Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Kora@Kasia

Balcerowicz - jesteś gadem ,łobuzem i świnią!!!


--------------------------------

Rodak

Balcerowicz powinien wypowiadać się trylko przed prokuratorem i to z miejsca odosobnienia.


--------------------------

wal

Balcerek wie, co mówi, przecież był w Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, potem schłodził rozwój III RP i rozwalił (na szczęście) Unię Wolności. Wyjątkowy szkodnik, do tego bufon i nienawistnik.

=================================
Odleciał?! Balcerowicz porównuje rządy PiS do Łukaszenki. Internauci reagują i przypominają mu jego "dokonania"
Obrazek

Sztandarowe kłamstwo PiS: prywatyzacja to złodziejstwo to plagiat z Łukaszenki


— w chamski sposób Leszek Balcerowicz zaatakował PiS porównując obecne rządy do systemu panującego na Białorusi na Twitterze.

Ten niczego nie sprywatyzował i w ten sposób zamroził na Białorusi socjalizm

— dodał.

Prawdziwe złodziejstwo można uprawiać na państwowym. Zobacz PiS w państwowych firmach i co się działo w PRL

— stwierdził.

Jeśli coś się sprzedaje za kilka procent wartości, a kupuje z góry ustalona osoba, to jak to inaczej nazwać? A jak nazwać sprzedawanie przedsiębiorstw za cenę mniejszą niż wartość produktów w magazynie? A jak nazwać sprzedawanie firmy za cenę mniejszą niż jej roczny zysk?

— celnie zreplikował Marek Rogoziński na Twitterze.

Leszek Balcerowicz miał szansę, żeby milczeć, wolał jednak po raz kolejny w chamski sposób zaatakować PiS. Od czasów kiedy trzykrotnie pełnił funkcję ministra finansów (po raz ostatni w latach 1997-2000) minęło już trochę czasu, ale wciąż żyją luzie, którzy pamiętają wątpliwe zasługi Balcerowicza dla polskiej gospodarki.

Były v-ce premier, minister finansów Leszek Balcerowicz, który dziś tak brutalnie i kłamliwie atakuje polski rząd jest współodpowiedzialny za tzw. prywatyzację, wręcz aferalną, tych dwóch polskich, wielkich firm; PZU SA i Pekao SA. Sprzedano je w 1999 r. w wielce podejrzanych okolicznościach za bezcen.

— przypomina na portalu wPolityce.pl Janusz Szewczak.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/410306-od ... lukaszenki
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

k.l.

Zwlekajcie dłużej jeszcze z doprowadzeniem hgw przed komisję. Bezkarność rozbestwia.


-----------------------------------

max

Bufetowa to V kolumna PiS. Przecież nikt tak jak ona nie potwierdza własnym działaniem, że reforma sądownictwa jest bezwzględnie konieczna.

---------------------------------

Zdenek

Wyjątkowo bezczelna baba. Wie że tkwi w tym reprywatyzacyjnym bagnie po uszy i jest na cenzurowanym, więc robi co może, by sparaliżować Komisję Weryfikacyjną.

=========================

Powtórka z Sądu Najwyższego? Hanna Gronkiewicz-Waltz chce, by TSUE zablokował prace Komisji Weryfikacyjnej!
Obrazek
Panika w ratuszu! Wniosek do TSUE ma opóźnić prace komisji. Pomysł prawników Hanny Gronkiewicz-Waltz jest prosty. Chcą, by to Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odpowiedział na pytania dotyczące postępowania przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym.

Chodzi o sprawę tzw. postępowania ogólnego. Ratusz zaskarżył sposób przeprowadzania tych spraw do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Przegrał jednak w sądzie. Hanna Gronkiewicz-Waltz skierowała więc skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, wnosząc, by WSA skierował pytania prrejudycjalne sprawę do TSUE, a „zabezpieczeniem” (rak jak w sprawie pytań SN do TSUTSUMU) ma być zablokowaniem prac komisji.

Patryk Jaki i Sebastian Kaleta nie kryli dziś oburzenia pomysłem prawników warszawskiego ratusza.

PO chce zablokować pracę Komisji Weryfikacyjnej poprzez wniosek do TSUE! Wygraliśmy z HGW w WSA sprawę o ich udział w postępowaniu przed Komisją. Wobec tego HGW złożyła wniosek o zablokowanie prac KW przez TSUE(…) Ludzie z PO stają w obronie mafii reprywatyzacyjnej, a nie za interesem publicznym. Panie Rafale! Niech pan pokaże, że jest pan skuteczny i niech ten wniosek będzie wycofany. Na razie szampany strzelają u mafiozów reprywatyzacyjnych.

– skomentował Patryk Jaki

Ulica, kamienica i zagranica.

– stwierdził Sebastian Kaleta.

Wiceprzewodniczący Komisji Weryfikacyjnej nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia ze sprawą polityczną, a nie sporem prawnym.

Pali sie PO grunt pod nogami. @hannagw chce by TSUE rozpoznał jej pytania w trybie przyspieszonym.(…).Sebastian Kaleta podał/a dalej Patryk Jaki Jeśli myśleliście, że PO juz zrobiła wszystko by utrudnić pracę #KomisjaWeryfikacyjna, myliliście się. Teraz @hannagw chce by wyrok WSA podważył TSUE.Konsekwentnie będziemy przesłuchiwać świadków, skompromitowanych urzędników, handlarzy roszczeń, czyścicieli kamienic.

– napisał Kaleta na twitterze.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/410531-po ... ywatyzacji
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Korek666

Telefon służbowy to żadna atrakcja.
Szef może zadzwonić w dowolnym momencie i ściągnąć mnie z urlopu.
A laptop służbowy do użytku prywatnego to też służy do monitorowania co w sieci robi pracownik po pracy. Tylko szaleńcy go używają prywatnie.


--------------------------------

bezrobotny plus

Jak jest tak wspaniale i cudownie to dlaczego co drugi Polak jest bierny zawodowo? Dajcie sobie spokój z naganianiem jeleni i propagandą.

=========================
Pozapłacowe benefity coraz bardziej w cenie. Już nie tylko karta na siłownię i prywatna przychodnia
Obrazek
W Polsce, jak dowodzą przeróżne badania, mamy rynek pracownika. Ludzie, wybierając pracę, zwracają uwagę na coraz więcej detali, które nie są bezpośrednio związane z zarobkami albo możliwościami awansu. Pozapłacowych aspektów pracy, które się liczą, jest coraz więcej.

Ich zestawienie przygotowała poniedziałkowa "Rzeczpospolita". Jak czytamy, coraz ważniejsza jest dobra atmosfera w pracy. Choćby dostęp do pokoju odpoczynku, w którym można na przykład uciąć sobie krótką drzemkę. Albo możliwość pogrania na konsoli.

Nie mniej ważna jest możliwość utrzymania dobrych proporcji pomiędzy czasem spędzonym w pracy, a czasem wolnym, czyli work-life balance. Jest to ważne dla 88 proc. pracowników - wynika z badania Confidence Index, prowadzonego przez firmę Michael Page. Pracownicy cenią też sobie, jeśli przez kilka dni w miesiącu mogą pracować z domu.

Coraz bardziej istotna staje się możliwość przejścia finansowanych przez firmę kursów i szkoleń. Choć jest to rzadkość - pisze "Rz" - to zdarza się, że pracodawcy opłacają nawet pracownikom studia, również zagraniczne.

Dla najmłodszego pokolenia liczy się możliwość realizowania w pracy swoich ambicji, a także szef, który podzieli się wiedzą i doświadczeniem.

Popularność zyskują też takie benefity, jak dodatkowe ubezpieczenie albo karta lunchowa. Ta ostatnia, doładowana przez pracodawcę kwotą np. 200 zł, umożliwia opłacenie posiłków w pobliskich punktach gastronomicznych, co pomaga przynajmniej w części sfinansować koszty jedzenia w pracy.

Niezmiennie w cenie są też m.in. służbowy telefon, laptop, z którego możemy korzystać także po pracy, a także służbowy samochód i dofinansowanie do dojazdów do pracy.

źródło: https://www.money.pl/gospodarka/wiadomo ... 14820.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

W ciągu roku PGE, Enea, Tauron i Energa straciły na wartości 18,4 mld zł! Co się dzieje?!
Obrazek
Jeszcze rok temu wartość czterech największych polskich spółek energetycznych (PGE, Enea, Tauron i Energa) wyceniana była na giełdzie w Warszawie na 46,3 mld zł. Minął rok i wycena tych spółek spadła o 18,4 mld zł do poziomu 27,9 mld zł! Co takiego się wydarzyło, że wartość strategicznych przedsiębiorstw kontrolowanych przez Skarb Państwa spadła w tak krótkim czasie o blisko 40 proc.?

Odpowiedź na zadane powyżej pytanie jest prosta. Po pierwsze: wszystkie spółki (PGE, Enea, Tauron i Energa) w przeważającej mierze produkują energię elektryczną z węgla, a to staje się coraz bardziej kosztowne (coraz więcej trzeba bowiem płacić za uprawnienia do emisji CO2 - w ciągu kilku miesięcy ich ceny wzrosły o kilkaset procent). Po drugie: część ze wspomnianych spółek zaangażowana jest w nierentowne projekty węglowe w górnictwie. Efekt jest taki, że wycena takiej spółki, która wchodzi swoim kapitałem w coś, co nie będzie przynosić zysków, musi automatycznie spadać.

Po trzecie: brak dywidend. Posiadając akcje PGE, Enei, Taurona lub Energi raczej się na nich nie zarobi (nawet, gdy spółki te będą generowały zyski; po prostu nie będą one dzielone na akcjonariuszy). Po czwarte: polityka. Każda z tych spółek jest kontrolowana przez Skarb Państwa (czytaj: rząd). Nie musi to oznaczać nic złego, ale inwestor giełdowy powinien uwzględniać wiążące się z tym pewne czynniki ryzyka (które w przypadku części wymienionych powyżej spółek już się zmaterializowały - patrz "po drugie").

Efekt jest taki, że jeszcze rok temu (tj. 4.09.2017 r.) za jedną akcję PGE na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie trzeba było zapłacić 14,50 zł. Wczoraj było to już tylko 9,10 zł, co zmniejszyło kapitalizację tej spółki z poziomu 27,111 mld zł do 17,014 mld zł. W przypadku Enei za jedną akcję trzeba było zapłacić 15,01 zł. Dziś to już tylko 8,63 zł, co oczywiście zmniejszyło całkowitą wartość tej spółki z poziomu 6,626 mld zł do 3,809 mld zł. Nie inaczej było w przypadku Tauronu. Rok temu za jedną akcję trzeba było płacić 3,93 zł. Obecnie cena ta kształtuje się na poziomie 1,98 zł. Kapitalizacja spółki spadła w tym czasie z 6,887 mld zł do zaledwie 3,470 mld zł. Jedna akcja gdańskiej Energi rok temu kosztowała 13,73 zł. Obecnie za jedną akcję tego koncernu trzeba płacić 8,75 zł, co wpłynęło na jej wycenę, która spadła z poziomu 5,685 mld zł do 3,623 mld zł.

Inwestorzy giełdowi chcą przede wszystkim zarabiać pieniądze. Jeśli strategiczne dla bezpieczeństwa energetycznego kraju spółki nie dają ku temu perspektyw (bo koszty emisji CO2 są coraz większe, bo nierentowne aktywa węglowe będą coraz bardziej "toksyczne", bo brakuje dywidend a ryzyko polityczne jest duże), to nie powinno nas dziwić, że ich wycena giełdowa spada. Pytanie tylko - gdzie jest granica? Jak tanie mogą być największe polskie przedsiębiorstwa?

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul9/0453 ... tansze.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

marco

przykro mi Lechu, ale nawet praca dla Ciebie w stanie wojennym nie zmieni mojej opinii o Tobie teraz. TERAZ JESTES JUZ TYLKO ZALOSNYM PAJACEM, strąciłeś autorytet prezydenta pod dno szamba

-------------------------------

jerzykosciuk2@jerzykosciuk2

Ty wioskowy chłopku-roztropku. Śp.Anna Walentynowicz przejrzała cię kapusiu dlatego podpisami swoich "zaufanych" usunąłeś ją z Solidarności a potem z iście chłopską zawziętością sekowałeś Ją na każdym kroku. Kiedy już zostałeś prezydentem Polski zażyczyłeś sobie przejrzeć własną teczkę z IPNu a oddałeś same okładki i gdyby nie wdowa po Kiszczaku to Polacy nigdy nie dowiedzieli by się o twojej niechlubnej przeszłości. I ty masz czelność kapusiu zabierać głos w sprawach dotyczących Polski, Polaków, Rządu i jego korzystnej dla kraju polityce? Ty masz czelność publicznie obrażać człowieka, który syna swego wychował na Polaka, którym szczycić się możemy w kraju i za granicą. A ty swoje latorośle jak wychowałeś? Poza jednym Jarosławem pozostali odziedziczyli po tobie wszystkie najgorsze cechy! Oszukałeś Polaków! Ja na ciebie głosowałem i do końca życia będę mieć z tego powodu wyrzuty sumienia!


------------------------------

Austeria

Panie Wałęsa, ja wiem na pewno, że całe zło, które pan ludziom wyrządzał i wyrządza wróci do pana. Matka Boska w klapie jest cierpliwa, ale oceni pana właściwie i to jest nieuchronne!

---------------------------------

Adam Zabokrzycki

W czasie gdy powstawała Solidarność Walcząca Lech Wałęsa walczył w Arłamowie: pił alkohol wiadrami i zagryzał wątróbką i węgorzami. Przytył 16 kg. Gospodarka tego nie wytrzymała i socjalizm upadł.

==============================
Kompletnie oszalał? Wałęsa oskarża Kornela Morawieckiego o współpracę z SB. Jest też tradycyjny bluzg na Kaczyńskich
Obrazek

Czy kolejne wpisy Lecha Wałęsy w mediach społecznościowych jeszcze kogoś szokują? Wydaje się, że każdy kolejny jedynie powoduje coraz większe zażenowanie. I tak jest tym razem, kiedy były prezydent przekonuje, że Kornel Morawiecki był „zdrajcą pomagającym SB”.

K. Morawiecki gra bohatera a przecież to zdrajca pomagający SB i komunistom w momencie ciężkiej walki Solidarności


—napisał na Facebooku Lech Wałęsa.

Co więcej we wpisie Wałęsy? Standardowo, trochę bluzgów o Kaczyńskich i „montowaniu” przez nich teczek „Bolka”.


Nie chcę, ale muszę zdemontować pojawiające się kłamstwa.

Kaczyńscy do momentu wyrzucenie z Kancelarii Prezydenckiej wykonywali moje zalecenia i polecenia. Rozmowy i ustalenia w rozbiciu koalicji Jaruzelskiego były realizowane na moje polecenie i moje warunki. Opór przeciw, w tamtym czasie po stronie Solidarności był duży. Po wyrzuceniu Kaczyńscy zaczęli montować na papierach SB i innych sprawę agenta BOLKA. Kończąc tą zbrodnie Teczkami Kiszczaka. Już dziś wiadomo kto to fizycznie wykonywał i kto w tym pomagał.

Sprawa sp A .Walentynowicz: Pani Walentynowicz przykro mi, ale została wyrzucona z hukiem z Solidarności, gdybym o tym wiedział nie pozwoliłbym. Zobaczcie w tej sprawie protokół i podpisy pod nim.

K. Morawiecki gra bohatera a przecież to zdrajca pomagający SB i komunistom w momencie ciężkiej walki Solidarności organizuje podział zakładając Solidarność Walczącą. Zignorowaliśmy jego i jego organizacje .uważając popaprańca jako kretyna który nie jest w stanie nic mądrego zrobić ..L. Wałęsa

więcej: https://wpolityce.pl/polityka/410515-cz ... awieckiego
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Anonim

Trzeba przypomnieć, że to światły i fenomenalnie mądry elektorat warszawski ,oddał na Niemca Tuska ponad 200.000 głosów , a Tusk go olał i wbrew przysięgom uciekł do Brukseli/Berlina

---------------------------------


obserwator

Jest kims nadzwyczajnym. Jest nadzwyczajnym lobuzem i kolaborantem.

---------------------------

piotryupiter

Ryżemu bije szajba. Przewróciło się w główce od poklepywania po plecach przez Merkel i Putina

=======================
„Tusk nie jest kimś nadzwyczajnym”. Dosadne słowa wiceszefa komisji ds. Amber Gold
Obrazek
Donald Tusk musi przyzwyczaić się do tego, że państwo polskie będzie zachowywało się wobec niego tak, jak w przypadku każdego innego obywatela. Tusk nie jest nikim nadzwyczajnym - powiedział w rozmowie z Niezalezna.pl poseł Kukiz'15, Tomasz Rzymkowski.

Donald Tusk nie stanie 5 listopada przed komisją śledczą ds. Amber Gold – chce to zrobić 23 października, czyli dwa dni po pierwszej turze wyborów samorządowych. I przed II turą wyborów na włodarzy (wójtowie gmin, burmistrzowie, prezydenci miast) w wyborach samorządowych.

W imieniu Donalda Tuska zaproponowałem komisji śledczej ds. Amber Gold, by został on przesłuchany 23 października

- poinformował dziś mec. Roman Giertych.

Jeśli Donaldowi Tuskowi nie pasuje termin przesłuchania w dn. 5 listopada to powinien wskazać kolejny, wolny dzień, w którym mógłby się stawić przed komisją. Jako członkowie komisji prosilibyśmy, żeby uzasadnił, dlaczego akurat 5 listopada mu nie pasuje. Pan Donald Tusk jest wzywany w charakterze świadka, na podstawie Kodeksu Postępowania Karnego i powinien uzasadnić, dlaczego tego dnia nie może się stawić, to nie jest tak, że mu się nie chce, powinny być do tego przesłanki obiektywne. Świadek sam nie wyznacza sobie terminu, w którym może być przesłuchany, bo za chwilę wejdzie komisji na głowę

– powiedział w rozmowie z Niezalezna.pl poseł Kukiz'15, wiceprzewodniczący komisji śledczej ds. Amber Gold, Tomasz Rzymkowski.

Nasz rozmówca podkreślił, że "Donald Tusk musi przyzwyczaić się do tego, że państwo polskie będzie zachowywało się wobec niego tak, jak w przypadku każdego innego obywatela".

Tusk nie jest nikim nadzwyczajnym

– dodał.

źródło: http://niezalezna.pl/234997-tusk-nie-je ... amber-gold
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

klasyczny moher

Oj tam, oj tam. Był roztargniony bo myślał o rozprawie. Albo sprawdzał działanie ochrony i zabezpieczeń oczywiście na potrzeby służbowe. Albo sprawdzał skuteczność immunitetu...

-----------------------------------

Robortek

I co komu po aktach oskarżenia. Uniewinnienie leży już gotowe w szufladzie. Najdalej za 6 miesięcy sędzia Robert W. będzie ponownie orzekał.

---------------------------------

krawiecfranek

Kiedy kolej tego który był roztargniony?


==============================
Koniec z pobłażaniem dla kasty! Jest akt oskarżenia wobec sędziego Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu ws. kradzieży sprzętu elektronicznego
Obrazek

Do sądu trafił akt oskarżenia wobec sędziego Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu Roberta W.; chodzi o zarzuty dwu kradzieży sprzętu elektronicznego - poinformowała PAP Prokuratura Krajowa. Za przestępstwo kradzieży grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.


Jak poinformowano oskarżeniem objęta została także żona sędziego Ewa W., której prokuratura zarzuciła dokonanie jednej kradzieży. Akt oskarżenia przygotowany przez Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej trafił do Sądu Rejonowego w Wałbrzychu.

Według prokuratury, materiał dowodowy wskazuje, że 4 lutego 2017 r. w markecie w Wałbrzychu sędzia W. - wspólnie z żoną Ewą - dokonał kradzieży dwóch głośników, dwóch pendrivów oraz kabla o łącznej wartości ponad 2,1 tys. zł. Prokuratura podawała też, że dwa dni później - 6 lutego 2017 r. - w markecie we Wrocławiu sędzia W. dokonał kradzieży dwóch głośników, 13 pendrivów, dwóch kart Micro SD i słuchawek o łącznej wartości ponad 2,4 tys. zł.

W. twierdził, że przedmioty te kupił wcześniej - ale nie okazał dowodu zapłaty. Tłumaczył też, że te rzeczy wniósł, bo „nie było nikogo przy wejściu, by to zgłosić” - czemu zaprzeczyli świadkowie z marketu.

Dzięki monitoringowi ze sklepu pracownicy obserwowali, jak 6 lutego 2017 r. sędzia wkłada do koszyka różne akcesoria i przy pomocy cążek i nożyka przełamuje ich zabezpieczenia. Puste opakowania odkładał na półki, a znajdujący się w nich wcześniej sprzęt wkładał do kieszeni. W. zatrzymano za linią kas. Skradzione akcesoria, cążki i nożyk miał w kieszeni - podawała już wcześniej prokuratura.

Z kolei w oparciu o analizę zapisów monitoringu ustalono, że kradzieży 4 lutego 2017 r. dokonały dwie osoby - kobieta i mężczyzna.

Ustalono, że kobietą była podejrzana Ewa W., zaś mężczyzną był jej mąż Robert W., sędzia Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu

— przekazała prokuratura.

W wyniku przeszukania w miejscu zamieszkania Ewy W. i Roberta W. ujawniono i zabezpieczono m.in. dwa głośniki i kabel o takich samych numerach seryjnych, jak numery seryjne znajdujące się na pustych opakowaniach ujawnionych w sklepie

— poinformowała PK.

W końcu lutego Sąd Najwyższy utrzymał decyzję niższej instancji w sprawie uchylenia immunitetu W., co otworzyło prokuraturze drogę do postawienia sędziemu zarzutów.

Immunitet sędziemu W. w pierwszej instancji uchylił we wrześniu zeszłego roku Sąd Apelacyjny w Warszawie jako sędziowski sąd dyscyplinarny. SA uznał wtedy, że wniosek prokuratury w „wyjątkowo wysokim stopniu” uprawdopodobnia postawienie W. zarzutów. Od tamtej decyzji odwołała się obrona sędziego. Obrońca wnioskował o powołanie biegłego, w celu ustalenia stanu psychicznego sędziego w momencie czynu.

SN uznał jednak, że choć taki wniosek obrony jest zrozumiały i uzasadniony w całej sprawie, to jednak nie ma znaczenia na etapie postępowania o uchylenie immunitetu.

Sąd w tym postępowaniu nie musi mieć absolutnej pewności, że przestępstwo zostało popełnione, tylko ocenia dowody przedstawione wraz z wnioskiem prokuratury oraz to, czy przedstawiona w tym wniosku wersja wydarzeń jest dostatecznie uprawdopodobniona, a zachowanie cechuje się większym niż znikomy ładunkiem społecznej szkodliwości

— wskazywał SN.

W połowie października zeszłego roku Sąd Najwyższy utrzymał natomiast decyzję o obniżeniu wynagrodzenia i o zawieszeniu sędziego W.

Materiał dowodowy sprawy jest porażający i przygnębiający. Wyrządza niepowetowaną szkodę wymiarowi sprawiedliwości

— mówił przy okazji uzasadniania tamtej decyzji sędzia SN Zbigniew Myszka.

źródło: https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/4108 ... c-sedziego
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

I'm not a robot


Leżę : D Znakomita opowiedź !! :D


============================
Chcieli pożyczyć na imprezę... krzyż z Giewontu. Takiej odpowiedzi chyba się nie spodziewali
Obrazek
Do dyrekcji Tatrzańskiego Parku Narodowego napływają najróżniejsze wnioski, prośby i skargi, jednak jedno z zapytań, które wpłynęło do TPN w ostatnim czasie, musiało mocno zaskoczyć jego adresatów. Jak informuje portal rmf24.pl, ktoś przesłał do dyrekcji TPN prośbę o... wypożyczenie krzyża z Giewontu.

- Wszelkie rekordy pobił wniosek o wypożyczenie krzyża na Giewoncie. Taki wniosek spłynął do nas na piśmie w związku z pewną imprezą organizowaną w naszym kraju

- powiedział w rozmowie z rmf24.pl dyrektor TPN, Szymon Ziobrowski, którego, jak podkreśla portal, niewiele jest już w stanie zaskoczyć w kwestii kierowanych do dyrekcji Parku wniosków.

Dyrektor nie mógł powiedzieć, kto był wnioskodawcą wypożyczenia krzyża, jednak ujawnił, jaką odpowiedź wystosowała dyrekcja.

- Odmówiliśmy, uzasadniając to tym, ze trzeba by go wypożyczyć razem z Giewontem


- stwierdził Ziobrowski.

Nie byłby to na pewno łatwy w transporcie ładunek, choć sam krzyż też jest sporym obiektem. Jest wysoki na 17,5 m (z czego 2,5 m jest wkopane w skałę) i waży niespełna 2 tony. Na Giewoncie stanął w 1901 r. z inicjatywy zakopiańskich parafian.

źródło: http://niezalezna.pl/235024-chcieli-poz ... podziewali
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

jakub.klaus

Bardzo ważne - gdy wybuchła afera FOZZ, sekretarz KW miał 4 pokojowe mieszkanie, wczasy w Bułgarii lub 100 USD po 24 PLN w dawnej Jugosławii. Pieniadze z FOZZ potrzebne były do wykupu polskiego majątku narodowego, za ta aferą stoją morderstwa to była po prostu kasa na wykupienie Polski - głupole mówia o przedawnieniu , amber gold, a nawet reprywatyzacja Warszawy to "pikuś" w porównaniu z FOZZ!!!

============================
Przełom w wyjaśnieniu „matki wszystkich afer”? Jest zgoda na ekstradycję „mózgu afery FOZZ”
Obrazek

Portal tvp.info ustalił nieoficjalnie, że Dariusz Przywieczerski, były prezes Universalu i domniemany „mózg afery FOZZ”, zostanie wydany Polsce. Zgodę na jego ekstradycję wydały Stany Zjednoczone.

Polski wymiar sprawiedliwości poszukuje Przywieczerskiego od ponad 12 lat – był on poszukiwany od marca 2005 roku. To właśnie wtedy Sąd Okręgowy w Warszawie skazał go na 3,5 więzienia za udział w aferze Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Sąd uznał, że Przywieczerski wyprowadził z Funduszu około 1,5 mln dolarów.


Wydając wyrok sąd zdecydował o aresztowaniu byłego prezesa Universalu. Ten jednak, zapewne przeczuwając skazanie, nie pojawił się na ogłoszeniu wyroku i zniknął. Według nieoficjalnych informacji Dariusz Przywieczerski miał od razu wyjechać z Polski i utrzymywać się z pieniędzy na kontach w zagranicznych bankach – zauważa tvp.info.

Biznesmen przez większość czasu spokojnie mieszkał zagranicą – najpierw na Białorusi, potem uciekł za ocean. W USA prowadził kilka firm.

W lipcu Sąd Okręgowy w Warszawie wystosował do Departamentu Stanu USA wniosek o ekstradycję Przywieczerskiego. W grudniu Amerykanie poprosili o uzupełnienie dokumentów. Sprawa zaczęła się ciągnąć i wkrótce o niej zapomniano – czytamy na tvp.info.

Afera FOZZ była przez wiele lat tuszowana. Osoby, które zajęły się opisywaniem i wyjaśnianiem afery były narażone na ataki nieznanych sprawców. Osoby, które odegrały kluczową rolę w ujawnieniu afery FOZZ zginęły - Michał Falzmann oraz Walerian Pańko. Falzmann zmarł na zawał serca, Pańko w wyniku wypadku samochodowego.

źródło: http://niezalezna.pl/235181-przelom-w-w ... afery-fozz
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

To błąd ekipy Tuska z 2008 roku winduje dziś ceny prądu w Polsce. Warto o tym pamiętać
Obrazek
Jeszcze do 2008 roku Polska była traktowana jako światowy lider ograniczania emisji CO2. Wszystko pozmieniało się kiedy władzę przejęła ekipa PO, która dość bezrefleksyjnie zaakceptowała unijne propozycje, aby poziom redukcji emisji CO2 liczyć nie na bazie danych z roku 1988 (wynikających z Protokołu z Kioto i stawiających Polskę w korzystnej sytuacji), ale na bazie danych z roku 2005 (korzystnych dla państw "starej UE"). Efekt? Koszty produkcji prądu w Polsce są właśnie windowane do niespotykanych poziomów.

Głównym czynnikiem, który dziś winduje koszty produkcji prądu w Polsce jest unijny "podatek" związany z emisjami CO2 do atmosfery. Tak zwane "uprawnienia do emisji" 1 tony CO2 (funkcjonujące w ramach europejskiego obszaru wspólnotowego) w ciągu ostatnich kilku miesięcy podrożały o ok. 500 proc., z poziomu 5 euro do poziomu 25 euro.

Tak drastyczny wzrost to efekt sztucznego ograniczenia podaży tych uprawnień przez brukselskich eurokratów, którzy uznali że ograniczanie emisji CO2 na terenie Unii Europejskiej idzie zbyt wolno, więc trzeba będzie jakoś w tym "dopomóc". Podjęcie decyzji o ograniczeniu liczby uprawnień spowodowało skokowy wzrost ich cen (firmy emitujące CO2 do atmosfery muszą je kupować), a tym samym przełożyło się na koszty produkcji energii elektrycznej.

W przypadku Polski, gdzie ponad 80 proc. energii jest produkowana w elektrowniach węglowych, tak drastyczny wzrost cen prądu musi się przełożyć na konkurencyjność całej gospodarki. Problemu prawdopodobnie by nie było (albo jego skala byłaby znacznie mniejsza), gdyby nie dwie - jakże ważne, ale mało znane w publicznym dyskursie - decyzje rządu PO-PSL.

W 2008 roku, kiedy kształtowały się ramy europejskiej "polityki klimatycznej", ekipa Tuska dość bezrefleksyjnie zaakceptowała unijne propozycje, aby poziom redukcji emisji CO2 liczyć nie na bazie danych z roku 1988 (które wynikały z Protokołu z Kioto), lecz na bazie danych dotyczących emisji z roku 2005. Ktoś zapyta - ale o co chodzi i dlaczego było to takie ważne? Już śpieszę z wyjaśnieniem. Otóż w latach 1988 – 2005 nasz kraj zanotował rekordową redukcja emisji CO2 (o 31,9 proc.). W tym samym czasie inne kraje europejskie zamiast obniżyć emisję zgodnie z protokołem z Kioto, znacząco ją podniosły. Na przykład Hiszpania aż o 48 proc., Portugalia o 41 proc., Włochy o 12,1 proc. Inne kraje zdołały zredukować swoją emisję CO2 w o wiele mniejszym stopniu niż Polska: Niemcy o 17,5 proc., Wielka Brytania o 14,5 proc., a Francja zaledwie o 0,8 proc.

Dlaczego to takie istotne? Tutaj trzeba wspomnieć o drugiej, równie ważnej decyzji ekipy Tuska, czyli zgodzie na tzw. "pakiet klimatyczny" przewidujący, że każde państwo UE ograniczy swoje emisje CO2 w latach 2013 - 2020 o 20 proc. Problem w tym, że punktem odniesienia dla tego pakietu nie był poziom emisji z 1988, lecz z 2005 roku.

Gdyby ekipa Tuska nie zgodziła się na przyjęcie unijnych propozycji, aby poziom redukcji emisji CO2 liczyć na bazie z roku 2005, to założenia do pakietu klimatycznego na rok 2020 nasz kraj spełniałby z automatu. Kłopoty miałyby natomiast państwa "starej UE", dla których ograniczenie emisji o 20 proc. względem poziomu z roku 1988 mogłoby być nie lada wyzwaniem.

Bezprecedensowy spadek emisji CO2, który notowany był w Polsce w latach 1988 - 2005, dziś praktycznie nie ma znaczenia. Polska jest skazana na ponoszenie gigantycznych kosztów obowiązywania unijnego "podatku emisyjnego", który powoli, acz konsekwentnie, z roku na rok będzie coraz bardziej ograniczał konkurencyjność naszej gospodarki. Produkcja energii elektrycznej w innych państwa UE będzie tańsza i bardziej opłacalna, aniżeli w Polsce. Wszystko to efektem kluczowej (z perspektywy czasu) decyzji ekipy Donalda Tuska, aby punktem odniesienia w zakresie "polityki klimatycznej" były niekorzystne dla Polski (a korzystne dla państw "starej Unii") wolumeny emisji CO2 z 2005 r...

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul9/0453 ... -pradu.htm


Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

vwłodek

pani Jando...wycieruch nie może mieć służby...wycieruch powinien sam służyć...pani jako osoba z tzw. awansu społecznego,będąca pupilem władzy komunistycznej rości sobie prawa pisane i nie pisane,które przysługują warstwie do której pani nigdy mimo wielu zabiegów nie będzie przynależeć...gosposię i kucharkę miała moja babcia,dopóki pani pogrobowcy nie wywieźli jej na Sybir.Pani próbuje się nobilitować kosztem biednych obywatelek Ukrainy...ciekawe jak one same znoszą pani sławne już w Warszawie wybuchy wściekłości... pani marzy się polska służba,ale polska służba mająca się za uczciwą nigdy nie pójdzie na służbę do szmalcowników,a pani jest świetlanym przykładem szmalcownika w spódnicy...


==============================

Janda żali się w „Wyborczej”! W kraju nie ma chętnych, by jej sprzątać i gotować
Obrazek
Jak Krystyna Janda udziela wywiadu "Gazecie Wyborczej" to od razu wiadomo, że będzie ciekawie. Nie zawiedliśmy się też tym razem. Pokrzywdzona "dobrą zmianą" aktorka przyznała, że w Polsce nie może znaleźć osoby, która będzie zajmować się jej domem. I to od 45 lat!
Przez 45 lat dorosłego życia mam problem ze znalezieniem gosposi. Wolę zagrać w teatrze i w nim zarobić pieniądze, żeby dobrze zapłacić gosposi. Ale nie ma takich osób. Na szczęście są panie z Ukrainy.


- przyznała dziś Janda w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej".

Jeszcze niedawno Janda miała inny stosunek do obywateli Ukrainy. Jak informował portal wp.pl, aktorka powieliła w swoich mediach społecznościowych fałszywą informację o tym, jakoby to Ukrainiec Wiaczesław Skidan był agresywnym uczestnikiem protestu przed Pałacem Prezydenckim. Jak się okazało, była to osoba... łudząco do niego podobna. Skidan otrzymywał wiele wulgarnych komentarzy, włącznie z pogróżkami. Jednak to nie robiło wrażenia na zwolennikach "totalnej opozycji" powielających tego "fake newsa".

Krystynie Jandzie pozostaje życzyć znalezienia odpowiednich osób do zajmowania się jej dobytkiem. Szkoda tylko, że nie podała adresu, bo być może po tym wywiadzie spłynęłoby do niej mnóstwo ofert. Ale jeszcze nic straconego - zawsze po jakimś czasie można ponowić ogłoszenie...

źródło: http://niezalezna.pl/235321-janda-zali- ... -i-gotowac
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Obrazek
Sieci chwalą się sprzedażą prawdziwie polskich towarów. Biedronka okleja owoce naklejkami, Lidl ma reklamy z polskimi dostawcami, producentami i markami, a Netto promuje produkty z certyfikatami „Doceń polskie”.

Jeden z naszych czytelników, podczas rozmowy o polskim węglu nagle zmienił temat: - Wie pani, czytam gazety, oglądam telewizję, do internetu też zaglądam. I co jakiś czas pojawiają się w mediach nawoływania do tego, by kupować tylko polskie produkty - mówi pan Andrzej z Bydgoszczy. - Ale jak rozpoznać, czy ten produkt jest rodzimy, a inny już nie? Ten z zagranicznej firmy, ale wykorzystującej polskie płody rolne i zatrudniający polskich pracowników jest zły, a produkt tutejszej firmy korzystającej, np. z zagranicznych półproduktów czy materiałów, już tak? No jak to z tym jest?

Moda na „polskość” powraca


Dla większości z nas, jak wynika z tegorocznego badania Kantar TNS - „Moda na polskość. Postawy, opinie i oczekiwania Polaków” (dane opublikowano w lipcu) wynika, że informacja o tym, że produkt został wyprodukowany w naszym kraju, zachęca do zakupu 87 proc. Polaków. Kolejne pozycje zajęły wskazania związane z lokalnością, rodzinnością i ekologicznością. Najsłabiej przekonują zapisy odwołujące się do renomy marki jako znanej, światowej oraz to, że dany produkt jest wyprodukowany w Unii.

63 proc. z nas uważa, że kupowanie zagranicznych produktów osłabia pozycję Polski. Dwie trzecie badanych stwierdziło także, że na rynku można znaleźć polskie odpowiedniki większości zagranicznych produktów. Sześciu na dziesięciu Polaków jest zdania, że jesteśmy krajem samowystarczalnym.

Więcej : https://plus.gazetawroclawska.pl/tajemn ... r/13473070
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Skoro wiekszosc z tych spraw

juz sie przedawnila i bandyci moga spac spokojnie,nie oddadza tego co nam zrabowali to po co to ruszac?To tylko wywoluje potworna frusracje ze pozostali bezkarni,ze nie zwroca nic z tego co zrabowali

-----------------------------------------------------

fritz@fritz

Cytat: "Może Przywieczerski jest kartą przetargową w jakiejś grze dotyczącej umieszczenia czy nieumieszczania wojska amerykańskiego w Polsce, sprzedawania czy niesprzedawania nam jakiegoś złomu. Niestety tak się rozgrywa sprawy na najwyższych szczeblach władzy."
Niestety, Pani Izabela moze miec 100% racji i to jest przerazajace bo tak niekorzystne dla Polski.

=================================

Żona Michała Falzmanna opowiada: "Mąż od początku uważał, że sprawa FOZZ jest niebezpieczna"
Obrazek
Mąż od początku uważał, że sprawa FOZZ jest niebezpieczna. Powiedział, że nadepnął na ogon ośmiornicy. Włamywano się do nas do domu, ale poza starym rowerem nic nie zginęło. Włamywacze zawsze zostawiali bałagan w dokumentach

— mówi portalowi wPolityce.pl Izabela Brodacka-Falzmann, wdowa po Michale Falzmannie, inspektorze Najwyższej Izby Kontroli, który ujawnił aferę FOZZ.

wPolityce.pl: Dlaczego Amerykanie właśnie teraz zdecydowali się wydać Polsce Dariusza Tytusa Przywieczerskiego Polsce?

Izabela Brodacka Falzmann:
Nie wiem. Amerykanie są niewątpliwie naszym sojusznikiem i jak mówi oficjalna polityka mamy się wzajemnie wspierać. Zastanawiam się jednak czy Amerykanie nie chcą przykryć tą ekstradycją jakiegoś wydarzenia. Pan Przywieczerski bardzo dużo wie. Nie wiem, czy nie służył Amerykanom jako konsultant. „Baranina”, który był u nas przestępcą, w Austrii był konsultantem służb specjalnych. Może Przywieczerski jest kartą przetargową w jakiejś grze dotyczącej umieszczenia czy nieumieszczania wojska amerykańskiego w Polsce, sprzedawania czy niesprzedawania nam jakiegoś złomu. Niestety tak się rozgrywa sprawy na najwyższych szczeblach władzy.

Sądzi pani, że Przywieczerski podzieli się swoją wiedzą z polskim wymiarem sprawiedliwości i naszymi służbami?

Wątpię. Dobrze wie, że w jego dobrze pojętym interesie jest milczenie. Chociaż nie wygląda na człowieka twardego, jest rozsądny i będzie milczał. Gdyby Przywieczerski chciał mówić, trochę by się w Polsce zmieniło. W sprawie FOZZ dwadzieścia lat temu skazano płotki. Pomimo pełnionych tam funkcji, Janina Chim i Grzegorz Żemek to były jednak płotki. Żemek dosyć szybko wyszedł z więzienia. Po wyjściu na wolność oszukał zakłady futrzarskie. Nie zrezygnował ze swoich przyzwyczajeń. Chyba teraz nadal pilnuje swoich interesów. Można by przyjąć cyniczną wizję, że teraz również i pan Przywieczerski będzie pilnował swoich interesów w Polsce.

Otrzymał niski wyrok, dwa i pół roku więzienia.


Więcej: https://wpolityce.pl/polityka/411356-zo ... osmiornicy
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

rob

Na łamach naszej Niezależnej chcę podziękować Panu Sośnierzowi. Takich europosłów nam potrzeba, Zmiażdzył Pan tych zdrajców - cyt. "Tylko mordy drzecie" za korytem.

--------------------------------

rob

Dziad długo nie pociągnie. Powiesi się na skarpecie.


-----------------------------

Anonim

Jak można nie dyskutować o takiej wielkiej aferze FOZZ w TVN i POLSAT???


------------------------------

Anonim

te tv powstaly z tych pieniedzy wiec co sie dziwic ze nie beda o sobie mowic :D


==========================

"Przez FOZZ zginęło wiele osób" - goście "Woronicza 17" o matce wszystkich afer
Obrazek
Goście Michała Rachonia w programie "Woronicza 17" w TVP Info rozmawiali dziś między innymi o ekstradycji ze Stanów Zjednoczonych do Polski jednego z odpowiedzialnych za aferę FOZZ - Dariusza Przywieczerskiego. Senator Jan Filip Libicki przyznał, że ministerstwu sprawiedliwości należy się za to pochwała. - Każda ekstradycja osoby skazanej jest sukcesem - dodał.

- Dobrze, że procedura ekstradycji się zakończyła. Trwała ponad 10 lat. Oczywiście niedobrze, że afera FOZZ nie została rozliczona do dziś. Te kwoty, które padają, robią ogromne wrażenie, bo mówimy o miliardach dolarów

- powiedział sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha.

- Natomiast to, że dochodzi do wydania (Przywieczerskiego) i będzie odbycie skazania w Polsce, to jest to symboliczna rzecz, która powinna nastąpić - dodał.

Jednocześnie zaznaczył, że "skutki afery FOZZ są odczuwalne do dziś, bo to, że możliwe było takiego rodzaju funkcjonowanie, które polegało na tym, że miliardy dolarów wykorzystywane były na szkodę polskiej gospodarki, a nie poniesiono za to odpowiedzialności to na pewno oddziaływało też przez wiele lat".

- Dziś prawdopodobieństwo, że w tej sprawie dojdzie do jakichś skazań jest niewielkie - dodał Paweł Mucha

- Bardzo się cieszymy z tej ekstradycji. Ta "matka wszystkich afer" jest jednym z korzeni III RP, tego systemu, który w pewnych aspektach dobiegł końca

- powiedział poseł PiS Marcin Horała.

Więcej + video: http://niezalezna.pl/235463-quotprzez-f ... tkich-afer
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Lista 10 kontrowersyjnych prywatyzacji III RP. Oto jak pozbywano się wielkiego majątku Skarbu Państwa
Obrazek
Po 1989 roku rządzący nami politycy wyprzedali ponad 8 tys. przedsiębiorstw. Niestety przy prywatyzacji wielu z nich dochodziło do poważnych nieprawidłowości. Nieraz wąskie grupy ludzi uwłaszczały się na polskich fabrykach za skandalicznie małe pieniądze. Wystarczyło mieć odpowiednie dojścia, układy i trochę pieniędzy (lub możliwości zaciągania odpowiednich kredytów). Znamienne jest to, że najwięcej państwowych firm wyprzedawano w czasach, kiedy u władzy byli Balcerowicz, Lewandowski i Tusk.

Poniżej zupełnie subiektywna lista 10 prywatyzacji polskich przedsiębiorstw, które gdy spojrzymy przez pryzmat współczesnych standardów mogą budzić mniejsze lub większe kontrowersje.

10. Exbud, czyli jak Wejchert z Walterem pomnożyli majątek pod nadzorem Balcerowicza
: Exbud był flagową spółką budowlaną z czasów PRL. Na początku III RP funkcjonowało prawo, zgodnie z którym aby prywatyzacja spółki Skarbu Państwa mogła dojść do skutku, trzeba było znaleźć jakiegoś "inwestora z zagranicy". No i znaleziono - była to ulokowana w Luksemburgu spółka... ITI. Wkrótce okazało się, że dzięki prywatyzacji Exbudu przyszły założyciel TVN wielokrotnie pomnożył zainwestowany majątek. Czytaj więcej http://niewygodne.info.pl/artykul9/0438 ... Exbudu.htm

9. Radomska Fabryka Łączników, czyli jak szukać okazji na wyprzedażach: W 2010 roku Ministerstwo Skarbu Państwa w rządzie Tuska postanowiło sprywatyzować radomską Fabrykę Łączników za 1,43 mln zł. Nowy właściciel zaciągnął mnóstwo kredytów i szybko zadłużył Fabrykę, a po roku ogłosił upadłość. Pracę w straciło około 400 osób. Syndyk masy upadłości, który przejął kontrolę nad fabryką po ogłoszeniu upadłości, oszacował jej całkowity majątek na... 40 mln zł (mimo, iż rząd sprzedał ją za 1,43 mln zł)! Czytaj więcej http://niewygodne.info.pl/artykul6/0276 ... znikow.htm

8. Ciech, czyli doktor Jan kupuje polską chemię
: W czerwcu 2014 r. rząd Donalda Tuska sprzedał spółce z Luksemburga należącej do Jana Kulczyka pakiet kontrolny 19,972 mln akcji zarządzanego przez państwo chemicznego giganta - spółki Ciech. Cenę za 1 akcję ustalono na poziomie 31 zł. W grudniu 2015 r. NIK publikuje raport na temat prywatyzacji tego chemicznego giganta. Kontrolerzy nie mają wątpliwości - Ministerstwo Skarbu Państwa zarządzane przez ekipę PO-PSL dopuściło się niegospodarności i braku należytej dbałości o interesy państwa polskiego podczas prywatyzacji ww. spółki. Ciech został sprzedany za zaledwie 619 mln zł. Piszę "zaledwie" bowiem w ciągu dwóch kolejnych lat firma ta wygenerowała dla swoich nowych właścicieli blisko 940 mln zł czystego zysku! Czytaj więcej http://niewygodne.info.pl/artykul8/0427 ... -Ciech.htm

7. Zakłady Papiernicze w Kwidzynie, czyli zmodernizuj i sprzedaj za połowę wartości: W 1992 roku doszło do głośnej prywatyzacji należących do Skarbu Państwa Zakładów Celulozowo-Papierniczych w Kwidzynie. Zakłady te zostały wielkimi nakładami zmodernizowane i na początku lat 90-tych stanowiły prawdziwą perłę wśród wszystkich zakładów produkcyjnych w Polsce. Janusz Lewandowski zgodził się je sprywatyzować za 120 mln USD, mimo iż niektóre szacunki mówiły, iż są warte dwukrotnie więcej.

6. KWB Adamów, czyli jak Tusk sprzedał właścicielowi Polsatu kopalnię węgla
: W 2012 roku ekipa Tuska sprzedała spółce ZE PAK (należącej do Zygmunta Solorza-Żaka) pakiet kontrolny akcji Kopalni Węgla Brunatnego Adamów S.A. za 67,3 mln zł, mimo że wartości księgowa tej spółki wynosiła 144,6 mln zł, nie była ona zadłużona, co roku przynosiła zyski i posiadała wolne środki obrotowe w wysokości 65,2 mln zł! Co ciekawe - Aleksander Grad, który jako minister Skarbu Państwa w rządzie Tuska rozpoczął proces prywatyzacji tej kopalni w 2016 r. został prezesem zarządu ZE PAK. Czytaj więcej http://niewygodne.info.pl/artykul7/0363 ... -cenie.htm

5. SPEC. Czy ludzie z PO naprawdę musieli wyprzedawać wszystko co cenne i przynosiło zyski?
Stołeczne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej (SPEC) było największą miejską firmą zajmującą się energetyką cieplną w całej UE. Zmodernizowana infrastruktura oraz duże nakłady inwestycyjne spowodowały, że jakość usług ciepłowniczych w Warszawie stała na bardzo wysokim poziomie, a ceny należały najniższych w Polsce. Co istotne - SPEC generował spore zyski. W 2009 r. było to 36 mln zł. Niestety, Hanna Gronkiewicz-Waltz podjęła wówczas decyzję (wbrew woli mieszkańców), aby to świetnie działające przedsiębiorstwo-monopolistę wyprzedać firmie z zagranicy. Czytaj więcej http://niewygodne.info.pl/artykul8/0416 ... ieczna.htm

4. PKP Energetyka, czyli jak sprzedać "kurę znoszącą złote jaja": PKP Energetyka to spółka kluczowa dla bezpieczeństwa kraju. Jest monopolistą w zakresie dystrybucji energii elektrycznej do kolejowej sieci trakcyjnej i jedynym właścicielem sieci zasilającej trakcję elektryczną linii kolejowych w Polsce. Będąc pod kontrolą Skarbu Państwa co roku notowała spore zyski (2012 - 65 mln zł; 2013 - 90 mln zł; 2014 - 49 mln zł). Niestety, rząd Ewy Kopacz wpadł na pomysł, aby PKP Energetykę sprywatyzować i tuż przed oddaniem władzy sprzedał ją prywatnemu funduszowi z Luksemburga. Czytaj więcej http://niewygodne.info.pl/artykul7/0312 ... e-jaja.htm

3. Polskie Huty Stali, czyli jak modelowo zaniżyć ceny sprzedawanych akcji: W 2003 r. podjęto decyzję o prywatyzacji Polskich Hut Stali SA (huty w Krakowie, Dąbrowie Górniczej, Świętochłowicach i Sosnowcu). Rząd oraz ministerstwa skarbu i gospodarki (opanowane przez polityków SLD) zgodziły się wówczas na sprzedaż pakietu 22,1 proc. akcji tej spółki za kwotę 6 milionów zł (przy kilku warunkach). Późniejszy raport NIK stwierdził jednak, że na potrzeby prywatyzacji wycenę spółki zaniżono o blisko 2 miliardy zł, a najlepszym tego dowodem był fakt, że już w 2004 r. spółka miała 1,7 miliarda zł zysku na czysto! Czytaj więcej http://niewygodne.info.pl/artykul8/0420 ... -Stali.htm

[b2. PZU, czyli prywatyzacja za którą trzeba by zapłacić wielomiliardową karę[/b]: W 1999 roku została podpisana między Skarbem Państwa a portugalsko-holenderskim konsorcjum Eureko umowa, zgodnie z którą ówczesny rząd Jerzego Buzka sprzedał 20 proc. akcji PZU za kwotę 2 miliardów złotych. Równocześnie 10 proc. akcji odsprzedano bankowi Millenium (wówczas BIG Bank Gdański). W aneksie do umowy prywatyzacyjnej podpisanym w 2001 roku zawarta została klauzula sprzedaży Eureko dodatkowych 21 proc. akcji przez Skarb Państwa. Klauzula pozostawała jednak niezrealizowana, co stało się przyczyną konfliktu pomiędzy Eureko (posiadającym łącznie 33 proc. akcji), a Skarbem Państwa (dysponującym 55% akcji). Eureko złożyło pozew do Międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego w Londynie. Ten wydał werdykt, zgodnie z którym Polska miała być odpowiedzialna jest za "opóźnienie prywatyzacji PZU na szkodę konsorcjum Eureko". Finalnie rząd Tuska w 2009 roku zgodził się zapłacić 4,75 mld zł kary na rzecz Eureko, co finalnie zakończyło spór o posiadanie 21 proc. akcji PZU. Czytaj więcej http://niewygodne.info.pl/artykul8/0388 ... -afera.htm

1. TPSA, czyli jak państwowego giganta sprzedać innemu państwowemu gigantowi (tyle, że z zagranicy) przy udziale doktora Jana: Telekomunikacja Polska SA (TPSA) pod koniec lat 90-tych była monopolistą na rynku telekomunikacyjnym w naszym kraju. Ta potężna firma obsługiwała nie tylko 10 mln klientów (stan na 2000 r.), lecz także zarządzała krytyczną infrastrukturą obronną kraju (na którą wydano wcześniej setki milionów złotych). Z jakiegoś jednak powodu rządzący nami politycy zdecydowali, aby TPSA sprywatyzować. Problem w tym, że prywatyzacja okazała się być pseudoprywatyzacją, bowiem TPSA kupiła państwowa spółka francuska, która weszła w układ z lokalnym oligarchą. Czytaj więcej http://niewygodne.info.pl/artykul8/0411 ... mowali.htm

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul9/0453 ... III-RP.htm
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Bing [Bot]  »  2 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM