co do dresiarzy to też uważam że ich jest za dużo... ale według mnie i moich obserwacji
Regulamin forum
Działania radnych i urzędu miejskiego, komentarze i uwagi dot. rozwoju miasta.
rozyczkaaaa, buehehehe... to fakt
co do dresiarzy to też uważam że ich jest za dużo... ale według mnie i moich obserwacji
to się powoli zaczyna zmieniać... Raczej młodzież (w tym też ja) teraz zaczyna zauważać potęge w wiedzy w nie w mięśniach... "Bo warto jest wiedzieć... nie wiedzieć, jest nie warto"
chociaż może to jest poprostu moje zbyt optymistyczne nastawienie... no cóż, ja tak to widze 
co do dresiarzy to też uważam że ich jest za dużo... ale według mnie i moich obserwacji
Maniak


bo to jest dzielnica willowaKryzbi pisze:No ogólnie ktoś wygina pałe tam na domkach koło realahehehe w mieście ktos sobie wioske zrobił
Niech taki ktoś się przeprowadzi na obore a nie bedzie zasyfiać miasto
Za to z wielkim rozmachem ruszyło budownictwo jednorodzinne.
Poza tym nie jest to taka najgorsza lokalizacja. Do taniego sklepu (real) mają blisko tak więc już budżet domowy troche zaoszczędzi.
no tak. lidl jest tanszy. ale jakbys robil codzienne zakupy w osiedlowym sklepiku, to na pewno wiecej bys wydal na miesiac, niz kupujac codziennie w realuatn pisze:Czy taniego to nie wiem, dzisiaj byłem to ogórki na promocjy były o ile dobrze pamiętam po 3,99 PLN, a w zwykłym kiosku o 1 PLN tańsze.Chociaż niektóre towary mają rzeczywiście tańsze.
Maniak


Kaufland i tak wymiata 
ano wymiata.Vendro pisze:Kaufland i tak wymiata
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,2708106.html
""""
Kauflandowy system wyzyskowy
Renata Grochal 13-05-2005 , ostatnia aktualizacja 13-05-2005 20:45
Państwowa Inspekcja Pracy oskarża zarząd Kauflandu o stworzenie systemu wyzysku pracowników. W piątek do wrocławskiej prokuratury wysłała doniesienie o popełnieniu przestępstwa
To będzie drugie w Polsce śledztwo dotyczące wyzysku pracowników przez zarząd wielkich sieci handlowych. Od kilku miesięcy podobne postępowanie dotyczące Jeronimo Martins Dystrybucja - właściciela Biedronek - prowadzi Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.
Wrocławscy prokuratorzy będą musieli przesłuchać setki świadków. Andrzej Rola, wiceszef Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu: - Postępowanie w sprawie Kauflandu obejmiemy szczególnym nadzorem. Trzeba dokładnie zbadać, czy pracownicy byli krzywdzeni przez pracodawcę.
Z ustaleń PIP wynika, że w prawie wszystkich sklepach niemieckiej sieci Kaufland w Polsce (jest ich 63) było łamane prawo pracy i przepisy BHP. Pracownice, tak jak w Biedronce, musiały dźwigać wózki z towarami ważącymi 200 kg, podczas gdy dopuszczalny ciężar to 80 kg.
Ponadto w 50 sklepach Kauflandu fałszowano ewidencję czasu pracy. Dokumenty przygotowane dla inspektorów PIP nie zgadzały się z raportami kasowymi i raportami otwarcia i zamknięcia sklepów. Na użytek kontrolerów prowadzono podwójną ewidencję czasu pracy szeregowych pracowników i kierowników.
W blisko połowie sklepów nie płacono za pracę po godzinach.
Rzecznik sieci Marcin Knapek po opublikowaniu wyników kontroli zapewniał, że nigdy nie słyszał o tych nieprawidłowościach.
Po kontroli Inspekcja Pracy skierowała do prokuratur w różnych miastach siedem zawiadomień o popełnieniu przestępstw przez dyrektorów poszczególnych sklepów. Niezależnie od tego kontrolerzy uznali, że prokurator powinien zająć się również zarządem całej sieci.
- Łamanie praw pracowniczych nie mogło się odbywać bez wiedzy i zgody zarządu Kauflandu - tłumaczy Zdzisław Kowalski, wicedyrektor wrocławskiej Inspekcji Pracy, która koordynowała kontrole w całym kraju. - Dowodem na to może być choćby zatrudnianie pracowników. Przyjmowano ich na pół lub ćwierć etatu, choć zakładano, że pracy będzie więcej.
Dlatego Kaufland korzystał z agencji pracy tymczasowej. Ludzie zatrudnieni w sklepie do południa byli pracownikami Kauflandu, później - już za mniejsze pieniądze - agencji.
""""
W Lubinie pewnie jest tak samo.
Moze i wyzyskuja jak Biedronka, ale tanio jest - przyznasz:)
Informacje
0 użytkowników » 2 gości



