Faceci prosto z mostu wytknęli 21 błędów kobiet w łóżku. Część popełnia większość partnerek
Seks to tylko pozornie banalna czynność, którą każdy ma wyuczoną w genach. Jeśli spojrzymy na niego szerzej i zaczniemy rozkładać na czynniki pierwsze, to dojdziemy do wniosku, że to wciąż niezbadany, zaminowany teren. A o wielu błędach nie mamy pojęcia. W innym razie przestałyby powstawać ciągle to nowe poradniki. Tak szczerego i rozbudowanego, którego macie przed oczami, jeszcze w polskiej sieci raczej nie było.
W ubiegłym tygodniu na łamach naTemat ukazał się artykuł o 19. błędach, które w łóżku popełniają mężczyźni. Postanowiliśmy iść za ciosem i stworzyć analogiczny poradnik dla kobiet. Oparliśmy się na własnych doświadczeniach, porozmawialiśmy z wieloma facetami, sprawdziliśmy też, co przeszkadza użytkownikom Reddita. Trochę się tego uzbierało, ale wszystko można łatwo wyeliminować. Wystarczy odrobina dobrej woli.
Poniższe błędy nie dotyczą każdej kobiety (cześć równie dobrze moglibyśmy wytknąć facetom), jedne są bardziej powszechne, drugie to wyjątkowe te sytuacje. Jednak się pojawiają. Skoncentrowaliśmy się na parach mieszanych, bo na tych się najlepiej znamy, ale myślę, że część porad może się przydać też związkom homoseksualnym. Generalnie w byciu idealnym kochankiem chodzi przede wszystkim o empatię, zachowanie umiaru, równowagi i nie uciekanie od szczerej rozmowy z partnerem.
1. Nicnierobienie
"Współżycie" z definicji wymaga udziału (przynajmniej) dwóch osób. Nie może być więc tak, że jedna osoba odwala całą robotę, a druga leży jak stereotypowa kłoda. Zdarza się, że nawet nie porusza biodrami. I nie chodzi tu o brak sprawiedliwości, tylko o zaprzepaszczenie całej frajdy i przyjemności, którą daje współpraca w łóżku. No chyba, że bawimy się w BDSM lub podział na role. Leżenie, bierność i nicnierobienie to chyba najczęstszy zarzut, którzy faceci kierują w stronę kobiet. Jak tego uniknąć? Dowiesz się tego w kilku kolejnych punktach.
2. Przesadna ruchliwość
Są też i panie, które nie chcą być brane za kłody. I przeginają w drugą stronę. Są nadekspresyjne, zbyt gwałtowne, za szybko zmieniają pozycje lub zasuwają jak króliczki Duracella, zapominając o synchronizacji ruchów z partnerem. Rozumiem, że chcesz się wykazać, ale w seksie chodzi też o znalezienie złotego środka i dopasowanie do drugiego członka w teamie.
3. Brak inicjatywy w łóżku
Ok, potrafisz się ruszać, ale nie robisz nic poza tym? Nikt nie powiedział, że będzie łatwo zadowolić faceta (na dawaniu przyjemności zwykle zależy obojgu, uwierz mi). Zrób coś nietypowego, załóż coś nowego, zaproponuj inne miejsce niż łózko, ustaw się inaczej, bądź na chwilę brutalniejsza, bądź na chwilę delikatniejsza, ale też nie przesadzaj. W internecie znajdziesz miliard sposobów na urozmaicenie twojego życia łóżkowego. Po wszystkim będziesz noszona na rękach.
4. Brak inicjatywy poza łóżkiem
Dlaczego to zawsze mężczyzna musi zaczynać tę najstarszą w świecie grę? Jest wiele par, w których kobieta nigdy nie podejmie pierwszego kroku. Ja wiem, że chcesz być uwodzona, a są też faceci, którzy pragną całkowitej, niekończącej się totalitarnej dominacji. To wyjątki. Przynajmniej ja nie znam żadnego gościa, który nigdy by nie chciał być poderwany i zaciągnięty do łóżka.
5. Kuszenie bez happy endu
Faceci w związkach znają takie sytuacje jak własną kieszeń. Jesteście na imprezie, rozbieracie się wzrokiem, mówicie sobie świństewka wśród znajomych, o których byś ją nigdy nie podejrzewał, wracacie na kwadrat i… lipa. Albo się trzeba prosić. Najgorzej. Równie zły jest też sexting na Messengerze bez finału w realu. No tak się nie robi. No chyba, że chcesz, by twoja druga połówka była smutna lub znalazła sobie inną.
Więcej:
https://natemat.pl/296057,21-bledow-kob ... s-poradnik