ma swoje uzasadnienie, szczególnie przy rewelacyjnych wynikach produkcyjnych, a szarpanie się takiej potężnej firmy o kase za niedziele świadczy żle o jej szefachGórnicy wykorzystywanie do granic możliwości,
Maniak


i tak elektryk musi najwięcej umieć a najgorzej zarabia (na zachodzie nie do pomyślenia), a wracając do kasy to kghm przez cztery lata dał średnioroczną podwyżkę około3% więc stwierdzenie że,

CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Należało napisać "powinien". Gorzej już z praktycznymi umiejętnościami. Dobry elektryk to niestety rzadkość. Normą jest podawanie odwrotnych obrotów na wentylatory czy pompy, normą jest że "żółtka" owszem podłączą np wentylator do sieci, ale żeby go uruchomić to już nie, bo nikt przecież nie kazał. Normą jest gorączkowe poszukiwanie elektryka po całym oddziale, bo dziwnym trafem facet z reguły jest w zupełnie innym miejscu niż obłozony sprzęt. Nad wyraz często to, co według jednego elektryka jest niesprawne i do wyrzucenia dziwnym zrządzeniem losu zaczyna prawidłowo działać na nastepnej zmianie gdy weźmie się za to kolego, który nie przeczytał że yrządzenie powinno być niesprawne. Normą wreszcie jest czekanie na zasilenie urządzeń po 3-4 zmiany, rekord na moim oddziale to 2 tygodnie oczekiwania na podłączenie wentylatora.tomi pisze:i tak elektryk musi najwięcej umieć a najgorzej zarabia
Oczywiście nie nie twierdzę, że wszyscy panowie w żółtych hełmach to darmozjady, niemniej dobrych fachowców szukać trzeba ze świecą.
Poczytaj wcześniejsze posty, wszystko jest napisane dlaczego fima się "szarpie".... a szarpanie się takiej potężnej firmy o kase za niedziele świadczy żle o jej szefach
Maniak


Normą jest podawanie odwrotnych obrotów
od razu widać że nie wiesz o czym piszesz, obroty zależą od faz a tu albo trafisz albo nie
zawsze jest tam gdzie awaria, lub na p. zbornym, a pracę organizuje górnik i powinien wiedzieć gdzie ma ludzi choćby za względu na jakąś akcjeNormą jest gorączkowe poszukiwanie elektryka po całym oddziale, bo dziwnym trafem facet z reguły jest w zupełnie innym miejscu niż obłozony sprzęt
i tak najczęściej zaraz trzeba wyłączyćczekanie na zasilenie urządzeń po 3-4 zmiany
fakt, ale słaby elektryk będzie b. dobrym górnikiem, a najlepszy górnik co najwyżej przeciętnym elektrykiem, i są na to przykłady.dobrych fachowców szukać trzeba ze świecą
Bo jest - była zażądzana[ort!] przez głupka. kto zapląci za odsetki od grudnia - wtedy sprawa wyszła, mądry prezes dawno by zapłacił - sprawa była od początku ewidentnadlaczego fima się "szarpie".
Wiem, wiem. Widzisz wychodzi Wasza "fachowość" w Twojej wypowiedzi. Kabelek wpiąć-owszem ale sprawdzić czy jest dobrze wpięty (fazy a co za tym idzie obroty silnika) to już nie. Niech przyjdzie górnik, wciśnie zielony przycisk, sprawdzi że urządzenie nie działa właściwie a wtedy "fachowiec" łaskawie zmieni podłączenie faz. Nie prościej sprawdzić po podłączeniu? W końcu kable wpina się do tej samej skrzynki w której jest wspomniany Zielony Przycisk ...tomi pisze:
od razu widać że nie wiesz o czym piszesz, obroty zależą od faz a tu albo trafisz albo nienie poradzisz - nie jesteśmy od załączania wam wentylatora lub pompki to wasza broszka (górników)
Gdyby był, to bym nie pisał. Jasne, powinien. Każdy na oddziale powinien meldować gdzie będzie w trakcie zmiany.zawsze jest tam gdzie awaria, lub na p. zbornym, a pracę organizuje górnik i powinien wiedzieć gdzie ma ludzi choćby za względu na jakąś akcje
Moim ulubionym zajęciem jest domaganie się podłączenia czegoś tam, a na następnej zmianie domagam się odłączenia. Uwielbiam, to!i tak najczęściej zaraz trzeba wyłączyćbo są sprzeczne polecenia
To taki żart był? Podaj te przykłady, bo jakoś nic mi do głowy nie przychodzi.fakt, ale słaby elektryk będzie b. dobrym górnikiem, a najlepszy górnik co najwyżej przeciętnym elektrykiem, i są na to przykłady.
Wiesz, napiszę dużymi literami, bo widać nie poczytałeś wcześniejszych postów uważnie.Bo jest - była zażądzana[ort!] przez głupka. kto zapląci za odsetki od grudnia - wtedy sprawa wyszła, mądry prezes dawno by zapłacił - sprawa była od początku ewidentna
PŁACĄC PIENIĄDZE PO DECYZJI PIP FIRMA MUSIAŁABY ZAPŁACIĆ DODATKOWO OKOŁO 50 MILIONÓW ZŁOTYCH PODATKU, CZYLI WYPROWADZIC TĘ KWOTĘ DO SKARBU PAŃSTWA. PŁACĄC NA PODSTAWIE WYROKU SĄDOWEGO (A TAK SIĘ WŁAŚNIE STAŁO) PŁACI SIĘ WYŁĄCZNIE KWOTY WYNIKAJĄCE Z WYROKU, BEZ PODATKU. PROSTE? 50 BANIEK ZOSTAJE W FIRMIE ALBO NIE ZOSTAJE. WOLISZ MIEC W PORTFELU WIĘCEJ CZY MNIEJ?
Mam nadzieję, że wytłumaczyłem kolego uciśniony elektryku:)
PS Gdzie pracujesz? Przydałoby się u mnie na oddziale paru fachowców wysokiej klasy, może da się coś załatwić ...
Maniak


JasioJasio,
, ale jakbyś chciał coś załatwić to się ustaw w kolejce a i tak mie nie puszczą, próbowałem - przez dyrekcje, kierowników i nic z tego, no chyba że masz dużą siłę przebicia
jesteś jakimś kierownikiem? i na jakim szybie
no nie wiem, to jest w sumie okradanie państwa a my i tak zapłaciliśmy skłatki i podatki, więc wychodzi na moje no chyba że to jakieś karne 50 mil. o tym nie słyszałem. a kogo obciążą za procenty?? od stycznia dyrektor Rudnej chciał płacić normalnie wg decyzji PIP więc niebyło by mowy o dodatkowych podatkach(od czerwca tak będą płacić), ale prezes zabronił, więc powinien zapłacić odsetki ze swojej kieszeni - nie sądzisz??
a naszym np: wyłożenie instalacji elektrycznej dziś, a zwijanie jutro, my to po prostu kochamy szczególnie bez wentylacji, i przy fedrunku !!!Moim ulubionym zajęciem jest domaganie się podłączenia czegoś tam, a na następnej zmianie domagam się odłączenia. Uwielbiam, to!
może to dla ciebie smutne ale znam osobiście kilku sztygarów, jednego kierownika a także wiem o dwóch nadsztygarach, no i perełka, obecny dyrektor Tkaczuk to byli elektrycy, może to boli ale to są fakty. i nie wszyscy byli orłami jako elektrycyTo taki żart był? Podaj te przykłady, bo jakoś nic mi do głowy nie przychodzi.
uciśniony hehe dobre, ale raczej niedoceniany i słabo opłacanyuciśniony elektryku:)
lubin zachodni, też nie czytałeś uważniePS Gdzie pracujesz? Przydałoby się u mnie na oddziale paru fachowców wysokiej klasy, może da się coś załatwić ...
Mam nadzieję, że wytłumaczyłem
no nie wiem, to jest w sumie okradanie państwa a my i tak zapłaciliśmy skłatki i podatki, więc wychodzi na moje no chyba że to jakieś karne 50 mil. o tym nie słyszałem. a kogo obciążą za procenty?? od stycznia dyrektor Rudnej chciał płacić normalnie wg decyzji PIP więc niebyło by mowy o dodatkowych podatkach(od czerwca tak będą płacić), ale prezes zabronił, więc powinien zapłacić odsetki ze swojej kieszeni - nie sądzisz??
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Patent jest taki, ze najwazniejszą grupa zawodowa sa gornicy (bo to kopalnia wkoncu), a dopiero potem o drugie miejsce pod wzgledem waznosci walcza elektrycy, tasmowcy,mechanicy.tomi pisze:i tak elektryk musi najwięcej umieć a najgorzej zarabia (na zachodzie nie do pomyślenia)
Nie wiem jak to jest z zarobkami bo nie pracuje w KGHM, ale wydaje mi sie ze telefonisci jeszcze mniej od was zarabiaja.
Pomysl sobie, ze ty jako elektryk za jakies tam podwieszanie kabla w chodniku masz jakis tam dodatek pieniezny,a telefonista za podwieszanie kabla teletechnicznego (to kabel i to kabel - czyz nie?) juz nie (telefonista ktory mnie oprowadzal po kopalni, procesowal sie wlasnie z firma wspomniany dodatek). I gdzie tu sprawiedliwosc??
Maniak


polar21,
moim zdaniem, za pracę na oddziale każdy powinien mieć dodatek za ryzyko, dodatkowo za to co robi i w jakich warunkach robi. ale nie porównywałbym kabla grubości małego palca do kabla grubości uda, no i są na oddziele raz na ruski rok. A zarabiają faktycznie mniej, ale jakoś mnie to nie pociesza
już tłumaczęale wydaje mi sie ze telefonisci jeszcze mniej od was zarabiaja.
Pomysl sobie, ze ty jako elektryk za jakies tam podwieszanie kabla w chodniku masz jakis tam dodatek pieniezny,a telefonista za podwieszanie kabla teletechnicznego (to kabel i to kabel - czyz nie?) juz nie
i tu paradoks - górnik był najważniejszy kiedyś teraz ich praca (dozoru górniczego lub przodowego) ogranicza się do organizacji pracy innych - operatorów, elektryków i strzałowych, a organizować prace to może każdy (ty też) mający do tego predyspozycje. oprócz podwieszenia rury wodnej, wentylatora i postawienia kaszta, niema dla nich roboy - ciekawe nie?najwazniejszą grupa zawodowa sa gornicy
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
no dokladnie, tylko ze telefonisci nie maja takiego przebicia jak elektrycy (gdyz sa mnie wazni z punktu widzenia dzialania zakladu)tomi pisze:moim zdaniem, za pracę na oddziale każdy powinien mieć dodatek za ryzyko, dodatkowo za to co robi i w jakich warunkach robi.
no nie mow ze zawsze ciągniecie kable grubosci uda (jakies tam 6 kV). Jak sie ciagnie wiazke kabli teletechnicznych to wydaje mi sie ze jest ona troche grubsza niz maly palec. (lub sie ciagnie kilkanascie kabli obok siebie, co chyba jest nawet bardziej uciazliwe niz jeden gruby kabel). Ze zreszta abstrachujac od tego, nie wazne jak gruby kabel sie ciagnie, wazne jest w jakich warunkach sie pracuje.tomi pisze:ale nie porównywałbym kabla grubości małego palca do kabla grubości uda, no i są na oddziele raz na ruski rok.
A jesli chodzi o przebywanie na przodkach - to telefonisci sa tam gdzie jest siec telefoniczna i tak gdzie jest awaria. Na samym przodku telefonu nie ma (tak mi sie wydaje), wiec sie tam nie zapuszczaja. Ze zreszta awarie (w okolicach przodkow) zdarzaja sie wzglednie czesto, bo maszyny zrywaja kable (tak przynajmniej slyszalem).
hm...jak juz napisalem gdzies wczesniej. W dzisiejszych zmechanizowanych kopalniach nie ma gornikow w klasycznym znaczeniu tego slowa. Dla mnie gornikami sa ludzie ktorzyi tu paradoks - górnik był najważniejszy kiedyś teraz ich praca (dozoru górniczego lub przodowego) ogranicza się do organizacji pracy innych - operatorów, elektryków i strzałowych, a organizować prace to może każdy (ty też) mający do tego predyspozycje. oprócz podwieszenia rury wodnej, wentylatora i postawienia kaszta, niema dla nich roboy - ciekawe nie?
1. czesto zjezdzaja na dol
2. ich miejsce pracy jest na przodku lub okolicach
A wiec:
gornikiem bedzie (podkreslam dla mnie): gornik strzalowy, operatorzy maszyn+ np. pomocnik kotwiarza, geolog, jacys ludzie robiacy odwierty (nie wiem jak to sie za bardzo nazywa).
Nie sa natomiast doslownie gornikami: elektryk (choc tu sprawa jest dyskusyjna, bo zalezy gdzie pracuje), mechanicy (bo zasadniczo pracuja na komorach,czasami ida na oddzial jak sie maszyna spierniczy), telefonisci (chociarz zagladaja we wszystkie miejsca na kopalni), automatycy, tasmowcy, kalfaktorzy, sygnalisci (bo pracuja przy szybie) itd.
A juz wogule nie wiem czy gornikiem jest np. jakis nadsztygar gorniczy, ktory ma powiedzmy wiedze, ale dolu prawie wogule nie oglada, nie mowiac juz o jakims nadsztygarze "elektrycznym"
Co sadzicie o takim podziale (sluszny czy niesluszny)?
Maniak


polar21,

też mi się nie podoba ten tytuł 'górnik', a na przodkach jesteśmy bo instalacja powinna być najdalej 70 metrów od czoła przodka, wentylatory są jeszcze bliżej, choć przyznaje z tymi odległościami hmm róznie bywaNie sa natomiast doslownie gornikami: elektryk
tasmowcy - tu bym się nie zgodził z uogólnieniem, w niektóre ich stanowiska pracy to się i dozór górniczy boi wejść, ale ogólnie to dobrze ten podział zrobiłeśCo sadzicie o takim podziale (sluszny czy niesluszny)?
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Maniak


JasioJasio,
to raczej nie strach tylko rozsądek, jest takie mądre powiedzenie "tylko głupek się nie boi"
jak ktoś niewie to dobrze go poinformować, przynajmniej nikt mu kitu nie wćiśnie.
JasioJasio, coś nie chcesz się przyznać skąd jesteś (z jakiego szybu), to wstyd czy obawa a może coś innego?Coś strachliwy ten dozór na LZ:)
to raczej nie strach tylko rozsądek, jest takie mądre powiedzenie "tylko głupek się nie boi"
A dyskusja cokolwiek jałowa jest.
jak ktoś niewie to dobrze go poinformować, przynajmniej nikt mu kitu nie wćiśnie.
Zapraszamy zatem do dyskujiJasioJasio pisze:A dyskusja cokolwiek jałowa jest.
Dodaj w takim razie cos sensownego od siebie
Fajnie by było jakby dyskuja nabrała tempa
coz JasioJasio nie robi z tego tajemnicy (przynajmniej dla mnie).tomi pisze: JasioJasio, coś nie chcesz się przyznać skąd jesteś (z jakiego szybu), to wstyd czy obawa a może coś innego?
Z wiadomych wzgledow niestety nie podziele sie ta wiadomoscią.
Obiecuję szerzej się wypowiedzieć z wieczorka może.
Póki co to tak:
Rejon LG-Lubin Główny znaczy się.
Tomi, jeśli rozsądkiem nazywasz to, że przełożony nie wejdzie w miejsce, w które wpuszcza swoich pracowników, to gratuluję przełożonych i poczucia humoru.
Czasem pracuje się w mało eleganckich warunkach fakt, ale ja jestem tam pierwszy. Dopiero potem ludzie.
Póki co to tak:
Rejon LG-Lubin Główny znaczy się.
Tomi, jeśli rozsądkiem nazywasz to, że przełożony nie wejdzie w miejsce, w które wpuszcza swoich pracowników, to gratuluję przełożonych i poczucia humoru.
Czasem pracuje się w mało eleganckich warunkach fakt, ale ja jestem tam pierwszy. Dopiero potem ludzie.
tomi pisze:też mi się nie podoba ten tytuł 'górnik'
hm...ale twoj oficjalny tytuł to chyba 'górnik - elektryk', co wskazuje na to że jesteś wpierw górnikiem a dopiero potem ekektrykiem.
kolega tasmowiec pracujacy w rejonie RIX na Rudnej, ostatnio wymieniał cos tam w napędzie tasmy w ukropie (temperaturze powietrza) 38 stopni (!!). Nie wiem czy praca w tych warunkach nie jest zabroniona, ale widac przepisy przepisami a robota musi byc zrobionatasmowcy - tu bym się nie zgodził z uogólnieniem, w niektóre ich stanowiska pracy to się i dozór górniczy boi wejsc
Maniak


JasioJasio,
polar21,
, to mogą tylko ratownicy górniczy, i nie bez znaczenia jest też wilgotność powietrza
źle mnie zrozumiałeś pisałem o taśmowcach i sztygarach górniczych, ja jak tamtędy przechodzę to też bardzo szybciutko, i to jest rozsądek, nie narażać się bez potrzeby, i nie jest mi wcale do śmiechu. a taśmowcy tam muszą np: czyścić bramki itpTomi, jeśli rozsądkiem nazywasz to, że przełożony nie wejdzie w miejsce, w które wpuszcza swoich pracowników, to gratuluję przełożonych i poczucia humoru.
bardzo ładnie ujęte hehehe ja bym powiedział niedopuszczalnychCzasem pracuje się w mało eleganckich warunkach
polar21,
powyżej 32 stopni, jeśli się nie myle38 stopni
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Informacje
0 użytkowników » 1 gość
