Było tak że pewnego dnia ktoś powiedział Laskowikowi że albo przestanie krytykować rząd albo... i człowiek dał sobie spokój... wolał żyć...
--------------------------------
Baza
Dobry był, generalnie wtedy kabaret to było coś na co się wyczekiwało, teraz się trudno opędzić od nich.
----------------------------------
~Z Marcelina-
Widywałem go z torbą listonosza, a staruszki co czekały na emeryturę na poczcie go oblegały: Panie Zenku panie Zenku! A on uśmiechnięty rozdawał koperty.
-----------------------------------
~Grazyna-
To były cudowne kabarety. Kupienie biletu graniczyło z cudem! Dziekuję Panie Laskowik, jest Pan profesjonalistą.
-----------------------------------
~Poznaniak.-
Bardzo fajny uśmiechnięty człowiek którego można spotkać na ulicach Poznania. Kabaret Tey to Poznań.
=======================

\
Zenon Laskowik urodził się 26 marca 1945 roku w Rekście, koło Grodna (obecnie Białoruś). Ukończył liceum w Międzyrzeczu Wielkopolskim, potem studiował na AWF w Poznaniu. Zdobył specjalizację trenera piłki nożnej, lecz nigdy w zawodzie nie pracował.
Jeszcze podczas studiów założył kabaret Klops, był również kierownikiem radiowęzła. W 1970 razem z Krzysztofem Jaślarem założył kabaret Tey, który rozpoczął współpracę z poznańską Estradą i szybko zdobył popularność. Jej efektem była nagroda na festiwalu w Opolu. Pokonali wtedy tak znakomite zespoły, jak Pod Egidą, Elita czy Salon Niezależnych.
W jednej z rozmów z "Głosem Wielkopolskim" Laskowik powiedział: "Zawiązaliśmy Kabaret Tey w opozycji do tego, co się działo wokół nas wszystkich. Czułem, że coś jest nie tak, że nasza rzeczywistość jest zafałszowana, zakłamana, nieprawdziwa. Najbardziej bolało to, że ci, którzy wyznawali tę socjalistyczną ideologię, byli najbardziej dwulicowi".
Po kilku latach z kabaretem Tey rozpoczęli współpracę Bohdan Smoleń, Janusz Rewiński i Rudi Szubert. Prawdziwym symbolem kabaretu stał się Smoleń - zootechnik z Bielska-Białej. Z Zenonem Laskowikiem poznali się w 1972 roku na festiwalu Fama w Świnoujściu i szybko przypadli sobie do gustu. Razem stworzyli niezapomniany duet, a postać Pani Pelagii, w którą wcielał się Bohdan Smoleń, przeszła do legendy jak równie słynna Genowefa Pigwa.
W 1980 roku panowie rozbawili do łez publiczność na w Opolu. Zaprezentowali program "S tyłu sklepu", gdzie w humorystyczny sposób przedstawili polski kryzys gospodarczy. Do tytułowego sklepu zgłaszał się klient, który "zapisał się na nać od pietruszki". Ich kabaret kapitalnie komentował absurdy codziennego życia w PRL. Miarą popularności Laskowika i Smolenia był ich udział w filmie "Filip z konopi".
Program "S tyłu sklepu" Polacy znali na pamięć. Cytatami z ich tekstów żył cały kraj. Oto fragment jednego ze skeczy - rozmowa z panią Pelagią:
- Pani Pelagio, czy pani jeszcze może...
- No pewno.
- Czy pani jeszcze może nam powiedzieć, jakie bombki produkujecie?
- Panie, różne, różniste. Tu się robi tak: kuliste, w kształcie grzyba i cygara.
- Mowa o bombkach choinkowych.
- Też. A, a wie pan, jaki mamy asortyment? Od A do N...
- Cicho!
- To się wytnie...
Z czasem między przyjaciółmi coś zaczęło się psuć.
Więcej + video: https://film.interia.pl/telewizja/news- ... e=worthsee
Zobacz kabaret ,,Z tyłu sklepu" https://www.cda.pl/video/339972147












