minsect@minsect
"W końcu dochodzimy tutaj do muru, do stwierdzenia, że każda forma protestu przeciwko islamowi, islamizacji czy islamistom może być poczytana za nawoływanie do nienawiści na tle religijnym".
I o to chodzi by postawić społeczeństwo pod murem. Wystraszeni i nawet bez prawa do protestu przeciw islamizacji. Co na to PiS - Kaczyński, Ziobro? Czy prezydent Duda jest zadowolony z wymiaru sprawiedliwości, z akcji gnębienia Polaków w Polsce, protestujących przeciw sprowadzaniu wrogich "kultur"?
-------------------------------------------
simply@simply
Ci sędziowie powinni być wypier....ni z pracy z wilczym biletem.... ich działania to działania przeciwko własnemu narodowi który ich utrzymuje za wielkie pieniądze... obleśni niegodziwcy.....
---------------------------
kama
Jeszcze jeden powód do reformy głębokiej sądów. Kasta oszalała ze swojej nieomylności poprawno-politycznej.
==============================

Tydzień po tych tragicznych wydarzeniach w Paryżu w wielu miejscach w Polsce zorganizowano pochody przeciwko islamizacji, której krwawe owoce były widoczne jak na dłoni. Można oczywiście dyskutować, czy ostre hasła, jakie podnieśli ich uczestnicy, nie były przesadzone, ale nie ma wątpliwości, że wymiar sprawiedliwości przekroczył granicę absurdu. Niektórym manifestantom, którzy wyrażali swój sprzeciw wobec islamizacji w Europie, postawiono bowiem zarzuty… „nawoływania do nienawiści na tle wyznania religijnego”!
Adwokat Bartosz Sawicki – obrońca jednego z uczestników gdańskiego pochodu - w rozmowie z portalem wPolityce.pl opowiedział o tej kuriozalnej sprawie, w której polityczna poprawność zdaje się być ważniejsza niż zdrowy rozsądek.
Nie możemy przecież abstrahować od kontekstu sprawy – mieliśmy tu do czynienia z reakcją na przekazywane za pośrednictwem mediów krwawe obrazy z zamachów terrorystycznych w Paryżu. Można oczywiście twierdzić, że jedyną formą protestu w takiej sytuacji winno być rysowanie kredkami ulic i czekanie na następny zamach, ale moim zdaniem nie można odmówić obywatelom prawa do głośniejszego i dosadniejszego wyrażania swojego sprzeciwu. Nawet jeśli mamy tu jakąś wulgarność, to czy w kontekście krwi i zabitych, których pokazywano w mediach parę dni wcześniej, nie jest to wulgarność w pewien sposób uzasadniona emocjami?
— mówił adw. Bartosz Sawicki.
wPolityce.pl: Czy mógłby Pan Mecenas opowiedzieć, jak to się stało, że Panu klientowi postawiono zarzuty nawoływania do nienawiści na tle religijnym?
Adw. Bartosz Sawicki: Przede wszystkim chciałbym spojrzeć na temat bardziej ogólnie, bo gdyby dotyczył jedynie mojego klienta, nie byłby chyba godny uwagi. Sytuacja ma jednak charakter powszechny, wydaje mi się że jest to już jakaś zorganizowana akcja. Mój klient uczestniczył w demonstracji, która została zorganizowana po zamachach w Paryżu, które miały miejsce 13 listopada 2015 roku. Podczas tej demonstracji, w której notabene uczestniczyły przeróżne środowiska – od fanów Korwin-Mikkego, przez zwykłych mieszkańców, czy kibiców, po narodowców z ONR – wznoszono między innymi hasła „J…ć islam” oraz „A na drzewach zamiast liści, będą wisieć islamiści”. To, że policja zainteresowała się treścią tych haseł, byłoby może śmieszne, ale takie działania, jak się okazało, mają charakter powszechny. Co chwilę dowiaduję się o kolejnych osobach ściganych za udział w tej demonstracji, jak i o innych analogicznych sprawach, które miały miejsce na przykład w Olsztynie czy w Gorzowie. To zaczyna być przerażające.
Więcej: https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/3668 ... nienawisci












