Urzędnicy obiecują: znów będzie można dojechać z Lubina do Wrocławia pociągiem
Urzędnicy obiecują: znów będzie można dojechać z Lubina do Wrocławia pociągiem
Dodał: Sowa
Data publikacji: 10 Listopad 2006
Możliwe, że już w lutym – wraz z korektą rozkładu jazdy – PKP przywróci połączenia ze stolicą Zagłębia Miedziowego. Samorządy muszą tylko złożyć wniosek
W środę na nieczynną od dwóch lat stację w Lubinie kolej podstawiła nowoczesny pociąg. Na zachętę zaproponowała przejażdkę do Rudnej.
Mieszkańcy są za. – Towarowe chodzą, a osobowych nie ma. Korzystałbym, bo wolę jechać pociągiem niż samochodem – mówi Jan Stępień.
– Brakuje nam połączeń z Legnicą – dodaje Małgorzata Dąbrowska z Rudnej.
Magdalena Rozik i Anna Sieja z Lubina deklarują, że chętnie jeździłyby do Wrocławia na zakupy. Prezydent Robert Raczyński liczy jednak, że to lubińskie galerie handlowe i targowiska będą przyciągać amatorów zakupów z całego Dolnego Śląska, a przy okazji interes zrobi także kolej.
– Warto zainwestować w tę trasę – przekonuje Marek Pawicki, dyrektor spółki PKP Przewozy Regionalne z Wrocławia. – Mamy kilkanaście nowych zespołów trakcyjnych do wykorzystania.
Tadeusza Kielana, naczelnika wydziału infrastruktury Urzędu Miasta w Lubinie przekonał kolejarz Norbert Lupa. Tak powstał plan przywrócenia połączeń. Kielan namawia gminy z Zagłębia Miedziowego do podpisania porozumienia w tej sprawie. Linia na pewno nie będzie rentowna, ale z Unii Europejskiej można uzyskać 75 procent dofinansowania. Brakujące pieniądze musiałyby wyłożyć gminy i urząd marszałkowski.
– Wchodzimy w to – deklaruje wójt gminy Rudna Władysław Bigus.
– Jest bardzo realna szansa, że od przyszłego roku będziemy mogli jeździć szynobusem – twierdzi Tadeusz Kielan.
Na początek – może już za cztery miesiące – PKP są gotowe uruchomić po dwa kursy dziennie na trasie Legnica-Rudna Gwizdanów i Rudna Gwizdanów-Legnica. Urzędnicy myślą też o przedłużeniu tej trasy do Głogowa. Więcej pociągów z Lubina ma szansę znaleźć się w rozkładzie jazdy przygotowywanym na sezon 2007-2008 (zacznie on obowiązywać za rok).
– Docelowo chcemy, by co godzinę odchodził szynobus do Wrocławia – mówi Tadeusz Kielan.
Na razie Lubin jest największym miastem w kraju bez komunikacji kolejowej. W maju prezydent Raczyński twierdził, że busy i autobusy wystarczą. Zmienił zdanie?
– Ja nie. Ale PKP tak – odpowiada prezydent.