Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Prezes Atlasa w przebraniu zatrudnił się we własnej firmie
Obrazek
Obrazek
Jacek Michalak po metamorfozie
--------------------------------------------------------------

Jacek Michalak, wiceprezes Grupy Atlas, zmienił się tak, że nie poznała go żona. I zatrudnił się we własnej firmie. Został górnikiem i magazynierem.

Jacek Michalak jest wiceprezesem Grupy Atlas. Był bohaterem premierowego odcinka programu "Kryptonim szef", emitowanego przez Telewizję Polską. Michalak poddał się charakteryzacji. Dostał nowe imię i nazwisko. Przez trzy dni z Jacka Michalaka zmienił się w Waldka Hillego.

W takiej konspiracji przyjął się do pracy we własnej firmie. Najpierw stał się górnikiem w kopalni, potem magazynierem, by na koniec zostać przećwiczonym przez chłopaków z działu walidacji.

- W Atlasie pracuję już prawie 20 lat. Bardzo bałem się, że ktoś mnie rozpozna i pomysł na ten materiał legnie w gruzach - mówi prezes Michalak.

Nie poznała mnie żona

Wszystko trzymane było w wielkiej tajemnicy. W firmie o zamianie ról wiedziało zaledwie kilka osób. Charakteryzacją prezesa zajęła się doskonała w tym fachu Joanna Minkiewicz, na co dzień wykładowca Wyższej Szkoły Artystycznej w Warszawie.

Zadanie było trudne, bo nie wystarczyło, żeby kamuflaż jedynie wyglądał. Musiał się dobrze trzymać. Przecież prezes miał w nim pracować przez cały dzień. A miał doklejone włosy, sztuczny zarost i zęby.

Proces przeobrażania prezesa Jacka w Waldka - kandydata na pracownika - trwał za każdym razem około trzech godzin. Efekt był niesamowity.

- Pokazałem swoje ucharakteryzowane zdjęcie żonie. Spytałem, czy pamięta tego faceta. Nie poznała mnie - mówi szef Atlasa.

Jako kandydat do pracy prezes trafił do kopalni. Trzeba było wymyślić dobre wytłumaczenie, dlaczego każdy jego ruch rejestrują kamery i chodzi za nim krok w krok 16-osobowa ekipa telewizyjna. Pracownikom powiedziano, że telewizja kręci program na temat ludzi szukających pracy. Tajemnicę udało się utrzymać do końca. Gdy współpracownicy Waldka poznali całą prawdę, byli mocno zaskoczeni.

To nie fabryka wafli

Jacek Michalak jako Waldek nie miał łatwo. Najpierw trafił do kopalni w Niwnicach. To bardzo ciężka praca fizyczna. Był górnikiem młotkowym. Pracował na kracie, gdzie dokonuje się wstępnej selekcji urobku po wystrzale. Co się nie rozpadnie, trzeba rozkruszyć młotem.

- Ręczny ważny 7,5 kg, pneumatyczny - 25 kg. To bardzo trudne i męczące. Wyrabiałem może 20 proc. tego co moi koledzy. Żartowali sobie ze mnie. Śmiali się, że "to nie fabryka wafli". Zdecydowanie nie - opowiada prezes.

Kolejna praca to magazyn w Zgierzu. Tu Waldek miał problemy z używaniem skanera. Przy niewielkich cyferkach i pogorszonym przez soczewki wzroku (miały zmienić kolor oczu) miał kłopoty z odczytywaniem znaków.

- Na przykład oznaczenie BP pomyliłem z oznaczeniem PB. Pognałem na magazyn i takiego pola oczywiście tam nie znalazłem - wspomina.

W Dąbrowie Górniczej w dziale walidacji koledzy postanowili go przećwiczyć, jak wojskowa fala ćwiczyła kotów. Zaczęli od mierzenia mu temperatury na głowie pirometrem, aby sprawdzić, czy nadaje się do roboty. Potem wymyślali różne zadania na czas, których nie miał żadnej szans zrealizować.

Nie ujrzysz zza biurka

Cała ta zamian ról wywarła na prezesie Atlasa duże wrażenie. Opowiada, że dużo dowiedział się o pracujących w firmie osobach. Jedna z nich, górnik, już dziewięć lat temu mogła przejść na emeryturę. Ale pracuje dalej, bo kocha to, co robi.

- To wspaniali, oddani swojej pracy ludzie. Takiej wiedzy o nich, szczególnie w dużej organizacji, nie zdobędzie się zza biurka. Dlatego każdemu szefowi, menedżerowi czy właścicielowi polecam podobne doświadczenie. Dowiedzieć się można sporo nie tylko o pracownikach i firmie, ale też o samym sobie - mówi już bez kamuflażu prezes Jacek Michalak.

źródło: http://lodz.wyborcza.pl/lodz/1,35153,18 ... Czolka3Img
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

lulu

Unia musi zadbać o hurysy bo inaczej Arabowie wywołają dzihad. Donkowi już mózg sie od tego problemu przegrzał

--------------------------

kaja @kaja

Może ta nasza bieda i brak zasiłków uratuje nas od zalewu tego islamu, bo oni wszyscy chcą do Niemiec i bogatszych krajów!

-----------------------------

pp

Na własne życzenie kończy się nasza cywilizacja. Takie były przepowiednie. Poczytajcie ks. Klimuszko. Wszystko się zgadza.

==========================
Mamy do czynienia z muzułmańską inwazją na Europę. To nie jest kryzys imigracyjny
Obrazek

To jest agresja wymierzona przeciwko Chrześcijaństwu i przeciwko naszej cywilizacji. Dziś nie ma ona charakteru zbrojnego, tak jak w przeszłości, ale charakter pozornie pokojowej infiltracji, charakter zaludniania, dotychczas nieopanowanych przez islam terenów. Dzisiejsza sytuacja Europy przypomina upadek Cesarstwa Rzymskiego.
Także wówczas, ten upadek rozpoczął się od „kryzysu imigracyjnego”, gdy w noc sylwestrową 406 roku , granice Imperium rzymskiego na Renie przekroczyły watahy Wandalów, Swebów i Alamanów. I wówczas, władze Cesarstwa, zamiast bronić zbrojnie swych granic, zgodziły się na osiedlenie barbarzyńców na własnym terytorium. W efekcie, w ciągu dwóch pokoleń, Cesarstwo Zachodnie upadło. Dziś podobnie, władze Unii Europejskiej i służalczych jej rządów zamiast bronić naszego kontynentu, chowają głowę w piasek i udają, że mamy do czynienia tylko z przejściowym kryzysem. I zamiast w sposób zdecydowany przeciwstawić się tej inwazji, podejmują działania, które w rzeczywistości przyczyniają się tylko do jej eskalacji.

Koncepcja podzielenia się imigrantami z państwami Europy środkowo-wschodniej, tylko zachęca muzułmanów do wzmożenia inwazji.
W efekcie coraz więcej młodych muzułmańskich mężczyzn zmierza w kierunku naszego kontynentu. Jedynie Węgry i Hiszpania chcą bronić się przed tą inwazją. Natomiast przewodniczący UE Donald Tusk stał się symbolem kapitulacji przed tą inwazja. Także premier polskiego rządu Ewa Kopacz pragnie nas uszczęśliwić muzułmańską imigracją ze wszystkimi społecznymi, kryminalnymi i kulturowymi konsekwencjami tego faktu. Pani Kopacz zupełnie nie rozumie, czym jest ta imigracyjna inwazja i jakie niesie ze sobą konsekwencje. To jest także zagrożenie dla naszego kraju.

Dziś potrzebna jest obrona Europy przed muzułmańską inwazją.
Dziś nie płyną statki z muzułmańskimi młodymi mężczyznami do Australii, ani do innych zamożnych krajów azjatyckich. Nie mówiąc już o bogatych krajach arabskich Zatoki Perskiej. Australia w sposób zdecydowany przeciwstawiła się tej imigracji i dziś żaden statek z muzułmanami nie dobija go granic tego państwa. Podobnie jasne stanowisko wobec jakiejkolwiek imigracji muzułmańskiej maja zamożne państwa azjatyckie. Natomiast państwa Zatoki Perskiej nie przyjmują imigrantów z prostego powodu. To są państwa muzułmańskie więc nie ma powodu do ich islamizacji. Europa, tak jak Węgry musi się bronić, aby przetrwać. Potrzebna jest zdecydowana obrona naszego kontynentu wszelkimi możliwymi środkami, nie wyłączając środków militarnych. Nie polityka przyjmowania imigrantów i ich rozprowadzania po różnych krajach, ale deportacja wszystkich nielegalnych imigrantów i zawracanie statków na morzu mogą tylko powstrzymać tą inwazję. A także przywrócenie kontroli na granicach państw w celu uniemożliwienia ich przekraczania przez imigrantów i ich wyłapywania w celu deportacji. Tylko zdecydowana polityka antyimigracyjna może powstrzymać tą inwazję.

Ale są to tylko działania konieczne, ale doraźne. Zasadniczą przyczyną słabości Europy jest jej kryzys duchowy, który przejawia się min. także w kryzysie rodziny i spadku urodzeń. Bez przezwyciężenia tego kryzysu, Europa w dłuższej perspektywie czasowej nie jest w stanie oprzeć się islamizacji. Chrześcijaństwo jest jedynym duchowym zasobem, który może odrodzić nasz kontynent. Bez odrodzenia religijnego i moralnego, Europa przestanie istnieć. Dlatego oprócz działań doraźnych powstrzymujących inwazję, są potrzebne działania mające na celu odrodzenie Chrześcijaństwa na naszym kontynencie i odrodzenie cywilizacji chrześcijańskiej. Bez takiego odrodzenia Europa zginie.

źródło: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/26431 ... migracyjny
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Gdyby PO poparła wniosek prezydenta Dudy, strzeliłaby sobie w kolano, odrzucając go, strzela sobie w głowę

Odrzucenie przez senacką większość PO wniosku prezydenta Andrzeja Dudy o referendum pokazuje, że partia Ewy Kopacz nawet nie potrafi z sensem i jaką taką klasą wyrzucić się na śmietnik historii.


Platforma Obywatelska miała wybór między rozwiązaniem złym i jeszcze gorszym. I wybrała to gorsze. Zdominowany przez PO Senat odrzucił wniosek prezydenta Andrzeja Dudy o referendum 25 października. Co ciekawe, to gorsze rozwiązanie zostało wybrane w pełni świadomie. Odwlekano tylko maksymalnie moment głosowania, żeby ekscytacja meczem polskich piłkarzy z Niemcami, a potem weekend przykryły sprawę.

Politycy PO obawiali się, że gdyby ich senacka większość poparła prezydencki wniosek o referendum mogłoby ono być ważne, bo odbywałoby się w dniu wyborów parlamentarnych, co automatycznie podnosi frekwencję. A gdyby było ważne, bardzo kontrastowałoby z referendum 6 września. A to zaproponowane przez Bronisława Komorowskiego i poparte przez senacką większość PO wedle wszelkich danych na niebie i ziemi będzie spektakularną klapą. I nie dlatego, że pytania są wydumane czy niejasno sformułowane. Ogromna większość Polaków zdaje sobie sprawę, że „numer” z referendum był ostatnią deską ratunku, której Bronisław Komorowski chwycił się po przegranej pierwszej turze wyborów. Powszechnie wiadomo zatem, że referendum z 6 września jest częścią kampanii wyborczej byłego prezydenta i jej miało wyłącznie służyć. Tyle tylko, że dawno jest już po wyborach, więc ta dogrywka - niezależnie od wagi problemów, których pytania dotyczą - jest przez bardzo wielu Polaków traktowana jako kompletne kuriozum.

Obywatele rozumują w ten sposób: Bronisław Komorowski przegrał, a my mamy ponad 10 tygodni po tej porażce sprawdzać, czy rzeczywiście się zdarzyła. A przecież od miesiąca urzęduje już nowy prezydent, Andrzej Duda. Inaczej byłoby, gdyby Komorowski wybory w drugiej turze wygrał. Wtedy referendum byłoby dopełnieniem strategii wyborczej, a nawet uzasadnieniem zagrania wymyślonego godziny po przegranej w pierwszej turze. Bo przecież referendum 6 września nigdy nie funkcjonowało samoistnie, nawet jeśli tak je traktują ci, którzy zaproponowane pytania uważają za swoje. Gdy były prezydent przegrał, referendum 6 września stało się czymś takim jak podarty, zabrudzony i pogryzmolony billboard wyborczy z minionej kampanii, który wisi tylko dlatego, że nie można go zdrapać czy odkleić. Referendum nie można już odwołać, to trzeba mu pomóc umrzeć naturalną śmiercią.

Referendum 6 września dlatego jest skazane na klęskę, że ją po prostu w sobie zawiera. Polacy wiedzą, że Bronisław Komorowskim poniósł porażkę, referendum jest dziełem przegranego polityka, zatem ma piętno przegranej sprawy. A nikt nie lubi popierać przegranych spraw. Dlatego, jak sądzę, frekwencja w referendum będzie niska, jeśli nie kompromitująco niska. Po prostu niewielu Polaków, nawet wywodzących się z elektoratu Bronisława Komorowskiego, będzie chciało się pokazać jako zwolennicy przegranej sprawy. To normalny mechanizm, że wypieramy coś, co w świadomości należy już do przeszłości i nie kojarzy się pozytywnie. Co oznacza, że już przegrana Bronisława Komorowskiego 24 maja wskazywała na nieuniknioną klęskę „jego” referendum. Na to nic nie da się poradzić, bo tak działają mechanizmy społeczne.

Polacy głosujący w wyborach parlamentarnych 25 października i tak do zamknięcia lokali nie wiedzieliby, jaki jest rezultat organizowanego w tym samym dniu referendum. Jego wynik nie miałby więc żadnego wpływu na wybory, choć odwrotny związek byłby oczywisty - bardzo znaczące podniesienie frekwencji. Ale przecież jeśliby PO wybory przegrała, wynik referendum nie miałby dla tej partii żadnego znaczenia. Politycy PO kombinują jednak w ten sposób (twierdzę tak, bo z niektórymi o tym rozmawiałem), że gdyby dopuścili do referendum 25 października, wyborcy mieliby wciąż w pamięci klapę referendum 6 września. I przy okazji głosowania do Sejmu i Senatu połączonego z referendum (jak już wiemy odrzuconym) mieliby z tyłu głowy przegranego Bronisława Komorowskiego, klęskę „jego” referendum oraz porażkę PO, która jedno i drugie firmowała oraz legitymizowała. Senatorowie PO odrzucili wniosek prezydenta Dudy o referendum, żeby 25 października wyborcom wszystko, co związane z partią Ewy Kopacz nie kojarzyło się z przegraną. Oczywiście to takie zaklinanie rzeczywistości, bo i tak się kojarzy. Ale strach jest tak wielki, że politycy PO uznali, iż nie warto kusić losu.

Kompletną bzdurą jest tłumaczenie posłów i działaczy PO, jakoby referendum 25 października miało ułatwiać opozycji atakowanie i ostre krytykowanie rządzących. Przecież do tego nie trzeba tematów zaproponowanych w odrzuconym właśnie referendum. Platforma podkłada się wiele razy każdego dnia, w czym „pomagają” jej kolejne nagrania rozmów jej byłych i obecnych polityków. Ewentualne referendum nic by w tej materii nie zmieniło. Prawdziwe jest natomiast wyjaśnienie zaprezentowane powyżej, że panicznie politycy PO boją się skojarzeń partii Ewy Kopacz z porażkami na wielu polach, także tym referendalnym. A na przegranych się nie głosuje, chyba że jest się najbardziej żelaznym wyborcą z żelaznych.

Odrzucając wniosek prezydenta Andrzeja Dudy o referendum 25 października politycy PO liczą na to, że do 25 października wyborcy zapomną o referendum 6 września oraz zapomną o tym, że razem z wyborami miało się odbywać drugie referendum. Stoi za tym wiara w bardzo krótką pamięć Polaków oraz w odwrócenie trendów pokazywanych przez kolejne sondaże. Ale przecież Polacy nie są głupi i doskonale zdają sobie sprawę, jakie kuriozalne wygibasy PO robiła wokół referendów „swego” i „obcego” prezydenta. I 25 października wielu będzie pamiętało tylko bezczelność posłów i senatorów Platformy oraz ich zakłamanie. I wielu zinterpretuje to jako chwytanie się brudnych i niegodnych metod, co w efekcie może PO bardziej zaszkodzić niż zgoda dla ryzykowne dla tej partii referendum 25 października. Jest natomiast mało prawdopodobne, że wyborcy zapomną o piętnie przegranych, jakie już trwale przylgnęło do Platformy.

Chcąc sobie pomóc, przed wyborami parlamentarnymi PO pakuje się tylko w jeszcze większe kłopoty i stawia w jeszcze trudniejszej sytuacji. Ale to już staje się normą. Od kiedy na czele PO stoi Ewa Kopacz, a doradzają jej Michał Kamiński oraz z „cienia” Roman Giertych, ta partia na każdym kroku udowadnia, że ma w sobie gen letalny. I byłoby to może smutne, gdyby nie towarzyszył temu wszystkiemu klimat totalnej groteski, a momentami farsy - jak przy tłumaczeniu przez Joannę Muchę, Tadeusza Zwiefkę i Marcina Kierwińskiego podprogowego charakteru nowego spotu PiS. Z czego płynie taki wniosek, że PO nawet nie potrafi z sensem i jaką taką klasą wyrzucić się na śmietnik historii.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/264359-gdy ... ie-w-glowe
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Gość

dzieki platformo za to ze zmusiliscie mnie do zarobkowej emigracji i separacji z rodzina

-------------------------

Polska Od_Nowa

Dziękujemy ci Słońce Peru że możemy oddychać, ptaki latają po niebie, mamy dzień a po nim noc, noc rozjaśnia nam księżyc i galaktyki gwiazd, a to wszystko na jedno twoje skinienie ... nasz ty Kim ir senie. Ale skąd oni wzięli takie pasztety? Mucha w porównaniu z tymi szczeniakami to super laska! Co za sort?


---------------------

RICO


To dzięki zdegenerowanej moralnie platformie odbytu i jej prostytutek rządowych mamy dziś młodzież wyjątkowo ograniczoną intelektualnie,nie umiejącą się nawet wysłowić, nie mówiąc o innych aspektach w zachowaniu !Wydaje im się,że umiejętność posługiwania się iPhonem czy smartfonem jest przepustką do życia na wysokim poziomie ! 90% tej młodzieży to bezmózgowce tak potrzebne tej zwyrodniałej demokracji na rynku pracy,przy czym nie jest to wina samej młodzieży ale bardzo okrojonego programu nauczania we wszystkich aspektach !


----------------------------

Rodzina 26


Podziękujemy wam na jesień za wspaniałości jakie nam Polakom, a przy okazji mojej Rodzinie zafundowaliście.Tata na bezrobociu,mama czeka na operacje-termin maj 2017. Podziękujemy wam za afery;grabienie,kłamstwa najwaźniejszych osób w kraju i koalicjanta wiecznie na kolanach.Paczek do ciupy dla niektórych(mamy nadzieję źe odpowiedzą za swe czyny) wozić nie będziemy. Niechaj się spełni.

=============================
Nowa akcja: Podziękuj PO. Polacy chcą wyrazić swoją wdzięczność partii
Obrazek
Zapewne wszyscy już widzieli słynny filmik na którym młodzieżówka PO dziękuje partii za wolność, smartfony i czołgi w telewizji.

Nie? Służymy: video na końcu NEVIL

Jednak ku naszemu zdziwieniu nie wszyscy Polacy są wdzięczni PO. Czas to zmienić!

Drodzy Państwo - oto niepowtarzalna szansa! Każdy kto chce podziękować Platformie Obywatelskiej za 8 lat rządów może to zrobić na naszych łamach. Jak? Prosimy wpisywać "podziękowania" w komentarzach. Najlepsze i najciekawsze nie tylko opublikujemy w oddzielnym materiale, ale prześlemy też PO, aby partia mogła nacieszyć się miłością Narodu.

Gotowi? Zapraszamy do komentarzy!

źródło + video : http://wgospodarce.pl/informacje/20990- ... osc-partii
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

A jeden z komentatorów pod artykułem http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kopacz-o ... kty/x5hjjc taki wierszyk zamieścił :
===================

~HA :

Wesoły Bronek, wesoła Ewka
I znów ta sama co zawsze śpiewka,
Wesoła Małgoś, która nie chciała,
Lecz znów rzeczniczką zostać musiała!

Wesoły Bartek, "Kamieni kupa",
Fuchę ma nową i znów rżnie głupa,
Wesoły Radek smędzi i plecie,
Jak pleść on umie, to dobrze wiecie!

Wesoły Donald zwinął manatki,
Spakował kufry, zebrał swe szmatki
I do Brukseli cichaczem zwiał,
Bo propozycję od Merkel miał!

Wesoło tym się z Platformy żyje,
Tu się coś zeżre, tam się wypije
Lub się urządzi wypad na wiochę,
A wszystko gratis i za darmochę!

Już wszyscy wiedzą, że q... q...
Łba tu na pewno nigdy nie urwie,
Że koleżanki, że przyjaciele,
By się rządzącym żyło weselej!

Znowu piosenka płynie z głośnika:
"Narodzie drogi! Pracuj, nie fikaj
I już od dzisiaj zaciskaj pasa,
Bo na to czeka Ojczyzna nasza!"
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Ekspert: Dowód na złoty pociąg to fotomontaż
Obrazek
Andreas Richter i Piotr Koper twierdzą, że znaleźli w wałbrzyskich podziemiach pancerny pociąg z czasów II wojny światowej. Wczoraj ujawnili się w mediach i internecie, prezentując materiał z georadaru. Wg eksperta to fotomontaż

Rzekomi odkrywcy wydali w TVP oświadczenie. - Posiadamy niezbite dowody na prawdziwość odkrycia. Przy typowaniu miejsca znaleziska posługiwaliśmy się własną zdobytą wiedzą, opierając się na zeznaniach własnych świadków oraz wykorzystując własny sprzęt i jego możliwości.

Wrzawa medialna wokół pociągu została rozpętana nie przez nas, ale z powodu wycieku dokumentów - powiedzieli.

Podkreślili, że mają sponsorów, którzy zainwestują w wydobycie pociągu, dlatego nie jest prawdą, jakoby chcieli narazić na koszt skarb państwa.

- Nigdy nie warunkowaliśmy wskazania miejsca, gdzie znajduje się pociąg, od otrzymania znaleźnego, gdyż należy się nam ono z mocy ustawy. Uważamy, że pociąg powinien zostać na Dolnym Śląsku jako bezprecedensowa atrakcja turystyczna - dodali Piotr Koper i Andreas Richter.

Więcej + video: http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35 ... Czolka3Img
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Kpili z tych, którzy im ufali. Olewali społeczeństwo. Oszukiwali w dzień i w nocy. Czy Platforma poniesie za to odpowiedzialność?
Obrazek
Przekręty, afery, nepotyzm, kumoterstwo, olewanie obywateli ciepłym, żółtym moczem i wmawianie im - za pośrednictwem prorządowych mediów - że to tylko deszcz pada. Platformiana sitwa zrobiła sobie z polskiego państwa prywatny folwark. Czas najwyższy, aby poniosła z tego tytułu najpoważniejsze konsekwencje.

Ujawnione przedwczoraj taśmy z rozmowy Elżbiety Bieńkowskiej z Krzysztofem Kwiatkowskim po raz kolejny pokazały, jaka sitwa rządzi nami od niemal 8 lat. Fragment, w którym wysocy przedstawiciele Platformy kpią z zaufania, jakim Polacy obdarzyli Najwyższą Izbę Kontroli jest porażający. Słowa te mają dla mnie taki sam potencjał, jak słynne węgierskie "kłamaliśmy w dzień, kłamaliśmy w nocy", które przyczyniły się do całkowitego oczyszczenia tamtejszej sceny politycznej.

Czy nowa afera z udziałem platformianej ekipy przypieczętuje jej ostateczny upadek? W normalnym kraju, z normalnie funkcjonującymi mediami, stałoby się to już dawno. Wszak "po drodze" przeżyliśmy kilkanaście potężnych afer, gigantyczny wzrost długu, skok na OFE, rozrost biurokracji, nepotyzmu i kumoterstwa. Przy prawidłowo działających mediach (patrzenie władzy na ręce, kontrolowanie ich decyzji i poczynań) partia taka jak Platforma powinna przestać istnieć już po pierwszej kadencji. Niestety w III RP zdecydowana większość ogólnopolskich mediów jest kontrolowana przez ludzi powiązanych z platformianym układem. Im zależy przede wszystkim na zachowaniu status quo, na tym aby patologiczna sitwa mogła utrzymać się przy władzy jak najdłużej. Stąd najnowsza afera z obsadzaniem stanowisk w NIK jest prawie całkowicie wyciszona w mediach głównego nurtu. Serwisy informacyjne ogólnopolskich telewizji wolą się zajmować tematami zastępczymi, zupełnie nieistotnymi dla losów kraju, niż rzetelnie informować o przekrętach platformianej władzy. Wszystko po to, aby ekipa Ewy Kopacz mogła uzyskać przyzwoity wynik w zbliżających się wyborach parlamentarnych.

Na szczęście mamy niekontrolowany przez "wajchowych" internet. Tutaj nikt nie owija w bawełnę. Jeśli PO dopuszcza się przewału i wychodzi on na jaw, to pierwsi dowiadują się o tym internauci. Między innymi dlatego wśród osób młodych (do 30. roku życia), które mają najlepszy dostęp do sieci, poparcie dla Platformy Obywatelskiej jest na najniższym poziomie.

Czy młodzi, tak jak w przypadku wyborów prezydenckich, zdecydują o wyniku wyborów parlamentarnych 25 października i wyrzucą platformianą ekipę na śmietnik historii? Pozostaje mieć nadzieję, że tak właśnie będzie.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0246 ... -walki.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Joanna Mucha szarżuje: imigranci "mogą nas naprawdę ubogacić"
Obrazek
Pani poseł, to jeszcze na koniec pytanie. Na Polskę może przypaść dodatkowo 7–8 tysięcy uchodźców, takie są informacje płynące z Unii Europejskiej. Jak z tym problemem powinien poradzić sobie polski rząd?

To jest pytanie na pewnie pół godziny rozmowy. I musimy być solidarni z całą Europą, musimy być solidarni w stosunku do tych ludzi. Widzimy te tragedie w tej chwili naprawdę bardzo blisko nas. I musimy być solidarni w sposób, na który nas stać i na który jesteśmy… na te potrzeby, na które jesteśmy w stanie odpowiedzieć, ale…

Ale to jesteśmy w stanie przyjąć tych imigrantów w większej liczbie, czy nie?

W moim przekonaniu tak, jesteśmy w stanie przyjąć tych imigrantów w większej liczbie. Jeszcze raz powtórzę to, co mówiłam wcześniej. Ja jestem za różnorodnością. Polacy rzeczywiście boją się innego, boją się tej osoby, która jest kulturowo niezwiązana z nami. Ale ta różnorodność może nas ubogacić, nie tylko może być dla nas źródłem strachu, ale może nas naprawdę ubogacić.

Joanna Mucha (Platforma Obywatelska) w Polskim Radiu, 4 września 2015 roku

źródło: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/26442 ... e-ubogacic

Czytaj też: http://wpolityce.pl/swiat/264428-mieszk ... rami-wideo
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Kukiz do Olejnik: "Mogę sparafrazować Kazika: Komorowski, oddawaj moje sto milionów!" Olejnik w odpowiedzi: "Paweł Kukiz, oddaj moje 100 milionów!"
Obrazek
Mogę tutaj parafrazować właśnie piosenkę, tytuł piosenki Kazika „Komorowski oddaj moje sto milionów”

— mówił Paweł Kukiz, oceniając na antenie radia zet skutki niedzielnego referendum, do którego poszło, według pierwszych szacunków, ok. 7,5 procent.

Muzyk, który w wyborach prezydenckich zdobył aż 20 procent głosów uznał, że choć Bronisław Komorowski zgłosił postulaty, o których mówił też Kukiz, to samo referendum było niewiele warte.

Ja to nazywam raczej triumfem partiokracji, a nie klęską. To jest około 3 milionów obywateli było przy urnach referendalnych i uważam, że ogromnym sukcesem jest, że w ogóle ktokolwiek poszedł do urn referendalnych, biorąc pod uwagę sytuację, że były te pytania sformułowane w sposób dramatyczny, no i od kilku miesięcy mamy do czynienia właśnie z hejtem tego referendum

— narzekał Kukiz.

Więcej + video: http://wpolityce.pl/polityka/264530-kuk ... 0-milionow
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Gdy będziemy promowali wydobycie i spalanie węgla, to i tak nam Bruksela dowali podatek za nadmierne zanieczyszczanie powietrza przez CO2. W rezultacie zapłacimy więcej za energię elektryczną.
==============================

Prezes GIPH: Ci, którzy twierdzą, że zakończyła się epoka węgla i stali, mówią nieprawdę

Świat nie odchodzi od węgla - podkreślił we wtorek prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej Janusz Olszowski podczas otwarcia Międzynarodowych Targów Górnictwa, Przemysłu Energetycznego i Hutniczego Katowice 2015. Według niego mimo obecnej dekoniunktury węgiel wróci do łask.


Olszowski powiedział dziennikarzom, że świat w ubiegłym roku wyprodukował ponad 8 mld ton węgla. Jak dodał, "Polska wyprodukowała ok. 130 mln ton węgla kamiennego i brunatnego razem".

- W tej chwili mogę powiedzieć jedno: świat nie odchodzi od węgla. Ci, którzy twierdzą, że zakończyła się epoka węgla i stali, mówią nieprawdę - powiedział prezes GIPH. Jak zaznaczył, "węgiel i stal jeszcze przez wiele dziesiątków lat" będą napędzały koniunkturę, będą powodowały "rozwój gospodarek".

Odnosząc się do sytuacji na rodzimym rynku górnictwa, Olszowski wskazał, że są kłopoty, ale ten okres należy przetrwać. - Jaka jest sytuacja producentów każdy wie, rzeczywiście mamy w tej chwili trudną sytuację, mamy dekoniunkturę, mamy ogromne kłopoty, ale takie okresy myśmy już przerabiali. Musimy ten okres przetrwać i poczekać, aż zmienią się uwarunkowania globalne na świecie. Jestem przekonany, że węgiel wróci do łask, ceny węgla staną się wyższe, nasze górnictwo będzie bardziej konkurencyjne, tylko musimy chwilowo pomóc temu górnictwu - powiedział prezes GIPH.

- Pamiętajmy o tym, że nasz sektor górnictwa węglowego to nie są tylko kopalnie i spółki węglowe, ale to wszystko, co widzicie na tych targach - to jest ogromny przemysł producentów maszyn, urządzeń górniczych, firm usługowych, budownictwo górnicze. To są jednostki naukowo-badawcze, to są wyższe uczelnie, to jest ponad pół miliona miejsc pracy i my naprawdę mimo tendencji takich, że będziemy ograniczać niewątpliwie zużycie węgla w Polsce - tj. nieuniknione - to ten węgiel przez co najmniej najbliższe 20, 30 lat będzie znaczącym nośnikiem energii - zaznaczył.

"Górnictwu należy pomóc"


Według Olszowskiego należy "górnictwu w tych czasach dekoniunktury pomóc przetrwać ten trudny okres, a górnictwo na pewno odpłaci wszystkim za kilka lat". - Patrzmy na ten nasz sektor paliwowo-energetyczny nie tylko z punktu widzenia kopalń, które mają kłopoty, ale z punktu widzenia całego tego ogromnego potencjału, który mamy. My tego potencjału nie możemy zmarnować tylko dlatego, że są chwilowe kłopoty - podkreślił prezes GIPH.

Międzynarodowe Targi Górnictwa, Przemysłu Energetycznego i Hutniczego Katowice 2015 potrwają od wtorku do piątku.

Prezes Polskiej Techniki Górniczej Marek Brzenczek poinformował, że w targach uczestniczy ponad 480 wystawców z ponad 20 krajów, m.in. z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Czech, Słowacji, Australii, Chin, Wietnamu, Ukrainy, Rosji, Francji. - Oferta prezentowana w Katowicach to kwintesencja światowej i rodzimej myśli górniczej, która wytycza i kształtuje kierunki rozwoju przemysłu wydobywczego oraz sprzyja podnoszeniu wydajności i bezpieczeństwa pracy - powiedział Brzenczek.

- Dzisiaj spotykają się tutaj przedstawiciele branż przeżywających kryzys - górnictwa, hutnictwa. Lekką zadyszkę ma także energetyka. Ilość wystawców, ilość kontrahentów, ilość firm świadczy, że przed tymi branżami te firmy widzą przyszłość, widzą rozwój. Myślę, że jeszcze światła nie gasimy nad polskim przemysłem. Są tacy, którzy chcą wciąż inwestować w górnictwo, hutnictwo, energetykę - powiedział dziennikarzom Saługa.

źródło: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,187 ... BoxBizLink
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Po co nam to było, czyli trzy powody, dla których Polacy nie poszli do referendum
Frekwencja referendalna jest dramatycznie niska na tyle, że trzeba odnaleźć w niej głębsze przyczyny: obok tych oczywistych, że Polacy w ogóle nie lubią referendów, że to akurat referendum od początku było lewe i motywowane nadto widocznym interesem wyborczym.

1. Kukiz leci w przepaść


Bronisław Komorowski rozpisując referendum, próbował ukraść elektorat Pawłowi Kukizowi, ale też dał mu nieoczekiwany prezent, szansę, by na tym referendum pojechał jeszcze wyżej. Ten jednak, za sprawą swoich wad i szaleństw politycznych oraz organizacyjnych, leci widowiskowo w przepaść.

I tym samym, chcąc nie chcąc, zniechęcił wielu ludzi do pójścia do urn, bo czyhały tam na nich kukizowe JOW-y. Nie brakowało publicznych zapowiedzi niepójścia na referendum po to, by nieopatrznie nie wzmacniać piosenkarza, któremu zachciało się remontować po swojemu Polskę, a który po drodze gdzieś zgubił swój złoty róg.

2. Znielubienie elit

Przyczyna głębsza jest jednak taka, że obywatele nie czują się dobrze w pralni referendalnej, nie mają zaufania do tej formy demokracji bezpośredniej, co nie oznacza, że mają zaufanie do demokracji pośredniej, a już zwłaszcza do polityków, których niby wcześniej wybrali. Jest w ogóle jakieś zniechęcenie, jakaś nieufność wobec tej formy demokracji, pośredniej i bezpośredniej, jakieś nielubienie elit. Być może długotrwała kampania wyborcza, przejście z marszu od prezydenckiej do parlamentarnej, powtarzalność rytuałów, wodolejstwo, widoczna socjotechnika rodzi społeczne znużenie i odwracanie się od polityki.

Coraz ważniejsze staje się więc pytanie o udział obywateli w nadchodzących wyborach parlamentarnych, zwłaszcza tej części, która chodzi do urn od czasu do czasu i musi znaleźć w sobie jakieś nadzwyczajne motywacje oraz powody, by się ruszyć z domu. A o to idzie gra, na tym przede wszystkim musi zależeć Platformie Obywatelskiej, bo żelazny elektorat PiS jest – jak wszystko na to wskazuje – liczniejszy i bardziej zdyscyplinowany.

3. Pytania nie były seksi

Jest jeszcze kwestia samych pytań zadanych w referendum. Trzecie, o rozstrzyganie wątpliwości na rzecz podatników, zupełnie bez sensu, bo już nieaktualne; pierwsze, o JOW-y, atrakcyjne i ważne dla kogoś, kto ma wiedzę i ugruntowane poglądy, ale dla znakomitej większości to abrakadabra. Drugie, o finansowaniu partii przez państwo, pozornie łatwe, bo ma swój pozór populistyczny, tak naprawdę też za trudne. I na pewno nie seksi.

Doprawdy, po co było wybierać się do urn? I w ogóle po co nam to było?

źródło: http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka ... endum.read
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

List młodej, sfrustrowanej lekarki. Było po 10-11 tys. zł, ale w pięciu miejscach pracy. 35h z rzędu, nie widziałam męża
Obrazek
To ten list to nie prośba, ani łańcuszek. Jestem zwyczajnym, młodym lekarzem, którego rozsierdza przedwyborcze targowisko. Wszyscy coś deklarują, na temat służby zdrowia również. Wiem jedno, sytuacji to nie zmieni. Czasem w człowieku dojrzewa myśl, że jak coś z siebie "wypisze", to to coś zmieni. Papier z natury cierpliwy przyjmie wszystko, przyjął również gorycz młodej lekarki.

Papier przyjmie wszystko

Wolałabym co prawda wysłać zabawną kontynuację "Pamiętników Młodej Lekarki", a nie ulewającą się czarę goryczy, ale jakoś to drugie lepiej wpasowuje się "przedwyborcze targowisko". Może warto spojrzeć na lekarzy od drugiej strony. Opisać, jak jest naprawdę i czym to grozi. Teraz jest najlepszy czas.

Przyszedł taki dzień, w którym jedynym wyjściem, jakie widzę, jest ta kartka papieru, na której piszę… Rozwiązanie jedyne, aczkolwiek krótkoterminowe. Napiszę. Odstresuję się na kilka chwil, a jutro będzie znów to samo.

Czemu? Proste, papier przyjmie wszystko, a więc moją żółć również. Czemu nie, skoro swoją żółć, niezadowolenie i poczucie beznadziei, wylewają na ulicach, na plakatach, w telewizji kierowcy, górnicy, pielęgniarki, rodziny chorych dzieci, samotne matki, to czy ja nie mogę chociaż na kartce papieru…

Też mam dość. Też chcę godnie żyć. Też jestem zmęczona. Też zastanawiam, czemu „na zachodzie” jest lepiej. Też nie mam pieniędzy na wakacje i tak dalej. Kim jestem? Jestem lekarzem. I tu jest problem. Lekarzom nie wolno strajkować, mówić głośno o zarobkach jest nieetycznie. Trzeba pokornie pracować. I to jest jeszcze większy problem.

Na co długie studia?


Więcej: http://natemat.pl/154143,list-mlodej-sf ... k-sie-nie-
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Lysy

Nalezy przyjsc i demonstrowac! Pieprzyc Bufetowa i POmyje!

---------------------------

def

Hana zawłaszczyła sobie Warszawę i Polskę tak jak jej partia.

-----------------------------

gosciu

HGW depcząc demokrację i podstawowe prawa obywatelskie tylko przyspiesza swój polityczny koniec - za pierwszym razem zabrakło frekwencji, ale tym razem odwołamy HGW i jej prosiaki z Ratusza


=========================

HGW knebluje przeciwników wpuszczenia do Polski uchodźców. Władze stolicy odmówiły zgody na demonstrację
Obrazek
Sobotnia demonstracja narodowców przeciwko wpuszczaniu do Polski uchodźców nie odbędzie się - dowiedziało się radio RMF FM. Zgody na zgromadzenie nie wyraziły władze Warszawy.

Jak podaje RMF FM, miasto wskaże dwa powody odmownej decyzji. Jednym z nich są podobno inne wydarzenia, które wcześniej zostały zaplanowane na Placu Defilad, gdzie miała się odbyć demonstracja. Drugi powód to rzekoma niezgodność celu zgromadzenia z przepisami. Ratusz zamierza dowieść, że demonstracja narusza prawa i wolności innych osób i z tego powodu, powołując się na ustawę o zgromadzeniach, chce zakazać protestu.

Warszawa boleśnie doświadczyła w swojej historii, czym jest ksenofobia i nienawiść. Dlatego dzisiaj nie może być naszej zgody na to, żeby w centrum naszego miasta rozbrzmiewała mowa nienawiści. Jest to sprzeczne z wartościami, jakie wyznają warszawiacy, wartościami otwartości i tolerancji

— oświadczył wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak.

Wychodzi na to, że w sprawie przyjmowania do naszego kraju uchodźców można być tylko na tak. Niektóre portale internetowe już zablokowały możliwość komentowania artykułów opisujących problem, a teraz okazuje się, że Polacy, którzy chcieliby w tej sprawie zamanifestować swoje zdanie na ulicach Warszawy, nie mają do tego prawa.

Jeśli dodać jeszcze do tego brak zgody polityków PO-PSL na referendum, w którym Polacy mogliby zadecydować m.in. o tym, kiedy posłać swoje dzieci do szkoły, to pokazuje, gdzie władza i zaprzyjaźnione z nią media mają zdanie obywateli…

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/264781-hgw ... monstracje
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

RICO

Od 8 lat wiadomo,że polityka gospodarcza i ekonomiczna będąca w rękach sadystów i degeneratów z platformy złodziei i niszczycieli dorobku narodowego,przekreśla normalne generowanie dochodu budżetowego !Sadyzm PO sprowadza się do wygórowanego fiskalizmu obywateli polskich przy jednoczesnych zwolnieniach podatkowych w stosunku do kapitału zagranicznego zainwestowanego w Polsce !

===========================

Rząd PO puszcza pieniądze z dymem: Chcieli większych wpływów do budżetu - wywołali straty i wzrost przestępczości
Obrazek

Dane GUS nie pozostawiają wątpliwości - decyzje rządu premier Ewy Kopacz nie tylko szkodzą budżetowi, ale i wzmagają przemyt. Polska traci miliardy.


Polityka wysokiego fiskalizmu uprawiana przez podległych Pani Premier urzędników w odniesieniu do sektora tytoniowego przyniosła katastrofalne rezultaty. W efekcie zbyt szybko kroczących podwyżek cen papierosów nie tylko spadły wpływy budżetu państwa z tytułu akcyzy i podatku VAT, ale też nastąpił gwałtowny rozrost szarej strefy.

Sytuacja stale się pogarsza. Udział szarej strefy szacuje się obecnie na 30% całego rynku wyrobów tytoniowych, i rośnie on z kwartału na kwartał. W strefach miast przygranicznych Polski Wschodniej udział szarej strefy sięga już 80 %!. Beneficjentem tej sytuacji są nie konsumenci, którzy zaopatrując się w szarej strefie palą o ok. 50 proc. tańsze papierosy. Ale ponoszą również zdecydowane większe ryzyko zdrowotne, bo wyroby tytoniowe pochodzące z niewiadomych źródeł zawierają mnóstwo zanieczyszczeń, w tym odzwierzęcych, czy wręcz, jak pokazują liczne przykłady znajdują się w nich silne toksyny. Wyłączne korzyści czerpie za to świat przestępczy. Ostatni raport Centrum Badawczego Międzynarodowej Przestępczości „Transcrime” nie pozostawia złudzeń: duże zorganizowane grupy odpowiadają za 95% przemytu papierosów w UE. Działający na średnią skalę za przemycają ok. 4% papierosów. Mrówki, których wprawdzie jest najwięcej, bo ok. 50%, odpowiadają za 1% wolumenu przemycanych papierosów. Podobnie jest w przypadku papierosów produkowanych w Polsce z nieopodatkowanego tytoniu w nielegalnych fabrykach.

Szacuje się, że wolumen szarej strefy wyrobów tytoniowych w Polsce wzrośnie w tym roku o ok. 1 mld do 15 mld sztuk papierosów - tj. ok. 1700 wyładowanych po sufit TIRÓW pełnych papierosów. W Polsce na legalnym rynku wynosi średnia cena detaliczna paczki to obecnie ok. 13 zł za paczkę. Kupowana w szarej strefie wynosi ok. 7 zł, co oznacza, że przy kosztach produkcji, czy zakupu w nielegalnym hurcie rzędu 1 zł za paczkę, nieopodatkowane dochody świata przestępczego z przemytu i produkcji papierosów sprzedawanych na polskim rynku to nawet 4,5 mld zł rocznie. Trudno się dziwić, że polskie gangi coraz częściej specjalizują się w obrocie podrobionymi papierosami, a w Polsce powstaje coraz więcej nielegalnych fabryk papierosów i wytwórni krajanek. W pierwszym półroczu 2015 roku Centralne Biuro Śledcze Policji zlikwidowało cztery fabryki papierosów i aż 26 wytwórni krajanek. Wszystko wskazuje na to, że padnie więc kolejny niechlubny rekord, bo w 2014 r. policjanci wykryli 17 wytwórni suszu tytoniowego i cztery fabryki papierosów. Dla porównania w 2013 r. CBŚ zlikwidowało trzy fabryki papierosów i siedem wytwórni krajanek.

Sprzyjający klimat do tak żywiołowego rozwoju szarej strefy tworzą urzędnicy i polskie sądy. Ministerstwo Finansów podnosząc co roku stawki akcyzy na wyroby tytoniowe zwiększa atrakcyjność przemytu i dochody grup przestępczych z produkcji papierosów w Polce. Skoro w wyniku ukrytej podwyżki akcyzy w 2015 r. średnia cena detaliczna papierosów wzrosła o 8,5%, to dzięki tej decyzji obroty szarej strefy wzrosną w tym roku o 4-5%, czyli o 250-300 mln zł, bez zwiększenia wolumenu papierosów, które trafią na nielegalny rynek. Przez głupie decyzje urzędników przestępcy się bogacą, ale jeszcze więcej traci skarb państwa. Obecnie państwo z tytułu akcyzy i podatku VAT dostaje ok. 10,6 zł z każdej sprzedanej legalnie paczki papierosów. To oznacza, że gdyby opodatkować papierosy oferowane w szarej strefy dochody podatków mogłyby być wyższe nawet o 8 mld zł rocznie! Urzędnicy niewiele robią, aby zmniejszyć straty – zmiana przepisów, które pomogłoby uszczelnić system podatkowy zajmuje im lata, choć branża nieustannie apeluje o podjęcie, albo przyspieszenie prac. Od grudnia 2010 r. Ministerstwo Finansów i Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie potrafią się porozumieć w sprawie wprowadzenia nowego systemu kontroli upraw tytoniu w Polsce, przyczyniając się tym walnie do żywiołowego rozwoju nielegalnego handlu suszem tytoniowym, który odpowiada już za ok. 50% szarej strefy w Polsce. To przykład skrajny, ale pokazuje najwyraźniej ambiwalentny stosunek członków Pani rządu do skutecznego zabezpieczania interesów państwa. Nadto widoczna omnipotencja urzędnicza w zwalczaniu szarej strefy wyrobów tytoniowych wpływa też na inne sfery naszego państwa: prawodawstwo, sądownictwo. W tej sytuacji trudno się dziwić, że szara strefa rośnie tak dynamicznie - przestępstwa ekonomiczne wiążą się z gigantycznymi zyskami i mniejszym zagrożeniem karą więzienia. Policyjne statystyki pokazują, że liczba grup kryminalnych, czy bandyckich, zajmujących się wymuszeniami, rozbojami, zabójstwami, zmniejsza się na rzecz specjalizujących się w przestępczości gospodarczej, ekonomicznej. W 2012 r. działało 181 grup kryminalnych i 277 ekonomicznych. W 2014 było to odpowiednio 148 i aż 388 (wzrost o 40%).

Ministerstwo Finansów wprowadzając wysokie kroczące podwyżki podatku wybrało drogę maksymalizacji dochodów w krótkim okresie, co wpłynęło niekorzystnie poziom dochodów budżetowych. Od trzech lat nie udało się zrealizować zaplanowanych w ustawie budżetowej dochodów z akcyzy na wyroby tytoniowe. Skumulowana różnica pomiędzy dochodami planowanymi z tego podatku w l. 2012-2014 faktycznymi wpływami wynosi już ponad 3 mld zł! I to pomimo podwyżek stawek podatków, i w konsekwencji wyższych dochodów państwa każdej paczki papierosów. Tylko w ostatnich trzech latach haracz pobierany od każdej statystycznej paczki zwiększył się o co najmniej 30,6%. W 2015 r., po raz pierwszy od 10 lat Ministerstwo Finansów nie podwyższyło wysokości stawek kwotowych i procentowych akcyzy na papierosy. Mimo to wysokość obciążeń podatkowych, a tym samym cena detaliczna papierosów i tak wzrosły

Błędna polityka podatkowa doprowadziła branżę tytoniową na skraj przepaści. W l. 2012-2014 legalna sprzedaż papierosów spadła o blisko 30%. Przez szarą strefę przychody legalnie działających producentów, dystrybutorów są niższe o 1,5 mld zł rocznie. Polska, na terenie której zlokalizowanych jest obecnie 6 zakładów produkcyjnych firm tytoniowych jest czołowym producentem papierosów w Europie, w 2014 r. ich produkcja wzrosła o 3,5 % do 155,7 mld sztuk, a tytoniu do palenia o 114% do poziomu 34, 9 tys. ton. Gdyby nie sprzedaż na inne rynki - w 2014 r. wartość eksportu sektora tytoniowego wyniosła 2 mld euro, a dodatnie saldo handlu blisko 1,5 mld euro – producenci zmuszeni byliby do ograniczenia produkcji i zwolnień pracowników. Należy pamiętać, że koncerny tytoniowe zatrudniają ok. 6 tys. pracowników. Z szeroko rozumianym rynkiem tytoniowym w Polsce związanych jest jednak znacznie więcej, bo ok. 500 tys. osób., głównie właścicieli punktów sprzedaży detalicznej, ich pracowników, rolników zajmujących się uprawą tytoniu. Przez nielegalny handel wyrobami tytoniowymi ich dochody są niższe o przynajmniej 750 mln zł rocznie.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/21018- ... stepczosci
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Donald Tusk w ogniu krytyki. Podczas prezentacji podziału uchodźców... wyjechał z Europy
Obrazek
Szef Rady Europejskiej Donald Tusk nie był obecny podczas prezentacji podziału uchodźców przez przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera. Tusk przebywał w tym czasie na Bliskim Wschodzie i w Turcji, gdzie odwiedzał obóz uchodźców. Szef europejskiej frakcji liberałów Guy Verhofstadt uważa jednak, że Polak powinien być w Strasburgu albo odwiedzać europejskie stolice, szukając kompromisu w sprawie uchodźców - informuje portal Wirtualna Polska.

"Brak Polaka został natychmiast zauważony, wytknęli to szefowie największych frakcji oraz zagraniczni dziennikarze" - czytamy na wp.pl.

"Wiem, że jest na Bliskim Wschodzie, ale nie powinien tam być" - powiedział o Tusku Guy Verhofstadt, szef europejskiej frakcji liberałów.

Jak pisze Wirtualna Polska - nieobecność Polaka została również skrytykowana przez Gianni Pitella, szefa europejskich socjalistów.

Donald Tusk jak na razie w sprawie uchodźców konsekwentnie trzyma stronę Niemców, mówiąc o konieczności "solidarności" europejskiej. Kilka dni temu prof. Ryszard Legutko tak skomentował zaangażowanie Tuska ws. rozwiązania problemu uchodźców:
Jego zachowanie jest takie jak zwykle. Mówi że - "trzeba być solidarnym" - bo taka jest polityka jego mocodawców. Tak mówi Angela Merkel, a on otrzymał swoją funkcję dzięki rządowi niemieckiemu i po części Francji. Tusk nie jest politykiem samodzielnym. Tak jak w Polsce działał, kierując się wyłącznie sondażami, tak tutaj kieruje się tym, czy kanclerz Merkel zmarszczy brwi, czy nie zmarszczy. To nie jest człowiek na czas kryzysu. Ale nawet w czasie kryzysu to nie on podejmuje decyzje, ale najmocniejsi gracze, czyli najsilniejsze państwa. Wszyscy w UE słuchają, jakie słowa padną w Berlinie i po części w Paryżu.

źródło: http://niezalezna.pl/70752-donald-tusk- ... l-z-europy
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  2 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM