Czy słynna i zasłużona szkoła sportowa przetrwa?
Nauczyciele boją się o miejsca pracy

Lubin miastem sportu. Osiedle mistrzów. Te słynne określenia, którymi lokalna władza się chlubiła mogą wkrótce pozostać jedynie na papierze. Bo przyszłość szkoły, która wychowała świetnych zawodników w różnych dyscyplinach sportowych, stanęła nagle pod dużym znakiem zapytania. By zrozumieć, w czym jest problem trzeba najpierw cofnąć się o kilka miesięcy, gdy prezydent Lubina postanowił nie utrzymywać dalej szkół ponadgimnazjalnych, które z automatu powróciły pod opiekę powiatu lubińskiego. Stąd miejscy radni musieli wydzielić funkcjonujący do tej pory w Zespole Szkół Sportowych "piąty" ogólniak. Tak też się stało wczoraj na sesji. Pozostała jedynie Szkoła Podstawowa nr 7 i prawnie Zespół Szkół Sportowych musiał być rozwiązany.
Tyle tylko, że nauczyciele obawiają się teraz, że prawne rozwiązanie ZSS doprowadzi w konsekwencji do likwidacji także sportowej "siódemki".
- Według szacunków na dzisiaj, projekt organizacyjny na przyszły rok szkolny przewiduje około 25 osób do zwolnienia. To jest więcej, niż 1/4 nauczycieli. To jest pogrom. Od czterech lat walczymy o przywrócenie w naszej szkole naboru do klas sportowych. Ten nabór został wstrzymany w 2015 roku i powoli wygaszamy roczniki. Kiedy nam zabroniono prowadzić nabór do klas sportowych, w tym momencie zaczął tworzyć się niepubliczny SMS, czyli Szkoła Mistrzostwa Sportowego Zagłębia Lubin. Ta szkoła po prostu zaczęła nam zabierać dzieci. Już w zeszłym roku były zakusy na klasy podstawowe, co udało się powstrzymać, ale obawiamy się, że w przyszłym roku szkolnym SMS zabierze nam już cały nabór dzieci - uważa Katarzyna Królewicz, przewodnicząca komisji wydziałowej NSZZ Solidarność w Zespole Szkół Sportowych w Lubinie.
Przedstawiciele miasta przekonują, że szkoła podstawowa będzie mogła prowadzić nabór nowych uczniów.
- To nie jest uchwała likwidująca cokolwiek czy mająca na celu zamiar likwidowania. Szkoła Podstawowa nr 7 istnieje i będzie istnieć. Nabór będzie prowadzony normalnie. Rozwiązanie Zespołu Szkół Sportowych jest sprawą organizacyjną i nie związaną z zamiarem likwidacji szkoły podstawowej - wyjaśnia Andrzej Pudełko, naczelnik wydziału oświaty Urzędu Miejskiego w Lubinie.
Szkoła sportowa liczy, że od 1 września jej mury zapełnią się nowymi uczniami. - My dokładnie rozumiemy projekt uchwały i rozumiemy, że jest to tylko kosmetyczna zmiana wynikająca z reformy oświaty i przejęcia liceum przez powiat. Na pewno dla szkoły jest to ważne i historyczne wydarzenie. Pomimo, że jest to też smutny moment, mam nadzieję, że jest to początek czegoś nowego, że rozpoczniemy nabór do klas sportowych i będziemy mogli przede wszystkim służyć dzieciom, pracować na chlubę miasta, ale też pomóc nauczycielom, którzy w tej chwili są w trudnej sytuacji bytowej - mówi Barbara Szymańska, dyrektor rozwiązanego Zespołu Szkół Sportowych w Lubinie.
Zespół Szkół Sportowych w Lubinie powstał 20 lat temu, ale Szkoła Podstawowa nr 7 w ubiegłym roku świętowała jubileusz 45-lecia swojego istnienia. Mury tej placówki opuściło wielu znakomitych i wybitnych później sportowców. W całym Zespole Szkół zatrudnionych jest dzisiaj 67 nauczycieli.
Jest jeszcze jeden istotny wątek całej sprawy, o którym się publicznie nie mówi. Jak dowiedziało się Radio Elka, od nowego roku szkolnego w Szkole Podstawowej nr 3 na Ustroniu oraz w SP 10 na Przylesiu mają na nowo tworzyć się klasy sportowe o profilu "piłka nożna". Czy "siódemka" wytrzyma konkurencję?
źródło: http://miedziowe.pl/content/view/90752/78/

