Tragiczna historia życia syna prezydenta. "Rzuciłem rodzinę, żeby pić"
- Nie da się pić i mieć rodzinę. Ja wybrałem alkohol – wyznaje w rozmowie z "Super Expressem" Sławomir Wałęsa. Jak donosi tabloid, syn byłego prezydenta od ponad dziesięciu lat mieszka w Toruniu. Jego kawalerka znajduje się na tzw. Czeczenii, w bloku o złej sławie na osiedlu Rubinkowo.
Dziennikarze "Super Expressu" odwiedzili Sławomira Wałęsę. Ten wpuścił ich do mieszkania pod warunkiem, że nie będą robić zdjęć.
"W niewielkim pokoju, który służy za sypialnię, salon, jadalnię i pracownię komputerową, jest czysto, ale panuje bałagan. Na biurku trzy komputery, obok łóżko, a przy nim pudło ze zdjęciami. Na fotografiach syn byłego prezydenta stoi obok wielkich ludzi tego świata. Na parapetach pięć puszek po piwie. W czasie trzygodzinnej rozmowy Sławomir Wałęsa wypija pięć kolejnych" – czytamy na łamach gazety
- Doszedłem do wniosku, że tak się nie da. Nie da się pić i mieć rodzinę. Ja wybrałem alkohol. By nie krzywdzić rodziny, zostawiłem ją – stwierdził Sławomir Wałęsa.
"Mam dobre relacje z mamą, a z tatą jeszcze lepsze"
Dlaczego Sławomir Wałęsa w ogóle zaczął zaglądać do kieliszka? – Byłem nieśmiały. Nie potrafiłem otworzyć gęby. Alkohol dawał mi moc. Przestawałem być niemotą i potrafiłem każdego przegadać. Proszę, nie piszcie, że piję przez rodziców. Ja mam dobre relacje z mamą, a z tatą jeszcze lepsze – zapewnił.
41-latek zaznaczył, że ma czworo dzieci, na które płaci po 700 złotych alimentów miesięcznie. Dodał jednak, że nie jest na utrzymaniu ojca.
"To mądry i inteligentny chłopak"
Sławomir Wałęsa urodził się w 1972 r., jest drugim z ośmiorga dzieci prezydenckiej pary. Jak pisał dziesięć lat temu tygodnik "Wprost", Sławomir "w dorosłość wkraczał, kiedy ojciec był prezydentem. Dwa razy został skazany za brawurową jazdę samochodem, w tym raz po pijanemu, ale oba wyroki były w zawieszeniu".
- Kiedy uda mi się coś osiągnąć, zastanawiam się, czy to moja zasługa, czy zdecydowało o tym nazwisko - twierdził wówczas syn byłego prezydenta. - To mądry i inteligentny chłopak i wie wszystko o komputerach, ale chyba nie ma szczęścia - te słowa Danuty Wałęsowej na temat jej syna przytoczył "Wprost" w 2002 r.
"Trochę się odciął od rodziny"
- W tym roku Sławka na Wigilii na pewno nie będzie. Trochę się odciął od rodziny. Na razie dojrzewa, żeby do nas wrócić - stwierdziła kilka tygodni temu Wałęsowa w wywiadzie dla bożonarodzeniowego wydania dwutygodnika "Gala".
- Cóż, jeśli ktoś nie ma takiej potrzeby, to nie można go zmuszać. Może ma problem z odnalezieniem siebie? Myślę, że jest trochę zagubiony, choć ma 40 lat - zaznaczyła żona byłego prezydenta. - Chciałabym, by dzieci do mnie przychodziły, gdy same chcą, a nie dlatego, że jest przymus świąt czy jakikolwiek inny - dodała.
źródło:
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tragiczn ... omosc.html