: 13 maja 2009, 21:35
Ja tam lubiłem swego czasu łazić do Arkadii (to jeszcze z warszawskich czasów było). Jasne, że nie było to takie wielgaśne na CA, ale...
No właśnie...
Lubiłem posiedzieć przed wejściem i popatrzeć na ten tłumek przy fontannach. Na te dzieciaki wariujące pomiędzy wystrzeliwanymi strumieniami fontanny, piszczące, śmiejące się. To gromadziło ludzi.
Do tego z lewej strony taka jebitna restauracja, z równie dużym ogródkiem. Jedzenie nie było aż tak drogie, można było posiedzieć, muzyka grała, coś tam. No po prawej była Hala Piwna, to już miodzio. A zatem już przed samym wejściem, jakby naturalne trzy miejsca spotkań.
W środku było bardzo przestrzennie i jasno. Zaraz po przekroczeniu wejścia. Supermarket z ludzkimi cenami był. Ale i tak najlepsze w nim było obserwowanie studentów z Bangladeszu, którzy nie znali nic innego, niż ryż jajka i olej:-D
No a na górze kafeja internetowa była. Tuż przy kinie.
No oprócz tego sporo takich "wysepek odpoczynku", czyli donice z drzewkami i krzewami tak ułożone, że stanowiły jakby taki gaik, w środku którego stały ławki.
Fajne to było.
No właśnie...
Lubiłem posiedzieć przed wejściem i popatrzeć na ten tłumek przy fontannach. Na te dzieciaki wariujące pomiędzy wystrzeliwanymi strumieniami fontanny, piszczące, śmiejące się. To gromadziło ludzi.
Do tego z lewej strony taka jebitna restauracja, z równie dużym ogródkiem. Jedzenie nie było aż tak drogie, można było posiedzieć, muzyka grała, coś tam. No po prawej była Hala Piwna, to już miodzio. A zatem już przed samym wejściem, jakby naturalne trzy miejsca spotkań.
W środku było bardzo przestrzennie i jasno. Zaraz po przekroczeniu wejścia. Supermarket z ludzkimi cenami był. Ale i tak najlepsze w nim było obserwowanie studentów z Bangladeszu, którzy nie znali nic innego, niż ryż jajka i olej:-D
No a na górze kafeja internetowa była. Tuż przy kinie.
No oprócz tego sporo takich "wysepek odpoczynku", czyli donice z drzewkami i krzewami tak ułożone, że stanowiły jakby taki gaik, w środku którego stały ławki.
Fajne to było.