forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Co się w tym kraju dzieje ? ! Poprzedni temat :: Następny temat
Co się w tym kraju dzieje ? !
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 16409
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Lut 11, 2020 20:53

Komentarze:
Wiktor

Dobrze, że w NSA są jeszcze normalni sędziowie.
------------------------------
Anonim

No nie mogę... Dwie zboczone baby które powinno się leczyć, wymyśliły sobie, że jedna jest "ojcem"... Teraz nich wymyślą, że ta druga jest osłem. Ta pierwsza będzie mogła na niej jeździć.
-------------------------------
Anonim

7 sędziów zastanawiało się czy ojcem jest mężczyzna. I doszli do wniosku w wyniku skomplikowanego procesu myślowego i sądowego , że tak. Wielka chwała . Kasta długo ,ale wymyśliła. A sprawa była makabrycznie trudna. Salomon by nie dał rady.
=============================
Homolobby ostatecznie przegrało w sądzie. NSA potwierdził – ojciec to tylko mężczyzna




Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę na odmowę wpisu do polskich ksiąg obcego aktu urodzenia dziecka, w którym jako rodzice widnieją dwie kobiety. To na kanwie tej sprawy NSA wydał wcześniej uchwałę, iż niemożliwe jest wpisanie w polskim akcie zamiast ojca - rodzica, który nie jest mężczyzną. Decyzja jest prawomocna.

- Skład siedmiu sędziów udzielił odpowiedzi na pytanie i podjął uchwałę, w której wyraźnie uznał, że nasze przepisy nie dopuszczają transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia dziecka, w którym jako rodzice wpisane są osoby tej samej płci. (...) Dla składu orzekającego dziś stanowisko wyrażone w tej uchwale jest wiążące


- wskazała w uzasadnieniu dzisiejszego wyroku NSA sędzia Małgorzata Masternak-Kubiak.

Jak dodała - w związku z tym związaniem uchwałą - skład NSA nie mógł wystąpić z pytaniem do Trybunału Sprawiedliwości UE - o co wnioskowały pełnomocniczki kobiety, która wniosła skargę, a także przedstawicielka Rzecznika Praw Obywatelskich. - Będą być może takie inne sprawy przed sądem administracyjnym i być może inne składy z takim pytaniem prawnym będą mogły wystąpić. Nas zdecydowanie wiąże stanowisko zawarte w tej uchwale - oświadczyła sędzia Masternak-Kubiak.

Dzisiejsze orzeczenie NSA jest prawomocne.

Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej kobiety, której kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Piasecznie odmówił wpisania (transkrypcji) do polskich ksiąg aktu urodzenia jej syna, który przyszedł na świat w Londynie w 2015 r. W akcie tym jako rodzice widniały dwie kobiety. Odmowę podtrzymał wojewoda mazowiecki, a skargę na taką odmowę w październiku 2016 r. oddalił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

W kwietniu zeszłego roku NSA po raz pierwszy rozpoznając tę sprawę zadał pytanie prawne do składu siedmiu sędziów NSA. Na początku grudnia ub.r. skład siedmiorga sędziów podjął uchwałę, mówiącą, że nie jest możliwe wpisanie w polskim akcie stanu cywilnego zamiast ojca dziecka - rodzica, który nie jest mężczyzną; byłoby to sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku prawnego w Polsce. Jednocześnie NSA podkreślił wtedy w uzasadnieniu uchwały, że nie można uzależniać nabycia obywatelstwa polskiego przez dziecko urodzone za granicą od uprzedniej czynności wpisania (transkrypcji) zagranicznego aktu urodzenia do polskich akt stanu cywilnego.

źródło: https://niezalezna.pl/310422-homolobby-ostatecznie-przegralo-w-sadzie-nsa-potwierdzil-ojciec-to-tylko-mezczyzna

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 16409
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Lut 11, 2020 21:30

Komentarze:
Masakra

Niech nie pozwolą tego sprzedawać a nie uprzedzają, aby nie kupować! Ile osób nadal nie bedzie wiedziało o co chodzi w nazwie i kupi badziew., dając zarabiac oszustom.
-------------------------------
Obiektywny

Za PRL nie było takich oszustw. Nie było takiego cwaniactwa. Policja wraz z UOKiK i inspekcją sanitarną oraz handlową do roboty. Karać i jeszcze raz karać oszustów i cwaniaków.
------------------------------
hanysz

Wystarczy aby inspektor handlowy nakazał sprzedawcy odpowiednio, czyli JASNO poinformować konsumenta o zawartości mięsa, sera i mielibyśmy jasną informację o produkcie? Ale komu na tym zależy? Bo jak widać nie inspektorom. I chyba wszyscy wiemy dlaczego ten układ producent-sprzedawca-inspektor tak wygląda
======================
"Wyrób mięsny surowy". Szukasz "czystego" mięsa? Dokładnie czytaj etykiety


"Wyrób mięsny surowy" albo "filet kulinarny" - tak niektórzy producenci oznaczają swoje produkty. Przypadku nie ma, nie jest to czyste mięso. Warto dokładnie sprawdzać etykiety.



"Filet kulinarny z piersi kurczaka – surowy wyrób mięsny, mięso drobiowe z dodatkiem wody", składniki: filet z piersi kurczaka 89 proc., woda, sól, ocet w proszku, maltodekstryna, E500" – tak najczęściej wygląda opis nastrzykiwanego mięsa z drobiowych piersi. Jeśli wolimy coś nieco bardziej naturalnego – wybierajmy w sklepie po prostu "filet", a nie "filet kulinarny". To jedno słowo sporo zmienia. Dlaczego?

Obowiązujące w Polsce przepisy nakazują producentom precyzyjne opisywanie tego, co sprzedają. Ci stosują się do prawnych wymogów, ale części nie jest to na rękę. Dlatego też na sklepowych półkach możemy znaleźć produkty wyglądające jak sery czy serki, które formalnie nimi nie są. Dopiero z tyłu opakowania widzimy napis, że to nie ser topiony, ale "kostka topiona", a inny produkt nie jest serem, lecz "wyrobem seropodobnym".

Identyczne zasady rządzą w świecie mięsa. Na półkach i ladach możemy znaleźć więc produkty precyzyjnie opisane na przykład jako mięso mielone, filet z kurczaka czy indyka, skrzydła, nóżki itp. Jednak tuż obok nich mogą leżeć – i leżą, co sprawdziliśmy – produkty o "uzupełnionym" składzie. W pewnym skrócie można je określić jako "nastrzykiwane mięso", choć dotyczy to również produktów mielonych bądź wstępnie przygotowanych do upieczenia lub ugotowania.
Opakowana w folię kaczka z przyprawami i nadziana jabłkami ma na etykiecie napis "wyrób mięsny surowy" – produkt nie składa się wyłącznie z mięsa. Tu nie jest to specjalnym zaskoczeniem, bo na pierwszy rzut oka widzimy, że nie jest to samo mięso. Ale są też produkty, które wyglądają jak czyste mięso, ale nim nie są.

Jedną z takich kategorii produktów jest mięso mielone. Nasza szybka "inspekcja" w kilku marketach wykazała, że obok siebie leżą opakowania z mięsem mielonym i "wyrobami mięsnymi surowymi". Może być to na przykład "mięso z piersi indyka na kotlety". Składa się w 98 proc. z indyczej piersi bez kości i skóry, reszta to sól, regulator kwasowości (octan sodu), ekstraktów przypraw i aromatów. Obok leży inna paczka z 99-proc. zawartością mięsa. Cena obu jest zbliżona – ok. 18 złotych za kilogram.

A może masz ochotę na tatara wołowego? Najważniejszy produkt do przygotowania tej potrawy można bez problemu kupić w marketach. Bierzemy do ręki jedną z paczek. Zawiera ona 89 proc. mięsa wołowego. Podejrzenia może budzić brak wyjaśnienia, z jakiej części zwierzęcia pochodzi to mięso.

Pozostałe 11 proc. to woda, sól, olej rzepakowy, błonnik cytrusowy, cytryniany sodu (stabilizator), ekstrakty przypraw, aromaty, askorbinian sodu (przeciwutleniacz) i azotyn sodu (substancja konserwująca). Trochę kłóci się to z ideą tatara, który przecież powinien składać się w 100 procentach z mięsa, już na talerzu dodajemy do niego to, co chcemy. Ponad jedna dziesiąta owego tatara nie jest mięsem.



Ale ten producent i tak wypada naprawdę nieźle w porównaniu do "dania tatarskiego" bardzo znanej polskiej firmy. W nim mięsa jest jedynie 80 proc. Reszta to woda i podobne substancje, co u konkurencji, ale jest też mleczan sodu i błonnik grochowy.

Czym w języku fachowym jest surowy wyrób mięsny? "Oprócz produktów mięsnych, konsumentowi są oferowane tzw. surowe wyroby mięsne. Zgodnie z definicją, surowe wyroby mięsne są to wyroby ze świeżego, surowego mięsa, w tym mięsa rozdrobnionego, do których zostały dodane inne środki spożywcze, przyprawy lub substancje dodatkowe. Wyroby te mogą zostać poddane procesom przetwarzania, które jednak są niewystarczające do zmiany wewnętrznej struktury mięśni, a zatem do eliminacji cech mięsa surowego" - czytamy w odpowiedzi podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia Marka Tombarkiewicza na jedną z poselskich interpelacji.

"Przykładami surowych wyrobów mięsnych są: mięso garmażeryjne (mięso mielone z przyprawami i innymi składnikami), tzw. mięso na grilla (surowe mięso marynowane w oleju z przyprawami), kiełbasa biała surowa, tatar (danie tatarskie). Golonka surowa z przyprawami także jest zaliczana do surowych wyrobów mięsnych. Surowe wyroby mięsne wymagają przed spożyciem obróbki termicznej, przeprowadzanej w gospodarstwie domowym (wyjątkiem jest tatar)" – wyjaśnia Ministerstwo.

Jeśli chcesz kupić mięso, a nie surowy wyrób mięsny, zwracaj uwagę nie tylko na etykiety, ale i opisy produktów sprzedawanych na wagę. Inspekcja Handlowa już nieraz informowała o karach dla sklepów za brak informacji dla klientów. Najczęściej dotyczą one kurzych filetów nastrzykiwanych solanką. Co samo w sobie nie jest niczym specjalnie nagannym – prawo dopuszcza takie praktyki, o ile produkt jest dobrze opisany. Poza tym są być może ludzie, którzy wolą jeść kurczaka napompowanego wodą niż czyste mięso.

źródło: https://finanse.wp.pl/wyrob-miesny-surowy-szukasz-czystego-miesa-dokladnie-czytaj-etykiety-6475774382487681a

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 16409
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Lut 12, 2020 21:05

Komentarze:
amrek :

Żadna etykieta nie mówi prawdy, bo jakby mówiła prawdę, to nikt by tego produktu nie kupił. Jedyne co może się zgadzać z etykietą to waga... Koło mnie jest kombinat ogrodniczy. Wieczorem wszystkie pomidory są zielone, a rano, jeden w jeden, czerwoniutkie jak z bajki, jadą na sklepy - kraj pochodzenia Polska! Może tu by się przydała jakaś interpelacja?
--------------------------------
Anonim

zamiast bawić się w takie interwencje, dużo bardziej skuteczne byłoby przymknięcie kierownika sklepu na 48 godzin raz i drugi. Więcej nie umieszczały nieprawdziwych informacji o produktach.
============================
Europoseł PiS interweniuje w sprawie Biedronki. Kilka pytań do Komisji Europejskiej




Europoseł PiS Kosma Złotowski skierował do Komisji Europejskiej interpelację w sprawie - jego zdaniem - nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych w sklepach sieci Biedronka, należącej do portugalskiej grupy kapitałowej Jeronimo Martins.

Chodzi o sprawę błędnego oznaczania kraju pochodzenia sprzedawanych tam warzyw i owoców. Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zajmował się Biedronką jeszcze w zeszłym roku. Wówczas sprawa dotyczyła jednak umieszczania niższych cen przy produkcie, a następnie naliczania wyższej ceny w kasie.

Tym razem portugalski gigant został oskarżony o błędne oznaczanie kraju pochodzenia warzyw i owoców jako polskie, chociaż faktycznie były one sprowadzane z zagranicy. Kierownictwo sieci odpowiadając na zarzuty tłumaczy się pomyłkami w druku. Zdaniem europosła PiS skala tych przypadków budzi podejrzenia, że może być to celowe działanie i forma nieuczciwej praktyki handlowej.

- Z uwagi na prowadzoną przez sieć kampanię promocyjną pod hasłem "Jedz co polskie" wprowadzanie klientów w błąd w zakresie kraju pochodzenia produktu stanowi rażące nadużycie zaufania konsumentów

- zaznaczono w komunikacie PiS.

Złotowski poprosił Komisję Europejską o ustosunkowanie się do praktyk sieci. Jego zdaniem jej działania łamią prawa konsumentów, którzy zgodnie z dyrektywą w sprawie nieuczciwych praktyk handlowych powinni być chronieni przed wprowadzaniem w błąd przez przedsiębiorców.

- Czy zdaniem Komisji Europejskiej istniejąca ochrona konsumentów w Unii Europejskiej przed nieuczciwymi praktykami sieci handlowych, takimi jak wprowadzanie w błąd co do kraju pochodzenia produktu lub błędne oznaczenie jego ceny w sklepie, jest wystarczająca?

- pyta europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

Złotowski zwrócił uwagę, że opisany proceder działa na szkodę również polskich rolników, a więc jest przykładem nieuczciwych praktyk handlowych w łańcuchu dostaw między przedsiębiorcami.

- Czy Komisja Europejska uważa, że błędne oznaczanie kraju pochodzenia warzyw i owoców przez sieć handlową wpisuje się w definicję nieuczciwych praktyk handlowych w relacjach między przedsiębiorcami w łańcuchu dostaw produktów rolnych i spożywczych zdefiniowanych w Dyrektywie 2019/633?

- czytamy w interpelacji bydgoskiego europosła PiS.

Na ten moment Biedronka nie była w stanie skomentować tej sprawy. Firma pisze na swojej stronie internetowej, że jest największą siecią detaliczną w Polsce, mającą na koniec IV kwartału 2019 r. 3002 sklepy zlokalizowane w ponad 1100 miejscowościach. Biedronka podaje, że w 2018 r. współpracowała z ponad 1000 polskich dostawców, od których pochodziło 92 proc. produktów w ofercie sieci.

źródło: https://niezalezna.pl/310606-interwencja-europosla-ws-biedronki

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 16409
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Lut 13, 2020 20:28

A ja majonez robię sobie bardzo szybko sam i wiem co w nim jest.
===============================
Skład tego samego majonezu kiedyś i dziś. Znalazłam etykietę sprzed lat


Dostałam od mamy dżem w słoiku po majonezie Winiary. Zerknęłam na nadszarpniętą zębem czasu etykietę i postanowiłam porównać ją z dzisiejszą. Zmiany w składzie są bardzo ciekawe.



Polacy kochają majonez. Jak się okazuje, najbardziej ten marki Winiary. Z danych firmy Euromonitor wynika, że największym graczem na polskim rynku jest właśnie koncern Nestle. - Nasze starania doceniają konsumenci, którzy lubią tradycyjny smak "Majonezu Dekoracyjnego Winiary", obecnego w 59 proc. polskich gospodarstw domowych - informuje Edyta Iroko z biura prasowego firmy Nestle.

Słoiki od mamy to nie tylko korzyść dla żołądka, ale również ciekawy przyczynek dla pewnego porównania. Patrząc na wygląd etykiety i informacje na niej zawarte, śmiało stwierdzam, że ten słoik był kupiony wiele lat temu. Wydaje mi się, że może nawet kilkanaście. Nie mogę dowiedzieć się, kiedy dokładnie, bo niestety wieczko, na którym powinna być data przydatności do spożycia, nie pochodzi od tego słoika.

Zaczęłam przyglądać się etykiecie i moją uwagę zwróciło to, że majonez sprzed lat zawierał bardzo mało składników. Ten produkt składał się z oleju roślinnego, octu, żółtka, musztardy, cukru, soli i przypraw. To naprawdę dobry skład. Wydawało mi się, że dzisiejsze majonezy mają dłuższą listę składników, więc postanowiłam sprawdzić z czego majonez Winiary zrobiony jest dziś.

Więcej: https://finanse.wp.pl/sklad-tego-samego-majonezu-kiedys-i-dzis-znalazlam-etykiete-sprzed-lat-6477820590249601a

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 16409
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Lut 14, 2020 18:24

Komentarze:
Kanis

Postkomunistyczny sarkazm sędziów być może zostanie wyleczony. Wielu straci apetyt, wielu trząść się będzie przed CBA. Po chaosie nastąpi stabilizacja.
--------------------------------
GOSC

dla normalnych ludzi nie jest kontrowersyjna a taki wiszący bat był potrzebny. niech czują że nad nimi wisi.
---------------------------------
Zadra

Nadzór nad Kastą być musi i basta ..Im się już w deklach poprzestawiało a to tylko pracownicy społeczeństwa nie króle ..I słuchać kogoś muszą jak i muszą być karani za machloje i wałki jakie robią i to nie rzadko ..
===================================
Reforma sądownictwa. W życie wchodzi kontrowersyjna ustawa. Co się zmienia?


Właśnie weszły w życie przepisy nowelizacji ustawy o sądownictwie. Jedynie dwa przepisy uprawomocnią się dopiero za trzy miesiące. Nowelizacja budzi spore kontrowersje.



Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawy o reformie sądów 4 lutego. O tym fakcie poinformował rzecznik prezydenta Błażej Spychalski. Nowelizacja została opublikowana w Dzienniku Ustaw w ubiegły czwartek, zatem w piątek przepisy weszły w życie. Jedynie te dotyczące sądów administracyjnych mocy nabiorą dopiero na początku maja.

Ustawa dyscyplinująca sędziów. Co się zmieniło?

Nowelizacja od początku wywoływała sprzeciw opozycji. Niektóre przepisy wzbudzały wyjątkowo dużo kontrowersji - szczególnie ten, wprowadzający odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za ich działania lub zaniechania. Chodzi także o działania kwestionujące skuteczność powołania sędziów i działalność publiczną niedającą się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

Jak wylicza RMF FM, powołując się na PAP, zmiany następują także w kompetencjach i obowiązkach rzecznika dyscyplinarnego sędziów i jego zastępcy. Według nowelizacji przepisów mogą oni podjąć i prowadzić czynności w każdej sprawie dotyczącej sędziego. Dotychczas rzecznik dyscyplinarny sędziów i jego zastępcy byli oskarżycielami jedynie w sprawach sędziów sądów apelacyjnych i prezesów sądów okręgowych.

Poza tym sędziowie i prokuratorzy muszą poinformować, do jakich partii należeli przed objęciem stanowiska i w jakich stowarzyszeniach działają.

źródło: https://wiadomosci.wp.pl/reforma-sadownictwa-w-zycie-wchodzi-kontrowersyjna-ustawa-co-sie-zmienia-6478487925245569a

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 16409
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Lut 15, 2020 15:58

Komentarz:
zubenelgubenupi

Ja się nie muszę z żadnym kandydatem spotykać żeby wiedzieć, że pomimo pewnych niedociągnięć pana prezydenta Dudy i tak żaden inny kandydat nie sięga mu do pięt. To po prostu różnica klas. Inna liga.
===============================
"Niektórym słusznie obniżono świadczenia emerytalne". Mocne słowa A. Dudy o "służbie obcemu mocarstwu"




- Niektórym słusznie obniżono świadczenia emerytalne, bo im się nie należały te tysiące złotych, które dostawali za służbę obcemu mocarstwu, jakim była Moskwa, tamtej władzy i tamtemu ustrojowi, często za prześladowanie Polaków. To był skandal, że mieli takie świadczenia, podczas gdy zwykły człowiek, który całe życie ciężko przepracował i często walczył o wolną Polskę, miał skromne świadczenia - mówił podczas dzisiejszej konwencji Andrzej Duda.

Podczas konwencji prezydent zaapelował o wzajemny szacunek mimo sporów politycznych. Jak podkreślił, podczas spotkań ludzie często mówią mu o tym, że w Polsce jest wiele podziałów.

- Że są spory czasami za ostre, przenoszą się do domów, rodzin, przejawiają się przy rodzinnych spotkaniach. Konieczne, byśmy starali się prowadzić politykę w taki sposób, by każdy czuł się uszanowany

- podkreślił.

Dodał, że spór polityczny jest naturą demokracji. "Ale przecież wszyscy stajemy i śpiewamy >>Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy<<. My, nie ja" - zaznaczył.

Prezydent Andrzej Duda: Ruszam w trasę, Dudabus wraca na swoje tory. Niech żyje Polska!
Jak mówił, nie wszyscy są zadowoleni.

- Niektórym słusznie obniżono świadczenia emerytalne, bo im się nie należały te tysiące złotych, które dostawali za służbę obcemu mocarstwu, jakim była Moskwa, tamtej władzy i tamtemu ustrojowi, często za prześladowanie Polaków. To był skandal, że mieli takie świadczenia, podczas gdy zwykły człowiek, który całe życie ciężko przepracował i często walczył o wolną Polskę, miał skromne świadczenia. Dostali takie, jakie są średnie, zwykłe (świadczenia). To jest chyba właśnie sprawiedliwość, sprawiedliwa Polska, która nie pozwala nagradzać tych, którzy okazali się w jakimś czasie niegodni, żeby nie użyć mocniejszego słowa

- stwierdził.

Dodał, że trzeba cały czas myśleć o tych pozostałych, którzy ciężko pracowali.

- To jest nasze najważniejsze zadanie na najbliższe lata. I to, żeby w sposób spokojny prowadzić debatę polityczną i z szacunkiem dla każdego człowieka. To także jest nasze wielkie zadanie

- akcentował.

Prezydent Duda zaapelował do kontrkandydatów w wyborach prezydenckich "żebyśmy prowadzili uczciwą kampanię, żebyśmy zachowywali się w taki sposób, by szanować godność drugiego człowieka, drugiego kandydata".

- Pokażmy, że można z klasą prowadzić politykę, nawet, jeżeli jest to polityczny spór

- powiedział. - Proszę, żebyśmy wyznaczali te standardy - dodał prezydent.

Prezydent zadeklarował też, że będzie dalej jeździć po Polsce i spotykać się z Polakami.

- Tak, podróżuję i będę podróżować" - oświadczył.

Są obywatele, z którymi trzeba się spotkać. (...) Zawsze tak uważałem, że prezydentura powinna tak wyglądać, że ludzie powinni rozmawiać z prezydentem

- stwierdził.

źródło: https://niezalezna.pl/311102-niektorym-slusznie-obnizono-swiadczenia-emerytalne-mocne-slowa-a-dudy-o-sluzbie-obcemu-mocarstwu


[/b]

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 16409
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Lut 17, 2020 20:26

Komentarze:
Zdanek

Panie Tusk nie zabieraj głosu dość narobiłaś nam POLAKOM szkody jesteś zwykłym złodziejem i szkodników jak twoi kolesie z PO i całą reszta policjantów .Rozszabrowałeś własny kraj i uciekłaś do Brukseli Merkel buty czyścić
--------------------------------------
Banas

Za kilkadziesiąt lat sytuacja emerytów będzie dwa razy gorsza niż obecnie, wynika ze słów prezes ZUS prof. Gertrudy Uścińskiej. O ile dziś emeryci dostają średnio równowartość 56 proc. przeciętnej pensji, to w 2060 r. będzie to wyraźnie poniżej 30 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Niższe emerytury dostaną wszyscy Polacy niezależnie od aktywności na rynku pracy.
--------------------------------------
karol

Tusk to sprzedawczyk Polski, chciał aby Polska zniknęła gospodarczo i kulturowo z mapy europy.
==============================
Kaleta odpowiada Tuskowi: To nie subtelna różnica, ale gigantyczna




Wiceminister sprawiedliwości odpowiedział na wpis Donalda Tuska, w którym ten odniósł się do przyznaniu mediom publicznym blisko 2 mld zł.

W czwartek wieczorem Sejm opowiedział się przeciwko uchwale Senatu o odrzuceniu noweli ustawy o radiofonii i telewizji oraz ustawy abonamentowej, która zakłada rekompensatę w wysokości 1,95 mld zł dla TVP i Polskiego Radia. Opozycja domagała się, aby te środki przeznaczyć na leczenie onkologiczne.

Całą sprawę skomentował na Twitterze były premier i były szef Rady Europejskiej Donald Tusk. "To bardzo subtelna różnica: opozycja chce przeznaczyć dwa miliardy na onkologię, a PiS na nowotwór" – napisał.

Na jego wpis postanowił odpowiedzieć wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Polityk przypomniał, jak wyglądało finansowanie służby zdrowia w czasie rządów PO-PSL. "To bardzo subtelna różnica, kiedy Pan odchodził z urzędu budżet NFZ wynosił 66 mld, a w tym roku będzie to 98 mld" – napisał wiceminnister. "W sumie to nie subtelna różnica, lecz GIGANTYCZNA, bo w 2014 nowotwór w postaci mafii vatowskich miał się świetnie" – dodał Kaleta.

źródło: https://dorzeczy.pl/kraj/129730/kaleta-odpowiada-tuskowi-to-nie-subtelna-roznica-ale-gigantyczna.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 16409
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Lut 18, 2020 18:39

Wielkie sklepy będą za darmo oddawać żywność. Dziś mija ważny termin




Wtorek 18 lutego jest ostatnim dniem kiedy wielkopowierzchniowe sklepy sprzedające produkty spożywcze muszą zawrzeć umowy na bezpłatne przekazywanie niesprzedanego jedzenia. Podpisują je z organizacjami pożytku publicznego.

Z danych Federacji Polskich Banków Żywności wynika, że w Polsce od 30 proc. do nawet 50 proc. produkowanej żywności trafia na śmietnik.

Celem nowego prawa jest ograniczenie skali oraz negatywnych skutków społecznych marnowania żywności.

– Banki Żywności współpracują z sieciami handlowymi już od wielu lat, systematycznie zwiększając ilość odbieranej w ten sposób żywności. W ubiegłym roku, jeszcze bez Ustawy, zebraliśmy ponad 13 tys. ton artykułów spożywczych z około 1300 sklepów. To wzrost o 30 proc. w stosunku do 2018 roku. Spodziewamy się, że teraz te wzrosty będą jeszcze bardziej dynamiczne - oczywiście o ile sklepy będą wywiązywać się z obowiązków nowego prawa i zapisów zawartych umów. Całościowo jednak obserwujemy znaczący wzrost świadomości zarówno wśród konsumentów, jak i wśród biznesu, w zakresie marnowania jedzenia – komentuje Marek Borowski, prezes Federacji Polskich Banków Żywności.

Jakie sklepy muszą przekazywać jedzenie?

Zgodnie z ustawą sklepy powyżej 250 m kw., których połowa przychodów pochodzi ze sprzedaży żywności, będą musiały zawierać z organizacjami pozarządowymi umowy na nieodpłatne przekazanie niesprzedanej żywności.

Chodzi przede wszystkim o produkty, które zostały wycofane ze sprzedaży ze względu na wady ich wyglądu, bądź opakowań. Wyjątek stanowią napoje alkoholowe o zawartości alkoholu powyżej 1,2 proc. oraz napoje alkoholowe będące mieszaniną piwa i napojów bezalkoholowych, w których zawartość alkoholu przekracza 0,5 proc.

Przez pierwsze dwa lata od dnia wejścia w życie nowych przepisów - obowiązki te dotyczyć będą jedynie sprzedawców prowadzących sklepy o powierzchni większej 400 m kw., czyli sklepy wielkopowierzchniowe.

Kary za wyrzucanie jedzenia

W ustawie zapisano też, że sprzedawcy będą płacili 10 groszy za 1 kg marnowanej/wyrzucanej żywności.

Ustawa przewiduje również kary finansowe m.in. za brak umowy dotyczącej nieodpłatnego przekazywania żywności. Jeżeli tak się stanie, sprzedawca zapłaci 5 tys. zł grzywny. Nie będzie ona jednak obowiązywała, jeżeli sprzedawca żywności wykaże, że nie było możliwe zawarcie takiej umowy z organizacją pozarządową na terenie powiatu, w którym prowadzi swoją działalność.

źródło: https://businessinsider.com.pl/finanse/handel/zywnosc-za-darmo-dla-organizacji-pozarzadowych/hs4srmq?utm_source=detal&utm_medium=synergy&utm_campaign=allonet_detal_popularne

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 16409
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Lut 19, 2020 12:15

Komentarze:
Anonim

Zakładam front obrony kurek. Teraz poczułam ogromną potrzebę obdarowania moich sąsiadów - lemingów, odgłosami natury-gdakaniem i pianiem, bo szczekanie już mam. Hej ho
----------------------------------------
Anonim Henryk

Sąsiedzi powinni zrobić "ściepkę" na sąsiada za to, że umożliwił im kontakt z naturą, że mogli czuć się jak na wsi słysząc pianie kogutów, czy gdakanie kur, a nie ciągać go po sądach. Co na to zieloni czy ekolodzy, którzy tak ofiarnie, desperacko i z poświęceniem potrafią walczyć o każdego kornika drukarza, czy innego owada?
--------------------------------------------
xxx

Kury nie pieją i nie można ich karać tylko za to, że się kumplują z kogutami, ale te koguty okrutni przestępcy powinni już siedzieć w więzieniu szanowna kasto. Co do mieszkańców tego bloku to wydaje mi się, że jest to jakieś żenujące towarzystwo nie przystosowane do życia społecznego. I jak znam życie, to na bank ci blokersi ochoczo wyprowadzają swoje jak im się wydaje domowe psy i jak im się wydaje nikomu nie przeszkadzające aby te zrobiły pozostawioną potrzebę pod bramą lub furtką prywatnej posesji. Ot poezja życia.
--------------------------------
Jesień

A zakochany, wyjący pies albo szczekający, to nie przeszkadza a wyjąca karetka czy radiowóz, to nie przeszkadza a skrzeczące wrony i sroki nad ranem, to nie przeszkadzają. Ten sędzia wydający taki wyrok to nie kozioł, a osioł.
===========================
Zapadł wyrok w sprawie kur i kogutów. Sąd uznał, że nie są zwierzętami domowymi




Tarnowski sąd uznał, że kury i koguty nie są zwierzętami domowymi, a gospodarskimi – oznacza to, że właściciel utrzymujący te zwierzęta na posesji w sąsiedztwie bloku, łamie prawo. Sprawę skierowali do sądu mieszkańcy bloku, którzy skarżyli się, że kury i koguty zakłócają ich spokój.

Chodzi o sprawę trzech ozdobnych kur i dwóch ozdobnych kogutów, utrzymywanych przez mieszkańca domu jednorodzinnego w rejonie ulicy Klikowskiej w Tarnowie. Lokatorzy pobliskiego bloku uskarżali się, że kury i koguty swoim pianiem zakłócają spokój, w tym nie dają się wyspać.

Obwiniony został uznany za winnego tego, że utrzymywał zwierzęta na terenie (wyłączonym z produkcji rolniczej), na którym jest to niezgodne z przepisami prawa lokalnego, i że utrzymywał kury i koguty w sposób uciążliwy dla sąsiadów - zwierzęta zakłócały spokój.

Obwiniony twierdził, że zwierzęta traktował jak domowe, a nie gospodarskie, i że jest z nimi emocjonalnie związany.

Sąd, który orzekał w tej sprawie, stanął na odmiennym stanowisku i stwierdził, że to są zwierzęta o charakterze gospodarskim i nie można ich traktować na takich zasadach, na jakich traktujemy zwierzęta domowe, np. kota, psa, chomika; i że trzymanie ich w tym miejscu narusza zakaz wynikający z przepisów prawa miejscowego

– powiedział rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Tarnowie Tomasz Kozioł.

Kara, którą usłyszał właściciel zwierząt, to nagana i obciążenie kosztami sądowymi w wysokości 100 zł. Wyrok nie jest prawomocny.

źródło: https://niezalezna.pl/311525-sad-orzekl-czym-sa-kury

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 16409
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Lut 20, 2020 16:18

Komentarze:
~ja-

Bio było dawno temu kiedy rolnik nie miał kasy ( na nawozy i środki ochrony roślin). Chwasty (czytaj zioła) wyrywano z upraw i jako rozdrobnioną zielonkę z dodatkiem ospy zbożowej i ziemniaków podawano świnkom . Krowy szczęśliwe na pastwiskach, drób samopas za stodołą i polu (najczęściej sąsiada) Dawne smaki i zapachy tylko we wspomnieniach, bo uprawy i hodowlę zamieniono na produkcję rolną
----------------------------------
~dobre papu-

Nigdy nie kupujcie EKO, albo BIO. Raz, że przepłacicie, a dwa są nafaszerowane chemią bardziej niż te same produkty bez takich oznaczeń. To wszystko jest jedną wielką ściemą, najpierw zrobili wam pranie mózgu, zastraszyli , że niby wszystko jest niezdrowe i warzywa i owoce też, aby później te same tylko dodatkowo nafaszerowane chemikaliami produkty oznaczyć jako EKO i BIO i nie dosyć, że struć to jeszcze potrójnie na ciemnych wypranych masach zarobić. Nie bądźcie więc ciemni i więcej refleksji w czasie zakupów
========================================
Greenwashing, czyli ekościema w Polsce


Coraz więcej w sklepach produktów, które oznaczone są etykietkami „eko” lub „bio”. Czy jednak wszystkie z nich są naprawdę przyjazne naturze? Producenci chętnie wykorzystują rosnącą świadomość wśród konsumentów i sprytnie wyprowadzają nas w pole.



Skąd wzięło się takie zjawisko?

Termin "greenwashing" po raz pierwszy użył Jay Westervelt, pisząc artykuł o hotelach, które namawiały gości do rzadszego wymieniania ręczników. Zarząd kierował się podobno troską o środowisko, ale tak naprawdę liczył się dla niego zysk i zaoszczędzenie pieniędzy. Rzekome dbanie o środowisko nadal promują niektóre z hoteli. Samo słowo nawiązuje do anglojęzycznego stwierdzenia "whitewashing", czyli wybielania czegoś lub kogoś. Niestety, w języku polskim wciąż brakuje odpowiedniego terminu określającego to zjawisko. Najczęściej mówi się o nim w kontekście "ekościemy" lub "zielonego kłamstwa". Obecnie ten trend jest monitorowany przez wiele organizacji, takich jak EnviroMedia. Na stworzonej przez nich stronie internetowej można zobaczyć, które z reklam wprowadzają w błąd konsumentów. Natomiast organizacja Greenpeace wydała kompletny dokument "The Greenpeace Book of Greenwash" punktujący każdy współczesny przykład "ekościemy".

Jak rozpoznać greenwashing?

W Polsce nie brakuje przykładów greenwashingu. Zręczne działania marketingowców widać w telewizyjnych i internetowych reklamach, czy sklepowych półkach. Co ciekawe, nie dotyczy jedynie żywności, ale także ubrań, kosmetyków, czy... samochodów!

Kiedy mamy więc do czynienia z greenwashingiem? Na przykład, gdy firmy stosują ukryte koszty alternatywne, a więc podają błędne informacje na temat cech produktu i pozorują jego dobry wpływ na środowisko.

Powinniśmy sprawdzać wszystkie informacje, które producent drukuje na opakowaniach, lub którymi reklamuje produkt. Może się zdarzyć, że podawane fakty nie mają zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Świetnym przykładem może być reklama jednego z producenta kosmetyków - plakat zamieszczony na przystanku. Ściana została pokryta skandynawskim chrobotkiem, który faktycznie skutecznie oczyszcza powietrze... gdy jest żywy. Tamten stanowił wyłącznie zieloną ozdobę w zatłoczonym mieście.

W bardzo podobny sposób działały także firmy w Stanach Zjednoczonych, które reklamowały produkty wytworzone bez użycia chlorofluorowęglowodorów i freonów zakazanych w produkcji od wielu lat.

Więcej: https://www.styl.pl/newsy...source=worthsee

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 16409
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Lut 21, 2020 21:11

Komentarze:
Anonim

A dlaczego ten Miller jeszcze nie w pierdlu? Czerwona gnida!
------------------------------------
Dawid

Miller to tak samo zalgany obludnik jak Walesa, tylko Miller jest inteligetniejszy, myslicie ze dlaczego wybrano Walese, dlatego ze durniejszego by nie znalezli, nim mogli kierowac i robic co chca, a najlepsze w tym wszystkim jest to ze Walesa mysli ze ich wszystkich wykiwal. Dobra Boze jakich cepow mielismy przez te lata. To cud ze nasz kraj przetrwal. Opatrznosc.
============================
Motorówką do Stoczni Gdańskiej? Wałęsa wciąż milczy, ale odezwał się Miller. „Przepraszam prezydenta”




Dziś opublikowano nagranie, na którym Leszek Miller oznajmia, że były prezydent Lech Wałęsa został dowieziony na strajk do Stoczni Gdańskiej. Wałęsa wciąż nie skomentował tych doniesień, ale głos zabrał w końcu Miller. - „Przepraszam Prezydenta Lecha Wałęsę, że w rozmowie z Janem Kulczykiem powtórzyłem fałszywe pogłoski o dowiezieniu go do stoczni” - napisał na Twitterze.

Portal TVP Info ujawnił taśmę, a na nagraniu były premier Leszek Miller stwierdza, że były prezydent Lech Wałęsa został przywieziony na strajk do Stoczni Gdańskiej. Z nagrań, upublicznionych przez tvp.info, na których zarejestrowano rozmowę Leszka Millera z Janem Kulczykiem wynika też, że film Andrzeja Wajdy „Wałęsa. Człowiek z nadziei” miał powstać po to, żeby... wzmocnić pozycję Lecha Wałęsy i uwiarygodnić go w atakach na Jarosława Kaczyńskiego, a końcówka filmu miała zostać zmieniona na wyraźną prośbę Kulczyka.

Z kolei w portalu Niezalezna.pl przypomnieliśmy nagranie z udziałem śp. Anny Walentynowicz, która tak mówiła o roli Wałęsy w stoczniowym strajku:

- Wałęsa miał zrobić strajk, nie zrobił. Przyjechał motorówką już później. Zamiast robić strajk, pojechał do dowództwa marynarki wojennej w Gdyni. Po co? Stamtąd przywieźli jego motorówką, kiedy potężny strajk trwał.

Tymczasem, głos w tej sprawie zabrał Leszek Miller - jeden z bohaterów upublicznionej dziś rozmowy. Postanowił on... przeprosić Lecha Wałęsę.

- Przepraszam Prezydenta Lecha Wałęsę, że w rozmowie z Janem Kulczykiem powtórzyłem fałszywe pogłoski o dowiezieniu go do stoczni w celu kierowania strajkiem

- napisał na Twitterze.

Jak zostały odebrane te przeprosiny? Z komentarzy wynika, że krytycznie. Byłemu premierowi wypominany jest brak konsekwencji i kwestionowanie własnej wiarygodności - a warto podkreślić, że Miller wciąż jest czynnym politykiem, obecnie europosłem.

Więcej: https://niezalezna.pl/312060-motorowka-do-stoczni-gdanskiej-walesa-wciaz-milczy-ale-odezwal-sie-miller-przepraszam

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 16409
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Lut 22, 2020 16:03

Komentarze:
M.E.Re

Bezradna komisja !!!Wynikow brak , informacji brak ale kasa z podatkow idzie !!! Pajacowac to za swoje pieniadze !!!!
------------------------------
Bobbit

Ważne żeby wyjaśniać a nie wyjaśnić :)
-----------------------------------
Straszne

Rozumiecie? Tylko w tym roku dostaną 2.7 mln. Za co? Za to że wymyślili sobie bajkę której nawet nie potrafią udowodnić?
==========================
Miliony na podkomisję Antoniego Macierewicza. W końcu znamy koszt działalności


Na posiedzeniu senackiej komisji obrony narodowej Krzysztof Brejza z PO zadał pytanie o budżet podkomisji ds. ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej. Plan finansowy na rok 2020 wynosi 2,7 mln zł. Dotychczas koszty działania były skrzętnie ukrywane. Wciąż nie są znane dane za inne lata.



Komisję ds. ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej powołał ówczesny minister obrony narodowej Antoni Macierewicz w lutym 2016 r. Jej zadaniem miało być informowanie o ustaleniach katastrofy samolotu z parą prezydencką na pokładzie. Raport z prac był przesuwany wielokrotnie. Według ostatnich informacji ma się ukazać przed 10 kwietnia 2020, czyli 10 rocznicą tragedii.

Niespodziewaną odpowiedź ws. finansów dostał Krzysztof Brejza z PO. O budżet podkomisji zapytał podczas posiedzenia senackiej komisji obrony narodowej. Wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz po chwili zastanowienia przyznał, że plan finansowy na rok 2020 wynosi 2,7 milionów złotych. Brejza w kolejnym wpisie w mediach społecznościowych przypomina, że bez reakcji pozostają jego inne zapytania w tej sprawie.

Działalność podkomisji była owiana tajemnicą. Jej członkowie skrzętnie unikali odpowiedzi na pytania o koszty i działalność zespołu. Dziennikarze serwisu money.pl niemal 1100 dni temu zapytali o to, jak podkomisja wydaje pieniądze. W sprawie zapadły dwa wyroki, oba przegrane przez zespół, który powołał Macierewicz. Sąd uznał, że jej finanse są jawne. Z wcześniejszych informacji wynika, że od momentu powstania do kwietnia 2019 r. podkomisja na swoją działalność wydała niemal 6 mln zł.

źródło: https://wiadomosci.wp.pl/miliony-na-podkomisje-antoniego-macierewicza-w-koncu-znamy-koszt-dzialalnosci-6480773891507841a

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 16409
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Lut 22, 2020 16:31

Komentarze:
~em-

Powinna być dyrektywa ,że każdy kraj unijny u siebie recyklinguje i składuje swoje śmieci .Całkowity zakaz przywożenia śmieci z zagranicy , tak z krajów unijnych jak i kraj ów trzecich .Bogate kraje jak Niemcy , Szwecja , Wielka Brytania mają pieniądze , naukowców i technologie i u siebie powinny przetwarzać śmieci , bo Polska jest biedna .
------------------------------
~ela-

Przecież to łatwe .Postawić eko patrole złożone z celników 24 godziny na dobę na granicach i bramki ze skanami dla ciężarówek.Przy obecnych technice to możliwe .
-----------------------------
~julka-

I co na to p. Merkel i UE? W ten sposób chcą dbać o ekologię w swoim kraju?
==========================
Nielegalny wywóz śmieci do Polski nadal kwitnie


Niemieckie firmy wywozu odpadów świadomie łamią przepisy, wywożąc śmieci do Polski na podstawie fałszywych deklaracji - informuje gazeta "Potsdamer Neuste Nachrichten".



Lokalna gazeta powołuje się na informacje spółki SBB, zajmującej się gospodarką odpadami specjalnymi w regionie Berlina i Brandenburgii.

20 stycznia br. SBB zamieściła na swojej stronie internetowej ogłoszenie dotyczące pośrednictwa i doradztwa w sprawie legalnego wywozu odpadów do Polski. Ale - jak pisze "PNN" firmy odbioru odpadów z Berlina i Brandenburgii wcale nie są tą pomocą zainteresowane. - Umyślnie łamią przepisy - ocenia szef SBB Berend Wilkens.

Płonące góry śmieci

SBB przestrzega, że Polska "nie jest odpadową krainą cudów". "W Polsce rosną stosy śmieci z Niemiec oraz innych krajów i płoną. W 2018 roku podpalono 134 hałdy śmieci. Do września 2019 roku odnotowano 80 pożarów na składowiskach śmieci" - pisze lokalna gazeta, powołując się na dane polskiego Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, przedstawione w październiku ub. roku w Poczdamie w trakcie spotkania przedstawicieli niemieckich i polskich władz w sprawie walki z przestępczością odpadową.

Według SBB nielegalnie wywożone śmieci najczęściej deklarowane są fałszywie jako odpady do utylizacji z tzw. zielonej listy. Wewnątrz Unii Europejskiej transgraniczne przemieszczanie takich odpadów nie podlega obostrzeniom. "W rzeczywistości są to jednak niskiej wartości mieszaniny odpadów, których transgranicznych transport wymagałby pozwolenia w formie notyfikacji" - pisze "PNN".

Jak wyjaśnia gazecie Berend Wilkens, wniosek o notyfikację należy złożyć zarówno w urzędach kraju pochodzenia, jak i kraju docelowego. To zaś wymaga czasu, w najlepszym razie trzech do czterech tygodni, oraz sporo kosztuje - nawet do 7000 euro opłat administracyjnych. Jak wskazuje szef SBB, w przypadku wywozu odpadów do Polski uzyskanie pozwolenia i tak jest mało prawdopodobne.

70 procent odpadów wywożonych bez pozwolenia

Mimo to - pisze "PNN" - dziesiątki tysięcy ton śmieci trafia z Niemiec za Odrę i Nysę. Z odpowiedzi rządu federalnego na interpelację frakcji Lewicy z listopada ub. roku wynika, że Niemcy eksportują coraz więcej śmieci do Polski. W 2018 roku była to rekordowa ilość 950 tysięcy ton. "70 procent tych odpadów wywożonych jest przez granice bez notyfikacji. Ta ilość potroiła się w ciągu dziesięciu lat" - informuje gazeta.

Dodaje, że Polska coraz częściej odsyła transporty odpadów do Niemiec. W 2019 roku SBB odnotowała kilkanaście takich zwrotów do Berlina i Brandenburgii. Mniej więcej taka sama liczba nielegalnych transportów śmieci została przechwycona przez niemieckie władze jeszcze przed przekroczeniem granicy z Polską. Po szczegółowym zbadaniu jednego z takich przypadków okazało się, że przechwycona wywrotka była tylko częścią większego transportu i tym samym całego nielegalnego biznesu odpadowego.

Według Wilkensa w zeszłym roku SBB złożyła około 15 zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa związanego z nielegalną wywózką odpadów. Rzecznik prokuratury we Frankfurcie nad Odrą potwierdził, że trwa śledztwo przeciwko kilku firmom wywozu odpadów. - Co miesiąc dochodzi u nas do postępowania z powodu nielegalnego wywozu do Polski - dodał rzecznik.

źródło: https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-nielegalny-wywoz-smieci-do-polski-nadal-kwitnie,nId,4337626

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 16409
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Lut 22, 2020 17:22

Komentarze:
Ambassador

Gdyby przeliczyć ilość sprzedanych oscypków przez górali ,na ilość owiec dających mleko to
górale musieliby mieć 12 razy więcej owiec na halach . Praktycznie musieliby owce hodować pod Radomiem

-----------------------------
dodo

A ja muszę powiedzieć, że w tym roku na Krupówkach otrzymałem od sympatycznej pani (babci) prawdziwą odpowiedź, że oscypki są z mleka krowiego i jeśli na innych straganach mówią inaczej, to kłamią. I tam w nagrodę wydałem parę złotych na oscypki. Można uczciwie podejść do sprawy? Można!
-----------------------------------
Dutki się u nich tylko liczą.

W tytule jest napisane, że górale korzystają z niewiedzy turystów, a powinno być napisane, że OSZUKUJĄ TURYSTÓW, a oszustwo jest karane więzieniem, więc co drugi góral powinien siedzieć w więzieniu.
============================
W górach nabiorą cię na oscypka, na morzem na świeżego dorsza. Jak nie dać się zrobić w balona?


- Owczy? - pytasz sprzedawcy na Krupówkach, wskazując na serek. Sprzedawca bez mrugnięcia okiem mówi, że "łoscypek świezuśki, w nocy robiony, łocywiście łowcy". Jeśli jest zima, wiedz, że kłamie. Dlaczego? Bo owce zimą mleka nie dają, więc serek może być co najwyżej krowi.



Turyści na Krupówkach, ale i w innych niż Zakopane miastach regionu, kuszeni są bardziej lub mniej świeżymi oscypkami. W czym problem? Oscypek to ser produkowany z mleka owczego. Można go kupić w okresie od maja do października, bo właśnie tylko wtedy owce są wypasane i dają mleko.

Co to więc za oscypek, który króluje na straganach? Żaden – to serek z mleka krowiego, który nawet obok oscypka nie leżał. Sprytni sprzedawcy jak ognia unikają jednoznacznego nazwania go oscypkiem, bo byłoby to złamanie prawa. Mamy więc serki bacy, scypki, łoscypki, o.scypki, serki podhalańskie i całe mnóstwo innych produktów.

Nawiasem mówiąc – prawdziwy oscypek wielu ludziom nie smakuje, jest zbyt twardy i wyrazisty w smaku. Świetnie za to smakują serki produkowane z udziałem mleka i owczego, i krowiego. Co więc złego w karmieniu turystów pseudooscypkami? To samo, co w przypadku "świeżego dorsza" nad morzem.

Spora grupa ludzi żyjących na wyżynach zdaje sobie sprawę z tego, jak wygląda proces rozrodu owiec. Natomiast każdy, kto mieszka nad morzem, wie, kiedy łowi się dorsze.

Otóż okres ochronny dorsza obejmował dotychczas praktycznie całe lato. W sezonie dostanie świeżej ryby tego gatunku było więc nierealne, chyba że pochodziła z maleńkiego, niegospodarczego połowu. Ale tysiące smażalni nie mogą z niego korzystać, więc używają albo ryb mrożonych, albo nie dość, że mrożonych, to jeszcze niepochodzących z Bałtyku.

Nawiasem mówiąc, nie jest to nic złego. Ryby mrożone je się na całym świecie, nie tracą prawie żadnych właściwości smakowych. Na dodatek zamrożenie złowionej ryby jest bezpieczniejsze dla konsumenta, niż wożenie jej przez setki kilometrów w postaci coraz bardziej udającej świeżą.

Zresztą, bałtyckiego dorsza od polskiego rybaka i tak nie zjemy, bez względu na porę roku. Decyzja podjęta przez ministrów podczas październikowego posiedzenia Rady Unii Europejskiej zakazuje połowów od 1 stycznia 2020 r. Zakaz dotyczy dorszy ze stada wschodniobałtyckiego. Żeruje ono wzdłuż niemal całego polskiego wybrzeża – gdzieś mniej więcej od okolic Mrzeżyna i Rewala aż po granicę z Rosją i dalej do łotewskiego wybrzeża.

Zakaz wprowadzono na razie na cztery lata, ale tak naprawdę nie wiadomo, ile może potrwać. Na odrodzenie wielkich ławic dorszy może być już za późno, bo cały Bałtyk powoli umiera. Dorszom zaczyna brakować pożywienia. To drapieżniki żywiące się innymi rybami, a i tych jest coraz mniej.

Nie daj się nabrać. Czego unikać?


Pamiętaj – oscypki są tylko latem i jesienią, a świeży dorsz nigdy latem. A od tego roku w zasadzie nigdzie nie dostaniemy świeżego dorsza z Bałtyku. Ale czeka na nas o wiele więcej pułapek. Nawet w osiedlowym spożywczaku i u lokalnego sprzedawcy kebabów. Ten drugi zapewne ma w ofercie kebaba z baraniną. Ile baraniny jest w kebabie z baraniną? Niewiele, bo podstawa to wołowina, potem kurczak, a na końcu mięso z owcy – najwyżej kilkanaście procent.

To i tak o wiele więcej, niż w popularnych parówkach "cielęcych" . "Parówki cielęce" i "parówki z cielęciną" różnią się od siebie znacząco. Te pierwsze kosztują na ogół 40 - 50 złotych za kilogram, drugie są niewiele droższe od zwykłych parówek dobrej jakości, kosztują przeważnie lekko ponad 20 zł za kilo.

Aby parówkę nazwać cielęcą, musi zawierać ona przynajmniej połowę mięsa z cielaków. Stąd cena. Za to wyroby z cielęciną mogą mieć w zasadzie dowolną domieszkę tego mięsa. W efekcie najpopularniejsze parówki z cielęciną znanej polskiej firmy zawierają dokładnie 4 proc. cielęciny.

źródło: https://finanse.wp.pl/w-gorach-nabiora-cie-na-oscypka-na-morzem-na-swiezego-dorsza-jak-nie-dac-sie-zrobic-w-balona-6467641174132865a

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 16409
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Lut 24, 2020 18:20

Komentarze:
~życzlliwy-

piramida finansowa jest wymysłem kapitalizmu. jak inaczej by zbijali kapitał ?
------------------------------------
~Krnąbrny-

Czy w składzie tych 19 piramid uwzględniono ZUS? Nie? no to jest 20.
------------------------------------
~Wien

Największa piramida to ZUS a zaraz po nim złodzieje z Caritasu
=======================
UOKiK wytypował kolejne potencjalne piramidy finansowe. W ostatnich trzech latach znalazł na rynku 19 takich podmiotów


W ostatnich trzech latach UOKiK wytypował – zgodnie z oficjalnymi komunikatami – 19 firm działających na zasadzie piramidy finansowej. W tym tygodniu postawił zarzuty nieuczciwych praktyk kolejnym trzem spółkom, których działalność opierała się na sprzedaży pakietów członkowskich i obiecywaniu korzyści w zamian za namawianie do zakupu kolejnych osób. UOKiK podkreśla, że inwestowanie w piramidy finansowe – których struktura przypomina domek z kart – każdorazowo wiąże się z dużym ryzykiem utraty środków, dlatego konsumenci powinni być wyczuleni na konkretne sygnały ostrzegawcze.



- Piramidy finansowe zarabiają na opłatach od użytkowników. Kiedy ktoś promuje system polegający na tym, że będziemy zarabiać, jeśli tylko polecimy kogoś innego, kto również wpłaci pieniądze, to zawsze powinno w nas wzbudzić czujność. Piramida finansowa prędzej czy później upadnie, kiedy tylko przestanie przybywać użytkowników, którzy tworzą jej strukturę. Wtedy konsument, który w nią zainwestował, traci wszystkie pieniądze, a zarabia tylko osoba, która tę piramidę wymyśliła. Dlatego bardzo przestrzegamy przed inwestycjami w takie struktury - podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Agnieszka Majchrzak z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Piramidy finansowe zarabiają na opłatach od użytkowników - każdy z nich musi zapłacić określoną kwotę za przystąpienie i zwerbować kolejnych członków. Ich pieniądze nie są inwestowane, więc nie przynoszą żadnych zysków, z reguły trafiają do pomysłodawców projektu. Prędzej czy później możliwość werbowania nowych członków się jednak kończy i system upada, a konsumenci tracą ulokowane pieniądze. Innymi słowy: działalność piramidy finansowej polega bardziej na obiecywaniu uczestnikom zysków i werbowaniu do struktury kolejnych członków niż na świadczeniu rzeczywistych usług inwestycyjnych.

Piramidy finansowe są nielegalne. Przepisy chroniące konsumentów jednoznacznie zakazują ich tworzenia i prowadzenia. Takie zachowania są zaliczane do nieuczciwych praktyk rynkowych, a nadzór nad przestrzeganiem tego zakazu sprawuje UOKiK (na podstawie art. 15.1 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz art. 286 § 1 Kodeksu karnego jest to oszustwo, za które grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności). Karane jest również propagowanie piramid finansowych - grozi za to kara do 10 proc. obrotów. Konsumenci sami powinni być jednak wyczuleni na zachęty czy pozytywne opinie o konkretnych systemach promocyjnych zamieszczane w internecie czy na portalach społecznościowych.

Więcej: https://biznes.interia.pl/finanse/news-uokik-wytypowal-kolejne-potencjalne-piramidy-finansowe-w-ost,nId,4339779

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 421 z 434  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.