Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Zelmer trafi w ręce Boscha. Stawką walka o pozycję lidera AGD w regionie
Obrazek
Zelmer niemal na pewno trafi w ręce niemieckiej grupy Bosch Siemens. Według komunikatów zarządu niemiecka firma zamierza utrzymać markę i zatrudnienie w rzeszowskiej firmie. Stawką jest walka o utrzymanie rynku AGD w ręku europejskich firm w obliczu narastającej konkurencji z Azji

Osiem lat od debiutu giełdowego Zelmer, czyli lider polskiego rynku AGD, będzie miał nowego właściciela. Po kilku latach poszukiwań inwestora strategicznego rzeszowską firmę przejmie potentat na rynku AGD - niemiecki koncern Bosch und Siemens (BSH).

Największy udziałowiec, fundusz private equity Enterprise Investors (posiada 48 proc. akcji), już w grudniu odpowiedział na wezwanie niemieckiego producenta ws. zapisów na akcje i ogłosił, że sprzeda cały swój pakiet. Zaskoczenia nie było, bo wcześniej, po kilku miesiącach negocjacji, strony uzgodniły taki właśnie scenariusz sprzedaży rzeszowskiej firmy. BSH płaci słono za akcje Zelmera - 40 zł, czyli o jedną trzecią więcej, niż wynosił średni kurs z ostatnich trzech miesięcy poprzedzających wezwanie. To, ile ostatecznie BSH będzie miał akcji Zelmera, okaże się dopiero przy rozliczeniu transakcji, a to nastąpi dopiero w połowie lutego. Mniejszościowe pakiety akcji Zelmera mają fundusze emerytalne PZU i Aviva.


Read more: http://wyborcza.biz/Gieldy/1,114507,131 ... z2HIQ9XSym
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Tylko rząd będzie polował na kierowców. Gminne fotoradary do likwidacji

Gminy: Nasze radary działają zgodnie z przepisami. Rząd chce nam odebrać uprawnienia kontrolne, bo zamierza zatrzymać wszystkie wpływy z mandatów w budżecie centralnym.


Resort transportu zamierza ograniczyć prawo samorządów do posługiwania się fotoradarami. W zamyśle ministra Sławomira Nowaka jedyną instytucją zajmującą się walką z piratami drogowymi w ten sposób powinien być Główny Inspektorat Transportu Drogowego.

– W opinii ministerstwa działania niektórych straży miejskich w obszarze instalowania i używania fotoradarów mogą być niezrozumiałe dla opinii publicznej oraz przyczyniać się do podważania zasadniczego celu użycia fotoradarów, jakim jest walka z osobami nieprzestrzegającymi zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego – mówi nam rzecznik resortu transportu Mikołaj Karpiński.

W ministerstwie trwa analiza aktów prawnych pod kątem doprecyzowania i zmian przepisów wykonawczych, z których korzystają straże gminne przy ustawianiu używanych przez siebie urządzeń. Intencją MT jest zmuszenie samorządów do mierzenia prędkości w miejscach faktycznych zagrożeń na drodze.

Więcej: http://serwisy.gazetaprawna.pl/samorzad ... dacji.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Polska krajem coraz większej liczby wiecznych dzieci, czyli dlaczego tak długo mieszkamy z rodzicami
Polak jest jak Włoch. Przynajmniej jeśli chodzi o niewielką chęć uniezależnienia się od rodziców. Z roku na rok liczba dorosłych Polaków żyjących pod jednym dachem z rodzicami rośnie. Od 2005 r. o 700 tys. – podaje GUS.

Według GUS w 2011 r. z mamą i tatą mieszkało 44,4 proc. młodych ludzi w wieku 25–34 lat. To aż o 8 pkt proc. więcej niż w 2005 r. W ten sposób żyje ponad 2,8 mln młodych dorosłych Polaków.

Jako przyczyny przybierania na sile tego zjawiska eksperci wskazują gospodarczą sytuację Polski. Przy słabej koniunkturze wielu młodych ludzi nie ma pracy, a ci, którzy ją mają, zarabiają niewiele.

– Nie stać ich na samodzielność, nie mają zdolności kredytowej, nie mogą sobie pozwolić ani na kupno mieszkania, ani nawet na wynajęcie go – podkreśla dr Małgorzata Sikorska, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Więcej: http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/672 ... icami.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Zbiorowe zatrucie w... Państwowym Zakładzie Higieny
Aż 45 pracowników PZH uległo zatruciu pokarmowemu podczas firmowej Wigilii – dowiedziała się rp.pl

Sprawę bada mokotowska prokuratura, do której dziś trafiło zawiadomienie w tej sprawie. Wigilie w PZH przy ul. Chocimskiej na Mokotowie zorganizowano 19 grudnia ub. roku. Żywność dostarczyła firma cateringowa. Robiła to po raz pierwszy dla PZH.

Po imprezie jeszcze tego samego wieczora troje pracowników zaczęło uskarżać się na dolegliwości żołądkowe. Potem objawy pojawiły się u kolejnych osób. W sumie poszkodowanych zostało 45. – Są wśród nich i profesorowie i personel administracyjny – wylicza jeden z prokuratorów.

Więcej: http://www.rp.pl/artykul/22,967465-Zbio ... gieny.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Tragiczna historia życia syna prezydenta. "Rzuciłem rodzinę, żeby pić"
- Nie da się pić i mieć rodzinę. Ja wybrałem alkohol – wyznaje w rozmowie z "Super Expressem" Sławomir Wałęsa. Jak donosi tabloid, syn byłego prezydenta od ponad dziesięciu lat mieszka w Toruniu. Jego kawalerka znajduje się na tzw. Czeczenii, w bloku o złej sławie na osiedlu Rubinkowo.
Obrazek
Dziennikarze "Super Expressu" odwiedzili Sławomira Wałęsę. Ten wpuścił ich do mieszkania pod warunkiem, że nie będą robić zdjęć.

"W niewielkim pokoju, który służy za sypialnię, salon, jadalnię i pracownię komputerową, jest czysto, ale panuje bałagan. Na biurku trzy komputery, obok łóżko, a przy nim pudło ze zdjęciami. Na fotografiach syn byłego prezydenta stoi obok wielkich ludzi tego świata. Na parapetach pięć puszek po piwie. W czasie trzygodzinnej rozmowy Sławomir Wałęsa wypija pięć kolejnych" – czytamy na łamach gazety

- Doszedłem do wniosku, że tak się nie da. Nie da się pić i mieć rodzinę. Ja wybrałem alkohol. By nie krzywdzić rodziny, zostawiłem ją – stwierdził Sławomir Wałęsa.

"Mam dobre relacje z mamą, a z tatą jeszcze lepsze"


Dlaczego Sławomir Wałęsa w ogóle zaczął zaglądać do kieliszka? – Byłem nieśmiały. Nie potrafiłem otworzyć gęby. Alkohol dawał mi moc. Przestawałem być niemotą i potrafiłem każdego przegadać. Proszę, nie piszcie, że piję przez rodziców. Ja mam dobre relacje z mamą, a z tatą jeszcze lepsze – zapewnił.

41-latek zaznaczył, że ma czworo dzieci, na które płaci po 700 złotych alimentów miesięcznie. Dodał jednak, że nie jest na utrzymaniu ojca.

"To mądry i inteligentny chłopak"

Sławomir Wałęsa urodził się w 1972 r., jest drugim z ośmiorga dzieci prezydenckiej pary. Jak pisał dziesięć lat temu tygodnik "Wprost", Sławomir "w dorosłość wkraczał, kiedy ojciec był prezydentem. Dwa razy został skazany za brawurową jazdę samochodem, w tym raz po pijanemu, ale oba wyroki były w zawieszeniu".

- Kiedy uda mi się coś osiągnąć, zastanawiam się, czy to moja zasługa, czy zdecydowało o tym nazwisko - twierdził wówczas syn byłego prezydenta. - To mądry i inteligentny chłopak i wie wszystko o komputerach, ale chyba nie ma szczęścia - te słowa Danuty Wałęsowej na temat jej syna przytoczył "Wprost" w 2002 r.

"Trochę się odciął od rodziny"

- W tym roku Sławka na Wigilii na pewno nie będzie. Trochę się odciął od rodziny. Na razie dojrzewa, żeby do nas wrócić - stwierdziła kilka tygodni temu Wałęsowa w wywiadzie dla bożonarodzeniowego wydania dwutygodnika "Gala".

- Cóż, jeśli ktoś nie ma takiej potrzeby, to nie można go zmuszać. Może ma problem z odnalezieniem siebie? Myślę, że jest trochę zagubiony, choć ma 40 lat - zaznaczyła żona byłego prezydenta. - Chciałabym, by dzieci do mnie przychodziły, gdy same chcą, a nie dlatego, że jest przymus świąt czy jakikolwiek inny - dodała.

źródło: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tragiczn ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Kolej znowu się sypie. Wielki kłopot ministra Nowaka
Obrazek

Kolej polska ponownie zaczęła się sypać. Tradycyjnie już najbardziej widać to zimą.


Trzy lata temu, po kompromitującym zamarznięciu sporej części trakcji kolejowej, PKP zwołały konferencję i rozpoczęły ją dowcipnie słowami: "Witamy w Polskich Kolejach Polarnych". Dwa lata temu po długotrwałym i uciążliwym targowaniu się przewoźników o dostęp do torów ułożono tak beznadziejny rozkład jazdy, że natychmiast się rozsypał, a w kraju zapanował kolejowy chaos. Ubiegła zima była początkowo łagodniejsza i spokojniejsza, bo cała kolej pod czujnym okiem nowego ministra walczyła o rozkład jazdy pociągów - jeżdżących jednak dużo wolniej i rzadziej. Otrąbiono sukces i pod wrażeniem był nawet sam premier, choć prawdziwy sukces byłby wtedy, gdyby pociągów było więcej oraz jeździłyby dużo szybciej. W tym roku niechlubnym bohaterem zimy stały się samorządowe Koleje Śląskie.

Nowy minister, nowe nadzieje

Nowa nadzieja dla kolei pojawiła się ponad rok temu wraz z nominacją Sławomira Nowaka na ministra transportu. Początkowo zaczął zmieniać PR-owski wizerunek polskich kolei. Kolejarze mieli być w końcu uprzejmi dla pasażerów, a wagony czystsze, miało już nie brakować papieru toaletowego. Wkrótce jednak katastrofa pod Szczekocinami zmusiła ministra do dorzucenia drugiego, trudniejszego celu - bezpieczeństwa.

Zbliżające się wówczas finały Euro 2012 pozwoliły na skoncentrowanie się na łatwiejszym i bliższym koszuli celu - heroicznej walce o "przejezdność" A2 (tu minister Nowak wykazał się PR-owskim kunsztem i po podkręceniu nastroju grozy rzutem na taśmę wygrał tę batalię).

W międzyczasie znacznie odmłodzono kadrę państwowych spółek kolejowych, zaczynając od hegemona - PKP SA. Łatwo pozbyto się wielu doświadczonych kolejarzy, a władzę oddano wąskiej grupie osób ze zwykle bankowym wykształceniem. Złożoności problemów polskich kolei dopiero się uczą i długo będą się uczyć. Z drugiej strony, w spółkach kolejowych panował wszechobecny etos swoich ludzi, od zawsze pracujących na kolei i korzystających tam z przywilejów i wspólnych okazji biznesowych. Rezultatem była selekcja negatywna, eliminowanie wartościowych, twórczych, etycznych, posiadających nowoczesną wiedzę i doświadczenie osób.

Bankierzy twierdzą, że np. ich wiedza jest niezbędna do spłaty długów PKP, choć dzieje się to automatycznie. Dzięki nowelizacji ustawy sprzed dwóch lat na ten cel trafia kilkaset milionów rocznie z Funduszu Kolejowego (to są nasze pieniądze z akcyzy na benzynie). Tyle że środki z Funduszu Kolejowego powinny być użyte na krajowy wkład do unijnych projektów.

Bałagan na kolei, a szczekocińska katastrofa kolejowa w szczególności, obnażyły problemy kolei, często wygodnie redukowane do mikroskali i jednostkowego błędu pracownika. A jednak to problemy systemowe i strategiczne: z organizacją i zarządzaniem, z planowaniem, z systemem motywacji i kultury organizacyjnej, z przygotowaniami i realizacją inwestycji oraz z ich sprawnym rozliczaniem.

Płytkie, pozorne zmiany i prywatyzacja


Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,131 ... z2HKCHpC5v
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


W maśle matematyka nie obowiązuje. 60 proc. tłuszczu to trzy czwarte

Pan Jakub zobaczył to:

Obrazek
To, czyli masło o zwartości trzy czwarte tłuszczu. A jeśli coś ma trzy czwarte tłuszczu, to ile to jest procent?

- Mnie w szkole uczyli, że 3/4 to 75%, a nie 60%, ale może w matematyce zaszły jakieś zmiany? - zastanawia się pan Jakub.

Tym bardziej myślę jestem w stanie zaskoczyć Państwa bo w maśle reguły matematyki nie obowiązują, A przynajmniej obowiązują nieco inaczej.

Kwestie masła reguluje rozporządzenie Rady Wspólnoty Europejskiej nr 1234/2007. Zgodnie z tym rozporządzeniem masłem o zawartości trzech czwartych tłuszczu jest produkt zawierający nie mniej niż 60 proc. i nie więcej niż 62 proc. tłuszczu mlecznego. Zgodnie z ww. przepisami ten produkt na zdjęciu zawierający 60 proc. tłuszczu - jest więc masłem o zawartości trzech czwartych tłuszczu.

Czysto teoretycznie producent mógł je tez nazwać: »o zmniejszonej zawartości tłuszczu « oraz terminami »niskotłuszczowy « lub »lekki «.

A że 60 proc. to nie trzy czwarte? Gdzie tu logika? Podejrzewam że takie rozwiązanie wzięło się stąd, że masłem nazywać w UE można produkt, który ma między 80 a 90 proc. tłuszczu.
Te trzy czwarte bierze się jak widać w odniesieniu do tych danych.

To co piszą producenci na opakowaniach oczywiście nie zawsze pokrywa się z rzeczywistością. Jak wynika z badań Inspekcji Handlowej masło u nas się nagminnie fałszuje. Jak? Głównie dodając do niego tłuszcz roślinny zamiast mlecznego i pompując je wodą.

Jedząc teraz masło nie mogę trafić na takie które przypomina mi to znane z dzieciństwa. I tak się zastanawiam - to przekłamanie pamięci czy faktycznie kiedyś masło było lepsze?

A jakie Państwa zdaniem trzyma nadal poziom?

źródło: http://supermarket.blox.pl/2013/01/W-ma ... #BoxBizTxt
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »



Druzgocący raport NIK: Totalizator jak dojna krowa!
Najwyższa Izba Kontroli nie zostawia suchej nitki na działalności Totalizatora Sportowego - pisze "Dziennik Gazeta Prawna". W strategii rozwoju na lata 2007-2011 spółka zakładała, że zdobędzie ponad 50 procent udziałów na rynku hazardowym.
Obrazek
Zamiast tego popełniała błąd za błędem: podwyższyła ceny losów, zmieniła nadawcę losowań z Polsatu na TVP Info i oczywiście zwiększyła zarobki kadry kierowniczej - czytamy w gazecie.
"Dziennik Gazeta Prawna" dodaje, że z raportu przygotowanego przez NIK wynika, iż spółka zamiast wzrostów przez ostatnie kilka lat notowała spore spadki.

Kiedy jeszcze w 2008 roku przychody ze sprzedaży gier liczbowych wynosiły 3 miliardy 440 milionów złotych, to już w 2009 roku było to 2 miliardy 990 milionów, w 2010 roku - 2 miliardy 440 milionów, a w 2011 - 2 miliardy 980 milionów. W efekcie zamiast osiągnięcia 50-proc. udziału w całym hazardowym rynku - do czego zobowiązywał się sam Totalizator - jego udział w segmencie gier hazardowych zmalał z 28,4 proc. w 2006 roku do zaledwie 16,5 proc. w 2010 r.

Odbicie nastąpiło dopiero w ubiegłym roku. Przychody przekroczą 3,4 mld zł, co oznacza przekroczenie planu sprzedaży o około pół miliarda złotych i wynik niemal na poziomie z 2008 r - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

"To, co jest dziś przedstawiane jako wielki sukces totalizatora, to w rzeczywistości zaledwie powrót do stanu sprzed kilku lat" - komentuje Marek Przybyłowicz, działacz sportowy, były prezes Wyścigów Konnych na Służewcu i wieloletni pracownik Totalizatora Sportowego.

Wszystko to nie przeszkodziło kadrze kierowniczej podnieść sobie wynagrodzenia - w grupie dyrektorów aż o 20 proc.

Raport wylicza całą masę zaniedbań i błędów Totalizatora, który jako spółka Skarbu Państwa powołana do realizacji monopolu w grach liczbowych, zamiast nimi zajmował się chybionymi inwestycjami, wydawał pieniądze na finansowanie wyścigów konnych, mało skuteczne kampanie reklamowe nowych marek i niezdobywające popularności loterie SMS-owe.

źródło: http://biznes.interia.pl/wiadomosci/new ... wa,1880193
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Szybsze ujawnianie firm łamiących prawa klientów
UOKiK poda do publicznej wiadomości informacje o prawdopodobnym naruszeniu prawa przez przedsiębiorcę, zanim zakończy swoje postępowanie.

Dziś informacja o tym, że przedsiębiorca stosował praktyki niekorzystne dla klientów, wychodzi na jaw dopiero, gdy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałoży karę na taką firmę. To się zmieni i urząd opublikuje informację o tym, że dana działalność może być szkodliwa dla obywateli, gdy pojawi się tego rodzaju podejrzenie. Takie rozwiązanie przewiduje projekt nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.

Nowy przepis ma być stosowany, gdy z informacji zgromadzonych w toku prowadzonego przez UOKiK postępowania będzie wynikało, że praktyki danego przedsiębiorcy naruszają prawo. Informacja o nieuczciwej firmie i jej działalności ujrzy światło dzienne także wówczas, gdy zachowanie przedsiębiorcy będzie grozić niekorzystnymi skutkami dla szerokiego kręgu konsumentów. Komunikat o tym UOKiK zamieści m.in. na swojej stronie internetowej.

Na zmianie skorzystają konsumenci. O działaniu na ich niekorzyść dowiedzą się, zanim UOKiK zakończy swoje postępowanie i nałoży karę na danego przedsiębiorcę.

Więcej: http://prawo.rp.pl/artykul/758400,96757 ... entow.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »



Polska krajem mlekiem płynącym...

Według ARR polscy rolnicy produkują zbyt dużo mleka. Choć dostawy tego surowca w listopadzie spadły, to istnieje ryzyko przekroczenia przez Polskę o ok. 2 proc. limitu produkcji - informuje Agencja Rynku Rolnego na swoich stronach internetowych.
Obrazek
Jak informuje Agencja, w listopadzie 2012 r. nastąpił znaczący spadek dostaw. Mleczarnie skupiły ok. 743 mln kg mleka, czyli o 7,8 proc. mniej niż w październiku 2012 r. (o 0,9 proc. więcej niż przed rokiem).

Produkcja mleka może jednak przekroczyć limit przyznany przez UE, czyli 9,96 mld kg. W ciągu 8 miesięcy roku kwotowego (od kwietnia 2012 r. do marca 2013 r.) mleczarnie skupiły 6,68 mld kg, czyli o ponad 5 proc. więcej niż w tym samym okresie poprzedniego roku kwotowego. Wykorzystanie kwoty krajowej wynosi ok. 68 proc.
Za przekroczenie kwot grożą unijne kary w wysokości ok. 1,2 zł za każdy wyprodukowany litr mleka ponad limit. Taki przypadek miał już miejsce w roku kwotowym 2005/2006. Nadprodukcja mleka wyniosła wtedy 296 tys. ton, czyli 3,4 proc. limitu, a rolnicy zapłacili ponad 64 mln euro.

Więcej: http://biznes.interia.pl/wiadomosci/new ... ym,1878936
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »




Rosną szanse na tańszy prąd?

- Brak jest symptomów, które pozwalałyby przypuszczać, że w II połowie roku ceny prądu wzrosną - powiedział prezes URE Marek Woszczyk. Woszczyk nie wyklucza, że ceny prądu w II połowie roku spadną.
Obrazek
"(...) Oczywiście muszę zastrzec, że mamy jeszcze pół roku, ale na razie nie widać symptomów, które powalałyby przypuszczać, że po upływie tego pół roku ceny prądu miałyby w Polsce wzrosnąć" - powiedział Woszczyk we wtorek w TVN CNBC.

Na pytanie czy mogłyby spaść odpowiedział: "może. Dlaczego nie. Zobaczymy jak to będzie wyglądało po upływie powiedzmy I kwartału".

W grudniu URE poinformował PAP, że Urząd utrzymał ceny sprzedaży energii bez zmian do połowy 2013 r.

Więcej: http://biznes.interia.pl/wiadomosci/new ... ad,1880278
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Ja bym też kochał Florydę, jak by mi tak płacili... :-)
========================================

Tak zarabiają byli prezydenci
Aż 52 tys. zł pensji, którą Aleksander Kwaśniewski (59 l.) ma dostawać co miesiąc od oligarchy Jana Kulczyka (63 l.), to jeszcze nie szczyt możliwości, z jakich często i gęsto korzystają byli prezydenci. Rekordzistą jest Lech Wałęsa (70 l.), który za wykład dostaje nawet 100 tysięcy zł. Biedy nie klepie także Wojciech Jaruzelski (90 l.) – ma 6 tys. zł generalskiej emerytury.

– Ty przez całe życie nie zarobisz więcej niż moja jedna godzina wystąpienia – kpił ze swych przeciwników Lech Wałęsa, który zarabia ogromne pieniądze na zagranicznych wykładach. Co i rusz na jego internetowym fotoblogu pojawiają się kolejne zdjęcia z Florydy, gdzie najczęściej zapraszany jest były prezydent.

Wałęsa kocha Florydę

Więcej: http://finanse.wp.pl/kat,104132,title,T ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze internautów:

stan-1

Działania kleru idą w dobrym kierunku, tak trzymać-kościoły zamienią się w pustostany.
Po co komu pośrednik w drodze do nieba.
Jak zasłużył na niebo to będzie je miał, jak na piekło to jest w gorszej sytuacji, bo oprócz miejscowych diabłów spotka tam swojego spowiednika


-----------------------------------------

fakiba

Pewnie datek był mały i to klesze nerwy puściły musiał odreagować bidulek

------------------------------------------

wiwi2662_beauty

Ksiądz, który przy załatwianiu formalności związanych z pogrzebem nie miał żadnych zastrzeżeń...bo wtedy chodziło mu o kasę...a jak już zapłacili.......
===============================

Na pogrzebie ksiądz upokorzył zmarłą: Rodzina jak u "Kiepskich"
Obrazek

Alkoholizm, nieprzyjmowanie sakramentów, a rodzina jak serialowi "Kiepscy" - tak o zmarłej kobiecie mówił podczas ceremonii pogrzebowej ksiądz Walenty Kozioł - donosi serwis 24opole.pl. Kuria Biskupia w Opolu deklaruje, że dokładnie zbada sprawę.


"Jakie życie taka śmierć", "U niej wódka przelewała się kieliszkami" - to tylko niektóre ze stwierdzeń użytych podczas kazania na pogrzebie zmarłej 37-latki.

Słowami ks. Kozioła rodzina zmarłej jest oburzona. "Żona chciała, żeby pochować ją w Szonowie, obok jej ojca. Załatwiłem to więc z proboszczem. Wszystko było normalnie, bez żadnych uwag, uszczypliwości czy złośliwości" - opowiada serwisowi 24opole.pl Jan, mąż pani Bogumiły. "O zmarłych powinno mówić się dobrze. Owszem, żona miała problem alkoholowy, ale o dzieci dbała. Jak słyszałem te wszystkie uwagi, jak porównał nas do "Kiepskich", to aż się we mnie gotowało. Patrzyłem, jak ludzie wychodzili, syn to mało mu nie przyłożył" - wspomina wdowiec.


Ksiądz, który przy załatwianiu formalności związanych z pogrzebem nie miał żadnych zastrzeżeń, teraz swoich słów z kazania nie chce komentować.

Opolska kuria biskupia wyraziła ubolewanie, przeprosiła rodzinę zmarłej oraz zapowiedziała zbadanie sprawy.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... a_jak.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


"To kompromitacja, a nie kompromis". Ustawa antyaborcyjna uderza w najbiedniejsze kobiety
Obrazek
Najbiedniejsze wstrzykują sobie Domestos, bogatsze wyjeżdżają na zabieg do Niemiec. 20 lat temu Sejm, mimo społecznych protestów, przegłosował ustawę radykalnie ograniczającą kobietom możliwość legalnego przerywania ciąży. O tym, co nowe prawo zmieniło w życiu kobiet i o polskim podziemiu aborcyjnym, rozmawiamy z Katarzyną Pabijanek z Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.
Anna Pawłowska Gazeta.pl: 20 lat temu, 7 stycznia 1993 roku Sejm przegłosował projekt ustawy ograniczającej legalność aborcji...


Katarzyna Pabijanek Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny: - Tak. Ustawa antyaborcyjna była jedną z pierwszych, jakimi zajmował się Sejm po 89 r. Wpłynęło wtedy kilkanaście różnych projektów, niektóre bardzo radykalne, zakładały np. karanie więzieniem kobiety, która usunie ciążę.

To jest bardzo charakterystyczne dla wielkich przełomów historycznych. Po przełomach i zmianach ustrojowych mężczyźni bardzo szybko zajmują się regulowaniem kwestii związanych z rozrodczością. Tymczasem na świecie coraz bardziej dominują tendencje liberalne, dostęp do aborcji się rozszerza. Od 1994 roku, to znaczy przyjęcia końcowego dokumentu Międzynarodowej Konferencji Ludnościowej w Kairze, aborcję uznaje się za prawo człowieka.

Ale badania wykazują, że Polacy są coraz bardziej przeciwni aborcji.

- Ja nie znam nikogo, kto byłby za aborcją. W Federacji wszyscy jesteśmy przeciwko aborcji, ale opowiadamy się za jej dostępnością. Walczymy o upowszechnienie edukacji seksualnej i antykoncepcji, bo największym sukcesem byłoby zmniejszenie zapotrzebowania na aborcję. Ale jednocześnie jesteśmy za prawem do aborcji, bo każda kobieta powinna mieć prawo decydowania o własnym ciele.

Wracając do pani pytania... Po roku 1997 debata aborcyjna została zdominowana przez argumenty konserwatywne, co jest widoczne w warstwie językowej sporu. Z przykrością stwierdzam, że przyczyniają się do tego media, prezentując często nierzetelnie opracowane materiały, czego najlepszym przykładem jest mylenie antykoncepcji awaryjnej z tabletką aborcyjną.


A Kościół?

Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... SlotII2img
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Prezes Amber Gold nie chce, by złoto i gotówka trafiły do syndyka

Podejrzany m.in. o oszustwo prezes Amber Gold sprzeciwia się przekazaniu przez prokuraturę syndykowi spółki 57 kg złota i miliona złotych w gotówce, zabezpieczonych w śledztwie. Marcin P. złożył zażalenie na decyzję prokuratury; wkrótce ma się nim zająć gdański sąd.

Prowadząca śledztwo ws. Amber Gold łódzka prokuratura okręgowa zdecydowała o przekazaniu syndykowi spółki 1 mln zł w gotówce i 57 kg złota wycenionego na ponad 9,3 mln zł, które zabezpieczono w ramach śledztwa.

- Uważamy, że jest to majątek spółki i powinien służyć zaspokojeniu wierzycieli. Od tych decyzji odwołał się podejrzany Marcin P., który stoi na stanowisku, że powinno zostać to zabezpieczone w śledztwie - powiedział we wtorek rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania. Dodał, że zażalenie wraz z aktami sprawy zostanie w najbliższych dniach przekazane do sądu w Gdańsku.

Łódzcy śledczy ustalili, że od początku działalności spółka Amber Gold praktycznie nie prowadziła księgowości. Choć pierwsze umowy z klientami zawierała latem 2009 roku, pierwszą osobę do prowadzenia księgowości zatrudniła dopiero w grudniu 2011 r. A i tak - zdaniem śledczych - prowadziła ona faktycznie księgowość spółek grupy OLT. Natomiast samodzielna księgowa została zatrudniona przez Amber Gold dopiero w lipcu 2012 r.

Śledczy nadal ustalają źródła finansowania spółki - skąd pochodziły środki na rozpoczęcie jej działalności i jak wydawano pieniądze. Analizowane jest ponad 230 rachunków bankowych i badane są przepływy finansowe.

Więcej: http://fakty.interia.pl/polska/news/pre ... do,1880627
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM