - I teoretycznie, można było się zarazić.

Ten opis wymarłego Bergamo idealnie wpisuje się w obraz, który przedstawił nam jeden z polskich sportowców. Też włoskiego miasta, też mocno zaatakowanego przez koronawirusa. Polak nie mógł jednak wypowiedzieć się pod imieniem i nazwiskiem, zabronił mu tego jego klub.

- Tutaj na ulicach zawsze widzi się dużo ludzi. Na starówce, nieważne o której godzinie, zawsze było mnóstwo turystów i mieszkańców. A teraz to miejsce opustoszało, wygląda jak miasto widmo. Wszystko zamknięte, nie ma nikogo. Bardzo niecodzienny widok, rzuca się w oczy - słyszymy.

Włochy od 10 marca są czerwoną, zamkniętą strefą. Tłumacząc prościej - są dziś zamkniętym krajem, tak jak Polska od piątku. To przez Italię koronawirus rozlał się na Europę, a sami Włosi - przyznawali to też nam - nie docenili początkowo zagrożenia, nic sobie nie robili z próśb o kwarantannę, o niewychodzenie z domu. Włochy w tym momencie są drugim krajem na świecie z największą liczbą osób zarażonych. Koronawirusa ma 21,157 osób. 1809 osób zmarło (stan na godzinę 19.33 15 marca).

Najwięcej zarażonych mają Chiny, gdzie wirus się narodził - 81 tysięcy. Na szczęście od kilkunastu dni Chińczycy mówią już, że w końcu walkę wygrywają.

Włochy są dziś w środku wojny. Włoski sport jest sparaliżowany, kluby piłkarskiej Serie A już na pewno nie wrócą na boiska przed 2 maja. Rośnie liczba zarażonych koronawirusem piłkarzy. Wśród nich jest m.in. reprezentant Polski Bartosz Bereszyński, który gra w Sampdorii Genua.

źródło: https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna ... sto-duchow
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
N0W-

Autorzy artykułu uznali, iż wirus nie był genetycznie modyfikowany. Autorzy nie wypowiedzieli się w jaki sposób wirus znany w Wuhan, skoro nad nim były prowadzone badania, nagle zaczął zarażać ludzi. To jest w ich sferze domysłów a nie faktów. Być może wirus ewoluował, na co również nie ma dowodów.
-----------------------------------
~ooo-

jak on tam powstał tak powstał, ale fakt, że zaatakował najzajadlej w Chinach i Iranie - największych wrogach USA - daje do myślenia!
===============================
RMF: Koronawirus wyewoluował, nie uciekł z laboratorium
Koronawirus wywołujący chorobę COVID-19 nie został sztucznie stworzony w laboratorium, ma naturalne pochodzenie - przekonuje na łamach czasopisma "Nature Medicine" międzynarodowy zespół naukowców. Wyniki przeprowadzonych przez nich badań genomu wirusa nie wykazały żadnych nienaturalnych zmian, które mogłyby wskazywać, że doszło do genetycznej manipulacji. Plotki o tym, że wirus miał się wydostać z laboratorium w Wuhan pojawiały się już na początku epidemii, teraz w Chinach coraz częściej rozgłasza się spiskowe teorie o tym, że koronawirus miałby się wydostać z laboratorium w USA. Obecna praca te domysły przecina.
Obrazek
Po analizie publicznie dostępnych danych dotyczących koronawirusa SARS-CoV-2 i koronawirusów pokrewnych możemy z całą pewnością stwierdzić, że wirus wywołujący COVID-19 powstał w wyniku naturalnych procesów - mówi współautor pracy, prof. Kristian Andersen, immunolog i mikrobiolog ze Scripps Research. Prócz niego w badaniach uczestniczyli jeszcze Robert F. Garry z Tulane University, Edward Holmes z University of Sydney, Andrew Rambaut z University of Edinburgh i W. Ian Lipkin z Columbia University.

Koronawirusy, jak chyba wszyscy już wiemy, to duża rodzina wirusów, która wywołuje choroby o bardzo różnym nasileniu. Mogą to być zwykłe przeziębienia, mogą być choroby bardzo groźne, jak SARS z 2002-03 roku w Chinach, czy MERS w 2012 roku na Bliskim Wschodzie. Może być wreszcie SARS-CoV-2, który atakuje najpierw Chiny, potem świat od grudnia ubiegłego roku i do tej pory zabił ponad 8 tysięcy osób.

Krótko po wybuchu epidemii chińscy naukowcy odkodowali genom SARS-CoV-2 i udostępnili informacje na ten temat dla badaczy na całym świecie. Grupa Andersena, podobnie jak wiele innych grup naukowych przystąpiły do badań pochodzenia i ewolucji koronawirusa z Wuhan na podstawie zmian w pewnych konkretnych fragmentach jego łańcucha RNA. Szczególnie pilnie bada się fragmenty genomu odpowiadające za białka błonowe, które przyłączają się do komórek ludzkich i zwierzęcych, a także umożliwiają wniknięcie koronawirusa do środka. To one decydują o tym, jak skuteczny może być jego atak.

Okazało się, że wiążące receptor białka RBD wyewoluowały tak, by wyjątkowo skutecznie wiązać się z białkiem ACE2, receptorem związanym z mechanizmem regulacji ciśnienia krwi. Zdaniem autorów pracy białko wirusa SARS-CoV-2 jest tak skuteczne w atakowaniu ludzkich komórek, że jego pojawienie się jest wynikiem selekcji naturalnej, a nie działania człowieka. Do podobnych wniosków skłania analiza ogólnej budowy wirusa. Jeśli ktoś chciałby sztucznie zwiększyć jego zjadliwość, wychodziłby od innego wirusa o znanej szkodliwości. Tymczasem nowy koronawirus wydaje się bardziej podobny nie do poprzednich wirusów SARS i MERS, ale do koronawirusów znajdywanych w organizmach nietoperzy i łuskowców. "Te dwie cechy, mutacje w obszarze RGB i struktura różniąca się od SARS i MERS wykluczają manipulację genetyczną jako źródło SARS-CoV-2" - przekonuje Andersen.

Autorzy pracy uznają za możliwe dwa scenariusze powstania SARS-CoV-2. Pierwszy z nich przewiduje, że koronawirus wyewoluował do swej groźnej postaci z pomocą selekcji naturalnej w organizmie jakiegoś zwierzęcia i potem przeskoczył na ludzi. Tak było w przypadku SARS i MERS, gdzie pośrednikami były odpowiednio łaskuny chińskie i wielbłądy. Najbardziej prawdopodobnym rezerwuarem dla SARS-CoV-2 wydają się nietoperze, bowiem wirus przypomina koronawirusy, które w nich znaleziono. Ponieważ jednak nie ma dowodów bezpośredniej transmisji z nietoperzy na ludzi, pośrednik wydaje się niezbędny. Ten scenariusz zakłada, że do ewolucji kluczowych białek przyłączających wirusa do komórki i otwierających tę komórkę doszło jeszcze w organizmie zwierząt. Dlatego po przeskoku na człowieka, koronawirus mógł się rozprzestrzeniać praktycznie natychmiast.

Drugi możliwy scenariusz przewiduje sytuację, w której ze zwierzęcia na człowieka przeskoczył koronawirus niezdolny do wywołania tak wielkiej epidemii i dopiero w organizmie człowieka doszło do jego groźnej przemiany. Autorzy pracy zwracają uwagę, że niektóre koronawirusy znajdywane w łuskowcach mają już strukturę RBD zbliżoną do tej w SARS-CoV-2. To sprawia, że mogłyby przeskoczyć na człowieka, czy to bezpośrednio, czy za pośrednictwem łaskunów lub fretek. Drugi etap ewolucji wirusa, umożliwiający mu łatwiejsze wnikanie do komórek musiałby nastąpić już w organizmie ludzi, wśród których koronawirus mógłby krążyć przez pewien czas niezauważony.

Współautor pracy, Andrew Rambaut podkreśla, że na razie bardzo trudno określić, który scenariusz doprowadził do pojawienia się epidemii COVID-19. Jeśli doszło do tego w drodze pierwszego scenariusza, zwiększa się ryzyko podobnych epidemii w przyszłości. Oznacza to bowiem, że w świecie zwierzęcym mogą krążyć i inne wirusy zdolne do zaatakowania ludzi. Jeśli w przypadku SARS-CoV-2 aktualny był drugi scenariusz, to ryzyko jest nieco mniejsze.

źródło: https://fakty.interia.pl/raporty/raport ... ce=special
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
mat


Niech się wezmą za zbieranie szparagów !
---------------------------------
wert


świat się kończy, skoro prostytutki nie mają pracy :)
---------------------------------
Analityk


Pozostaje praca zdalna (sex telefon) albo z dowozem do domu
==========================
Koronawirus w Niemczech. Domy publiczne w tarapatach

Koronawirus uderza w każdą gałąź biznesu. W Niemczech, gdzie prostytucja jest w pełni legalna, państwo zarządziło zamknięcie wszystkich domów publicznych. W związku z tym, branża przeżywa głęboki kryzys i znów przenosi się do podziemia.

Obrazek

W ramach walki z epidemią koronawirusa, niemieckie władze zdecydowały o zamknięciu do odwołania szkół, centrów handlowych, stadionów sportowych, ale również domów publicznych.


W Niemczech są one w pełni legalne, a prostytucja jest uregulowana prawnie już od końca lat 80. Prostytutki i domy publiczne muszą płacić podatki. Pracownicy seksbiznesu mają możliwość zakładania związków zawodowych, posiadają określone prawa i obowiązki regulowane umową. Szacuje się, że zatrudnionych w płatnej miłości jest około 200 tysięcy osób, w przeważającej większości, choć nie tylko, kobiet.


Jednak epidemia koronawirusa sprawia, że straty w tej branży są gigantyczne. Prostytutki narzekają, że na ulicy nie ma ludzi, w związku z czym brak jest potencjalnych klientów. Z braku domów publicznych, jest to jedyna legalna forma oferowania usług seksualnych.


Prostytucja w Niemczech


W sprawie wypowiedziała się rzecznik niemieckiego Związku Pracowników Usług Erotycznych i Seksualnych, Bleier Wilp. Stwierdziła ona, że pracownice tego sektora boją się o swoją egzystencję.


    Wycofujemy się z branży z powodów bezpieczeństwa. Niektóre z nas wymagają od klientów dezynfekcji, co jest, zdaniem ekspertów dobrze zapobiega zarażeniu w trakcie zbliżenia fizycznego - mówi Wilp.


Niektórzy właściciele domów publicznych zwrócili się, wzorem innych przedsiębiorców, o pomoc do rządu. Tak postąpił właściciel największego takiego przybytku w kraju, znajdującej się w Kolonii "Paschy", Armin Lobsheid. Jak pisze "Die Welt" złożył on wniosek o państwową dotację od utraconych zarobków, aby jego biznes mógł przetrwać trudny okres epidemii. W "Paschy" pracuje około 100 kobiet, w większości z Bułgarii i Rumunii.


Zawód ten schodzi więc do podziemia. Jak donosi "Die Welt", w obliczu braku klientów, ceny usług prostytutek spadają, a sama kontrola policji oraz służb sanitarnych nad branżą staje się bardzo trudna. Kobiety zaczynają działać półlegalnie, szukając klientów na ulicach i w internecie oraz przyjmując ich w prywatnych mieszkaniach. Tworzy to wysokie ryzyko szerzenia się wirusa. Prostytucja bowiem, z oczywistych powodów, jest jedną z najbardziej niebezpiecznych epidemicznie profesji.


źródło:  https://www.o2.pl/artykul/koronawirus-w ... 086816385a
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:
~K&K-

Nic nowego powtarzam ta wiesc o bezobjawowych od kilku tygodni na tej stronie oraz to, ze sa bardziej zarazliwi niz osoby, ktore juz maja symptomy. Malo tego dostalo mi sie w formie plugawych inwektywow od komentujacych nie wymienie tutaj bo sie nie nadaja do powtorzenia. A teraz jeszcze jedno: testy takze nie zalatwia sprawy. Dzis sie testujesz, a jutro lapiesz zaraze... trzebaby sie testowac jesli nie codziennie to przynajmniej co kilka dni... Izolacja, maski dla kazdego i dezynfekcja...Maski powinny byc produkowane 24 h dobe. Inaczej grozi zapasc szpitalom a nawet zakladom pogrzebowym. Niestety przykro to pisac. Tak dodam, poraz kolejny: nie nie jestem mikrobiologeim ale sledze to od jakiegos czasu i duzo czytam w tym literatury naukowej z rozmaitych zrodel.
=================================
Hongkoński dziennik: Nawet jedna trzecia zakażonych to "cisi nosiciele"
Nawet jedna trzecia osób zakażonych koronawirusem może być "cichymi nosicielami" patogenu - ocenił w poniedziałek dziennik "South China Morning Post" na podstawie utajnionych danych chińskiego rządu. Na świecie rosną obawy o infekcje od osób, które nie mają objawów.
Obrazek
Według hongkońskiego dziennika, do końca lutego w Chinach testy na obecność wirusa dały wynik dodatni u 43 tys. osób, które nie miały wówczas żadnych objawów. Takie osoby poddawano kwarantannie, ale nie wliczano ich do oficjalnego bilansu potwierdzonych zakażeń, który wynosił wówczas około 80 tys.

Obecnie nie jest jasne, jaka jest rola takich "cichych nosicieli" w szerzeniu się pandemii, ale zdaniem "South China Morning Post" bezobjawowi nosiciele mogą skomplikować strategie walki z wirusem. Pojawia się coraz więcej informacji sugerujących, że patogen jest bardzo zaraźliwy już przed wystąpieniem objawów, takich jak gorączka czy kaszel.

Różne klasyfikacje

Hongkońska gazeta zwraca uwagę, że poszczególne kraje klasyfikują zakażonych według własnych reguł. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznaje za potwierdzone przypadki tych osób, u których test na obecność wirusa da wynik dodatni, niezależnie od objawów. Podobnie postępują również władze Korei Południowej.

Tymczasem w Chinach od 7 lutego osoby bez objawów nie są zaliczane do potwierdzonych przypadków, a w USA, Włoszech i Wielkiej Brytanii osób nie mających objawów prawie w ogóle się nie bada - twierdzi dziennik. Gazeta spekuluje również, że wykonywanie testów u takich osób i wczesna izolacja zainfekowanych mogą być częścią odpowiedzi na pytanie, jak w Chinach i Korei Południowej opanowano lawinowy przyrost zakażeń.

Miasteczko, w którym przebadano wszystkich

Światowe media z uznaniem opisywały również działania podjęte w miasteczku Vo w pobliżu Padwy, gdzie stwierdzono pierwszy we Włoszech zgon osoby zakażonej koronawirusem.

Dzięki przebadaniu wszystkich, blisko 3,4 tys. mieszkańców miasteczka - z objawami czy bez - udało się tam w stosunkowo krótkim czasie powstrzymać wzrost liczby nowych infekcji i praktycznie wygasić pierwsze ognisko epidemii w Wenecji Euganejskiej.

Odsetek bezobjawowych może być znaczący

W sprawozdaniu ze wspólnej misji WHO i Chin z 24 lutego wspomniano o przypadkach bezobjawowych, ale oceniono, że u większości z tych osób choroba ostatecznie się rozwinęła. "Odsetek prawdziwie bezobjawowych zakażeń jest niejasny, ale wydaje się, że są one dość rzadkie i nie wydaje się, aby były ważnym motorem szerzenia się wirusa" - napisano.

Część badaczy sugeruje jednak, że odsetek zakażonych bez objawów może być znaczący. Epidemiolog z Uniwersytetu Hokkaido w Japonii, Hiroshi Nikura, ocenił, że wśród Japończyków ewakuowanych z pierwotnego ogniska pandemii w Chinach wynosił on 30,8 proc. To wartość zbliżona do tej z utajnionych chińskich statystyk - zauważa "South China Morning Post".

Porównywalne są również dane z Korei Południowej, gdzie do ubiegłej środy wykonano ponad 300 tys. testów na koronawirusa u osób z bliskiego otoczenia zakażonych. W ponad 20 proc. przypadków infekcji bezobjawowych u pacjentów nie zaobserwowano objawów, aż do czasu, gdy zostali zwolnieni ze szpitali.

"Korea ma obecnie znacznie większy odsetek przypadków bezobjawowych niż inne kraje, być może z powodu naszego szeroko zakrojonego testowania" - powiedział niedawno szef Koreańskich Centrów Kontroli Chorób (KCDC), Dzeong Eun Kiong.

Przenoszenie wirusa przed wystąpieniem objawów

Mikrobiolog z Uniwersytetu Hongkongu (HKU), Ho Pak-leung, powiedział, że - według stanu na 14 marca - u 16 spośród 138 pacjentów, u których potwierdzono w tym regionie zakażenie, nie rozwinęły się jeszcze objawy. Dodał, że u części z nich wykrywano podobne ilości wirusa, jak u osób z objawami.

"Ciężko powiedzieć, czy oni mogą być mniej zaraźliwi, jeśli nie kaszlą. Ale kropelki występują też podczas mówienia" - powiedział, odnosząc się do dróg przenoszenia się koronawirusa.

Według epidemiologa z tej samej uczelni, Benjamina Cowlinga, istnieją "jasne dowody, że zakażone osoby mogą przekazywać infekcję zanim pojawią się objawy". "Jest wiele doniesień o przenoszeniu wirusa około dnia lub dwóch dni przed wystąpieniem objawów" - dodał.

źródło: https://fakty.interia.pl/raporty/raport ... ce=special
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Bing [Bot]  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM