Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Totalna bezmyślność! Ewa Kopacz postanowiła zniszczyć polską gospodarkę! Straty sięgną minimum 265 mld zł!
Ewa Kopacz podjęła na szczycie UE decyzję, aby zniszczyć polską gospodarkę. Wyrażenie przez nią zgody na nowy pakiet klimatyczny jest równoznaczne z popełnieniem gospodarczego samobójstwa przez nasz kraj. Rządowi propagandyści próbują nam wmówić, że dzięki realizacji nowej polityki w sprawie CO2 w Polsce pracę może zyskać nawet 100 tys. osób. - To prawda. Szkoda tylko, że nikt nie wspomina o tym, że jednocześnie pracę straci 400 tys. osób, a ceny prądu poszybują do góry nawet o kilkaset procent!

Brak veta ze strony Ewy Kopacz na propozycję unijnych biurokratów dotyczącą obniżenie emisji dwutlenku węgla o 40 proc. do 2030 roku oznacza katastrofę dla polskiej gospodarki. Produkcja energii elektrycznej przez dominujące w naszym kraju elektrownie węglowe przestanie się opłacać (poprzez narzucony sztucznie system opłat za pozwolenie na emisję CO2). Budowa nowych elektrowni (atomowych, wiatrowych lub na gaz ziemny) pochłonie dziesiątki miliardów złotych, które przełożą się na wzrost cen prądu zarówno dla przemysłu (co będzie skutkowało obniżeniem konkurencyjności gospodarki oraz inflacją), jak i odbiorców indywidualnych (większe rachunki za prąd = mniej pieniędzy w domowym budżecie). Trzeba będzie zamknąć kilkanaście kopalni węgla (brak zapotrzebowania na węgiel z uwagi na likwidację elektrowni). Istotnie wzrośnie również bezrobocie i bieda. Według wstępnych szacunków z powodu wejścia w życie nowego pakietu klimatycznego, pracę w naszym kraju może stracić nawet 400 tys. osób, które są żywicielami dla 1,5 mln osób. Zgodnie z wyliczeniami Instytutu Kościuszki oraz firmy doradczej Ernst & Young - ograniczenie emisji CO2, jakie zaakceptowała Ewa Kopacz, może obniżyć PKB Polski w latach 2014-2030 średnio nawet o 1 proc. w skali roku! W przeliczeniu na złotówki oznacza to stratę w wysokości minimum 265 miliardów złotych! Podziękujmy Ewie Kopacz za jej idiotyczną i bezmyślną decyzję...

Czytaj więcej: Przez nowy pakiet będziemy musieli zamknąć większość elektrowni węglowych (BiznesAlert.pl)
Czytaj także: Przedsiębiorcy do KE: zniszczycie polski przemysł (Bankier.pl)
Czytaj także: Ziobro: Kopacz powinna stanąć przed Trybunałem Stanu (Rp.pl)
wpis z dnia 25/10/2014

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul4/0177 ... Kopacz.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Stankiewicz, podaj rękę prof Jakubowicz i plujcie jadem wspólnie...
=========================

Komentare:

ami_lii

Murowany faworyt do otrzymania Hieny Roku.

-------------------------------------

marych

psychiatria w tym kraju leży

--------------------------------------------

plastikpiokio

widac po twarzy ze pani cierpi na ogromny DEFICYT intelektu ./mowiac kolokwialnie jest głupia

====================================
Stankiewicz pisze, że za wybuchem w Katowicach stoi rosyjska agentura. "Prawica to stan umysłu"
Obrazek
"Czy jeśli ginie rodzina dziennikarzy razem z dzieckiem, czy to nie jest jakiś rodzaj prewencji środowiska, które chce zdyscyplinować po prostu swoich ludzi w Polsce" - pytała Ewa Stankiewicz na portalu radia Wnet. Sugestia wywołała oburzenie wśród dziennikarzy. "Radio Wnet udowadnia, ze prawica to stan umysłu" - ocenił Jarosław Kuźniar.

Ewa Stankiewicz, dziennikarka "Gazety Polskiej Codziennie" i dyrektor artystyczna Telewizji Republika, zasugerowała na blogu w serwisie radia Wnet, że za wybuchem w kamienicy w Katowicach stała rosyjska agentura. W gruzowisku znaleziono ciała Dariusza Kmiecika, dziennikarza TVN, Brygidę Firsztęgę-Kmiecik, dziennikarkę TVP i ich dwuletniego syna Remigiusza.

"Agentura rosyjska w Polsce jest..."

"Mi przychodzi do głowy pytanie czy jeśli ginie rodzina dziennikarzy razem z dzieckiem, czy to nie jest jakiś rodzaj prewencji środowiska, które chce zdyscyplinować po prostu swoich ludzi w Polsce. Oczywiście to może być bardzo oderwane od rzeczywistości i nie twierdzę, że tak jest, natomiast zadaję sobie to pytanie" - napisała Stankiewicz.

"Agentura rosyjska w Polsce jest i ponieważ w tej chwili coraz bardziej nasila się konflikt Polska-Rosja to jakby mocodawcy tej agentury muszą zdyscyplinować środowisko, które ma i wśród nich na pewno są dziennikarze, to wiemy. No i pytanie czy to nie ma być taki sygnał dla tego środowiska, taki sygnał dyscyplinujący, sygnał prewencyjny" - dodała.

Dziennikarka zastrzegła, że "dzieli się tylko i wyłącznie swoją intuicją". "Nie twierdzę, że tak jest" - podkreśliła. Przyznała jednak, że spodziewa się ataku "oszołomów z sekty użytecznych idiotów".

"Pochylmy się nad stanem umysłu"

Po wpisie Stankiewicz w internecie wybuchła burza. "Pochylmy się nad stanem umysłu Ewy Stankiewicz, która uważa, że rosyjska agentura maczała palce w wybuchu w Katowicach. Prawicowi dziennikarze powinni o nią zadbać" - napisała Monika Olejnik z TVN24 i Radia Zet.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 67839.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Rządowa biurokracja na całego! Gabinet Ewy Kopacz zatrudnia aż siedemnastu opłacanych z budżetu pełnomocników!
Obrazek
Ekipa PO przejmując władzę obiecywała zmniejszenie biurokracji. Okazało się jednak, że w ciągu ostatnich lat armia urzędników znacząco się rozrosła (niektóre szacunki mówią o 100 tys. nowych etatów), a zły przykład szedł z samej góry. Obecny gabinet premier Ewy Kopacz zatrudnia aż... 17 specjalnych pełnomocników, których wynagrodzenia i obsługa pochłaniają co roku miliony złotych!

Na stronie internetowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów możemy się dowiedzieć ciekawych rzeczy na temat tego jak rząd wydaje nasze pieniądze. Okazuje się, że ekipa Ewy Kopacz utrzymuje za publiczną kasę sporą grupę różnego rodzaju pełnomocników, którzy w jej imieniu mają się zajmować określonymi wycinkami publicznej działalności. Nazwy niektórych pełnomocników brzmią co najmniej absurdalnie. Na przykład zarządzeniem z dnia 24 września 2014 r. premier Kopacz powołała "Pełnomocnika do spraw Koordynacji Udziału Prezesa Rady Ministrów w Spotkaniach Rady Europejskiej" (sic!). Donald Tusk nie był gorszy. W trakcie swojego urzędowania powołał między innymi: "Pełnomocnika Prezesa Rady Ministrów do spraw Koordynacji Oceny Skutków Regulacji", "Pełnomocnika Rządu do Spraw Wprowadzenia Euro przez Rzeczpospolitą Polską", czy też "Pełnomocnika do Spraw Dialogu Międzynarodowego" (którym został Władysław Bartoszewski).

Czy pełnomocnik rządu może liczyć na wysokie wynagrodzenie? Odpowiedz brzmi: może. Dla przykładu warto wspomnieć o Pełnomocniku ds. Równego Traktowania - Agnieszce Kozłowskiej-Rajewicz - która w ciągu 2012 roku otrzymała łącznie 170,1 tys. zł pensji (średnio miesięcznie nieco ponad 14 tys. zł). Pracujący dla niej "doradcy polityczni" (2,5 etatu w 2012 r.) zarobili 191,6 tys. zł, zaś zatrudnieni pracownicy biura pełnomocnika (17 etatów) otrzymali 1,37 mln zł wynagrodzenia. Podkreślmy - wszystko sponsorowane z naszych (podatników) pieniędzy.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul4/0178 ... calego.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

szyderczy_szyderca

To chyba powinno być w dziale "Dzika natura - pasożyty"?

-------------------------------------

pardonsik

Zarobki to jedno , ale patologia i ilośc tych nierobów to drugie . Patologia tworzy patologie i dzieci , rodzinki takich nygusow sa na sile wciskanie w spółki na fikcyjne sowicie opłacane stanowiska - to dopiero drenaż finansowy , merytoryczny , mentalny i intelektualny- daleko nie szukać- JSW. A pózniej dziwota ze do węgla trzeba dopłacać ...

------------------------------------

keysyr

W każdej grupie zawodowej opłacanej lub dotowanej z budżetu zdarzają się patologie. Związkowcy niech zarabiają 100 tys. miesięcznie, o ile są opłacani ze składek członkowskich. Patologia rozkradania pieniędzy publicznych jest wszędzie, ale u nas absurdów na tym polu jest za dużo. Impuls do zmian powinien płynąć z góry, ale nasza góra już nie raz udowodniła, że przede wszystkim dba o siebie. Tak się działo za każdej władzy. Problem tylko w tym, że 80% z tych oburzonych na tym forum, gdyby ich postawiono w uprzywilejowanej sytuacji dojenia państwa, to zapomnieli by o obecnym myśleniu. Być może oburzamy się, że to inni doją, a nie my ...

==============================
Wynagrodzenia związkowców? Najwyższe: 31 tys. zł. Zobacz, ile zarabiają [SPRAWDZAMY]
Obrazek
Sprawdzaliśmy już zarobki prezesów największych polskich spółek, przyglądaliśmy się też wynagrodzeniom członków zarządu. Tym razem zbadaliśmy dochody związkowców. Te również nie należą do najniższych. Nasz rekordzista z PKP Cargo wyciąga ok. 31 tys. zł miesięcznie.

Więcej: http://pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/56, ... __zl_.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

~Anna

Przymieram głodem na emeryturze /690zł/ , i jeszcze muszę od tego mojego GŁODU płacić państwu podatki ! Ludzie, to już najwyższy cza wyjść na ulice , ponieważ rządzący w Polsce nie mają umiaru w sprawie pobierania podatków od najbiedniejszych ! Młodzi , pomóżcie nam , starym i chorym !
--------------------
Baca


Nie wyjdą na ulicę bo ci co by wyszli wyjechali z kraju za chlebem a ci co zostali są zastraszeni.A politycy robią co chcą.Nigdzie na świecie tak nie ma takiej biedy i ucisku.

-------------------
~Gemin

Ale właśnie to jest "demokracja". Mądry panuje nad głupim, który dał mu władzę, w myśl zasady -"Dajcie mi władzę, a ja was usadzę"...;-)
====================
Wiesław Dębski: nikt nam tyle nie da, ile w kampanii wyborczej obiecają nam politycy
Hej, ho, hej, ho na wybory by się szło. Nawet co roku, nawet co sześć miesięcy. Bo nikt nam tyle nie da, ile w kampanii wyborczej obiecają nam politycy - różnych zresztą maści. Przy czym, gdy tym obietnicom przyjrzeć się z bliska, to nie wiadomo, które składa lewica, a które prawica, o centrum nawet nie wspominając - pisze Wiesław Dębski w felietonie dla Wirtualnej Polski.

I można by sobie z tej oszukańczej zabawy dworować, gdyby następnego dnia po naszej wizycie w lokalu wyborczym panie i panowie politycy nie wracali do tak dobrze nam znanej gry. Przebiegającej po hasłem: głupi lud wszystko kupi. Nawet opowiastki marszałka Radosława Sikorskiego o „tajemnicach” rozmowy z Putinem. Czy z góry skazane na niepowodzenie, podejmowane wspólnie przez PiS i SLD próby odwoływania kolejnych ministrów. Albo toczone w parlamencie boje o długość wystąpień poselskich. A w partiach o miejsce przy wodzu.

I tak dzionek za dzionkiem upływa to ich życie za dziesięć tysiączków miesięcznie. Natomiast lud (wcale nie taki głupi, jak myślicie!) przygląda się temu z coraz większą obojętnością. Mają dosyć kiwek Leszka z Januszkiem, dąsów Jarka, udawania przez Ewę Żelaznej Damy… A także - mamy Madzi z Sosnowca. Aha - i burmistrza ze Zgorzelca, którego skazano za jazdę po pijaku…

Można oczywiście ludzi nadal lekceważyć. Pytanie: jak długo jeszcze? Kiedy się wkurzą i wyjdą na ulice? Jak już jednak wyjdą, to platformersi, pisowcy, eselowcy nie będą mieli nic do gadania… Lud wskaże własnych przywódców…

Może warto więc wreszcie - panie i panowie politycy - zająć się sprawami dla szerokiej publiczności najważniejszymi. Takimi, które decydują o zwartości naszych portfeli i garnków. Na przykład taką: Leszek Miller w rozmowie z Cezarym Michalskim kolejny już raz obiecuje, że jego partia cofnie podniesienie wieku emerytalnego...

Można oczywiście obiecywać wszystko, co ślina na język przyniesie. Ale by być wiarygodnym należy przedstawić swoje argumenty. Np. sondaże pokazujące, że SLD za rok będzie samodzielnie sprawował wadzę. Niestety, nic na to nie wskazuje i długo jeszcze wskazywać nie będzie… A bez władzy, panie przewodniczący, spełnienie pańskiej obietnicy jest jeszcze mniej realne niż dawne zapowiedzi, że jak Sojusz zwycięży, to nawet gruszki wyrosną na wierzbie. Nie wyrosły i nie sądzę, by wyrosnąć miały teraz.

Może więc lepiej zrobić to, co jest realne - już dzisiaj!!! Na przykład zorganizować - razem z resztą opozycji - nacisk na premier Ewę Kopacz, by zrealizowała obietnicę z dyskusji nad projektem ustawy o podniesieniu wieku emerytalnego. Poseł Dariusz Rosati w imieniu PO mówił wtedy: „(…) rząd zobowiązuje się, że do końca 2014 r. przedstawi nowy program prozatrudnieniowy, przygotowany szczególnie na potrzeby osób w wieku powyżej 60 lat. Apelowalibyśmy, panie ministrze, żeby ten program przygotować może troszkę szybciej, a nie do 2014 r.”.

Niestety, rok 2014 zbliża się do końca a wokół obietnicy rządowej panuje głucha cisza. Lewica zaś (jedna i druga) milczy!!! Czym się zajmuje? Zajrzyjcie do TVN 24!

I sprawa inna. Nasze daniny na rzecz państwa zmniejszane są przez tzw. kwotę wolną od podatku. Wynosi ona rocznie 3091 zł. Przez pierwsze kilka lat była corocznie waloryzowana. Od wielu lat jednak nie tylko, że waloryzowana nie jest, nawet minimalnie się jej nie podnosi. Efekt? W ciągu 15 lat wzrosła o 791 zł, w ciągu ostatnich pięciu o 0 groszy!!!

Ostatnio Rzecznik Praw Obywatelskich, Irena Lipowicz, skierowała sprawę zbyt niskiej kwoty wolnej od podatku do Trybunału Konstytucyjnego. Jej zdaniem, obecna kwota sprawia, że do dzielenia się majątkiem zmuszani są nawet ludzie żyjący w skrajnym ubóstwie.

Słyszeliście, by posłowie panią Rzecznik wsparli? A przecież to rzecz ważna, dla każdej rodziny… Niezależnie od tego ile Państwo grabi od niej pieniędzy…

Zanim zwolennicy liberalizmu i miłościwie nam panującego rządu skoczą mi do gardła, śpieszę donieść: W Grecji po przeliczeniu na złotówki kwota ta wynosi ponad 20 tys., we Francji - 25 tys. ... Och, jak przyjemnie…

Do szanownych Czytelników zwracam się z prośbą, by w komentarzach pod tym tekstem; obok tradycyjnych wyzwisk pod moim adresem - dopisywali kolejne sprawy, którymi powinni zająć się politycy. A jeśli nie zechcą to odeślijmy ich do czorta...

źródło: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1027139,tit ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:


Jarek Bartoszko


Czy straźnik moźe tak bezmyślnie machać tzw lizakiem (tarczą sygnalizacyjną )? Czy to była prawidlowa forma zatrzymania kierowcy ??? Od kiedy to straźnicy pracujący (choć trudno nazwać to pracą) działają w pasie ruchu drogowego bez kamizelek odblaskowych w tak ruchliwym miejscu !!?? Nie dziwię się że w całej Polsce straźe miejskie mają tak niskie notowania .

-----------------------------------------

gość

...W PRZEDSTAWIONEJ SYTUACJI JEDNO ZASADNICZE PYTANIE ?

CZY W TAKI SPOSÓB ZATRZYMUJE SIĘ POJAZD DO KONTROLI przecież to coś przebrane ! machało lizakiem jak kijem od szczotki ! chodziło po ulicy jak odurzone !

CO NA TO PAN RZECZNIK ??? zapewne mu się podobał profesjonalizm adekwatny do poziomu STRAŻY MIEJSKIEJ


-----------------------------------------


kierowca (


Kiedyś mnie zatrzymała policja w nocy, butnie dwa łebonie do mnie "a pan nie wie, że...", "pan powinien..." itp. I tak ich bute trwała dopóki nie zobaczyli kamerki na szybie po przyświeceniu latarką. I się nagle rozmowa bardziej miękka zrobiła!!! Jednak nie rodzice, nie szkoła, nie przełożony lecz kamera KULTURY uczy! Polecam wszystkim kierowcom!
=============================

Wrocław: Strażnicy miejscy usiłowali wyłudzić zapłacenie mandatu? (FILM)

Czy strażniczka miejska usiłowała wyłudzić mandat na kierowcy za niezapięcie pasów? Gdy ten poinformował, że ma w samochodzie kamerę, odstąpiła od wypisania mandatu. W dodatku, jak zarzuca jej autor filmu, nie przedstawiła się.


Na filmie nagranym na ul. Szewskiej widać, że strażnicy miejscy zatrzymali samochód poruszający się po torowisku w kierunku ul. Grodzkiej. – Dzień dobry. Już pan zdążył zapiąć pasy? – zapytała pani strażnik sugerując, że kierowca zapiął je tuż przed kontrolą. Nie prz edstawiła się na początku, co zaznaczył autor filmu, który w dodatku sugeruje, że strażniczka chciała wyłudzić zapłacenie mandatu, skoro odstąpiła od wypisania go, gdy poinformował, że na dowód zapięcia pasów ma nagranie z kamery. Czy kierowca miał zapięte pasy? Tego nie dowiadujemy się z nagrania, bo pochodzi ono z kamery rejestrującej to, co znajdowało się przed samochodem. Najwyraźniej strażniczka nie była tego jednak pewna. Zarzut strażników dotyczył też niezastosowania się do znaku zakazu ruchu, jednak kierowca przedstawił dokument upoważniający go do niestosowania się do tego znaku w tym miejscu. Strażnicy ostatecznie nie wystawili mandatu ani za niezapięte pasy, ani za wjazd za znak. Zapytaliśmy Sławomira Chełchowskiego, rzecznika wrocławskiej straży miejskiej, czy działania strażników są prawidłowe, czy też dopuścili się jakichś naruszeń przepisów. Dopytaliśmy o obowiązek przedstawienia się. Jak mówi Chełchowski, zapoznał się z nagraniem i przekazał je do komórki nadzoru służbowego straży miejskiej. Tam ustalono, że do zdarzenia doszło 22 września (mimo że filmik został opublikowany 26 października 2014) i sprawa trafiła do sądu. Chełchowski dodaje, że podobne skargi na pracę strażników miejskich są automatycznie przekazywane temu wydziałowi.

żródło + video: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/ ... ,id,t.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

vvoytaz

3.5 roku niesłusznie spędzone w więzieniu, spowodowana tym śmierć matki p. Zbigniewa - nie dziwię się że człowiek jest maksymalnie wkurzony na ten kraj.
Urzędnicza mafia ma wreszcie godnego przeciwnika.
Trzymam Kciuki p. Stonoga ! :)

-------------------------

medalik111

Być może to jest sposób na bezkarność władzy.
Może najwyższy czas na oddolne zorganizowanie się ludzi bez podziału na my, wy, oni.
Dopóki społeczeństwo jest podzielone, to władza czuje się bezkarna.

=================

"Zatrudnię 10 osób do śledzenia radiowozów." Zbigniew Stonoga szykuje nową akcję
Znany z kontrowersyjnych akcji przeciwko policji i urzędowi skarbowemu biznesmen zaczyna nową akcję. Chce zatrudnić 10 osób do całodobowej obserwacji działań policji. Płaci całkiem nieźle.

Na profilu facebookowym Zbigniewa Stonogi pojawiło się następujące ogłoszenie: "DAM PRACĘ. Pilnie zatrudnię 10 osób na umowę zlecenie. Warunki: Musisz posiadać samochód, kamerę oraz zaświadczenie o niekaralności. Zakres Pracy: W ramach umowy zlecenia w systemie całodobowym (12/24) będzie należało jeździć za radiowozami Komisariatu Policji Warszawa Białołęka i utrwalać przebieg służby policjantów z tego komisariatu w sposób niezakłócający ich pracy. Uzyskane nagrania video przekazywać zleceniodawcy. Wynagrodzenie netto 2.500 zł. (netto oznacza netto po wszelkich kosztach)".

Więcej + video: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... xSlotI3img
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

rafael

Ta sytuacja pokazuje indolencję decydentów, nie potrafią zbudować na czas, nie potrafią skonstruować tak umowy żeby nie można jej było sprzedać nieprzyjaznym nam firmom, nie potrafią zadbać o dobre prawo dotyczące gazu łupkowego. Tak to jest gdy rządzą niedouczone kolesie.

======================
Gazowe karty wypadły nam z ręki
Po raz kolejny – niezależnie od tego, czy opisujemy wydarzenie sportowe z udziałem polskiej reprezentacji czy wydarzenie gospodarcze ważne dla naszego kraju – ciśnie się na usta mocno wyświechtane już powiedzenie: miało być dobrze, a wyszło jak zwykle.


Tym razem słowa te opisują wyjątkową indolencję polskich władz w zakresie zapewnienia nam bezpieczeństwa energetycznego. Jeszcze dwa lata temu – słuchając zapewnień o gazowym eldorado związanym z naszymi gigantycznymi zasobami łupkowego surowca czy o wentylu bezpieczeństwa, jakim miał być świnoujski gazoport, uniezależniający nas od dostaw z Rosji – każdy mógł się poczuć wyjątkowo. Bezpiecznie. Czas minął, a zapewnienia pozostały tylko w archiwalnych egzemplarzach gazet. Perspektywa wydobycia niekonwencjonalnego gazu w Polsce jest odległa jak nigdy dotąd. Koncerny masowo wycofują się z poszukiwań. Z wierceń zrezygnowały m.in. ENI, ExxonMobil, Total, Canadian Oil czy Marathon Oil. Okazało się, że warunki geologiczne są trudniejsze, niż sądzono, zasoby znacznie mniejsze, a warunki podatkowo-prawne do prowadzenia takiej działalności – niesprzyjające. Przedstawiciele zagranicznych firm naftowych mówią jednak wprost, że największym problemem jest administracja, której brakuje doświadczenia, elastyczności, znajomości branży, która narzuca tłamszące inicjatywę procedury.

I mam wrażenie, że ofiarą tej administracji padła też kluczowa dla naszego bezpieczeństwa energetycznego inwestycja – terminal LNG. Budowa opóźnia się niemiłosiernie. Przedstawiciele rządu zapewniają wprawdzie, że wszystko jest pod kontrolą i na przełomie roku mają się rozpocząć odbiory techniczne instalacji. Sęk w tym, że – jak pamiętam z rozmów z poprzednimi prezesami PGNiG i Polskiego LNG (spółka odpowiedzialna za budowę gazoportu) – początkowo próbne dostawy gazu miały ruszyć jeszcze na początku 2014 r. Terminal zaś miał być oddany do użytku 30 czerwca tego roku.

Dziś wiemy, że to bajki. Choć z taką morską instalacją mieliśmy być pierwsi w tym regionie Europy, rozdawać gazowe karty na skalę lokalną, wyprzedzili nas Litwini. I to oni – choć według pierwotnych planów mieli kupować gaz ze Świnoujścia – będą sprzedawać surowiec do Polski.

źródło: http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/76953 ... -reki.html> http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/76953 ... -reki.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

aim1

Pomocnicy Królowej Różańca Świętego[...]

Błagam, niech mnie ktoś uszczypnie!!!


------------------------------

steve69

"... ostrzegają Pomocnicy Królowej Różańca Świętego".

Skąd się takie debile biorą?


------------------------

nigdy_nie


"Pomocnicy Królowej Różańca Świętego" o kooooorva lekarza!!!!!!!!

----------------------------

T'bisa T'mla

"Wstęp wolny" - to już wiadomo, że trzeba będzie wezwać policję.

=================================

Awantura o pornografię na UW. "Mówić o tym jest nieprzyzwoite"
Obrazek
- Uniwersytet Warszawski pod płaszczykiem nauki przemyca pornografię - ostrzegają Pomocnicy Królowej Różańca Świętego. I żądają odwołania organizowanej tam debaty "Porne graphos". UW odpowiada: - Nie mamy zastrzeżeń co do naukowego charakteru konferencji.

Konferencję "Porne graphos. Pornografia w perspektywie nauk społecznych i humanistycznych" organizuje Instytut Stosowanych Nauk Społecznych we współpracy ze stowarzyszeniem Queer UW. Wytropili to Pomocnicy Królowej Różańca Świętego (PKRŚ). - Protestowaliśmy już w lutym, gdy na UW miał odbyć się "Porno Dzień". Wsparło nas wiele mediów prawicowych. Uniwersytet wtedy obiecał, że odwoła konferencję, ale wynika z tego, że jedynie ją przesunięto. Usunięto tylko z poprzedniego programu zajęcia warsztatowe ze skręcania pejcza - mówi Agnieszka Woś z PKRŚ.

I zarzuca UW, że pod płaszczykiem konferencji naukowej przemyca pozytywny obraz pornografii. - A pornografia ma patologiczne oddziaływanie na społeczeństwo, prowadzi do morderstw. Nie widzę w programie wykładów o negatywnym wpływie pornografii na rodzinę czy dzieci - dodaje.

Żadnej debaty o pornografii

Do akcji protestacyjnej, którą Pomocnicy promują na Facebooku, dołączyło się 160 osób. Zadeklarowały, że wyślą list do władz uczelni, że konferencja "to przekroczenie granic dobrego smaku i naukowej przyzwoitości. Nauka powinna zajmować się pornografią tylko z punktu widzenia kryminogennego i patologicznego, a nie traktując ją jako elementu kultury i debaty. [...] Wierzę, że ISNS UW i Uniwersytet Warszawski będą w stanie wznieść się ponad naciski środowisk lewicowych i odwołają tę nieuzasadnioną i szkodliwą społecznie konferencję".

- UW chciało po prostu wyciszyć sprawę z lutego - podejrzewa Agnieszka Woś. - Mam nadzieję, że na konferencji pojawią się ludzie zadający niewygodne pytania o szkodliwość pornografii.

Teraz nie ma skandalu

- Konferencja nie budzi zastrzeżeń, a nad programem i referatami czuwa rada naukowa złożona z pracowników kilku uczelni, więc pozostaje nam ufać, że zadbają oni o akademicki charakter wydarzenia - mówi Anna Korzekwa, rzeczniczka UW.

Odnosi się także do "Porno Dnia", który miał się odbyć w lutym: - Wtedy organizatorzy skupili się na wywoływaniu emocji o zupełnie nieakademickim charakterze. Sama nazwa "Porno Dzień" oraz zdjęcia, które go zapowiadały, były nastawione na wywołanie skandalu.

Wykłady i debata odbędą się 30 października o godz. 9.30 w sali 220 w budynku UW przy ul. Żurawiej 4. Wstęp wolny.

Program konferencji na stronie www.queer.uw.edu.pl.

"Wiem, że jest duże zainteresowanie naszym wydarzeniem, i mam nadzieję, że większość osób, która przybędzie na konferencję, zmieści się jakoś w sali"- napisał na swoim blogu Mariusz Drozdowski, Jej Perfekcyjność z Queer UW.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... oite_.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

doomsday


Omija się szerokim łukiem omijają pytanie: Jak to się stało?
Tylko Gazeta Wyborcza podała zaraz po eksplozji, że do wybuchu doszło na drugim piętrze w mieszkaniu lokatora, który miał być tego samego dnia eksmitowany na ulicę. Mężczyzna jest aktualnie w stanie krytycznym na OIOM-ie w Siemianowicach, ma spalone płuca. Mieszkał 40 lat w tej kamienicy, od urodzenia. Zalegał z czynszem, jego matkę dzień wcześniej wyprowadzono do Domu Starców. Takich podpaleń i auto-eksplozji przed-komorniczych i przed-eksmisyjnych jest kilka, kilkanaście rocznie w Polsce. Rzecz była do przewidzenia. Władze zamiast dać człowiekowi lokal zastępczy, pokoik z kiblem na półpiętrze, koszt w Katowicach, ok. 15 tys. zł., wolały zaryzykować. Niestety pan o piątej rano odkręcił gaz i po kilku minutach nacisnął zapalniczkę. Straty są rzędu 15 do 50 mln. złotych, za które można by wyfasować 10 do 30 tys. lokali socjalnych, czyli prawie zlikwidować problem ludzi bezdomnych w Polsce .

W Polsce samobójstwo popełnia ok. 20 osób dziennie. W 90% przypadków są to osoby bezrobotne, bez dochodów, w wieku 50+. Polska ma najwięcej w UE samobójstw, ponad 6 tys. rocznie i blisko 3 X więcej niż w PRL-u. Gdyby tej populacji bezrobotnych 50 + przyznać zasiłki pozwalające im przeżyć i zachować mieszkanie socjalne, to statystyki samobójstw wrociłyby 30 lat do tylu, odetchnęły by szpitale, w tym psychiatryczne i nie byłoby strat po tego rodzaju wybuchach i samospaleniach. Taki wydatek socjalny, to kilka milionów złotych rocznie, dwusetna część tego, co Polska wydaje na utrzymanie wojska na misjach "pokojowo-stabilizacyjnych" na zlecenie obcych potęg, albo budowę jednego stadionu piłkarskiego, setna część kosztów zakupu jednego samolotu F-16. Śmierć tych młodych ludzi , małżeństwa z dzieckiem jest symboliczna . Oddaje tragedię całej Polski, która rządzona przez kliki bandytów, złodziei, łapówkarzy prowadzona jest na zagładę, dosłownie.

===============================

"Tej tragedii nie da się ogarnąć". W Katowicach pożegnano tragicznie zmarłą rodzinę dziennikarzy
Obrazek
Dziś w Katowicach odbył się pogrzeb Brygidy Frosztęgi-Kmiecik, Dariusza Kmiecika i ich dwuletniego synka Remigiusza. - Jeśli każda śmierć jest przedwczesna i nigdy nie w porę, to cóż można powiedzieć o nagłej śmieci rodziny z dzieckiem? Słowa są zbyt miałkie, by to opisać. Stoimy tu w niemym bólu - mówił w czasie homilii arcybiskup Wiktor Skworc.

Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... gnano.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Magazyn w neokolonii: Praca po 10 godzin. Zarobki 4 razy mniejsze niż w Niemczech
Obrazek
Amazon otworzył pod Wrocławiem swój pierwszy w Polsce magazyn przeładunkowy (centrum logistyczne). Będzie zatrudniał kilka tysięcy osób. Problem w tym, że zarobki mają być 4-krotnie mniejsze niż w takich samych magazynach za Odrą.

W magazynie przeładunkowym Amazona pod Wrocławiem ma pracować na stałe około 2000 osób. Stawka godzinowa na stanowiskach produkcyjnych zaczyna się od 12,50 zł brutto za godzinę, co w przełożeniu na pełen etat jest równe kwocie ok. 2100 zł brutto (tj. 1530 zł na rękę). Zarobki pracowników fizycznych w niemieckich oddziałach Amazonu wynoszą od 10 do 12 euro na godzinę. Są zatem niemal czterokrotnie wyższe niż w Polsce. W tym kontekście warto podkreślić, że w ubiegłym roku w niemieckich oddziałach Amazonu doszło do strajków spowodowanych... niskimi zarobkami. Czy Polacy także przystąpią do strajków z powodu niskich płac?

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul4/0178 ... iejsze.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Polska ma spore rezerwy złota. Problem w tym, że są zdeponowane w... Banku Anglii
Obrazek

Niewielu Polaków zdaje sobie sprawę z tego, że nasz kraj posiada całkiem spore rezerwy złota. Wynoszą one blisko 103 tony. Problem w tym, że obecnie zdecydowana większość z nich znajduje się w depozycie Banku Anglii i prawdopodobnie bardzo ciężko będzie je przenieść do Polski.


Zgodnie z raportem NIK Narodowy Bank Polski jest właścicielem 102 ton i 918,29 kg złota. Problem w tym, że od kilkudziesięciu lat zdecydowana większość tego złota (ok. 95 proc., tj. 3151,7 tys. uncji) znajduje się na depozycie Bank of England. W skarbcach NBP w Polsce znajduje się jedynie 157,2 tys. uncji. Niestety nic nie wskazuje na to, aby złoto przechowywane w Anglii miało być w najbliższym czasie przeniesione do Polski. Wystarczy posłuchać rzecznika prasowego NBP, który nie tak dawno powiedział: - "Złoto NBP przechowywane jest na rachunku w Bank of England, który jest jedną z wiodących instytucji wykonujących usługi powiernicze i zapewnia najwyższy standard, bezpieczeństwo, efektywność oraz jakość usług w obrocie złotem".

Ze złotem wiąże się jeszcze jedna kwestia. W ostatnich latach większość państw na świecie zwiększała własne zasoby tego szlachetnego kruszcu. Złoto na potęgę kupowały banki centralne krajów rozwijających się: Chin, Rosji, Turcji czy Indii. Jeśli chodzi o NBP, to po raz ostatni dokupił złota... 16 lat temu. Decyzje zarządzających naszym bankiem centralnym mogą dziwić, jeśli uwzględnimy, iż w niepewnych czasach, to właśnie złoto jest jedyną bezpieczną lokatą rezerw, która pozwala utrzymać ich realną wartość. Co gorsze - NBP miał możliwości, aby zwiększyć swoje rezerwy złota. Od kilku lat osiągał bowiem całkiem przyzwoite zyski sięgające kilku miliardów złotych. Niestety, zamiast z tych środków kupować złoto i zabezpieczać się na wypadek "W", podejmowane były decyzje o przekazaniu ich do budżetu państwa. Czytaj: zyski NBP były przejadane przez rząd, który spłacał nimi swoje długi wobec zagranicznych wierzycieli.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul4/0179 ... Anglii.htm

Czytaj też: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Czy-pol ... 98770.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Wojsko Polskie się modernizuje: Najpierw kupi limuzyny Audi A6 dla urzędników i oficerów. To nie żart!
Obrazek
Jak modernizować polską armię? Pomysłów jest wiele, jednak MON zabiera się za nie od innej strony - na początek kupi dla swoich urzędników i oficerów strategicznych limuzyny.

O sprawie informuje portal poboczem.pl.

Powodowani głębokim przeświadczeniem o konieczności udzielania wszechstronnego wsparcia dla naszej armii bronić będziemy decyzji o zakupie nowych samochodów służbowych dla dwóch generałów, piastujących stanowiska, których same już nazwy muszą wzbudzać popłoch w szeregach wroga. Chodzi mianowicie o Dowódcę Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych oraz Dowódcę Operacyjnego. Jak poinformował jeden z tygodników, pełniący te strategiczne funkcje oficerowie mają jeździć nowiutkimi Audi A6, nabytymi w ramach "Planu Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych RP w latach 2014-15".

Oficerowie otrzymają za pieniądze podatników limuzyny Audi A6.

Jak wiadomo, jednym z podstawowych elementów świadczących o dobrym wyszkoleniu żołnierza jest umiejętność kamuflażu. Trzeba przyznać, że w przypadku przetargu na "A-szóstki" nasza armia zdała egzamin z maskowania na piątkę. Realizację zamówienia powierzono dla niepoznaki 12 Wojskowemu Oddziałowi Gospodarczemu w Toruniu.

Ile będą kosztować podatników limuzyny? Niemal dwa miliony złotych.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/17115- ... o-nie-zart
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Amierikanskoje barachło. Czy wydrążona, a więc pusta dynia ma odzwierciedlać stan naszych dusz i umysłów?
Obrazek
Na szczęście amierikanskoje barachło (jak się zawistnie mawiało w Sowietach o zachodnich produktach), święto zmarłych Halloween z trudem toruje sobie drogę przez polską mentalność i polskie tradycje. Nie mniej jednak jest tego coraz więcej, a to nie tylko dzięki wsparciu głównych mediów i lewactwa, upatrującego w tym cyrku przebierańców z dynią zamiast głowy, jeszcze jednego argumentu w walce z kościołem katolickim.

To barachło czyli rupieć kulturowy ma napędzać kasę producentom tandety, a jednocześnie ma odciągnąć młode pokolenie od tradycji czczenia dnia Wszystkich Świętych i Zaduszek, kiedy to na wszystkich grobach palą się znicze, a Polacy tłumnie odwiedzają cmentarze, modląc się za dusze swoich bliskich. Jesteśmy jedynym w Europie, a może i na świecie narodem czczącym swoich zmarłych w taki sposób, co wzbudza podziw i szacunek cudzoziemców. I niech tak zostanie.

Nie miejmy złudzeń, nie wszystko co pochodzi z bogatego świata godne jest naśladowania. Amerykańska tandeta atakuje nas amerykańskim żarciem śmieciowym, lalką Barbie i stylem życia, w tym stylem ubierania się, koszmarem ze złego snu europejskiego dyktatora mody. Amerykanie obchodzą święto zmarłych jak obchodzi się promocję w supermarkecie. Ludzie tłoczą się wokół stoisk z maskami, kościotrupami i dyniami, kupują tony tanich cukierków i innych słodkości, umilających życie i tycie.

Do repertuaru Halloween należy straszenie się nawzajem, niekontrolowany przepływ ludzi, który sprzyja napadom rabunkowym, kradzieżom i jeszcze gorszym przestępstwom, bo zabawa odbywa się w nocy, a w nocy jest” ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie co to będzie” - jak w „Dziadach” Adama Mickiewicza. Uczestnicząc w Halloween cofamy się do epoki przedchrześcijańskiej, do obrządków pochodzących z kultury celtyckiej, które weszły do repertuaru anglo - saksońskiej kultury amerykańskich elit i rozprzestrzeniły na cały kraj. Z Anglii na kontynent amerykański przeniesione zostały obyczaje i tradycje z ich wadami i zaletami. Nie znaczy to wcale, że mamy małpować to co głupie, powinniśmy przy tym pamiętać, że na tę zabawę pracują wielkie koncerny, zarabiające miliardy na kostiumach czarownic oraz zombie, na słodyczach rozdawanych obowiązkowo „przejętym grozą” dzieciakom.

Nie ma w tym „święcie” miejsca na szacunek dla zmarłych, przeciwnie, zmarli to istoty śmieszne, nieludzkie zarazem i obce żyjącym tu i teraz, którzy żyć będą wiecznie na planecie dobrobytu i radochy.

Nie ma miejsca na refleksję nad przemijaniem, nad kruchością życia i życiem po życiu. I nad samym sobą. Czy wydrążona, a więc pusta dynia ma odzwierciedlać stan naszych dusz i umysłów? Jeśli tak, to pora wracać na drzewo. Stany Zjednoczone, kraj ogromnych osiągnięć naukowych i technicznych, szanujący wolność jednostki i demokrację, może, a nawet powinien być wzorem do naśladowania. Można to czynić bez burzenia własnych tradycji religijnych, pamiętając, że choć zachodnie to „nie wszystko złoto co się świeci”. Zwłaszcza w rozdziawionej gębie dyni.

źródło: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/22040 ... -i-umyslow
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

turpin

Sąd go zapewne na cośtam skaże, zaś koledzy z Izby Lekarskiej zapewne ograniczą się do braterskiego upomnienia. Człowiek, który najpewniej stanął naćpany przed sądem i nie jest w stanie manewrować kierownicą, będzie dalej dłubał przy czyichś oczach. No cóż, skoro swego czasu pozwolono praktykować po odsiadce lekarzowi-mordercy (póki nie zgwałcił pacjentki), to mało co już dziwi.

==================================

Doktor nie zdołał wyleczyć się sam

Lubelski okulista pił, ćpał, podkradał leki - i przyjmował w szpitalu, gdzie pracuje jego tata. Sprawa wyszła na jaw, gdy po kielichu staranował swoim bmw samochód wiozący oficerów CBŚ.


25 marca br. doktor Sebastian N. akurat jest na chorobowym. 33-latek na co dzień robi specjalizację okulistyczną w renomowanej lecznicy - szpitalu klinicznym nr 1 w Lublinie. Po godz. 22 lekarz pędzi srebrnym bmw w stronę skrzyżowania alei Solidarności z ulicą Sikorskiego. Mimo późnej pory aut jest sporo. Bmw z impetem wjeżdża w trzy samochody czekające na czerwonym świetle. Sebastian N. próbuje odjechać, ale nie może. Gdy chce uciec na piechotę, okazuje się, że ma ogromnego pecha. W jednym ze staranowanych pojazdów siedzą policjanci: dwóch funkcjonariuszy z Centralnego Biura Śledczego i policjantka z wydziału kryminalnego komendy wojewódzkiej. Zatrzymują go do czasu przyjazdu radiowozu. Lekarz jest agresywny, więc trzeba go skuć. Nie zamierza dmuchać w alkomat. Policjanci wiozą go do szpitala, gdzie pobierają krew. Doktor bełkoce.

To nie pierwszy jego wybryk. Już dwa razy zabierano mu prawo jazdy. Raz prowadził samochód po kieliszku, za drugim razem przekroczył limit punktów karnych. Wygląda na to, że lubi docisnąć pedał gazu. Na Facebooku relacjonuje, jak latem ub.r. zatrzymała go drogówka. Do wpisu dodaje zdjęcie prędkościomierza pokazującego 250 km/godz. i wskaźnika paliwa, który dobija do zera. "Dobrze ze stacja obok..i tak mnie dojechali 10pkt i 8 stow ale zapronowalem im leczenie oczow for free i wczesniejszy termin i skonczylo sie na milego dnia" [pisownia oryginalna]. Z innych postów wynika, że N. pasjonuje się wyścigami.

Tym razem policjanci nie zamierzają odpuszczać doktorowi. Najpierw dostają wyniki badań krwi: 2,29 promila alkoholu. Po kilku miesiącach przychodzą kolejne ekspertyzy. Wykryto lek psychotropowy dziesięć razy mocniejszy od relanium. Czy możliwe, że lekarz się nim leczył? Według biegłych dawka psychotropu była dwukrotnie wyższa niż norma przy zwykłej terapii. Co więcej, medykament wykazuje "toksyczny synergizm" z alkoholem. Potęguje upojenie.

Sprawa lekarza staje się głośna. Dyrektor szpitala deklaruje, że wystąpi do wojewody, by ten wykreślił okulistę ze specjalizacji. Mijają kolejne miesiące, wojewoda czeka, a wniosku dyrektora nie ma. 12 października br. Sebastian N. spokojnie kończy specjalizację okulistyczną.

Przyjmuje pacjentów "w Lublinie i okolicznych miejscowościach", jak mówi jego adwokat. Poza tym pełni dyżury w izbie przyjęć szpitala w Opolu Lubelskim.

Kradzież mniejszej wagi

Tymczasem prokuratura szykuje akt oskarżenia. Kara za wcześniejszą jazdę po pijanemu już się zatarła, ale jest coś jeszcze. W 2013 r. sąd warunkowo umorzył postępowanie przeciwko doktorowi. Chodziło o kradzież. Lekarz zabrał z karetki pogotowia w Rykach dwie ampułki odurzającego medykamentu. Rycki sąd potraktował to jako tzw. wypadek mniejszej wagi. Uznał winę Sebastiana N., ale odstąpił od wydania wyroku.

W drugiej połowie sierpnia lekarz zostaje oskarżony o jazdę w stanie nietrzeźwości i pod wpływem psychotropów. Grozi mu do dwóch lat więzienia. W ostatni czwartek rozpoczyna się jego proces. Pełnomocnik lekarza prosi, by rozprawy nie filmowano, a fotoreporterzy - wyszli.

- Lekarz to zawód zaufania publicznego. Począwszy od marca tego roku, media kreują bardzo negatywny wizerunek mojego klienta. Może to skutkować odwróceniem się od niego części pacjentów - mówi adwokat.

Sędzia Agnieszka Straub-Cegiełko decyduje, że dziennikarze mogą zostać na sali, ale kamery i aparaty mają być wyłączone.

Doktor przyznaje się do winy. Nie chce składać wyjaśnień. Jego prawnik zapowiada, że dobrowolnie podda się karze. Proponuje trzy lata zakazu prowadzenia pojazdów, 1,5 tys. złotych grzywny oraz rok więzienia z zawieszeniem na dwa lata. Obecna na rozprawie prokuratorka oponuje: okres próby powinien wynosić trzy lata. Pełnomocnik Sebastiana N. się zgadza. Sędzia pyta, co na to sam doktor. Gdyby potwierdził słowa adwokata, proces skończyłby się na tej jednej rozprawie.

Jednak doktor zaczyna negocjować. Mówi coś pod nosem. Sędzia słyszy tylko słowo "łagodniej". Docieka więc, co ma być "łagodniejsze": zakaz prowadzenia aut, okres zawieszenia? Lekarz precyzuje ściszonym głosem, że chodzi mu o krótsze "zawiasy". Zachowuje się jednak tak, że sędzia zaczyna wątpić, czy okulista wie, co robi i mówi. Powoli cedzi słowa, plącze się, potrzebuje podszeptów czerwonego ze wstydu adwokata. Tłumaczy się "roztrzęsieniem" i kiepskim stanem zdrowia. Leczy się z depresji. Sędzia docieka więc: gdzie i od kiedy się leczy? N. przypomina sobie, że dopiero ma zacząć kurację.

Sędzia postanawia: - Na podstawie zachowania oskarżonego na rozprawie sąd powziął wątpliwości, czy oskarżony może w sposób świadomy brać udział w postępowaniu i czy był poczytalny w chwili czynu [kolizji]. Sąd nakazuje sprawdzenie, czy N. jest uzależniony od środków odurzających. Doktora mają teraz przebadać dwaj biegli psychiatrzy. Kolejna rozprawa w grudniu.

Prezesowi nikt nie doniósł

Dzwonię do kilku lekarzy, którzy znają Sebastiana N., i pytam o niego. Żaden nie zgadza się na rozmowę pod nazwiskiem. Powtarzają, że słyszeli plotki o "dziwnym" zachowaniu kolegi po fachu. Jakim cudem ma dyżury w izbie przyjęć szpitala w Opolu Lubelskim? Może pomógł fakt, że pracuje tam jego ojciec, znany lubelski lekarz?

Lecznicę prowadzi spółka Powiatowe Centrum Zdrowia. Jej prezes Robert Lis nie odbiera komórki. W mailu relacjonuję mu czwartkową rozprawę i poprzednie "grzeszki" Sebastiana N.

"Jeszcze nie znam decyzji sądu, a także nie mam informacji o przebiegu sprawy" - odpisuje mi prezes Lis. "Pan doktor ma umowę ważną do końca tego roku. Pełni w miesiącu tylko kilka dyżurów, ale w związku z wątpliwościami, które się pojawiły, wydałem polecenie, aby do czasu wyjaśnienia sprawy pan N. nie figurował w grafiku. W tym celu zatrudniliśmy dodatkowo lekarza. Nie ma mowy o tym, aby pan N. w świetle faktów, które pan przytoczył, pełnił jakąkolwiek rolę lekarza w PCZ. Niestety, nie znałem spraw, o których pan wspomina. Być może to dziwi, ale takie są fakty i nikt nie doniósł mi o tym wcześniej".

źródło: http://wyborcza.pl/1,87648,16874964,Dok ... am.html#MT
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM