GP-T1000 pisze:Z tego co czytam po forach wklejonych powyżej (trochę tego jest) to raczej wszyscy mieszkańcy którzy się wypowiadają są przeciw budowie, zwolennicy byli tylko spoza rejonu więc mam obawy czy przejdzie ten projekt. Uważam że wielkim błędem będzie jak nie wybudują kopalni i elektrowni. Bo tak jak piszą w artykule przeze mnie wklejonym to nie jest tak że zaraz wszystkich wysiedlą, wszystkie drogi zburzą i nie będzie jak przejechać. To pójdzie stopniowo.
A argument o krajobrazie księżycowym jest moim zdaniem słaby tak jak te napisy na transparentach że "tej drogi nie będzie" bo co z tego jak zamiast niej wybudują inną.
Witaj, widzę że następna osoba "z zewnątrz " zainteresowała się tematem. Wolałbym , aby każda taka osoba miała rzetelny obraz korzyści i strat regionu z planowanych inwestycji.
Wiele pomoe Tobie wysłuchanie ostatniej rozmowy z radia L z wójtem gminy Lubin.
http://elka5.fm//content/view/37462/459/
Oprócz tego zobacz na stronach Poltegor-instytut plany kopalni, niektóre z tych opracowań są pokazane na strona wymienionych forum.
Problem tej inwestycji w skrócie polega na tym, że Państwo Polskie zrezygnowało z jakichś przyczyn z tej inwestycji, gdy region nie różnił się zasadniczo od innych w kraju. Gdy wsie były wsiami, mieszkali tu w poniemieckich domach rolnicy, po wąskich drogach jeździły czasami auta i nikt się obszarami poza miastem Lubin i Legnicą nie interesował. Wtedy to przy okazji badania profilu geologicznego powstał projekt kopalni Legnica z wydobyciem planowanym na początek od Legnicy aż po Lubin. Blokadę poza Lubin stanowiło wydobycie głębinowe miedzi.
Po trzydziestu latach, gdy region został niesamowicie zainwestowany w infrastrukturę medialną, drogową oraz zostały pobudowane nowe osiedla firma Poltegor odkurzyła stare projekty, praktycznie nic w nich nie zmieniając i chce teraz rozpocząc budowę.
A wiesz kto zasiada w Komitecie Sterującym? Głównym założyciuelem jest kanclerz szkoły pseudowyższej z Legnicy Pan Demecki. Skazany prawomocnym wyrokiem sądu za sprzeniewierzenie majątku zaburzan, za które wykupił grunty na złożu, m.in. byłą bazę radziecką w Raszówce. Poza tym reszta komitetu to branżyści, którzy dla zachowania soich posad, profitów z likwidowanych kopalni przeniosa się do nowej pod Legnicą.
Jest kilka kwesti bulwersujących najbardziej - w skrócie:
- odstąpiono od kopalni zabudowując teren - teraz każą ludziom spakować się i wyjść bez słowa z setek nowych domów. Wszytkie plany zagospodarowania terenu nie przewidują kopalni. Powiem więcej, gdy już był szum z kopalnią i zakładano zablokowanie złoża, ministertwa opiniujące plany zagospodarowania m.in. Rzeszotar, Dobrzejowa nie zablokowały przeznaczenia terenów pod budownictwo powodując, że kolejne domy powstają - za chwilę każą je burzyć. Plany były ogłoszone w 2008 roku z przeznaczeniem większości terenów pod zabudowę.
- okłamuje się opinię publiczną, że teren nie jest zainwestowany, że do wysiedlenia jest 1,5 tys osób ze starych zabudowań, a w rzeczywistości sięgnie liczba kilkudziesięciu tysięcy. 1,5 tys to stan sprzed roku 1980 i dotyczy tylko kilku wsi gminy Miłkowice.
- nastąpi zablokowanie jakichkolwiek inwestycji od Legnicy po Lubin związanych z budową dróg, domów mieszkalnych, gospodarczych, sieci infrastruktury technicznej dla mieszkańców, którzy zostaną na dziesiątki lat na tym terenie, czyli szacunkowo ok 30 tys z 6 gmin. Żaden z nich nie postawi garażu, nie pociągnie się do niego rzadnej sieci, bo wszystkie inwestycje wymagają pozwolenia na budowę. Kto zakupi grunt lub dom od chcących się wynieść z różnych przyczyn? Na ok 60 lat ludzie są przywiązani do domów. Ty masz mozliwość wyprowadzenia się , my już nie. Będziemy czekać dziesiątki lat na wysiedlenia.
- trwają prace ligislacyjne umożliwiające wywłaszczenie skuteczne w dwa miesiące, a co za tym idzie poszkodowany od inwestora nie otrzyma stosownego zadośćuczynienia, ponieważ inwestora nie będzie blokował czas przy wywłaszczeniu, więc kwoty ze względu na skalę odszkodowań będą jak najniższe. Projekty ustaw również ograniczają korzyści dla gmin z podatków. już dziś nie płacą kopalnie za składowiska. a poza tym nie będzie miał kto wziąść podatków bo gmin Kunice, Ruja i Miłkowice nie będzie.
- zostaną oba miasta Legnica i Luin odcięte od siebie i od kraju. Juz dziś Legnica jest punktem krzyżowania się szlaków komunikacyjnych a droga S3 stanowić miała przyszłą autostradę. Likwidacja tej drogi i drogi z Wocławia do Zielonej Góry na pewno zniszczy ruch lokalny a też utrudni jazdę tranzytu. Likwidacja dotyczy również kolei pomiędzy miastami.
- problem z wodą pitną, ponieważ ze względu na głębokość zalegania złóż - poniżej 200 metrów będzie lej depresyjny i zagrożenie zaopatrzenia w wodę nawet Legnicy. Zakłada się że zbiornik wodny dla Legnicy wyschnie i planują wodę dostarczać spod Leszna wg Poltegoru.
- zlikwiduje się naturalne płuca regionu w postaci lasów między Legnicą a Lubinem. Nas południe od legnicy nie ma lasów, tylko pola. Jeśli ktoś twierdzi że to bzdury to dlaczego wokół huty Legnica sadzono drzewa?
- wszystkie prace legislacyjne i projektowe dzieją się pomono zapewnień ministerstwa o udziale mieszkańów - poza nimi. Nie bierze się wogóle pod uwagę zdania samorządu i mieszkańców. Kontrastuje to z podejściem do inwestycji w Gubin- brody, gdzie plabuje sie nawet powołanie psychologów , którzy stworzą mapę skali konfliku -
http://www.rp.pl/artykul/309906,358427_ ... Brody.html
Wiele osób mówi tutaj o pracy. Zgadza się. Będzie. Ale tylko dla wąskiej grupy zawodowej generalne. Nie mówi się o miejscach pracy które zostaną zlikwidowane. Bilans może być zerowy, albo nawet niekorzystny dla regionu. Czy zdajesz sobie sprawę ile ludzi żyje tutaj chociażby z budownictwa począwszy od domów przez sieci aż po drogi? A rolnicy nie posiadający innych źródeł dochodów i innych kwalifikacji? Nowy kombinat da im renty dożywotnie?
Każda inwestycja, projekt czy plan ma swoich zwolenników o przeciwników. Tylko w komunie można było ściemniać o 99% poparciu. Czy nie jest to zastanawiające, że większość samorządów jest przeciwna? Mieszkańcy regionu też są przeciwni, ci co zdają sobie sprawe z plusów i minusów. Może ci co 8 godzin pracują w kopalni w Lubinie, potem jadą do mieszkania m3 na osiedlu i tylko co jakiś weeked wyjada za miasto są jak najbardziej za inwestycją. Równiez ci mieszkający daleko co wprost przyznają, że interesuje ich tylko prąd w gniazdku a skąd jest i jakim kosztem społecznym nieważne - aby był jak najtańszy.
Mieszkańcy i samorząd nie sa przeciwko wydobyciu węgla, a tylko przeciw wydobyciu odkrywkowym. Są prace na razie doświadczalne o wydobyciu np biogazyfikacji ale powiedzmy szczerze - nigdy nie zostaną wdrożone, jeżeli silny lobbing górniczy będzie mógł przeforsować wydobycie odkrywkowe. Dopiero prawna blokada odkrywki dająca zielone światło innym metodom zmobilizuje do pracy i działania w tym kierunku.
Kiedyś pisząc z sekretarzem Komitetu Kasztelewiczem napisał mi że węgla nie mozna przenieść a ludzi mozna. Gdy zapytałem, czy gdyby pod miastem Kraków, jego miejscem życia i pracy odkryto potężne złoża np uranu i zaszłaby konieczność wyburzenia całego Krakowa z Wawelem włącznie to czy również przekonywałby o konieczności takiej inwestycji i dziwiłby się protestom. Nie odpisał.
Każdy czytający forum podchodzący obiektywnie do tematu z pewnością będzie miał uczciwe podejście do problemu, chocia zdaję sobie sprawę, że za chwilę niektórzy piszący tutaj wcześniej zaraz naskoczą na mnie, ale ocenę tego pozostawiam obiektywnym.