Mam rodzinny sklepik spożywczy w Legnicy i w mojej ocenie ten postępujący zakaz handlu w niedziele przynosi więcej szkód niż pożytku. Jak tak dalej pójdzie, będę musiał zwinąć interes
Myślę, że w Lubinie sporo osób znalazło się w podobmej sytuacji. Szukam jakiś porad, które pomogłyby mi utrzymać się na powierzchni.
